mam przeczucie, że zakładałam ze sto lat temu podobny watek, ale trudno, lubię...
no więc ja mam kilka ukochanych tekstó stąd i kilka antyukochanych
Ten ukochany nr jeden pochodzi z wątku laski, która pierwszy raz w zyciu chciała wydepilować grazynkę do golutka. No i pyta: a jak już wydepiluję, to co dalej?
I miażdżąca odpowiedź brzmiała: a dalej, to jak przyjdzie mąż z pracy, to musisz złapać się rękami za żyrandol i zawisnąć z nogami na za piętnaście trzecia



(Autor! autor!)
Inny ukochany tekst to krótka i szybka analiza teściowych, dokonana przez ledzeppelin: baba zazdrosna o to, że to żona robi synusiowi laskę, a nie ona
Są jeszcze perły wypowiedziane przez gazeta mi płaci, jak choćby przecudowne Panie dziwki
Po drugiej stronie mam zkolei misia i jego "mądrość" o miłości matczynej, która jest poza wszelkimi ocenami, nawet jeśli wiąze się z, cyt.: karceniem wywołującym krótkotrwały ból
Teraz czekam na wasze zapamiętane teksty