Dodaj do ulubionych

Apostaci i katolicy

26.11.15, 12:29
Czytam wątek o matce która nie chodzi do kościoła i nie pierwszy raz zauważyłam wypowiedź "a co ci zależy? Czemu nie chcesz iść do komunii i zjeść opłatka skoro uważasz, że to nic nie znaczy?"


I co? Czemu apostaci są uznawani za niepoważni gdy deklarują "Nie uczestniczę w obrzędach bo wiem, że dla kogoś one symbolizują coś konkretnego i z szacunku dla innych ludzi nie biorę czynnego udziału". A katolicy się unoszą "skoro dla ciebie to nic nie znaczy to czemu nie ochrzcisz dziecka/ nie weźmiesz ślubu kościelnego/ nie pójdziesz do komunii? Po co tak agresywnie okazujesz swoją apostazję?"

Tu na forum wypowiedź wyglądała na drwinę ale spotkałam się z autentycznymi wypowiedziami "katolików" zachęcających apostatę do robienia szopki i markowania praktyk religijnych w sytuacji gdy obie strony wiedzą, że apostata nie spełnia podstawowych warunków (do komunii bez spowiedzi, chrzest dziecka w sytuacji jawnej niechęci do wychowania w wierze, ślub kościelny w sytuacji gdy młodzi nawet na Wigilię do kościoła nie chodzą).
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 12:36
      Też nie rozumiem takiego jawnego braku szacunku dla własnej - było nie było - religii. I dla innego człowieka i jego wyborów.
      Przyznaję że tu innowiercy mają łatwiej wink
      Ale skoro nikt nie oczekuje że katolicy w sytuacji brania udziału z różnych powodów w obrzędach religijnych innych wyznań będą robili coś poza obecnością (np. przyjmą komunię w którymś z kościołów protestanckich skoro są na nabożeństwie, ale to przykład) - i słusznie - to czemu niektórzyy z nich (bo przecież dalece nie wszyscy!!!!) nie stosują tego w drugą stronę?
    • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 12:42
      wredna1zmija napisała:
      > Tu na forum wypowiedź wyglądała na drwinę ale spotkałam się z autentycznymi
      > wypowiedziami "katolików" zachęcających apostatę do robienia szopki
      > i markowania praktyk religijnych

      Bo właśnie taki 'katolicyzm' w PL mamy. 'Katolicy' markują i nie rozumieją dlaczego inni szopki odstawiać nie chcą big_grin
    • ola Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 12:44
      Też się spotykam z taka postawą, ale traktuje ją tak samo jak rady typu: " po co płacisz za bilet do metra? wejdź ramka dla niepełnosprawnych, tam nie trzeba kasować i jesteś do przodu..."
      Jednym słowem problem nie jest mój. Kłopot będą mieli oni na Sądzie Ostatecznym wink
      • wredna1zmija Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 12:54
        "katolik" który nakłania apostatę do komunii bez spowiedzi też grzeszy.
        • kamyk.w.skarpecie enter the kotlet 26.11.15, 13:03
          Kolejna prowokacja pod jatkę. "Slyszałam....mówiono mi...widziałam itp itd", czyli znowu ateistyczny Marceli Szpak dziwi się światu big_grin

          No ale czekamy na przybycie dużurnego mistrza takich wątków, dyskontującego wiedzę wykutą z lektur Strażnicy i zaplecza plebanii big_grin
    • hema14 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 13:03
      Ja niewierząca jestem, nieochrzczona, ślub mam cywilny i nie ochrzciłam dzieci, ale też nie raz słyszałam "a co Ci zależy" i jeszcze argument "przynajmniej dzieci dostałyby prezenty" smile
      Ale już dawno nikt nie nawracał mnie, nie mam z tym problemu. Ostatnio nawet byłam w Kościele na chrzcinach w rodzinie i przyznam, że strasznie mi się dłużyło,na małego z miłą chęcią popatrzyłam, ale wszystkie te obrządki były nie do zniesienia, jak tłum wykonuje machinalnie pewne czynności, powtarza słowa często bezmyślnie, i wielu z nich tak tydzień w tydzień, nie mogę tego zrozumieć. Ale szanuję, wprost nie mówię znajomym, że to strata czasu takie chodzenie do kościoła.
      • wredna1zmija Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 13:06
        tydzień w tydzień? Niektórzy łażą codziennie.
    • run_away83 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 13:06
      Z moich obserwacji wynika, że w takich propozycjach przodują ci, których uważam za największych hipokrytów, ludzie mówiący o sobie, że są "wierzący, niepraktykujący" - w moim odczuciu - pseudokatolicy, którzy wybrali sobie z katolicyzmu to co im się podoba (czyli np. okazje do zrobienia od czasu do czasu fajnej biby) i ignorujący to co im się nie podoba (jak na przykład dziesięć przykazań). I nie potrafią zakumać, że dla osób, które są ateistami albo innowiercami, sugestie że można odwalić sakrament "na niby" są oburzające i obraźliwe.

      W wykonaniu osób głęboko wierzących nigdy się nie spotkałam z takim upierdliwym namawianiem do odbębniania szopki pt. "chrzcimy dziecko choć jesteśmy niewierzący ", w wykonaniu "wierzących, niepraktykujących" spotykam to zjawisko bardzo często. Argumenty przytaczane przez nich są tak kretyńskie, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać, w stylu "bo jak nie ochrzcicie to babci będzie przykro że wszystkie sąsiadki się chwalą zdjęciami z chrzcin swoich wnuków, a ona nie może". Ot, dulszczyzna. Lata ekspozycji sprawiły, że nauczyłam się reagować brutalnie ucinając wszelkie dyskusje na ten temat zanim rozmówca się rozkręci.
      • wredna1zmija Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 13:20
        Ja spotkałam się z takim podejściem u praktykujących niewierzących. W typie gospodyni z "Dewotki" Krasickiego. W żywych (i autentycznych) okazach "modli się pod figurą a ma diabła za skórą" i "panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek".
        • asia_i_p Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:29
          Pamiętam, jak Kwaśniewska uśmiechając się ciepło deklarowała, że jej mąż jest niewierzący praktykujący, przekonana, że robi mu świetną reklamę.
          • spanish_fly Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 18:45
            Sami duchowni niewierzących do tego namawiają, w końcu im wszystko jedno kto daje na tacę i płaci za sakramenty.
    • anorektycznazdzira Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 13:07
      Odpowiedź jest bardzo prosta: a bo to "prawdziwi" katolicy są, którzy "rozumieją" przesłanie własnej wiary i "pojęli głębię" swojej katolickiej obrzędowości big_grin
    • vi_san Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 13:19
      Nie rozumiem, jakem wierząca katoliczka!
      Ba, mam wśród znajomych rodzeństwo - siostra jest zakonnicą, a jej brat - apostatą. I dają radę! Ani ona nie zmusza brata do "pozorowania" udziału w obrzędach, ani on w żaden deprecjonujący sposób nie określa jej wyborów. Ba, na uroczystość jej ślubów zakonnych brat przybył wraz z zoną - także apostatką. I jakoś umieli się zachować, do komunii się nie pchali, mimo, że to tylko "zjedzenie wafelka"! [Określenie ironiczne!] Do kościoła przybył, aby w ważnej chwili być blisko kochanej [tak, apostaci tez kochają, szok, doprawdy! tongue_out] siostry. Natomiast znam tez i "katolików wierzących niepraktykujących", którzy dokładnie tak jak opisałaś [czyli skandalicznie!] odnoszą się do sakramentów i w ogóle zasad wiary. Z tym, że uczciwie mówiąc to tacy katolicy jak z tylnej części kozy instrument blaszany dęty.
      Nie uznaję narzucania nikomu moich zasad, moich poglądów itd. Co najwyżej "katoliczkę" mówiącą o "zjedzeniu wafelka" ocenię jako skrajną hipokrytkę i spróbuję nie utrzymywać żadnych relacji.
      • jehanette Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:02
        Po prostu ludzie, którzy poważnie traktują swoje życiowe wybory, szanują innych ludzi, którzy poważnie traktują swoje życiowe wybory... Nie pierwszy raz się z tym spotkałam i jestem o tym głęboko przekonana.
    • mgla_jedwabna Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 13:54
      Dlatego, że odstawianie szopki przez nie-katolików leży w interesie KK. To cały zespół komunikatów:

      - wszyscy tak robią (chodzą do kościoła, posyłają dzieci do komunii itd.)
      - masz się dostosować, to my dyktujemy twój modus vivendi
      - poglądy rodzica-katolika są ważniejsze od poglądów nie-katolika (czy ktoś słyszał, by katolika namawiano na niepójście do komunii w ramach solidarności z apostatą?)
      - aprobata postawy "ważna jest forma zewnętrzna, a wewnętrzne przekonanie jest bez znaczenia" oznacza także zielone światło dla katolików, by nie żyli zgodnie z przykazaniami KK. Bo jeśli ateista może chodzić do komunii pro forma, tym bardziej może katolik, który poza tym okrada firmę albo zdradza współmałżonka.

      I nie jest tak, że dla ateisty katolicki ślub/chrzest/pogrzeb nic nie znaczy. Owszem, oznacza bardzo wiele - przede wszystkim jest manifestacją przynależności do grupy o określonym światopoglądzie. Poza tym jest także zbiorem czynności, które są same w sobie idiotyczne i szkodliwe, jeśli pozbawi się je znaczenia religijnego. Np. ja nie uważam, by było dla mnie bez znaczenia, że obcy facet wkłada mi jedzenie do ust ręką (a przed chwilą zrobił to kilkuset innym osobom), której może nawet nie umył po wyjściu z toalety. Podobnie nie jest mi obojętne lanie zimnej wody dziecku na głowę, przybieranie niewygodnej i upokarzającej pozycji (klęczenie), wysłuchiwanie obraźliwych treści, które zawiera niejedno kazanie, egzekwowanie od własnego dziecka, by opowiadało o swoich najintymniejszych sprawach obcemu facetowi, w dodatku bez jakiejkolwiek kontroli z mojej strony oraz bez uzasadnionej potrzeby (w przeciwieństwie do np. przesłuchania przez policję). To, że powyższe czynności nie mają dla mnie wartości transcendentnej, nie znaczy, że są pozbawione jakiegokolwiek znaczenia poza tym.
    • wredna1zmija Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 14:09
      jeszcze mi się przypomniał najlepszy teks "katoliczki" dlaczego by nie zdecydowała się na zmianę religii. Nie dlatego, że w swoją wierzy. Tylko dlatego, że się wychowała w tej którą ma.

      Zapytałam ją o 10 przykazań. Poległa. To się spytałam czy aby na pewno matka ją religii uczyła.
      • maggi9 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 14:14
        wredna1zmija napisała:

        > jeszcze mi się przypomniał najlepszy teks "katoliczki" dlaczego by nie zdecydow
        > ała się na zmianę religii. Nie dlatego, że w swoją wierzy. Tylko dlatego, że si
        > ę wychowała w tej którą ma.

        Ja myślę, że to dość typowe jest. Tzn większość jest wierząca albo "wierząca" bo tak się utarło, tak jest, tak robili rodzice, dziadkowie (stąd chrzest nieświadomych dzieci, a nie, świadomych dorosłych), tak robi większość i nikt nie pomyśli o zmianie.
      • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:46
        wredna1zmija napisała:

        > Zapytałam ją o 10 przykazań. Poległa. To się spytałam czy aby na pewno matka ją
        > religii uczyła.

        obstawiam ze ty też ich nie znasz ......
      • edelstein Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:30
        Ja jestem wg KK katoliczka,10 przykazan znam,ale nie stosuje.
        • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:40
          edelstein napisała:

          > Ja jestem wg KK katoliczka,10 przykazan znam,ale nie stosuje.

          Krk też ich nie stosuje ,abstrahując od tego ze naucza ino 9 big_grin
    • nenia1 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 15:11
      Bo jedyny światopogląd jaki się liczy i jaki należy szanować to światopogląd religijny. Jak jesteś ateistą to jest ci wszystko jedno. Ludziom ateizm nie kojarzy się zresztą nawet ze światopoglądem, ot po prostu, skoro nie wierzysz w żadnego Boga, to jakie może mieć znaczenie, że zrobisz to czy tamto, przecież musi ci być wszystko jedno. Trudno pojąć, że ktoś może być przywiązany do swojego światopoglądu i chcieć dla niego odrobiny szacunku, ponieważ nie stoi za tym ani religia, ani żaden z wielu Bogów, czyli w takim razie musi stać jedno wielkie NIC.
      • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 15:54
        nenia1 napisała:

        > Bo jedyny światopogląd jaki się liczy i jaki należy szanować to światopogląd re
        > ligijny. Jak jesteś ateistą to jest ci wszystko jedno. Ludziom ateizm nie kojar
        > zy się zresztą nawet ze światopoglądem, ot po prostu, skoro nie wierzysz w żadn
        > ego Boga, to jakie może mieć znaczenie, że zrobisz to czy tamto, przecież musi

        No a jakie znaczenie ma to czy tamto? Wyjaśnij mi, jaką przykrość robiłoby osobiście ateiście "grzecznościowe" przystąpienie do komunii?
        Bo jestem w stanie zrozumieć "Wiem, że komunia to ważny religijnie rytuał, więc nie przystąpię, bo uważam że to nie w porządku wobec wierzących."
        Jestem w stanie zrozumieć "Wiem, ze komunia to ważny religijnie rytuał, więc nie przystąpię, bo jest to sprzeczne z wyznawaną przeze mnie niewiarą." (tu oczywiście miejsce na gorące i gniewne zaprzeczenia że żaden ateista nie traktuje tak ateizmu)
        Ale nie pojmuję "Wiem, że komunia nie ma żadnego realnego znaczenia i nie obchodzą mnie rytuały religijne ani związane z nimi odczucia wierzących, więc nie przystąpię, bo mi to przykrość robi."

        Zaznaczam, że to raczej wierzący mogliby się czuć urażeni tym, że niewierzący włącza się nieuprawniony religijnie w ważne rytuały, więc proponowanie mu tego to głupota - ale głupota od strony religijnej.

        > ci być wszystko jedno. Trudno pojąć, że ktoś może być przywiązany do swojego św
        > iatopoglądu i chcieć dla niego odrobiny szacunku, ponieważ nie stoi za tym ani
        > religia, ani żaden z wielu Bogów, czyli w takim razie musi stać jedno wielkie N
        > IC.

        No, ale z założenia za ateizmem stoi wielkie NIC. Więc nie widzę w umyśle ateisty wewnętrznego, nie związanego z relacjami z innymi, źródła przykrości powodowanej przystąpieniem do komunii. O ile nie mówimy o jakimś zaciekłym kolterze, który jest przeciw bo tak.

        • jehanette Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:08
          Nigdzie nie pojawia się, że ateiście miałoby być przykro z powodu pozornego udziału w sakramencie komunii. Raczej może być przykro, że ktoś - w tym wypadku osoba "wierząca", która wbrew zasadom własnej teoretycznie wiary - nie szanuje wyboru i światopoglądu świadomie ateistycznego. No ale taka osoba, która namawia ateistę do wzięcia udziału w sakramencie, sama nie szanuje własnej wiary i obnaża miałkość własnego światopoglądu.
          • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:24
            jehanette napisała:

            > Nigdzie nie pojawia się, że ateiście miałoby być przykro z powodu pozornego udz
            > iału w sakramencie komunii. Raczej może być przykro, że ktoś - w tym wypadku os
            > oba "wierząca", która wbrew zasadom własnej teoretycznie wiary - nie szanuje wy
            > boru i światopoglądu świadomie ateistycznego. No ale taka osoba, która namawia

            A czy oczekiwanie zdjęcia butów w meczecie, założenia jarmułki w synagodze i zdjęcia czapki w kościele to też brak szacunku dla światopoglądu świadomie ateistycznego?

            > ateistę do wzięcia udziału w sakramencie, sama nie szanuje własnej wiary i obna
            > ża miałkość własnego światopoglądu.

            Ależ oczywiście, ale to inny problem.
        • nenia1 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:23
          babunia_wygodka napisała:

          > No a jakie znaczenie ma to czy tamto? Wyjaśnij mi, jaką przykrość robiłoby osob
          > iście ateiście "grzecznościowe" przystąpienie do komunii?

          Przykro? Przykro to mi było w piaskownicy jak mi inne dziecko zabrało łopatkę. Teraz jestem dorosła i nie robi mi się przykro bo miałabym przystąpić do komunii, tylko mam swoje określone poglądy, swój światopogląd i chcę postępować w zgodzie z nim. To takie dziwne, spójność zachowań z przekonaniami?
          • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:35
            nenia1 napisała:

            > babunia_wygodka napisała:
            >
            > > No a jakie znaczenie ma to czy tamto? Wyjaśnij mi, jaką przykrość robiłob
            > y osob
            > > iście ateiście "grzecznościowe" przystąpienie do komunii?
            >
            > Przykro? Przykro to mi było w piaskownicy jak mi inne dziecko zabrało łopatkę.
            > Teraz jestem dorosła i nie robi mi się przykro bo miałabym przystąpić do komuni
            > i, tylko mam swoje określone poglądy, swój światopogląd i chcę postępować w zgo
            > dzie z nim. To takie dziwne, spójność zachowań z przekonaniami?

            Ale jakie są te poglądy w takim razie? Ta ich część, która uniemożliwia wzięcie udziału w rytuale religijnym? Nie jest to chyba "rytuały religijne są nieistotne", bo z tego trudno wyimplikować "więc mój światopogląd na udział w nich nie pozwala". Bo coś nieistotnego z definicji nie kłóci się z niczym.

            Mam tez pytanie pomocnicze. A wziąłby ateista-turysta zabłąkany gdzieś w dżungli udział w rytualnym tańcu plemiennym przywołującym duchy przodków?
            • nenia1 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 17:02
              Myślisz jakoś dziwnie. Nic mi nie umożliwia, po prostu nie chcę udawać, że ten rytuał ma dla mnie jakieś znaczenie, nie chcę brać w nim udziału, bo nic dla mnie nie znaczy, nie chcę wysyłać sygnałów na zewnątrz, że jest inaczej. Chcę móc wyrażać swój pogląd na świat swoim zachowaniem, nie lubię konformizmu i uważam, że to co robię jest spójne, w przeciwieństwie do tego co sugerujesz.
              • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:02
                nenia1 napisała:

                > Myślisz jakoś dziwnie. Nic mi nie umożliwia, po prostu nie chcę udawać, że ten
                > rytuał ma dla mnie jakieś znaczenie,

                Ależ nikt tego nie oczekuje, że będziesz coś takiego udawać.

                > nie chcę brać w nim udziału, bo nic dla mn
                > ie nie znaczy,

                No i fajnie, ale cała sprawa jest o to, że taki udział podobno uraża uczucia ateistyczne. Więc pytam, w jaki sposób - bo to, że nie chcę w czymś brać udziału jeszcze nie oznacza, że jednak wzięcie tego udziału robi mi krzywdę. Teatrzyki przedszkolne z okazji dnia czegośtam nie wzruszają mnie na przykład nijak, ale jak już na taki trafię to poza nudą nie odczuwam innych cierpień.

                > nie chcę wysyłać sygnałów na zewnątrz, że jest inaczej. Chcę móc
                > wyrażać swój pogląd na świat swoim zachowaniem, nie lubię konformizmu i uważam
                > , że to co robię jest spójne, w przeciwieństwie do tego co sugerujesz.

                A, no ale to oznacza ateizm w wydaniu misjonarskim. Dajesz świadectwo ateizmu swoim życiem. To ja nie o to pytam, tylko o uzasadnienie dlaczego taki zwykły ateista, który po prostu nie wierzy w istnienie bogów, miałby być krzywdzony udziałem w rytuale religijnym.

                (To jak z tym tańcem do duchów przodków jakiegoś plemienia w zabitej bambusami dziurze w dżungli? Też nie weźmiesz udziału, bo chcesz wyrażać pogląd na świat?)
                • franczii Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 09:44
                  >A, no ale to oznacza ateizm w wydaniu misjonarskim. Dajesz świadectwo ateizmu swoim >życiem. To ja nie o to pytam, tylko o uzasadnienie dlaczego taki zwykły ateista, który po prostu >nie wierzy w istnienie bogów, miałby być krzywdzony udziałem w rytuale religijnym.

                  Ale chodzi o udzial bierny czy czynny?
                  Mnie bierny nie przeszkadza zupelnie. Cala rodzina praktykuje mniej lub bardziej regularnie i od czasu do czasu zdarza sie uczestniczyc w rytualach. Uczestnicze bez ostentacji, w kosciele robie to co inni: wstaje, siadam razem z innymi a nawet klekam jesli jestem w pierwszych lawkach jako najblizsza rodzina. Nie robie znaku krzyza ale to chyba raczej nie rzuca sie w oczy.
                  Czynny natomiast udzial nie wchodzi w gre. Nie przystapilabym do spowiedzi badz komunii zeby zrobic przyjemnosc babci "bo co ci szkodzi". Do spowiedzi to juz zupelnie nie bylabym sie w stanie przemoc i owszem przymus spowiedzi pamietam jako krzywdzacy jeszcze z czasow kiedy bylam wczesna nastolatka.
                  • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 09:51
                    Masz chyba kiepska babcie wink
                    • franczii Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:23
                      Ze niby ma mala sile przebicia?
                      To bys sie zdziwila. Temat nieochrzczenia dzieci pojawia sie regularnie w naszej rodzinie.
                      Ale podchodze do tego ze stoickim spokojem i od lat cierpliwie tlumacze po raz kolejny. Nie oburzam sie ze mnie nagabuja, nie obrazam, nie oceniam ich wiary jako glupoty, nie krytykuje ich ze zyja niezgodnie z wlasna religia itp. Przyjelam zalozenie, ze oni, wierzacy czuja wewnetrzny przymus przekonania mnie do ochrzczenia i poddania dzieci sakramentom i robia to w dobrej wierze i z autentycznej troski.
            • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 17:59
              babunia_wygodka napisała:

              > Ale jakie są te poglądy w takim razie? Ta ich część, która uniemożliwia wzięcie
              > udziału w rytuale religijnym? Nie jest to chyba "rytuały religijne są nieistotne", bo z tego trudno wyimplikować "więc mój światopogląd na udział w nich nie
              > pozwala". Bo coś nieistotnego z definicji nie kłóci się z niczym.

              bzdury opowiadasz i tyle i diabli wiedzą czemu powielasz za swoim plebanem takie kretyńskie teksty z których wynika jakoby tylko wierca żył zgodnie z zasadami , nie chodzę na msze bo to obraza mój zdrowy rozum,po prostu

              > Mam tez pytanie pomocnicze. A wziąłby ateista-turysta zabłąkany gdzieś w dżungli udział w rytualnym tańcu plemiennym przywołującym duchy przodków?

              no a czemu ktoś ma tu i teraz odpowiadać za kogoś gdzies tam ??
              ateizm to nic nie ma w nim kapłanów zasad spisanych piórem archanioła Michała i takie tam , czemu ktos ma deklarować za kogoś ?/
        • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:28
          babunia_wygodka napisała:
          > Ale nie pojmuję "Wiem, że komunia nie ma żadnego realnego znaczenia i nie ob
          > chodzą mnie rytuały religijne ani związane z nimi odczucia wierzących, więc nie
          > przystąpię, bo mi to przykrość robi.
          "

          'Nie ma żadnego realnego znaczenia' w sensie - jest pustym aktem bo Boga nie ma to tak owszem. Dlatego nie należy uczestniczyć w tego typu szopkach i utwierdzać masy w przekonaniu, że to jest słuszne. Takie działanie jest już szkodliwe.
          • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:36
            araceli napisała:

            > babunia_wygodka napisała:
            > > Ale nie pojmuję "Wiem, że komunia nie ma żadnego realnego znaczenia i
            > nie ob
            > > chodzą mnie rytuały religijne ani związane z nimi odczucia wierzących, wi
            > ęc nie
            > > przystąpię, bo mi to przykrość robi.
            "
            >
            > 'Nie ma żadnego realnego znaczenia' w sensie - jest pustym aktem bo Boga nie ma
            > to tak owszem. Dlatego nie należy uczestniczyć w tego typu szopkach i utwierdz
            > ać masy w przekonaniu, że to jest słuszne. Takie działanie jest już szkodliwe.

            No to to jest motywacja ateisty-misjonarza. I ją rozumiem (uważając za głupią i szczeniacką, ale rozumiem). Ale nie o taką pytam.
            • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:38
              Zadałaś tendencyjne pytanie z tezą to wyprostowałam skrzywione rozumienie 'nie ma żadnego znaczenia'. MA. Bycie ateistą nie oznacza, że jest Ci wszystko jedno.
              • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:40
                araceli napisała:

                > Zadałaś tendencyjne pytanie z tezą to wyprostowałam skrzywione rozumienie 'nie
                > ma żadnego znaczenia'. MA. Bycie ateistą nie oznacza, że jest Ci wszystko jedno

                Obowiązkowo?
                • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:42
                  Obowiązkowo CO?
                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:44
                    araceli napisała:

                    > Obowiązkowo CO?

                    Obowiązkowo nie wszystko jedno?
                    • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:47
                      babunia_wygodka napisała:
                      > Obowiązkowo nie wszystko jedno

                      W takim stopniu jak nie jest wszystko jedno osobom wierzącym. Tylko w odwrotną stronę.
                      • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:49
                        araceli napisała:

                        > babunia_wygodka napisała:
                        > > Obowiązkowo nie wszystko jedno
                        >
                        > W takim stopniu jak nie jest wszystko jedno osobom wierzącym. Tylko w odwrotną
                        > stronę.

                        Ech, znowu uniki...
                        • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:52
                          Żaden unik - może dotrze a może nie. Wychodzisz z tezą (bardzo popularną z resztą), sugerującą, że ateiści to takie wydmuszki bez uczuć, bez poglądów, tacy co im wszytko jedno. Jesteś w błędzie. Dociera?
                          • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:54
                            araceli napisała:

                            > Żaden unik - może dotrze a może nie. Wychodzisz z tezą (bardzo popularną z resz
                            > tą), sugerującą, że ateiści to takie wydmuszki bez uczuć, bez poglądów, tacy co
                            > im wszytko jedno. Jesteś w błędzie. Dociera?

                            Po raz kolejny pytam: jaki jest powód tego, że im nie jest wszystko jedno?
                            • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 17:04
                              babunia_wygodka napisała:
                              > Po raz kolejny pytam: jaki jest powód tego, że im nie jest wszystko jedno?

                              Bycie człowiekiem.
                            • nenia1 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 17:04
                              Powodem jest to, że mój światopogląd jest dla mnie ważny, wyraża mnie, dlatego postępuję zgodnie z nim.
                              • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 20:48
                                nenia1 napisała:

                                > Powodem jest to, że mój światopogląd jest dla mnie ważny, wyraża mnie, dlatego
                                > postępuję zgodnie z nim.

                                Zajebioza. A co takiego jest w tym światopoglądzie, co powoduje że kurtuazyjne wzięcie udziału w rytuale komunii jest dla Ciebie nie do przyjęcia?
                                • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 20:55
                                  babunia_wygodka napisała:
                                  > Zajebioza. A co takiego jest w tym światopoglądzie, co powoduje że kurtuazyjne
                                  > wzięcie udziału w rytuale komunii jest dla Ciebie nie do przyjęcia?

                                  Wyjdź na ulicę i krzycz 'Allah Akbar!' - w końcu skoro nie wierzysz w Allaha to co Ci szkodzi big_grin
                                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:08
                                    araceli napisała:

                                    > babunia_wygodka napisała:
                                    > > Zajebioza. A co takiego jest w tym światopoglądzie, co powoduje że kurtua
                                    > zyjne
                                    > > wzięcie udziału w rytuale komunii jest dla Ciebie nie do przyjęcia?
                                    >
                                    > Wyjdź na ulicę i krzycz 'Allah Akbar!' - w końcu skoro nie wierzysz w Allaha to
                                    > co Ci szkodzi big_grin

                                    Słaby przykład. Chrześcijanin krzyczący "Allah akbar" narusza pierwsze przykazanie.
                                    • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:09
                                      babunia_wygodka napisała:
                                      > Słaby przykład. Chrześcijanin krzyczący "Allah akbar" narusza p
                                      > ierwsze przykazanie.

                                      Jeżeli nie wierzą to nie łamią. A skoro nie to co Ci szkodzi? Wytłumacz big_grin
                                      • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:14
                                        katolik to ateista który w bogów nie wierzy big_grin
                                      • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:20
                                        araceli napisała:

                                        > babunia_wygodka napisała:
                                        > > Słaby przykład. Chrześcijanin krzyczący "Allah akbar" narusza p
                                        > > ierwsze przykazanie.
                                        >
                                        > Jeżeli nie wierzą to nie łamią. A skoro nie to co Ci szkodzi? Wytłumacz big_grin

                                        No dobrze, rozłóżmy to na kawałki.
                                        1) Pomijamy aspekt obciachu w sytuacji "w tłumie ludzi zaczynam się nie z tego ni z owego wydzierać po arabsku", bo jest nie związany z religią.
                                        2) Jeżeli uważam, że Allah to inne imię chrześcijańskiego Boga, tylko muzułmanie coś pokręcili z zasadami wiary, to w zasadzie mogę wołać "Allah akbar" w muzułmańskim towarzystwie.
                                        3) Jeżeli uważam, że Allah jest konkurentem chrześcijańskiego Boga, więc muzułmanie czcząc go, odmawiają tym samym czci Bogu, to nie wołam, bo pierwsze przykazanie.
                                        4) Jeżeli z przekonaniem uważam, że Allah w ogóle nie istnieje, a muzułmanom coś się kompletnie pomyliło to w sumie mogę dla towarzystwa zawołać, czemu nie.
                                        • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:25
                                          babunia_wygodka napisała:
                                          > 4) Jeżeli z przekonaniem uważam, że Allah w ogóle nie istnieje, a muzułmanom co
                                          > ś się kompletnie pomyliło to w sumie mogę dla towarzystwa zawołać, czemu nie

                                          No to wracamy do 'katolików' big_grin
                                          • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:28
                                            araceli napisała:

                                            > babunia_wygodka napisała:
                                            > > 4) Jeżeli z przekonaniem uważam, że Allah w ogóle nie istnieje, a muzułma
                                            > nom co
                                            > > ś się kompletnie pomyliło to w sumie mogę dla towarzystwa zawołać, czemu
                                            > nie
                                            >
                                            > No to wracamy do 'katolików' big_grin

                                            Wiara katolicka, czy w ogóle chrześcijańska coś mówi o istnieniu lub nieistnieniu Allaha? Przyznam, że to dla mnie pewna nowość.
                                            Abstrahuję, oczywiście, od aspektów historycznych i religioznawczych, bo to nie są źródła wiary chrześcijańskiej.
                                            • nickbezznaczenia Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:33
                                              A mówi, mówi. big_grin


                                              babunia_wygodka napisała:Wiara katolicka, czy w ogóle chrześcijańska coś mówi o istnieniu lub nieistnieniu Allaha

                                              Bez komentarza.
                                              • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:44
                                                nickbezznaczenia napisał(a):

                                                > A mówi, mówi. big_grin

                                                O Allahu? Doktryna chrześcijańska? Stary lub Nowy Testament? Tradycja jakaś? Pisma doktorów Kościoła? Gdzież niby?

                                                > babunia_wygodka napisała:Wiara katolicka, czy w ogóle chrześcijańska coś mówi
                                                > o istnieniu lub nieistnieniu Allaha
                                                >
                                                > Bez komentarza.

                                                No to może jednak skomentuj, bo na razie to tak jakoś nie sprawiasz wrażenia, że wiesz, co mówisz.
                                                • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:55
                                                  babunia_wygodka napisała:

                                                  > nickbezznaczenia napisał(a):
                                                  >
                                                  > > A mówi, mówi. big_grin
                                                  >
                                                  > O Allahu? Doktryna chrześcijańska? Stary lub Nowy Testament? Tradycja jakaś? Pisma doktorów Kościoła? Gdzież niby?

                                                  Religie abrahamowe lub abrahamiczne – religie czerpiące swe korzenie ze starożytnych przekazów żydowskiej świętej księgi Tory o Abrahamie, biblijnym patriarsze.
                                                  Każda religia abrahamowa do pewnego stopnia wywodzi się z pierwotnego judaizmu (jahwizmu). Religie abrahamowe, w większości monoteistyczne, stanowią większość wyznawanych na świecie religii. Są to religie bazujące na Pięcioksięgu, lub też na tekstach wywodzących się od niego. Muzułmanie nazywają wyznawców większości religii abrahamowych ludami Księgi (po arabsku ahl al-kitab), co dotyczy jednak niemal wyłącznie religii starszych od islamu.
                                                  Trzema głównymi religiami abrahamowymi są judaizm, chrześcijaństwo i islam. Pozostałe to: babizm (i azalityzm), bahaizm, karaimizm, druzyzm, mandeizm, samarytanizm. Sikhizm łączy cechy religii abrahamowej i dharmicznej, a voodoo - chrześcijaństwa i politeistycznych wierzeń afrykańskich.
                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:57

                                                    Allah w chrześcijaństwie
                                                    W języku arabskim nie istnieje inne słowo niż "Allah" na określenie osobowego boga, utożsamianego z jakąkolwiek religią, dlatego używane jest przez arabskich chrześcijan jako określenie Boga (ang. God, franc. Dieu), w którego wierzą a nie w aspekcie imienia własnym Boga w islamie.
                                                    Użycie tego słowa w kontekście dwóch różnych religii wzbudza kontrowersję ze względu na różnice w przekazie Biblii i Koranu, wobec czego w Malezji zostało zakazane prawnie używanie słowa Allah do określenia boga w chrześcijaństwie.
                                                    Arabscy chrześcijanie uważają ponadto, że ostatnie 100. imię Allaha to ath-Thaluth al-Muqaddas - Trójca Święta, będące zasadniczą istotą Boga jako Miłości.


                                                    --
                                                    www.youtube.com/watch?vshock24AipZ-buQ

                                                    „Być ateistą to żaden wstyd.Wprost przeciwnie:wyprostowana postawa,która pozwala spoglądać dalej,powinna być powodem do dumy - bo ateizm prawie zawsze świadczy o zdrowej niezależności umysłu..."
                                                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 23:38
                                                    kolter napisał:

                                                    > babunia_wygodka napisała:
                                                    >
                                                    > > nickbezznaczenia napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > A mówi, mówi. big_grin
                                                    > >
                                                    > > O Allahu? Doktryna chrześcijańska? Stary lub Nowy Testament? Tradycja jak
                                                    > aś? Pisma doktorów Kościoła? Gdzież niby?
                                                    >
                                                    > [i]Religie abrahamowe lub abrahamiczne – religie czerpiące swe korzenie z
                                                    > e starożytnych przekazów żydowskiej świętej księgi Tory o Abrahamie, biblijnym
                                                    > patriarsze.

                                                    Wszystko to fajnie i możesz sobie nawet uważać że są to dla mnie w życiu jeszcze nie słyszane rewelacje, ci ci będę żałować.

                                                    Ale! To są kwestie religioznawcze i nawet jeżeli zostały zaakceptowane przez instytucje Kościołów chrześcijańskich jako elementy ekumenizmu, to nie są to przecież części doktryny religijnej chrześcijaństwa.
                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 00:31
                                                    babunia_wygodka napisała:

                                                    > Wszystko to fajnie i możesz sobie nawet uważać że są to dla mnie w życiu jeszcze nie słyszane rewelacje, ci ci będę żałować.
                                                    >
                                                    > Ale! To są kwestie religioznawcze i nawet jeżeli zostały zaakceptowane przez instytucje Kościołów chrześcijańskich jako elementy ekumenizmu, to nie są to przecież części doktryny religijnej chrześcijaństwa.

                                                    akurat w XXI z tzw chrześcijaństwa pozostała tylko nazwa nadana wyznawcom Jezusa w I wieku w miescie Antiochii ,więc sprecyzuj konkretniej o jaki/jakie kościoły wchodzą w grę??
                                            • araceli Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:39
                                              babunia_wygodka napisała:
                                              > Wiara katolicka, czy w ogóle chrześcijańska coś mówi o istnieniu l
                                              > ub nieistnieniu Allaha?

                                              'Katolikom' nie mówi big_grin
                                              • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:46
                                                araceli napisała:

                                                > babunia_wygodka napisała:
                                                > > Wiara katolicka, czy w ogóle chrześcijańska coś mówi o istnieniu l
                                                > > ub nieistnieniu Allaha?
                                                >
                                                > 'Katolikom' nie mówi big_grin

                                                Ech, są pewne granice odpisywania na głupoty zakańczane bezmyślnie rozrechotanym emoticonem. Idź spać.
                                    • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:12
                                      babunia_wygodka napisała:

                                      > Słaby przykład. Chrześcijanin krzyczący "Allah akbar" narusza pierwsze przykazanie.

                                      akurat twój przykład jest fatalny smile akurat Allah to bóg ST JHWH to bóg Abrahama czyli de facto Jezusa big_grin big_grin
                                      złamaniem pierwszego przykazania jest za to nazwanie Jezusa bogiem big_grin big_grin
                                      • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:21
                                        kolter napisał:

                                        > babunia_wygodka napisała:
                                        >
                                        > > Słaby przykład. Chrześcijanin krzyczący "Allah akbar" narusza pierwsze pr
                                        > zykazanie.
                                        >
                                        > akurat twój przykład jest fatalny smile akurat Allah to bóg ST JHWH to bóg Abra
                                        > hama czyli de facto Jezusa big_grin big_grin
                                        > złamaniem pierwszego przykazania jest za to nazwanie Jezusa bogiem big_grin big_grin

                                        Ten to jest, kurde, starowier wojujący.
                                        • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:33
                                          babunia_wygodka napisała:
                                          babunia_wygodka napisała:

                                          > Ten to jest, kurde, starowier wojujący.

                                          ano allah to po prostu bóg kiedy krzyczysz allah akbar to walisz po arabsku nic wiecej; bóg jest wielki big_grin jako ze allah to bóg Ismaela a Ismael to syn Abraham, wiec de facto mowa to Jahwe jakby nie spojrzała nieślubnym tacie Jezusa big_grinbig_grinbig_grin
                                          • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:45
                                            kolter napisał:

                                            > babunia_wygodka napisała:
                                            > babunia_wygodka napisała:
                                            >
                                            > > Ten to jest, kurde, starowier wojujący.
                                            >
                                            > ano allah to po prostu bóg kiedy krzyczysz allah akbar to walisz po arabsku nic
                                            > wiecej; bóg jest wielki big_grin jako ze allah to bóg Ismaela a Ismael to syn
                                            > Abraham, wiec de facto mowa to Jahwe jakby nie spojrzała nieślubnym tacie Jezu
                                            > sa big_grinbig_grinbig_grin

                                            Dziecko, ale to są dobrze znane rzeczy, nie odkryłeś nic nowego.
                                            • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:58
                                              babunia_wygodka napisała:

                                              >
                                              > Dziecko, ale to są dobrze znane rzeczy, nie odkryłeś nic nowego.

                                              Pusiu ale ty o tym zielonego pojęcia nie miałaś jeszcze 15 minut temu big_grin
                                      • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:22
                                        Tjaaa. Się poruszyłam i napisałam nie patrząc, że już wyjaśnienie jest wink
                                        • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:00
                                          kotradykcja napisała:

                                          > Tjaaa. Się poruszyłam i napisałam nie patrząc, że już wyjaśnienie jest wink

                                          uznałem ze muszę kaganek oświaty nieść tym zbłąkanym duszom wink
                                          o ile odnosisz się do mojego postu ?
                                          • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:03
                                            > uznałem ze muszę kaganek oświaty nieść tym zbłąkanym duszom wink
                                            > ile odnosisz się do mojego postu ?

                                            Do Twojego smile
                                            Ehhh... groch o ścianę sad
                                    • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:19
                                      > Chrześcijanin krzyczący "Allah akbar" narusza pierwsze przykazanie.

                                      Błagam... A co krzyczą chrześcijanie w krajach arabskich? Jak mówią na Boga? Hę???
                                      Poproszę o douczenie się:
                                      Allah to po arabsku BÓG.
                                      Bóg jest TEN SAM dla trzech wielkich religii monoteistycznych: judaizmu, chrześcijaństwa oraz islamu.
                                      To ten sam Bóg - Bóg Abrahama, od którego wywodzą się aktualni wyznawcy wszystkich trzech relligii.
                                      Islam wierzy z w Jezusa, jednak mówi o nim jako o proroku, ponieważ nie uznaje Trójcy Świętej - Bóg jest JEDEN, czyli Jezus, pomimo całego szacunku ze strony islamu, Bogiem być nie może. Ale nie jest muzułmaninem, kto nie szanuje "proroka Jezusa i Jego matki Miriam".
                                      • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:39
                                        kotradykcja napisała:

                                        > > Chrześcijanin krzyczący "Allah akbar" narusza pierwsze przykazanie.
                                        >
                                        > Błagam... A co krzyczą chrześcijanie w krajach arabskich? Jak mówią na Boga? Hę
                                        > ???
                                        > Poproszę o douczenie się:
                                        > Allah to po arabsku BÓG.
                                        > Bóg jest TEN SAM dla trzech wielkich religii monoteistycznych: judaizmu, chrześ
                                        > cijaństwa oraz islamu.

                                        Poproszę o użycie mózgu przed wydawaniem zaleceń dotyczących edukacji, pozwoli Ci to uniknąć żenujących wpadek. To, że religioznawczo i historycznie tak jest, to nijak nie oznacza jeszcze że Zwykły Użytkownik religii ma obowiązek to wiedzieć. Co ekumenizm, to ekumenizm, a dla przeciętnego człowieka na ulicy, który się nad tym nie zastanawia, Allah jest bogiem z innej religii. A do innych bogów się nie modli. I o tym, najprostszym przypadku była mowa. Jak potrzebujesz detalicznego roztrząsania na gruncie ekumenizmu, to masz w którymś tam osobnym postingu chyba ze cztery przypadki wyliczone.

                                        Oczywiście można też kolteryzować, że kto nie ma doktoratu z teologii religii, którą wyznaje, ten nie jest tak na prawdę wyznawcą, ale może jednak pozostańmy przy w miarę poważnej i racjonalnej dyskusji.
                                        • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 11:03
                                          a dla przeciętnego człowieka na ulicy, który się nad tym nie zastanawia, Allah jest bogiem z innej religii

                                          Ignorancja "przeciętnego człowieka" nie upoważania do powielania bzdur.
                                          Wolę kierować się wiedzą faktyczną niż "przekonaniem przeciętnego człowieka z ulicy, który się nie zastanawia".

                                          To nie jest żadne "roztrząsanie na gruncie ekumenizmu" (wtf?) tylko zwykłe, łopatologiczne tłumaczenie (Bóg = God=Dios=Dieu=Gott=Deus=Allah, itd).

                                          To naprawdę proste - jestem osobą wierzącą, tzn. znam podstawy mojej wiary i nie pieprzę głupot.
                                          • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:16
                                            kotradykcja napisała:

                                            > a dla przeciętnego człowieka na ulicy, który się nad tym nie zastanawia, Al
                                            > lah jest bogiem z innej religii

                                            >
                                            > Ignorancja "przeciętnego człowieka" nie upoważania do powielania bzdur.

                                            Ach, cóż za odrażająca ignorancja. Taka na przykład kotradykcja ignorantką nie jest, więc jak leci samolotem to doskonale zdaje sobie sprawę jak działają sloty i jak się przelicza IAS na CAS i potem na TAS, bez tej wiedzy byłoby jej wstyd przyjść na lotnisko.

                                            > Wolę kierować się wiedzą faktyczną niż "przekonaniem przeciętnego człowieka z u
                                            > licy, który się nie zastanawia".

                                            No i głupio robisz, bo jeżeli rozważamy postępowanie "człowieka z ulicy" w kwestiach religijnych, to powinniśmy to rozważać na gruncie jego typowej wiedzy, a nie obrażać się, że nie jest teologiem.

                                            > To nie jest żadne "roztrząsanie na gruncie ekumenizmu" (wtf?) tylko zwykłe, łop
                                            > atologiczne tłumaczenie (Bóg = God=Dios=Dieu=Gott=Deus=Allah, itd).

                                            A to, to jest akurat kompromitujące Cię niezrozumienie istoty sprawy. To, że Bóg i Allah to słownikowe synonimy nie oznacza obowiązkowo tożsamości istot tymi słowami nazywanych. "Śniadanie" i "breakfast" też niby znaczą to samo, a jednak na talerzu zupełnie co innego.

                                            > To naprawdę proste - jestem osobą wierzącą, tzn. znam podstawy mojej wiary i ni
                                            > e pieprzę głupot.

                                            Gdzie w podstawach wiary chrześcijańskiej jest jakiekolwiek odwołanie do islamu?
                                            Bo ekumeniczne ustalenia teologów to nie są przecież podstawy.
                                            • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 13:55
                                              Wiesz co, żal normalnie czytać to, co wypisujesz.
                                              Podstawą wiary chrześcijańskiej jest WIEDZA skąd się wywodzi chrześcijaństwo. Uczą tego na religii w podstawówce, wiesz? W przeciwieństwie do działania slotów.
                                              Zanim dziecko przystąpi do I Komunii zapoznaje się z historiami ze Starego Testamentu. W ramach edukacji w szkole podstawowej ma opowieść o Abrahamie. Także w czasie edukacji w szkole jest opowieść o niewolnicy Abrahama, Hagar, która urodziła Izmaela, praojca arabów i proroka islamu. Chcesz mi powiedzieć, że dzieci w szkole nie uczą się tego? Uczą się na 100% Klasa V szkoły podstawowej.
                                              Czy nie wydaje Ci się zatem, że osoba uważająca sie za wierzącego katolika, mająca za sobą co najmniej 9 lat nauki religii oraz I Komunię i Bierzmowanie powinna wiedzieć takie rzeczy? Wg Ciebie to ekumenizm?? No gratuluję, naprawdę smile
                                              Jeśli chodzi o stwierdzenie
                                              "Śniadanie" i "breakfast" też niby znaczą to samo, a jednak na talerzu zupełnie co innego.
                                              to uśmiałam się do łez big_grin
                                              Zaraz mi napiszesz, że pomidor i tomato też oznaczają co innego big_grin
                                              • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:29
                                                kotradykcja napisała:

                                                > Wiesz co, żal normalnie czytać to, co wypisujesz.

                                                No rozumiem, myślałaś że zaszpanujesz błyskotliwością, a po przeczytaniu odpowiedzi okazało się, że Ci wyszło jak wyszło. I żal.

                                                > Podstawą wiary chrześcijańskiej jest WIEDZA skąd się wywodzi chrześcijaństwo. U

                                                Nie, nie jest. Podstawą wiary chrześcijańskiej jest nauczanie Jezusa.

                                                > czą tego na religii w podstawówce, wiesz? W przeciwieństwie do działania slotów

                                                Ach, klasyczne "ale myśmy tego nie przerabiali"... Być chrześcijaninem bez szczegółowej wiedzy o powiązaniach z Islamem nie wolno, ale latać samolotem bez szczegółowej znajomości mechaniki lotu - ależ proszę. Bo nie było tego w szkole. Kupowania biletu na samolot też nie było, a jakoś chciało Ci się to opanować. Tylko na aerodynamikę byłaś za leniwa.

                                                > Zanim dziecko przystąpi do I Komunii zapoznaje się z historiami ze Starego Test
                                                > amentu. W ramach edukacji w szkole podstawowej ma opowieść o Abrahamie. Także w
                                                > czasie edukacji w szkole jest opowieść o niewolnicy Abrahama, Hagar, która uro
                                                > dziła Izmaela, praojca arabów i proroka islamu. Chcesz mi powiedzieć, że dzieci

                                                Poproszę o cytat z Pisma Świętego wspominający coś o "proroku Islamu". Ale dokładnie o tym, a nie ogólniki o Hagar i Izmaelu poproszę.

                                                > w szkole nie uczą się tego? Uczą się na 100% Klasa V szkoły podstawowej.
                                                > Czy nie wydaje Ci się zatem, że osoba uważająca sie za wierzącego katolika, maj
                                                > ąca za sobą co najmniej 9 lat nauki religii oraz I Komunię i Bierzmowanie powin
                                                > na wiedzieć takie rzeczy? Wg Ciebie to ekumenizm?? No gratuluję, naprawdę smile

                                                Oczywiście że to ekumenizm. Wiedzy o tym, że Izmael jest prorokiem Islamu nie ma w Biblii i do bycia chrześcijaninem jest ona całkowicie zbędna.

                                                > Jeśli chodzi o stwierdzenie
                                                > "Śniadanie" i "breakfast" też niby znaczą to samo, a jednak na talerzu zupeł
                                                > nie co innego.

                                                > to uśmiałam się do łez big_grin

                                                I pewnie jeszcze usmarkałaś z radości. Zaiste, "śniadanie kontynentalne" i "śniadanie angielskie" to dokładnie to samo na talerzu. Już nie mówiąc o śniadaniu, powiedzmy, w Japonii. Wszędzie buła z żółtym serem i krakowską.

                                                > Zaraz mi napiszesz, że pomidor i tomato też oznaczają co innego :

                                                Czy naprawdę musisz się tak pogrążać? Pewnie jeszcze będziesz się śmiać, jak powiem że "kierownik" w różnych zakładach pracy oznacza różnych ludzi?

                                                • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:35
                                                  babunia_wygodka napisała:

                                                  > Nie, nie jest. Podstawą wiary chrześcijańskiej jest nauczanie Jezusa.

                                                  tak i dlatego chrześcijanie lub byli chrześcijanie znają i rozumieją ewangelie /NT,a katolicy ??

                                                  > Poproszę o cytat z Pisma Świętego wspominający coś o "proroku Islamu". Ale dokładnie o tym, a nie ogólniki o Hagar i Izmaelu poproszę.

                                                  dlaczego w hebrajskiej biblii z około tysiąca lat przed Jezusem miałoby coś pisać o islamie ??
                                                • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 15:25
                                                  > Nie, nie jest. Podstawą wiary chrześcijańskiej jest nauczanie Jezusa.

                                                  Nie, podstawą jest BIBLIA, co oznacza Nowy oraz STARY Testament.
                                                  Zaprzeczasz? Zastanów się, bo 10 przykazań jest w Starym Testamencie.

                                                  > Ach, klasyczne "ale myśmy tego nie przerabiali"... Być chrześcijaninem bez szcz
                                                  > egółowej wiedzy o powiązaniach z Islamem nie wolno, ale latać samolotem bez szc
                                                  > zegółowej znajomości mechaniki lotu - ależ proszę. Bo nie było tego w szkole. K
                                                  > upowania biletu na samolot też nie było, a jakoś chciało Ci się to opanować. Ty
                                                  > lko na aerodynamikę byłaś za leniwa.

                                                  Zupełnie bezsensowne porównanie. Na tej samej zasadzie mogę Ci zarzucić, że np. nie powinnaś używać internetu, bo nie wiesz co to są jery (chyba, że wiesz, ale tak bez wikipedii tongue_out).
                                                  Jak lecę samolotem to nie odpowiadam za nic poza stosowaniem się do wskazówek obsługi.
                                                  Wiara to coś, co dotyczy mnie, przez cały czas. To ja podejmuję decyzje, ja działam. O moje życie chodzi, o moją osobę i tylko ja mam na to wpływ.
                                                  Chcesz powiedzieć, że człowiek nie ma obowiązku wiedzieć w co wierzy?
                                                  No bez komentarza sad

                                                  > Poproszę o cytat z Pisma Świętego wspominający coś o "proroku Islamu". Ale dokł
                                                  > adnie o tym, a nie ogólniki o Hagar i Izmaelu poproszę.

                                                  Ty tak serio??? Oł em dżi.... [palmface]

                                                  > Oczywiście że to ekumenizm. Wiedzy o tym, że Izmael jest prorokiem Islamu nie m
                                                  > a w Biblii i do bycia chrześcijaninem jest ona całkowicie zbędna.

                                                  Generalnie niektórym jak widać wiedza jest w ogóle doskonale zbędna... Co to za wiara?

                                                  > I pewnie jeszcze usmarkałaś z radości. Zaiste, "śniadanie kontynentalne" i "śni
                                                  > adanie angielskie" to dokładnie to samo na talerzu. Już nie mówiąc o śniadaniu,
                                                  > powiedzmy, w Japonii. Wszędzie buła z żółtym serem i krakowską.

                                                  Niunia, breakfast to śniadanie. Ni mniej ni więcej. Ani angielskie, ani kontynentalne, ani mandżurskie. Śniadanie. Po prostu. Tyle, że po angielsku smile

                                                  > Czy naprawdę musisz się tak pogrążać? Pewnie jeszcze będziesz się śmiać, jak po
                                                  > wiem że "kierownik" w różnych zakładach pracy oznacza różnych ludzi?

                                                  kierownik «osoba zarządzająca jakimś działem, zespołem ludzi» (SJP).
                                                  W zależności od zakładu pracy może mieć różny zakres kompetencji.
                                                  Ale w dalszym ciągu będzie to osoba zarządzająca działem lub zespołem ludzi.
                                                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 16:20
                                                    kotradykcja napisała:

                                                    > > Nie, nie jest. Podstawą wiary chrześcijańskiej jest nauczanie Jezusa.
                                                    >
                                                    > Nie, podstawą jest BIBLIA, co oznacza Nowy oraz STARY Testament.
                                                    > Zaprzeczasz? Zastanów się, bo 10 przykazań jest w Starym Testamencie.

                                                    Podstawą wiary chrześcijańskiej jest nauczanie Jezusa. Które, między innymi, potwierdza nauki z Biblii, w tym także rzeczy, które można uznać za podstawowe. Tym niemniej nie jest aż podstawą wiary historia Hagar i Izmaela. Podobnie jak można, przypuszczam, osiągnąć zbawienie nie znając na wyrywki "Pieśni nad pieśniami".

                                                    > > Ach, klasyczne "ale myśmy tego nie przerabiali"... Być chrześcijaninem be
                                                    > z szcz
                                                    > > egółowej wiedzy o powiązaniach z Islamem nie wolno, ale latać samolotem b
                                                    > ez szc
                                                    > > zegółowej znajomości mechaniki lotu - ależ proszę. Bo nie było tego w szk
                                                    > ole. K
                                                    > > upowania biletu na samolot też nie było, a jakoś chciało Ci się to opanow
                                                    > ać. Ty
                                                    > > lko na aerodynamikę byłaś za leniwa.
                                                    >
                                                    > Zupełnie bezsensowne porównanie. Na tej samej zasadzie mogę Ci zarzucić, że np.

                                                    No ja wiem, że bezsensowne, bo przecież niewygodne dla Ciebie.

                                                    > nie powinnaś używać internetu, bo nie wiesz co to są jery (chyba, że wiesz, al
                                                    > e tak bez wikipedii tongue_out).

                                                    Jery? Takie głoski, co wyszły dawno z użycia? Ale co one mają do Internetu?

                                                    > Jak lecę samolotem to nie odpowiadam za nic poza stosowaniem się do wskazówek o
                                                    > bsługi.

                                                    No to jak z Bogiem. Masz się stosować do wskazówek. Wskazówki Jezusa nijak nie wspominają o Islamie.

                                                    > Wiara to coś, co dotyczy mnie, przez cały czas. To ja podejmuję decyzje, ja dzi
                                                    > ałam. O moje życie chodzi, o moją osobę i tylko ja mam na to wpływ.
                                                    > Chcesz powiedzieć, że człowiek nie ma obowiązku wiedzieć w co wierzy?

                                                    Obawiam się, że to raczej ty chcesz powiedzieć, że człowiek ma obowiązek wiedzieć, w co wierzą muzułmanie.

                                                    > No bez komentarza sad
                                                    >
                                                    > > Poproszę o cytat z Pisma Świętego wspominający coś o "proroku Islamu". Al
                                                    > e dokł
                                                    > > adnie o tym, a nie ogólniki o Hagar i Izmaelu poproszę.
                                                    >
                                                    > Ty tak serio??? Oł em dżi.... [palmface]

                                                    Tak, ja tak na serio. Twierdziłaś że wiedza o tym, iż Izmael jest prorokiem w Islamie należy do podstaw wiary chrześcijańskiej. Dawaj cytat z Pisma Świętego, lub chociaż czegoś zbliżonego, albo po prostu odwołaj tę bzdurę.

                                                    > > Oczywiście że to ekumenizm. Wiedzy o tym, że Izmael jest prorokiem Islamu
                                                    > nie m
                                                    > > a w Biblii i do bycia chrześcijaninem jest ona całkowicie zbędna.
                                                    >
                                                    > Generalnie niektórym jak widać wiedza jest w ogóle doskonale zbędna... Co to za
                                                    > wiara?

                                                    Widzę że czując się coraz mniej pewnie w dyskusji zaczynasz się brać za prymitywne aluzje.

                                                    > > I pewnie jeszcze usmarkałaś z radości. Zaiste, "śniadanie kontynentalne"
                                                    > i "śni
                                                    > > adanie angielskie" to dokładnie to samo na talerzu. Już nie mówiąc o śnia
                                                    > daniu,
                                                    > > powiedzmy, w Japonii. Wszędzie buła z żółtym serem i krakowską.
                                                    >
                                                    > Niunia, breakfast to śniadanie. Ni mniej ni więcej. Ani angielskie, ani
                                                    > kontynentalne, ani mandżurskie. Śniadanie. Po prostu. Tyle, że po angielsku smile

                                                    Ta, jasne. A "bóg" to bóg, ni mniej, ni więcej. Mandżurski, japoński, chrześcijański, indiański. Po prostu. Nie ma między nimi różnicy.

                                                    > > Czy naprawdę musisz się tak pogrążać? Pewnie jeszcze będziesz się śmiać,
                                                    > jak po
                                                    > > wiem że "kierownik" w różnych zakładach pracy oznacza różnych ludzi?
                                                    >
                                                    > kierownik «osoba zarządzająca jakimś działem, zespołem ludzi»
                                                    > (SJP).
                                                    > W zależności od zakładu pracy może mieć różny zakres kompetencji.
                                                    > Ale w dalszym ciągu będzie to osoba zarządzająca działem lub zespołem ludzi.

                                                    I zawsze ta sama osoba?
                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 17:21

                                                    babunia_wygodka napisała:

                                                    > Podstawą wiary chrześcijańskiej jest nauczanie Jezusa. Które, między innymi, po
                                                    > twierdza nauki z Biblii, w tym także rzeczy, które można uznać za podstawowe.

                                                    oj teologiczne filozofowanie big_grin Paweł na oczy Jezus nie widział czyli nie jest wiarygodny choc pół NT jest jego autorstwa ??

                                                    Tym niemniej nie jest aż podstawą wiary historia Hagar i Izmaela. Podobnie jak można, przypuszczam, osiągnąć zbawienie nie znając na wyrywki "Pieśni nad pieśniami".

                                                    jednak w NT kilkaset razy cytowano ST

                                                    > No to jak z Bogiem. Masz się stosować do wskazówek. Wskazówki Jezusa nijak nie
                                                    > wspominają o Islamie.

                                                    tak samo jak o katolicyzmie...
                                                  • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 18:17
                                                    Poziom "dyskusji " sięgnął granic absurdu.
                                                    Wybacz, nie podejmuję się dalszego tłumaczenia dlaczego w Biblii nie znajdziesz słowa o islamie, ani dlaczego zamawiając "breakfast" dostaniesz śniadanie, różniące się od naszego niew zależności od języka w jakim je zamówisz, ale od kraju, w którym je zamówisz, tudzież lokalu.
                                                    Niniejszym kończę.
                                                    Miłego.
                                                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 00:04
                                                    kotradykcja napisała:

                                                    > Poziom "dyskusji " sięgnął granic absurdu.

                                                    Cieszę się, że wreszcie dopadła Cię choć odrobina samokrytycyzmu.

                                                    > Wybacz, nie podejmuję się dalszego tłumaczenia dlaczego w Biblii nie znajdziesz
                                                    > słowa o islamie,

                                                    No, nareszcie dotarło do Ciebie że tak właśnie, w Biblii nie ma słowa o Islamie, więc chrześcijanin nie potrzebuje do swojej wiary jakiejkolwiek wiedzy o tymże, a zatem nie musi wiedzieć, że Allah i Jahwe to ten sam bóg, a zatem może być przekonany że wychwalanie Allaha jest bałwochwalstwem. QED.

                                                    > ani dlaczego zamawiając "breakfast" dostaniesz śniadanie, r
                                                    > óżniące się od naszego niew zależności od języka w jakim je zamówisz, ale od k
                                                    > raju, w którym je zamówisz, tudzież lokalu.

                                                    Tak, tak, a więc i to do Ciebie dotarło smile Tak jest, śniadania w różnych krajach mogą się różnić, mimo że określa je to samo słowo! I tak samo jedno słowo oznaczające monoteistycznego boga nie musi (choć może) oznaczać tej samej istoty w różnych religiach.

                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 08:57
                                                    babunia_wygodka napisała:


                                                    > No, nareszcie dotarło do Ciebie że tak właśnie, w Biblii nie ma słowa o Islamie
                                                    > , więc chrześcijanin nie potrzebuje do swojej wiary jakiejkolwiek wiedzy o tymże, a zatem nie musi wiedzieć, że Allah i Jahwe to ten sam bóg, a zatem może być
                                                    > przekonany że wychwalanie Allaha jest bałwochwalstwem. QED.

                                                    problem w tym ze ani z ciebie chrześcijanka ani biblii na oczy nie widziałaś
                                                    problem w tym ze ty jak tzw chrześcijanka nieustanie dopuszczasz się bałwochwalstwa wielokrotnie w biblii potępianego
                                                    wiec problemem nie biblia w a twoje w jej zakresie nieuctwo ,oraz w temacie religii jako takiej w ogóle...
                                            • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:21
                                              babunia_wygodka napisała:

                                              > Gdzie w podstawach wiary chrześcijańskiej jest jakiekolwiek odwołanie do
                                              > islamu?
                                              > Bo ekumeniczne ustalenia teologów to nie są przecież podstawy.

                                              akurat tu się kłania znajomość historia na poziomie szkoły podstawowej;
                                              podstawy chrześcijaństwa to I wiek a islam jest religią powstałą na zgniliźnie tzw chrześcijaństwa w VII wieku.
                                              więc siłą rzeczy nie znajdziesz odniesienia do islamu ,ale za to do judaizmu aż nadto
                                        • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:09
                                          babunia_wygodka napisała:

                                          > kotradykcja napisała:

                                          > Poproszę o użycie mózgu przed wydawaniem zaleceń dotyczących edukacji, pozwoli
                                          > Ci to uniknąć żenujących wpadek.

                                          nawzajem....

                                          > Oczywiście można też kolteryzować, że kto nie ma doktoratu z teologii religii,
                                          > którą wyznaje, ten nie jest tak na prawdę wyznawcą, ale może jednak pozostańmy
                                          > przy w miarę poważnej i racjonalnej dyskusji.

                                          wystarczy mieć choc trochę zainteresowania czego tak naprawdę twoje bóstwo od ciebie oczekuje , wystarczy choćby NT poczytać bo ponoć to bóstwo własnie osobiście pisarzy tej ksiegi natchnęło do pisania .
                                          ale nie,statystyczny wierca np Krk ma to w nosie bo jego kler do tego za bardzo nie zachęca
                                      • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 13:58
                                        kotradykcja napisała:

                                        > Islam wierzy z w Jezusa, jednak mówi o nim jako o proroku, ponieważ nie uznaje
                                        > Trójcy Świętej - Bóg jest JEDEN, czyli Jezus, pomimo całego szacunku ze strony
                                        > islamu, Bogiem być nie może. Ale nie jest muzułmaninem, kto nie szanuje "prorok
                                        > a Jezusa i Jego matki Miriam".

                                        dlatego złamaniem pierwszego przykazania przez żyda i chrześcijan jest za to nazwanie Jezusa bogiem ....Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem jedynym.
                                        • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:08
                                          > dlatego złamaniem pierwszego przykazania przez żyda i chrześcijan jest za to nazwanie Jezusa bogiem ....Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem jedynym.

                                          Tjaaaa... to zawsze był największy zgrzyt w tym systemie.
                                          Dlatego "u nas" Wierzymy, że " jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus"
                                          • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:11
                                            kotradykcja napisała:

                                            > > dlatego złamaniem pierwszego przykazania przez żyda i chrześcijan jest za
                                            > to nazwanie Jezusa bogiem ....Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem
                                            > jedynym.
                                            >
                                            > Tjaaaa... to zawsze był największy zgrzyt w tym systemie.
                                            > Dlatego "u nas" Wierzymy, że " jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus"

                                            o Arianin'ka na forum smile
                                            • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 15:28
                                              Akurat nie Arianin'ka wink Zwykła, najzwyklejsza ewangeliczka. Ale zasada właśnie taka jest smile
                                              • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 17:07
                                                kotradykcja napisała:

                                                > Akurat nie Arianin'ka wink Zwykła, najzwyklejsza ewangeliczka. Ale zasada właśnie
                                                > taka jest smile

                                                zaraz ,zaraz ten cytat z Tymoteusza jest fundamentem arianizmu...
                                                • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 18:35
                                                  No wiem. Ewangelicy też mieszają z tą boskością, jednakowoż Wyznanie Augsburskie mówi o tym, że Jezus jest Synem Bożym i pośrednikiem między człowiekiem a Bogiem. Tego się trzymam wink
                                                  Z tymi Arianami to bardzo sensownie dla mnie brzmi, pewnie gdyby była w promieniu 100 km jakaś społeczność... No, niestety, znam tylko z materiałów pisanych.
                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 18:50
                                                    kotradykcja napisała:

                                                    > Z tymi Arianami to bardzo sensownie dla mnie brzmi, pewnie gdyby była w promieniu 100 km jakaś społeczność... No, niestety, znam tylko z materiałów pisanych.

                                                    e tam pewno nie raz ze swoimi pisemkami do twoich drzwi pukali ludzie ktorzy Jezusa za boga nie mają,tacy współcześni arianie big_grinbig_grinbig_grin
                                      • hermenegilda_zenia Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 15:19
                                        Nie wiem jak jest po arabsku, ale w Turcji jest Allah, czyli ich Bóg, oraz Tanri, czyli to jak nazywają naszego Boga.
                                • run_away83 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:02
                                  Ja na przykład brzydzę się hipokryzją, a odprawianie rytuałów które nic dla mnie nie znaczą, tylko po to żeby nie wyróżniać się z tłumu, uważam za czystej wody kretynizm.

                                  Kurtuazyjnie, to ja na przykład mogę przyjść na czyjś ślub/komunię/chrzciny, zająć miejsce z tyłu kościoła gdzie nie będę rzucać się w oczy, z udawanym zainteresowaniem wysłuchać mszy, wstawać jak wszyscy w stają, siadać, jak siadają, wstawać również kiedy osoby aktywnie uczestniczące we mszy klękają - na znak szacunku. Cyrk z udawaniem modlitwy i przyjmowaniem sakramentów "na niby" jest dla mnie całkowitym zaprzeczeniem szacunku dla czyjejś wiary.
                                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:06
                                    run_away83 napisała:

                                    > Ja na przykład brzydzę się hipokryzją, a odprawianie rytuałów które nic dla mni

                                    A gdzie tu hipokryzja? A jak zatańczysz z Murzynami taniec przodków to to też będzie hipokryzja?

                                    > e nie znaczą, tylko po to żeby nie wyróżniać się z tłumu, uważam za czystej wod
                                    > y kretynizm.

                                    No może i kretynizm, ale jeżeli ten tłum ładnie prosi?

                                    > Kurtuazyjnie, to ja na przykład mogę przyjść na czyjś ślub/komunię/chrzciny, za
                                    > jąć miejsce z tyłu kościoła gdzie nie będę rzucać się w oczy, z udawanym zainte
                                    > resowaniem wysłuchać mszy, wstawać jak wszyscy w stają, siadać, jak siadają, ws
                                    > tawać również kiedy osoby aktywnie uczestniczące we mszy klękają - na znak szac
                                    > unku. Cyrk z udawaniem modlitwy i przyjmowaniem sakramentów "na niby" jest dla
                                    > mnie całkowitym zaprzeczeniem szacunku dla czyjejś wiary.

                                    Hm. A czemuż to nagle rytuał wstawania, klękania i tak dalej może być, a rytuał sakramentu nie?
                                    A jakby tak procesja? To jeszcze jest rytuał do przyjęcia, czy już nie?
                                    • run_away83 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 23:26
                                      > A gdzie tu hipokryzja? A jak zatańczysz z Murzynami taniec przodków to to też b
                                      > ędzie hipokryzja?

                                      Akurat wiara w duchy przodków jest mi znacznie bliższa niż chrześcijaństwo, tak że w tym wypadku może bym i zatańczyła. Ale jakbym nie wierzyła, to raczej nie wink

                                      > No może i kretynizm, ale jeżeli ten tłum ładnie prosi?
                                      >

                                      Nie, mam swoją godność i nie zamierzam robić czegoś co uważam za kreteńskie oszustwo, tylko dlatego że ktoś ładnie prosi. Jak ktoś ma z tym problem to... on ma problem a nie ja.

                                      > Hm. A czemuż to nagle rytuał wstawania, klękania i tak dalej może być, a rytuał
                                      > sakramentu nie?
                                      > A jakby tak procesja? To jeszcze jest rytuał do przyjęcia, czy już nie?

                                      Nie biorę udziału w żadnych rytuałach, jestem biernym obserwatorem - nie modlę się i nie śpiewam, nie robię znaku krzyża i NIE klękam. Wstaję kiedy wierni aktywnie uczestniczący we mszy wstają - z szacunku dla nich. Zachowuję powagę i skupienie. Przychodzę stosownie ubrana.

                                      I dotyczy to dowolnej światynii i dowolnego wyznania - czy to w synagodze, czy w świątynii hinduskiej, czy w buddyjskiej, okazuję szacunek w wymagany sposób (np. zdejmując buty czy okrywając głowę), zachowuję ciszę, trzymam się na uboczu, w rytuałach nie uczestniczę tylko je obserwuję. Procesja? Nie, raczej nie. Chyba że w roli obserwatora - jeżeli uznam że to byłoby ciekawe doświadczenie z kulturowego i artystycznego punktu widzenia.

                                      --
                                      doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ® Dresden
                                      www.trageschule-dresden.de
                                      • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 23:32
                                        run_away83 napisała:

                                        > > A gdzie tu hipokryzja? A jak zatańczysz z Murzynami taniec przodków to to
                                        > też b
                                        > > ędzie hipokryzja?
                                        >
                                        > Akurat wiara w duchy przodków jest mi znacznie bliższa niż chrześcijaństwo, tak
                                        > że w tym wypadku może bym i zatańczyła. Ale jakbym nie wierzyła, to raczej nie
                                        > wink

                                        Czyli jesteś ateistką wierzącą w duchy przodków? Ciekawe.

                                        > > No może i kretynizm, ale jeżeli ten tłum ładnie prosi?
                                        > >
                                        >
                                        > Nie, mam swoją godność i nie zamierzam robić czegoś co uważam za kreteńskie osz
                                        > ustwo, tylko dlatego że ktoś ładnie prosi. Jak ktoś ma z tym problem to... on m
                                        > a problem a nie ja.

                                        Ach, a więc nie tylko kretynizm, ale i oszustwo. To ja przepraszam, mi cały czas nie chodzi o motywacje ateistów-aktywistów, tylko o motywacje Zwykłych Użytkowników ateizmu. Takich co po prostu nie wierzą i nie robią z tego ideologii.

                                        > > Hm. A czemuż to nagle rytuał wstawania, klękania i tak dalej może być, a
                                        > rytuał
                                        > > sakramentu nie?
                                        > > A jakby tak procesja? To jeszcze jest rytuał do przyjęcia, czy już nie?
                                        >
                                        > Nie biorę udziału w żadnych rytuałach, jestem biernym obserwatorem - nie modlę
                                        > się i nie śpiewam, nie robię znaku krzyża i NIE klękam. Wstaję kiedy wierni akt
                                        > ywnie uczestniczący we mszy wstają - z szacunku dla nich. Zachowuję powagę i sk
                                        > upienie. Przychodzę stosownie ubrana.

                                        No tak, moja pomyłka z tym klękaniem. No więc czemu rytuał wstawania i stosownego ubierania się jest w porządku, a klękanie już nie?

                                        • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 00:34
                                          babunia_wygodka napisała:

                                          > No tak, moja pomyłka z tym klękaniem. No więc czemu rytuał wstawania i stosownego ubierania się jest w porządku, a klękanie już nie?

                                          bo ateiści w przeciwieństwie do katolików wiedzą ze klękanie kościele to złamanie dekalogu big_grin big_grin
                                        • run_away83 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 08:20
                                          > Czyli jesteś ateistką wierzącą w duchy przodków? Ciekawe.
                                          >

                                          Nie jestem ateistką. Raczej poganką wink Co nie zmienia faktu, że chrześcijaństwo to nie moja bajka.

                                          > Ach, a więc nie tylko kretynizm, ale i oszustwo. To ja przepraszam, mi cały cza
                                          > s nie chodzi o motywacje ateistów-aktywistów, tylko o motywacje Zwykłych Użytko
                                          > wników ateizmu. Takich co po prostu nie wierzą i nie robią z tego ideologii.

                                          Jeżeli fakt, że ktoś nie chce kłamać i oszukiwać to dla ciebie "dorabianie ideologii" to znaczy że twój rozwój duchowy utknął na tak niskim poziomie, że dalsza dyskusja w zasadzie nie ma sensu, ymto jak gadać że ślepym o kolorach.

                                          > No tak, moja pomyłka z tym klękaniem. No więc czemu rytuał wstawania i stosowne
                                          > go ubierania się jest w porządku, a klękanie już nie?
                                          >

                                          Sama obecność ateisty (lub innowiercy) w kościele, wraz z dbałością o to, żeby swoim zachowaniem czy wyglądem nie urazić osób wierzących NIE JEST tożsama z uczestnictwem tego ateisty w liturgii. Jak tego nie kumasz, to znaczy że nie tylko twój rozwój duchowy szwankuje, ale intelektualny również. Ergo - nie zamierzam dłużej z tobą dyskutować, nie chce mi się czytać kocopałów które wypisujesz.
                                          • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 09:26
                                            run_away83 napisała:

                                            > > Czyli jesteś ateistką wierzącą w duchy przodków? Ciekawe.
                                            > >
                                            >
                                            > Nie jestem ateistką. Raczej poganką wink Co nie zmienia faktu, że chrześcijaństwo

                                            No zmienia to fakt, bo pytanie było o ateistów. To ja dziękuję za udział, oddzwonimy do Pani.

                                            • kropkacom Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 09:53
                                              Pytanie było o apostatów. Czyli tych którym nie było i nie jest wszystko jedno.
                                              • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:07
                                                Apostatow czyli takich co zadali sobie trud napisanie pisma o wypisanie z kosciola ?
                                                A ilu takich jest ?
                                                • kropkacom Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:42
                                                  Chyba nie tylko pisma. Prawda? Taki jest tytuł wątku i to wynika z treści wątku autorki. Jeśli komuś zależy na wypisaniu się z ksiąg to znaczy, że nie jest wszystko jedno. Prawda?
                                                • wredna1zmija Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:40
                                                  apostazja to nie tylko napisanie pisma. Często trzeba się naużerać z proboszczem... a ci traktują kandydatów do apostazji jak osoby ułomne umysłowo.
                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:24
                                                    wredna1zmija napisała:

                                                    > apostazja to nie tylko napisanie pisma. Często trzeba się naużerać z proboszczem... a ci traktują kandydatów do apostazji jak osoby ułomne umysłowo.

                                                    do tego przyprowadź 2 świadków a ten pan w kiecce nie czuje obowiązku nawet wyjść do nich mnie tak 3 razy zwodził ...
                                                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 16:26
                                                    kolter napisał:

                                                    > do tego przyprowadź 2 świadków a ten pan w kiecce nie czuje obowiązku nawet wy
                                                    > jść do nich mnie tak 3 razy zwodził ...

                                                    Ludzie mają naturalny odruch unikania świrów, więc to nic dziwnego. W czasach prehistorycznych świr mógł przez swoje odpały zagrozić istnieniu plemienia, to zostaje w atawizmach.

                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 17:23
                                                    babunia_wygodka napisała:

                                                    > Ludzie mają naturalny odruch unikania świrów, więc to nic dziwnego. W czasach prehistorycznych świr mógł przez swoje odpały zagrozić istnieniu plemienia, to zostaje w atawizmach.

                                                    ludzie mają tez naturalny zwyczaj nazywania patologi po imieniu ,rozumiesz debilko ??
                                                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 17:28
                                                    kolter napisał:

                                                    > babunia_wygodka napisała:
                                                    >
                                                    > > Ludzie mają naturalny odruch unikania świrów, więc to nic dziwnego. W cza
                                                    > sach prehistorycznych świr mógł przez swoje odpały zagrozić istnieniu plemienia
                                                    > , to zostaje w atawizmach.
                                                    >
                                                    > ludzie mają tez naturalny zwyczaj nazywania patologi po imieniu ,rozumiesz debi
                                                    > lko ??

                                                    No przecież właśnie to robię. Tak, tak - nie, nie.
                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 17:31
                                                    babunia_wygodka napisała:

                                                    >
                                                    > No przecież właśnie to robię. Tak, tak - nie, nie.

                                                    robisz z siebie klasycznego bota , nie masz pojecia po co w ogóle do swojego kościółka biegasz i zasuwasz tu z żałosnymi odniesieniami big_grin
                                                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 17:33
                                                    kolter napisał:

                                                    > babunia_wygodka napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > No przecież właśnie to robię. Tak, tak - nie, nie.
                                                    >
                                                    > robisz z siebie klasycznego bota , nie masz pojecia po co w ogóle do swojego ko
                                                    > ściółka biegasz i zasuwasz tu z żałosnymi odniesieniami big_grin

                                                    Ależ wiem doskonale - ksiądz jest bardzo przystojny.
                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 17:47
                                                    babunia_wygodka napisała:

                                                    > Ależ wiem doskonale - ksiądz jest bardzo przystojny.

                                                    ale jest gejem ??
                                                  • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 17:56
                                                    kolter napisał:

                                                    > babunia_wygodka napisała:
                                                    >
                                                    > > Ależ wiem doskonale - ksiądz jest bardzo przystojny.
                                                    >
                                                    > ale jest gejem ??

                                                    Oczywiście. I pedofilem. Przecież to ksiądz.
                                                  • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 18:27
                                                    babunia_wygodka napisała:

                                                    > kolter napisał:
                                                    >
                                                    > > babunia_wygodka napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Ależ wiem doskonale - ksiądz jest bardzo przystojny.
                                                    > >
                                                    > > ale jest gejem ??
                                                    >
                                                    > Oczywiście. I pedofilem. Przecież to ksiądz.

                                                    no popatrz a mi wydawało się ze tylko 4 % to pedofile chronieni zresztą przez biskupów których zapewne do tej ochrony sam Jezus z nieba obliguje big_grin ??
                                              • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:40
                                                kropkacom napisała:

                                                > Pytanie było o apostatów. Czyli tych którym nie było i nie jest wszystko jedno.

                                                No nie tak do końca, bo ta gałązka zaczęła się od neni piszącej już o ateistach.
                                                • kropkacom Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:45
                                                  Ale jednak. Co nie znaczy, że ateiście, czy po prostu niewierzącemu jest i powinno być do tego stopnia wszystko jedno aby wpieprzał (za przeproszeniem) hostię jak andruta. Ja na przykład chodzę na msze pogrzebowe (jeśli zmarły był wierzący), ale nie przyjmuje komunii.
                                            • franczii Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:13
                                              ja jestem taka zwykla uzytkowniczka ateizmu bez potrzeby niesienia kaganka i dawania przykladu innym, bez potrzeby edukowania i osadzenia innych jako hipokrytow, nie ruszaja mnie zupelnie motywacje wielu znajomych do slubu, chrztu, komunii. Nie moja to sprawa.
                                              Udzial w rytualach jest dla mnie ok dopoki nie narusza mojej granicy swobody i prywatnosci. Kazdy ma swoja granice. Mnie np klekanie nie uwlacza, oczywiscie jesli siedze w ostatniej lawce to pozwalam sobie na nieklekanietongue_out Nie mialabym problemu z odtanczeniem jakiegos trybalnego tanca ale juz wiekszosc sakramentow narusza moja prywatnosc a proby przymuszania do przyjmowania ich sprawiaja mi przykrosc.
                                              • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:21
                                                Mi tam sakramenty nie przeszkadzaja a jedynie ta spowiedz dla karteczki kiedy to musze wymieniac uczynki czy zaniechania ktorych za zadny grzech nie uwazam , wolgole to w obliczu absolutu grzech nie moze istniec ,chyba ze w rozumieniu bledu w programie ale to juz wina absolutu smile jakiego mnie stworzyles takiego mnie masz smile
                                            • run_away83 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 10:54
                                              W poście tytułowym pytanie było o apostatów - czyli osoby, które wpisały się z KRK. Ateistą może, ale nie musi, być apostatą. Apostata może, ale nie musi być ateistą - można wypisać się z KRK i zostać wyznawcą innej wiary - muzułmaninem, hinduistą, buddystą, poganinem, czy choćby wyznawcą latającego potwora spaghetti. W każdym z tych przypadków nakłanianie takiej osoby do uczestniczenia w liturgii katolickiej czy przyjmowania sakramentów jest dowodem na płytkie pojmowanie religii przez nakłaniającego. I zwykłym chamstwem.
        • hema14 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:21
          Przystąpienie do komunii "tak tylko" przez ateistę to tak jakby udawanie, że jednak jest wierzący/praktykujący, uleganie presji otoczenia, która nie lubi odstępstw od "normy", jest to hipokryzja najczystszej postacie, a więc coś czego unika każdy rozsądny człowiek. Nie mam przykrości i bólu fizycznego, że przystąpię do komunii, ale czułabym się jak głupek robiąc coś takiego, jak fałszywa osoba, nie mam 13 lat, żeby mnie takie coś bawiło. Nigdy nie przystępowałam do komunii, tak na marginesie, nawet jak miałam 13 lat wink
          • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:31
            hema14 napisał(a):

            > Przystąpienie do komunii "tak tylko" przez ateistę to tak jakby udawanie, że je
            > dnak jest wierzący/praktykujący, uleganie presji otoczenia, która nie lubi odst
            > ępstw od "normy", jest to hipokryzja najczystszej postacie, a więc coś czego un

            Czyli odmówisz również udziału w murzyńskim tańcu plemiennym przywołującym deszcz, bo byłoby to uleganie presji otoczenia, czy tak?
            • hema14 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:43
              Szczerze to nie potrafię sobie tego po prostu wyobrazić tego tańca plemiennego, jakby było to w formie zabawy tak jak widziałam w telewizji to może bym pobiegała wokół ogniska ale już raczej bez okrzyków przyzywających te duchy. Ale na przykład wyobrażam sobie, bo nie byłam, że do świątyń pewnych wyzwań bym nie weszła gdyby mi kazano okryć ramiona czy coś w tym stylu, skoro wiadomo, że idę tylko pozwiedzać a nie uczestniczyć, a oczekiwano by, że będę wyglądać jak "wierny". To ja dziękuję, to już jest zamach na moje swobody obywatelskie, ja uważam, że moje nagie ramię nie prowokuje i nie obraża nikogo. Na corridę też bym nie poszła, bo krytykuję takie walki byków.
              To co kłóciłaś się z innymi o zachowanie w kościele, że rytuały wstawania,siadania z innymi ktoś robi a do komunii nie przystąpi, a jaka to różnica dla ateisty. Otóż taka, że wstają-siadają wszyscy, jak tego nie robisz to się wyróżniasz i ktoś może komentować, że "nie umiesz się zachować", ale do komunii przystępują niektórzy, nie wszyscy, więc nie przystępując nie wyróżniam się i jest git. Ateista chodzi do kościoła tylko wtedy gdy chce go zwiedzić (rzadko raczej) albo gdy jego wierząca/praktykująca rodzina/przyjaciele mają jakieś święto w kościele, sakramenty jakieś. Trzeba zachować się kulturalnie, a nie pajacować pt. "to ja też chcę ten opłatek zjeść". Minimum wychylania się, wytrwać tę godzinę czy ile tam i uff.
              • franczii Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:55
                >Ale na przykład wyobrażam sobie, bo nie byłam, że do świątyń pewnych wyzwań bym nie weszła gdyby mi >kazano okryć ramiona czy coś w tym stylu, skoro wiadomo, że idę tylko pozwiedzać a nie uczestniczyć, a >oczekiwano by, że będę wyglądać jak "wierny". To ja dziękuję, to już jest zamach na moje swobody >obywatelskie, ja uważam, że moje nagie ramię nie prowokuje i nie obraża

                Okrycie ramion to takie problem?
                To akurat jest normalny dress code. Jest wiele miejsc i sytuacji zupelnie swieckich, w ktorych nie wystepuje sie z golymi rekawami, w szortach itp.
              • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:59
                No to wiadomo ze jak wszyscy nie biora to i ja nie bede sie do tego pchal ale jak wszyscy z grupy rodzice komunistow by brali wafla a dziecko mialo by klopoty aklimatyzacyjne w szkole czy na wiosce ( bo raczej tam to mozliwe ) to i ja bym chapnal bo co mi szkodzi a jemu moze w ulamku procenta moglbym zaszkodzic lub byla by taka mozliwosc . rozumiesz ? Jesli mam korzysc lub jej szanse to nie mam oporow .
            • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:52
              Bez pol litra napewno bym nie zatanczyl: )
          • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:40
            Hipokryzja wynika z konfliktu norm moralnych z obyczajowymi . np moralna mowi by mowic prawde a obyczjowa ze sie szefa nie krytykuje jak chce sie podwyzke i nie widze podstaw by nie zastosowac w takiej sytuacji hipokryzji .to ciekawe jak niektorym udaje sie tego nie dostrzegac , naprawde macie taki problem by nawet na anonimowym forum stanac w prawdzie ?smile
            • hema14 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:44
              Ale mi wmawiasz hipokryzję na jakiej podstawie? Ja nawet nie mam szefa, którego mogłabym fałszywie chwalić wink
              • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:50
                Tez nie mam szefa , przyklad byl . jak pomyslisz to odnajdziesz ja i u siebie , kazdy odnajdzie kto zyje wsrod ludzi .
                • hema14 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 12:55
                  Pewnie tak, ale w drobnych życiowych sprawach, gdzie wydaje się to nieuniknione. Zachowania w kościele nie są nieuniknione, można odmówić brania komunii, bycia chrzestnym itd. A stracić pracę i dochody poprzez nadmierną i niepotrzebną szczerość to byłaby też głupota, trzeba wszystko "ważyć" w życiu co nie.
                  • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 13:13
                    Nie ma rzeczy nieuniknionych .ty wylanczasz prace a niektorzy wylaczal kosciol w pewnych okolicznosciach , na jedno wychodzi , wszyscy jestesmy hipokrytami, na tym opiera sie zycie w spoleczenstwie . nie mozna sie oprzec na zasadach ktore ci podaja , zasady trzeba odnalesc samemu ,co wszyscy wpraktyce robia , pozostaja jednak pod presja ocen grup oceniajac siebie samych tak jak by to robila grupa i skoro grupa hipokryzje uznaje za zlo to sie jej u siebie nie chcemy doszukiwac . naprawde wolny jest dopiero ten kto ma to gdzies .
                    Przypomina to jedzenie miesa i jednoczesne litowanie jakie te zwierzatka biedne ze tak zabijane . taka jakas pomrocznosc jasna; ) no coz , systemowi sa potrzebne takie ludzikie urojenia .
        • anorektycznazdzira Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 18:28
          Wystarczy: jestem ateistą a gusła i zabobony uważam za szkodliwe, więc nie biorę w nich udziału, bo nie zamierzam promować zjawisk szkodliwych.
    • kolter Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 16:36
      wredna1zmija napisała:

      > Czytam wątek o matce która nie chodzi do kościoła i nie pierwszy raz zauważyłam
      > wypowiedź "a co ci zależy? Czemu nie chcesz iść do komunii i zjeść opłatka skoro uważasz, że to nic nie znaczy?"

      bo to taki poziom moralności jaki płynie z góry ,powierzchowny ...

      > Tu na forum wypowiedź wyglądała na drwinę ale spotkałam się z autentycznymi wypowiedziami "katolików" zachęcających apostatę do robienia szopki i markowania praktyk religijnych

      ale przeciez ta cała msza jest zwykła farsa ....

      w sytuacji gdy obie strony wiedzą, że apostata nie spełnia p odstawowych warunków (do komunii bez spowiedzi, chrzest dziecka w sytuacji jawn ej niechęci do wychowania w wierze, ślub kościelny w sytuacji gdy młodzi nawet na Wigilię do kościoła nie chodzą).

      no a jak ksiądz gwałci przed mszą ministrant ,to akurat sakrament udzielany przez niego katolika obowiązuje big_grin wiec o czym mowa w tej całej żałosnej farsie zwanej uczestnictwo w mszy ...
    • kropkacom Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 17:10
      Apostazja oznacza, że nie jest wszystko jedno. Dla mnie to jasne. I uważam, że nikt tego nie powinien oceniać. Tak po prostu. Mi osobiście jest bardziej wszystko jedno, ale postanowiłam nie wierząc i nie praktykując, nie być hipokrytką. Też proste. Nie będę ukrywała, ze nie podeszłabym do komunii jak do spożywania andruta. Tak? Można to ocenić też jako szacunek dla ludzi dla których hostia to nie jest andrut. Jeśli to komuś potrzebne.
    • antyk-acap2.0 Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:07
      Mnie dziwi jedno - katolicy twierdzą że ateizm to religia. Jednocześnie nie przeszkadza im to twierdzić że ateiście czyli komuś kto wyznaje inną religię niż katolicyzm czyli ateizm nic nie szkodzi wyznawać katolicyzmu...
    • ichi51e Re: Apostaci i katolicy 26.11.15, 21:12
      jest takie powiedzenie dokladnie nie pamietam ale geist jest taki ze jak jestes niewierzacy i chcesz sie stac wierzacym to zaczynasz od rytualow i wiara przychodzi z czasem. Podswiadomie wierzacy chca cie na wierzacego przerobic po prostu
    • wuika Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 07:46
      To mniej więcej pokazuję siłę ich katoilcyzmu suspicious Nas też niedawno usiłowano namówić do tego, żeby mój mąż był ojcem chrzestnym. Na przypomnienie: halo, nie mamy ślubu kościelnego, nasze dzieci nie są ochrzczone, i pytanie: jak sobie wyobrażają w takiej sytuacji nawet nie mityczne 'wychowanie w wierze', co choćby zdobycie zaświadczenia, usłyszeliśmy, że:
      - można iść do spowiedzi i nakłamać,
      - można podrobić zaświadczenie, że to z dalekiej parafii,
      - można naściemniać księdzu, który miał przyszłego chrzestnego 'dopuścić' do bycia chrzestnym, tak, żeby wyszło, że niby zaświadczenie jest, ale zniknęło, czy tam coś.

      Ręce opadły uncertain
      • wredna1zmija Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 13:03
        ja bym nie zdzierżyła i poszła z rodzicami do księdza ze słowami "OK, to naściemniam, chodźcie, idziemy do plebana" A u księdza zapytała jakie długofalowe zobowiązania bierze na siebie rodzic chrzestny, po czym zrelacjonowała rozmowę z rodzicami. W momencie gdyby rodzice na mnie wyskoczyli powiedziałabym "przecież kazaliście mi ściemniać, no to ściemniałam wam że mi to leży".
        • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 13:17
          Zmijka a slyszalas o systemie gier kooperatywnych ? Jak blizszy ci ksiadz idealista niz ludzie ktorzy prosza cie na chrzestnego to oki ale jak chcesz dalej miec z tymi ludzmi poprawne relacje to serdecznie odradzam.
          • wredna1zmija Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:09
            Wiesz, dobrze wiem po co się bierze na chrzestnych ludzi niewierzących. Nie z przyjaźni do nich tylko do ich portfela. Żeby móc na nich wymuszać sponsorowanie własnych fanaberii ubranych w otoczkę "to dla dziecka". Tego typu relacje są niezdrowe i lepiej je zakończyć.
            • kotradykcja Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:12
              wredna1zmija napisała:

              > Wiesz, dobrze wiem po co się bierze na chrzestnych ludzi niewierzących. Nie z p
              > rzyjaźni do nich tylko do ich portfela. Żeby móc na nich wymuszać sponsorowanie
              > własnych fanaberii ubranych w otoczkę "to dla dziecka". Tego typu relacje są n
              > iezdrowe i lepiej je zakończyć.

              Zgadzam się, niestety. Na szczęście dla mnie, jako "heretyczka" nie mogę być chrzestną w KrK big_grin
              • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:14
                kotradykcja napisała:

                > Zgadzam się, niestety. Na szczęście dla mnie, jako "heretyczka" nie mogę być chrzestną w KrK big_grin

                od 11 roku zycia nie bywam na mszach ,to i mnie nikt nigdy na tatkę chrzestnego nie chciał big_grin
                • wuika Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:26
                  Wiesz co? My bywamy na uroczystościach - cudzych. I to nie zmienia tego, że na rodziców chrzestnych jesteśmy proszeni suspicious
              • babunia_wygodka Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 16:28
                kotradykcja napisała:

                > Zgadzam się, niestety. Na szczęście dla mnie, jako "heretyczka" nie mogę być ch
                > rzestną w KrK big_grin

                Albo należysz do jakiejś zupełnie egzotycznej wersji chrześcijaństwa, albo tak sobie babulisz bez sprawdzenia. W każdym razie na przykład prawosławni spokojnie mogą być katolickimi chrzestnymi.
                • kolter Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 17:29
                  babunia_wygodka napisała:
                  Albo należysz do jakiejś zupełnie egzotycznej wersji chrześcijaństwa, albo tak
                  > sobie babulisz bez sprawdzenia. W każdym razie na przykład prawosławni spokojnie mogą być katolickimi chrzestnymi.

                  akurat jako teologiczny bot wymieniasz dwie religie które z chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego!! No a jezeli boli cię to co pisze to przypominam ze nie kto inny ale ty tu na forum opowiadasz jakoby podstawą nauk chrześcijańskich był Jezus ;ew Marka 16,16
                  (16) Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. jak widać Jezus swoje a katolicyzm z chrztem niemowląt swoje , no chyba ze katolicki osesek to taki geniusz który wierzy i umie to ujawnić big_grin big_grin
            • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:20
              Czasem z przyjazni , glownie to sie po rodzinie szuka , nie wyobrazam sobie bym mogl odmowic siostrze bo " niewierzacy jestem" , jak by to miala byc dalsza rodzina co od niej nic nie chce i widzimy sie raz na pare lat to niech spadaja .
              • wuika Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:27
                Ja - uprzedzając oczywistą prośbę - zaznaczyłam, że chrzestną bratanicy nie będę. Bo jestem niewierząca i kościół, który chciałby mnie na chrzestną, nie jest wart funta kłaków. Przy czym bratu to tak zależało, że lata mu to zwiędłym kalafiorem wink
                • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 14:35
                  Juz ty tam wiesz czy mu to lata, co ma do tego wiara ? Jestes w pierwszej kolejnosci na stanie obok chrzczonej bratanicy to jak brata lubisz to mu robisz ta grzecznosc .
                  • wredna1zmija Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 22:49
                    Juz ty tam wiesz czy mu to lata, co ma do tego wiara ? Jestes w pierwszej kolejnosci na stanie obok chrzczonej bratanicy to jak brata lubisz to mu robisz ta grzecznosc .

                    witam panią hipokrytkę!
                    Właśnie o takich "katolikach" pisałam!
                    >co ma do tego wiara?
                    brawo!
                    >Jestes w pierwszej kolejnosci na stanie obok chrzczonej bratanicy to
                    JEŚLI jest wierząca
                    >jak brata lubisz to mu robisz ta grzecznosc .
                    TRAFIŁAŚ! Napisałaś idealnie o co mi chodziło: że chrzestny wcale nie musi być wierząc, tylko ma ZROBIĆ GRZECZNOŚĆ! I nikomu nie ma przeszkadzać, to co napisała wuika, że kościół który by chciał ją na chrzestnego jest nie wart funta kłaków.
                    • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 09:42
                      Zmijka ja jestem ateista wiec spokojnie zgodze sie ze kosciol jest nic nie wart .
                      Pozatym chrzczona bratanica ma byc wierzaca ? To ile ona ma lat ?smile
                  • vi_san Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 23:15
                    A co ma do tego "grzeczność"? Zakładam, że jeśli z bratem ma dobre relacje to nawet nie będąc chrzestną jego dzieci nieba im przychyli, a jeśli relacje są złe, to bycie chrzestną nic by nie zmieniło.
                    Bycie chrzestną/chrzestnym - to między innymi zobowiązanie do wychowania w wierze - jeśli osoba poproszona "w kumy" jest ateistą, apostatą, buddystą, muzułmaninem, wyznawcą Latającego Potwora Spaghetti, świadkiem Jehowy czy cokolwiek innego - nie może się uczciwie zobowiązać do udziału w wychowaniu katolickim, to chyba oczywiste?
                    • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 09:38
                      Vi_san jak ma dobre relacje z bratem to nie robi mu przykrosci z blachego powodu ze jest niewierzaca , skoro brat o tym wie a i tak chce to znaczy ze jej niewierzenie ma gdzies.
                      • vi_san Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 10:54
                        Co świadczy tylko o tym, że brat jest albo kretynem [jeśli jest na serio wierzący i nie widzi problemu], albo skrajnym hipokrytą [jeśli nie jest wierzący to po co chrzci dziecko].
                        • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 11:00
                          Raczej to drugie a chrzci po to bo rodzina chce a on w przeciwienstwie do swojej siostry liczy sie z nia .
                          O tym ze hipokryzja wychodzi zawsze przy zderzeniu moralnosci z obyczajowoscia to pisalem .
                          • franczii Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 11:40
                            Czyli jesli ktos nie ochrzci, nie posle do komunii dziecka itp. mimo biadolenia rodziny to znaczy, ze sie z rodzina nie liczy?
                            • vi_san Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 11:42
                              Moim zdaniem nijak nie znaczy. Co zresztą napisałam powyżej. Jeśli są z bratem w dobrych relacjach, to mimo "nie bycia" chrzestną - będzie dla jego dzieci ukochaną ciocią. A jeśli relacje są zaburzone - to bycie chrzestną niczego by nie zmieniło.
                              • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 12:13
                                Pewnie ze relacje sie calkowicie nie zmienia z tego powodu ale niech poczeka az sama bedzie cos chciala. A nic tak nie boli jak odmowa najblizszych w takiej sytuacji .
                            • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 12:06
                              Czasami nie wart sie liczyc , zalezy od masy spraw ale glownie od tego jak oni sie odnosza do nas .
                              • franczii Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 12:15
                                Czyli w normalnej, zwiazanej ze soba i kochajacej sie rodzinie jesli pojawi sie ta sporna religijna kwestia trzeba ochrzcic bo inaczej to bedzie nieliczenie sie?
                                • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 16:05
                                  Nie trzba ochrzcic ,jesli rodzina ma taka potrzebe trzeba zrobic impreze dowolnego obrzadku ( sa obrzadki swieckie chyba ) by rodzina mogla sie spotkac i razem sie uroczyscie pocieszyc nowym czlonkiem klanu smile
                                  Jak by nie mogli sie w kupie pocieszyc to byl by problem a nie chrzest .
                          • vi_san Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 11:40
                            Ok, brat jest hipokrytą. Ale czy to jest powód, żeby siostra tez hipokryzję uprawiała? Moim zdaniem - nie. Skoro ma odwagę powiedzieć "wierzącej" rodzinie, że ona nie wierzy, to nie ma najmniejszych powodów, by nagle "z grzeczności" ulegała i brała udział w obłudzie. Słusznie odmówiła, tłumacząc się brakiem wiary. A brat albo niech się zdecyduje, że ma Kościół w odwłoku i tez nie jest wierzący [i wówczas odpuści "cyrk okołochcielny"], albo niech [jak już tak zakłamany] szuka kogoś, kogo bawią takie gierki, a siostrze da spokój.
                            • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 12:10
                              Oczywiscie i brat i siostra zrobia jak chca i poniosa tego wzajemne konsekwencje , nie nasza sprawa jak tam miedzy nimi jest . ja lubie swoja siostre ,jestem niewierzacy ale bym jej nie odmowil jak by chciala bo jej prosba i oczekiwanie bylo by wazniejsze nie stawial bym moralnosci w tym przypadku wyzej niz obyczajowosci .
                      • vi_san Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 11:45
                        A na marginesie - wiara lub brak wiary to NIE JEST błahostka!
                        • franczii Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 12:03
                          To moze byc blahostka dla kogos i najwidoczniej dla jotde tak wlasnie jest.
                          Ja rowniez przyznam, ze sam brak wiary nie przeszkodzilby mi w spelnieniu niektorych zyczen mojej rodziny wiec kwestia wiary dla mnie nie jest az tak istotna. To tez jest swiatopoglad i jak kazdy inny zasluguje na szacunek.
                          Mnie rowniez proszono w bliskiej rodzinie na chrzestna i gdyby nie to, ze nie zycze sobie bezposrednich, osobistych kontaktow z instytucja kosciola to bym sie zgodzila i byla ta chrzestna i wypelniala te role w taki sposob w jaki ode mnie oczekiwano tongue_out
                        • jotde3 Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 12:16
                          W praktyce to blachostka . wiara to tylko taki sposob by zyc bylo czasem lzej ,jak niewidzalny przyjaciel . na codzien nie ma roznicy , moze taka ze trudno mi sie poczuc rozumianym jak ktos zyje w matriksie ale da sie zapomniec i robic swoje wink
        • wuika Re: Apostaci i katolicy 27.11.15, 13:21
          My byliśmy na stanowisku: żadne z nas się nie nadaje, jeśli nie macie o tym pojęcia, to jak chcecie ochrzcić dziecko? Temat się skończył.
          • eryk2601 Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 00:27
            Nie czytałam całego wątku.Nie wiem po co osoba niewierząca miałaby chodzić do kościoła,przystepować do komunii itd.Skąd ten pomysł?
            • kolter Re: Apostaci i katolicy 28.11.15, 08:58
              eryk2601 napisała:

              > Nie czytałam całego wątku.Nie wiem po co osoba niewierząca miałaby chodzić do kościoła,przystepować do komunii itd.Skąd ten pomysł?

              nie pytaj bo ręce opadają big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka