14.06.15, 22:12
Która z Was byłaby taka odważna, że przyjęła by pielgrzymów do własnego domu?
Pytam bo dziś księża prosili wiernych o zapewnienie noclegów i posiłków przez okres około tygodnia młodzieży z całego świata, która przyjedzie do Polski na ŚDM. Tak sobie myślę, że w moim mieście jest to trochę kłopotliwe - miasto duże więc mieszkania ludzie mają raczej małe - okoliczne bloki to mieszkania 2-3 pokojowe, urlop chyba by trzeba było mieć - raczej ciężko zostawiać gości samych w domu - szczególnie gdy się ich nie zna, (a na urlop to ja z rodziną wolałabym wyjechać niz goscić w tym czasie u siebie młodzież)...hm...ksiądz twierdzi, ze chce by młodzież widziałajak żyją polskie rodziny, mnie się wydaje, ze prościej byłoby otworzyć tym ludziom salki katechetyczne, dać śpiwory, karimaty i niech tam śpią.... pytam z ciekawości - ja się nie zdecydowałam na przyjęcie takich gości...a Wy zdecydowałybyście się?
Obserwuj wątek
    • peonka Re: ŚDM 14.06.15, 22:21
      Ja raz namowilam rodzicow. Mimo opisu w naszym profilu, ze niepraktykujaca rodzina, a dziecko ma pasje nauki jezykow, przydzielili nam mlodego ksiedza z Polski. Stereotypowy do bolu: szynke najchetniej popijal koniakiem, za chleb podziekowal.
      Bez sensu to bylo.
      • angazetka Re: ŚDM 15.06.15, 13:31
        To stereotypowy ksiądz z Polski nie je chleba?
        • zuleyka.z.talgaru Re: ŚDM 15.06.15, 13:37
          Tak, zżera tylko to co najlepsze a "ochłapy" zostawia... dlatego zżarł szynkę popił koniakiem a chlebem wzgardził.
          • shell.erka Re: ŚDM 15.06.15, 13:51
            od tego na bank ma teraz podagrę wink
    • mikams75 Re: ŚDM 14.06.15, 22:26
      ja sama bylam kiedys na takim wyjezdzie i nocowalam z dwoma innymi kolezankami u rodziny - bardzo milo wspominam ten pobyt, mieszkanko bylo nieduze, w salonie byla niewygodna i ciasna kanapa na dwie osoby plus jakies lozko polowe, przy stole w kuchni ciasno sie siedzielo, luksusow nie bylo, ale to byli cudowni ciepli ludzie. A my bylysmy nieupierdliwe - wychodzilysmy rano i wracalysmy wieczorem. Mysle, ze by to nie kolidowalo z niczyja praca - kwestia ustalenia o ktorej nalezy wyjsc i po ktorej wrocic.

      Salki katechetyczne maja lazienki z prysznicem?
      • arista80 Re: ŚDM 14.06.15, 22:36
        Jeździłam na takie wyjazdy podczas studiów. Były to Europejskie Spotkania Młodych TAIZE. Tym sposobem mieszkałam z koleżanką (kwatera zawsze po dwie osoby przynajmniej) rodziny w Mediolanie, Warszawie, Barcelonie...Za każdym razem było super. Zawsze przywoziłyśmy jakiś prezent w podzięce, starałyśmy się być niemęczące (zresztą program był wypełniony od rana aż po wieczór), niewadzące. Jakiekolwiek powroty starałyśmy się ustalać, tak by nie robić problemów. Wrażenia mam świetne i myślę, że rodziny też, bo po naszym wyjeździe zwykle potem przez jakiś czas korespondowaliśmy ze sobą, zapraszano nas ponownie. Cóż na pewno przyjąć kogoś obcego, być może z innego kraju może być nieco kłopotliwe, ale z drugiej strony może być też świetną okazją do poznania kogoś z innego kraju, pogadania w innym języku, poznania lepiej innej kultury. Może czasem warto się przełamać, szczególnie jeżeli na ten okres nie ma się jakiś szczególnych planów.
      • niktmadry Re: ŚDM 14.06.15, 22:37
        U mnie w parafii mają i nawet jest całkiem porządnie wyposażona kuchnia (naczynia, dwie kuchenki gazowe, dwie mikrofalówki, czajnik bezprzewodowy) - co Ci ludzie mieliby robić na miecie w czasie gdy my bylibyśmy w pracy? Gdybym się zdecydowała to pewnie zostawiłabym ich w pustym mieszkaniu a tego trochę bym się bala. No i bariera językowa - pół biedy gdy mówlliby po angielsku ale jak trafiliby się np. Chińczycy ...
        • arista80 Re: ŚDM 14.06.15, 22:53
          Generalnie tacy ludzie mają raczej wypełniony plan dnia, więc przychodzą tylko na wieczór, zjeść coś i się przespać. Bariera językowa nie sądzę, aby była dużym problemem, szczególnie wśród młodych: raczej każdy coś tam wyduka po angielsku, do tego ludzie uczą się też innych języków. Ja pamiętam przebywałam u rodziny hiszpańskiej, to łączyłam angielski z włoskim, oni hiszpański z łamanym angielskim i jakoś udało sięsmile) Tak więc to raczej problem w głowie, tym bardziej patrz punkt pierwszy. Tych pielgrzymów nie masz cały dzień na głowie, tylko rano przygotowujesz coś na śniadanie i wieczorem na kolację. No i ostatnie, nikt ci nie każe przyjmować. Chcesz to to robisz, nie chcesz to nie. Tak więc nie rozumiem po co te rozkminy.
        • mikams75 Re: ŚDM 14.06.15, 22:53
          jak sie jedzie do innego miasta to sie ma liste rzeczy do zwiedzania a i bez listy - po prostu polazic, pozwiedzac. Niby co ci ludzie mieliby robic w obcym mieszkaniu caly dzien?
          Ja na wyjazdach nie siedze w hotelu czy gdzie tam akurat nocuje, bo nie po to tam pojechalam. Lezec, czytac, gapic sie w tv czy neta to moge u siebie w domu.

          Ja bym nie zstawila ludzi w mieszkaniu a sama korzystajac z gosciny tez bym tego nie oczekiwala.
    • volta2 Re: ŚDM 14.06.15, 22:44
      ja przyjęłam 2x dwójkę podróżników

      a że ich wyjazd kolidował z naszym - to na 3 noc zostali sami, rano wyjechali, zostawili klucze na ochronie u męża w pracy i tyle.

      jak wróciliśmy z wyjazdu, to zastaliśmy wysprzątaną kuchnię po ich śniadaniu a na stole zostawili książkę i miły list z podziękowaniem za gościnę.

      nie baliśmy się - bo mieszkanie było nie nasze, tylko wynajmowane, wiele cenności to tam nie było jeszcze, parę ciuchów na krzyż.

      a teraz - w naszym mieszkaniu - też bym się nie bała przyjąć ludzików. tylko warunki nie za bardzo, chyba że spanie w salonie na karimatach, bo sofa się nie rozkłada.
      • niktmadry Re: ŚDM 14.06.15, 22:48
        Ja hektarów w mieszkaniu nie mam - musiałabym na ten czas umieścić własne dzieci w jednym pokoju a drugi pokój oddać pielgrzymom - zaletą byłoby to, że dzieciaki miałyby kontakt z żywym angielskim o ile pielgrzymi by tym językiem operowali. Ale raczej jestem na nie.....nadal nie odpowiedziałyście czy byście przyjęły?
        • arista80 Re: ŚDM 14.06.15, 22:56
          Ja myślę, że bym przyjęła. Sama jeździłam, byłam tak przyjęta w kilku krajach, tak więc jeśli nie miałabym szczególnych planów na ten czas, to raczej bym przyjęła. Hektarów nie trzeba, wystarczy nawet miejsce na podłodze, bo pielgrzymi mają zwykle ze sobą śpiwory.
          P.S Ja nie rozumiem kompletnie tych rozkmin. Przyjęcie pielgrzymów nie jest obowiązkowe. Chcesz to to robisz, a jak nie to nikt ci na siłę ich nie wpycha.
        • gosia.w40 Re: ŚDM 15.06.15, 22:49
          Tak, wypełniłam deklarację i młodych przyjmę, w 1991 też u nas nocowali, wtedy były to Francuzki, przez lata przyjmowałam tez pielgrzymów idących do Częstochowy i sama z takiej gościny korzystałam.
      • nadia000 Re: ŚDM 15.06.15, 23:44
        Rozwalił mnie tekst, że się nie bałaś zostawić obcych ludzi w mieszkaniu, bo mieszkanie było nie wasze tylko wynajmowane sad
    • fornitta69 Re: ŚDM 14.06.15, 22:55
      Ja naleze do couchsurfingu i zdarzalo mi sie pare razy przyjmowac nieznajomych,sama tez pare razy bylam u obcych w goscinie. Bardzo fajna sprawa i szczerze polecam smile Wydaje mi sie,ze mlodziez z calego swiata nie przyjezdza na SDM zeby krasc-tego bym sie nie bala.
    • srebrnarybka Re: ŚDM 15.06.15, 09:15
      u mnie też to ogłaszali: z posiłków trzeba dać tylko śniadanie, resztą mają zapewnioną. Ale istotnie pewnym problemem może być kwestia urlopu. Taki system funkcjonował od bardzo dawna przy różnych kościelnych imprezach, ale sprawdzał się w epoce, gdy było sporo rodzin wielopokoleniowych, więc jakaś babcia czy niepracująca mama albo mama na urlopie wychowawczym była w domu. Rzeczywiście nie bierze się pod uwagę faktu, że w dużych miastach jest dużo rodzin młodych bez zaplecza. Z drugiej strony bywa też sporo samotnie mieszkających emerytów tuż po 60tce, którzy są jeszcze sprawni i mogą przyjąć (inna sprawa, że nie muszą chcieć). Ale faktycznie w mojej parafii (śródmieście Warszawy, większość zabudowy to bloki z lat 60tych) zgłosiło się mało osób.
    • zuleyka.z.talgaru Re: ŚDM 15.06.15, 09:27
      Eh, myślałam, że SDM się reaktywował ;P

      Nie, nie wpuszczam obcych do domu. Zwłaszcza teraz, zwłaszcza w tym stanie.
      • sabina211 Re: ŚDM 15.06.15, 09:34
        My już zgłosiliśmy chęć przyjęcia 3-4 osób.
    • atena12345 Re: ŚDM 15.06.15, 09:39
      w życiu bym nie przyjęła
      • aqua48 Re: ŚDM 15.06.15, 10:02
        Przyjmowałam parafialną pielgrzymkę z Francji - w czasie Wielkiego Tygodnia i Pierwszego dnie Wielkanocy - więc roboty z przygotowaniem do Świąt dużo, ale dziewczyna nocująca u nas była wspaniała. Bardzo miło to wspominam. Pielgrzymi całe dni mieli zorganizowane, w niczym nie przeszkadzali.
    • jowita771 Re: ŚDM 15.06.15, 11:10
      Moja teściowa przyjmuje w domu po rodzicach pielgrzymów idących do Częstochowy. Zwykle ma swoich stałych gości, ale raz napisali, że ich nie będzie w tym roku, więc żeby dla nich miejsca nie trzymała. I teściowa przyjęła innych. I niestety się nacięła, bo ukradli pamiątki po ojcu teściowej.
    • asia_i_p Re: ŚDM 15.06.15, 14:02
      Nie mam dość miejsca (w każdym pokoju ktoś śpi), gdybym miała, chybabym przyjęła. Chociaż to nie jest do końca moja bajka, jestem dzikus.

      Bać bym się chyba nie bała. Mój dziadek w latach pięćdziesiątych, wczesnych, jechał przez Polskę z dużą nie swoją sumą pieniędzy, żeby opłacić coś dla swojego pracodawcy i kiedy się okazało, że połączenie nawaliło, współpasażer, dla którego to była stacja docelowa, zaprosił go na nocleg. Dogadali się, bo wcześniej podczytywał dziadkowi książkę przez ramię i podobny gust w literaturze obydwu wydał się wystarczającą gwarancją bezpieczeństwa smile. Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych dziadek mu wysyłał kartki bożonarodzeniowe.
    • fomica Re: ŚDM 15.06.15, 14:39
      Ja nikogo nie przyjmuję, już pomijając że z kościołem mi nie po drodze, ale nie lubię gdy obcy szwendają się po domu.
    • 5venuss Re: ŚDM 15.06.15, 15:16
      Ja bym z chęcią przyjęła.
      Mam dużo miejsca i z powodzeniem zmieściłoby się kilka osób.
      Byłaby to dobra sposobność poznania nowych osób, pokazania paru dobrych polskich przekąsek smile
      Myślę, że to nie kolidowałoby z naszą pracą.
      Młodzież wychodzi rano, a wraca tylko na nocleg - mało kłopotliwi ogólnie są.
    • arwena_11 Re: ŚDM 15.06.15, 17:00
      Ja z rodzicami w 1999/2000 przyjmowałam pielgrzymów na dni młodzieży Taize.
      Było mało chętnych do zaproponowania noclegów, więc byli zachwyceni, że jeżeli trzeba przyjmiemy 3 osoby, ale 1 będzie spała na materacu.
      Było bez problemu. Znikali na całe dnie ( u nas jedli tylko śniadania i czasami kolację ) mieli swoje zajęcia. Bardzo grzeczni i spokojni chłopcy.
    • evee1 Re: ŚDM 16.06.15, 05:05
      Moje dzieciaki sie wybieraja z cala grupa znajomych. Z tym, ze haslem jest "wybieraja sie", a nie "jada". W kazdym razie dobrze jest wiedziec, ze w razie czego doswiadcza starej polskiej goscinnosci wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka