Dodaj do ulubionych

Nie wytrzymała presji czy..

31.10.15, 19:30
Teorie spiskowe na Interii już w rozkwicie....
fakty.interia.pl/polska/news-monika-zbrojewska-byla-wiceminister-sprawiedliwosci-nie-zyje,nId,1913968
A mnie mimo wszystko kobiety i rodziny żal.... Jak się żyje to można jakoś winę naprawić, śmierć tej możliwości nie daje..
Obserwuj wątek
    • dobrochna00 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 19:44
      A może żaden spisek, tylko po postu rzadkie w dzisiejszych czasach poczucie honoru?
      • salinas Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 20:12
        dobrochna00 napisał(a):

        > A może żaden spisek, tylko po postu rzadkie w dzisiejszych czasach poczucie hon
        > oru?

        Ale o jakim honorze piszesz?Kto honorowy wsiada po alkoholu za kierownicę? Moja definicja honoru jest inna. A czy media podały przyczynę śmierci? Jaki spisek? Czyżby nowa władza ja zabiła? Peowscy trolle mają obsesję spiskowania. Litości. Szkoda życia tej kobiety i jej rodziny, ale przesadzasz. Pani nadużywała i tyle.
        • aankaa Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 20:28
          pani nadużywała i tyle

          akurat tego nie wiadomo. Wiemy jedynie, że złapali ją nawaloną o 14
          • aandzia43 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 23:19
            Rany boskie, dwa promile o 14. i brak hamulców przy usadzeniu tyłka za kierownicę w tym stanie to alkoholizm jak dwa plus dwa to cztery.
            • aankaa Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 00:44
              alkoholizm jak dwa plus dwa to cztery

              chyba odleciałaś
              wypicie (nawet za dużo) i wpełznięcie do samochodu to nie alkoholizm a stan po spożyciu z totalnym brakiem wyobraźni
              • black_halo Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 03:23
                Dwa promile to dla wiekszosci ludzi stan, ze kluczyka do stacyjki nie wsadza wiec moim zdaniem pani byla juz niezle wprawiona w piciu. Zeby miec te dwa promile to trzeba solidnie popic, to nie jest kieliszek wina do lunchu.
              • aandzia43 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 13:37
                Tak jak ci koleżanka poniżej napisała: dwa promile dla kobiety (zdecydowanie gorzej metabolizującej alkohol z przyczyn czysto biologicznych) to zawartość powodująca zazwyczaj stan nieprzytomności. Chyba że ta kobieta przyswaja alkohol nieustannie przez czas dłuższy, co sprawia, że organizm przyzwyczaja się i jakoś funkcjonuje nawet przy potężnym stężeniu. A to właśnie ma miejsce u alkoholików, bo nikt bez wewnętrznego przymusu picia nie pije bez przerwy przez tydzień czy dłużej nie pozwalając organizmowi oczyścić się choć na chwilę. Stąd nieprawdopodobne zawartości alkoholu (kilka promili) we krwi u ludzi, którzy jeszcze trzymają się na nogach, a według tego, co prawi medycyna powinni juz nie żyć. I jeszcze jedno: nawet zakładając, że nasza smutna bohaterka nalezała do wąskiej grupy kobiet obdarzonych mocną głową, czyli męskim metabolizmem alkoholu i zapiła raz a dobrze z rozpaczy, a nie nasączała sie konsekwentnie z powodu alkoholizmu tygodniami - przytomny jeszcze, choc bardzo narąbany dorosły człowiek, nie robi rzeczy, o których wie, że nie robi się ich po pijanemu. U alkoholików zanika z czasem samokontrola i włączają się mechanizmy oszukiwania/wyłączania super ego. To też charakterystyczne dla tej choroby.
          • gogologog Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 20:35
            A moze po prostu za duzo wiedziala, a tego nie lubia seryjni samobojcy dzialajacy w piatki ...

            W latach 2003-2004 Zbrojewska była ekspertem Sejmowej Komisji Śledczej powołanej do wyjaśnienia tzw. afery Rywina. W 2005 roku ekspertem Sejmowej Komisji Śledczej powołanej do zbadania prawidłowości prywatyzacji PZU. Z kolei w latach 2006-2007 ekspertem Sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej oraz ekspert Sejmowej Komisji Śledczej do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działania organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 roku do 19 marca 2006 roku. W 2008 roku została ekspertem Sejmowej Komisji Śledczej do zbadania okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.
            • aandzia43 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 23:57
              Była jedynym ekspertem w tych wszystkich sprawach? surprised Jeśli nie, to rozumiem, że reszta ekspertów też zeszła gwałtowną śmiercią?
              • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 09:27
                Reszta została przekupiona.
        • dobrochna00 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 20:52
          Mam na myśli to, że człowiek, który wsiadł pijany za kierownicę , narażając innych na śmierć, może uznać własną śmierć za jedyne honorowe rozwiązanie.
          • aandzia43 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 23:23
            Może uznać. Bardziej prawdopodobne może być jednak to, że kompletnie przestała sobie radzić z alkoholizmem. Alkohol i samobójstwo chodzą w parze. Żal dziewczyny, zdolna bestia była.
            • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 14:11
              A mi żal bardzie tępaków, oni nie mają często wielu wyborów, które to wybory posiadają ich inteligentni i zdolni partnerzy w piciu. Bardziej Ci żal biednego pijaka czy bogatego?
              • aandzia43 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 14:18
                Żal mi każdego potencjału (mniejszego i większego), czyli po prostu każdego głupio poprowadzonego życia.
                • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 14:25
                  Pedofila też żałujesz?
                  • aandzia43 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 15:48
                    Czynnego i nie dostrzegającego ohydy swoich działań i głuchego na wyrządzane krzywdy pedofila nie żałuję. Świadomego swoich skłonności i szukającego ucieczki od nich jest mi żal.
                • marzeka1 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 14:27
                  aandzia43 napisała:

                  > Żal mi każdego potencjału (mniejszego i większego), czyli po prostu każdego głu
                  > pio poprowadzonego życia.
                  >

                  Dokładnie o taki żal mi chodziło niżej, mimo że mój ojciec zginął zabity przez pijanego kierowcę.
                  I jeszcze jedno: widziałam kilka jej zdjęć, różnych- i te niesamowicie smutne oczy. Dlatego żal.
                  • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 14:30
                    A gdyby w oczach miała ku...ki?
                    • marzeka1 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 14:36
                      Nie zrozumiałeś zdania, które napisałam, mimo ze je masz przed oczami.
                      Nie, gdyby jadąc po pijaku, zabiła kogoś, wiadomo, kogo byłoby naprawdę żal, ale może być żal człowieka, gdy w jednej chwili przegrywa swoje życie i nie daje rady dalej. I żal, bo 43 lata to nie jest dużo na odejscie. I tyle. Możesz pokpiwać dalej.
                      • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 14:40
                        Jak dla mnie wszelka patologia może odchodzić i w 20 wiośnie życia. Mamy wystarczająco dużo żyjącej długo hołoty.
                        • aandzia43 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 15:46
                          szelka patologia może odchodzić i w 20 wiośnie życia. Mamy wystar
                          > czająco dużo żyjącej długo hołoty.

                          Zasadniczo dla ludzkości byłoby najlepiej, gdyby ludzie uszkodzeni neurologicznie w pewien sposób odchodzili młodo. W pierwszej kolejności nie płakałabym po socjopatach i klinicznych narcyzach. I po klinicznych fanatykach wszelkiej maści*. To są typy, które nie rokują. Nie ma szans na resocjalizację/wyleczenie/skutecznie sterapeuytzowanie. A niestety przedstawiciele tych grup potrafią się stosunkowo nieźle ustawić i tak szybko nie odpadają od koryta życia. Cóż, smuteczek...
                          Alkoholik z bazą w postaci w miarę normalnej osobowości z sprzed czasów picia, z w miarę niezrytym beretem w wyniku lat picia i z zapleczem życiowym ułatwiającym mobilizację i powrót na łono trzeźwości ma szansę zostać na powrót zdrowym i moralnym człowiekiem. Wyżej wymienieni nie. Dlatego, chociaż jestem bardzo cięta na uzależnienia i stąd do wieczności od systemowego niedostrzegania objawów alkoholizmu (tak częstego w naszej zapitej kulturze), nie traktuję wszystkich uzależnionych jak odpady poprodukcyjne.

                          * Kliniczne narcyzy to prawie cała góra KK.
                          • ida_listopadowa Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 23:56
                            Aandzia43 - bardzo mnie twój post poruszył. To sa tez dokładnie moje myśli, nie ujelabym tego lepiej. Dobrze, ze napisałaś tez o narcyzach - za mało sie mówi ontym zaburzeniu
                          • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 09:26
                            Socjopatą człowiek się rodzi i w dodatku według obecnej wiedzy takim ludziom nic nie jest w stanie pomóc, nawet terapia. Alkoholikiem człowiek się staje, tak na logikę, z dwojga złego chyba prędzej należałoby współczuć ludziom, którzy na swoją sytuację nie mieli żadnego wpływu ani nadal nie mają bo według obecnej wiedzy nie ma skutecznej terapii dla socjopatów niż ludziom, którzy urodzili się wolni od nałogu, a zrobili sobie syf z życia w wieku (najczęściej) dorosłym na własne życzenie.
                            • aandzia43 aandzia43 02.11.15, 11:52
                              Socjopatom nie współczuję z tej prostej przyczyny, że oni nie są zdolni do empatii. I wielu, wielu innych emocji oraz chyba żadnych uczuć. To na poziomie emocji mózg gadzi - bezwzględny i kompletnie nie ludzki. Nie ma dla mnie znaczenia, co i kiedy doprowadziło ich do takiego stanu umysłu (zapewne tacy się rodzą, albo przynajmniej z taką bardzo mocną predyspozycją). Alkoholicy to ogromna, zróżnicowana grupa i trudni mi mówić o jakimś wzorcowym osobowościowo typie alkoholika. Jeśli na kiepskie moralnie i charakterologicznie podłoże nałoży się wczesne uzależnienie, to mamy niebezpiecznego dla otoczenia człowieka niewiele różniącego się myślą, mową i uczynkiem od socjopaty. I odwrotnie - wielu alkoholikom z tytułu dobrze wykształconej przed fazą ostrego picia osobowości (wrodzone predyspozycje plus dobre psychologicznie warunki wzrastania) udaje się nie stanowić dużego zagrożenia dla bliźnich i nie narobić większego bigosu. I jeszcze jedno: skłonności do alkoholizmu ma się albo się nie ma. I tyle. Skłonności na tyle silne, że.większość zaczynających przygodę z alkoholem dorosłych nie wylłapuje niebezpieczeństwa. Nie wyłapuje go żaden młody zaczynający picie człowiek. Więc zamiast zżymać się na alkoholików i wrzucać ich do jednego wora "patologia!" należałoby rozprawić się z naszą pijacką, pełną glupot i racjonalizacji na temat alkoholu, kulturą. I m.in. odciąć zupełnie od niego ludzi bardzo młodych.
                              • ida_listopadowa Re: aandzia43 11.11.15, 20:00
                                aandzia43 - bardzo słuszne słowa. Żyjemy w kulturze picia. A alkohol jest jedna z najbardziej uzależniających substancji na ziemi
    • 18lipcowa3 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 19:49
      też mysle ze nie wytrzymała presji
    • mama.nygusa Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 20:22
      Ciekawe co byscie pisaly, gdyby zabila wam dziecko, meza etc. Wcale jej nie zaluje, jak miala dzieci, to dzieci zal.
    • aankaa Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 20:25
      na Interii ?

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,159173528,159173528,I_smiertelna_ofiara_pisowskiej_szczujni_.html
    • jola-kotka Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 20:34
      Pomogla sobie uniknac odsiadki tyle. Ja od pisu daleko ale nie obwiniajmy ludzi nie majac dowodow. Natomiast info o samobojstwie pod wplywem alkoholu mam pewne.
      • mama.nygusa Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 20:36
        Co ty bredzisz jakiej odsiadki, nie zabila nikogo, wypadku ie spowodowala to i siedziec by nie poszla.grzywna, pewno wyrzucenie z zawpdy i tyle.No i wstyd.
        • jola-kotka Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 22:18
          Z czasem prawda wyjdzie na jaw i wtedy się okaże czy bredze,nic wecej nie napisze.
          • manala Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 22:25
            Jakbym miała popełnić samobójstwo to też bym się wcześniej upiła.
            Szkoda kobiety...
            • jola-kotka Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 22:35
              Pewnie,ze szkoda.
              • hiacynta333 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 23:07
                Mi też szkoda kobiety, przecież z każdej sytuacji jest jakieś wyjście.
                Ona wybrała coś, czego nie sposób odwrócić.
                To straszne być w takim stanie psychicznym, gdy jedynym wyjściem jest odebranie sobie życia.
                • kosmos_pierzasty Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 23:24
                  Moim zdaniem również depresja, alkoholizm i inne problemy... Tak czy inaczej, smutna historia...
                  • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 14:11
                    Smutne by było gdyby zabiła kogoś po pijaku.
    • jola-kotka Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 23:30
      yhy
    • ap.so Re: Nie wytrzymała presji czy.. 31.10.15, 23:53
      nie znałam jej (w sensie medialnym, politycznym) ale jestem poruszona. Smutny koniec. Żal mi jej
    • aankaa Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 00:49
      zmień dostawcę albo bierz/łykaj co 3 dzień
      wyraźnie ci szkodzi
    • monia.i Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 01:26
      Naprawdę myślisz, że możliwa jest anonimowość w necie?smile)
    • aankaa Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 01:30
      czy niektóre z was za bardzo nie odjechały ?

      panią (wiceminister) drogówka wyhaczyła tydzień temu o 14 z 2 promilami
      dziś pojawia się informacja o jej śmierci

      a 80% wali a alkoholiźmie...
      • mama.nygusa Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 09:15
        Totalnie was nie rozumie, ona jezdzila po pijaku po drogach, ulicach, w centrum miasta, moze poza miastem, mogla kogos zabic, dzieki Bogu tak sie nie stalo, a wy jej bronicie?
        • manala Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 09:36
          Bo ludzie czasem popełniają błędy? Świat nie składa się z idealnych e-matek. Coś ją przerosło w tym życiu.
          • marzeka1 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 12:20
            manala napisała:

            > Bo ludzie czasem popełniają błędy? Świat nie składa się z idealnych e-matek. Co
            > ś ją przerosło w tym życiu.

            Tak, w wyniku takiego kiedyś czyjegoś "błędu", moja mama w wieku 40 lat została wdową, a my z siostrą jako nastolatki straciłyśmy ojca- i dlatego nie znajduję usprawiedliwień dla jazdy po pijaku. Uważasz, że jeśli naprawdę nigdy w życiu nie wsiadłam po % za kierownicę to już powód do bycia idealną? Tak mało do tego potrzeba?

            Kobiety jednak żal, bo na zdjeciach (widziałam kilka jej zdjęć w necie) widać kobietę z niezwykle smutnymi oczami, być może to depresja, to tego utrata stanowiska z powodu jazdy po pijaku, utrata "dobrego imienia"- z tym trudno sobie poradzić.
            A miała tylko 43 lata.
            • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 14:13
              Nie żal mi ochlapusów, którzy siadają za kółkiem ochlapusów, którzy mają (mieli) więcej możliwości niż przeciętny pijaczyna jeszcze mniej żal.
      • spanish_fly Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 09:57
        Bo niestety w 99% przypadków osoby, które wsiadają za kierownicę po pijanemu są uzależnione.
        • aandzia43 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 13:49
          Z tymi 99% to trochę pojechałałaś wink Nie brakuje idiotów nie uzależnionych, a siadających za kierownicę i oni też nabijają statystyki. Ale oni zazwyczaj nie mają znacznego nasączenia organizmu alkoholem (dwa promile u kobiety to dużo).
          • naomi19 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:22
            Nie pojechała. Takie są fakty i każdy kto 'siedzi' w uzależnieniach to wie.
    • saszanasza Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 13:53
      Ja jej nie żałuję. Szczerze....nie interesuje mnie czy miała problemy alkoholowe i depresję, czy nie.
      Byc może swoją śmiercią uratowała kilka osób.
    • eryk2601 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 01.11.15, 21:12
      A mi żal zwyczajnie człowieka i jej rodziny.Każdy może popełnić błąd,alkoholizm jest chorobą o ile jej dotyczył.
      Cieszę się,że na forum są sami nieskazitelni ludzie,bo tak łatwo rzucają kamieniem.
      Mój ojciec był bardzo dobrym człowiekiem,a pod koniec życia alkoholikiem.W życiu muchy nie skrzywdził.Popełnił samobójstwo.
      • saszanasza Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 07:54
        eryk2601 napisała:

        >
        > Mój ojciec był bardzo dobrym człowiekiem,a pod koniec życia alkoholikiem.W życi
        > u muchy nie skrzywdził.Popełnił samobójstwo.

        I rozumiem że po alkoholu wsiadał za kierownicę i jechał.
        nie rozumiesz jednego: alkoholizm nie tłumaczy patologicznych zachowań i nie może być wytłumaczeniem dla takich zachowań. niorąc pod uwagę to co napisałaś, też możnaby uznać tę kobietę za dobrego człowieka. przecież nikogo skrzywdziła - szczęściara!
    • lola211 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 09:35
      Statystycznie to najwiecej trzezwych powoduje smiertelne wypadki.Te po alko sa naglasniane, dlatego jak widze kazdemu pijany za kolkiem z automatu kojarzy sie z morderca.
      Mnie jej szkoda.Młoda, madra kobieta.Prawdopodobnie uzalezniona-a uzaleznienie jest choroba.Smutny koniec.
      • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 10:34
        Dla uzależnionych od papierosów jakoś nie masz tyle współczucia, w tym dla rodzonego brata.....
        • lola211 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 10:37
          Nie znam palacza, który popełniłby samobójstwo na skutek zazywania uzalezniacza.
          Z alkoholizmu wyjsc o wiele trudniej niz rzucic fajki.
          Alkoholicy nie atakuja mnie swoim nalogiem zewsząd.
          To tak na szybko.
          • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 10:55
            Palacz pod wpływem papierosa nie wbije Ci noża w żebro ani nie rozjedzie na przejściu dla pieszych, bynajmniej nie słyszałem o takim wypadku, za to wszelkie dane statystyczne podają wyraźną korelację między przestępstwami (w tym najcięższymi, pobicia, zabójstwa), a alkoholem.
            • lola211 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 10:58
              Doswiadczenie zyciowe ma takie- palacze sa dla mnie mega upierdliwi i psuja mi komfort codziennego zycia.Alkoholikow unikam i nie wchodzimy sobie w parade.
              I jak napisalam powyzej- najwiecej wypadkow powoduja trzezwi.
              • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 11:21
                Tak jak palaczy nie da się uniknąć i alkoholików. Nie wystarczy nie chodzić na imprezy czy do pubów i klubów by nie mieć z nimi doczynienia, są wszędzie, a niedopici lub za mocno wypici i mający skłonność do agresji są dużo większym zagrożeniem niż przeciętny peciarz.
                • lola211 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:10
                  Nie wystarczy nie chodzić na
                  > imprezy czy do pubów i klubów by nie mieć z nimi doczynienia

                  Serio? Ja sie na nich nie natykam w codziennym zyciu, nie liczac pijanych meneli, ale tych omijam z daleka na sam widok.
                  • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:13
                    Bo nie wiesz, że są pijani. Jest dużo wysoko funkcjonujących alkoholików, jak i tych za kierownicą.
                    • lola211 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:28
                      Skoro nie wiem, to znaczy ze zachowuja sie normalnie.Skoro tak, to w jaki sposób maja mi przeszkadzac czy zagrazac?
            • babunia_wygodka Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:21
              kaz_nodzieja napisał(a):

              > ejściu dla pieszych, bynajmniej nie słyszałem o takim wypadku, za to wszelkie d

              przy-k*rwa-najmniej
              • rosapulchra-0 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:27
                100/100! big_grin
    • mozambique Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 11:17
      szkoda ze nie zyje

      jako zaprawiona w bojach , wysoko funkcjonująca alkoliczka z duzymi sukcesami zawodowymi , mialaby szanse na bilbordach reklamowac rajstopy budząc powszechny zachwyt e-mam , nieparwdaż ?


      to wcale nie sarkazm
      • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 11:19
        Wystarczy być kobietą pijakiem by ludzie współczuli.
        • jola-kotka Re: Nie wytrzymała presji czy.. 02.11.15, 14:59
          Jest taka zasada o zmarlych mowi sie dobrze albo wcale ciebie chyba troche ponioslo.
          • kaz_nodzieja Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:03
            Albo jak o twoich paczkach, czyli jakby nie istnieli, nie?
            • rosapulchra-0 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:29
              Paczki były, ale się rozmyły, a tobie, gazeciarzu, nic do tego suspicious Zajmij się lepiej swoją kolejną projekcją na forum, zamiast innym ciągle łapy do prywatnych spraw pchać, ohydo.
          • rosapulchra-0 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:28
            Poniosło? To mało powiedziane. To jest chamstwo najwyższego stopnia.
    • naomi19 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:20
      Dla alkoholiczki zabić się pod wpływem to mały pikuś. Nie ma co dorabiać ideologii. ZAłamał jej się świat, wizja zmian ją przerażała a procenty tylko spotęgowały lęki i myśli samobójcze. Było się leczyć, a teraz nie ma czego roztrząsać.
      • rosapulchra-0 Re: Nie wytrzymała presji czy.. 03.11.15, 09:31
        Tu chyba nie chodzi o roztrząsanie, ale o uświadomienie sobie, jak bardzo kruche jest życie i że jedno zdarzenie może spowodować chęć odejścia ze świata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka