Dodaj do ulubionych

mentalna starosc

21.11.15, 22:48
Skad sie to bierze, takie poczucie starosci.. ?

Juz kilka razy sie z tym spotkalam. Mloda dziewczyna, ledwie 30 lat skonczone i pytania czy nie za pozno na dziecko, szybko trzeba kolejne...
Ja mam wiecej niz 35 a czuje sie mlodo, niedawno urodzilam drugie dziecko o czuje sie swietnie. Mowi sie ze dzisiejsza 40 to dawna 30 wink dlaczego wiec niektore dziewczyny same o sobie mysla ze sa juz za stare ...
Obserwuj wątek
    • pitahaya1 Re: mentalna starosc 21.11.15, 22:54
      Stawiam na wpływ otoczenia. W moich rodzinnych stronach kobiety w moim wieku rozglądają się za wnukami smile Niechby dzieci już się pożeniły...
      Z kolei moje otoczenie zaczyna studia podyplomowe, kobiety szwendają się po róznych kursach, zajęciach, jogach, biegają, tańczą, ćwiczą. Nosi je smile O wnukach żadna nie myśli smile A wiek podobny.
    • paloma_blauwinder Re: mentalna starosc 21.11.15, 23:14
      Dla mnie mentalna starość to coś zupełnie innego - nie ma związku z wiekiem fizycznym czy biologicznym. Podobno kobieta, która nie wie to niewiasta, a kobieta, która wie to wiedźma - i ja już chyba jestem tą wiedźmą, choć metryka nie wskazujewink
    • yuka12 Re: mentalna starosc 21.11.15, 23:47
      Z czasem, z doswiadczeniem, z rozczarowaniami, niekiedy to po prostu charakter. Mialam kolezanke, ktora jeszcze jako studentka wydawala sie miec jakies 40 lat.. A wiekowo moze byla tylko 3 lata starsza ode mnie (mialam 22 lata jak ja poznalam). W meza rodzinie tez jest osoba, ktora w wieku 50 lat wygladala i zachowywala sie jak 70-latka. Bywa.
    • arwena_11 Re: mentalna starosc 21.11.15, 23:58
      Mając 27 lat urodziłam drugie dziecko. Mając 30 lat uważałam, że jestem za stara na kolejne dzieci. Po prostu nie chciałoby mi się już wstawać w nocy, karmić, przewijać. Małe dzieci mnie drażnią. Ich płacz, kolejne pytanie "a po co", "a dlaczego".
      I nie ma to nic wspólnego ze mentalną starością. Dzieci mam odchowane, zostają już same w domu, a my z mężem spokojnie możemy wyjść wieczorem, wyjechać na kilka dni sami. No jest super.
      • kalina_lin Re: mentalna starosc 22.11.15, 08:34
        "Mając 30 lat uważałam, że jestem za stara na kolejne dzieci. Po prostu nie chciałoby mi się już wstawać w nocy, karmić, przewijać. Małe dzieci mnie drażnią. "

        Sama sobie odpowiedziałaś. Po prostu nie chciałaś mieć więcej dzieci, a nie byłaś za stara na dzieci po trzydziestce. Jedni lubią kontakt z małymi dziećmi, inni nie. Znam całkiem sporo starszych osób, które lubią kontakt z małymi dziećmi, mają mnóstwo cierpliwości do nich. To nie jest kwestia wieku, tylko charakteru.
        • arwena_11 Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:19
          Niezupełnie. Moja babcia urodziła moją mamę mając 34 lata ( mama była kolejnym dzieckiem ). Zmarła jak mój syn nie miał roku. Bardzo żałowałam, że nie poznała moich dzieci, nie widziała jak rosną. Ja bym jednak chciała poznać moje prawnuki.
          Gdybym zaszła w trzecią ciążę przed trzydziestką, przyjęłabym to bez problemu. Zaszłam w ciążę w wieku ok 34 i byłam załamana- uważałam, że jestem za stara na kolejne dziecko - nie ta cierpliwość już. Gdybym nie poroniła, to urodziłabym i wychowała. Ale to nie byłoby takie macierzyństwo jak z dwojgiem pierwszych, kiedy cieszyłam się na widok dwóch kresek na teście.
          • kardiolog Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:30
            Ja bym jednak chciała poznać moje prawnuki. (cyt)
            Jeśli masz takie życzenie to nie pozostaje Ci nic innego jak dbać o siebie: ruch na świeżym powietrzu dla lepszej cyrkulacji krwioobiegu i o2, trochę gimnastyki na wzmocnienie mięśni i smarowanie stawów, trochę sportu wysilkowego na elastyczność naczyń i lepsza wydolność mięśnia sercowego, zrównoważona dieta, dużo śmiechu i radości z dnia codziennego a zapewniam Cię- doczekasz nawet praprawnukow👋😊


            Aby znać człowieka, wystarczy poznać samego siebie; aby poznać ludzi, trzeba żyć pośród nich.
            Stendhal
            • arwena_11 Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:41
              Pewnie tak, ale moja babcia zmarła w wieku 82 lat. Prawnuki od najstarszej córki poznała, bo miały kilkanaście lat jak zmarła. Bardzo żałuję, że żadne z moich dziadków nie żyje teraz kiedy są takie możliwości w szukaniu przodków. Nie miałam okazji rozmów z nimi. Dowiedzenia sie jakby z pierwszej ręki.
              • kardiolog Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:56
                Nie żałuj. Spróbuj spędzić trochę czasu ze starszymi osobami by poczuć co to znaczy. Polecam. Sam poznałem tylko jednego dziadka całe umarł gdy miałem 11lat.
          • kalina_lin Re: mentalna starosc 22.11.15, 10:52
            A nie. To mi na poznaniu prawnuków nie zależy. Wnuki mi wystarczą wink
            Za to niecierpliwa byłam raczej jako mloda siksa, z wiekiem cierpliwości i dystansu mi przybywa. Koło trzydziestki dopiero zaczęłam myslec o dzieciach, z powodów niezaleznych ode mnie pierwsze urodziłam majac 35 lat. I o ile miewam obawy o przyszłość w kontekscie materialnym, to sił mi naprawdę nie brakuje. Wrecz jestem pozytywnie zaskoczona, ze opieka nad maluchem jest tak przyjemna (bo wczesniej za dziecmi nie przepadałam)
            • arwena_11 Re: mentalna starosc 22.11.15, 11:12
              No to ja mam odwrotnie. Mając 25 lat miałam pokłady cierpliwości i organizm się świetnie regenerował. Można było spać 2-3 godziny i spokojnie funkcjonować. Teraz już wolę się wyspać, dzieci same sobie zrobią śniadanie, albo też śpią, jak córka w tej chwilismile. Uwielbiam te spokojne weekendowe poranki, kiedy do 12 nie trzeba wstawać z łóżkawink
    • bulkaz-maslem Re: mentalna starosc 22.11.15, 00:01
      To o mnie, wiem.
      Ale ja się nie czuję ogólnie staro.
      Mentalnie owszem dekady się zmieniły, zgadzam się, myślę też że pod tym względem w wieku 40 będę się czuć tak jak 30 i 20 (tzn. pewnie trochę mądrzejsza ale poza tym podobnie) jednak przecież macierzyństwo mimo nawet postępu medycyny to kwestia biologii, nie zaprzeczysz temu.
      • klamkas Re: mentalna starosc 22.11.15, 01:06
        Jeśli w wieku 33 lat czujesz, że już "prawie za późno na pierwsze, nie mówiąc o drugim dziecku", to masz problem właśnie z mentalnością, a nie z biologią.

        Medycyna pozwala na rodzicielstwo po 60-ce. Twoja psychika ogranicza cię tuż po 30-ce. Aż żal.
        • kk345 Re: mentalna starosc 22.11.15, 01:09
          > Medycyna pozwala na rodzicielstwo po 60-ce.
          Na szczęście dla dzieci, biologia na to raczej nie pozwala...
        • bi_scotti Re: mentalna starosc 22.11.15, 01:19
          Ale to przeciez nie jest tylko kwestia decyzji na dzieci smile Podobnie jak ktos wyzej, mialam na studiach kolezanke, ktora juz w wieku lat 20 byla "mentalnie stara", nie tylko pesymistyczna czy zawsze przewidujaca najgorsze scenariusze ale tez jakas taka juz "przezyta", bez pozytywnych emocji, bez tego przebierania nogami na to, co nam niesie zycie, bez takiej mlodzienczej niecierpliwosci, checi smakowania wszystkiego co sie nawinie. Spotkalam ja jakies 3 lata temu zupelnie przypadkiem na konferecji zawodowej. Teraz jest wreszcie mloda - po ponad 30 latach od tamtej starosci smile A dlaczego? A dlatego, ze przezyla dwa razy koszmar chemo, fatalnej diagnozy, stania nad grobem etc. I nagle zapragnela zyc - zrobila kurs ice-climbing, skakala z corka i zieciem na spadochronie, odbyla samotna/samodzielna wedrowke po Nepalu, volunteers w jakims schronisku dla bezdomnych ... duzo by opowiadac. Jak sama przyznala, straszna choroba, ktorej nazwy nikt nie chce wymawiac, obudzila w niej mloda kobiete. Troche pozno ale lepiej pozno niz wcale, eh smile Duzo jest zycia, nie warto sie starzec! Cheers.
          • klamkas Re: mentalna starosc 22.11.15, 01:40
            Jeszcze raz napiszę - jak pani w wieku lat 33 pisze, że jest za stara na kolejne dziecko, to powinna się leczyć ma umysł, a nie iść do geriatry.
            • bulkaz-maslem Re: mentalna starosc 22.11.15, 21:26
              Daruj sobie, za ostro jedziesz. Nikomu nie pomożesz jak napiszesz że ma się leczyć na umysł. To nigdy nie powoduje, że ktoś idzie i się leczy. Nie wiem czemu ludzie powtarzają na forach takie teksty, na co mają nadzieję?
      • glicynia15 Re: mentalna starosc 22.11.15, 03:57
        E tam o Tobiesmile przelalas tylko czare goryczy.
        Tutaj co i rusz pojawia sie mloda dziewczyna ktora pisze ze zastanawia sie nad dzieckiem no ale ma JUZ 30 lat ...

        Moj watek zalozylam tylko po to zeby naprawde uzmyslowic kobietom po 30 ze dopiero teraz zaczyna sie ich zycie. Wlasnie kolo 40 na spokojnie mozna cieszyc sie dzieckiem bo w koncu czlowiek jest na tyle madry ze nie traktuje dziecka jak uwiazanie i problem tylko umie dostrzec te ulotne chwile, te momenty ktore NAPRAWDE sa wazne smile w byciu z dzieckiem, w uczeniu go zycia itp...

        Czego Ci szczerze zycze smile
        • arwena_11 Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:26
          Nie do końca sie z tobą zgodzę. Pierwsze dziecko urodziłam w wieku 25 lat. Cieszyłam się każdą chwilą z dziećmi, miałam dużo cierpliwości i chęci na ich rozwijanie, wożenie na zajęcia dodatkowe jakie chcieli. Teraz by mi się już nie chciało. Wolę rano w weekend pospać dłużej, wyjechać z mężem na weekend. Dzieci ogarnięte, same potrafią się już ogarnąć.
          Małe dziecko teraz w wieku 40 lat - dziękuję, za dobrze mismile
        • najma78 Re: mentalna starosc 22.11.15, 10:11
          glicynia15 napisała:

          > Wlasnie kolo 40 na spokojnie mozna cieszyc sie dzieckiem bo w koncu czlowiek jest na tyle madry ze nie traktuje dziecka jak uwiazanie i problem tylko umie dostrzec te ulotne chwile, te momenty ktore NAPRAWDE sa wazne

          A to juz kwestia indywidualna. Osobiscie zakonczylam reprodukcje przed 35 rokiem zycia, i nie wyobrazam sobie rodzic i wychowywac dzieci pozniej. Wogole uwazam ze to rodzicielstwo trwa zbyt dlugo bo az 18 lat, majac dwoje czy wiecej dzieci to duzo dluzej. Dla mnie to uwiazanie jest zbyt dlugie. A okolo 40 z perspektywa uwiazania do 60-tki lub dluzej byloby katastrofa. Rozumiem ze ktos inny czuje inaczej ale twierdzenie ze 40 stka to najlepszy czas jest mocno przesadzone.
    • zazou1980 Re: mentalna starosc 22.11.15, 07:57
      Chyba cos takiego mnie dopadlo i bynajmniej nie chodzi o podejscie do rozmnazania, bo jak na razie ciagle jeszcze mam zaplanowanego 3-ciego dzieciaka na okolice 40-tych urodzin.
      Od kilku lat czuje sie staro, nic mi sie nie chce ponad to co wymaga minimum wysilku uncertain obecnie siedze na maciezynskim z drugim dzieckiem i jeszcze w ciazy mialam ambitne plany co do wykorzystania tego czasu. Teraz miesiace w domu przeciekaja mi miedzy palcami, a z niczym jeszcze nawet nie ruszylam. Czesc planow na rozruch i rozwoj juz wyrzucilam z kalendarza, a z innymi jakos nie moge zaplanowac realnej daty rozpoczecia. Dodatkowo podupadlam na zdrowiu, rano wszystkomnie boli, mam problem z biodrem i z kolanem i w ogole wydaje mi sie, ze niedlugo sie rozsypie... sad
    • rozwiane_marzenie Re: mentalna starosc 22.11.15, 08:05
      Myślę, że dużo czynników ma na to wpływ. Na pewno ilość problemów, im więcej i poważniejsze tym starzej się czujemy. Zdrowie, jeśli jest słabe też czujemy się o ... lat starzej. Niektórzy słabną już po 30 i nie czują się na siłach, aby np. powołać na świat kolejne dziecko. I to wszystko składa się niestety na nasz wiek mentalny.
    • fin-dus Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:11
      Czasem chyba z wychowania.
      Pochodzę z bardzo młodej mentalnie rodziny. Kiedy się urodziłam, mój dziadek miał 70 lat. I nie był dla mnie stary, chociaż najwięcej zajmował się mną, jak miał lat 80. Był dziadkiem, ale żeby starym? Moje ciotki mają aktualnie po 70 lat. I nie są stare. Trudno mi nawet ich zmarszczki zauważyć - tzn. na pewno mają ich bardzo dużo, ale jak na nie patrzę i widzę ich chęć życia i mnogość zainteresowań, to nagle tworzy się filtr, który starość zasłania.
      Ma to też swój minus - jeśli one są młode, to jaka ja jestem? No ja, mimo 36 lat i dwojga dzieci, jestem jeszcze bardzo młoda, całe życie przede mną. Jeśli one są młode, to mnie muszą o ten dowód pytać. Przy nich jestem mentalną nastolatką. I tylko pewnie jakaś ematka mnie czasem kopnie w tyłek, że w sklepach to legitymacja, ale raczej emerycka big_grin
      • fin-dus Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:16
        A przeżyłam zderzenie z mentalną starością, gdy poznałam rodzinę męża. U niego babcia miała "już" 70 lat i szykowała się do grobu. U mnie to "dopiero" 70 lat, w końcu czas dla siebie. U niego 25-letnia nauczycielka już opowiada, jaka to młodzież teraz jest. A ja bym się czuła jak kretynka, gdybym na studniówce miała wystąpić jako opiekun, a nie młodzieżowy uczestnik (tak mi się wydaje teraz, na studniówki nie chodzę).
      • kardiolog Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:18
        Dzieci własne/cudze lub przebywanie z młodymi ludzmi odmładza.
      • bulkaz-maslem Re: mentalna starosc 22.11.15, 21:27
        Może z wychowania, moja matka miała 23 jak mnie urodziła. Ja będąc 9 lat starsza.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:32
      Znam kobiety, które jako 20latki były już mentalnie staruszkami. Jedna ma mentalność 70latki. Nie wiem skąd się bierze, zapewne: ten typ tak ma. I odwrotnie, znam starsze kobiety, które posiadają mentalność młodych dziewczyn. I też cięgi zbierają za niewystarczającą babciowatość.
      • kardiolog Re: mentalna starosc 22.11.15, 09:53
        I ja znam. Wydaje mi się jednak, że najlepszym i najzdrowszym jest unikanie przesadnosci. Młoda osoba mentalnie stara? Takie zachowanie może oznaczać trudne dzieciństwo, traumy, zbyt szybka konieczność bycia odpowiedzialnym za innych.
        Z kolei osoba starsza starająca się być młodszą pokazuje jak bardzo chciałaby zatrzymać nieubłaganie płynący czas, to osoba nieakceptujaca wieku, być może zmian w fizjonomii jak również zmieniającej się własnej roli w rodzinie lub społeczeństwie. Taki jest mój ojciec, który ciągle mówi o przeszłości i jego w niej "wielkiej" roli (czytaj.decyzyjnosci), której dziś już nie pełni. Do tego ciągle powtarza, że młodo wygląda. A wygląda nie młodo nawet staro wśród rownolatkow za granicą.
        Mniej skrajności w jakąkolwiek stronę a życie stanie się od razu znosniejsze🙇
    • aagnes Re: mentalna starosc 22.11.15, 10:23
      To o mnie, ja jestem mentalnie stara od dluzszego czasu. zadnej spontanicznosci, nie znosze wychodzic wieczorem z domu, czuje sie zalamana jak mysle, ze moja corka ma dopiero 8 lat i tyle jeszcze przede mną, chociaz najchetniej nic bym juz nie robila. co z tego ze wygladam doskonale, to w mojej rodzinie dziedziczne, wszystkie kobiety byly przepiekne. z tym, ze ja doskonale wiem z czego to wynika i wasze powyzsze rozwazania nie maja nic wspolnego z prawda, to glupoty i domysły.
      aha i poczucie mentalnej starosci w ogole nie ma nic wspolnego z zyciowa mądrością. ta zdobywamy dopiero, gdy zostajemy bez zadnego oparcia z drugiej strony, jak wymrze starsze pokolenie i na swiecie jestesmy same.
    • thea19 Re: mentalna starosc 22.11.15, 12:47
      nie wiem. ja takich nie znam. sama mam 34 i absolutnie nie czuje sie za stara na kolejne dziecko, troche mi sie opakowanie zmienilo ale srodek wciaz swiezy i jedrny. moja mama urodzila moja siostre majac 37, moja babcia tez przed 40stka ostatnie urodzila (doczekala stada prawnukow i to takich juz nastoletnich od strony najmlodszego syna zanim zmarla), moja tesciowa tez rodzila po 30stce.
    • lauren6 Re: mentalna starosc 22.11.15, 12:57
      > Juz kilka razy sie z tym spotkalam. Mloda dziewczyna, ledwie 30 lat skonczone i pytania czy nie za pozno na dziecko, szybko trzeba kolejne...

      Jak nie ma własnych dzieci to znaczy, że gie się zna w temacie i jej gadanie trzeba puścić mimo uszu.
      • bulkaz-maslem Re: mentalna starosc 22.11.15, 21:28
        Przecież to o mnie chodzi, a ja MAM dziecko.
    • larrisa Re: mentalna starosc 22.11.15, 13:20
      Akurat dla mnie takie pytania to żadna mentalna starość, bowiem dziecko wychowuje się przez wiele, wiele lat, a pomaga mu się często do końca życia. Mając 35 lat czujesz się młodo, bo jesteś młoda, ale skończysz wychowywać dziecko w okolicach 60-tki, zakładając że twoje dziecko powieli twój model życia babcią zostaniesz mając lat 70. Nie każdy marzy o takim modelu życia i pewnie dlatego myśląc o przyszłości zastanawia się, czy nie jest za stary, choć faktycznie teraz jest młody.
      Dla mnie mentalna starość to brak jakichkolwiek zainteresowań, brak marzeń, zamykanie się w domu, nuda, brak potrzeby przeżycia czegoś ekscytującego, stwierdzenie "już się w życiu wyszalałam/em " , snucie się przez życie według utartych schematów - kiedyś celnie śpiewał o tym Perfect " telewizor, meble, mały fiat - oto marzeń szczyt", negowanie wszelkich nowości, napychanie głowy chłamem, żeby "nie myśleć", ogólna bierność, stałe narzekanie i roszczeniowość.
      • azja001 Re: mentalna starosc 22.11.15, 13:53
        Dokładnie tak samo uważam.
        • feromona Re: mentalna starosc 22.11.15, 14:27
          Zawsze mi się wydawało, że dzieci odmładzają, szczególnie w wieku 35+.
          Płac zabaw, przedszkole, szkoła, szkolne nowinki, odrabianie lekcji, różne atrakcje, zabawy, gry klocki, domki dla lalek, samochodziki, baseny, zoo, kino, teatr, działka, wyjazdy weekendowe i dłuższe, posiadanie zwierzątek dla dziecia.itp.
          Wydaje mi się, że z dzieckiem człowiek nigdy się nie nudzi i dzięki temu nie gnuśnieje.
          Jak dla mnie dzieci odmładzają.
          Poza tym ja nie rozumiem stwierdzenia " jestem za stara". Większością dzieci na moim osiedlu zajmują się dziadkowie w wieku 70-80lat. Nigdy nie marudzą, że są za starzy. Radzą sobie świetnie.
          Rozumiem, że można nie chcieć być matką w wieku 40 lat, można być schorowanym, ale za starym.?
    • zuleyka.z.talgaru Re: mentalna starosc 22.11.15, 21:34
      Ja chciałam urodzić wszystkie dzieci do 30stki z prostego powodu. W drugiej połowie życia chce mieć czas dla siebie, na swoje pasje i DOROSŁE dzieci. A nie podlotki.
      • bulkaz-maslem Re: mentalna starosc 22.11.15, 22:54
        A mnie się nie udało. Myślę natomiast, że jako 40 też mogę się bawić, mieć pasje. Jedno drugiemu nie przeszkadza.
        • zuleyka.z.talgaru Re: mentalna starosc 22.11.15, 23:21
          Mnie się udało rzutem na taśmę. Urodziłam młodszego 18 dni przed 30stymi urodzinami. Cenię sobie świadomość, że jak będę miała 50 lat to moje dzieci będa już dorosłe. A co do pasji - pewnie nie przeszkadza, ale jednak jest różnica jak Cię ogranicza choćby terminowo szkoła dziecka itp. itd.
          • bulkaz-maslem Re: mentalna starosc 22.11.15, 23:26
            Przez 15 lat dorosłego życia nic mnie nie ograniczało, więc zaznałam z kolei takiej wolności smile
            • zuleyka.z.talgaru Re: mentalna starosc 23.11.15, 20:57
              Wszystko zależy od priorytetów. Ja wolę odwalić robotę i mieć z głowy wink inni mają inaczej - i dobrze, bo przynajmniej jest o czym rozmawiać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka