Dodaj do ulubionych

A propos grilla...

30.06.15, 11:06
Chciałam się zapytać, czy tylko ja jestem taka "dziwna", czy może jeszcze ktoś nie znosi grillowania, dań z grilla, SMRODU z grilla ?
Teraz sezon w pełni, wszyscy grillują, zewsząd zalatuje specyficzny grillowy zapach, od którego robi mi się niedobrze. W sobotę sąsiad grillował i zapraszał mnie nachalnie do spożycia karkówki, zawijasów z boczku tudzież kaszanki, a ja mam cofkę na widok tych nasączonych węglowodorami i wolnymi rodnikami specjałów.
Od biedy zjem grillowane warzywa (o ile są pieczone zawinięte w folię), ale i tak odstrasza mnie sam smród paleniska i nie pojmuję jak można psuć sobie przyjęcie w ogrodzie takimi "aromatami".
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:09
      Ja tam grilluję na drewnie. Mąż zrobił taki grill na trójnogu, można regulować wysokość rusztu, opalany jest drewnem. Miodzio smile
    • kota_marcowa Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:12
      Chyba jesteś w mniejszości.
      Uwielbiam, całą zimę czekam na sezon grillowy smile
      • beataj1 Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:29
        Ja też. Nawet jak w zimę zdarzają się cieplejsze dni (bez śniegu deszczu i zawieruchy) to odpalamy grilla. Miesko się grilluje na świeżym powietrzu a my je potem spozywamy w pokoju...
        • zuleyka.z.talgaru Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:39
          O, to my tej zimy też grillowaliśmy. smile dwie szczapy i ogień jak należy big_grin
    • wtop.ek Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:13
      jakimi węglowodorami? sąsiad marynuje mięso w oleju napędowmy?
      • dyzurny_troll_forum Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:32
        wtop.ek napisał(a):

        > jakimi węglowodorami? sąsiad marynuje mięso w oleju napędowmy?

        musi diesel'em palą wink
      • default Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:51
        Węglowodory aromatyczne wydzielają się podczas smażenia na grillu węglowym. Bez dodatku oleju napędowego smile
        • wtop.ek Re: A propos grilla... 30.06.15, 12:34
          po każdym sezonie letnim pozostawiając żniwo ofiar śmiertelnych...
          • memphis90 Re: A propos grilla... 30.06.15, 15:28
            ...ale po 80 latach jedzenia takiej karkówki z grilla... big_grin
        • jola-kotka Re: A propos grilla... 30.06.15, 16:32
          Kup sobie elektrycznego.
    • 18lipcowa3 Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:15
      jesteś dziwna
    • aniadawid1 Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:25
      w aluminium lepsze? www.przyslijprzepis.pl/artykul/aluminium-w-kuchni
    • mamma_2012 Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:27
      A ja lubie ten zapach, kojarzy mi sie z wakacyjnymi weekendami i ładna pogoda.
    • morgen_stern Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:28
      Mam to samo. Nie cierpię grillowania, dań z grilla, smrodu i całej otoczki. Unikam jak mogę.
      • chocolate_cake Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:35
        Może nie aż tak, że nie cierpię. No ale rozpalamy grilla nie za często, tak ze 3-4 razy w sezonie letnim. Wtedy najczęściej robimy szaszłyki z piersi z kurczaka zamarynowanej w ajwarze plus trochę boczku, papryki i cebuli. Do tego pieczywo czosnkowe. Moi rodzice lubią karkówkę z grilla więc mama przygotowuje i tak się spotykamy ze 2 razy latem.
    • antyideal Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:36
      Rozumiem i podzielam wink na szczescie nie stykam sie z tym na co dzien.
    • rulsanka Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:37
      To chyba zależy na czym grillowane. Na pewno śmierdzi jak ktoś poleje obficie podpałką. Śmierdzą też brykiety. Natomiast węgiel drzewny jest w porządku.
      • kanga_roo Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:47
        nie jestem fanką grillowania. nie lubię przypalonych lub nie dopieczonych mięs, a już karkówki to w żadnej postaci. dlatego, kiedy przychodzą goście, i wiadomo, ze wszyscy poza mną chcą jeść grillowane, zaopatruję się również w kiełbasę, bo ją mogę jeść spieczoną, ewentualnie produkuję szaszłyki z warzyw i filetów z kurczaka. inne mięso - fuj. a warzywa wolę z patelni.
        • edelstein Re: A propos grilla... 30.06.15, 12:00
          1.grillowac trzeba umie
          2.sprzet i dodatki miec odpowiednie
          3.zainwestowac w dobre mieso
    • goodnightmoon Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:55
      Ja jestem w tej wiekszosci, co lubi grilla smile
    • larrisa Re: A propos grilla... 30.06.15, 11:55
      Pewnie sąsiedzi używają albo kiepskiej podpałki albo kiepskiego węgla. Obecnie bez problemu kupisz podpałki nasączone naturalnymi woskami i węgiel drzewny z drzew liściastych. Nie wiem co wtedy może śmierdzieć, może sąsiad rusztu z tłuszczu nie czyści? Na całym świecie najlepsze kuchnie grillują, trudno być w Hiszpanii, we Włoszech, Francji czy w Portugalii i nie zjeść czegoś z grilla. Podobnie świetna kuchnia tajlandzka, kuchnia turecka. Masz przez sąsiadów skrzywione spojrzenia na jedzenie z grilla, które jest ie tylko bardzo smaczne ale prawidłowo przyrządzone również zdrowe.
      • default Re: A propos grilla... 30.06.15, 12:27
        To nie chodzi tylko o tego wspomnianego sąsiada, w ogóle zapachy grillowe mi nie odpowiadają, a mam ich pod dostatkiem (niestety) - okolica podmiejska, domki z ogródkami, każdy grilluje. Nie sądzę, żeby wszyscy bez wyjątku nie umieli grillować.
        Raczej to ja nie umiem w tym znaleźć przyjemności - ani w grillowaniu, ani w jedzeniu tych dań. My w ogóle nie posiadamy żadnego grilla, nawet najprostszego, najmniejszego ruszcika - co nieraz budzi zdumienie naszych znajomych. Jak to, mieć ogród i nie grillować w nim ????? smile
        No, ale jednak znalazło się parę osób podzielających moje zdanie smile
        • morgen_stern Re: A propos grilla... 30.06.15, 12:32
          Gdybym miała się przejmować każdym "jesteś dziwna", które w życiu usłyszałam... Nie pijesz? Dziwna jesteś. Nie chcesz iść potańczyć do klubu? Dziwna jesteś. Nie chcesz robić tego, sramtego? Ale jesteś dziwna...
          Zawsze zrobisz coś takiego (lub akurat tego nie zrobisz), że masz szansę to usłyszeć, no chyba że jest się rybą płynącą doskonale z prądem i robi się zawsze to, co wszyscy wokół smile
          • default Re: A propos grilla... 30.06.15, 13:13
            morgen_stern napisała:

            > Gdybym miała się przejmować każdym "jesteś dziwna", które w życiu usłyszałam...

            No nie, ja się nie przejmuję smile Ciekawa byłam po prostu, czy jest jeszcze ktoś, kto nie przepada za grillowaniem.
            Morgen ! Ja też nie piję, nie chodzę potańczyć - co łącznie z niechęcią do grilla i uwielbieniem dla Cabre daje już sporą zgodność między nami wink
            A ja ostatnio usłyszałam, że jestem dziwna, bo nie pcham się na wakacje zagraniczne. Ktoś natarczywie dociekał, CZEMU nie jadę do Grecji czy gdzieś - bo przecież stać cię, to czemu nie jedziesz ? Odpowiedź - "Wolę poszwendać się po Polsce" - została skwitowana właśnie: "Dziwna jesteś" smile
            • kanga_roo Re: A propos grilla... 30.06.15, 14:16
              default napisała:

              A ja ostatnio usłyszałam, że jestem dziwna, bo nie pcham się na wakacje zagraniczne. Ktoś natarczywie dociekał, CZEMU nie jadę do Grecji czy gdzieś - bo przecież stać cię, to czemu nie jedziesz ? Odpowiedź - "Wolę poszwendać się po Polsce" - została skwitowana właśnie: "Dziwna jesteś" smile

              e tam, mnie tu ciągle piszą, że pewnie mnie nie stać. w tym wątku też otrzymałam odpowiedź, że "trzeba zainwestować w mięso lepszej jakości", czytaj droższe big_grin
              może powiem to znajomym, którzy mnie regularnie raczą nie dopieczonym mięchem z grilla, skąpiradła jedne.
              • edelstein Re: A propos grilla... 30.06.15, 16:04
                Nie kotku,mieso lepsze jakosc nie oznacza drozsze.No ale skad ty mozesz wiedziec skoro nie grilujesz.
              • kota_marcowa Re: A propos grilla... 30.06.15, 18:46
                A to tylko świadczy o tym, że ci twoi znajomi nie potrafią grillować. Co w sumie mnie nie dziwi, bo jak zauważyłam, większość ludzi ogranicza się do wrzucenia na ruszt kiełbasy albo karkówki posypanej przyprawą do grilla.

                A dobrze zamarynowane mięsko z warzywami, porządnie przyprawiona ryba, pieczarki nadziewane, odpowiednio upieczone, a nie spalone albo półsurowe, są pyszne. I wcale nie muszą być drogie, a już na pewno nie droższe niż marketowe gotowce, nie dość, że ochłapy, to jeszcze w jakichś dziwacznych przyprawach, gdzie za cenę półkilowej paczki tego czegoś można kupić kilogram ładnej szynki. To tak jakby porównywać własnoręcznie zrobioną zupę ze świeżych warzyw, do zupki z proszku zalanej wrzątkiem.

                Oczywiście ktoś może nie lubić w ogóle w ten sposób przyrządzanych potraw, ale zawsze się trafi ktoś, kto jakiejś potrawy nie lubi, bo nie smile
            • larrisa Re: A propos grilla... 01.07.15, 00:36
              Ale ludzie nie jeżdżą za granicę dlatego że ich stać , ale dlatego że na świecie jest całe mnóstwo różnych, odmiennych rzeczy, zapachów, kultur i kuchni od tego co jest w Polsce i to jest po prostu bardzo ciekawe. Ciekawość świata ma się w sobie, albo się jej nie ma. Może gdybyś podróżowała po świecie nie kojarzyłabyś potraw z grilla jedynie z karkówką i z piwem.
        • beataj1 Re: A propos grilla... 30.06.15, 12:35
          A wiesz to tez na to może mieć wpływ co innego. Ludzie którzy sami nie mają ogrodu lub mają go tylko czasem podczas wyjazdu na działkę lub wizyt u znajomych mają czasem dziwną wizję jak to wygląda.
          I wyobrażają sobie że jak juz masz dom z ogrodem to całymi dniami grillujesz, palisz ogniska, latasz boso po trawie i opalasz się na przemian. I że nic innego nie robisz. Ewentualnie jeszcze uprawiasz ogródek warzywny itd.
          I nie biorą pod uwage że nawet właściciele ogrodów mają swoje osobiste preferencje i nie robią tego wszystkieco co innym wydaje się powinni...
        • mama303 Re: A propos grilla... 03.08.15, 21:30
          tez mam ogródek i grilla miec nigdy nie będę. Nie lubie ani zapachów grillowych ani grillowanego jadła smile
    • inguszetia_2006 Tak. Jesteś dziwna;-) n/t 30.06.15, 12:08
    • mary_lu Re: A propos grilla... 30.06.15, 12:40
      Jesteś dziwna big_grin

      Wreszcie kupiłam grill gazowy, nowe meble na taras i gazową lampę grzewczą. Od ponad miesiąca grillujemy non-stop, były już trzy duże imprezy. Ludzie mi się na kanapach nie mieszczą, bo wszyscy zaproszeni przychodzą big_grin jedzenie jest pyszne, za każdym razem coś nowego staram się przygotować, a jak trzeba coś wykombinować na szybko, to są piersi z kaczki z Lidla.
      • klamkas Re: A propos grilla... 30.06.15, 18:47
        A opowiedz jak ugrillować kaczkę, żeby wyszła miękka i soczysta? Bo aż mi ślinka pociekła big_grin.
    • beverly1985 Re: A propos grilla... 30.06.15, 12:56
      Uwielbiam zapach grilla.
    • thea19 Re: A propos grilla... 30.06.15, 13:32
      lubie grillowac, nie lubie smrodu z plynnej podpalki i spalonego tluszczu. uzywam naturalnych podpalek albo grilla elektrycznego. smaze na tackach.
    • anomalia_pogodowa81 Re: A propos grilla... 30.06.15, 13:37
      Nie jesteś jedyna. Nie znoszę smrodu grillowanego mięsa, podpałek, tych chemicznych dodatków.
      Abstrahując od tego, że grillowanie jest najbardziej kancerogennym sposobem przygotowywania żarcia... Niedawno byłam w weekend nad Wisłą, były tłumy ludzi, niestety w pewnym momencie jakieś 50% z nich rozstawiła sobie przenośne grille i ruszyła w tango. Dymy, opary, smrody - koszmar. Cały urok wylegiwania się nad Wisłą szlag trafił.
      Osobiście przeklinam tę masową modę na grillowanie i czekam, żeby odeszła w przeszłość.
    • mag1_k Re: A propos grilla... 30.06.15, 14:07
      JA!!!!! I jak mi teraz lepiej, bo myślałam, że jestem jedna jedyna taka big_grin
      Przyjmuję zaproszenia do ludzi na grilla, bo jak robi sie ciepło, to nie ma już innych imprez w moim otoczeniu, tylko grillowe wink Oj naprawd e wolałabym kawę z czymś słodkim, a później normalną zimna płytę, a nie to grillowane mięcho, plus oczywiście grillowy zapaszek przez całą imprezę.
      • default Re: A propos grilla... 30.06.15, 15:02
        mag1_k napisała:

        >Oj naprawd e wolałabym kawę z czymś słodkim, a później normalną zimna płytę, a nie to
        > grillowane mięcho, plus oczywiście grillowy zapaszek przez całą imprezę.

        O właśnie! Łączę się w bólu, siostro wink
    • shell.erka Re: A propos grilla... 30.06.15, 18:25
      Mam tak samo jak ty, a mieszkam na osiedlu pelnym ogrodkow. W weekendy od pory obiadowej cale osiedle smierdzi tym dymemuncertain
    • shell.erka Re: A propos grilla... 30.06.15, 18:26
      A jeszcze mam tak wrazliwy zoladek ze po grillowanym jedzeniu umieram dwa dni. Wyjatek to ryba i warzywa w folii.
    • nanuk24 Re: A propos grilla... 30.06.15, 18:38
      Uwielbiam grilla, a co do pytania o dziwnosc, to...hmmm...biorac pod uwage caly twoj forumowy caloksztalt, to tak - jestes cala dziwna(no offencewink)
    • d.o.s.i.a Re: A propos grilla... 30.06.15, 18:38
      A czy to takie dziwne, ze rozni ludzie lubia rozne rzeczy? Naprawde, nielubienie grilla nie czyni z ciebie ani osoby dziwnej, ani wyjatkowej (a mam wrazenie, ze chcesz sie tak zaprezentowac na forum).
    • angeika89 Re: A propos grilla... 30.06.15, 21:09
      Uwielbiam sezon grillowy. Pieczone warzywka i piersi kurczaka. Miodzio. No i ta kiełbacha big_grin Ale smakuje mi tylko jak drzewem palone....

      www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
    • mid.week Re: A propos grilla... 01.07.15, 07:46
      Uwielbiam zapach grilla - kojarzy mi się z latem wink
    • evolene Re: A propos grilla... 03.08.15, 19:42
      To widoczniet też jestem z tych dziwnych - nie lubię grilla i całej tej otoczki grillowania.
      Szczerze to wolalabym zrobić ognisko i sobie kiełbasę usmażyć na patyku, do tego ziemniaki.

      Latem niestety co jakieś spotkanie w ogrodzie to grill musi być.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka