niktmadry
11.06.15, 21:29
Dziecko kończy VI klasę. Będzie miało na świadectwie jedną "4" - z przyrody. No cóż - uznałam, ze to nie tragedia. Córka twierdzi, że to dlatego, że pani jej nie lubi - ja uczciwie przyznaję, ze z ocen cząstkowych wychodziło między 4 a 5. Akurat ocena z przyrody nie jest brana pod uwagę przy rekrutacji do wybranego gimnazjum. Uznałam, że świadectwo i tak jest ok i sprawa nie jest wart tego, żeby córka zdając na 5 uczyła się całego półrocza. No ale.... pani sama z siebie zaproponowała wszystkim uczniom jakiś konkurs z przyrody informując, ze osoby, które przejdą eliminacje szkolne i dostaną się do drugiego etapu będą miały o jeden stopień podwyższoną ocenę. Córka spróbowała i dostała się dalej. Oceny miały być wystawione do wczoraj - dziś pytała się wychowawcy - ma wystawioną ocenę dobrą, nie została ona podwyższona. Za to córka mimo wystawionej już oceny (i całej swojej niechęci do tego przedmiotu a szczególnie do tego nauczyciela) ma sporo dodatkowego materiału do nauki na kolejny etap konkursu. Pyta mnie czy jeśli pani nie wywiązała się z danego słowa to ona musi się wywiązać? Czy może sobie dać spokój z tym konkursem (biorąc udział w 1 etapie powinna brać i w kolejnym). Co odpowiedzieć dziecku droga Emamo? Oraz czy rozmawiać o tym z nauczycielką - niczego to nie zmieni bo w naszej szkole rada pedagogiczna już była więc oceny zostają jakie są.