Dodaj do ulubionych

Kraków w maskach :(

06.11.15, 10:18
kupiłam maskę- zakładam, jak jadę rowerem. Jadę dziś wzdłuż Błoń (to taka krakowska łąka w centrum) i wiedzę, ilu rowerzystów w maskach, widzę dzieci idące do szkoły- też w maskach, a jak nie to szaliki naciągniete na buzie (nie, żeby to jakoś pomagało).
jestem wściekła- mieszkam w europejskim mieście, a czuje się jak w slumsach indyjskich, z oparami z fabryk i palonych przez nich nałogowo worków i reklamowek.
podpisuję apele, petycje, często zostawiam samochód w domu, informuję straż miejską o dymach wydobywających się kominów domów . i jestem bezsilna sad
Obserwuj wątek
    • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 10:30
      Łączę się w bólu razem z moją rodziną. Obawiam się jednak, że NIC się nie zmieni i będzie tylko gorzej - chociażby dlatego, że coraz więcej studentów jeździ autem. Nie, ludzie nie wymienią pieców i nie, nie przesiądą się na komunikację miejską. Bo tak. Zawsze przy wyżowej jesiennej pogodzie jest syfne powietrze (o zimie nawet nie piszę), teraz pozostaje modlitwa o wiatr, halny przynajmniej.
      • iwoniaw Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 10:43
        CytatZawsze przy wyżowej jesiennej pogodzie jest syfne powietrze

        Przy niżu w lecie więcej osób korzysta z komunikacji miejskiej (zredukowanej na "wakacje" do absurdu)? Moim zdaniem główny problem nie leży w samochodach (choć oczywiście całkiem bez wpływu nie są) ani nawet typie pieców (wszak węgiel jako taki spala się do CO2, a nie tych wszystkich pozostałych świństw wiszących w powietrzu), tylko w tym, że ludzie spalają w piecach rozmaite zakazane badziewie, a nikt nic z tym nie robi.
        • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 10:48
          Przy niżu w lecie, (przy wyżu zresztą też) nie ma w mieście takiej ilości aut. Problemy komunikacyjne od początku lipca do 1. połowy września praktycznie nie istnieją (mimo remontów).
        • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 10:50
          Oczywiście spalane badziewie to również problem. Smog to wypadkowa kilku czynników.
          • forkos Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:37
            > Oczywiście spalane badziewie to również problem. Smog to wypadkowa kilku czynni
            > ków.
            Nie tylko palone badziewia przyczyniają się do smogu.
            Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że smog powoduje też:
            węgiel, jego jakość, ale w Polsce nie można zakazać sprzedawania najgorszego węgla ludziom, bo będzie wrzask, że kopalnie padną. O zakazaniu palenia węglem w ogóle nie ma mowy, bo węgiel to przecież podstawa energetyczna naszej gospodarki, i co nam głupia Unia będzie dyktować jakieś rozwiązania ekologiczne.
            drewno, są najnowsze badania, że palenie drewnem też się przyczynia, ale każdy właściciel domku musi mieć kominek, bo jakże tak bez kominka.
            spaliny, i niska świadomość Polaków, jak trują - Volkswagen właśnie zalicza największą aferę z truciem spalinami, a jego sprzedaż w Polsce rośnie.
            Efekty: ludzie chorują i umierają przez zatrute powietrze.
            Normy mamy też ustawione mniej korzystniej niż miasta zachodniej Europy.
            • snakelilith Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:53
              forkos napisała:

              i niska świadomość Polaków, jak trują - Volkswagen właśnie zali
              > cza największą aferę z truciem spalinami, a jego sprzedaż w Polsce rośnie.

              Jeżeli już pisze się o aferze VW, to należy trzymać się faktów. Owszem, VW zmanipulowało pomiary CO2 w swoich samochodach, ale tu nie chodzi o trucie. Firma obiecywała bowiem swoim klientom wyjątkowo ekologiczne silniki Diesla, to była ta szczególna nisza na rynku amerykańskim, w której firma chciała odróżnić się pozytywnie od konkurencji i zarobić. Ale to nie znaczy, że te silniki są jakoś wyjątkowo trujące. One nie spełniają tylko wyśrubowanych (i obiecywanych) kryteriów ekologicznych, dlatego VW będzie płacić za oszustwo, a nie za trucie. Na polskich drogach jest cała masa starych samochodów, które trują o wiele więcej od tych oszukanych modeli VW.
        • 1ewok Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 10:52
          specjalista od smogu nie jestem, ale wydaje mi sie, ze jezeli ludzie jesienia i zima spalaja w piecu zakazane badziewie to w lecie chyba tez? Przeciez nie gromadza tego stertami przez pol roku, zeby przez nastepne pol palic? A w lecie piece tak samo uruchamiaja jak w zimie, bo musza miec ciepla wode uzytkowa. I chyba nawet latwiej spalic badziew w lecie niz w zimie, bo potrzebuja nizsza temerature w kotle. Ale sama nie wiem. Faktem natomiast jest, ze w Krakowie od tygodnia nie da sie oddychac. I byc moze jest to wina wszystkich czynnikow na raz: zabudowy miasta, mgiel, ilosci samochodow, spalania wszystkiego w piecach, przemyslu, wiatrow nawiewajacych do Krakowa zanieczyszczenia z okolicznych wsi miasteczek.
          • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 10:58
            W lecie chyba pali się mniej (nie wiem, bo mieszkam w bloku, nie w domku). Mój mąż mieszkający od urodzenia w Krakowie twierdzi, że problem smogu bardzo się nasilił przez ostatnie 10 lat. Jego zdaniem przez zabudowywanie wszystkiego, co się da i większa ilość aut. On twierdzi, że ludzie palili byle czym odkąd pamięta (a problem był mniejszy).
            • iwoniaw Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:04
              Zabudowywanie wszystkiego - o, to na pewno utrudnia jakiekolwiek ruchy powietrza.
              Co do palenia czym popadnie "od zawsze" to pewnie prawda, tylko np. 30 lat temu ludzie nie mieli aż tylu tworzyw sztucznych do zutylizowania i przypuszczam, że to też robi różnicę.
              Zresztą tak jak piszesz - na smog się składa wiele czynników, choć paradoksem jest, że akurat teraz atakuje najbardziej - gdy niby świadomość ekologiczna ludzi większa, przemysł ciężki właściwie wygaszony w porównaniu z czasami sprzed paru dekad, samochody nowocześniejsze... No cóż, powrotu do oddychania życzę w każdym razie.
              • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:09
                Zgadzam się, to paradoks. Myślę jednak, że tzw. świadomość ekologiczna jest zdecydowanie przeceniana (i mówię to na przykładzie własnej rodziny niestety). Większość ludzi ma mentalność typu 'po mnie choćby potop'...
                • dyzurny_troll_forum Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:12
                  jolie napisała:

                  > Zgadzam się, to paradoks. Myślę jednak, że tzw. świadomość ekologiczna jest zde
                  > cydowanie przeceniana (i mówię to na przykładzie własnej rodziny niestety). Wię
                  > kszość ludzi ma mentalność typu 'po mnie choćby potop'...

                  Dokładnie. Palenie starymi oponami w szklarniach to ogólnopolska norma, oszczędność i klucz do sukcesu w biznesie....
            • elle-hivernale Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:22
              To kiepską ma pamięć ten twój mąż. Od kiedy pamiętam mówiło się, że w Krakowie jest złe powietrze. Dawniej pełną parą smrodziła huta Lenina i huta aluminium w Skawinie, plus położenie miasta w niecce, ciągłe mgły, zero wiatru. ludzie palili jeszcze gorszym syfem niż teraz, bo nie było świadomości i sankcji.
              • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:36
                Może kiepską. Zważywszy jednak na to, że ma końskie zdrowie i zero problemów alergicznych to może jest coś w tym, co mówi - że skala zjawiska była mniejsza niż teraz.
                • elle-hivernale Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:47
                  jolie napisała:

                  > Może kiepską.
                  Może od smogu tongue_out
                  Pewnie, że jest gorzej przez to, o czym pisałyście powyżej - więcej aut, gęsta zabudowa, ale tutaj od zawsze był problem z powietrzem, a władze zdziwiooone "opracowują procedury".
                  Ja np zauważyłam u siebie szok tlenowy smile Ile razy wyjeżdżam z miasta na dłużej gdzieś, gdzie nie ma takiego syfu, muszę kilka dni odchorować, chodzę przydżumiona, boli mnie głowa. Jak w tym starym dowcipie o Ślązaku, którego reanimowano nad morzem rurą wydechową, tyle, że teraz joke is on us.
                  • cosmetic.wipes Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 13:54
                    > Ja np zauważyłam u siebie szok tlenowy smile Ile razy wyjeżdżam z miasta na dłużej
                    > gdzieś, gdzie nie ma takiego syfu, muszę kilka dni odchorować, chodzę przydżum
                    > iona, boli mnie głowa.

                    Mam to samo.
                    • elle-hivernale Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:06
                      To może wspólny wypad do jakiegoś obszaru przemysłowego w Chinach? suspicious
                      • cosmetic.wipes Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:52
                        Na pewno by nie zaszkodzil big_grin
              • minor.revisions Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:06
                > To kiepską ma pamięć ten twój mąż. Od kiedy pamiętam mówiło się, że w Krakowie jest złe powietrze. Dawniej pełną parą smrodziła huta Lenina i huta aluminium w Skawinie, plus położenie miasta w niecce, ciągłe mgły, zero wiatru. ludzie palili jeszcze gorszym syfem niż teraz, bo nie było świadomości i sankcji.

                Dokładnie. Albo jest młodziutki. Zanim zamknęli Skawinę, wszystko w Krakowie było pokryte takim białawym nalotem, zieleń nie była zielona, a smog w pierwszej połowie lat 80tych był koszmarny i już wtedy Kraków był w pierwszej trójce najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie. OWszem, samochodów było mniej, ale i normy były nieco inne, dzisiejsze samochody nie robią aż takiego syfu, więc co prawda jest ich więcej, ale zanieczyszczenia z ich przyczyny nie są proporcjonalnie większe do ich ilości.
                • elle-hivernale Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:08
                  Noż k., ja jestem młodziutka big_grin
                  • minor.revisions Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 15:36
                    no ale jeśli pamiętasz Skawinę, to masz te 35 lat najmarniej, bo ją zamknęli na początku lat 80tych.. Pan mąż może być jeszcze dzieckiem i mieć 21 lat.
                    • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:48
                      Pan mąż to rocznik 1976. Powiem mu, że jest młodziutki, ucieszy się wink.
                      • asia_i_p Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:51
                        No a jaki jest, jak z tego samego rocznika co ja? wink
                        • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:46
                          Nooooooo, młody duchem jest na pewno smile. Wyrównuje się, bo ja mam starą duszę.
                • ciociazlarada Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:54
                  Nie robia syfu? Chyba afera VW Cie ominela smile A wiekszosc ludzi jezdzi dieslami bo sa takie oszczedne...
                  • minor.revisions Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 15:32
                    > Nie robia syfu? Chyba afera VW Cie ominela

                    Nie ominęła. Nie robią takiego syfu, jak 30-40 lat temu. Nawet VW.
                    Jak 25 lat temu po raz pierwszy wylądowałam w Nowym Jorku i jechałam z lotniska w korku piątkowo-popołudniowym, po cztery pasy w jedną stronę, to nie mogłam się nadziwić dwóm rzeczom: że pokonanie takiej odległości tak długo trwa (no bo ten korek) i że mimo tego korka powietrze jest przezroczyste i nie śmierdzi. A VW w tym korku też stały.
                    • snakelilith Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:06
                      minor.revisions napisała:

                      > Nie ominęła. Nie robią takiego syfu, jak 30-40 lat temu. Nawet VW.

                      Gdyby za zanieczyszczenie powietrza odpowiedzialne były (niemieckie) samochody, to mapa Europa pod tym względem wyglądałaby inaczej. A tymczasem tam, gdzie ruch na drogach jest od lat o wiele większy niż w Polsce, czyli w Europie Zachodniej, powietrze jest o wiele lepsze. Nawet przemysłowe okręgi z wielomilionowym zaludnieniem i napakowanymi po brzegi wieloma autostradami, takie jak na przykład Zagłębie Ruhry w Niemczech, są na mapie zanieczyszczonego powietrza zielone.
        • dyzurny_troll_forum Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 10:56
          iwoniaw napisała:

          > (wszak węgiel jako taki spala się do CO2, a nie tych wszystkich pozostałych świństw wiszących > w powietrzu),

          Niestety, nawet w teorii, nie!

      • ichi51e Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:44
        zmieni sie jak ludzie zaczna umierac. W Londynie wystarczylo po tym kilka dni na wprowadzenie super radykalnych przepisow uncertain pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_smog_londyński
        • zielonelato Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 15:42
          Obawiam się, że to już się dzieje. Szpitale odnotowują wzrost osób zgłaszających problemy z oddychaniem. Lekarze biją na alarm, a włodarze miasta maja to w 4 literach. Koszmar trwa w najlepsze.
          • snakelilith Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:20
            Prawdę mówiąc, nie rozumiem. U mnie w Zagłębiu Ruhry wzrost zanieczyszczeń w powietrzu rejestruje się tylko w miesiącach letnich i dotyczy to głównie poziomu ozonu w niektórych punktach pomiaru, zwykle tych przy bardzo mocno frekwentowanych ulicach. Przy przekroczeniu jakiejś tam granicy w całym mieście wprowadza się natychmiastowo zakaz ruchu samochodowego (z pewnymi wyjątkami). Coś takiego zdarza się jednak bardzo rzadko. Regularnie powtarzający się smog w miesiącach jesienno- zimowych, to jakaś paranoja i dziwi mnie bardzo mocno, że ludzie wolą to wdychać niż walczyć o ekologiczne rozwiązania. W innych krajach ekologia też zaczęła się od dołu, politycy reaguję zwykle dopiero wtedy, gdy zostają zmuszeni. No ale, ekologia uchodzi w Polsce za oszołomstwo i ludzie muszą poczuć mocno jej konieczność chyba najpierw na własnej skórze.
            • zielonelato Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:45
              snakelilith napisała:

              >
              > No ale, ekologia uchodzi w Polsce za oszołomstwo i ludzie muszą poczuć moc
              > no jej konieczność chyba najpierw na własnej skórze.
              >
              Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Moi rodzice są starej daty, a od zawsze jak sięgam pamięcią segregowali odpady, gromadzili deszczówkę do podlania kwiatów etc. Dziś tym bardziej to robią, mają kompostownik, są mocno świadomi ekologicznie. I nie są w tym odosobnieni . Polacy mają coraz większą świadomość ekologiczną, ale na pewne rzeczy wpływu nie mają. Poczytaj w tym wątku co jest GŁÓWNYM sprawcą tego , że smog W Krakowie się tak długo utrzymuje. Nie chce mi się powtarzać tego co już wyżej/niżej napisałam, bo Kraków jest specyficzny i to też bierz pod uwagę.
              • snakelilith Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 23:08
                zielonelato napisała:

                > Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Moi rodzice są starej daty, a od zawsz
                > e jak sięgam pamięcią segregowali odpady, gromadzili deszczówkę do podlania kwi
                > atów etc. Dziś tym bardziej to robią, mają kompostownik, są mocno świadomi ekol
                > ogicznie. I nie są w tym odosobnieni . Polacy mają coraz większą świadomość eko
                > logiczną, ale na pewne rzeczy wpływu nie mają.

                Wybacz, ale twoi rodzice, czy moi rodzice mieszkający w Polsce, to za mało. Gdyby Polacy (jako naród, nie pojedyncze osoby) faktycznie mieli coraz większą świadomość ekologiczną, to przekładałoby się to na czystość środowiska, a niestety nie przekłada i nie widać też choćby małej poprawy sytuacji. A nie tylko Kraków jest tu negatywnym przykładem.
        • przeciwcialo Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:34
          Musi wydarzyc sie cos tragicznego aby zadziałali.
          • migona Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:58
            właściwie coś tragicznego dzieje się od dłuższego czasu, ale że jeszcze ludzie nie padają jak muchy po pierwszym zaciągnięciu się powietrzem przy wychodzeniu z domu, no to jest ok.
            Z resztą co ciekawe ciągle nie wszyscy mają pojęcia o stanie powietrza i nie śledzą komunikatów. Stąd radosne - słoneczko świeci i błękitne niebo więc jest ok (nie to że smogowa łuna się nad miastem unosi, w odcieniu przybrudzonego błękitu) albo "ojej to nie smog, to mgła", ewentualnie "ja nic nie czuję"
            • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 18:03
              Mnie przerażają matki z niemowlakami w wózkach na programowym dwugodzinnym spacerze...
    • szarsz Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 10:47
      Wrocław dołącza sad
      Nigdy nie było tak źle, jak teraz - dwa dni temu wracając do domu przechodziłam przejściem podziemnym w centrum i myślałam, że się uduszę sad Podobno tego dnia pyły zawieszone czterokrotnie przekraczały normę.
      U mnie na zadupiu, gdzie zawsze było czysto i hulały wiatry też siwo.

      Niech się zmieni pogoda, niech powieje, bo jest bardzo źle.
      • rhysmeyers22 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:13
        Ale do czego dołącza?jakos niczego takiego nie obserwuje we Wrocławiu ,zwłaszcza ludzi w maskach,a jako Wrocławianka z urodzenia nie przypominam sobie podobnych problemów ,tudzież inni rowniez.
        • szarsz Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 13:07
          > niczego takiego nie obserwuje we Wrocławiu ,

          Czas zadbać o oczy...


          m.wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,106542,19136828,wroclaw-najbardziej-zanieczyszczonym-miastem-w-srodkowej-europie.html

          Od paru dni wytrzymać się nie da, skytowera nie widać, w gardle drapie, dramat jest.
          • pade Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 13:36
            To prawda. Mnie pieką oczy.
            A jak jeździłam na rowerze do pracy, to w okolicach Grabiszyńskiej, Hallera starałam się oddychać przez chustkę.
            Do autorki: jaką maskę zakupilaś?
          • ichi51e Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:49
            albo umyc okna! big_grinD
    • mamusia1999 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 10:51
      ale jakich maskach? chciałam kiedyś kupić całej rodzinie do koszenia trawy maseczki i się dowiedziałam, że na takie bardzo "drobne" opary to tylko b. profesjonalny sprzęt pomaga. te na gumkę, zaslaniajace usta i nos, chronią przed "grubym" kurzem np. budowlanym.
      • hemp_plant Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:03
        w tych bardzo profesjonalnych wink dostepne w necie, drogie niestety sad
        • mamusia1999 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:09
          nie bądź taka, rzuć nazwą produktu. mam starych rodziców w Krakowie, no i 2000m2 do koszenia spalinówką.
          • pir_anyai Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:30
            krakowskialarmsmogowy.pl/aktualnosci/szczegoly/id/189

            znalazlam coś takiego

            Hemp_plant też poproszę o jakieś namiary na dobre maseczki,
            wczoraj zaklejałam lepcem nawietrzniki w oknach bo nawet w mieszkaniu przy zamkniętych oknach czułam smog drapiący w gardło..
            • mamusia1999 Re: Kraków w maskach :( 07.11.15, 14:07
              w D te pierwsze wychodzą ciut taniej, bo kosztują nominalnie tyle ? co funtów. zastanawia mnie tylko, że to są maski klasy "tylko" ffp1. a droższe od zwykłych budowlanych ffp3. musze to jeszcze rozgryźć.
    • marcelina4 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:40
      w prognozie mówili, że w niedzielę należy spodziewać się silnego wiatru, więc jest nadzieja na zmianę powietrza
      wiem, że w Wa-wie nie ma takiego problemu jak w Krakowie, ale u nas tez od paru dni powietrze stoi, wieczorami robi się mglisto i powietrze jest takie jakby lepkie, aż nieprzyjemnie wyjść z domu
      Krakowianom na serio współczuję
      • pir_anyai Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:51
        Ja kocham mgłę. Mogę w niej chodzić godzinami.
        Ale nie mgłę składającą się z śmierdzącego smogu!!! Muszę uciec na weekend gdzieś za miasto bo już zaczyna mnie boleć głowa bo jestem podtruta toksycznym powietrzem które jestem zmuszona wdychać sad
        Jesień-Zima w Krakowie jest przerażająca.
        Tylko lato jest znośne, bo nie ma studentów w samochodach, rodziny z dziećmi na urlopach więc też samochodów mniej, a do tego ludzie w domkach i kamienicach nie palą w piecach kiepskim opałem.
        Zaczynam się modlić o halny wyginający drzewa, niechby wiał choć raz w tygodniu, bo tylko tak silny jest w stanie wywiać ten syf z miasta. sad

        • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:56
          >Zaczynam się modlić o halny wyginający drzewa, niechby wiał choć raz w tygodniu, bo tylko tak silny jest w stanie wywiać ten syf z miasta.

          Ja również, co pisałam już wyżej. A jak wspaniale się oddychało, gdy wiał ten orkan.....
          • dyzurny_troll_forum Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 11:59
            jolie napisała:

            > >Zaczynam się modlić o halny wyginający drzewa, niechby wiał choć raz w tyg
            > odniu, bo tylko tak silny jest w stanie wywiać ten syf z miasta.
            >
            > Ja również, co pisałam już wyżej. A jak wspaniale się oddychało, gdy wiał ten o
            > rkan.....

            Ale, ale przesunięcie syfu parę kilometrów dalej, nie spowoduje, że syf przestanie istnieć... Ludzie muszą zmienić swoją mentalność, wycinanie filtrów z samochodów, wycinanie katalizatorów, palenie czym się da, słaba kondycja instalacji....
            • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:06
              Wiatr pomoże doraźnie. Mentalność ludzi - hmmm, jedno, dwa pokolenia? Obym się myliła.
            • pir_anyai Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:09
              krakowskialarmsmogowy.pl/text/przyczyny
              Nie wiem na ile to potwierdzone badaniami, a na ile mierzone na oko.
              Jak słyszę urzędasów, że z okazji smogu podjęli decyzję wielką o niewpuszczaniu ciężarowek do ścislego centrum Krakowa (ułamek powierzchni)to pusty śmiech ogarnia..
              Od lat wydają decyzje które szkodzą miastu (np gęsta zabudowa korytarzy powietrznych, pozwolenia dla deweloperów) i powinni za to pod sąd trafić. W mieście jest MPEC, można podłączać domy do miejskiego ogrzewania, ale to się miastu "nie opłaca"!


              • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:16
                >Od lat wydają decyzje które szkodzą miastu (np gęsta zabudowa korytarzy powietrznych, pozwolenia dla deweloperów)

                Kasa, kasa jest najważniejsza. A 'po mnie, choćby potop'...
              • zielonelato Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:17
                Zabudowali te korytarze, które komuniści nawet chronili, bo wiedzieli czym to grozi. Miasto jest położone w niecce, do tego wysoko i gęsto zabetonowane. A to, że urzędasy powinny pójśc włącznie z decyzyjną "górą" siedzieć za wydawanie wuzetek klikom Zdziśków i Januszy to jest sprawa bezdyskusyjna.
                • simply_z Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:55
                  Otóż to!
              • elle-hivernale Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:16
                Ale za to prezydent udał się dzisiaj tramwajem do pracy, gdze w pocie czoła zastanawiał się co by tu jeszcze zabudować. Radni też mieli ciężki dzien, ustalali opłatę uzdrowiskową dla Swoszowic uncertain
                • morekac Re: Kraków w maskach :( 07.11.15, 06:38
                  Widocznie w Swoszowicach powietrze jest jednak mniej fatalne. Więc trzeba opodatkować.
        • dzikka Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:13
          daleko nie uciekniesz, uzdrowiska takie jak np.Szczawnica czy Rabka podobnie zapylonesad
          • jolie Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:16
            Nowy Sącz również
          • pir_anyai Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:17
            Mam znajomych w miejscowości "uzdrowiskowej". Wszyscy wokoło opalają węglem, a miejscowość ładna więc i gęsto zabudowana. W zimie od godziny 15-tej lepiej nie przebywać na zewnątrz bo czarno od dymu, sadzy i czadu.
          • przeciwcialo Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:41
            Nad morze trzeba.
    • mama.nygusa Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:08
      Wiesz to nie zawsze musza byc reklamowki czy inny plastik, bo niby skad tyle tego brac, to moze byc zlej jakosci wegiel, niestety.
      • pir_anyai Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:11
        Dokładnie, tani, byle jaki, zasiarczony węgiel. Nie tylko w Krakowie, bo w całej Polsce takim wiele osób pali.
      • zielonelato Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:11
        Dokładnie. To nie jest ten sprzed 20 lat węgiel, to twór węglopodobny , kiepskiej jakości i toksycznym składzie.
        • dzikka Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:16
          oczywiście, dawniej całe centrum paliło węglem. Nigdy nie było takiego syfu. Wszystkie budynki powinny być podpięte pod centralne ogrzewanie. I wtedy całkowity zakaz palenia w piecach.
    • elle-hivernale Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:19
      Mój młody dał dziś rano piękny pokaz rzężenia. A prezydent opracowuje procedury, bo przecież to się nigdy wcześniej nie zdarzyło. Jestem tak wkwiona, że fantazjuję o pozwaniu miasta.
      • zielonelato Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:22
        Kochana dopóty jakiś dzieciak znanego adwokata w mieście nie zachoruje dotąd będziemy liczyć na cud. Pozew zbiorowy by się przydał i prawnicy z jajami.
        • elle-hivernale Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:24
          Do zbiorowego dołączę, jak omijam takie akcje z daleka to wezmę i dołączę.
        • ichi51e Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:54
          Ja to podziwiam mieszkancow Krakowa. Nie wiem na co czekacie az 12tys osob umrze jak w Londynie?
          • simply_z Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:58
            A kolejne outsourcingi upycha się w ciasnych biurowcach....
            Zabłocie znów zabudowywane..zamiast postawić na rewitalizację stawia się kolejną halę dla wklepywaczy.
            • minor.revisions Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:27
              No cóż, dopóki będzi ekrólować neoliberalna mentalność, której ematka jest piką i awangardą, to nie ma bola, żeby rewitalizacja i ekologia przebiła argumenty typu "zysk" i "miejsca pracy".
    • melancho_lia Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 12:56
      Ludzie palą czym popadnie i taki efekt. Obawiam sie ze prędko to się nie zmieni.
      • simply_z Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 14:53
        To nie chodzi tylko o palenie, uświadomcie sobie, że wszelkiej maści developerzy zabudowują ciągi wentylacyjne, tzn nie ma przewiewu. Wszędzie wali się osiedla i biurowce, przykład ul. Bora Komorowskiego, brak światła, wszystko zawalone biurowcami. Kto jest za to odpowiedzialny i dostaje w łapę? kolejne drzewa są wycinane, a na ich miejsca są sadzone nowe, które zaraz usychają. Brak racjonalnego zagospodarowania przestrzennego, przykład Ruszaj, a słoiki podkarpacko-kieleckie wykopują kolejne klitki za kredyty w tych właśnie koszmarnych "osiedlach".
        Śmieszą mnie określenia Królewskie miasto Kraków, chyba zasmrodzone. Zresztą to nie tylko problem Krakowa ale połowy Małopolski...
        • zielonelato Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 15:38
          Święta prawda.
          Czyżyny były jednym z korytarzy "przewietrzających" i kto wydał zgodę na budowę tych wysokich slumsów betonowych koło Carrefoura i os. II Pułku ? Oczywiście świta Machlojkowskiego i jego urzędasów.To jest hucpa i zabijanie ludzi na raty. Już co drugie dziecko rodzące się w Małopolsce to przyszły astmatyk i alergia. Cholera człowieka bierze z bezsilności.
          • simply_z Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:13
            Niestety, a pojawiają się kolejne pomysły, Zakrzówek też chcieli zabudować.
          • minor.revisions Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:30
            No ale dlaczego Machlojkowski cały czas wygrywa wybory? Nie znam ani jednej osoby, która byłaby jego zwolennikiem. Kto na niego głosuje i dlaczego?
            • zielonelato Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:38
              Też nie rozumiem tego "fenomenu". Fakt , w ostatnich wyborach istniał wybór miedzy dżumą rodem z Sosnowca, a miejscową cholerą. Kraków nigdy nie miał szczęścia do dobrego kandydata.
    • agaja5b Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 15:08
      Współczuje, u nas mimo że miasto mniejsze też od paru dni mgła zalega i powietrze nieruchome, ale chociaz smrodu nie było a dziś z rana wyraźnie było czuc jakies opary jakby smoły, fuj. Taka pora roku że mglisto i zimne powietrze zalega na dole tworząc mgły wiszące całymi dnaimi. Z czasów studenckich pamietam w listopadowe dni uciążliwe smrody z cukrowni lubelskiej, do dziś mam odruch wymiotny na wspomnienie.
      • hema14 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:36
        Ja pamiętam ze 2 lata temu wróciłam z ferii (śnieg w Ełku wydawał mi się taaaki biały, aż oczy raziło!), wysiadamy z samochodu pod naszym blokiem, zimowa pora to ciemno, mgliście i jak odetchnęłam powietrzem to aż mnie przytkało, smród, od którego przez parę dni się odzwyczaiłam, byłam przerażona, że dotychczas nie czułam go tak wyraźnie - to też był jeden z tych gorszych dni pogodowych, ale zastanowiłam się tylko "co ja robię tu?" (to nie Kraków ale blisko)
    • hema14 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 16:10
      Rozumiem Cię, ja z Krakowem też mam wiele wspólnego, mieszkam niedaleko, mój mąż tam pracuje. Mam nadzieję, że jakoś to zwalczą, wszelkimi środkami, również w innych miastach (moje też ma przekroczone normy)
      • marzeka1 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:34
        Mapa zanieczyszczeń cóż, wychodzi na to, że mieszkając na Mazurach, mieszkam w czystym i pięknym rejonie kraju.
        Niektóre rejony wyglądają źle, to, co czyta się o Krakowie - przeraża, bo jest na dłuższą metę niezdrowe dla człowieka.
        • sumire Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:40
          Zabójcze nawet.
          Może urzędnicy się obudzą, gdy miasto zacznie bulić odszkodowania.
          • marzeka1 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:45
            Być może zabójcze, ale co komuś, kotgo zabije po urzędnicznych odszkodowaniach.
            • sumire Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 17:56
              Jego rodzinie sporo, myślę. Doświadczenie mi podpowiada, że ludzie decyzyjni unikają podejmowania działań... do momentu, gdy stają przed widmem realnych konsekwencji finansowych. Zresztą sporo krakusów irytuje fakt, że na ŚDM pieniądze się znajdą, a to, że nie zwołano sztabu kryzysowego i nie podjęto absolutnie żadnych akcji, urzędasy tłumaczyły tym, że to by przecież kosztowało.
              • przeciwcialo Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 18:04
                Za to ustalili opłate uzdrowiskowa za pobyt w Swoszowicach.
      • maugorzata2008 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 23:50
        Tylko zwróć uwagę, że tego nie mają zwalczyć jacyś mityczni "oni". To jest tak naprawdę nasz wspólny wysiłek. W twoim wypadku jeżeli twój mąż dojeżdża samochodem (co powszechne), to prawdopodobnie będzie go musiał zostawiać na granicach Krakowa i dojeżdżać do pracy autobusem. I nie ma zmiłuj, inni będą musieli płacić chlerne rachunki za prąd (jak nie mają gazu i MPEC), albo zrezygować z kominka. Każdego to trochę dotknie i musimy się z tym pogodzić.
        • europadasielubic Re: Kraków w maskach :( 07.11.15, 10:06
          Powinno się wprowadzić takie wysięgniki badające czy ktoś pali czy nie pali świństwami. Na Zachodzie Europy pięknie się to sprawdziło. Co dają wyrywkowe kontrole straży, skoro ludzie palą syfem w nocy? Nocą straż nie przychodzi, to nie NKWD tongue_out
          W dodatku jak we Frankfurcie, wywalić auta z miasta. Ale tu musiałaby działac konkurencyjna komunikacja miejska - w żadnym mieście w Polsce nie działa ona konkurencyjnie dla samochodziarzy, nie ma porównania w ogóle z chociażby Pragą, mimo że ponoć Kraków ma najlepszą komunikację w Polsce.
          Szkoda, że nawet Słowacy potrafią się bardziej stosować do wszelkich zaleceń dotyczących dobra publicznego (np. segregacja śmieci), a Polacy sobie nawzajem sami szkodzą najbardziej.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 18:17
      Co do masek - taki prawdziwy "słonik" też zadziała (filtry w nim działają)? Jak tak, to normalnie manifestacyjnie zacznę w num chodzić big_grin
    • europadasielubic Re: Kraków w maskach :( 06.11.15, 18:36
      Może to marne pocieszenie ale ogólnie teraz w Polsce jest kiepsko, nawet w Warszawie czy Gdańsku, które zwykle biły Kraków na głowę. A na Śląsku gorzej.
      W innych miastach Europy środkowej również.
      aqicn.org/map/europe/
      Trzeba poczekać na zmianę pogody. Aczkolwiek na pewno w tych zanieczyszczonych miastach można dużo zmienić, tylko władza musiałaby wydać odgórne zarządzenia.
    • asia-loi Re: na Śląsku też smog 06.11.15, 19:04
      W moim mieście jest takie ostrzeżenie:

      "Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego powiadomiło w czwartek, że w Częstochowie oraz w aglomeracji rybnicko-jastrzębskiej wystąpiło w powietrzu przekroczenie tzw. wartości progowej (200 g/m3) pyłu zawieszonego PM10, co wiąże się z ryzykiem przekroczenia poziomu alarmowego (300 g/m3). Wojewoda zaleca, by nie wychodzić na spacery z dziećmi"
    • piepe Re: Kraków w maskach :( 07.11.15, 01:00
      Sorry nie jestem w stanie współczuć.
      Studiowałam w Krakowie, 15 lat temu tez trzeba było chodzic w maskach. Mimo to mieszkania są drogie tak samo jak W-wie, a pensje jak w Pcimiu.
      Dajcie mi hacjende, a kupię maskę i juz teraz się przeprowadzamtongue_out
      • alsk9 Re: Kraków w maskach :( 07.11.15, 08:45
        To smutne, że istnieją tak obrzydliwi, zawistni i podli ludzie jak ty.
      • europadasielubic Re: Kraków w maskach :( 07.11.15, 10:09
        widać, że na tych studiach w Krakowie na pewno nie mialaś zajęć z logiki.
    • myelegans Re: Kraków w maskach :( 07.11.15, 02:44
      Krakow to "moje" miasto i na zawsze pozostanie, ale mieszkajac tam 9 lat mialam nieustajaca chrypke, brzmialam prawie jak sp. Himilsbach . Chroniczny kaszel, piekace gardlo, czeste zapalenia gornych drog oddechowych, minelo jak sie wyprowadzilam, wreszcie moglam normalnie oddychac.
      Takie same objawy zglaszaja moi obecni wsplopracownicy, ktorzy czesto wyjezdzaja do Szanghaju, smog tak, ze po 2 tygodniach maja klopoty z oodychaniem zapalenia oskrzeli, zmniejszenie wydolnosci serca....
      Szkoda....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka