zonablond
14.07.15, 10:14
Nienawidzę prasować. Nie pojmuję, po co prasować ciuchy po praniu - przecież uprasowane w szafie na stercie znów się gniotą. No chyba że ma się garderobę z wieszakami...
Po wysuszeniu pranie ląduje od razu w szafkach, prasuję tylko rzeczy do bieżącego użycia. I tylko swoje - panowie obsługują się sami.
Wyjątek robię dla pościeli i ścierek kuchennych, bo po prasowaniu zajmują mniej miejsca. I kiedyś dla ubranek dziecięcych, bo trzeba było mieć pod ręką więcej gotowców.
Słabo mi, jak czytam o koszach na pranie czekające na prasowanie i walające się po salonach/sypialniach/ pokojach. Chce wam się?