kubekwkropki
04.02.16, 23:36
Siedzę sobie w Alpach. Hotel zacny, jak zwykle. Spotykam polską Niemkę. Wyraźny zal, że nam wyszło. Że Polacy, mieszkańcy Polski, nie emigranci lub imigranci, mogą wypoczywać w Alpach. Że stać nas na pobyt, karnet i masaż. Pani Niemko-Polka sugeruje fart. Że niby raz na tysiąc lat taki układ się trafia. Rzeczywiście?