Dodaj do ulubionych

granice przekroczone po raz kolejny

22.07.15, 14:44
Ostatnio tak się jakoś składa, że doświadczam hipokryzji wyzierającej z każdego kąta, każdziutkiego. Po prostu tak jakoś się składa. Takie nietypowe chwilowe nagromadzenie. Ale są momenty, kiedy rozmiar tej hipokryzji pozostawia mnie w niemym zachwycie na potęgą ludzkiego umysłu, która jest zdolna go wyprodukować....
Przykład poniżej:


Z kolei dla jej męża jednym z najważniejszych momentów była rozmowa z matką, która zapytała, czy zabieg odbył się przed, czy po publikacji instrukcji. Kiedy dowiedziała się, że przed, to uznała, że problem, o którym zaczyna mówić Kościół, nas nie dotyczy

Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,18402750,rodzice-agnieszki-ziolkowskiej-nasza-aga-jest-dzieckiem-wymodlonym.html#ixzz3gciSyp11
Obserwuj wątek
    • nisar Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 14:51
      Ale można to zrozumieć tak, że przed publikacją instrukcji państwo nie wpadli na to, dlaczego zabieg tego typu jest - z punktu widzenia kościoła - zły, toteż nie popełnili grzechu, gdyż żyli w nieświadomości.
      Gdyby natomiast poddali się zabiegowi PO publikacji, to działaliby w typowej "złej wierze", zdecydowaliby się bowiem na "zło" świadomie.

      W ten sposób patrząc nie odbieram tej wypowiedzi jako hipokryzji.
      • froshka66 Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 14:59
        jasne... zastanawiam się co trzeba mieć w głowie? / duszy? , żeby zadać takie pytanie do rodziców dziecka.
        Jak rozumiem, gdyby Pani zaszła w ciąże 3 miesiące ( na przykład ) później babcia by obwieściła, ze dziecko ma bruzdę, jest diabelskim pomiotem i nie ujrzy go na oczy tak?
        Ja po prostu nie ogarniam.
        Sa rzeczy, które nie są prawem skarbowym i stawką VAT - do 1 lipca płace tyle , a po pierwszym tyle...
        Po prostu BEZ obwieszczenia są OK lub nie...
        • ira_08 Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 15:37
          Zadać pytanie do? To jakiś regionalizm? Pytam serio.

          A na temat: nie znamy całej rozmowy. Może matka po prostu chciała wiedzieć, czy syna dotyczy ta katolicka burza, czy nie. Może się martwiła, a może z głupoty palnęła, albo zła kobieta jest, nie wiemy.

          >Jak rozumiem, gdyby Pani zaszła w ciąże 3 miesiące ( na przykład ) później babcia by obwieściła, ze dziecko ma bruzdę, jest diabelskim pomiotem i nie ujrzy go na oczy tak?

          To już twoja własna projekcja, uspokój się. Być może by się martwiła, że syn i synowa popełnili wg niej grzech, ale to przecież nie znaczy, że by wnuczki nie kochała. Przecież nawet KK nie potępia dzieci z in vitro, tylko potępia samą metodę. I jak zupełnie się ze zdaniem KK nie zgadzam, tak przynajmniej znam ich zdanie, a nie dopowiadam sobie jakichś szatańskich pomiotów...
          • fragile_f Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 17:13
            Przecież nawet KK nie potępia dzieci z in vitro, tylko potępia samą me
            > todę.

            Biorac pod uwage ostatnie gownoburze dotyczace in vitro w wykonaniu moherowych beretow oraz naszych kochanych posłow na sejm i senat - KK w wykonaniu polskim jak najbardziej potepia dzieci, wmawia im ze zyja bo zamordowano ich rodzenstwo, insynuuje choroby psychiczne i wszelkiej masci bruzdy...
          • froshka66 Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 21:03
            Zadać pytanie do? To jakiś regionalizm? Pytam serio.

            ....
            nie... ehhhh... się mi tak napisało bo mnie trzęsie...
    • martishia7 Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 15:09
      Co do meritum, to nie mam zdania, ale za to pierwszy komentarz po artykułem sprawił, że polały się łzy me czyste, rzęsiste big_grin
      • mia_siochi Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 15:20
        spermi beatificati :d
    • ira_08 Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 15:31
      Nie widzę tu hipokryzji czy na pewno rozumiesz to pojęcie? Według tej matki jej syna i synowej nie dotyczy instrukcja KK - nie dlatego, że są jacyś lepsi, tylko dlatego, że zrobili coś czego zakazuje KK, zanim tego zakazał.

      Hipokryzja to by była, jakby ta pani synowi IVF zadundowała, wiedząc, że KK jest przeciwny, a potem poszła pikietować przeciwko obecnej ustawie.
      • fragile_f Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 17:11
        > Nie widzę tu hipokryzji czy na pewno rozumiesz to pojęcie? Według tej matki jej
        > syna i synowej nie dotyczy instrukcja KK - nie dlatego, że są jacyś lepsi, tyl
        > ko dlatego, że zrobili coś czego zakazuje KK, zanim tego zakazał.

        Hipokryzja to drugie imie KK - gdyby zrobili in vitro w dniu X o godzinie 23:59 wszystko byloby cacy, ten sam zabieg dwie minuty pozniej jest juz grzechem, bo jest zakazany przez kosciol. Bardzo wygodne podejscie, bo pani ma juz wnuczka. Ciekawe co by bylo gdyby chcieli teraz kolejnego in vitro?
        • froshka66 Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 20:21
          Swego czasu w prawobrzeżnej warszawie obowiązywała dyspensa na jedzenie mięsa a w lewobrzeżnej nie ( lub odwrotnie)
          Tzn jak kto ze schabowym przeszedł się po moście Świętokrzyskim to zgrzeszył albo nie

          Ludzie jest XXI wiek!!!
          Jeżeli to nie hipokryzja to chyba choroba umysłowa…
          • fragile_f Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 22:34
            Serio? Piękne!

            A to, ze KK swego czasu uznal ze bóbr to ryba, zeby mozna go bylo bez obaw rąbać w wielki post?

            Od dawna uwazam, ze prawa koscielne są równie przejrzyste i spojne jak przepisy US.
            • misiu-1 Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 10:47
              A jak Komisja Europejska uznała marchew za owoc, żeby Portugalczycy mogli robić z niej tradycyjny dżem?
              • paloma_blauwinder Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 12:52
                Misiu, nie rozróżniasz dwóch rzeczy: definicji w sensie arystotelesowskim (określenie rzeczy, tak jak się mają) od definicji legalnych (określenie rzeczy na użytek norm prawnych).
                • misiu-1 Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 12:56
                  Tutaj przecież nie ma takiej różnicy. KK nie orzekał, czym jest bóbr, tylko, jako stworzenie wodne, zaliczył go do zwierząt jadalnych podczas postu.
                  • paloma_blauwinder Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 13:02
                    Ale ja o marchewcesmile
                  • fragile_f Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 14:44
                    I znow sie mylisz. KK orzekł, ze jedzenie bobra w post nie jest grzechem, bo jest rybą. Głowna kwestia jest grzeszenie, nie to czy bobr ma skrzela albo płetwy. Rownie dobrze mowa mogla by byc o dowolnym innym zwierzeciu.

                    Ale czego ja wymagam, w koncu to misiu-1 wink
                    • anorektycznazdzira Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 16:05
                      > KK orzekł, ze jedzenie bobra w post nie jest grzechem, bo jest rybą.
                      Dajcie no jakiegoś linka do źródłowca, pliiiiiiiz!
                      • fragile_f Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 16:23
                        A proszę uprzejmie:

                        www.mowiawieki.pl/index.php?page=artykul&id=273

                        "[..]Mimo ścisłego przestrzegania postów szlacheckie stoły były obficie zastawiane rozmaitymi potrawami rybnymi i różnymi wymyślnymi dodatkami. Post stawał się okazją do kulinarnych popisów. Zresztą pojęcie „potrawy postnej” było dosyć rozciągliwe. I tak np. za postny uważano ogon bobra, tzw. plusk, który był prawdziwym rarytasem. Za potrawy postne uważano też mięso większości ssaków wodnych, niektóre gatunki morskich ptaków, a także ślimaki, ostrygi i żółwie. Zdarzało się, że kucharz podawał ryby gotowane w mięsnym sosie czy też karpia ze słoniną. Obie strony tej maskarady milcząco uznawały, że jest to potrawa postna.[..]"

                        Informacje mam z programu historycznego, który kiedyś ogladałam - generalnie bóbr był postny, bo na ogonie miał niby-łuski. Ogon mozna było rąbać nawet w wigilię. Kiełbaski w wigilie nie baudzo, ale w inne postne dni jak najbardziej.

                        Aha - jest tez w angielskiej wersji wiki:

                        en.wikipedia.org/wiki/Beaver

                        "[..]In the 17th century, based on a question raised by the Bishop of Quebec, the Roman Catholic Church ruled that the beaver was a fish (beaver flesh was a part of the indigenous peoples' diet, prior to the Europeans' arrival[65]) for purposes of dietary law. Therefore, the general prohibition on the consumption of meat on Fridays did not apply to beaver meat.[66][67][68] The legal basis for the decision probably rests with the Summa Theologica of Thomas Aquinas, which bases animal classification as much on habit as anatomy.[69] This is similar to the Church's classification of other semi-aquatic rodents, such as the capybara and muskrat.[70][71][..]"

                        Jak widać - w post można też bezkarnie jesc kapibary i piżmaki smile
                        • anorektycznazdzira Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 16:39
                          cudne big_grin
                          dzięki!
            • panidemonka Re: granice przekroczone po raz kolejny 24.07.15, 17:25
              Znałam proboszcza, który mówił, że kurczak to nie mięso i w wielki post jeść go można.
              Powiedział to tylko dlatego, że został przyłapany na pożeraniu kurczaka . Miałyśmy ja i koleżanka niezły ubaw. Parafianom oczywiście nie było wolnowink
        • misiu-1 Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 10:45
          fragile_f napisała:

          > Hipokryzja to drugie imie KK - gdyby zrobili in vitro w dniu X o godzinie 23:59
          > wszystko byloby cacy, ten sam zabieg dwie minuty pozniej jest juz grzechem, bo
          > jest zakazany przez kosciol

          W takim razie hipokryzja to także drugie imię polskiego sejmu. Bo jak sejm wprowadza ustawę zabraniającą np. sprzedaży papierosów nieletnim i ustawa wchodzi w życie np. 1 czerwca, to 31 maja o 23:59 ktoś, kto sprzeda szlugi małolatowi jest cacy, a minutę później jest to już wykroczeniem.
          • fragile_f Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 14:41
            A widzisz roznice miedzy otrzymaniem mandatu a pojsciem do piekła? Bo KK widzi.
    • memphis90 Re: granice przekroczone po raz kolejny 22.07.15, 17:32
      Ja nie widzę tu hipokryzji. W Biblii nie ma dokładnych instrukcji dot. in vitro, sztucznego podtrzymywania życia, transplantacji, pigułki antykoncepcyjnej i wielu innych rzeczy, o którym się Apostołom nie śniło. Siłą rzeczy zdobycze nauki i technologii mogą budzić wątpliwości wśród wierzących. Katolik zobligowany jest do postępowania zgodnie z wytycznymi KK, choć mogą budzić jego wątpliwości czy sprzeciw. W momencie, kiedy ci państwo poddawali się zabiegowi in vitro, nie było jeszcze wytycznych, nie postąpili więc wbrew wykładni tego Kościoła. Z drugiej strony- ten sam Kościół nie odrzuca w żaden sposób dzieci poczętych w ten sposób, więc skoro już dziecko istniało, w momencie wprowadzenia nowych zasad - no to alleluja, cieszcie się, ale więcej już in vitro nie róbcie.
      • nisar Ke? 22.07.15, 20:50
        "dyspensą objęte są jedynie przypadki zapłodnienia episkopalnego i wikarialnego 1 stopnia"

        ktoś mógłby mi wyjaśnić, o czym tu mowa?




        Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
        • froshka66 Re: Ke? 22.07.15, 21:02
          dowcip
          To takie coś , że można się z tego śmiać
          Tez bym się śmiała, gdyby z innych wspomnianych wyżej powodów nie było by mi bardzo smutno.
        • martishia7 Re: Ke? 23.07.15, 09:56
          O robieniu żartów, zwanym też pospolicie "ciągnięciem łacha", z encyklicznego stylu wypowiedzi. Coś jak w Monty Pythonie "święty granat ręczny".
    • paloma_blauwinder Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 12:45
      Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści.

      Niespójność stosowanych zasad moralnych tutaj nie wystąpiła, raczej modyfikacja zasady postępowania - stosowana z chronologiczną konsekwencją, inaczej "przed" i inaczej "po". Jedyne co można zarzucić to naiwny formalizm (tzn. "czy jeszcze się załapaliśmy na starą normę?") - ale żeby to aż tak szokująco przekraczało jakieś granice, żeby załamywać rączki na forum?
      Zasady postępowania ulegają ciągłym zmianom w czasie, nie tylko zasady etyczne, ale też prawne i tzw. "dobre praktyki". Ale w chrześcijaństwie trzon tych zasad jest niezmienny - np. nie wolno mordować niewinnych ludzi. Ludzie zadają sobie tylko pytania doprecyzowujące, np. czy wolno zabijać winnych, czy zarodek jest człowiekiem itd. itp.
      • froshka66 Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 12:56
        ale żeby to aż tak szokująco przekraczało jakieś granice, żeby załamywać rączki na forum?

        W tej kwestii dla mnie: TAK
        Bardzo szokująco.
    • aguar Re: granice przekroczone po raz kolejny 23.07.15, 13:07
      Dla mnie to jest paskudna postawa. Jeśli się już to zrobiło, to trzeba mieć odwagę powiedzieć, że to nie jest grzechem, że to nie jest w ogóle złe, nieważne jakie kk wydał instrukcje. Odebrałam to jak brak solidarności z tymi, którzy dokonali tego po publikacji instrukcji, tchórze, mali ludzie!!!
      • zla.m Re: granice przekroczone po raz kolejny 24.07.15, 09:05
        Początek zalinkowanego artykułu, wyboldowany:
        " Decyzję podejmowaliśmy prawie 30 lat temu. Wtedy ten temat w Kościele był jeszcze nieobecny. Ale podjęlibyśmy ją również, gdyby Kościół walczył z nią tak jak dzisiaj - mówią na łamach "Tygodnika Powszechnego" rodzice pierwszej Polki urodzonej dzięki metodzie in vitro."

        Pytanie zadała babcia dziecka, to jednak trochę coś innego (inna mentalność, może też inna hierarchia ważności spraw).
        • aguar Re: granice przekroczone po raz kolejny 24.07.15, 14:11
          Dzięki, za słabo się "wgłębiłam" w temat.
    • kozica111 Re: granice przekroczone po raz kolejny 24.07.15, 17:31
      To ma swoją nazwę medyczna - paranoja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka