Dodaj do ulubionych

Otwarcie na nowe smaki

04.08.15, 10:57
Zanim miałam dzieci wydawało mi się, że to kwestia wychowania. No i mam 2 synów wczesnoszkolnych, którzy do około 2 roku życia byli wszystkozerni, a teraz hm wąska specjalizacja i to jeszcze z fazami np. na pomidora, a za tydzień pomidor juz be. Surówka z marchwi ok, a za chwilę marchew tak, ale tylko w kawałku.
Co z takimi robić? Przeczekać? Zachęcać? Jeśli tak to jak? Przykład z góry idzie bo z mężem jemy prawie wszystko - ja poza brukselka, on poza wątróbką.
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Otwarcie na nowe smaki 04.08.15, 11:06
      przeczekać
      I zapędzić do kuchni wink
    • nevada_r Re: Otwarcie na nowe smaki 04.08.15, 11:18
      Przeczekać i się nie wcinać, nie komentować, nie męczyć, nie nudzić, NIE zmuszać.Ludzie mają różnie i to należy uszanować.
    • kochamruskieileniwe Re: Otwarcie na nowe smaki 04.08.15, 11:29
      hyba przeczekać... ja na razie czekam, bo mój warzywożerny dzieciak (we wczesnym dzieciństwie) obecnie uznaje tylko surówkę z marchwi i jabłka, ogórka kiszonego, kapustę kiszoną, od wielkiego dzwonu brokuł oraz szpinak z serkiem kozim, pod warunkiem, ze nie jest to ser ze szpinakiem, a zielony serek.
      Z owoców - jabłko, gruszki, maliny, jagody.
      Hm...
      Liczę, że ponowne otwarcie na smaki w końcu mu przyjdzie.
      • kochamruskieileniwe Re: Otwarcie na nowe smaki 04.08.15, 11:30
        CHYBA
    • tontonik Re: Otwarcie na nowe smaki 04.08.15, 11:56
      Mój syn tak samo-do 2 roku życia jadł wszystko, zdrowo i roznorodnie. Potem zaczęły się fochy na jedzenie i niechęć do probowania czegokolwiek oprócz aktualnej miłości jedzeniowej. Nie pomagał przykład z góry,w zasadzie nic nie pomagało. Zaczęło mijać dopiero ostatnio, choć w dalszym ciągu muszę się nagimnastykowac żeby jadł warzywa. Syn ma 5 lat.
    • joa66 Re: Otwarcie na nowe smaki 04.08.15, 12:03
      To chyba zależy od indywidualnych cech. Mój syn nigdy nie "nauczył się" jadać surówek i sałatek drobno krojonych, bo są dla niego obrzydliwe (warzywa całe lub większych kawałkach je). Nie miał za to nigdy oporów przed różnymi "robalami" typu krewetki, ośmiornice itd.
      • kochamruskieileniwe Re: Otwarcie na nowe smaki 04.08.15, 12:08
        trochę sie tych indywidualnych cech i pamięci genetycznej smaków obawiam....Bo tatusia to warzywa i owoce do dzisiaj gryzą w zęby.....suspicious
    • klubgogo Re: Otwarcie na nowe smaki 04.08.15, 18:45
      Ja się podpiszę. Do 2 rż. prawie wszystko, później ulubione falami potrawy. Ma prawie 7 lat, czekam, proponuję, ale nie nalegam.
    • zottarella Re: Otwarcie na nowe smaki 04.08.15, 19:22
      Przeczekać, aczkolwiek różnie może być w przyszłości. Ja byłam takim dzieckiem, mającym kilka ulubionych potraw, nie lubiącym wielu produktów i nienawidzącym próbować nowych smaków. I tak mi zostało do dziś uncertain
      • nevada_r Re: Otwarcie na nowe smaki 05.08.15, 08:12
        No i nie wiem, czemu to niby takie smutne ma być. Mam tak samo, jem parę potraw na krzyż i mam gdzieś, co sobie inni o mnie myślą z tego powodu. Żyję, jestem zdrowa i zadowolona.
        • kochamruskieileniwe Re: Otwarcie na nowe smaki 05.08.15, 08:31
          ale zapewne, sama przygotowujesz sobie posiłki...
          W rodzinie - albo przygotowujesz pod dziecko - i wtedy wszyscy jedzą to samo w kółko, albo przygotowujesz dwie wersje obiadu... Dla osób nieprzepadających za gotowaniem to smutna rzeczywistość. Przynajmniej do czasu, kiedy dziecko samo zacznie przygotowywac sobie posiłki...

          To taki lekko ironiczny wpis big_grin
    • default Re: Otwarcie na nowe smaki 05.08.15, 08:31
      To chyba częste zjawisko, bo moja córka miała podobnie, od niemowlęctwa wszystkożerna, od ok. 4 do 5 roku życia zrobiła się szalenie "monotematyczna", dawała się odżywiać prawie wyłącznie : a) rosołkiem z kluseczkami, b) kanapkami z masłem i pastą z tuńczyka smile
      Potem jej przeszło (z małym epizodem śniadaniowym: przez jakieś dwa lata podstawówki na śniadanie jadała wyłącznie naleśniki polane karmelem smile), jako nastolatka i potem osoba dorosła w zasadzie jadła wszystko, z ciekawością podchodzi do próbowania nowych smaków.
      Pozostał jeden wyjątek : surowe pomidory. Tego nie zje i koniec. Próby były, ale zawsze zakończone fiaskiem, więc się poddała smile
    • turzyca Re: Otwarcie na nowe smaki 05.08.15, 09:49
      1) m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105407,12511462,Brokuly_super_sily__glupiutkie_fasolki__dzieci_chetniej.html
      2) wspólne gotowanie, jak sam utrze marchew, to ją zje
    • burina Re: Otwarcie na nowe smaki 05.08.15, 10:03
      To jest uwarunkowane ewolucyjnie: dopóki dziecko nie jest mobilne zjada wszystko to, co podadzą mu opiekunowie (dlatego warto dziecko uczyć różnorodnych smaków). W okolicy drugiego roku życia dziecku włącza się instynkt samozachowawczy - je tylko to, co bardzo dobrze zna. W miarę rozwoju/zmian zachodzących w mózgu smak się zmienia. Dlatego też pewnego dnia możesz przyłapać się na tym, że smakują Ci brukselki (szczerze życzę, bo są pycha! wink).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka