moze ematki cos mi podpowiedza. rodzice kolegi mojego syna z klasy wybieraja sie na boze narodzenie do polski i poprosili mnie, zebym im podpowiedziala, gdzie mogliby pojechac. ma to byc wycieczka objazdowa samochodem, chca zwiedzic jakies fajne miejsca, ale wola unikac najwiekszych miast i najbardziej turystycznych miejsc. woleliby jezdzic po jakichs mniejszych miastach i tam tez nocowac. problem glowny polega na tym, ze dorosli mowia wlasciwie tylko po angielsku, 10-latek zna tez niemiecki. polskiego zadne z nich nie zna, rodziny w polsce tez nie maja. no i gdzie by tu ich wyslac, zeby mogli sie dogadac? macie jakies pomysly?
poki co pomyslalam sobie o toruniu i gdansku, tylko nie jestem pewna, czy zalicza sie to do kategorii "mniejsze miasta". poza tym 2 to i tak troche malo. co jeszcze? miejscowosc musi byc na tyle duza, zeby mogli chociaz jeden dzien pozwiedzac, przespac sie i potem pojechac dalej. no i dogadac sie po angielsku. hmmm, jakies podpowiedzi? ladnie prosze