01.02.16, 08:26
coś mi się porobiło że nie mogę utrzymać wagi. w zasadzie chciałabym schudnąć ze 2-3kg ale odkładam to do wiosny, natomiast dobrze byłoby przynajmniej nie utyć a to mi się nie udaje...

do 16/17 jest w miarę ok:
rano: kromka chleba + sporo dodatków (nabiał, wędliny, warzywa)
2 śn w pracy: sałatka np. awokado i pomidor
obiad w pracy: coś wzięte z domu np. risotto z kurczakiem lub stołówka
ale po powrocie do domu otwiera mi się w środku otchłań i jem, jem, jem
np. jak się przypnę do świeżego chleba to zjadam 6 kromek z masłem
albo ciasteczka i owoce na przemian
i to jedzenie między 17/18 a 21 prawie non stop

teorię znam świetnie więc za rady typu nie jeść węglowodanów wieczorem dziękuję bo to wiem, albo MŻ - słusznie ale JAK to zrobić???? kiedy wnętrze me krzyczy o wypełnienie?
Obserwuj wątek
    • black_halo Re: tyję 01.02.16, 08:41
      Jesz za malo na sniadanie. To czesty blad i ja tez w ta pulapke wpadlam, rano malo a wieczorem wlaczal mi sie odkurzacz, przez co z rana nie dalam rady jesc bo bylam przejedzona od poprzedniego wieczora. Zmus sie jeden raz do wiekszego sniadania, nawet jakbys miala zjesc te szesc kromek chleba z maslem i zobczysz, ze po paru dniach Ci oprzejdzie.

      Do tego jedzenie stolowkowe - musisz uwazac bo czesto jest bardzo kaloryczne. Ja prawcowalam w firmie, gdzie sa prawie same chlopy i pod nich bylo ukladane stolowkowe menu. Miecho, ziemniaki, geste sosy do wszystkiego, nawet sos do spaghetti mial 1000 kcal w porcji i nie moglam sie dowiedziec z czego. Zwykla salatka moze miec jakis kaloryczy sos dodany, wydaje sie dietetyczne a kalorie leca a na dodatek nie czujesz sie najedzona.

      Z wlasnego doswiadczenia - mnie pomaga jedzenie cieplych dan, po kanapkach i salatkach jest mi zimno i zaraz szukam czegos do zjedzenia. Jesli juz biore do pracy kanapke to biore ze soba tez zupe jarzynowa (duzo warzyw, ok. 50g masla na 3-4l zupy). Do zupy mozna dac piers z kurczaka albo kawalek bialej ryby, w tym ugotowac, dorzucic ryzu, kaszy bulgur czy jaglanej albo nawet ziemniaka i masz zdrowy i niskokaloryczny posilek do pracy. Jesli dorzucisz curry i imbiru to sie dodatkowo rozgrzejesz.
      • swiecaca Re: tyję 01.02.16, 09:13
        black_halo napisała:

        > Jesz za malo na sniadanie. To czesty blad i ja tez w ta pulapke wpadlam, rano m
        > alo a wieczorem wlaczal mi sie odkurzacz, przez co z rana nie dalam rady jesc b
        > o bylam przejedzona od poprzedniego wieczora. Zmus sie jeden raz do wiekszego s
        > niadania, nawet jakbys miala zjesc te szesc kromek chleba z maslem i zobczysz,
        > ze po paru dniach Ci oprzejdzie.

        czasem jem większe śniadanie i niestety wieczorej też jem sad

        > Do tego jedzenie stolowkowe - musisz uwazac bo czesto jest bardzo kaloryczne.

        tak to prawda dlatego unikam. do tego zawsze po stołówkowym obiedzie okrutnie mi się chce słodkiego a po własnym tak nie mam. staram się przynosić obiad z domu, tylko kryzysowo jest stołówka.

        • black_halo Re: tyję 01.02.16, 10:06
          Ale wieksze to jakie? Ja dzisiaj na sniadanie zjadlam omlet z dwoch jajek, pomidorki i pol awokado. Wczoraj na kolacje zjadlam zas dwa kawalki dosyc malej pizzy, 30 cm srednicy, reszte zjadl moj chlop ktory jest mocno pizzozerny ale jemu nic nie szkodzi na figure. Kiedys zas zjadalam taka pizze sama a na sniadanie pilam kawe.

          Wiadomo, ze po jednym dniu z wiekszym sniadaniem nic sie nie zmieni, musisz sie sprobowac zmusic.

          Do tego nalezy sobie przestawic conieco w glowie. Ja kiedys nie moglam sie przemoc zeby zjesc na sniadanie zupe a teraz jem i bardzo dobrze to na zdrowiu wychodzi.

          Tak jak pisze szarsz - nie unikaj tluszczu bo i tak go pochlaniasz z chlebem. Ale lepiej zjedz po trochu do kazdego posilku: orzechy, pestki, awokado, oliwa, tluste ryby. Zjedz raz na jakis czas tatara, tylko bez maggi.

          Nie powiem, ze na tej diecie jakos duzo schudlam ale przestalam tyc. Dalej jest ograniczenie kalorii i sport i to jest trudniejsze. Nie wiem tez jaka masz prace, u mnie gwozdziem do trumny byla wlasnie praca: daleko od domu, lunch w pracy czyli zwykle jakas salatke czy kanapke jadlam w poludnie, wychodzilam o 16.30 a wracalam czesto i gesto i 18-19 bo po drodze to poczta, to bank, to zakupy jakies itd. I rzucalam sie na lodowke bo bylam zwyczajnie glodna.
    • lianis Re: tyję 01.02.16, 08:43
      Czytalam kiedys w jakims artykule na temat uszkodznia jelit, ze taka niemozliwosc najedzenia sie, czesto jest spowodowana brakiem odpowiednich tluszczow w organizmie. Nie podam zrodla bo nie pamietam, ale moze sprobuj albo poszukac czegos z necie o tym albo wlacz do codziennej diety garsc orzechow, pestek, najlepiej zamiast tych ciaastek i 6 kromek chleba, ktore podwyzszaja cukier we krwii i nie daja uczucia sytosci.
      • swiecaca Re: tyję 01.02.16, 09:15
        orzechy to ja mogę jeść... jak zacznę to zjadam pół woreczka a to też super kaloryczne i wcale głodu nie zaspokaja...
        • burina Re: tyję 03.02.16, 23:41
          Matko święta! Jakie orzechy w woreczkach??? Może jeszcze solone, prażone w miodzie albo w czekoladzie?
          Kup normalne w skorupkach, jak najbardziej naturalne. Zobaczymy, czy jak będziesz musiała rozłupywać i wydłubywać, to będziesz takie same ilości wciągać.
      • lady-z-gaga Re: tyję 01.02.16, 11:49
        >wlacz do codziennej diety garsc orzechow, pestek, najlepiej zamiast tych ciaastek i 6 kromek chleba, ktore podwyzszaja cukier we krwii i nie daja uczucia sytosci.

        garść orzechów tez uczucia sytości nie da, a 600 kcal w 100 gramach nie czyni z nich bezpiecznych przegryzek
    • gosiablo Re: tyję 01.02.16, 08:52
      U mnie taki wilczy głód powodowały niedobory żelaza i wit D3. Sytuacja poprawiła się po suplemencji. Teraz od niedawna za namową dwóch lekarzy pozbyłam się z jadłospisu białej mąki i stał się cud bo okazało się że waga delikatnie ruszyła w dół.
      • swiecaca Re: tyję 01.02.16, 09:14
        gosiablo napisała:

        > U mnie taki wilczy głód powodowały niedobory żelaza i wit D3.
        d3 biorę od dawna, teraz zwiększyłam dawkę do 2tys. żelazo chcę przebadać właśnie bo jestem wciąż śpiąca i zmęczona.
    • asiula1987 Re: tyję 01.02.16, 08:56
      tak to jest jak na siłe ograniczasz kalorie do poludnia. że zdrowo, że awokado bla bla. a tak naprawde organizm wie, ze jak wrocisz do domu to wtedy nadrobisz kalorie, ktore mu redukujesz rano. sprobuj te ciasteczka (najlepoiej bedzie zamienic na jakas zdrowsza wersje) i owoce brac do pracy lub zjesc na sniadanie. zamien wszystko na odwrot. wiec na wieczor po pracy zjedz wlasnie ta salatke z awokado czy risotto z kurczakiem.
      bardzo mozliwe, ze przestawisz sie powoli i jak dostarszysz pewna ilosc weglowodanow do poludnia to wieczorem nie dopadnie cie głód slodkiego. poza tym wszystko musisz z umiarem. nie mozesz od razu przestac jesc wszystkiego co slodkie bo organizm predzej czy pozniej odezwie sie ze zdwojona sila i zamiast 2 bananow bedziesz chciala jesc 4 naraz. takze pozamieniaj sobie slodycze na zdrowsza wersje, ale taka zeby ci tak czy siak smakowalo
    • joxanna1 Re: tyję 01.02.16, 09:07
      U mnie pomogło jedzenie tuż przed wyjściem z pracy - jabłko, banan. Najpierw był pomysł, potem przez parę dni tego pilnowałam - nawet jak nie byłam głodna i w końcu przyzwyczaiłam się. Tak udało mi się wyeliminować rzucanie się na jedzenie zaraz po przyjściu do domu.

    • szarsz Re: tyję 01.02.16, 09:48
      O, to ja też tak miałam. Lata całe, to narasta i w końcu organizm się poddaje, wtedy tyjesz lawinowo.

      Po pierwsze, przeczytaj dobrze, co ci napisała Black, bo dobrze gada.

      Po drugie, co to znaczy sporo dodatków? Jak wygląda ta kromka z dodatkami, czy to kanapka?
      Kromka chleba byłaby ok, gdybyś do niej jadła ze 3 jajka, ze 150 g mięsa, sera i szklankę warzyw. Duuużo. I tłuszcz, więcej tłuszczu, głód się bierze z braku tłuszczu. Nalej sobie rano szklankę wody z sokiem z cytryny i wypij łyżkę (łyżkę, tak, łyżkę, nie łyżeczkę) oliwy z oliwek, popijając tą wodą.
      Jeśli nie jesteś w stanie tyle rano, weź to ze sobą do pracy.

      W pracy zjedz dodatkowo ze dwa porządne śniadania, albo śniadanie i obiad. Ale nie awokado i pomidor, ale awokado, garść orzechów, feta, pomidor i sos winegret.


      Po trzecie sprawdź, na co reagujesz najgorzej. Wskazówką są tablice IG, ale osobnicza reakcja może być inna - ja na przykład fatalnie reaguję na ziemniaki i gotowaną marchewkę, a bardzo dobrze na arbuza. Być może właśnie ryż u Ciebie powoduje napady głodu, szczególnie, jeśli nie jest ugotowany al dente, ale miękki.

      Generalnie ja bym na jakiś czas poszła o drastyczne obcięcie węgli, w zamian za białko, a szczególnie dobre tłuszcze, makrela wędzona, oliwa z oliwek, masło.

      I niestety ale koniec ze stołówką. Stołówkowe jedzenie jest kaloryczne i jednocześnie zawiera mnóstwo dodatków, które powodują że uczucie sytości pojawia się na chwilę, ustępując zaraz uczuciu głodu.


      Ostatnie - sport. Leczy trzustkę, szczególnie aeroby.
      • szarsz Re: tyję 01.02.16, 09:49
        > gdybyś do niej jadła ze 3 jajka, ze 150 g mięsa, sera

        Jezu, nie naraz. Albo trzy jajka, albo mięso, albo ser, albo tłustą rybę.
        • black.emma Re: tyję 02.02.16, 07:41
          No właśnie pomyślałam, że po takiej kanapeczce, to nic, tylko się położyć na 3 dni big_grin
      • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 10:11
        10/10
      • swiecaca Re: tyję 01.02.16, 10:47
        szarsz napisała:


        > Po trzecie sprawdź, na co reagujesz najgorzej. Wskazówką są tablice IG, ale oso
        > bnicza reakcja może być inna - ja na przykład fatalnie reaguję na ziemniaki i g
        > otowaną marchewkę, a bardzo dobrze na arbuza. Być może właśnie ryż u Ciebie pow
        > oduje napady głodu, szczególnie, jeśli nie jest ugotowany al dente, ale miękki.

        ale jak to sprawdzić? tzn po czym tyję? po chlebie niestety sad
        • szarsz Re: tyję 01.02.16, 10:57
          > po czym tyję?

          Nie, po czym jesteś głodna. Profesjonalnie to byłoby zbadać cukier po posiłku, godzinę, dwie godziny. Ale tu potrzebowałabyś trafić na mądrego lekarza, bo głupi każe ci mniej jeść i załatwi metabolizm na maksa.

          A nieprofesjonalnie to obserwować siebie. Jeśli masz podobnie do mnie - to jest to dość proste. Normalny obiad z ziemniakami i kotletem, nawet duży, powoduje u mnie głód, nawet i godzinę po posiłku. Wiesz, siedzę, czuję, ze mam pełny brzuch i ssie mnie z głodu.
          • black_halo Re: tyję 01.02.16, 11:11
            No wlasnie, kazdy jest inny. Ja kiedys probowalam dukana i roznych diet niskoweglowych i wcale mi to nie szlo, bylam ciagle glodna nawet jak zjadlam 300g steka z salata i pomidorami. Pol godziny po takim posilku mnie ssalo i zaraz maszerowalam do lowodki albo po cos slodkiego. Potem zaczelam jesc inaczej - 100-130g miesa i np. 1-2 srednie ziemniaki, 70-100g makaronu przed ugotowaniem, 3 lyzki suchej kaszy. Kalorycznie podobnie a jak zjem taki posilek, plus warzywa to trzyma mnie ladne 5-7 godzin albo cala noc do rana. Jak zjem kolacje o 19 to zwykle sniadanie o 8-9 nastepnego dnia, wtedy jestem glodna.
            • szarsz Re: tyję 01.02.16, 11:42
              > 70-100g makaronu przed ugotowaniem,

              Ano właśnie, tak na pocieszenie, że z czasem może być lepiej - mnie ostatnio makaron nie szkodzi, a restauracyjna pasta aglio e olio, zjedzona o 13 trzymała do wieczora. A nie było tam ani grama mięsa, ani warzyw, tyle że makaron był al dente i oliwy nie żałowali. No ale to już trzy lata, odkąd zmieniłam styl jedzenia.

              Tylko te ziemniaki sad

              • black_halo Re: tyję 01.02.16, 12:00
                Mnie ziemniakow byloby chyba najbardziej szkoda. Uwielbiam a wcale nie musze jesc duzo.
                • ofelia1982 Re: tyję 01.02.16, 14:13
                  Ale ziemniaki nie sa kaloryczne. Sa kaloryczne, jesli sie je smaży na tłuszczu. My co weekend mamy pieczone lodeczki ziemniaczane bo uwielbiamy, ale pieczone tylko z lyzka oliwy na duuzo ziemniaków - i bylam w szoku jak zobaczyłam, ze to naprawde nie jest tuczace
                  • szarsz Re: tyję 01.02.16, 14:45
                    > Ale ziemniaki nie sa kaloryczne.

                    Kto tu mówi o kaloriach?
                  • rosapulchra-0 Re: tyję 04.02.16, 02:19
                    Ofelia, jak robisz te łódeczki? Jakichś specjalnych ziemniaków do tego używasz?
          • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 11:58
            "Normalny obiad z ziemniakami i kotletem, nawet duży, powoduje u mnie głód, nawet i godzinę po posiłku. Wiesz, siedzę, czuję, ze mam pełny brzuch i ssie mnie z głodu."
            Mam dokładnie tak samo, "normalne" bardzo mi nie służy wink
    • jusytka Re: tyję 01.02.16, 10:10
      Ja nie tyję, ale jem porządne śniadanie, nieduży obiad, a kolacji wcale nie licząc owoców. Ty robisz odwrotnie, jesz za dużo. A co ze sportem? Ja ćwiczę regularnie...
      • jusytka Re: tyję 01.02.16, 10:14
        Dodam jeszcze, że zwykłego cukru nie mam w domu wcale, a rzadko używam brązowego z trzciny cukrowej (nierafinowanego), do słodzenia dla dzieci używam miodu. Tak samo mąka - białej nie mam wcale, a razowej używam minimalnie.
      • lola211 Re: tyję 01.02.16, 10:16
        Kolacje trzeba jesc, zwłaszcza gdy sie cwiczy.Nie mozna zostawic organizmu kilkanascie godzin na głodzie.
      • szarsz Re: tyję 01.02.16, 10:27
        Jusytka, ale owoce to też cukier. Człowiekowi z napadami głodu nie pomogą, wręcz przeciwnie.

        Kolacja powinna być warzywna, najlepiej zupa, duuużo warzyw i trochę gotowanego mięsa.
        • jusytka Re: tyję 01.02.16, 11:10
          No cóż, ja nie wiem co to wilczy głód, więc jem raczej to na co mam ochotę, a że mam świadomość co zdrowe, a co mniej, więc z czasem nauczyłam się wybierać to co mi smakuje, a nie szkodzi. Wieczorem nie jadam często kolacji bo nie jestem głodna, a owoce zjadam dla witamin. Jest coś takiego jak "rozepchany żołądek" najczęściej śmieciowym jedzeniem i odwrotność. Jeśli ktoś się dobrze odżywia, to wilczego głodu po prostu nie odczuwa...
          • jusytka Re: tyję 01.02.16, 11:14
            Dodam jeszcze, że słodycze mogłyby dla mnie nie istnieć, a to one szkodzą nam najbardziej...
      • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 10:31
        Owoce na kolacje to strzał w stopę.
        • rosapulchra-0 Re: tyję 04.02.16, 02:20
          1matka-polka napisała:

          > Owoce na kolacje to strzał w stopę.
          >
          Dlaczego?
          • 1matka-polka Re: tyję 04.02.16, 09:11
            Prawdopodobnie dlatego, że owoce zawierają cukier a cukier tuczy. Dlatego lepiej zjeść cukier rano, bo jest szansa, że wykorzystamy go na bieżąco a jeśli zjemy go wieczorem, to najprawdopodobniej odłoży się w postaci tkanki tłuszczowej.
      • swiecaca Re: tyję 01.02.16, 10:50
        jusytka napisała:

        > A co ze sportem? Ja ćwiczę regul
        > arnie...

        ćwiczę 2-3xtyg plus codziennie mam trochę ruchu w drodze do pracy
    • lola211 Re: tyję 01.02.16, 10:14
      Jedz co 3 godziny-5 posilkow.Rano syte sniadanie to podstawa.Jesli ta kromka jest pełnoziarnista, razowa to ok,ale jesli biała to słabo.Jajka rano jedz.Owsianke- pomaga w utrzymaniu wagi i chudnieciu.

      Wczoraj zjadłam rano owsianke, w poludnie jabłko i kilka migdałów, o 15 obiad w postaci orientalnego makaronu z tofu i mieszkanki warzyw "po chińsku", o 18 szklanka smoothie ze szpinaku jablka i zieleniny i kolacje jadlam juz pod przymusem-miska sałat ze swiezymi warzywami,awokado, olejem lnianym i chudym twarozkiem.
      Czyli duzo zieleniny, która nadto syta nie jest,powinnam byc głodna.Ale nie jestem, bo mam wrazenie ze w kolko jem.Te 3 godziny mija szybko.W dodatku cwicze na siłowni, wiec organizm potrzebuje wiecej i jest bardziej głodny.

      Kiedys ratowałamsie przed takim wieczornym pojadaniem nasionami słonecznika- kupowałam paczke niełuskanego i obrabiałam polowe wieczorem.Paszcza zajeta, za duzo nie zjesz, bo naobierac sie trzeba.
      • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 10:24
        5/6 posiłków dziennie w regularnych odstępach czasu wymyślili dietetycy, którzy nie wyobrażają sobie życia bez dużej ilości cukru (prostego i złożonego, rafinowanego i pełnoziarnistego, itd). A jedząc dużo cukru, ciężko utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi, dlatego trzeba jeść ta absurdalnie często, żeby to sztucznie regulować.
        Na szczęście istnieje też inna szkoła, która każe ograniczyć cukier do minimum za to zwiększyć udział tłuszczów, również tych zwierzęcych a może zwłaszcza tych. Tłuszcz daje uczucie sytości na długo, i nie powoduje skoków cukru. Cukier nie daje uczucia sytości na długo, i powoduje skoki cukru. Wybieraj wink
        • lola211 Re: tyję 01.02.16, 10:38
          Cukrów w moim jadłospisie jest malutko.Z tłuszczy- głownie tłuszcz roslinny w postaci awokado, oleju lnianego, pestek, orzechów.Lub rybny- 3 razy w tygodniu jadam ryby.
          Nie chodze głodna, chudne.
          Zastąpic ten sposob odzywiania mniejsza czestotliwoscia,ale tłustych posilkow? Kwasniewskim mi zalatuje.
          • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 10:49
            Owsianka, jabłko, makaronu z tofu, smoothie ze szpinaku i jablka - jeżeli to według ciebie jest malutko cukrów na jeden dzień, to ja nie mam pytań.
            • lola211 Re: tyję 01.02.16, 11:16
              Dla mnie to swietny sposób zywienia -zero słodyczy, wysoko przetworzonych produktów.
              Wegle sa w diecie potrzebne.
              • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 12:00
                Może być dla ciebie świetny ale nie mów, że w twoim jadłospisie jest malutko cukrów.
                • lola211 Re: tyję 01.02.16, 18:28
                  Kwestia definicji.
                  Ze swiecą szukac ludzi, którzy spozywaja te cukry w takiej ilosci.Ja rozumiem, ze dla kogos kto preferuje diete oparta na tłuszczach ta ilosc cukrów wydaje sie spora,ale to jest jak najbardziej zdrowa ilosc. I tyle co nic w porównaniu do jadłospisu przecietnego konsumenta.
          • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 10:56
            I tak, panowie Atkins, Kwaśniewski i paru innych być może byli zbyt radykalni w swych zaleceniach ale od paru lat wszystkie znaki na niebie i ziemi pokazują, że mieli rację. Nie niestety zostali wyśmiani i zakrzyczani - ale taki już los wizjonerów.
            Swoja drogą, ciekawe jest to, że nikt nie połączył tego jak odżywiają się kulturyści z tym jaki to ma wpływ ogólnie na organizm ludzki. Przecież kulturyści istnieją już od bardzo dawna i doskonale wiedzą jak spalać tłuszcz, że też to wcześniej do mainstreamu nie przeszło, to jest dla mnie zagadka.
            • dziennik-niecodziennik Re: tyję 01.02.16, 11:16
              moze dlatego ze kulturyści mają inną dietę na co dzień, a inna przed zawodami, kiedy musza sie "wyżyłowac"? moze dlatego ze taka "żyłująca" dieta na dluższą metę nie jest niczym dobrym?
              tak, znam kulturystę, chodze do niego na treningi na siłowni, doradza nam tez dietetycznie, pokazuje swoje posiłki przynoszone na salę. widze co je normalnie, a co przed zawodami.
            • jusytka Re: tyję 01.02.16, 11:17
              Dietę Kwasniewskiego stosowali moi rodzice i faktycznie schudli jak nigdy wcześniej, więc nikt mi nie powie że od samych tłuszczów się tyje. To cukier powinien stać się wrogiem wszystkich, zwłaszcza tych z tendencją do tycia...
              • lola211 Re: tyję 01.02.16, 11:21
                Oczywiscie, ze sie schudnie.Tylko co z ich ukladem krążenia?
                • szarsz Re: tyję 01.02.16, 11:31
                  Tu na forum jest jedna dziewczyna, która schudła potężnie i zdrowo na Atkinsie, pod kontrolą lekarską, a wagę trzyma co najmniej trzy lata. Jeśli zechce, to się odezwie.

                  I nie, ja nie uważam Atkinsa za najlepsze wyjście dla każdego, ale całkiem głupio facet nie mówił.
                • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 12:09
                  Niestety coraz więcej badań pokazuje, że tak zwane tłuszcze nasycone (w smalcu 39% to tłuszcze nasycone) są zdrowsze od roślinnych. Że wpływ cholesterolu przyjmowanego z pożywienia na choroby krążenia jest żaden, itd, itp...
                • jusytka Re: tyję 01.02.16, 15:05
                  Co z układem krążenia? Doskonalle Cholesterol i trójglicerydy się poprawiły To nie tłuszcze powinny być naszym wrogiem, tylko cukier, szczególnie ten rafinowany i wyjalowiona ze wszystkiego co wartościowe biala mąka. Spróbujcie tylko zmniejszyć słodycze i produkty mączne z waszej diety a uż zrobicie wielki krok do zdrowia i ładnej sylwetki
                  • jusytka Re: tyję 01.02.16, 15:17
                    Dodam jeszcze, że ja nie stosuję tej diety bo mi nie smakuje, ale lubię śmietankę, szczególnie kremowke, tłuste jogurty typu greckiego, masełko, nigdy nie kupię produktów light, a ważę od lat ok 53 kg i nie tyję
                    • jusytka Re: tyję 01.02.16, 15:19
                      No i oliwę uwielbiam, solidnie dodaje ją do moich surówek
                    • lola211 Re: tyję 01.02.16, 18:32
                      A dlaczego masz tyc? Jesli wydatkujesz tyle co wchłaniasz to tyc nie bedziesz.Pytanie ile tej smietany i masła zjadasz.Wiekszosc ludzi grubych jakich znam to miesozercy-kiełbasy, boczki maja na stałe w menu.Ale pewnie tyja nie od tego tylko od ziemniakow.
                  • lola211 Re: tyję 01.02.16, 18:24
                    Mam z pierwszej reki informacje, ilu pacjentów po diecie Kwasniewskiego nadawało sie do hospitalizacji.
                    Objadanie sie tłuszczem zwierzecym nie jest zdrowe, nawet jesli sie przy tym chudnie.
                    • 1matka-polka Re: tyję 02.02.16, 07:25
                      A ja mam słonia w karafce.
                    • 1matka-polka Re: tyję 02.02.16, 07:28
                      A objadanie węglowodanami jest zdrowe? A zwłaszcza kiedy się przy tym tyje?
                      • lola211 Re: tyję 02.02.16, 14:49
                        Ja nie tyje, mimo ze spozywam, jak piszesz, tyyle cukrów.Chudnę wrecz.
                        • 1matka-polka Re: tyję 02.02.16, 14:52
                          A ja nie tyję, mimo że spożywam, jak sugerujesz, tyyyle tłuszczu.
          • szarsz Re: tyję 01.02.16, 11:02
            > mniejsza czestotliwoscia,ale tłustych posilkow? Kwasniewskim mi zalatuje.

            To nie Kwaśniewski, ale zdjęcie odium z tłuszczu. Dieta oparta jest na warzywach + białku + tłuszczu, z mniejszą ilością węglowodanów, jeśli już, to złożonych. Czyli mąka precz, kasza ok, ale nie codziennie.

            Pięć łyżek tłuszczu dziennie (50 gramów, 400 kalorii) pozwala znacznie lepiej funkcjonować ludziom z hiperinsulinemią i wyeliminować napady głodu.
            • lola211 Re: tyję 01.02.16, 11:19
              Tłuszcze tak- pytanie jakie.
              Bo ja osobiscie obstawiam tłuszcze roslinne i rybne.Raz na jakis czas wołowina.
              Te wszystkie diety oparte na miesie i tłuszczach zwierzecych sa dla mnie nie do przyjęcia.
              • szarsz Re: tyję 01.02.16, 11:29
                > Tłuszcze tak- pytanie jakie

                Urozmaicone smile
                Oliwa z oliwek, olej lniany, rzepakowy, słonecznikowy, orzechowy.
                Masło, tłuste ryby (makrela, łosoś, sardynki, halibut), gęsi smalec.
                Jeśli gotujesz w sposób urozmaicony to i wieprzowy tłuszcz na stole może się znaleźć
                • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 12:16
                  Olej słonecznikowy zawiera same kwasy omega 6, które powodują stany zapalne. Poza tym oleje tłoczone na zimno są, w przeciwieństwie do smalcu smile, bardzo niestabilne, bardzo łatwo się psują i ciężko to poznać. A po zepsuciu nadają się już tylko do impregnowania drewna, chociaż ja uważam, że przed zepsuciem, tez się tylko do tego nadają wink Tylko oliwę z oliwek poważam i smalec kokosowy.
                  • szarsz Re: tyję 01.02.16, 12:27
                    > Olej słonecznikowy zawiera same kwasy omega 6, które powodują stany zapalne.

                    Ale za to pięknie pachnie.

                    > bardzo niestabilne, bardzo łatwo się psują i ciężko to poznać.

                    Order z kartofla temu, co nie pozna, że sie mu olej lniany zepsuł big_grin

                    > Tylko oliwę z oliwek poważam i smalec kokosowy.

                    etam. za parę lat okaże się coś zupełnie przeciwnego.
                    • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 12:31
                      Kiedy już czujesz, że jest zepsuty, to on już jest radioaktywny wink
                  • sfornarina Re: tyję 01.02.16, 18:30
                    Matka-polka, pięknie dałaś sobie mózg wyprać smile

                    Tłuszcz kokosowy wcale nie jest zdrowy (wiem, wiem, teraz jest super hiper trendy, ale naprawdę nie jest zdrowy), a oliwa z oliwek do smażenia to porażka, bo ma niską temperaturę dymienia.
                    Olej słonecznikowy i rzepakowy to dobry wybór, mimo iż taki "pospolity". Ja wiem, że orientalne i dużo droższe zdaje się być lepsze, ale naprawdę niekoniecznie big_grin
                    • 1matka-polka Re: tyję 02.02.16, 07:22
                      A kto ci każe smażyć na oliwie, opanuj się! A olej rzepakowy najlepszy jest wysoko-erukowy i suszony Roundupem suspicious Olej słonecznikowy, już pisałam same kwasy omega 6 zero omega 3 .
                    • kura17 Re: tyję 02.02.16, 09:38
                      > Tłuszcz kokosowy wcale nie jest zdrowy (wiem, wiem, teraz jest super hiper tren
                      > dy, ale naprawdę nie jest zdrowy)

                      a mozesz cos wiecej napisac?
                      dlaczego niezdrowy i w jakiej formie niezdrowy (kazdej?).
                      z ciekawosci pytam, bo akurat olej kokosowy "wszyscy" chwala, chcialabym sie dowiedziec, co z nim nie tak.
                      • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 15:44
                        Olej kokosowy to w 90% tłuszcze nasycone (dla porównania "niezdrowe" masło ma ich 64%). Tłuszcze nienasycone bardzo podnoszą poziom "złego" cholesterolu.
                        Prawdą jest, że olej kokosowy jednocześnie podnosi poziom "dobrego" cholesterolu, ale stosowany regularnie na pewno spowoduje w organizmie więcej szkód niż korzyści. Raz na jakiś czas oczywiście nie stanowi problemu.

                        Na rynku są inne oleje zawierające dobre tłuszcze nienasycone, które również podnoszą poziom "dobrego" cholesterolu, jednocześnie nie podnosząc poziomu "złego".


                        źródło:
                        www.health.harvard.edu/staying-healthy/coconut-oil

                        Olej kokosowy to kolejna głupia moda, na którą miłośniczki "zdrowej eko żywności za dziesięciokrotnie wyższą cenę" jak zwykle dały się nabrać.
                        • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 17:02
                          Poczytaj sobie artykuły z 2015 roku, powoli zmieniają zdanie, zaczęli dzielić na dobre, złe i pośrednie tłuszcze. Tak ciężko przyznać się, że przez 50 lat powtarzało się jak mantrę wyssane z palca zalecenia.
                          "A handful of recent reports have muddied the link between saturated fat and heart disease. One meta-analysis of 21 studies said that there was not enough evidence to conclude that saturated fat increases the risk of heart disease"
                          www.health.harvard.edu/staying-healthy/the-truth-about-fats-bad-and-good
                          • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 20:54
                            No dobra, rozbawiłaś mnie big_grin

                            Przeczytaj tekst, który zalinkowałaś, ZE ZROZUMIENIEM.

                            Jak po angielsku nie kumasz, to służę pomocą. Bo ja przeczytałam dwukrotnie i wyraźnie z tekstu wynika, że olej kokosowy do najlepszych wyborów nie należy. Piszą jedynie, że tłuszcze nasycone mogą nie być aż TAK ZŁE, jak się wydawało (raptem pojedyncze badania w tym temacie się odbyły), ale dobre też nie są i lepiej je zastąpić tłuszczami roślinnymi.

                            Dalej więc nie kumam Twojego zafascynowania tym niezdrowym tłuszczem, skoro na rynku istnieją zdrowsze, lepsze i tańsze.
                            • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 20:56
                              Aaaa, i jak wklejasz zdanie, to wklej je całe, a nie urwane w połowie - bo druga połowa dokładnie tego zdania, które urwałaś mówi, że zastąpienie tłuszczów nasyconych nienasyconymi jak najbardziej przynosi korzyści zdrowotne big_grin
                        • madzioreck Re: tyję 03.02.16, 21:18
                          "Olej kokosowy to w 90% tłuszcze nasycone (dla porównania "niezdrowe" masło ma ich 64%). Tłuszcze nienasycone bardzo podnoszą poziom "złego" cholesterolu. "

                          Matko, ale mieszasz. Żadne tłuszcze nie "podnoszą cholesterolu", a i "podwyższony cholesterol" nie jest chorobą, może być ewentualnie objawem choroby. Nie, od cholesterolu nie dostaje się miażdżycy, choć upłynie z 50 lat, zanim ludziom i lekarzom wryje się to w głowy. I to nie cholesterol zatyka tętnice.
                          Olej kokosowy podobnie jak inne tłuszcze nasycone, nadaje się do smażenia i w ogóle obróbki w wysokich temperaturach. W przeciwieństwie do nienasyconych, które są zalecane, ale do spożywania na zimno! Ale ludzie patrzą tylko na to, że jak nie dymi, to się nadaje suspicious Ale co dokładnie oznacza to nienasycenie i jakie ma to skutki w wysokich temperaturach, nikogo nie obchodzi uncertain Mówię oczywiście o olejach nierafinowanych, rafinowanych nie tykam bo to taki syf, że pobyt na patelni już wiele gorszego mu nie zrobi.
                          • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 21:20
                            Coconut oil is about 90% saturated fat, which is a higher percentage than butter (about 64% saturated fat), beef fat (40%), or even lard (also 40%). Too much saturated fat in the diet is unhealthy because it raises ?bad? LDL cholesterol levels, which increases the risk of heart disease.
                          • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 21:21
                            Kolejna "mądra" big_grin
                            • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 21:29
                              Jeszcze się wtrącę do wszystkich proekofanatyczek:
                              wpiszcie sobie w google frazę: is coconut oul really that healthy?

                              Wszystkie artykuły jeden po drugim podają, że olej kokosowy to nie jest super food. Może faktycznie nie jest AŻ TAK ZŁY, jak sądzono, ale jeszcze daleko do określenia go zdrowym i na pewno nie ma w tej kategorii żadnych wiarygodnych badań. Jeśli Ci smakuje - używaj go sobie raz w tygodniu, ale na co dzień zastąp oliwą albo olejem roślinnym. Kropka.
                              • madzioreck Re: tyję 03.02.16, 21:36
                                Proekofanatyczka big_grin Kulą w płot, nie jestem eko-sreko, ale nie wmówisz mi, że tłuszcze roślinne typu oliwa (!) czy rzepakowy nadają się do obróbki w wysokich temperaturach. Do jedzenia - tak, są zdrowsze (potrzebne NNKT), ale jeśli trzeba coś usmażyć czy upiec, to sorry, ale... smacznego.

                                • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 21:48
                                  Najzdrowsze oleje według American Heart Association. Tylko... gdzie ten kokosowy? big_grin
                                  • madzioreck Re: tyję 04.02.16, 01:12
                                    Tak, i piszą te same bzdety co wszędzie. Rzepakowy do smażenia. Nie wiem, dlaczego przeanalizowanie budowy tłuszczów nienasyconych i tego co się z nimi dzieje w wysokich temperaturach, jest dla naukowców takie nie do przejścia.

                                    I jeszcze jedna mała uwaga: czytaj uważnie. Nigdzie nie pisałam, że olej kokosowy jest cudotwórczy, tylko, że do obróbki w wysokich temperaturach nadają się tylko tłuszcze nasycone, a kokosowy jako jedyny roślinny do nich się zalicza. Nigdzie nie pisałam o żarciu go dla sportu czy dla zdrowia. Co nie zmienia faktu, że miażdżyca i choroby serca spowodowane spożywaniem tłuszczów nasyconych to bzdura.
                            • madzioreck Re: tyję 03.02.16, 21:32
                              Sama jesteś "mądra". Poczytaj coś więcej niż te ryjące beret artykuły, może wpadniesz na pomysł, skąd się bierze miażdżyca i zawały u ludzi, którzy cholesterol mają piękny jak niemowlę. I dlaczego do przywrócenia światła naczyń krwionośnych przy pomocy stentów trzeba użyć ciśnienia kilkunastu atmosfer, i co pacjenci z miażdżycą mają w tętnicach.
                              Kilkadziesiąt lat temu też były podśmiechujki na różne tematy, wrzody od helikobacter...? Hahaha, jakie herezje suspicious
                              • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 21:37
                                > Poczytaj coś więcej niż te ryjące beret artykuły

                                A co to jest to Twoje "coś więcej"? Jakaś wiedza tajemna? Biosekta? Podziel się big_grin

                                Bo ja do tajemnej wiedzy nie sięgam, tylko przeczytałam jedno po drugim co wypluło na pierwszej stronie google. Plus to, pod czym podpisują się lekarze, a nie eksperci od leczenia grzybicy i raka soją, kokosem i sokiem z grejpfruta.
                                • madzioreck Re: tyję 03.02.16, 21:42
                                  A czytaj sobie googla do upojenia. Tylko nie zapomnij wyjaśnić, skąd miażdżyca i zawał u człowieka, który nie ma wysokiego cholesterolu. Bo lekarze jakoś nie umieją.

                                  "a nie eksperci od leczenia grzybicy i raka soją, kokosem i sokiem z grejpfruta."

                                  Daruj sobie, bo nie trafiasz.
                                  • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 21:48
                                    A Ty jesteś mądrzejsza od lekarzy i wiesz. Łał.
                                    • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 21:52
                                      Lekarze to ludzie, ciężko im się wycofać z tego, co było obowiązującą religią przez 50 lat. Poza tym leki na choroby cywilizacyjne, wymyślone w ostatnim półwieczu jeszcze się nie zamortyzowały, musimy trochę poczekać.
                                      • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 21:54
                                        Misiu o bardzo małym rozumku, jak Ty mało wiesz o świecie. A co z lekarzami, którzy dopiero skończyli studia i szkolą się na bieżąco? Którzy właśnie prowadzą badania?
                                        Nie wiesz, że nowe badania i publikacje medyczne pojawiają się codziennie? big_grin
                                        • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 21:59
                                          No i co z tego, skoro uczą się starych teorii? A badania są dobre, jeżeli potwierdzają teorie. Te pozostałe leżą na półkach i czekają, aż przekroczona zostanie masa krytyczna i wreszcie ktoś znaczący i uznany przyzna, że należy to zweryfikować.
                                          • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 22:07
                                            1matka-polka, jak Ty bredzisz. Koło lekarza i badań nigdy nie stałaś.

                                            Badania są prowadzone na bieżąco, non stop, we wszystkich uniwersyteckich szpitalach na świecie, w tematach, o których nie masz zielonego pojęcia. Publikacje sprzed choćby kilku lat są na bieżąco obalane, jeśli nowe badania wykazują coś innego.
                                            Badania prowadzone są nie tylko w kierunku chorób cywiizacyjnych, ale praktycznie we wszystkich dziedzinach. Dokładnie, kolektywnie, w wielu szpitalach naraz, na reprezantytywnych próbach liczących po kilkaset - kilka tysięcy pacjentów.

                                            Jesteś totalnie zielona w temacie, a zapierasz się jak osioł, że Ty wiesz więcej niż pospólstwo. Gie wiesz, tyle Ci powiem.

                                            Jak dla mnie, możesz jeść sobie ten olej łyżkami, wisi mi to. Ale nie wmawiaj innym, że jest super hiper zdrowy, bo jak dotąd nie znalazłam na to żadnego potwierdzenia. Więcej, wszystkie medyczne autorytety podkreślają, że to żaden cudotwórczy olej nie jest, wręcz przeciwnie. Stosować można, ale oszczędnie.
                                            • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 22:15
                                              Ale masz ból, prześledź sobie historię różnych odkryć, zwłaszcza w medycynie. Np. odkrycie zarazków. Ignaz Semmelweis. pl.wikipedia.org/wiki/Ignaz_Semmelweis
                                              Jeśli uważasz, że dzisiaj jest inaczej, to ja już się nie odzywam.
                                              • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 22:19
                                                Dla ścisłości - podejrzewał, że istnieje coś takiego, jak zarazki.
                                              • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 22:39
                                                > Jeśli uważasz, że dzisiaj jest inaczej, to ja już się nie odzywam.

                                                Prowadziłam przez ponad rok stronę internetową zrzeszenia badawczego dużych brytyjskich szpitali uniwersyteckich. Byłam proofreaderem publikacji medycznych. Widziałam te badania od środka. Nie wmówisz mi, że lekarze polegają na wiedzy sprzed kilkudziesięciu lat i nie mają odwagi podważyć starych badań.

                                                To jest nie tylko bzdura, ale paskudna obraza środowiska medycznego.
                                                • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 22:56
                                                  Proofreader to po polsku korektor, zajmuje się on głównie poprawianiem błędów gramatycznych i stylistycznych. Ale może ty korygowałaś również pod względem merytorycznym, kto cię tam wie wink
                                                  • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 23:01
                                                    Oczywiście, że poprawiałam błędy. Co wcale nie znaczy, że tych publikacji nie czytałam. I że nie znałam badań od środka smile
                                                  • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 23:09
                                                    Już nie mówiąc, że w ogóle odjechałaś merytorcznie od tematu.

                                                    Zamiast udowodnić mi, że olej kokosowy szkodliwy nie jest, wkleiłaś artykuł, który zapewniał dokładnie odwrotnie. Następnie pojechałaś sobie po całym środowisku lekarskim, którego wcale nie znasz i przysięgam Ci, że mylisz się strasznie. A teraz czepiasz się, że korekta to też źle i w ogóle.

                                                    Więc: ocociwogólecho?
                                                  • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 23:14
                                                    Ale to ty założyłaś, że jestem fanatyczką oleju kokosowego, podczas dgy ja tylko poddaję pod wątpliwość ogólnie panującą hipotezę tłuszczowo-cholesterolową. Zapędziłaś się w swoich własnych nadinterpretacjach.
                                                  • 1matka-polka Re: tyję 04.02.16, 08:49
                                                    pracownia4.wordpress.com/2012/12/05/tlusta-dieta-jest-najzdrowsza-wywiad-z-gary-taubesem/
                                                    Ciekawy artykuł o tym, że w dietetyce nie obowiązują ogólnie przyjęte metody naukowe. Dzisiejsza dietetyka to jedna wielka bad-science.
                                                  • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 23:12
                                                    No to napisz jakie badania zostały podważone, jakie nowe hipotezy postawiono i przetestowano...A wracając do karmienia piersią i lekarzy pediatrów. Skro na ten temat, na którym akurat się znam, mogą takie bzdury wygadywać, to moim zdaniem na każdy inny również suspicious
                                                  • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 23:48
                                                    Nie chce mnie się. Przywiozłam dziecię ze żłobka i wolę się z nim pobawić zamiast smile
                                                  • 1matka-polka Re: tyję 04.02.16, 08:50
                                                    To poczytaj sobie dla relaksu czym jest "bad science" i dlaczego dietetyka nie opiera się na metodach naukowych.
                                            • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 22:17
                                              Zresztą bardziej niż przy oleju kokosowym upierałabym się przy smalcu big_grin Może napiszesz mi coś ciekawego, czego nie wiem na jego temat?
                                        • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 22:00
                                          I po co ten ton, po co wycieczki osobiste?
                                    • madzioreck Re: tyję 04.02.16, 00:05
                                      sfornarina napisał(a):

                                      > A Ty jesteś mądrzejsza od lekarzy i wiesz. Łał.

                                      Bo, jak wiemy, lekarze to najmądrzejsza odmiana człowieka. Wyobraź sobie, że wielu lekarzy NIE podpisuje się pod tym, co tu podajesz. Do tych, którzy się podpisują, nie chodzę. Zwykle nie potrafią niczego poza leczeniem objawowym, oczywiście farmakologicznym. Więc tak, w pewnym sensie jestem od niektórych mądrzejsza jako, że dałam sobie radę sama z choróbskiem przewlekłym, chociaż podobno to niemożliwe suspicious Ale Ty sobie smaż na oliwie na zdrowie.
                                  • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 21:54
                                    Da niektórych świat jest czarno-biały, skoro nie leki z apteki, to cieciorka w nodze. big_grin Stanów pośrednich brak.
                                • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 21:49
                                  To co wyskakuje na pierwszej stronie to są artykuły klony, pisane dla pism lifestylowych na zamówienie, złotówka za stronę. A lekarze mówią, to czego się nauczyli 20 lat wcześniej na studiach, i to co im przekażą sprzedawcy leków na obniżenie cukru, cholesterolu i ciśnienia wink Porównaj sobie co pediatrzy wiedzą na temat karmienia piersią, chyba, że też nie jesteś w temacie?
                                  • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 21:52
                                    A ile Tobie płacą? wink
                                    • 1matka-polka Re: tyję 03.02.16, 21:54
                                      Za olej czy za smalec?
                                      • sfornarina Re: tyję 03.02.16, 21:56
                                        Że masz problemy ze zrozumieniem prostego angielskiego, zauważyłam wcześniej. Ale że polskiego też? big_grin
              • thea19 Re: tyję 01.02.16, 11:37
                z tym tluszczem to jest tak, ze samych, bez wegli nie da sie duzo zjesc bo sa mdle. tluszcze w duzej ilosci wywoluja tez biegunke. zjedzenie kostki masla czy smalcu to wyczyn a przeciez sama w sobie nie jest duza. olejow tez szklankami nikt nie pija.
                • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 12:21
                  No dokładnie. Głównym powodem nadmiernego jedzenia jest to, że jedzenie sprawia przyjemność. Sucha porcja kaszy jest równie nieatrakcyjna, jak łyżeczka smalcu. Dopiero jak to połączymy, to mamy eksplozję smaku i turbodoładowanie energetyczne.
    • princesswhitewolf Re: tyję 01.02.16, 10:20
      swiecaca

      obetnij wszelakie slodycze ( stopniowo) oraz bialy chleb. Razowego tez nie za duzo i raczej sporadycznie.

      Przygotuj sobie poprzedniego dnia salaty pokrojone ogorki pomidory, ugotowane warzywa. Jak cie bedzie meczyc nagly glod to wcinaj je. Chodzi o to bys sie nie glodzila tylko zapychala warzywami.
      • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 10:25
        Ale warzywa muszą być z tłuszczem inaczej długo nie wytrzyma.
        • jusytka Re: tyję 01.02.16, 20:07
          Wiele witamin rozpuszcza się w tłuszczu, więc dodanie dobrej oliwy do surówki ma same korzyści, nie tylko smakowe.
    • szarsz Re: tyję 01.02.16, 11:07
      A w ogóle to wrzuć sobie w google "insulinooporność objawy" w google, zobacz, czy masz szansę pasować.
    • thea19 Re: tyję 01.02.16, 11:11
      jesz za malo w ciagu dnia. poza tym jak wieczorem "wlaczasz odkurzacz" to nie posiadaj w domu pokus w postaci ciasteczek i innych niezbyt zdrowych przysmakow, nie kupuj pieczywa tyle, zeby zostawalo na wieczor w nadmiarze, idz o 18 na godzinny spacer albo bieganie. jak juz musisz jesc, to kup kalarepe, marchewke czy co tam warzywnego lubisz. opcjonalnie gotowane jajka, kawalek wedzonej ryby, orzechy (sa bardzo sycace).
    • kaz_nodzieja Re: tyję 01.02.16, 11:35
      Menopauza.
    • ewa_mama_jasia Re: tyję 01.02.16, 11:38
      A ja Ci poradzę - sprawdź hormony tarczycowe. Przejdź się do lekarza, niech Ci da skierowanie na TSH, ft3,ft4 i Atpo. Jakbym była taka mądra (albo ktoś mi podpowiedział), przebadałabym się przed dwoma laty i miałabym o 15-20 kg mniej.
      • swiecaca Re: tyję 02.02.16, 11:42
        tarczyca przebadana i zdrowa.
    • lady-z-gaga Re: tyję 01.02.16, 11:53
      >jak się przypnę do świeżego chleba to zjadam 6 kromek z masłem

      też bym tak mogła smile dla mnie jedynym ratunkiem jest kupowanie ciemnych chlebów, ktorych nie lubię
      jak w domu nie ma świeżych bułeczek ani świeżego chleba, tylko razowiec sprzed dwóch dni (niby wciąz świeży, ale to nie to samo), to okazuje się, że - cudownym sposobem - jedna kanapka zaspokaja głód smile
      • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 12:18
        I to jest bardzo dobry sposób na utrzymanie wagi, jeden z najlepszych niestety sad
        • black_halo Re: tyję 01.02.16, 12:34
          Nie kazdy moze jesc ciemny chleb, ja po ciemnym mam okropne sensacje zoladkowe. Wlasciwie biala bulka i bialy pszenny chleb (co wcale nie jest taki latwy do znalezienia bo zwykle ma mnostwo dodatkow) to jedyne rzeczy, ktore moge jesc bez problemu. I spokojnie wystarcza 1-2 kromki albo jedna kajzerka. Ale jak mowie, gdy czlowiek sie nie najada normalnym jedzeniem to musi dojesc czym innym i najczesciej dojada nie tym co trzeba.
        • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 12:37
          Mam na myśli kupowanie produktów mało przetworzonych i niekoniecznie bardzo smacznych.
      • korniz Re: tyję 01.02.16, 12:42
        Po południu wieczorem jedz to co zawiera duże ilości błonnika-napełnia żołądek.
        • sfornarina Re: tyję 01.02.16, 17:45
          Ale przecież to nie jest jedzenie z głodu, tylko z nudów albo żeby zająć usta/ ręce. Napchanie się błonnikiem pod korek wcale nie załatwi sprawy.
          Tylko wprowadzenie zasady: jem wyłącznie przy stole, a czytam/gapię się w monitor bez jedzenia załatwi sprawę.
    • sfornarina Re: tyję 01.02.16, 13:28
      Raz:
      Znajdź sobie zajęcie po pracy. Od razu po pracy - klub fitness, wspinaczka, klub książki, ceramika, kursy językowe, cokolwiek. Jedziesz od razu po pracy, wracasz do domu na kolację.

      Dwa:
      Jedz więcej na śniadanie, jak Ci powyżej radzą. Nie dopuszczaj do wilczego głodu.

      Trzy:
      Nigdy przenigdy nie jedz przed telewizorem, książką czy laptopem. Wprowadź żelazną zasadę, że jesz wyłącznie przy stole, do picia obok woda. Jesteś głodna? Ok - odrywasz się od laptopa, robisz sobie te sześć kanapek, siadasz przy stole jesz, a jak skończysz, to wracasz do komputera. Dalej jesteś głodna? Odrywasz się od kompa, bierzesz owoca, siadasz przy stole i jesz. Dalej głodna? Przypuszczam, że nie smile
      • swiecaca Re: tyję 01.02.16, 13:48
        sfornarina napisał(a):

        > Nigdy przenigdy nie jedz przed telewizorem, książką czy laptopem.

        chcesz mnie pozbawić największej życiowej przyjemności? wink (=książka + ciastka)
        • dziennik-niecodziennik Re: tyję 01.02.16, 13:54
          to sobie połóż nie całą paczkę, a dwa ciastka. jak juz musisz.
          • lady-z-gaga Re: tyję 01.02.16, 13:56
            dwa ciastka wystarczą na dwie strony książki big_grin
          • mikams75 Re: tyję 01.02.16, 20:44
            najgorzej to zaczac... to juz lepiej sobie cos innego polozyc.
            Ja mam nieco lepsze przyzwyczajenie - komputer, ksiazka + herbatka.
        • sfornarina Re: tyję 01.02.16, 14:04
          > chcesz mnie pozbawić największej życiowej przyjemności? wink (=książka + ciastka)

          Czyżbym odkryła, gdzie leży problem? smile
        • szarsz Re: tyję 01.02.16, 14:11
          > (=książka + ciastka)

          Weź książkę i paczkę rukoli. Posól odrobinę i skrop olejem z prażonych orzechów laskowych.
          • kanga_roo Re: tyję 01.02.16, 14:32
            książka+orzechy lub książka+popcorn to moje zamienniki zestawu książka+ciastka smile
    • ofelia1982 Re: tyję 01.02.16, 14:14
      Przerzuć sie na zupy, serio. Mi za 4 min konczy sie robic taka z soczewicy czerwonej z warzywami (papryka, cebula, czosnek, imbir, selwr naciowy). Jest tak pozywna, ze wystarczy miska zupy i czujesz sie najedzona do wieczora.
      • lady-z-gaga Re: tyję 01.02.16, 14:19
        imbir świeży?
        • ofelia1982 Re: tyję 01.02.16, 15:05
          Oczywista
          • lady-z-gaga Re: tyję 02.02.16, 14:56
            Ugotowałam dzisiaj smile co prawda z czerwonej, bo akurat taka była w domu, i bez selera naciowego, ale i tak fajna. A najważniejsze - naprawdę jest sycąca, chociaż podczas jedzenia tego się nie czuje. Za to po kilku godzinach nadal ne jestem głodna, a przeciez tam nie było klusek, ani ziemniaków.... prawdziwy cud smile
    • mikams75 Re: tyję 01.02.16, 14:24
      ze sposobow na opanowanie ochoty na jedzenie polecam - zapchac sie trocinami czyli otrebami popitymi duza iloscia wody.
      Inny sposob to naszykowanie sobie michy pokrojonych warzyw - marchewka, pietruszka, seler, rzodkiewki, kalarepka. Ja po obiedzie stolowkowym 2 godziny po umieralam z glodu i mialam ochote na slodkie, po domowym tak nie mam. I pudelko warzyw mnie nie raz ratowalo.
      Wazne jest, zeby te warzywa przygotowac wczeniej, bo jak juz cie glod dopadnie, to ci sie nie bedzie chcialo szykowac i zlapiesz byle co. A tak z lenistwa - po co kroic kromke chleba jak warzywa stoja gotowe. Jak przezujesz taka miske twardych warzyw, to zajmie ci to duzo czasu i szczeka ci sie zmeczy na tyle, ze jesc ci sie odechce wink)
      • kasiulka25 Re: tyję 01.02.16, 14:41
        Bardzo dużo dobrych rad już dziewczyny napisały, wywal ciastka i ciasteczka z domu, jak masz to wcześniej czy później się zlamieszsmile

        Ja, jak mnie mocno najdzie to myje zeby, albo robię sobie gorącej herbaty ze slodzikiem, albo piekę jablko - musi być na ciepło, bo po zimnym chce mi się nadal jeść....
        • kura17 Re: tyję 01.02.16, 14:44
          > Ja, jak mnie mocno najdzie to myje zeby, albo robię sobie gorącej herbaty ze
          > slodzikiem, albo piekę jablko - musi być na ciepło, bo po zimnym chce mi się nadal jeść....

          mam dokladnie to samo!
    • tryggia Re: tyję 01.02.16, 15:02
      To wieczorne jedzenie nie wynika z głodu, wiec nawet gdybyś zjadła 2000 kcal rani, wieczorem i tak byś jadła. Bo wreszcie spokój, wreszcie bez pośpiechu, bo przyjemnie.
      Nie analizuje jedzenia tylko to co robisz po powrocie do domu. Relaks czy drugi etat robota domowego?
      Zamiast jeść spróbuj kilka razy wypić mocno ciepły płyn, idź do cieplej wanny lub pod prysznic, przeanalizuj czynności domowe, z czego możesz zrezygnować.
      I naucz się jak imion dzieci : napięcie to nie głód, chce się uwolnić od napięcia, nie jeść.
      • swiecaca Re: tyję 01.02.16, 15:23
        tak, masz sporo racji. trochę rzeczy w domu mam do zrobienia ale bez przesady, nie zapitalam na drugim etacie. jedzenie kojarzy mi się z relaksem, wreszcie w domu mogę się odprężyć. jak mam w ciągu dnia dużo do zrobienia to o jedzeniu nie myślę, choć muszę coś zjeść co 3-4 godziny bo inaczej mam duży spadek cukru i mroczki przed oczami.
        • szarsz Re: tyję 01.02.16, 15:29
          > choć muszę coś zjeść co 3-4 godziny bo inaczej mam duży spadek cukru i mroczki przed oczami.

          No. Spróbuj diety na uregulowanie trzustki, a jak nie pomoże w ciągu dwóch miesięcy, to do lekarza. A jak masz sensownego lekarza, to idź już.
          • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 15:48
            Taa, swiecaca wpisze dieta na trzustkę, i jej znowu wyskoczy 50 artykułów-klonów, że ma tłuszcze zredukować.
            • szarsz Re: tyję 01.02.16, 16:03
              Poważnie? A, to przepraszam.
              • 1matka-polka Re: tyję 01.02.16, 16:05
                wink
      • majenkir Re: tyję 01.02.16, 16:59
        tryggia napisała:
        > Zamiast jeść spróbuj kilka razy wypić mocno ciepły płyn, idź do cieplej wanny lub pod prysznic


        Ponoc malowanie paznokci jest dobre. Jakims dlugo schnacym lakierem wink.
    • ira_08 Re: tyję 01.02.16, 16:46
      Jesz za mało rano. Zrób na śniadanie porządną owsiankę, jaglankę, omlet, na drugie orzechy czy nasiona, to nie będziesz potem taka głodna. Miewam tak czasem w niedziele. W sobotę długo biegam (ok 22-30 km) i jak za mało zjem w sobotę, to w niedzielę odzywa się we mnie wielka czarna dziura.

      Nie ma za co.
      • ira_08 Re: tyję 01.02.16, 16:47
        Tzn te orzechy czy nasiona to do sałatki.
    • morzebaltyckie0 Re: tyję 01.02.16, 20:35
      przejdź na Raw Food + kasza z łyżką oleju lnianego na obiad, po paru trudnych dniach nie będziesz odczuwać głodu, a na pewno nie będziesz już tyć
      • ofelia1982 Re: tyję 01.02.16, 21:03
        Będziesz tez nienawidzić jeść, ale co tam!
    • swiecaca podsumowanie 02.02.16, 11:47
      dzięki za sensowne rady i brak hejtu. do zastosowania:
      - większe, ciepłe śniadania
      - więcej ciepłego jedzenia
      - niejedzenie przed tv, kompem, książką (buuuu)
      - przygotowane zdrowe przekąski

      natomiast jeśli chodzi o ograniczenie węglowodanów to mam problem. parę razy w życiu byłam na takiej diecie (zero albo bardzo mało węgli) i choć jest niezwykle skuteczna to czułam się strasznie, a teraz po 40 to już nie jestem w stanie wytrzymać nawet dnia. czarne płatki latają mi przed oczami, ręce się trzęsą, w uszach dzwoni, prawie mdleję. i to nawet jeśli jem sporo innych rzeczy. nie jestem w stanie zrobić tego swojemu organizmowi. czy może to objaw jakiejś choroby?
      • 1matka-polka Re: podsumowanie 02.02.16, 11:51
        >czarne płatki latają mi przed oczami, ręce się trzęsą, w uszach dzwoni, prawie mdleję.<
        Chyba tak zaczynają się problemy z utrzymaniem stałego poziomu cukru we krwi?
        • lady-z-gaga Re: podsumowanie 02.02.16, 12:11
          Tak zaczyna się ketoza. Po co komuś, kto nie jest kulturystą w czasie "rzeźby" doprowadzanie się do takiego stanu? węgle są potrzebne, bo bez nich mózg przestaje pracować
          • 1matka-polka Re: podsumowanie 02.02.16, 12:16
            Ketoza w jedne dzień? Dawaj przepis big_grin
          • 1matka-polka Re: podsumowanie 02.02.16, 12:18
            Poza tym ciała ketonowe mogą być alternatywnym źródłem energii u zdrowego człowieka.
            • lady-z-gaga Re: podsumowanie 02.02.16, 12:36
              Mogą. Ale nie muszą smile powiedz mi, po kiego grzyba ktoś, komu - jak widac z wątku - wystarczyłoby pozbycie się szkodliwych nawyków, miałby przechodzić na dietę bez węglowodanow?
              • 1matka-polka Re: podsumowanie 02.02.16, 12:44
                Dieta bez węglowodanów składa się z mięsa i tłuszczu. A ja pisałam również o jedzeniu warzyw, które są węglowodanami niestety.
                A co do twojego pytania, chociażby po to żeby zobaczyć jak to działa. Ale autorka już wie, bo była na diecie z małą ilością węgli.
              • szarsz Re: podsumowanie 02.02.16, 15:46
                > komu - jak widac z wątku - wystarczyłoby pozbycie się szkodliwych nawyków

                Jak dla mnie z wątku nie wynika wcale, że pozbycie się szkodliwych nawyków wystarczy. Mroczki przed oczami po trzech godzinach od ostatniego posiłku stanowczo nie są normalne i powinny być skonsultowane z lekarzem.
      • thea19 Re: podsumowanie 02.02.16, 12:39
        zdrowa dieta nie opiera sie na wykluczeniu wegli w ogole, tylko na wyeliminowaniu zlych i ograniczeniu ogolnej ilosci, jesli to dieta odchudzajaca. wegle to glowne zrodlo energii, nie mozna sie calkiem tego pozbawiac. prawidlowo powinny stanowic 50% naszego pozywienia.
        jak wywalisz wszystko co zawiera dodatkowy cukier i biala make to juz bedzie duzy sukces i okaze sie, ze nie zjadasz polowy tego, co przed dieta.
      • mikams75 Re: podsumowanie 02.02.16, 14:40
        co to tego niejedzenia z ksiazka, kompem - pokroj sobie warzywa, takiego twardego selera zuje sie strasznie dlugo. Albo goraca herbate - ja nie potrafie usiasc do kompa bez herbaty, mam ich cala kolekcje wiec sobie dogadzam roznymi smakami i zapachami.
    • 3lato Re: tyję 04.02.16, 12:44
      skąd ja to znam sad. Całe szczęscie, że nie tyłam ale ten głód...... Przed nim nie idzie chyba sie uchronić. Ja miałam zapierdziel w pracy, cały czas w biegu i nawet czasu nie było żeby coś zjeść. I po powrocie do domu otwierałam lodówke i robiłam ucztę , która trwała nawet do 1 w nocy.
      • korniz Re: tyję 04.02.16, 18:26
        polecam otreby owsiane, platki owsiane ,kasza manna-dlugo daja sytosc.Mają dużo błonnika minerałów witamin.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka