Dodaj do ulubionych

Po co komu dzieci

03.10.15, 01:46
- w pierwszym okresie - budzą po nocach,
- potem biegają wszędzie,
- następnie mają fazę buntu,
- potem pyskują,
-następnie ignorują,
-później kolejna faza buntu,
w końcu przyprowadzają potomka, by się nim zająć...
Dzieci są przereklamowane! Wredne! Roszczeniowe. Niewychowane.Wyrachowane. Złośliwe.



Ale co jest fajniejszego niż dzieci...Jakieś propozycje?



Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 02:37
      Ja kocham dzieci ale cudze. Psy sa super ale jednak dzieci to troche inna bajka,bardziej wartosciowa opcja.
      • panidemonka Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 07:18
        Ja też kocham dzieci ale tylko moje. Obce mogę lubić albo nie lubić, psy też kocham. Dla mnie najlepszą opcją są dzieci i psy w domu
        • magdanowakowska2 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 23:20
          Bo tylko własne dzieci się tak naprawdę kocha- taka prawda, zgadzam się, obce można lubić, albo i nie- jeśli np ma się problemy z zajściem w ciąże i jest za to wściekłym na cały świat. smile
      • ichi51e Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 08:43
        ja tez lubilam cudze a potem sie okazalo ze wlasne hest 100 razy lepsze
        • mikams75 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 15:14
          ja cudzych to nawet nie lubilam
          ale wlasne kocham
          i cudze nauczylam sie tolerowac
      • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 10:54
        Jak kolejny raz słyszę trzaskanie drzwiami towarzyszące nastoletnim fochom to wolę psa. Jak znajduję w łóżku przeżute świńskie uszy to jednak skłaniam się ku dzieciom smile
    • mag1982 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 07:05
      Zapomniałaś jeszcze, że brudzą siebie i otoczenie oraz kosztują masę pieniędzy.

      Nie, nie znam nic fajniejszego smile
      • mruwa9 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 10:40
        a jak myslisz skad wzial sie zwrot: "DROGIE dzieci!" ?
        wink
    • fin-dus Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 07:36
      Miałam kiedyś założyć wątek, co nam dają dzieci. Nie założyłam, to napiszę tu.
      Dzięki dzieciom:
      - zwiedziłam mnóstwo miejsc, do których nie pojechałabym jako osoba bezdzietna (parki rozrywki, park dinozaurów itp)
      - wyszalałam się wielokrotnie w kulkowniach
      - bez żenady grudniową porą idę ulicą i na głos śpiewam kolędy (zdarzyło mi się, że obce osoby nawet dołączały, to był dopiero czad) - bez obecności dziecka to kompletne dziwactwo, z dzieckiem normalka
      - mam mnóstwo zestawów klocków lego i wieczory mogę spędzać na budowie rakietopotwora bądź domu dla gullów i zdellów.
      - zaliczam wszystkie zjeżdżalnie i huśtawki na placach zabaw, chodzę po pająkach itp.
      - jeśli nawet bardzo nie chcę, to i tak znam wiele bajek (bez dziecka nie wiedziałabym, kto to Dora i Diego)
      - nauczyłam się smażyć naleśniki w mgnieniu oka
      - zaliczyłam dwie bardzo długie przerwy w pracy, za które mi w dodatku płacono
      - poznałam mnóstwo ludzi, z którymi nie mając dzieci nie czułabym potrzeby zamienienia dwóch słów (mieszkałam 6 lat w jednym miejscu i prawie nie znałam sąsiadów, urodziło się dziecko i znam pół dzielnicy)
      - stanowczo mam dużo więcej ruchu; bez dzieci potrafiłam spędzić weekend na oglądaniu kolejnego fascynującego serialu, z dziećmi nie ma takiej opcji - trzeba wyjść na spacer, na piłkę, na rower
      - prawie nie piję alkoholu i jadam dużo zdrowiej, bo z takimi chipsami to muszę się ukrywać. Zyskuje na tym i figura, i zwartość portfela wink

      • echtom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 08:32
        Ja niecierpliwie czekam na wnuki, bo odkąd dzieci wyrosły, nie mam z kim jeździć na sankach wink I Święta nie cieszą tak, jak dawniej.
        • mag1982 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 08:39
          Święta....odkad starsza kumata mamy rytuał świąteczny. Pieczemy razem pierniczki, robimy razem kartki świąteczne i wysyłamy do bliskich, robimy ozdoby choinkowe, chodzimy po mieście wypatrywać dekoracji i po kościołach oglądać szopki. Juz nie mogę się doczekać smile
          • kropkacom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 08:50
            Ja jakaś dziwna jestem, ale teraz święta to dla mnie większa przyjemność. Większa niż jak dzieciaki były małe. I tak, dzięki dzieciom zwiedziłam wiele miejsc. Jednak, z czasem i nie mam na myśli rożnych dinoparków tongue_out
          • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 10:52
            O właśnie! Zapomniałam o pierniczkach i prezentach! Gdyby nie dzieci nie dostałabym pewnie w prezencie mojego portretu smile
        • kardiolog Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:17
          Czy wnuki już w planie czy raczej jeszcze w dalekim planowaniu? 😊
          • echtom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:21
            Przy dobrych wiatrach w planie 5-letnim wink
      • mid.week Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 08:53
        Podpisuję się pod listą! I jeszcze:
        - mogę chodzić do kina na bajki
        - idąc miastem zaliczam każdy murek i krawężnik
        - znowu żuję gumę balonową i robię konkurs na najwiekszego balona
        - biorę udział w filozoficznych dyskusjach o życiu, ludziach i świecie (co prezydent robi na spotkaniu jak wczesniej zjadł fasolkę i musi puścić bąka; jak wygląda umarnięty pradziadek rok po śmierci)
        - przeczytałam masę książek, których bym nigdy nie kupiła (mamy fantastyczną ofertę polskich autorów literatury dziecięcej!)
        - zaczynam się uczyć niemieckiego, aby pomóc córce w odrabianiu lekcji... (będzie ciężko)
        - znowu uprawiam sport z młodości
        - w końcu znam ustawienia mojego smartfona, zoatałam też nauczona ustwiania róznych opcji na tablecie
        - rozszerzyłam dietę o wiele ciekawych przepisów
        i pewnie wiele innych
        • fin-dus Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 09:16
          Ooo, właśnie - poranki operowe dla dzieci (kocham, kocham) i teatrzyki (to akurat zalicza mój mąż, który najchętniej co tydzień by chodził)
        • baltycki Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 09:37
          Skoro dzieci to takie dobro, sad powinien je uwzgledniac przy podziale majatku big_grin
          • dziennik-niecodziennik Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 10:45
            przeciez uwzględnia. jedna strona ma dzieci, a druga alimenty big_grin
    • kolter Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 07:40
      no a kto ci na starość "szklankę herbaty z ręki wyrwie "....?
    • cauliflowerpl Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 09:20
      Koty. Koty są miłe.
      • echtom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 09:26
        Są bardzo fajne, tylko niekoniecznie zamiast smile
      • dziennik-niecodziennik Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 10:45
        PIP?..
        smile
      • alina460 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 13:15
        Ale jakbyś miała dzieci to i koty byłyby szczęśliwsze, bo psy podobno są. Właśnie się dowiedziałam tongue_out tongue_out tongue_out
    • marzeka1 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 09:28
      Po co? Bo chciałam i nie z powodu reklamy big_grin I nie żałuję. Dzieci "odchowane" i zwyczajnie chciałabym dożyć czasu swoich wnuków, a jeszcze lepiej- wnuczek smile
      • mruwa9 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 10:44
        Tak samo smile
        Bo chcialam. Chcielismy. I kochamy je najmocniej na swiecie
        I nie oczekuje, zeby nam daly wnuki czy obslugiwaly na starosc. To bedzie ich zycie i ich decyzja.
        Chcialabym,zeby wyrosly na szczesliwych ludzi.
    • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 10:50
      Ja biologicznych nie mam, ale mieszkam z trójką dzieci mojego partnera. I tak:
      - wracam z pracy i mam z kim pogadać
      - jest więcej ludzi, którzy chcą mnie przytulać
      - fajnie się je posiłki w więcej osób
      - można pograć w planszówki na więcej niż 2 osoby
      - jak jestem zmęczona to herbata i kanapka lądują przede mną, a ja nawet nie muszę wstawać
      - pies jest szczęśliwszy, bo więcej ludzi w domu, czyli rzadko bywa sam i ma więcej spacerów
      - to kolejne 3 osoby, od których mogę dowiedzieć się różnych rzeczy i które wnoszą w moje życie inną perspektywę.

      • mruwa9 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 10:58
        dobrochna00 napisał(a):


        > - jak jestem zmęczona to herbata i kanapka lądują przede mną, a ja nawet nie m
        > uszę wstawać


        Szczesciara. dzieci chyba calkiem odchowane.I to dobrze smile

        Bo czesciej podobny scenariusz wyglada tak: jak jestem zmeczona i chora, to chocbym padala na twarz, majaczyla w goraczce i byla w stanie agonalnym, musze sie doczolgac i obrobic potomstwo, bo nie ma sie tym kto zajac. Niemowle samo sobie pieluchy nie zmieni ani kolacji nie naszykuje"
        • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:01
          Zestaw 8, 10, 13, więc towarzystwo praktycznie samoobsługowe. Ale są pewne plany, które będą się wiązały z czołganiem pomimo wszystko smile
          • mruwa9 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:05
            Powodzenia!
      • echtom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:36
        > - fajnie się je posiłki w więcej osób

        I dla więcej osób bardziej się chce te posiłki przyrządzać. Kiedy dzieci dorosły, od razu przytyłam na krokietach z Biedronki tongue_out

        > - to kolejne 3 osoby, od których mogę dowiedzieć się różnych rzeczy i które wnoszą w moje życie inną perspektywę.

        O tak, to bardzo fajna sprawa. W tej chwili jestem na bieżąco z pokoleniem 20-26 lat - inaczej wiedzę na ten temat czerpałabym tylko z netu wink
        • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:40
          Nawet nie tyle "dla" co bardzo fajnie robi się posiłki wspólnie i wspólnie je. A bycie na bieżąco jest super, choć myślałam, że klimaty Zmierzchu mnie wykończą smile
    • kardiolog Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:14
      dabea, spodobałas mi się, mam więc na Ciebie oko Zanim się wyloguje popijając kawe dopisze: masz dużo racji. Żałuję że tak mało tu wątków o dzieciach dorastających, podejmujących tzw życiowe decyzje.
      Kardiolog
    • 18lipcowa3 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:18

      > Ale co jest fajniejszego niż dzieci...Jakieś propozycje?


      Ponoć koty, ale nie wiem. Na szczęscie mam dzieci.
      • m_incubo Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 19:53
        Mam to i to. Tak, koty są lepsze, ale krócej żyją niestety, więc długoterminowo wygrywają chyba dzieci.
    • oldrena1 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:19
      Nie od dzisiaj wiadomo, że dzieci są zakałą ludzkości.
      • marzeka1 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:31
        oldrena1 napisała:

        > Nie od dzisiaj wiadomo, że dzieci są zakałą ludzkości.
        >

        No i dlatego dla dobra ludzkości wszyscy powinniśmy wyrzec się rozmnażania, dać na wejście "wykasować", by zakała zwana ludzkością się skończyła big_grin
        • snakelilith Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:37
          Nic przeciwko. Ta piękna planeta by bez nas tylko zyskała.
          • marzeka1 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 11:50
            snakelilith napisała:

            > Nic przeciwko. Ta piękna planeta by bez nas tylko zyskała.
            >

            No tak, wszyscy ludzie są źle/paskudni i tylko zyska Ziemia bez człowieka na Ziemi.
            • echtom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 12:01
              Zatem ludzie o takich poglądach powinni być konsekwentni i dla dobra planety usunąć się dobrowolnie ze świata wink A oni wolą używać życia tongue_out
              • snakelilith Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 12:25
                echtom napisała:

                > Zatem ludzie o takich poglądach powinni być konsekwentni i dla dobra planety us
                > unąć się dobrowolnie ze świata wink A oni wolą używać życia tongue_out

                Jestem konsekwentna. Nie rozmnażam się.
                • echtom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 13:26
                  Nie jesteś, bo sama istniejesz. Sobie dajesz prawo do "zatruwania" planety, innym odmawiasz. Ten argument to przejaw hipokryzji bezdzietnych.
            • snakelilith Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 12:23
              Nie wiem, czy są źli i paskudni, ale są uciążliwi. Zmieniają obraz ziemi na gorsze, decymują ilość gatunków, zanim natura sama się o to zatroszczy, zatruwają piękne zakątki radioaktywnymi odpadami i śmieci w oceanach nam już nie wystarczają, bo ostatnio zaśmiecamy nawet ziemską orbitę. Naturze to w sumie obojętne, bo przetrwa i jak znikniemy z tej planety, to stworzy sobie jej nowe oblicze, ale ładne to co z tą planetą robimy, na pewno nie jest.
              • kkalipso Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:02
                A to małe dzieci temu winne czy wielkie korporacje? Może w śród tych małych dzieci to ktoś kto kiedyś uratuje planetę ....nigdy nie wiadomo.
                To tylko moje wrażenie że tak jakby zazdrość cię zżera o te nowe, młode, piękne pokolenie pełne nowych perspektyw. Ktoś tu się starzeje?
                • snakelilith Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 15:17
                  kkalipso napisała:

                  > A to małe dzieci temu winne czy wielkie korporacje? Może w śród tych małych dzi
                  > eci to ktoś kto kiedyś uratuje planetę ....nigdy nie wiadomo.

                  Planety nie trzeba ratować. Jeżeli coś musielibyśmy ratować, to warunki, w których homo sapiens mógłby dalej żyć. Planecie jest obojętne, co się z nami stanie. Planeta się po nas pozbiera i zapamięta nas najwyżej, jako brzydką sukienkę, której nie musi już nosić.


                  > To tylko moje wrażenie że tak jakby zazdrość cię zżera o te nowe, młode, piękne
                  > pokolenie pełne nowych perspektyw. Ktoś tu się starzeje?

                  Piękne pokolenie pełne nowych perspektyw? I nagle groźba wojny kulturowej w Europie nas nie dotyczy? wink Ja dziękuję Matce Naturze, że mogłam żyć w czasach, w których żyję i nie będą musiała borykać się z problemami, które czekają na przyszłe pokolenia. Kryzys energetyczny, katastrofy klimatyczne dotyczące także Europy, przeludnienie pewnych obszarów, migracje ludności, walka o zasoby naturalne, gospodarcze problemy, które po tłustych latach dotykają zachodnie cywilizacje, negatywne konsekwencje globalizacji, postępujące bogacenie się bogatych i wzrost biedy u biednych, wzrost ryzyka konfliktów zbrojnych po latach relatywnego pokoju w Europie, wzrost chorób cywilizacyjnych typu otyłość, cukrzyca i ich obciążające społeczeństwo konsekwencje. Przy okazji, dziś już wiadomo, że dzisiejsza młodzież będzie mieć więcej problemów zdrowotnych w dorosłym życiu od pokoleń rodziców oraz dziadków. Każdy ma tylko ograniczony czas życia, a ja mam do tego przywilej wcześniejszego urodzenia.


                  "Jestem pewna, że Niemcy nie mają jaj" - wyyznawczyyniwielkiegoczerwia
                  • kkalipso Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 15:57
                    Od kiedy się urodziłam od kiedy pamiętam zawsze czymś straszyli, uodporniłam się na takie rzeczy. Okres naszego dzieciństwa/dojrzewania uważam za taką stagnację, za to krótko mówiąc dziś dzieci żyją w świecie gdzie wszystko praktycznie jest na wyciągnięcie ręki. I to jest fajne. Technologia, nowe metody nauczania, bardziej świadomi rodzice. Mogą zostać kim tylko zechcą. Wolałabym żyć jako dziecko w tych czasach.
                    • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 16:10
                      Okres naszego dzieciństwa/dojrzewania uważam za taką stagnację,

                      W dziecinstwie nauczylas sie podwalin tego co pozwala ci teraz na funkcjonowanie . Dziwne teorie snujesz
                    • echtom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 16:21
                      Ja we wczesnej młodości miewałam marzenia, by żyć w innej epoce, ale przeszły z wiekiem smile Każdy czas ma swoje wyzwania, które kształtują ludzi. Moja młodość przypadła na "ponure lata 80-te" - stan wojenny, represje, puste półki, brak internetu i dostępu do czegokolwiek, a był to w moim życiu okres niezwykle intensywny i twórczy. Nie chciałabym być dziś dzieckiem, cieszę się, że ogarniam rzeczywistość od połowy lat 70-tych i byłam przez ostatnie 40 lat świadkiem ważnych wydarzeń i przemian na świecie.
                    • snakelilith Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 16:22
                      kkalipso napisała:

                      Okres naszego dzieciństwa/dojrzewania uważam za taką stagnac
                      > ję, za to krótko mówiąc dziś dzieci żyją w świecie gdzie wszystko praktycznie j
                      > est na wyciągnięcie ręki.

                      Jesteś odrobinę naiwna. Możliwości życiowe, to nie dostęp do smartphonów i facebooku. Mojego dzieciństwa w latach 70-80-tych w ogóle nie określam jako stagnacji, bo nie myślę tylko o finansowych korzyściach. To były ciekawe lata zakończone wielkim sukcesem upadku komunizmu, a i możliwości były przez to ogromne. Mieliśmy dostęp do dobrego wykształcenia, mogliśmy złapać nadarzającą się szansę i dlatego to moja generacja należy do beneficjentów transformacji. A co takiego ma to młode i piękne pokolenie? Wszyscy dyplomy, ale słabe wykształcenie, gospodarka niby się rozwija, a dla młodych zostaje niepewna przyszłość i albo śmieciówki, albo emigracja. I właśnie dlatego, że dałaś się po komunistycznej szarości omamić plastikowym bogactwem made in China i tanimi lotami do Egiptu nie dostrzegasz, że dostatnie i spokojne czasy w Europie się już skończyły. I ja cię nie straszę, tylko mówię jak jest.
                      • kkalipso Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 21:00
                        Jesteś odrobinę naiwna. Możliwości życiowe, to nie dostęp do smartphonów i face
                        booku.


                        A ty trochę zacofana w tym temacie ja nie o tym mówiłam, fb i tel. to tylko dodatek po szkole.

                        Mieliśmy dostęp do dobrego wykształcenia

                        Do czego??? Plaga kłamstw odnośne historii i zataczający się profesorzy przekupieni za kawę i pół flaszkibig_grin

                        I właśnie dlatego, że dałaś się po komunistycznej szar
                        > ości omamić plastikowym bogactwem made in China i tanimi lotami do Egiptu nie d
                        > ostrzegasz, że dostatnie i spokojne czasy w Europie się już skończyły. I ja cię
                        > nie straszę, tylko mówię jak jest.


                        Guzik o mnie wiesz wiec nie proszę niech cię nie ponosi wyobraźnia....
                        • echtom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 23:14
                          > Mieliśmy dostęp do dobrego wykształcenia
                          >
                          > Do czego??? Plaga kłamstw odnośne historii i zataczający się profesorzy przekupieni za kawę i pół flaszkibig_grin

                          Nie wiem, w jakim środowisku się kształciłaś. Ja za tej strasznej komuny skończyłam dwa fakultety i nauczyłam się dwóch języków obcych w stopniu wystarczającym, by do dziś się z tego utrzymywać.
                      • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 21:36
                        > Jesteś odrobinę naiwna. Możliwości życiowe, to nie dostęp do smartphonów i face


                        dokladnie. Mam 43 lata. Komunizm sie skonczyl jak mialam 17 lat. Bardzo dobrze wspominam lata 80-te:porzadna podstawowke i liceum, wizyty w BWA, kolonie i obozy harcerskie gdzie zawarlam przyjaznie na cale zycie, liste przebojow 3 PR Marka Niedzwieckiego i nagrywane piosenki na Grundigu. Dyskoteki szkolne i robienie w stanie wojennym domowej czekolady ha ha... Wspaniale lata.
                        Zreszta co tam, kolezanki poznawalam tez w kolejkach stojac po chinski piornik czy cukierki. Ot jak sie chce to sie pozna ludzi wszedzie.
                        Nie przypominam sobie by jakiekolwiek czasy byly gorsze od poprzednich.
    • kawka74 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 12:07
      To straszne, ale chyba nie ma.
      Mogę tyle rzeczy odkryć na nowo, na nowo przeżyć, tego mi nawet kot nie da smile
      • marzeka1 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 12:32
        kawka74 napisała:

        > To straszne, ale chyba nie ma.
        > Mogę tyle rzeczy odkryć na nowo, na nowo przeżyć, tego mi nawet kot nie da smile
        Och zgodzę się z tym, moje dzieci "odchowane", ale mamy teraz w rodzinie cudowną 3-latkę i to taka przyjemność przebywania w jej obecności, taką cudną córeczkę ma moja szwagierka, że znowu przypomina mi się to, o czym napisałaś smile i co przeżyłam kiedyś ze swoimi dziećmi.
    • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 13:26
      > Dzieci są przereklamowane! Wredne! Roszczeniowe. Niewychowane.Wyrachowane. Złoś


      bo to ludzie a ludzie maja to do siebie ze maja wady. Ty tez


      A tak w ogole dzieci nie sa dla leniuchow
    • kkalipso Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 13:52
      w pierwszym okresie - budzą po nocach,

      W życiu z taką radością nawet do faceta na randkę nie leciałam.

      potem biegają wszędzie

      Pięknie, moje dziecko chodzi.

      następnie mają fazę buntu

      Nie wszystkie.

      Reszta przede mną.

      Pytasz po co komu dzieci, a po żeby przeżyć życie od początku, na nowo tylko z innej perspektywy. Z dzieckiem czuję się zawsze na czasie, gotowa na różne fajne atrakcje. Poznaję dużo ciekawych ludzi, chodzimy/jeździmy tam gdzie nigdy nie byłam bo np. za naszych czasów to tylko w tv można było zobaczyć. Uczymy się od nowa odrabiając lekcje, mózg pracuje. Macierzyństwo sprawia że kobieta młodnieje/kwitnie i w wielu przypadkach staje się bardzo seksowna. Leżenie na kanapie jest przereklamowane, towarzystwo z pracy czy znajomi są fajni, potrzebni, ale rodzina to rodzina.

      Ale co jest fajniejszego niż dzieci...Jakieś propozycje?

      Nie wiem dużo przeżyłam będąc panną/żoną bez dziecka i wszystko w końcu się nudzi. Można sobie kupić psa/kota/świnkę może i zabije nudę. Można jeździć na wycieczki ale co to za radość jak nikt nie czeka w domu. Kobiety które świadomie rezygnują z macierzyństwa nie wiedzą co tracą, nie ma nic fajniejszego na dłuższą metę.
      • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:05
        A może po prostu świadomie z macierzyństwa rezygnują kobiety, które czują, że dla nich to nie byłoby fajne i dobre.
        • marzeka1 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:17
          dobrochna00 napisał(a):

          > A może po prostu świadomie z macierzyństwa rezygnują kobiety, które czują, że d
          > la nich to nie byłoby fajne i dobre.

          Moja siostra świadomie zrezygnowała, nie ma dzieci i mieć nie będzie, ALE nie snuje opowieści, jakimi to potworami w ludzkiej skórze są dzieci i jaki to koszmar być musi.
          • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:19
            I dobrze. Miło by było, gdyby inni nie fundowali jej opowieści o tym, jak cudowne są dzieci i jak bardzo złą decyzję podjęła rezygnując z tego szczęścia smile
        • cauliflowerpl Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:19
          Bingo wink
          Uwielbiam po pracy wracać do pustego domu. Nikt niczego nie chce, nikt do mnie nie mówi. Cisza, spokój, nic nie muszę.
          Za hałasowanie rankiem jestem skłonna zamordować. Wyspać się lubię, zwykle o 21 jestem w łóżku z książką.
          Na myśl o czytaniu czy oglądaniu bajek dla dzieci mnie skręca, umarłabym z nudów. Nigdy nie lubiłam rozmawiać z dziećmi, nie miałam misji pokazywania świata, a myśl, że dzięki temu dziecię się mądrzejsze staje i rozwija nie daje mi satysfakcji.

          Wierzę, że miłość do dziecka zmienia spojrzenie na to wszystko, ale posiadanie dzieci to ciężka harówa a ja nie mam ochoty się w nią pakować na własne życzenie.
          • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:21
            Mnie dopiero przebywanie z dziećmi partnera przekonało do tego, że umiem się w tym odnaleźć i że chcę mieć swoje dziecko. Ale całkowicie rozumiem, że to nie jest dla każdego i nie każdy się w tym odnajdzie.
          • kkalipso Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:41
            Mnie nie drażni że ktoś nie chce, nie lubi dzieci za to denerwuje te od czapy wzięte uzasadnienia - Dlaczego. Np. posiadanie dzieci to ciężka harówa . Skąd ty o tym wiesz jak to jest? Z tą miłością do dziecka to mniej więcej jak z miłością do partnera/męża ile to razy zdzieliłabyś za "porozrzucane skarpety" a spojrzy, przytuli nerwy miną i tulisz do siebie. Tak to ciężko zrozumieć?! Trochę wyobraźni nie zabraknie. Zresztą dzieci rosną całe życie człowiek ich na głowie miał nie będzie (aż szkoda) oby blisko mieszkało. I wracając jeszcze do tej ciężkiej pracy, wczoraj mała była od rana do wieczora na zajęciach, zgadnij ile miałam czasu i co robiłam, nie każda matka i nie zawsze tylko sprząta i pierze.
            • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:44
              Uzasadnienia, żeby mieć dzieci to dopiero są od czapy smile To są na tyle osobiste sprawy, że ich się w ogóle nie powinno uzasadniać. Podjęłam taką decyzję i już. Koniec tematu.
              • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:50
                Lemming
                • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:51
                  A po ludzku?
                  • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 16:17
                    ........ plemię gryzoni z podrodziny nornikowatych....

                    i zwiazany z tym gatunkim mit skandynawski
                    • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 17:15
                      Ale co te sympatyczne stworzonka mają do mojego stwierdzenia, że powody posiadania potomstwa, posiadania kolejnego dziecka czy nieposiadania potomstwa to kwestia na tyle osobista i intymna, że nie wymaga omawiania z nikim poza partnerem i nie wypada nawet dopytywać.
                      • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 21:39
                        dobrochna bo widzisz cos ci umsknelo w polskich mediach. Otoz pojecie "leming" synchronizowalo sie z pewna postawa swiadomej bezdzietnosci. Nazwa pochodzi od opozycji tej postawy i odnosi sie do perspektywy powyzej indywidualnego czubka nosa a mianowicie rasy kaukaskiej jaka ta postawa wykazuje zachowanie lemingow. Zreszta pogoogluj a znajdziesz mase na ten temat
              • kkalipso Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 16:09
                A to zakłada te wątki? -Dzieciate?!

                W artykułach kto opowiada jakie to nieszczęście bycie matką.

                Ja nie lubię czekolady, nigdzie nie opowiadam z obrzydzeniem i pogardą, że tuczy i dużo kosztuje jeszcze trzeba iść do sklepu żeby kupić.
            • cauliflowerpl Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:48
              "Np. posiadanie dzieci to ciężka harówa . Skąd ty o tym wiesz jak to jest?"

              No dobra, inaczej.
              DLA MNIE posiadanie dzieci to byłaby ciężka harówa.
              Bo jestem patentowany leń. A wolny czas lubię mieć codziennie, a nie raz na tydzień.
              • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:50
                przynajmniej jestes z tych uczciwych jacy otwarcie widza swoje + i - a nie z tych jacy sa zaklamani
          • asmarabis Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:54
            > Na myśl o czytaniu czy oglądaniu bajek dla dzieci mnie skręca, umarłabym z nudó
            > w. N

            Tu ematki troche przesadzily, jestem teraz na etapie czytania ksiazeczek i nie wiem co w tym pasjonujacego, czytanie po 100000000000 raz tego samego? Tak samo ogladanie bajek- stwierdzam np ze Reksio, Bolek i Lolek jest smiertelnie nudny, jak ja moglam na to patrzec??????
        • kkalipso Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:24
          Wiadomo że jakiś powód musi być, najgorsze że to decyzja nieodwracalna. Uczucia jak to uczucia są zmienne. Ja do 32 roku życia o dzieciach słyszeć nie chciałam. Jak w końcu mi się odmieniło to 4 miesiące przez które nie mogłam zajść w ciąże były koszmarem. Mogło mi się zachcieć wcześniej miałabym jeszcze jedno dziecko.
          • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:34
            Właśnie, uczucia są zmiennie. Zdecydowanie gorzej, jak odmienią się w drugą stronę, a dziecko już jest.
        • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:52
          A może po prostu świadomie z macierzyństwa rezygnują kobiety, które czują, że dla nich to nie byłoby fajne i dobre.


          Matka Natura juz wie jak zaprogramowac nasze mozgi by myslaly tak a nie inaczej. Ot maly elemencik w DNA jakie nie ma przetrwac, sprawia ze takowa osoba nie ma ochoty na rozmnazanie....
          • dobrochna00 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:53
            I bardzo dobrze, że tak jest. Lepiej, żeby ludzie, którzy naprawdę chcą mieć dzieci i odnajdują się w tym się rozmnażali niż wszyscy.
          • cauliflowerpl Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 14:54
            Szkoda tylko, że ta matka jest w tym działaniu autodestrukcyjna.
            Bo patologie wszelakie mnożą się czasem bez opamiętania sad
            • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 15:08
              moze wg Matki Natury intelekt to wirus?

              Ogladalas film Idiosyncracy?
          • najma78 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 17:20
            princesswhitewolf napisała:


            > Matka Natura juz wie jak zaprogramowac nasze mozgi by myslaly tak a nie inaczej
            > . Ot maly elemencik w DNA jakie nie ma przetrwac, sprawia ze takowa osoba nie m
            > a ochoty na rozmnazanie....

            A tam wie, myli sie i to czesto. Ja jestem zla na nia za to ze instynkt okazal sie silniejszy bo dzieci miec nie chcialam. Zmienilo sie to na chwile dwa razy a nie powinno.
            A
            • princesswhitewolf Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 21:40
              moze sie Matka Natura mocowala z toba i wygrala? Pewno masz jakies fajne DNA i zalezalo jej aby wygrac.
              • najma78 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 21:45
                princesswhitewolf napisała:

                > moze sie Matka Natura mocowala z toba i wygrala? Pewno masz jakies fajne DNA i
                > zalezalo jej aby wygrac.

                pewnie tak skoro az dwa razy😊 ale na tym koniec.
    • joa66 Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 17:37
      Dzieci dają siłę.smile
    • kocianna Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 19:24
      Dzieci są po to, żeby piec muffinki, a potem przynieść je matce do kompa razem z kawą, a potem pozmywać.
      Moje dziecko jeszcze się na to nabiera...
      • echtom Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 19:40
        Piękny wiek, też dobrze wspominam smile Moja średnia nauczyła się piec ciasta w wieku 11 lat i od tego czasu miałam tę sprawę właściwie z głowy. Teraz robi to rzadziej, bo dużo pracuje. Do zmywania wtedy też dziewczyny były jeszcze chętne.
    • mynia_pynia Re: Po co komu dzieci 03.10.15, 21:37
      Mam 4 latka na stanie i nie jest mi wesolo. Nie widze na razie konica uwiazu. Najchetniej bym uciekla, wiecej dzieci nie chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka