18.05.15, 14:15
Co zaczęłyście lub przestałyście jeść w ciąży?
Nigdy nie jadłam pierwszego posiłku wcześniej niż około 12-13. Teraz o 9 nawet jak jeszcze śpię to budzi mnie głód. Z natury jestem mięsożerna (tęsknie za tatarem i zwykłym schabowym) teraz mięso jem bardzo rzadko poza polędwicą łososiową, z resztą mięso przetworzone mi nie śmierdzi. Nie tknę drobiu. Na obiad najchętniej ryby. Zaczęłam jeść brokuły (dostaję ślinotoku). Jabłka, gruszki i banany w każdej ilości (nie lubię jabłek). Soki znienawidzony marchewkowy i pomidorowy.
Chłopina patrzy na mnie jak na kosmitę jak prawie do wszystkiego chcę dodać sos tajski słodko ostry i cebulkę prażoną, lub jak na śniadanie jadłam babkę piaskową (rzadko jem słodkie) i z np parówkami i tym sosem tajskim. Mogłam jajka jeść codziennie teraz prawie wcale.
Wam też zmienił się gust kulinarny?
Obserwuj wątek
    • aquella Re: Jedzenie 18.05.15, 14:21
      nie,zaostrzył się tylko apetyt na kwaśne o 21ej leciałam do marketu nie raz po ogórki kiszone
      • bergamotka77 Re: Jedzenie 18.05.15, 14:30
        Jadłam pikantne dania - zwłaszcza miałam ochotę na kuchnie meksykańską, przy pierwszym pochłaniałam masowo owoce, ale ja w ogóle lubię owoce i jem ich dużo
        • aqua48 Re: Jedzenie 18.05.15, 14:39
          Ja w początkach ciąży czułam stale okropny metaliczny smak w ustach, tak jakbym ssała zwinięty drut, pomagały na to kiszone ogórki i kwaśne potrawy.
    • cosmetic.wipes Re: Jedzenie 18.05.15, 14:38
      W pierwszej ciąży nie zauważyła zmian w preferencjach kulinarnych. Przez pierwsze 3-4 miesiące drugiej żarłam namiętnie jabłka. Po 2-3 kg dziennie.
    • kalina_lin Re: Jedzenie 18.05.15, 14:38
      Nic. Jem tak jak zawsze, tyle samo co zawsze.
    • 1matka-polka Re: Jedzenie 18.05.15, 14:49
      Pierwsze trzy miesiące hamburgery popijane colą, po innych produktach miałam mdłości.
    • zazou1980 Re: Jedzenie 18.05.15, 15:04
      W obu ciazach odrzucilo mnie od gum mietowych, ktorych na codzien z 10 zulam. Z miesiac po porodzie wrocilam do tego nawyku.
      Zadnych innych zmian nie zaobserwowalam...
      • cosmetic.wipes Re: Jedzenie 18.05.15, 18:53
        A coś faktycznie w tej mięcie jest, ja musiałam zmienić pastę, bo mnie szarpało przy myciu zębów.
        • kj-78 Re: Jedzenie 18.05.15, 21:47
          A ja wrecz przeciwnie, w ciazy mycie zebow stalo sie jednym z moich ulubionych zajec. Mylam i mylam wiele razy dziennie, takie to bylo straaaasznie przyjemne. Po porodzie przeszlo wink
    • goodnightmoon Re: Jedzenie 18.05.15, 15:48
      A ja wam zazdroszcze ... nie mialam w ciazy zadnych zachcianek, nic nowego nie polubilam ani od niczego mnie nie odrzucilo. Raz tylko kazalam mezowi jechac do McDonalda po zestaw, ale tylko dlatego, ze strasznie marudzil, ze nie czuje, ze jego zona w ciazy. Pomyslalam: "OK, niech sie wykaze, zjem hamburgera" smile
    • edw-ina Re: Jedzenie 18.05.15, 16:20
      Podzielam wczesne śniadania - całe życie jadłam śniadanie dość późno, 2-4 godziny po obudzeniu, a w ciąży mogłam kwadrans po wstaniu. Poza tym nie było jakiejś wielkiej zmiany, ale ja ogólnie dość zdrowo jem. Chociaż w połowie drugiego trymestru zapałałam nagłą miłością do pumpernikla, ale koniecznie z masłem i z chrzanem. Raz się popłakałam, jak w pobliskim sklepie zabrakło big_grin
    • eve-lynn Re: Jedzenie 18.05.15, 16:26
      W pierwsżej ciazy banany i pomidory, jak nie bylo pomidorow to chociaz keczup, maaaaaase kaczupu.
      Teraz tylko banany.
      • pajac_ynka Re: Jedzenie 18.05.15, 16:51
        Hamburgery z Mc chodzą za mną od jakiegoś czasu, ale nie wiem czy to ciążowe, bo na nie i na pizze mam ochotę normalnie, tak średnio raz na rok. Kwaśne chyba nie, bo lubiłam wcześniej ale grzybki w occie, a ogórki to tylko w bardzo kwaśnej ogórkowej. Szczawiową lubię też bardzo kwaśną. Pomidory w każdej postaci, ale to też od zawsze. Teraz jeszcze herbata z cytryną. Nie to, że nie lubiłam, tylko nie przyszło mi do głowy, że w sklepie spojrzeć na półkę gdzie leżą
    • sanciasancia Re: Jedzenie 18.05.15, 17:02
      Wiórki kokosowe, których organicznie nie znosiłam. Po ciąży mi zostało, ciągle je lubię.
      • pajac_ynka Re: Jedzenie 18.05.15, 17:52
        Jest to myśl. Zobaczę z rodzynkami i innymi suszkami tongue_out Nigdy nie lubiłam przez co w gościach rzadko jadłam np ciasta, bo głupio wydłubywać
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Jedzenie 18.05.15, 18:47
      Nie. I nie miałam żadnych zachcianek. Nie miałam też mdłości i od niczego mnie nie odrzucało.
    • kota_marcowa Re: Jedzenie 18.05.15, 19:05
      No mi się kompletnie odmieniło.
      Zawsze wolałam kwaśne i pikantne, słodkiego nie lubię, za owocami nie przepadam, ulubione słodycze to dla mnie tatar albo śledzie. Teraz praktycznie jem tylko wszystko co słodkie, drożdżówki, kanapki na słodko, ciasto, słodycze i dużo owoców, mam nadzieję, że jak urodzę, to mi powrócą stare preferencje kulinarne. M się śmieje, że to dlatego, że będzie dziewczynka i mam dziewczyńskie upodobania big_grin

      Odrzuciło mnie od bigosu, który do tej pory lubiłam. Teraz nie jest tak źle, ale w pierwszym trymestrze dostawałam okropnych mdłości nawet na sam zapach, a pech chciał, że były akurat święta BN i przeżywałam tortury na każdym kroku.
    • edelstein Re: Jedzenie 18.05.15, 19:19
      Wszelkie makarony byly ble.Watrobke z cebulka zarlam tonami,a podobno mega szkodliwa jest.Moglam jesc na sniadanie,obiad i kolacje.Wydalam krocie,bo taka perfekcyjna watrobke robila tylko jedna restauracja.Nikt nie umial takiej zrobic.Teraz takowa watrobke umie przyrzadzic mój partner,ale wtedy go nie znalam,bylaby czysta oszczednosctongue_out
    • hamerykanka Re: Jedzenie 18.05.15, 21:20
      Przez miesiac jadlam wylacznie suszona solona rybe, suszone solone mieso i lody waniliowesmile
    • mama_duzych_dzieci Re: Jedzenie 18.05.15, 21:28
      Dwie ciążę - w pierwszej na miesiąc przed rozwiązaniem, kiedy brzuch pod nos, wchodząc do warzywniaka, czułam brukselkę, jak ja zobaczyłam, paw do kosza na przystanku tramwajowym. Urodziłam, córka obecnie lat 34 brukselki w życiu nie tknęła. Druga ciąża ( 7 lat później) zapach niedzielnego kakao, paw w porywach, syn nie wypił ani razu. Ja jem brukselkę i piję kakao.
    • mia_siochi Re: Jedzenie 18.05.15, 21:36
      Chciało mi się mięsa (czerwonego!) normalnie mięsa w zasadzie nie jem.
      I wódki big_grin
    • mas.uka Re: Jedzenie 18.05.15, 21:40
      też ale w każdej ciąży inaczej i dzieci mają inne upodobania kulinarne, widzę że to one wymuszały na mnie dietę która im odpowiada big_grin
    • mona_mayfair Re: Jedzenie 18.05.15, 21:46
      Codziennie rano musiałam zjeśc ciastko francuskie z pobliskiej piekarni ( nomalnie nie lubie zadnych takich drożdżówkopodbnych tworów) i kółko jadłam łazankiz kapustą;p Odrzuciło mnie od kawy, ale tylko sypanej i tak mi juz zostało, tylko rozpuszczalną tknę;p najlepiej nescafe crem gold albo inna z pianka;p
    • gaga-sie Re: Jedzenie 18.05.15, 21:47
      Odrzuciło mnie od sera żółtego, a namiętnie jadłam pomidory. I strasznie miałam ochotę na papierosa, chociaż nigdy nie paliłam i nie palę.
    • kj-78 Re: Jedzenie 18.05.15, 21:50
      Jedzenie niekoniecznie, ale w ciazy upajalam sie zapachem benzyny. Dzien tankowania to bylo dlugo wyczekiwane swieto, moglabym zamieszkac na stacji benzynowej. Przed i po ciazy staram sie przebywac tam na jednym wdechu big_grin
    • jolie Re: Jedzenie 18.05.15, 21:50
      W pierwszej ciąży miałam tylko jedną zachciankę - żelki-miśki Haribo. Bywało, że przez 2 dni nie jadłam nic innego. W drugiej - nie miałam apetytu, ale było kilka takich dni, w czasie których zjadłam wiadro ogórków z działki teściowej, te malutkie razem ze skórką. Młodszy syn uwielbia surowe ogórki do dziś.
    • mary_lu Re: Jedzenie 18.05.15, 21:56
      Wszystko było za słodkie, a już białe pieczywo składało się jak dla mnie z samego cukru. Przez kilka miesięcy codziennie jadłam tylko kilka kromek prawdziwego razowego chleba z masłem i nic więcej.

      Jak napadała mnie ochota, źeby napić się wody, to musiałam już. Nie że za kilka minut, jak dojadę na miejsce, albo skończę płacić przy kasie. Zjeżdżałam na pobocze, rzucałam wszystko, musiałam się napić.

      I straszliwie ciągnęło mnie do wódy big_grin kiedyś nasączałam biszkopt alkoholem, to musiałam walczyć ze sobą, żeby nie wypić duszkiem zawartości szklanki z której polewałam ciasto.
    • sagan137 Re: Jedzenie 18.05.15, 22:25
      moj maz, jak widzi, ze jem ser zolty z keczupem, to od razu pyta, czy jestem w ciazy wink
      w 3 ciazach taka wlasnie mialam regularna zachcianke.
      normalnie keczupu nie jadam, ser zolty rzadko.

      oprocz tego jadalam namietnie:
      - watrobke kurza zawinieta w bekon i upieczona w piekarniku
      - salatke z rukoli, orzechow wloskich i parmezanu

      obie te rzeczy totalnie - czyli codziennie przez kilka miesiecy smile
      • 3-mamuska Re: Jedzenie 19.05.15, 02:37
        W 1 ciąży zaczęłam jeść paluszki w ilościach hurtowych.
        Ostatni zryw do paluszków miałam 10 dni po porodzie, kiedy to wracają ze szpitala zarządalam zatrzymania sie przy sklepie i w drodze do domu pochłonęłam 300g paczkę.

        W drugiej ciąży tez wróciło i kuzynka na 3 dni przed zrobieniem przeze mnie testu widząc jak pochłaniam paluszki stwierdziła i jestes w ciąży.
        W drugiej ciąży tez zaczęłam jeść słodkie czekoladę snckersy. Wcześniej i teraz czekolada moze nie istnieć.

        W 3 paluszki . A tak normalnie to co zwykle lub juz nie pamietam.
        A w 1 ciąży raz miałam ochotę na budyń, taka silna ze gdy maź stwierdził ze przecież jest 12 w nocy i nigdzie nie kupie teraz to sie poryczalam.
        Znalazłam w książce kucharskiej domowy budyń i zrobiłam podwoją porcje i sama zjadłam.
    • aurinko Re: Jedzenie 19.05.15, 08:50
      W każdej ciąży odrzucało mnie od ziemniaków i pieczywa, po czasie wracałam do nich ale w mniejszej ilości, obecnie rzadko jem ziemniaki (nie smakują mi w ogóle, bez względu na formę) a pieczywo to średnio 5 kromek tygodniowo pod warunkiem, że to dobre, pełnoziarniste pieczywo, ciężkie i lepkie, innego nie jestem w stanie przełknąć.
    • heca7 Re: Jedzenie 19.05.15, 08:58
      Od pierwszej ciąży nie mogłam patrzeć na cebulę. Szczególnie czerwoną. Od razu rzyg. Podobnie w drugiej i trzeciej ciąży. I jakoś tak mi się to zakodowało, że czerwonej cebuli już nie jadam bo zaraz mnie mdli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka