Dodaj do ulubionych

To sie doigrałam...

08.10.15, 12:28
Przez kilka ostatnich lat miałam kłopoty z zatokami. Tu wzięłam antybiotyk, tam nie wzięłam kropli, nie posiedziałam na tyłku w domu (jak to, w domu? przecież ja muszę to, tamto, siamto i owamto). Lekarze - od przypadku do przypadku. Zeszła zima była przełomowa, postanowiłam coś w końcu zrobić, bo miałam dosyć ciągłego kataru i gluta. Zaczęłam trzymać się jednej lekarki. Efekt? W końcu porządne leczenie, badania (posiewy, TK, testy alergiczne). No i okazało się że operacji nie uniknę. Pretensje mam do siebie, że zamiast porządnie wyleczyć się kiedyś to uznałam, że przecież przewlekłe choroby zatok to bajka.
Pilnujcie dziewczyny zdrowia, dbajcie o nie, bo zaniedbane infekcje mogą mieć przykre skutki.
Obserwuj wątek
    • julita165 Re: To sie doigrałam... 08.10.15, 12:40
      Ty uważaj z ta operacją. Mam kuzynkę z takimi problemami. Miała jakiś czas temu operację, w Luksemburgu, tam gdzie na stałe mieszka. Po operacji porobiły się jakies jeszcze gorsze problemy. Podczas pobytu w Polsce wybrała się w W-wie do jakiegoś centrum leczenia zatok. Okazało się, że nos jej się zapada. Coś w tym Luksemburgu spaprali ale niezaleznie od tego tutaj powiedziali że takie operacje są bardzo trudno, duzo powikłań. Po reoperacji w Polsce też długo bo chyba z 1,5 m-ąca miała bardzo poważne problemy pooperacyjne
      • clio_1 Re: To sie doigrałam... 08.10.15, 13:00
        Nie wiem jakiego rodzaju operację miała Twoja kuzynka, ale mimo wszystko zaryzykuję. Operacja ma być w dobrym szpitalu, endoskopowa. Od 2 lat mam permanentnie zatkany nos, ciągły katar, często ból gardła. Mam dosyć.
        • jagabaga92 Re: To sie doigrałam... 08.10.15, 13:24
          Może warto spróbować płukania zatok roztworem soli fizjologicznej z dodatkiem sody oczyszczonej. Wtedy z zatok wypływają "cuda".
    • atena12345 Re: To sie doigrałam... 08.10.15, 13:19
      skonsultuj z innym lekarzem.
      Miałam "bez operacji się nie obędzie" 10 lat temu. Na szczęście sie nie zdecydowałam i obecnie przez 95 % czasu oddycham normalnie.
      Czy używasz regularnie kropel do nosa?
      • clio_1 Re: To sie doigrałam... 08.10.15, 16:40
        Kropli nie używam regularnie, tylko jak mam początek kataru - przez 2-3 dni. Nos płuczę, wypływają świństwa. Mam niedrożne całkowicie kompleksy ujściowo-przewodowe, bezpowietrzną zatokę szczękową lewą, przerost błony śluzowej w prawej zatoce, dodatkowo zmiany w zatokach klinowych i nieznacznie skrzywioną przegrodę.
        • atena12345 Re: To sie doigrałam... 08.10.15, 18:15
          to faktycznie uncertain trzymam kciuki i zdrówka smile
    • sfornarina Re: To sie doigrałam... 08.10.15, 17:36
      Współczuję. Zatoki to paskudna sprawa.
      Ja kiedyś zaniedbałam zatoki i przez pól roku oddychałam wyłącznie przez usta. Na szczęście dłuuuuga kuracja antybiotykiem odniosła skutek i udało się zatoki odetkać.
      Na temat operacji się nie wypowiem, bo nie znam nikogo, kto by taką miał.
      • penelopa40 Re: To sie doigrałam... 08.10.15, 18:09
        ja miałam, endoskopową operację zatok, jestem bardzo zadowolona, miałam takie bóle głowy, ze 3 ibupromy max na dobę łykałam, po operacji ustąpiły, nie zaziębiam się lub sporadycznie, zatoki odetkane... polecam
    • 1matka-polka Re: To sie doigrałam... 08.10.15, 20:51
      Alergia? To, że w testach nic nie wyszło, nie znaczy, że nie masz. Testy bardzo często nie wychodzą, mimo widocznych i jednoznacznych objawów. Ja bym próbowała z dieta eliminacyjną i lekami na alergię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka