Dodaj do ulubionych

Chyba mam problem z alkoholem

06.02.16, 18:41
W styczniu zaliczyłam koszmarny zimowy dół, wypiłam chyba roczną normę alko. Tydzień temu poszłam na rekord, wypijając przez dwa dni dużą butelkę likieru. Od paru dni czuję się trochę lepiej, ale z początkiem weekendu włączyło mi się, że może by tak zrobić powtórkę z rozrywki. Czy mam już zacząć się martwić? Lubię smak alkoholu i nie chciałabym dopuścić do sytuacji, w której już nigdy nie mogłabym wypić ani kropli.
Obserwuj wątek
    • juuuu7 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 18:47
      Nie wiem czy masz problem. Ale skoro sie nad tym zastanawiasz to po prostu przestan pic na jakis czas i zobaczysz jak to bedzie...
    • najma78 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 18:49
      Tak, powinnas zaczac sie martwic. Ale nie jest z toba az tak zle skoro zauwazylas ze masz problem. Przestan pic bez okazji a nawet jesli ta okazja bedzie to pij malo. Alkohol ma negatywne skutki na zdrowie.
      Ja z tych pijacych bardzo rzadko i bardzo malo ale obserwuje niektore osoby pijace duzo i powiem tak, efekty widac takze na zewnatrz.
    • miotelka84 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 18:51
      Po prostu zakończ to, póki jeszcze możesz. Kilka rzeczy, które napisalaś jest objawem choroby alkoholowej. Szczególnie druga część ostatniego zdania.
    • miotelka84 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 18:51
      I pierwsze.
    • nenia1 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 18:55
      A jaki to był likier? smile
      • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:09
        Adwokat 20 %, 0,7 l. Niby nic takiego, ale normalnie taka butelka wystarcza mi na znacznie dłużej.
        • nenia1 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:29
          Uuuuuu, to faktycznie miałaś doła smile Adwokat jest super, szczególnie polski, starotoruński Dalkowskiego, ale słodkie to jak cholera, ja sobie dodaję głównie do deserów. Z kawą ponoć niezły.

          Szczerze mówiąc, to ja nie widzę w tym co piszesz nic nadzwyczajnego. Mnie się raczej wydaje, że w Polsce brak normalnego podejścia do alkoholu. Albo się zlewa upijanie w sztok, albo z kolei wszędzie tropi alkoholizm.
          • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:34
            Wypiłam mniej więcej połowę na czysto, a połowę z kawą.
            • asia_i_p Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:37
              A jak to wypada z kawą? To znaczy jakiego się robi koloru i nie robią się dziwne rzeczy z konsystencją?
              • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:45
                Kawa robi się jaśniejsza, z konsystencją nic się nie dzieje, w smaku pycha.
                • asia_i_p Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:59
                  Muszę spróbować, mam Advocat, którego inaczej nie ruszę. Ile się dodaje, i czy lepiej mieszać kawę do likieru czy likier do kawy?
                  • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:27
                    Dodaje się według smaku wink Ja wlewam likier do kawy, ale nie wiem, czy to ma znaczenie.
    • aandzia43 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 18:59
      Sorry, chyba już trochę zbyt wiekowa jesteś na popadnięcie w alkoholizm wink Jeśli przez pięćdziesiąt lat nie miałaś z tym problemu, to okazjonalne zapicie zimowego doła krzywdy ci nie zrobi. Nie uzależnieni i nie pijący ryzykownie po to mają trunek, żeby się go raz na sto lat napić na frasunek. Gdybyś miała na neigo ochotę przez kilka weekendów pod rząd, to obstawiałabym jakiś stan depresyjny albo inny depresyjnopodobny.
      • echtom Tu jest coś na temat 06.02.16, 20:01
        "W okresie menopauzy wzrasta apetyt na kaloryczne potrawy

        Kolejnym sprawcą kobiecych kłopotów z nadwagą jest galanina – związek pośredniczący w przekazywaniu informacji między neuronami. Gdy estrogeny nie kontrolują jego pracy, rośnie chęć na tłuszcze oraz inne kaloryczne pokarmy. Zwiększa się też apetyt na alkohol, który dostarcza mnóstwo pustych kalorii. Z tego powodu właśnie galaninę uważa się za sprawcę nadużywania alkoholu przez kobiety w okresie klimakterium."


        www.poradnikzdrowie.pl/diety/odchudzajace/menopauza-co-zrobic-by-nie-utyc-w-okresie-klimakterium_36917.html
        • aandzia43 Re: Tu jest coś na temat 06.02.16, 20:17
          Hehe, chyba sobie zrobię drinka wink
        • 1matka-polka Re: Tu jest coś na temat 08.02.16, 13:51
          To, że tłuszcze są kaloryczne, to nie znaczy że tuczące. Te poradniki zdrowotno-dietetyczne, to sobie można w kieszeń wsadzić.
      • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:00
        > Jeśli przez pięćdziesiąt lat nie miałaś z tym problemu

        Tak serio, to miałam problem raz, prawie 30 lat temu. "Zapijałam" przewlekłą stresogenną sytuację - chyba nie było fajnie, skoro znajomi, bynajmniej nie abstynenci, zaczęli się niepokoić. Ale się unormowało, minęło i przez lata było ok, a ostatnio wraca zimą. Może stąd ten niepokój, że mam wdrukowane z przeszłości, że alkohol to remedium na doła i stres i boję się stracić kontrolę.
        • ola_dom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:07
          echtom napisała:

          > Może stąd ten niepokój, że mam wdrukowane z przeszłości, że alkohol to remedium na doła i stres

          No niestety, gorzka prawda jest taka, że alkoholizm najczęściej zaczyna się od picia na poprawę nastroju (na smutek, na stres, dla kurażu - na każdą poprawę).
          Jako, że mam taką a nie inną historię rodzinną i wiem dobrze, że mam "charakter uzależnieniowy" (może gen?), to osobiście bardzo się pilnuję i nigdy nie piję na uspokojenie ani rozweselenie.
          • aandzia43 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:33
            iestety, gorzka prawda jest taka, że alkoholizm najczęściej zaczyna się od
            > picia na poprawę nastroju (na smutek, na stres, dla kurażu - na każdą poprawę)

            NA KAŻDĄ poprawę. Echtom nei pije na każdą okoliczność, tylko tej zimy w weekend na zimowego doła. Nie bagatelizuję problemu alkoholowego w narodzie, ale w tym przypadku odczepiłabym się. Tym bardziej, że Echtom ma świadomość, że przeginać nei należy.
            • ola_dom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:42
              aandzia43 napisała:

              > NA KAŻDĄ poprawę.

              "Na każdą", w sensie, że tak samo niebezpiecznie jest pić na pocieszenie, na uspokojenie, na rozluźnienie jak i na rozweselenie. Jedni piją np. tylko na uspokojenie i to im wystarczy, żeby było niebezpiecznie.

              > Echtom nei pije na każdą okoliczność, tylko tej zimy w weekend na zimowego doła.

              Nie odnosiłam się tu bardzo konkretnie do Echtom, ale jako osoba, która zna problem lepiej, niż by chciała, zgłębiłam onegdaj temat dość dogłębnie i co nieco wiem o zagrożeniach i punktach zapalnych.
        • aankaa Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:09
          nie przesadzaj ! zaraz tam "stracić kontrolę"

          tak Ci napiszą ematki co to ani grama albo kieliszek wina do kolacji (każdego wink dnia) uznają za alkoholizm

          zima, obrzydliwa pogoda, wygodny fotel, ... (książka, tv, cokolwiek) + szklaneczka (większa, mniejsza) likieru nikogo nie zabiła i nie zabije

          sama piszesz, że zimą Cię dopada. Niedługo wiosna i "problem" zniknie smile
        • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:11
          Echtom, a ten niepokój to faktycznie uzależnienia od alkoholu dotyczy?
          • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:37
            A co sugerujesz?
            • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 22:12
              A nic. Tylko czasem łatwiej się martwić jednym, niż drugimwink
        • aandzia43 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:16
          Bez wątpienia alkohol cię trochę kręci i ma moc sprowadzania błogostanu. Tak działa na większość ludzi. Nieuzależnionych, bo uzależnionych bardzo kręci i uszczęśliwia. Ja w młodości miałam okresy picia ryzykownego, potem nastąpiły lata kompletnego braku zainteresowania alkoholem. A nie były to lata sielanki i braku problemów - po prostu ta substancja nie była mi do niczego potrzebna, a na poprawę humoru to już na pewno. Potem polubiłam niektóre trunki oraz delikatny szumek po jednym drinku czy piwie. Czasem kupuje jakieś niezłe wino i wypijam z kimś na pół albo sama sączę je przez dwa, trzy dni. Czasem nie wącham żadnego trunku przez miesiąc. Zimą faktycznie alkohol lepiej mi wchodzi smile Przypomniało mi się, że moja bogobojna i całe życie nietrunkowa babcia na starość lubiła sobie wysączyć kieliszeczek smacznej wódeczki. A jak przy tym mlaskała radośnie wink Żyła 94 lata.
      • lauren6 Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 08:24
        > Sorry, chyba już trochę zbyt wiekowa jesteś na popadnięcie w alkoholizm

        To jest bardzo niebezpieczny mit. Pokutuje mit "typowego alkoholika", mężczyzny w wieku 20-50 lat, który uzależnił się od alkoholu pijąc na umór z kolegami na libacjach lub upijając na smutno w domu do lustra. Tymczasem tak samo można się uzależnić mając lat 12, jak i 70. Na leczenie alkoholizmu zgłaszają się babcie, które zaczynały tylko od jednego kieliszeczka wódki na sen przed zaśnięciem. Po jakimś czasie okazywało się, że bez tej wódeczki nie są w stanie żyć.

        Każde regularne picie, oczekiwanie na rytuał wypicia alkoholu jest niepokojące. Nikt nie zna granic swoich możliwości. Mądry człowiek jeśli widzi, że popada w rytuał picia to po prostu z niego rezygnuje, zamiast brnąć w ten syf dalej.

        Zamiast likieru można kupić sobie np. czekoladę i napić się do niej dobrej herbaty.
        • aandzia43 Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 14:38
          Masz rację. Ale mnie chodziło o to, że w przypadku Echtom akurat prawdopodobieństwo jest nikłe. Jest w sile wieku (nie lasuje jej mózgu żadna demencja skłaniająca ludzi w podeszłym wieku do dziwnych, nowych zachowań), jest zawodowo nadzwyczaj czynna, ma pasje, rodzinę, znajomych, zwierzęta i kupę roboty codziennie. No i poza epizodem z wczesnej młodości nie nadużywała alkoholu. Może nawet całymi latami miała z nim sporadyczny kontakt. Tak na luzie, nie to że się celowo wystrzegała wink

          Mam koleżankę, pięćdziesięciolatkę, która moim zdaniem ma ogromne predyspozycje do alkoholizmu. Pije nie często, za to jak zacznie jest jej się ciężko oderwać od butelki. Często wprowadza się w stan, który np. dla mnie i większości moich koleżanek jest rzadko mającym miejsce "wypadkiem przy pracy" wynikającym ze złego oszacowania swoich sił w danym dniu lub występującą raz na kilka lat potrzebą naje....a się w wyjątkowej sytuacji życiowej. Nie, nie upija się w sztok do nieprzytomności, ale chyba nigdy nie jest w stanie zatrzymać się w piciu na poziomie lekkiego szumku w głowie. Ma świadomość swoich skłonności, sama się przyznała. Trzyma się w ryzach, nie zawalała przez alkohol żadnych życiowych spraw, ma normalne życie rodzinne i zawodowe, sięga po niego okazjonalnie, w towarzystwie (absolutnie nie szuka też towarzystwa mocno alkoholowego), ale kto wie, co będzie na starość...
          • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 08.02.16, 21:31
            > Jest w sile wieku (nie lasuje jej mózgu żadna demencja skłaniająca ludzi w podeszłym wieku do dziwnych, nowych zachowań), jest zawodowo nadzwyczaj czynna, ma pasje, rodzinę, znajomych, zwierzęta i kupę roboty codziennie.

            To wszystko prawda, ale i tak Weltschmerz mnie dopadł w tym kwiecie wieku i przy tych wszystkich zajęciach. Nic to, idzie wiosna, trzeba będzie sobie z nim radzić w bardziej konstruktywny sposób smile
            • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 08.02.16, 21:55
              A kogoś nie dopada?smile
    • aankaa Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:01
      Tydzień temu poszłam na rekord, wypijając przez dwa dni dużą butelkę likieru
      ===
      są likiery i likiery
      wychłeptać np. przez 2 dni butelkę Baileysa to żaden wyczyn tongue_out
      • manala Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:03
        raczej wyczyn - słodki jest jak pierun tongue_out
        • bi_scotti Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:12
          Eeee tam ... zaraz "problem" wink Jak napisano wyzej, trzymaj sie teorii, ze w "naszym wieku" to juz sie w alcoholism nie da wpasc tongue_out Aczkolwiek watrobie mozna zaszkodzic anyway wiec troche przystopuj, szczegolnie jesli dol juz nie taki gleboki. Ja lubie wino, bardziej je lubie niz maz (choc meza wciaz bardzij niz wino!), wiec jak otworzymy butelke to mnie sie zawsze wiecej trafi, bo przeciez szkoda zeby sie zmarnowalo! I sa tygodnie gdy prawie kazdego dnia trzeba cos obronic przed zmarnowaniem sie wink Ale potem sa tygodnie totalnej abstynencji, bo cos tam ... Ja bym sie bardziej przejmowala gdybym sobie uswiadomila, ze przez caly styczen np. jadlam codziennie tabliczke czekolady albo cos w tym rodzaju - obawiam sie, ze bycie chocoholikiem jest dla mnie wiekszym zagrozeniem niz stanie sie jakimkolwiek innym addict (well, forum ematka to inna sprawa, eh) tongue_out Cheers (no pun intended!).
          • konwalka Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:14
            problem z alkoholem to ja mam
            nie moge sie porzadnie nawalic przez migrene
          • joa66 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:15
            ... Ja bym sie bardziej przejmowala gdybym sobie uswiadomila, ze przez caly styczen np. jadlam codziennie tabliczke czekolady

            o rany... sad źle ze mną...
          • turzyca Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:59
            Miałam w rodzinie faceta, który miał dość paskudne młode lata, m.in. świeżo poślubiona żona zaszła w ciążę z jego najbliższym przyjacielem, a wkrótce potem ukochana matka umarła na rękach, jak ją niósł do karetki.
            A w alkoholizm wpadł właśnie w okolicach 50 - tki. Nic się nie działo, ot, stresy w pracy, małżeństwo tylko dobre a nie idealne, atrakcyjność spadła. Wypadł z alkoholizmu dość szybko, bo małżonka postawiła go przed ultimatum i poszedł na terapię, ale w ciągu tych kilku lat załatwił sobie zdrowie tak, że organizm przestał działać.

            I o ile z okazjonalnego upicia się ani nawet z chęci powtórzenia nie ma sensu robić problemu alkoholowego (choć ja nie lubię picia dla emocji a nie dla smaku), o tyle nie ma co się uspokajać, że już się wyrosło z niebezpiecznego wieku.
    • dziennik-niecodziennik Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:29
      Masz problem z alkoholem bo dwa razy sie napilas??...
      • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:49
        Mam problem, bo dalej chce mi się pić.
        • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:55
          Po co?
          • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:04
            Bo to jest smaczne, przyjemnie pali w gardle, znieczula i wprowadza w stan lekkiej euforii.
            • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:06
              Endorfin Ci brakuje?
              A co je wzbudzało do tej pory?
              • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:22
                Przez większość roku funkcjonuję w miarę normalnie i nie gonię za endorfinami. Zima mnie wykańcza, zwłaszcza mroźna, ale teraz się ociepliło, a mnie jeszcze trzyma i stąd ten niepokój.
                • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:38
                  No ociepliło się, ale widzisz gdzieś wiosnę?
                  Ja już do wku.wu doprowadzam najbliższych marudząc jak małe dziecko: jak się zrobi ciepło, nałożę wrotki i sobie pojeżdżę...Raz dziennie przynajmniej o tych wrotkach myślęsmile
                  A tymczasem właśnie zajadam się drugim ciachem, otulona kołdrą, z książkami po bokach.
                  Styczeń jest ponoć najbardziej depresyjnym miesiącem w roku. U Ciebie mogło się to sprzęgnąć z opuszczonym gniazdem. Miniesmile
                  • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:52
                    Czyli jak długo mogę jeszcze bezpiecznie pić? smile
                    • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:55
                      Do wiosnysmile
                      • agni71 Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 17:14
                        Ja przedwczoraj bazie widziałam, a wokół pełno śniegu (w górach, akurat napadalo poprzedniej nocy 15 cm), dzisiaj w ogródku zauważyłam wychodzące już tulipany i krokusy. Więc, nie jestem pewna, czy już ta wiosna nie nadchodzi szybkim krokiem.

                        Na miejscu echtom jednak bym uważała, tak już na poważnie. Skoro sama się niepokoi, to może jednak coś w tym jest.

                        • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 17:24
                          Może te tulipany wyszły, bo było ocieplenie?
                          Ale jeśli nie, to bardzo się cieszę, nie mogę się doczekać, kiedy znowu będę jeździć na rowerze do pracy.
                          • agni71 Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 23:04
                            Przy tej pogodzie, to chyba już można na rowerze. Ja jeżdżę całorocznie, nie jeżdżę tylko jak jest ślisko lub duży mróz (na oskrzela mi szkodzi). Te tulipany, to na razie maja tylko wystające czubki z ziemi, no, ale są. Ty z Wrocławia, dobrze pamiętam? To u was pewnie jeszcze cieplej. No i w mieście zazwyczaj wcześniej wszystko kwitnie niż poza miastem.
                            • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 08.02.16, 09:35
                              Dobrze pamiętaszsmile
                              Ciepło, ale jeszcze w sobotę wiał silny wiatr. A ja niestety mam coś z głowąsmile bo boli mnie gdy mocno wieje, wręcz bardzo boli i staram się wtedy nie wychodzić z domu, a jak już muszę to wybieram osłonięty od wiatru środek lokomocji.
                              • agni71 Re: Chyba mam problem z alkoholem 08.02.16, 20:56
                                Mnie tez od wiatru boli głowa, a często i uszy. Może to zatoki? Moim podstawowym wyposażeniem na rower jest opaska, która szczelnie przylega. U nas dzisiaj cieplutko, widuje dzieciaki w samych bluzach, a mnie w cieniutkiej puchówce na bluzke z długim było trochę za ciepło dzisiaj w południe.
            • asia_i_p Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:18
              Dwie pierwsze przyczyny to czyste, zdrowe łakomstwo. Znieczulenia i euforii czepiłabym się bardziej, ale też nie wiadomo, czy chodzi o czysto odurzające działanie alkoholu, czy o przyjemność, rytuał. Pamiętam taki okres w liceum, kiedy wracając do domu zawsze musiałam zajść do sklepu i kupić sobie jedną beczułkę wedlowską. Też się bałam, że to uzależnienie, ale jeśli, to uzależniałam się od przyjemności, nie od alkoholu.
              • ola_dom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:30
                asia_i_p napisała:

                > Dwie pierwsze przyczyny to czyste, zdrowe łakomstwo.

                Pamiętam, że miałam taki czas, kiedy postanowiłam ograniczać wieczorne słodycze (czyli głównie czekolada i pochodne), to zamiast po czekoladkę sięgałam po kieliszek alkoholu. Nosiło mnie, żeby coś dobrego do paszczy włożyć.
                Jak się tylko zorientowałam, dość szybko, stwierdziłam, że lepiej wrócę do czekolady.

                Aha - nie zgodzę się tylko, że to "zdrowe" łakomstwo. Niestety, to raczej uzależnienie (od przyjemności pewnie). U mnie.
                • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:39
                  Nie ma ludzi nieuzależnionych.
            • aankaa Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:05
              próbowałaś rozcieńczać adwokata mlekiem ?
              dobrze wymieszany nie pali a i % ciut mniej wchłaniasz - smak pozostawiając dobry, a nawet lepszy, bo delikatniejszy
              • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:10
                Potwierdzam - z mlekiem też jest pyszny, to taka wersja light smile
        • aankaa Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:03
          dalej chce mi się pić
          ===
          piłaś - nie jedź
          nie piłaś - napij się big_grin

          byle do wiosny !!
    • asia_i_p Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:32
      Spróbuj, czy z równym zapałem obalasz wytrawne wino albo czystą wódkę. Jeśli cię ciągnie do likieru, to może cię ciągnąć do słodyczy. Ja bym dawno była alkoholiczką, gdyby beczułki wedlowskie były tańsze. wink
      • nelamela Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:40
        W zeszłym tygodniu podobnie jak Ty obaliłam butelkę likieru.(To było w ramach leczenia przeziębienia).Przeziebienie trzyma dalej a ja dziś nabyłam kolejną butelkę...Czy to znaczy że mam się bać?Nie przesadzaj.I pij na zdrowie smile.
      • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:42
        To ciekawe, co piszesz. Zdecydowanie mam fazę na likiery i półsłodkie różowe wino, trunki wytrawne czyste traktuję obojętnie, a kolorowe typu koniak czy whisky budzą odruch... ekhm. W okolicach Świąt zdarzyło mi się parę razy zjeść beczułki z likierem w ilości 20-25 dag. Ciekawe tylko, czemu ciągnie mnie bardziej do słodyczy z alko niż tych bez. Nie wyobrażam sobie zjedzenia dwóch tabliczek czekolady w jeden dzień.
        • asia_i_p Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:00
          Bo słodycze z alkoholem są pyszne - taki ostry posmak, zupełnie nie są mdłe.
          • aandzia43 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:23
            > Bo słodycze z alkoholem są pyszne - taki ostry posmak, zupełnie nie są mdłe.

            Dla mnie też są pyszne. Sama słodycz mnie nie kręci. Lubię słodycze mało słodkie i bardzo wyraziste w smaku, a alkohol potęguje tę wyrazistość.
            • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:32
              > Lubię słodycze mało słodkie i bardzo wyraziste w smaku

              Też uwielbiam perwersje typu gorzka czekolada z imbirem, solą morską, chili, wasabi. Ech, rozmarzyłam się smile
        • nenia1 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:06
          Mam to samo i tak jak asia stwierdziłam niedawno, że ciągnie mnie do słodyczy ale właśnie z alkoholem. Super połączenie smaków, załatwiłam się w tym roku na cacy, bo przejeżdżaliśmy przez Andorę, no nie dało się nie kupić pysznych likierów w takiej cenie smile Powiem ci, że alkohol może dla mnie nie istnieć, piwo i wódka to dla mnie coś nie do spożycia, ale niech ktoś pomiesza słodkie z alkoholem i zrobi z tego dobry likier, oj to nie mogę się oprzeć smile Z winami mam identycznie, wytrawnych nie ruszę, ale już takie półsłodkie, mniam.
          Przyznaję, że w tym sensie podróże są zgubne, bo czasem częstują w knajpach czy w malutki rodzinnych sklepikach takimi dobrymi alkoholami, że ciężko się oprzeć, przywiozłam kiedyś sobie króla likierów, jak dla mnie, Malonadę, likier z melonów, nie do zdobycia w Polsce, ach ten smak mi się śni smile
          • nenia1 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:07
            Nie w tym roku, tylko w zeszłym, czas tak szybko płynie.
          • pade Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:07
            Też uwielbiam likiery, półsłodkie wina, ale najczęściej zapominam, że je mam, w skutek czego mogę się nimi delektować przez latasmile
        • gulcia77 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:14
          Alkoholizm trudno u ciebie wytropić, ale zimową chandrę i gonitwę za słodkim i owszem wink Się specjalnie nie przejmuj - nie jesteś jedyna. Ja też lubię połączenie słodkie + alkohol. Drugi tydzień z rzędu upiekłam pijaka i ładuję do kremu czysty spirytus big_grin dużo spirytusu big_grin
        • nelamela Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:46
          Ja tam sobie tłumaczę że organizm potrzebuje wink. Zawsze jesienią mam fazę na wytrawne wino.Wypijam butelkę i mogę zapomnieć o winie aż do...następnej jesieni.Na co dzień alkohol może dla mnie nie istnieć.A teraz depresyjna pogoda,szaro,buro,brak słońca.Więc trzeba sobie poprawić humor.
        • bi_scotti Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 01:26
          echtom napisała:

          > Zdecydowanie mam fazę na likiery i półsłodkie różowe wi
          > no, trunki wytrawne czyste traktuję obojętnie, a kolorowe typu koniak czy whisk
          > y budzą odruch... ekhm.

          Advocat, polski, nie zaden glupi holenderski Bols tylko porzadny Polmos z kurczaczkami to ja moge wypic w ilosciach niekotrolowanych w jeden wieczor no problem i nastepnego wieczoru encore wink Raz w zyciu mialam mega kaca wlasnie po Advocat gdy sie znajomym urodzily trojaczki a nic innego nie bylo do picia tylko Advocat wlasnej roboty szczesliwej babci - Jeeezzzz jak mysmy sie wtedy wszyscy spili - dzisiejsze pokolenie nie ma pojecia jak to sie robi big_grin Ale nawet tamto doswiadczenie nie odebralo mi milosci do kurczaczkow wink Od kilku lat jeszcze produkuja cos rownie zabojczego o nazwie Bombardino - probowalas? OMG, oddam kilka najlepszych lat zycia za przesylke z PL zawierajaca chociaz ze 3 butelki big_grin Tak wiec moze to jest sprawa pokoleniowa ... hmm ... tongue_out Ale pisze post glownie w obronie whiskey! Odkrylam whiskey kilka lat temu i bylo to bardzo przyjemne odkrycie - odkrylo przede mna nieznane dotad poklady smakow i zapachow tudziez moja na nie wrazliwosc - cool thing wink Ostatnio zakupilam uznana za najlepsza whiskey minionego roku (2015) i narazie patrze na butelke oblizujac sie i wyobrazajac sobie jak to bedzie milusio posmakowac z jakiejs odpowiedniej okazji ... moze Valentine's? wink
          Cheers again!
          • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 12:38
            Moja mama robiła domowy ajerkoniak (jej siostra wzięła od niej przepis i zasugerowana nazwą zrobiła ów specjał na... koniaku). Wtedy byłam za mała, by się tym interesować, i skończyło się na tym, że zabrała tajemnicę produkcji do grobu. Dziś nabyłam pożegnalną karnawałową butelkę - w Lidlu, bo w standardowej cenie mam 0,7 l zamiast 0,5. Wyprodukowany w Niemczech, z gwiazdkami na etykiecie zamiast kurczaczków, zapewniają, że według tradycyjnego przepisu smile O Bombardino nie słyszałam, ale dzięki, rozejrzę się przy okazji, czy można to gdzieś dostać. Na whisky mnie nie namawiaj - i tak za dużo piję wink więc nie chce poszerzać asortymentu. Whisky zresztą źle mi się kojarzy z alkoholizmem w anglosaskim kręgu kulturowym - prawie każdy sławny amerykański lub angielski alkoholik umierał z butelką tego napoju w ręce tongue_out
    • lokitty Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 19:44
      Hm, na każde przeziębienie wypijam tak ze 2 kubki grzanego wina. Mam się bać smile ?
    • ga-ti Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:09
      Nie wiem, ja stresy zajadam słodkim. Alkohol lubię bardzo, zwłaszcza naleweczki, winko, latem piwko... Adwokat powiadasz, hm, my robimy sami mieszając pół litra wódki z 2 puszkami ugotowanego mleka skondensowanego, ewentualnie kawą rozpuszczalną - pycha, nie można się oprzeć smile
      Może spróbuj kolejny stresujący czas jakoś inaczej zagłuszać, sportem, kinem, chrupaniem czegoś mniej niezdrowego, pisaniem 'pamiętnika', wyjściem potańczyć, ... poszukaj czegoś, co da Ci odskocznię. Jeśli mimo tego nie będziesz mogła obyć się bez alkoholu to bym zaczęła się zastanawiać.
      A gdy wypijesz w towarzystwie lampkę wina, czy kieliszek wódki to po powrocie do domu szukasz większej ilości?
      Trzymam kciuki by to co trudne w Twoim życiu się już skończyło.
      • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:17
        > A gdy wypijesz w towarzystwie lampkę wina, czy kieliszek wódki to po powrocie do domu szukasz większej ilości?

        Nie.

        > Trzymam kciuki by to co trudne w Twoim życiu się już skończyło.

        W zasadzie się skończyło, nie mam teraz większych problemów.
    • nena20 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:20
      A to zaszalałaś. Butelka likieru na dwa dni, normalnie czas na leczenie.
      Przesadzasz, możesz sobie jeszcze pozwolić, byle do wiosny a potem weź się za sport bo na likierku to można sporo przytyć.
    • drinkit Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:26
      A tam problem od razu. Szacun za odkurzenie butli likieru w tak krótkim czasie. Ja lubię alkohol, ale po likierze to bym na kolorowo haftowała.
      • triss_merigold6 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:55
        O to tak jak ja. Słabo mi na samą mysl o wypiciu czegoś wysokoprocentowego i słodkiego jednocześnie.
    • klamkas Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:26
      Nie wiem czy masz problem z alkoholem, ale mam wrażenie, ze w Polsce wiele osób ma problem z problemami z alkoholem wink.
    • mid.week Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:53
      echtom napisała:

      > W styczniu zaliczyłam koszmarny zimowy dół, wypiłam chyba roczną normę alko. Tydzień temu poszłam na rekord, wypijając przez dwa dni dużą butelkę likieru.

      Twoja roczna porcja alkoholu musi być dość skromna skoro butelka likieru na dwa dni to dla ciebie niepokojąca ilość wink
    • zuleyka.z.talgaru Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 20:54
      smile tiaaa weź luzuj smile pij na zdrowie.
    • lady-z-gaga Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:00
      No cóż, moim marzeniem jest, aby powstały bezalkoholowe wersje niektórych trunków ( i oczywiście aby smakowały tak samo, jak alkoholowe). Szum w głowie nie jest mi potrzebny, a właściwie od dawna go nie lubię, natomiast lubię smak dobrego czerwonego wina, i białego, i campari z soczkiem, advokata, baileysa, whisky i jeszcze wielu innych..... smile
      • ola_dom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:11
        lady-z-gaga napisała:

        > No cóż, moim marzeniem jest, aby powstały bezalkoholowe wersje niektórych trunków ( i
        > oczywiście aby smakowały tak samo, jak alkoholowe). Szum w głowie nie jest mi potrzebny, a
        > właściwie od dawna go nie lubię

        O tak... Marzymy o tym samym smile
        Też już jakiś czas temu zauważyłam, że nie znoszę za daleko "odpływać", kilka razy napiłam (upiłam?) się tak, że nie panowałam w pełni nad głową i to było koszmarne uczucie, chciałam jak najszybciej wytrzeźwieć. A piłam dlatego, że smakował mi alkohol, nie dlatego, żeby "zaszumiało".
      • aandzia43 Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:24

        > No cóż, moim marzeniem jest, aby powstały bezalkoholowe wersje niektórych trunk
        > ów ( i oczywiście aby smakowały tak samo, jak alkoholowe).

        Oooo tak! Albo przynajmniej miały mniej procentów. Wtedy mogłabym się ożłopać czerwonego półwytrawnego do woli i nie upiłabym się. A tak wypijam dwa kieliszki i po następne nei sięgam, bo nie lubię być pijana. Szumek wystarczy. A chciałoby się jeszcze, bo takie smaczne smile
      • maeve_binchy Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 22:06
        O tak, podpisuje sie pod tym marzeniem smile
    • baltycki Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:03
      Pytania testu CAGE:

      1. Czy zdarzały się w Twoim życiu takie okresy, kiedy odczuwałeś konieczność ograniczenia swojego picia?
      2. Czy zdarzało się, że różne osoby z Twojego otoczenia denerwowały Cię uwagami na temat Twojego picia?
      3. Czy zdarzało się, że odczuwałeś wyrzuty sumienia lub wstyd z powodu swojego picia?
      4. Czy zdarzało Ci się, że rano po przebudzeniu pierwszą rzeczą było wypicie alkoholu dla uspokojenia lub "postawienia się na nogi"?

      Udzielenie co najmniej dwóch twierdzących odpowiedzi na powyższe pytania wskazuje na znaczne prawdopodobieństwo istnienia uzależnienia od alkoholu.
      ---

      Nawet jesli, to wskaze tylko prawdopodobieństwo smile

      • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:07
        Punkt 1. mam właśnie dzisiaj smile
      • lady-z-gaga Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:08
        Punkt 3 może pojawić się pod wpływem czytania ematki ( i tutejszej histerii antyalkoholowej niektórych pań), więc nie jest wiarygodny tongue_out
    • jola-kotka Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:06
      Ale jaja sobie robisz tak? Mysle ze duzo osob zalapalo kiedys dola i go zapilo co to jest butelka likieru? smile nie problemu nie masz zwyczajnie taki okres ochota na alko . Zapijesz jeszcze ze dwa razy a potem ci minie na rok zobaczysz smile
    • aankaa Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:19
      zrób sobie coś takiego
      www.youtube.com/watch?v=rjLtI735Jnc

      i bez wyrzutów sumienia wypij smile
      • echtom Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:45
        Dzięki, sama nazwa poprawia humor smile Ale to chyba zostawię na przyszłą zimę, bo w tym roku nie zdąży się przegryźć przed postem wink
        • echtom O, i to jest konstruktywny wniosek :) 06.02.16, 21:55
          Napić się porządnie na koniec karnawału, a potem dać sobie spokój. Nie ma jak forumowa burza mózgów wink
        • aankaa Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 00:25
          do wypicia jest już następnego dnia smile
    • edelstein Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 21:19
      OJP tylko na tym forum jest mozliwe Stwierdzenie alkoholizmu na podstawie wypicia butelki likierem w dwa dni.Karnawal mamy,chleje sie od czwartku do popielca,nikt nie czuje sie alkoholikiem.
      • jola-kotka Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 23:29
        Dokladnie smile
        • aankaa Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 00:29
          wiesz, "bułkę przez bibułkę a ..."
    • peonka Re: Chyba mam problem z alkoholem 06.02.16, 23:41
      Aż się musialam napic... A nie pije od 2 stycznia. Nie mam odwyku, tylko jakoś mi się nie chciało i solidarnie z Anglikami zrobiłam sobie dry January. A dzis bylam na rozmowie o pracę, fajnie było ale męcząca podróż, i otworzyłam sobie winko. Co gorsza, pije sama - mąż ma kaca po każdej ilości alkoholu, więc go nie zmuszam.
    • rosapulchra-0 Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 00:34
      Nie masz. Możesz być spokojna.
    • yuka12 Re: Chyba mam problem z alkoholem 07.02.16, 01:07
      Pij na zdrowie. Swego czasu mialam dol i pijalam czesciej, nawet maz sie martwil, a teraz nie pijam i nie chce mi sie. Nie tak latwo zostac alkoholikiem w kwiecie wieku smile.
      Ja po prostu lubie smak dobrych trunkow, niekoniecznie natomiast ten szumek. I tez popieram pomysl produkcji dobrych polslodkich i slodkich alko (np. madery czy porto) ze zmniejszona iloscia procentow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka