Dodaj do ulubionych

Emigracja na poważnie

16.05.15, 14:58
Ciekawi mnie dlaczego z tematu emigracji robi się na tym forum taki dramat. Zupełnie tego nie rozumiem. Mam wielu znajomych którzy zdecydowali się na emigrację, wśród nich single, w parach lub całe rodziny i nie znam jednego przypadku kiedy emigracja ta byłaby aktem desperacji jak to się tu przedstawia. Nie były to osoby które ze znalezieniem pracy w Polsce miały problem, po prostu uważały że na wyjeździe tylko zyskają, w sensie znacznie wyższych niż tu zarobków, zdobycia doświadczenia, nauki ewentualnie odbycia stażu w miejscu o o większym prestiżu (np. po doktoracie), zobaczenia kawałka świata, kontaktu z żywym językiem itd. Nie uważam że emigrują tylko tego typu osoby ale przedstawianie zjawiska emigracji jako tylko i wyłącznie dramatu gdy ktoś ma nóż na gardle jest zwyczajnie oderwaniem od rzeczywistości
Obserwuj wątek
    • oqoq74 Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 15:48
      Otóż to. Wszystko zależy od ludzi, tego co chcą wyjeżdżając osiągnąć. Czy chodzi o wyjazd, bo tutaj są faktycznie w krytycznej sytuacji, czy jest to wyjazd z uwagi na chęć zdobycia doświadczenia, nauczenia się czegoś nowego, poznania nowej kultury?
      Nie można wszystkich wyjeżdżających wrzucić do jednej grupy.

      Znam osoby, które wyjechały i wróciły, znam takie, które niedługo wrócą i takie, które nie mają zamiaru wrócić.
      • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 15:55
        Tak, tez mnie to dziwi bo, jak juz pisalam, moi znajomi wyemigrowali dokladnie w stylu, o ktorym pisze autorka watku. Przeciez to nie zsylka na Sybir. Samoloty lataja, granice otwarte. Z Anglii kolega czesciej przyjezdza niz ja jezdze do swojego rodzinnego miasta, ze Stanow przylatuja 1-2 razy w roku, a jeden kolega na kazde swieta. Gdzie ten dramat?
        • najma78 Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 16:18
          Dla mnie dramatem jest ilosc ludzi jaka wyemigrowala z pl oraz to ze ta liczba sie powieksza.
          • rafalzalu Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 16:31
            Masz rację, że to jest dramat. Ale nie sprowadzajmy całego problemu do pieniędzy.
            Ja, na przykład, miałbym pod względem finansowym lepiej gdybym został w Polsce.
          • baltycki Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 17:40
            Bez przesady, emigracja niektorych jest korzystna dla Polski.

            • kropkacom Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 09:20
              I co? Wpisujesz się jakoś w ten filmik osobiście? Łapy opadają...
              • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 11:49
                kropkacom napisała:

                > I co? Wpisujesz się jakoś w ten filmik osobiście? Łapy opadają...

                Żeby tylko łapy..
              • baltycki Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:07
                Nie, nie wpisuje.
                Dlaczego Cia lapy opadaja?
                Nie wiedzialas, ze nie ma jednego obrazu emigracji?
                • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:25
                  Tyle że ty pokazujesz jeden.
                  • baltycki Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:54
                    Mylisz sie, ja widze caly przekroj emigracji, w przeciwienstwie do jednego, przedstawianego na forum, obrazu skladajacego sie z samych sukcesow.
                    To panie z forum falszuja obraz emigranta przedstawiajac go jednostronnie.
                    Emigacja = sukces, co nie zawsze jest prawda, emigrantow bez sukcesu az nadto w necie, wystarczy obejrzec ich losy na YT.
                    • kropkacom Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 19:30
                      Emigrantów na YT to sobie mogą oglądać forumki co siedzą w Polsce. Ku pokrzepieniu wink Jak lubią. Ty masz mieć własny, codzienny obraz emigranta z pierwszej ręki. No bo jak inaczej?

                      • baltycki Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 09:37
                        Nie ograniczaj mi zrodel informacji.
                        Pokazanie roznorodnosci losow emigracyjnych, nie jest promocja jednego z nich.
                        • kropkacom Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 14:12
                          Sam się ograniczasz. Ty nie pokazałeś poza tym różnorodności, bo niby gdzie?
                          • baltycki Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 15:28
                            > Sam się ograniczasz.

                            "Ty masz mieć własny, codzienny obraz emigranta z pierwszej ręki."
                            Odbieram Twoja rade jako ograniczenie.
                            Moj wlasny obraz nie jest obrazem pelnym.

                            Co prawda, innym radzisz czerpanie wiedzy z forum.
                            "Gdybyś w dodatku czytała, bez selekcji wstępnej, co tu piszemy miałabyś jakiś obraz chociaż jeśli chodzi o wyjazdy kilku forumek na forum."

                            > Ty nie pokazałeś poza tym różnorodności, bo niby gdzie?
                            Na forum, na ktorym los emigranta jest przedstawiany wylacznie jako pasmo sukcesow, pokazanie drugiego bieguna, jest wlasnie pokazaniem roznorodnosci emigracji.
                            • kropkacom Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 15:43
                              Nawet jeśli obraz emigranta ograniczysz tylko do ciebie (zakładam, że jednak nie żyjesz na bezludnej wyspie i spotykasz ludzi) to przynajmniej będzie uczciwy obraz. No chyba, że nie jesteś uczciwy w stosunku do siebie. smile

                              No przykro mi, że komuś poza Polską się udało i jest zadowolony.
                              > Na forum, na ktorym los emigranta jest przedstawiany wylacznie jako pasmo sukce
                              > sow, pokazanie drugiego bieguna, jest wlasnie pokazaniem roznorodnosci emigracj
                • kropkacom Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 18:51
                  Moment... A nie, wiedziałam big_grin Dlaczego wobec tego promujesz ten akurat?
            • majenkir Re: 18.05.15, 14:23
              baltycki napisał:
              > Bez przesady, emigracja niektorych jest korzystna dla Polski.


              A skad pewnosc, ze to Polacy?
    • joa66 Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 17:20

      ale przedstawianie zjawiska emi
      > gracji jako tylko i wyłącznie dramatu gdy ktoś ma nóż na gardle jest zwyczajnie
      > oderwaniem od rzeczywistości


      Obawiam się, że ten "dramat" robią sami emigranci..
      • kropkacom Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 09:18
        Niektórzy robią, inni nie.

        Nie musisz się obawiać joa. big_grin Gdybyś w dodatku czytała, bez selekcji wstępnej, co tu piszemy miałabyś jakiś obraz chociaż jeśli chodzi o wyjazdy kilku forumek na forum.
        • joa66 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:35
          kropka, prosiłam w innym wątku - podaj swoje źródła informacji, bo narawdę muszą byc ciekawe wink eot
          • kropkacom Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 11:42
            Czego źródła??
            • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 19:59
              Informacji. Przecież nie Wisły.
              • kropkacom Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 20:03
                Jakich informacji?
    • cauliflowerpl Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 19:37
      Bo taki jest stereotyp, a stereotypy kochane są.
      - do Uk
      - za chlebem
      - na zmywak (nigdy tego nie zakumałam. W tym UK zmywarek nie ma? Czy są tak skomplikowane, że trzeba dodatkową masową siłę roboczą sprowadzać do ich obsługi? Bo Hiszpania to kraj barowo-kawiarniano-restauracyjny, a instytucja "zmywakowego" nie istnieje)
      - mieszkają w dzielonych mieszkaniach, obowiązkowo z innymi Polakami
      - Polsat instalują w pierwszym tygodniu pobytu
      - nie znają lokalnego języka
      - ciułają na wakacje w Polsce
      - jedzą wyłącznie pierogi i kiełbasę
      - i tęsknią, tęsknią za ojczyzną, ale przyznają się dopiero po wódeczce wypitej z innym rodakiem.

      I nic tam, że Polacy emigrują dość masowo od lat ponad dziesięciu, że zjawisko jest znane, że powstała na ten temat masa publikacji, artykułów, filmów i książek. Że każdy chyba zna osobiście kilka osób, które wyemigrowały.
      Stereotyp trzyma się niewiarygodnie dobrze.
      I tej wersji - że to tylko utwierdzony stereotyp - się trzymam wink
      • princesswhitewolf Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 19:46
        W tym UK zmywarek nie ma?

        lol, no i ile jest potrzebnych tych posad "na zmywaku" zajmujacych sie wsadzaniem do tych zmywarek. Caly milion z hakiem przyjezdnych Polakow podjelo sie programu czystosci restauracji w UK? lol
        • joa66 Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 19:50
          off top - "zmywaka" nie należy traktować dosłowniesmile To symbol pracy znacznie poniżej kwalifikacji.
          • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 19:59
            Nie znam ani jednej osoby, ktora emigrowala i pracuje ponizej kwakifikacji. Wszystkie pracuja normalnie w zawodzie. Znam dwie, ktore wykonuja prace na przyslowiowym zmywaku, ale to sa osoby bez zadnych kwakifikacji wiec trudno powiedziec, ze pracuja ponizej nichwink
            • joa66 Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 20:05
              A ja nie znam ani jednej, która emigrowała (po 2004). Czy to jest dowód na coś? smile
              • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 07:28
                To jest dowod na to, ze nieprawdziwy jest stereotyp jakoby WSZYSCY emigranci wyjezdzali z koniecznosci i teraz magistry zasuwaja na zmywaku. A troche taka teze sie lansuje.
                • joa66 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:33
                  Ale kto taką tezę lansuje? Czy nie sami emigranci (ich część) i politycy?

                  To przecież oczywiste, że tak wielka i jednak przypadkowa grupa ludzi nie może być jednorodna.
                  • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:39
                    A tego to nie wiem. Politykom kazdej opozycji taki obraz pasuje, na bank. Emigranci - mozliwe. Taki obraz ze znanych mi w realu postaci lansuja te wlasnie dwie osoby, ktore pracuja "na zmywaku". Tylko nie wiem jako kto mialyby pracowac w Polsce bez zadnego wyksztalcenia? I nie mowie tu o profesurach, wyksztalcenia konkretnego zawodowego tez nie maja.
                    • joa66 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:49
                      Jest grupa emigrantów obecna w mediach (chyba, że to wymysł dziennikarzy) która mówi o sobie mniej więcej tak: "Skonczyłem w Polsce 5 fakultetów , znam 5 języków i nie ma dla mnie pracy. Ostatnio dostałem ofertę jako przedstawiciel handlowy, to ja już wolę tutaj na zmywaku pracować."
                      • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:52
                        Przedstawiciel handlowy może wyciągać 5000 zł.
                        • joa66 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:57
                          Nie wiem, to był tylko przykład pewnej grupy emigrantów.
                      • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:57
                        I wierzysz w to, ze tak wyksztalcona i rzutka osoba pracuje na zmywaku? Ja nie.
                        • joa66 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 11:08
                          Wierzę bo statystycznie jest to jak najbardziej możliwe.

                          Wierzę, bo dostanie pracy "w zawodzie" po studiach jest tak samo łatwe/trudne tu jak i tam.

                          Nie wierzę bo wszelkie dyskusje na temat losów absolwentów (samych zainteresowanych, jak i osób trzecich) są oparte na subiektywnych informajach o wartości owych "fakultetów" i stopnia świetnej znajmosci języków. Absolwent opisany w poprzednim wątku to może być absolwent np architektury na PW i zarządzania na SGH z udokumentowaną znajomością 2 jezyków na poziomie C2 i trzech na poziomie co najmniej B2. Może to być też absolwent wyższej szkoły im Józka Tornistra, filia w Bieliczkach Małych, kierunek politologia (niedokończony) , kierunek dyplomacja europejska (dokończony) który potrafi zakupic papierosy w pięciu językach.
                        • princesswhitewolf Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 11:47
                          tak wyksztalcona i rzutka osoba pracuje na zmywaku? Ja nie.

                          alez iskierko popelniasz tutaj zasadniczy blad. Mianowicie stawiasz znak rowna sie miedzy wyksztalceniem akademickim a "rzutkoscia", operatywnoscia. A to sa dwa czynniki jakie niekoniecznie ida w parze. Powiem wiecej, obserwowalna jest powtarzalnosc, ze im bardziej wyksztalcona osoba tym mniej "rzutka" i zdolna do wyjscia poza znany schemat konczenia kolejnych fakultetow. Instytuty naukowe na uczelniach sa pelne osob nieoperatywnych jakie poza szkola nie potrafia odnalezc sie w praktycznym swiecie. Znam doktora filiozofii- ogrodnika w UK.
                          Takich przypadkow jest pelno.
                          • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:18
                            Nie napisalam ze wyksztalcona rowna sie rzutka tylko - wysztalcona i rzutka. Jezeli doktor filozofii pracuje jako ogrodnik to oznacza, ze w Anglii rownie silnie nie umie znalezc pracy w zawodzie co w Polsce - wiec trudno to poczytywac za minus akurat Polsce. A ze za prace nisko kwalifikowana lepiej placi bogatszy kraj niz biedniejszy, to oczywiste. Ale dalej nie jest to problem WYLACZNIE Polski, ze dla doktora filozofii nie ma pracy w zawodzie.
                      • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 14:01
                        Jakieś linki na to masz?
                      • azja-od-kuchni Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 17:45
                        Tv nie oglądam za dużo może gdzieś tacy ludzie są , ale na serio na żywo nie spotkałam ani 1 sztuki która "na zmywaku" zasuwałaby jakiś dłuższy czas .. Poznałam za to młodego chłopaka po pegagogice , który nie mając pomysłu na siebie wyruszył w podróż do okoła świata... Pracował chyba w 15 krajach na zmywaku, na statkach , grał na ulicy a ja go spotkałam w japońskim hotelu ... pracował jako menadżer miał dziewczynę wynajmował mieszkanie , ale znalazł swoją przystań.
                    • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:56
                      I jeszcze dodam bo sie wkurzylamwink osoby, o ktorych mowie nigdy nie przejawialy i nie przejawiaja w dalszym ciagu jakichkolwiek checi do zdobycia zawodu, czy kwalifikacji. Nie, one pojda do pracy nawet ciezkiej, beda narzekac i zrzucac wine na caly swiat jak im ciezko i jak sa poniewierani. Refleksja, ze nie nadaja sie do niczego innego niz bycie najtansza niewykwalifikowana sila robocza - nie pojawia sie. Trzeba zmienic wladze, pogonic ICH i nastanie wieczna szczesliwosc i sprawiedliwosc spoleczna. A oni dostana mila, nieobciazajaca prace za GODZIWE pieniadze. Im sie przeciez nalezy bo SOM. Ta sprawiedliwosc mial zapewnic Kukiz, teraz Duda. Oni wtedy w glorii wroca do Polski. Najbardziej mnie zdumiewa, ze to nie sa osoby glupie, ktore intelektualnie nie umialyby ogarnac. Ale nie chca, wola sprzatac, narzekac i pielegnowac swoja krzywde.
                      • rafalzalu Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 11:28
                        No jeśli biadolą to fakt, wkurzające. ALE większośc z tych,którzy nie mają kwalifikacji i nie chce im się uczyć wyjechało po to żeby dostwać GODZIWE pieniądze za swoją pracę. Bo nawet jak oboje pracują "na kasie" to stać ich na własne lokum (mały dom lub mieszkanie - nie rezydencję z basenem), samochód ( kilkuletni Ford a nie nowe BMW), wakacje (Hiszpania a nie Malediwy) i życie bez dramatów zaraz przed pierwszym. I to im się nie należy bo SOM tylko dlatego, że uczciwie pracują.

                        Tobie się może nie mieścić w głowie jak tojest że komuś nie chce się "rozwijać" ale wiele osób tak ma.

                        I większość z nich nie narzeka tylko im się wydaje, że Pana Boga za nogi złapali. I wali ich co się dzieje w PL bo wracać i tak nie planują.

                        Ja widzę bardziej taki obraz emigranta (jeśli już mamy myśleć stereotypowo, bo naprawdę trzeba braku wyobraźni żeby tak dużą grupę ludzi wsadzać do jednego worka)
                        • princesswhitewolf Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 11:54
                          to o czym mowisz to mniejszosc.
                          Najwieksza grupa wyjezdnych to ludzie jacy sa tak naprawde dosc leniwi. W Polsce nie chcialo im sie ciulac wiec wyjechali jak wydawalo im sie do "Eldorado" gdzie mieli i maja nadzieje, ze w szybkim czasie zarobia ogromne pieniadze przy malej ilosci nakladu pracy.
                          Boze, ile ja mialam tutaj cwaniakow budowlancow naciagaczy na moim "poletku"... Albo ogrodnika co to za £500 zetnie mi pol metra galezi z drzewa lol...

                          Porzadni ludzie zajmujacy sie praca fizyczna typu budowlanka zostali w Polsce bo maja tam pracy w brud.Wyjechali oportunisci + troche uczciwych ludzi z Polski wschodniej gdzie faktycznie ciezej o prace.
                          Wyjechali rowniez mlodzi wyksztalceni ludzie w sumie bo chcieli przygody, poznac nowa kulture a przy okazji byc w stanie sie utrzymac. Malutka grupa to poszukiwani specjalisci.

                          Owszem kazdego historia jest inna ale sa pewne trendy. Obawiam sie ze Poszukiwaczy Zlota jest spory procent.


                          • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 11:58
                            Masz jakieś dane na ten temat? Bo póki co, to dla mnie opowiadasz jakieś historie cokolwiek dziwne..
                          • rafalzalu Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 12:08
                            Może to kwestia osobistych doświadczeń, ale się nie zgodzę. Tych co do Eldorado jechali to dużo było 10 lat temu jak się ludziom wydawało,że pieniądze leżą na ulicy i taki dobrobyt że sprzątaczka Mercedesem do roboty jedzie wink

                            No i też kwestia definicji "leniwych". Jak ciężko i uczciwie pracują to nie nazwałbym ich leniwymi tylko dlatego, że mają inny pomysł (lub jego brak) na życie niż my. I budowlańcy mają masę ( i z tego co słyszę, dobrze płatnej) pracy w PL. Ale co z tymi "sklepowymi" i resztą szeroko pojętych usług? W PL też by się nie rozwijali/nie robili kariery ale jakmogą mieć wygodniej za tą samą pracę to wyjeżdżają.
                            Noi trzeba jednak trochę inicjatywy i sprytu żeby się spakować i zacząć od nowa.

                            A że głupich i leniwych nie brakuje to fakt. Ale nie opisałbym tak większości.
                            • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:40
                              Kurcze, ale nie o tym jest dyskusja, ze sklepowa wiecej zarobi w Anglii niz w Polsce. Ani o braku ambicji sklepowej do zostania fizykiem jadrowym. Chodzi o sklepowa, ktora w Anglii sklepowa bedac biadoli, ze pracuje ponizej kwalifikacji i jak Kukoz wygra wybory to ona w Polsce hoho kim bedzie. I za jakie pieniadze. I NIE dlatego, ze planuje zmienic zawod tylko ot tak - stanie sie swiat pieknym i sprawiedliwym.
                              • rafalzalu Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 14:39
                                Odniosłem się do wypowiedzi princesswhitewolf "Najwieksza grupa wyjezdnych to ludzie jacy sa tak naprawde dosc leniwi."

                                Co do tego co napisałaś wyżej to pełna zgoda. Jak nic Ci się nie chce zmienić to nie stękaj. Za żadnych rządów nie będzie podane na tacy.
                            • princesswhitewolf Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 09:18
                              Może to kwestia osobistych doświadczeń,

                              owszem. zatrudnialam roznych Polakow do takich i tamtych prac i to moje osobiste doswiadczenia.

                              No i też kwestia definicji "leniwych". Jak ciężko i uczciwie pracują

                              niestety wielu z nich nie ( z mojego doswiadczenia). Pewna sprzataczka sprzatala mi 3 godziny lazienke wielkosci 2 x 3 metry. Innej specjalnoscia bylo "usypywanie" i "ulewanie" wszystkiego co tylko mialam ( proszki,zywnosc itd). A budowlancy pracowali po 4 godziny dziennie i wiecznie chcieli pieniedzy " na zapas" a nie to co opisalismy na dany tydzien w umowie. Boze ilu ja tu mialam polskich cwaniaczkow... Mialam pewnego "managera" jaki stal i zupelnie ale to zupelnie nic nie robil tylko jeczal ze jest taki biedny, a jego pracownik zaiwanial jak szalony.Uczciwych jest duzo mniej. Uczciwych to akurat mialam z Polski wschodniej paru bo tam faktycznie nie ma pracy i ludzie szanuja robote jak juz dostana.
                              • snakelilith Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 12:20
                                princesswhitewolf napisała:

                                Boze ilu ja tu mialam polskich
                                > cwaniaczkow...

                                Cwaniakiem nikt się nie rodzi. Cwaniakom widocznie przyszło żyć w warunkach zachęcających do cwaniactwa. A jeżeli wymieniamy się już osobistymi doświadczeniami, to też zatrudniałam polskiego kafelkarza. Nie dlatego, że był tańszy, bo fachowcy wcale nie są już tańsi od tych lokalnych, ale dlatego, że był dyspozycyjny. Lokalni nie chcieli przyjść w pasującym mi terminie. Mój kafelkarz pochodził ze Śląska i był dobrym fachowcem. Problemem było tylko, że był alkoholikiem. Na początku myślałam, że wykorzystuje fakt, że jestem z Polski, spoufala się i testuje piwem i gotowymi mieszankami w butelkach typu wódka z sokiem moją cierpliwość, ale szybko zauważyłam, że on bez odpowiedniej porcji z samego rana nie może po prostu pracować. Od prawie 20 lat krążył pomiędzy Polską, a pracą dorywczą w Niemczech, a faceci ciągle na walizkach i bez rodziny często piją, by zabić uczucie osamotnienia. Szkoda, bo pracował szybko i dobrze. Chciałam polecić go sąsiadce, ale dowiedziałam się, że się zapił na śmierć, wątroba u 55 latka nie wytrzymała. Dla gazety to pewnie ta patologia, której należało się z kraju pozbyć, ale mnie żal jest faceta, bo w innych warunkach, w innym kraju może życie potoczyłoby mu się inaczej.
                                • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 15:02
                                  Alkoholicy to niestety problem międzynarodowy, całkiem sporo ich w bogatej i zamożnej Skandynawii na przykład. Syta, dużo bogatsza niż Polska Anglia ma na przykład najwyższą liczbę młodocianych alkoholików. To trudny problem, nie do końca zbadany nawet przez naukowców. Piją i zapijają się młodzi i piękni aktorzy i piosenkarki, tak polscy, jak zagraniczni. Pierwszą publiczną alkoholiczką była Betty Ford. To zbyt poważny i skomplikowany problem by chamsko i lekko go przerzucać na konkretną narodowość i życie w konkretnym kraju. W tym samym kraju, osoby czasem w gorszej sytuacji niż fliziarz nie zostają alkoholikami.
                                  • snakelilith Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 16:04
                                    gazeta_mi_placi napisała:

                                    > Alkoholicy to niestety problem międzynarodowy, całkiem sporo ich w bogatej i za
                                    > możnej Skandynawii na przykład.

                                    A czy ja napisałam, że to problem polski? Napisałam tylko, że popie...lona sytuacja życiowa zmuszająca kogoś do życia na walizkach z daleka od rodziny, w towarzystwie zachęcającym do picia, może przyczynić się do alkoholizmu. A facet leniem i złym fachowcem nie był, prawdziwa złota rączka. Zmarnowany ludzki potencjał.
                                    A w Skandynawii problem z alkoholem jest mniejszy niż ci się wydaje pustaku, sprawdź statystyki zanim polecisz stereotypem. W Szwecji i Norwegii pije się nawet stosunkowo mało, poniżej europejskiej przeciętnej, jedynie Finlandia i Dania mają nieco wyższe statystyki. Najwięcej alkoholu konsumuje się w krajach postkomunistycznych - na Ukrainie, na Węgrzech, w Czechach, Bułgarii, Rumunii, w krajach bałtyckich. W Polsce też nie tak mało.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 17:20
                                      Podaj link do statystyk. Bo według mojej wiedzy Polska od dawna nie jest już w czołówce europejskiej, a plasuje się po środku skali. Faktem jest, że w krajach cywilizowanych wśród alkoholizmu młodocianych, przed Polską przoduje Anglia, przykre, że taki bezpieczny, zamożny i tolerancyjny kraj dopuszcza do tego by byli u nich już 10 letni mali alkoholicy.
                                      • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 17:26
                                        Nie no, 12 miejsce w skali świata, to żadna czołówka..
                                        wiadomosci.onet.pl/swiat/12-krajow-w-ktorych-spozywa-sie-najwiecej-alkoholu/45x7x
                                        • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 19:48
                                          https://naforum.zapodaj.net/thumbs/f356396cd288.jpg


                                          Dziękuję za uwagę.
                                          • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 19:54
                                            Niewielki błąd statystyczny big_grin
                                            • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 20:00
                                              17 miejsce na 25 państw Europy to faktycznie czołówka i mały błąd.
                                              • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 20:38
                                                Tak, to zdecydowanie czołówka światowa i dobrze o tym wiesz, gazeciarzu.
                                              • joa66 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 21:19
                                                gazeta, co się kłócisz - skoro panie mówią, że Polacy piją bardzo dużo to znaczy, że wiedzą co piszą wink
                                                • princesswhitewolf Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 22:30
                                                  ciekawe..myslalam ze Francuzi beda w czolowce bo oni praktycznie codziennie pija. Malo, lampke tu lampke wina tam ale systematycznie.

                                                  Co ci z tej Moldawii tak zlopia?
                                          • snakelilith Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 20:34
                                            Z którego roku te liczby?
                                            • cauliflowerpl Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 21:14
                                              ?I gdzie jest Hiszpania, się pytam?
                                      • snakelilith Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 20:31
                                        A kto mówi, że w czołówce? Wystarczy, że leży w średniej europejskiej, to ciągle wystarczająco wysoko. Natomiast w kółko przypominana przez ciebie pijacka Skandynawia, to mit. Co do UK, to według statystyk OECD i WHO kraj leży poniżej Polski.
                                  • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 16:53
                                    No rzeczywiście, Litwa to bardzo bogaty kraj..
                              • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 12:43
                                To musiałaś mieć strasznego pecha w kwestii doboru kadry pracowniczej. Ale ja cię rozumiem, ja z tych, muszą mieć twardą **pę, bo serce mam zbyt litościwe i bardzo miękkie, więc wszelaka polska swołocz próbowała mnie wykorzystać. Na początku był szok i niedowierzanie, potem rezygnacja, agresywna depresja, aż w końcu izolacja. A i tak dostaję po **pie od czasu do czasu i to tak mocno, że sama się dziwię, że jeszcze mogę siedzieć.. wink
                          • najma78 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 12:08
                            princesswhitewolf napisała:

                            Obawiam sie ze Poszukiwa czy Zlota jest spory procent.
                            >
                            >
                            Mniejszy niz ci sie wydaje. Wiekszosc wyjechala nie w poszukiwaniu zlota a pracy za ktora beda mogli zyc, oplacic rachunki, wyzywic sie, kupic odziez i buty, wyjsc do kina czy restauracji, odlozyc na wakacje i cos tam extra. Nie lenie ktorym nie chcialo sie pracowac w pl, bo wiekszosc z nich pracowalo i to rownie ciezko jak i ciezej niz tu a efekty byly mizerne. Pl jako calosc (nie tylko wchodnia czesc) ma kiepska oferte pracy jak i zarobkow. Nieco lepiej jest w duzych miastach ale wiekszosc Polakow w nich nie mieszka i nie ma mozliwosci. Ludzie leniwi nie wyjezdzaja, sa zbyt leniwi.
                            • princesswhitewolf Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 09:19
                              Mniejszy niz ci sie wydaje.

                              mozliwe, moze to po prostu charakterystyka budowlanki co wyjechala. Nie mam wgladu w inne zawody poza tymi co pracowali w pracach okolodomowych
                          • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:46
                            O wlasnie, budowlanka. Jedna z osob, o ktorych pisze nia sie para. Nikt nie zywi wiekszej pogardy do pracy fizycznej i malowania cudzych scian niz ta osoba. Jest gleboko skrzywdzona a zycie jest niesprawiedliwe, ze musi to robic. Kto winien? Rzad. Ciekawostka, ze zawsze rzad aktualnie rzadzacywink fakt, ze po skonczeniu liceum wieczorowego i chyba nawet nie podejsciu do matury osoba nie ma szans na super prace, osobie umyka. Fakt, ze po kilkunastu latach angielski umie w stopniu miernym - nieistotne. Bo marzy o milej, czystej pracy biurowej z kawka i przerwami na papierosa. A ten wstretny rzad tego nie zapewnia! Nie opisuje stereotypu tylko zywa realna osobe.
                        • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:29
                          Napisalam wyraznie, ze to co pisze dotyczy dwoch znanych mi osob, ktore pracuja na tzw zmywaku. Jest oczywiste, ze za prace powinno sie utrzymac - chodzi mi o osoby, ktore pracuja ponizej kwalifikacji. A nie mozna powiedziec, ze ktos pracuje ponizej nich jesli nie ma zadnych. I on w Polsce tez innej pracy nie dostanie - ze w Anglii sie za zmywak utrzyma a w Polsce kiepsko - z tym nie polemizuje, ale niech nie rozpacza, ze taka ciezka i upokarzajaca prace wykonuje i jest to wina rzadu. Bo jakby rzad byl inny to on wraz ze swoim brakiem kwalifikacji dostalby w Polsce lepsza. Nie dziwi mnie wcale, ze wielu osobom nie chce sie zdobywac zawodu. Ale dziwi mnie i wpienia, ze przy braku takowego oczekuja lekkiej, niewymagajacej i dobrze platnej pracy. I zeby za nia nie wyjezdzac z kraju. I nie uogolniam bo pisze o osobach, ktore znam. Natomiast WSZYSCY emigranci, ktorych znam w ktoras strone odbiegaja od stereotypu. Co swiadczy, ze stereotyp pt doktor nauk wszelakich z piecioma jezykami glodowal w Polsce i zmuszony jest sprzatac dworce w Londynie. Zapewne sa i tacy, ale przypuszczam, ze jest ich zdecydowana mniejszosc.
                          • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:33
                            Ze stereotyp doktora sprzatacza nie jest prawdziwy - nie dopisalam.
                            • najma78 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:57
                              Iskierko a za co rzadzacy Polska sa odpowiedzialni wg ciebie? Dajmy spokoj odpowoedzialnosci za brak kwalifikacji. Czy ponosza (rzadzacy) zw cos odpowiedzialnosc?
                              • iskierka3 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 14:21
                                W ogole nie rozumiem jak to pytanie ma sie do tematu. Oczywiscie, ze sa odpowiedzialni. Za cale mnostwo rzeczy. Za to, ze kawaler bez matury chce zarabiac ze dwie srednie krajowe w przyjemnej czystej pracy ale - Boze bron - nie chce uczynic ni kroku by sie do owej wymarzonej pracy przyblizyc - to na pewno rzad nie jest odpowiedzialny.
                                • najma78 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 14:34
                                  iskierka3 napisała:

                                  > W ogole nie rozumiem jak to pytanie ma sie do tematu.

                                  Widze ze nie rozumiesz. Uczepilas sie przypadkow ludzi ktorzy nie wykorzystuja w calosci potencjalu i nie robia wszystkiego aby zblizyc sie do celu. A co z tymi ktorzy to robia a jednak nie udaje im sie, zakladajac ze maja kwalifikacje, chcetnie sie ucza, nie sa leniami itp. ? Zaliczysz ich do grupy pechowcow czy moze do grupy za duzo oczekujacych? 2 mln osob wyemigrowalo, nastepny milion to zrobi w ciagu najblizszych kilku lat, wiekszosc ktorzy zostali nie jest zadowolona, ale nia sa to lenie bez kwalifikacji. Ty nie rozumiesz mojego pytania. Hmmmm...
                  • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 13:57
                    joa66 napisała:

                    > Ale kto taką tezę lansuje?
                    M.in. ty.
      • edelstein Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 19:52
        Jeszcze jest wersja,ze zmienia pampersy staruszkomtongue_out
        • cauliflowerpl Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 20:48
          Najwyraźniej zależy od kraju. W Hiszpanii - zbierają truskawki wink

          No zbierają, zbierają, wielu Polaków pracuje przy zbiorach na południu kraju. Jak weszłam do polonijnej grupy na FB to okazało się, że całkiem sporo kobiet pracuje sprzątając domy, przy zbiorach, czy innych, fizycznych pracach uważanych za profesje "niższego rzędu". Nie ma co tego faktu negować.

          Ale jakoś się utarło, że jak Polak, to właśnie takie prace MUSI wykonywać.
          W tej grupie, gdy ktoś napisał, że jest bez pracy (w dowolnym kontekście, niekoniecznie "desperacko szukam jakiejkolwiek pracy") to dostawał zaraz, całkiem sympatyczne, niewątpliwie, zapewnienia, że "jak u mnie na polu \coś wolnego będzie to dam Ci znać". Bo jak Polak - to wiadomo, ambicje jego, a przede wszystkim umiejętności, sięgają szklarni.

          Tymczasem, nie znam OSOBIŚCIE w Hiszpanii Polki, która tak zarabiałaby na życie. Fakt, taka specyfika regionu, że tu ani turystyki super rozwiniętej nie ma, ani rolnictwa, sam przemysł, a bez znajomości języka, w przemyśle pracy się nie dostanie (ewentualna odpowiedzialność firmy w przypadku, gdy wypadkowi uległ pracownik niezdolny do zrozumienia kursu BHP; pomijam fakt, że teraz każdy ma wśród znajomych jakiegoś bezrobotnego, którego chętnie do pracy wciśnie), istnieje zatem "wstępna selekcja" emigrantów.

          Więc tak - "zmywak" istnieje.
          Ale nie jest normą. A jednak cały czas się na taki obraz natykam.

          (Wychowawczyni z technikum, gdy moja mama powiedziała jej, że wyjechałam do Hiszpanii, od razu spytała, czy pracuję "na plancie", czyli przy truskawkach. W zadaniu tego głupiego pytania nie przeszkodził jej fakt, że kilka lat wcześniej zbierała laury za moje osiągnięcia w nauce. W jej mentalności, Polkę za granicą czekała wyłącznie "planta".

          Chociaż.... no tak, jak tak się zastanowić, to moja fabryka to też "planta". Jak każda inna instalacja przemysłowa big_grin )
          • snakelilith Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 01:12
            cauliflowerpl napisała:

            > Najwyraźniej zależy od kraju. W Hiszpanii - zbierają truskawki wink


            Ale to nie są żadni emigranci. To są pracownicy sezonowi. W Niemczech też tacy są. Zbierają szparagi, truskawki i inne rzeczy. Pracują zwykle krótko, nie wynajmują żadnych mieszkań, tylko mieszkają u gospodarza, w barakach, czasem śpią w samochodach. Nie mają większych kontaktów z miejscowymi, nie robią zakupów, bo oszczędzają ciężko zarobioną forsę, a wyżywienie zapewnia często pracodawca i po sezonie wracają do Polski.
            • azja-od-kuchni Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 06:00
              Cztery i poł roku za granicą Polski .... drugi kraj w którym mieszkam. Odwiedziłam w ciągu tego czasu 13 państw i nigdzie nie spotkałam Polaka który by pracował poniżej kwalifikacji na zawsze i takowe miał założenie...
              Może na początku wyjazdu ludzie biorą niższą pasadę by język podszkolić, załapać się gdziekolwiek, ale z biegiem czasu zmieniają na lepszą. Znam nauczycielki z Polski które decydowały się pracowac jako pomoc nauczyciela po to by poznać różnice kulturowe, zobaczyć jak wygląda praca w innym kraju, ale ile to trwa? Rok może dwa?
              Nie oszukujmy się ludzie ktorzy zasuwają po 10 lat na zmywaku robiliby to samo i w Polsce. Tak jak dziewczyny które sprzątają " plejsy" wink w Stanach po x lat. Te które miały głowę na karku pokończyły lokalne college, pozakładały własne firmy i już nie sprzatają tylko mają ludzi do tego ..
              • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 19:57
                A w ilu z nich pracowałaś?
                • azja-od-kuchni Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 04:46
                  Gdybym pracowała w 13 krajach w ciągu niepsełna 5 lat musiałabym chyba uprawiać najstarszy zawód świata wink Ponieważ go nie uprawiam obserwuję sobie swiat .
                  • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 09:27
                    Twój mąż wobec tego wykonuje ten najstarszy zawód? No proszę smile Nie przejmuj się, najważniejsze, że jest w stanie za to utrzymać rodzinę.
                    • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 12:46
                      W przeciwieństwie do ciebie, co? Nawet gazeta na twarz nie pomaga..
                    • azja-od-kuchni Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 14:01
                      Gazeta niestety znów Cię rozczaruję mój mąż nie wykonuje najstarszego zawodu świata ....Na 13 krajów 11 odwiedziliśmy turystycznie za to rodzinnie i w szampańskich humorach.
            • cauliflowerpl Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 09:08
              Są i tacy, co wynajmują. Oliwki, cytrusy, truskawki, i robi się z tego 9 miesięcy pracy. Pozostałe trzy na zasiłku - i tak się kręci.
            • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:47
              Ten cudowny zagraniczny pracodawca nie zapewnia swoim pracownikom godnych warunków zamieszkania i noclegu?
              • snakelilith Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 15:39
                On nie jest cudowny, tylko potrzebuje tanich robotników, a że Polacy są chętni za tyle, co proponuje, to nie musi dawać więcej. A jak Polak nie zechce, to Rumun się skusi. Do tego miejsce do spania, dostęp do prysznica, ciepły posiłek - co niby ma dawać jeszcze sezonowemu pracownikowi? Trzy pokoje z łazienką w najbliższym mieście i samochód pod domem? Nie podoba się - pracuj u polskiego rolnika. Dostaniesz na pewno pałac i służbę.
            • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 19:58
              Jak najbardziej emigranci, już w szkole mnie uczyli, że emigranci dzielą się czasowych i stałych. Pracownicy sezonowi to tzw. emigracja czasowa. I Ty masz niby wyższe wykształcenie?
              • snakelilith Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 20:22
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Jak najbardziej emigranci, już w szkole mnie uczyli, że emigranci dzielą się cz
                > asowych i stałych.

                Już w szkole uczą teraz przygotowania do emigracji? Mnie nie uczyli, bo polską edukację zakończyłam na maturze w latach 80-tych. A na wyższych studiach uczyli mnie rzeczy wymaganych na zachodnim rynku pracy.
                • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 20:28
                  Akurat wierzę bo dla Was sytuacja w Polsce zatrzymała się w roku w którym wyemigrowaliście i wszelkie zmiany dochodzą do Was z dużym trudem.
                  • snakelilith Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 20:35
                    Gdyby sytuacja w Polsce była taka, jak przed moim wjazdem, to raczej nie miałbyś okazji wypisywania głupot w internecie. Więc coś się zmieniło. Ale nie na tyle, by bić brawo. Smartphon w kieszeni każdego małolata, to jeszcze nie wyznacznik cywilizacji. Inaczej nie drżałbyś tak przed 24 maja.
              • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 12:48
                gazeta_mi_placi napisała:
                I Ty masz nib
                > y wyższe wykształcenie?
                >

                A ty nawet matury nie masz i ciągle na bezrobociu.
        • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:46
          W Polsce jest pełno agencji pośredniczących w znajdowaniu opiekunek do Niemiec, Polki tam są cenione. Sama znałam kiedyś 3 pracujące tak osoby. To wstyd jakiś czy co?
          • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 12:49
            Biorąc pod uwagę fakt, że w wątku Jana.krana wyrzygałoś jej pracę w domu opieki społecznej, to wypowiedź brzmi co najmniej dziwnie..
            • gazeta_mi_placi Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 15:29
              Zacytuj w którym miejscu krytykuję tę pracę? Raczej Ty uważasz taką pracę za coś gorszego lub wstydliwego, skoro zwykłe stwierdzenie - "Pracuje w domu opieki społecznej" traktujesz jak "wyrzygiwanie", widać o Twoim podejściu do tej ciężkiej pracy to świadczy, nie moim. Jeżeli uważasz inaczej proszę zacytuj tu mój post w którym wyśmiewam tę pracę albo uważam ją za coś gorszego, proszę o konkretny cytat lub zamknięcie się w tym temacie, inaczej będę musiał/a zgłosić hejt.
              • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 15:40
                Tak. Tak traktuję twoją wypowiedź. Przede wszystkim w kontekście tego, że córka Jana.krana kończy studia i będzie szukać pracy w kierunku jej wykształcenia. A jakiego, to Jan.kran wyraźnie napisała, więc sugerowanie, że będzie pracować, jak jej matka w domu opieki społecznej jako fizyczna (bo Jan.kran nie ukrywa swojego zajęcia zawodowego, o czym doskonale wiesz) jest po prostu chamska i prostacka.
    • lauren6 Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 19:46
      Oderwaniem od rzeczywistości jest brak umiejętności czytania. W wątku o emigracji widzę przede wszystkim podkreślanie, że masowa emigracja to dramat dla Polski, a nie samego emigranta (choć czesto tez). Nie zanegujesz chyba faktu występowania np. eurosieroctwa? Mamy pisać, że jest super, bo poza tysiącami meneli z Polski uciekły też tysiące lekarzy, wyksztalcone z naszych podatków? Daj spokój.
    • edelstein Re: Emigracja na poważnie 16.05.15, 19:51
      Zal d...e im sciska.W watkach emigranckich udzielam sie b rzadko,bo stereotypy,którymi operuja pewne forumki doprowadzaja mnie do mdlosci.
    • mynia_pynia Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:09
      Są regiony Polski gdzie widać brak młodych ludzi.
      Wrocław i okolice - do nich nie należy, nikt z moich znajomych nie wyemigrował, co najwyżej był na kontrakcie rocznym po czym wrócił.
      Natomiast okolice mojej babci - małopolska (między Krakowem a Zakopanym) dramat - wyjechała praktycznie połowa mojego kuzynostwa, ale pojechali na chwilę, zarobić, wybudować dom i wrócić, wówczas mieć dzieci, są to młodzi ludzie w wieku 22-28 lat.
      • eve-lynn Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 10:31

        > - wyjechała praktycznie połowa mojego kuzynostwa, ale pojechali na chwilę, zar
        > obić, wybudować dom i wrócić, wówczas mieć dzieci, są to młodzi ludzie w wieku
        > 22-28 lat.

        I to mnie zastanawia - wybudują te domy, porobie dzieci i z czego to utrzymają po powrocie skoro teraz na dom ani na dzieci nie są w stanie na miejscu zarobić? Nie złośliwie pytam tylko na prawdę ciekawa jestem jak to potem sie toczy.
        • najma78 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 11:12
          eve-lynn napisała:

          > I to mnie zastanawia - wybudują te domy, porobie dzieci i z czego to utrzymają
          > po powrocie skoro teraz na dom ani na dzieci nie są w stanie na miejscu zarobić
          > ? Nie złośliwie pytam tylko na prawdę ciekawa jestem jak to potem sie toczy.

          Mieszkam za granica 14 lat, Anglia wiec Polakow duzo. Spotkalam osoby ktore maja w pl mieszkania, zazwyczaj na kredyt, niektorzy bez ale wynajmuja je. Na poczatku chcieli wracac, nienktorzy nawet to zrobilo ale przyjechali z powrotem. Postanowili tu zyc, wychowywac dzieci. Planuja wrocic na emeryture. Jam z tym bedzie to sie okaze.
          Niektorzy maja tez domy, zazwyczaj poza miastami, domy stoja puste, rodzina zaglada sprawdzic czy wszystko w porzadku. Mam znajoma, oboje z mezem po 50-55 lat, maja dom w pl, duzy, urzadzony, ale w nim nie mieszkaja, bo pracy brak a jesli juz by sie znalazla to slabo platna. Tutaj kupuja dom, wlasnie dostali kredyt, w ciagu paru lat pracy nazbierali bardzo duzy wklad wlasny. Maja tu corke i wnuki. Znajoma mowi ze moze na emeryturze beda tam pomieszkiwac, latem glownie. Inny znajomy, ma dom w pl, mieszka tam zona i corka, on ty, pracuje, wynajmuje pokoj, wysyla pieniadze do pl. Widuja sie kilka razy w roku, trwa to juz pare lat. Sytuacja chora, ale nie wroci bo nie zarobi tyle co tu, a domu zostawic zal. Inni znajomi byli kilka lat 2+2, dokonczyli dom i wrocili, on przyjezdza rok w rok zarobic na opal, jakie remonty, zmiane auta itp Takich przykladow jest mnostwo.
        • rosapulchra-0 Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 12:08
          Znam jedno małżeństwo spod Krakowa. Przyjechali 10 lat temu do UK. Właśnie po to, aby zarobić na wybudowanie domu i rozkręcenie jakiegoś biznesu. Tu urodziły się ich dzieci, dom wybudowali, stoi niewykończony, a oni nie mają pomysłu na powrót do Polski.
    • fomica Re: Emigracja na poważnie 17.05.15, 18:47
      Wśród moich znajomych emigrantów jest wyraźny podział na dwie grupy. Pierwsza to faktycznie dobrze wykształceni, najwięcej z branży IT, jadą po świetne zarobki, prestiż, poznanie świata itd. Druga grupa to pracownicy fizyczni, sprzątają, obrabiają tulipany i wykonują prace remontowe.
      Nie znam nikogo kto by na emigracji narzekał. Gdyby im było tam źle, to by wrócili.
      Jedyna kategoria która narzeka to emigranci "połowiczni", czyli wyjazdowe zawody - np. mechanik na okrętach, pół roku w rejsach, pół w domu. A dzieci tatusia nie widują miesiącami.
    • agnieszka_kak Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 08:49
      Naprawde znacie ludzi pracujacych na zmywakach, w szklarniach, magazynach, domach jako sprzataczki? Nie mowie,zebymiec takich w kregu swoich najblizszych znajomych, ale nawet wsrod dalszych?
      Na ulicach Holandii spotykam mnostwo Polakow,ktorzy rozmawiaja o takich prach. Na wszelkich polonijnych grupach na fb- wymiana informacji o pracy przy tulipanach itd.
      Sama pracuje w biurze, i tam mam znajomych. Ale nie bede udawac, ze gro emigrantow to wyksztalceni bankowcy i prawnicy, bo tak nie jest. Nie mam pojeciia, jakie sa proporcje, pol na pol byloby dobrze. Notabene tak samo w Polsce wiekszosc ludzi nie pracuje w warszawskich korporacjach, jak ematka.
      • princesswhitewolf Re: Emigracja na poważnie 18.05.15, 09:11
        Naprawde znacie ludzi pracujacych na zmywakach, w szklarniach, magazynach, domach jako sprzataczki?

        tak naprawde moja Pani sprzatajaca pracuje jako sprzataczka ( chociaz po ilosci gadulstwa czasem mysle ze to dziennikarka albo Pijarowka) a budowlancy budujacy mi ze strychu 2 pietro pracowali jako budowlancy.... No to chyba normalne ze tacy ludzie istnieja? lol

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka