Dodaj do ulubionych

jak to ogarnac o.O

16.02.16, 13:07
Pouzalam sie nad soba troszeczke, ok? big_grin

Niektore z Was pewnie pamietaja moje dylematy pt kogo (i czy) poprosic po porodzie o pomoc. Coz, plany swoje, zycie swoje. Poprosilam ostatecznie moja mame, zeby przyjevchala, ale na koncowke ciazy - troche sie starszakiem zajac (b zle ciaze znosilam, pod koniec ledwo sie ruszalam). Po czym urodzilam miesiac przed terminem, wiec akurat mamy przyjazd wypadl na okres, gdy mezowi skonczyl sie ojcowski. Nawet jakos to przetrwalismy, powiem Wam. Mama zostaje jeszcze do piatku rano. Ale wiecie? Jestem przerazona! Nie mam pojecia jakim cudem sama ogarne dwulatka i noworodka... Gdy obiad na gazie, starszak krzyczy, ze chce kupe, a mlodszy ryczy o cycka o.O no kosmos. Powiedzcie - jak to ogarniacie? Pytam te, ktore nie maja babci/niani/zlobka do pomocy... Macie staly plan dnia, zorganizowane wszystko co do minuty, czy idziecie na zywiol? Syf w chalupie czy ogarniacie? Gotujecie cos czy kupujecie gotowce? Moze jakies top tricks? big_grin mama proponowala, ze zostanie dluzej, ale stwierdzilam, ze ma jechac juz, bo im dluzej mi tu ktos pomaga tym bardziej nieprawdopodobne mi sie wydaje, ze mozna to ogarnac samemu... Armagedon o.O

Ps. Za rady pt. wynajmij nianie/pania do sprzatania/daj starszego do zlobka/przedszkola itp z gory dziekuje. Nie da sie. Bo nie wink
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 13:14
      gratulacje z powodu nowego dzidziusia smile
      starsze dzieci w takich momentach przechodzą przyspieszony kurs samodzielności, maleństwo nie umrze, jesli chwileńkę popłacze, zanim dostane cycka,
      Najważniejsze, abys nie wpadała w niepotrzebna panikę, z każdym dniem będziesz nabierała doświadczeń i wypracujesz wszystkie niezbędne metody smile a na forum poczekaj, aż zjawią się specjalistki od chustowania - za "moich" czasow tej mody nie było, ale jestem w stanie uwierzyć, że bardzo młodym mamom pomaga
    • zuzi.1 Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 13:16
      Kup fobra chustę i nos w niej niemowlaka, będzie spokojniejszy. A Ty dasz rade ogarnąć starszaka. Za jakiś czas leżaczek z przypieciem dla malucha aby miał Cie w zasięgu wzroku.
      • zuzi.1 Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 13:17
        dobra*
      • tatrofanka Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:25
        Ja bym raczej poradzila:pożycz chustę i sprawdź czy dziecko polubi.
        Moje nie polubilo.

        Wywalone pieniądze.
        Jak polubi, może kupić w każdej chwili.
    • fin-dus Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 13:22
      Dasz rade! Dla mnie najbardziej problematyczne bylo jedzenie. Wiesz, sama moglam zjesc byle co (byle sily miec do produkcji mleka). Ale starszak zjesc musial... Wiec, chociaz ematki czesto to potępiają - mrozilam na potęgę. Nalesniki z serem, zupy, kotlety, jakies potrawki, wszystko. Jak juz robilam marchewke na cieplo, to od razu ogromny gar, a potem mrozilam. I wtedy nie mialam spiny w przypadku gorszego dnia czy dluzszego spaceru, ze nie mam co do jedzenia dziecku dac. Gotowalam czesto wieczorami na nastepny dzien. Maz wtedy byl w domu, a ja w kuchni mialam relaks wink zeby wlasnie nastepnego dnia nie latac miedzy kuchnia a dwojgiem dzieci, bo obiad mialam gotowy, tylko do podgrzania. Reszta to juz była do ogarnięcia.
      • solejrolia Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:32
        ematki potępiają mrożenie?
        coś wymyślasz.
        przeciez to jedna z podstawowych rad na forum- gotuj większe porcje i nadmiar zamroź, będziesz mieć na potem.
    • kobieta_z_polnocy Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 13:23
      Mysle, ze nie ma sie co bac i ze po wyjezdzie mamy stwierdzisz, ze wcale nie jest az tak tragicznie, a w pewnych kwestiach moze nawet latwiej, kiedy jest sie samej pania na wlosciach smile
      Powodzenia!
      • 3-mamuska Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 13:49
        Musisz podejść na spokojnie, bez nerwów, i paniki, obiad przykręć, zeby sie nie przypalił, starszego posadź na nocnik, a obok usiądź na sedesie( zamkniętym) i daj młodszemu cyca.

        Podszykuj obiad jak maz jest w domu, ty lub on.
        Wstaw powieś panie, ty lub on.
        Zabieraj sie za jakies gotowanie gdy młodsze jest po karmieniu, rob tylko co jest mega niezbędne. Czyli tylko jedzenie, starej sie zmyć gary po każdym posiłku, łatwiej umyc miseczkę kubek talerz i nóż po śniadaniu niz czekać z garami az sie nazbiera.
        No chyba ze masz zmywarkę.
        Ciuchy dla starszego szykuj dzien wcześniej.
        Zorganizuj wszystko tak zeby miec pod ręka.
        Chustki pieluchy, jakies ciuchy na zmianę.
        Mozesz wsadzić do mikrofalówki dużego zmiemniaka przebitego widelcem, na kilka minut az bedzie miękki. Filety z kurczaka nie musisz rozbijać potnij w paski lub przez całość z zdluz, to jest naprawde chwila.

        Jak karmisz to połż sie na łożku, weź książkę i poczytaj starszemu, czy to co lubi.

        I dacja dasz raze powoli ograniesz.
    • kanna Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 13:33
      Normalnie ogarniałam, mam różnicę 2 i 3 miesiące. Tez najbardziej się bałam tej kupy wink ale jakoś się nigdy nie zbiegło.
      Małej dodatkowo ściągałam mleko przez pierwszy miesiąc (póki się nie nauczyła jeść z piersi jak człowiek). Plany mi się nie sprawdzały, na żywioł wszystko szło.
      Dzieci generalnie żyły na podłodze, nie było obaw, ze spadną, albo coś. Mała na macie, synek wokół się bawił. Normalnie było, spokojnie to wspomnianam.
    • sfornarina Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 13:58
      Ja mam jedno w żłobku trzy dni w tygodniu, panią do sprzątania... i nie ogarniam tongue_out

      A tak poważnie - gotuj raz na 4 dni. Ja wiem, że mnie tu zjedzą, że się wszyscy potrują czterodniowym, że cebula skiśnie po dwóch dniach, że lepiej gotowce... ale gotujemy tak od kilku lat, gotowała tak moja mama i wszyscy żyją i jelitowo mają się dobrze smile

      Z szybkich potraw:
      chili con carne (kilka litrów) (serwujesz z ryżem czy pitą, jak masz chwilę możesz się pobawić w różne dipy)
      gulasz wołowo-wieprzowy (z 1kg mięsa) (zje się z ziemniakami, kaszą perłową albo od biedy nawet z makaronem, jakaś zielenina na boku)
      meksykańskie chilli (znów z pitą, jogurtem naturalnym, kolendrą i awokado)
      gar soczewicy (przedwczoraj 8 litrów ugotowałamsmile ) - my serwujemy znów z pitą, dipami, a czasem z kiełbasą, jak potrzeba nam czegoś bardziej treściwego
      sos bolognese (z 1kg mięsa)

      Gotujesz, kiedy starszak śpi, młody w chuście albo na podłodze w kuchni.

      Najpierw ogarniasz wszystkie składniki: myjesz, kroisz, szykujesz przyprawy. Zawsze możesz jeszcze nakarmić młodego zanim wrzucisz na patelnię.
      Gdy masz chwilę świętego spokoju, zaczynasz smażyć... i tu już wielkiej filozofii nie ma. Tyle, że raz na jakiś czas zamieszasz, co kilka minut dorzucisz nowy składnik, a potem niech sobie pyrka na wolnym ogniu przez dwie godziny, nawet nie musisz do gara podchodzić. Jak popyrka przez trzy też nic się nie stanie, będzie jeszcze lepsze.

      Jak się boisz podawać coś przez 4 dni, to zawsze możesz dania pomrozić. Ja najczęściej mrożę dla dziecka bolognese w malutkich porcjach. Przy małym dziecku nauczyłam się, że i nawet makaron po rozmrożeniu da się zjeść tongue_out

      Z gotowców - dużo makaronu w domu, sos pomidorowy w słoiku i pesto. Zawsze warto mieć w zapasie.


      Jeśli chodzi o sprzątanie, chałupę ogarniasz raz dziennie, jak młode pójdą spać. Ja dość długo sprzątałam za młodym wszystkie zabawki tylko po to, by po godzinie znów był armageddon.
      Duże sprzątanie góra raz w tygodniu - kuchenka się nie zepsuje od kilku zacieków, wanna i zlew też nie. Jedyne, co ogarniam regularnie (co 3-4 dni) to odkurzanie.
      Prania też nie robię co chwila, a jedynie, gdy naskłada się na całą pralkę. Nawet przy niemowlaku częściej nie prałam.
    • kjut Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 14:49
      Dzieki laski! Spokoj z Was bije, dzieki Wam uwierze, ze sie da big_grin

      Prosze o jeszcze smile
    • joxanna1 Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 15:16
      Odeślij mamę, poczujesz się spokojniejsza. Czasem dzieci ryczą, no, zdarza się. Moim zdaniem babcie znoszą to gorzej, niż mamy i dzieci. Czasem człowiek się zdąży ubrac, a czasem pół dnia w piżamie (i dlatego też lepiej bez babci).

      Ja szłam trochę na żywioł - czasem jedzenie było, a czasem nie. Dwulatek nie doceni gotowego obiadu i jak trzeba to zadowoli się słoiczkiem. Z kolei dorośli mogą przeżyć parę dni na kanapkach czy gotowcach.

      Ile tylko można było czasu spędzałam na dworze, ale moje starsze dzieci lubiły to. mogłam godzinami siedzieć na placach zabaw, nawet chodzić po deszczu. Młodsze w chuście, albo wózku, starsze - na nogach, albo dostawce.

      Chusta, chusta, chusta. Młodsze ciągle na rękach - ale ja to bardzo lubiłam.

      Tak naprawdę to trudnych będzie parę dni - może pierwszy tydzień. potem weekend i kolejny tydzień już będziesz działała bardziej automatycznie. Jakaś rutyna się ustali i dalej będziesz ją rozwijać. Ta rutyna to tylko na parę tygodni, bo potem wiosna - i znów się coś innego wymyślismile
    • kamunyak Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 15:53
      kiedy urodził się młodszy to starszy miał właśnie 2 lata. Żadna babcia mi nie pomagała bo jeszcze pracowała zawodowo. Wszystko ogarniałam sama i ogarnęłam.
      Obiad, ogarnięcie chałupy - to wszystko dopiero wtedy, kiedy dzieci śpia, czyli poźnym wieczorem, w nocy. Tak małe dzieci chodza spać wcześnie przecież, 19-20.00 kapiel i spanie. Czyli gdzieś o 21 - 22.00 masz juz wolne i robisz to, czego przy dzieciach zrobić sie nie da.
      Reszte robisz ze starszym, bo noworodek głównie je i spi. Czyli ze starszym robisz obiad a w zasadzie to, czego nie dało sie wczoraj wieczorem. To nic, że przy okazji masz syf w kuchni bo starszak np. mąke na cała kuchnie rozsypie ale przynajmniej mozesz spokojnie zrobic, co musisz bo dziecko też jest zajete.
      Pierzesz z dzieckiem np. segreguje pranie z tobą, wrzuca do pralki. Fakt, że te rzeczy robi sie dwa razy wolniej ale dziecko się nie nudzi (i nie przeszkadza), za to swietnie bawi.
      Jesli dziecka zaangażować się nie do wspólnej pracy to dajesz mu kartke i kredki i on rysuje a ty robisz co trzeba. Możecie się też bawić w różne słowne gry itp itd. podczas kiedy ty pracujesz.
      • sfornarina Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:12
        > bo noworodek głównie je i spi.

        Hahaha smile

        Mój noworodek spał góra 3 godziny naraz, wyłącznie rano - gdy tato go w wózku woził, a mama spała. Spać chodził o 6 rano, bo między 17:00 a 6:00 rano się karmił. Non stop. No dobra, co 3 godziny ucinał sobie 15 minut drzemki na piersi.
        Odłożyć nie dał się nigdzie, ani na podłogę, ani do łóżeczka, ani do kołyski, ani do fotelika samochodowego, ani do leżaczka. Nawet w chuście się darł jakby go ze skóry obdzierano. I tak przez bite dwa miesiące.
        • gama2003 Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 19:43
          O Boże, je i śpi....dwa razy miałam antynoworodki smile.
          A do młodej mamy - luz i jeszcze raz luz, priorytet to dzieci bezpieczne i najedzone. Porządki, obiadki domowe, pranie - bez napinki, nasprzątasz się jak dzieci podrosną, skoro musisz. Też odpoczywaj - do listy priorytetów, kiedy tylko się da. Byłam głupia i obrabiałam chałupę wieczorami, teraz machnęłabym tylko niezbędności. I miała więcej luzu w głowie smile
        • chocolate_cake Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 22:13
          Moje pierwsze dziecko jako noworodek spało 3 razy dziennie po 15 minut sad

          Z drugim było już super, miałam więcej doświadczenia i różnicę wieku 4 lata. Luz wink

          Do autorki: Dasz radę smile
          • gama2003 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 20:18
            No moje tak samo i to dwie sztuki.
            Szybko doszły kolki i nocki też stały się upojne. W moich wspomnieniach były to dzieci od urodzenia nie sypiające w dzień. W tym czasie koleżanka miała stworki budzące się tylko na karmienie. Twierdziła, że nigdy nie była tak znudzona życiem wink, chałupa błysk, ona wypielęgnowana - z zazdrości zieleniałam sto razy.
        • run_away83 Re: jak to ogarnac o.O 18.02.16, 12:19
          Sfornarina, miałaś mojego drugiego syna? big_grin

          Wszyscy trzej jako noworodki byli, hmmm, bardzo absorbujący wink Ale trzeci był upierdliwy do granic możliwości. Miał szczęście, że po dwóch miesiącach trochę wyluzował, bo chyba by mnie i swego ojca wykończył tongue_out
          • run_away83 Re: jak to ogarnac o.O 18.02.16, 12:20
            Tfu, drugi a nie trzeci. Trzeci w porównaniu z drugim był aniołem, bo jak pozwalało mu się godzinami wisieć na cycku, to w międzyczasie sypiał w chuście nawet i po 2 godziny. I spał w nocy.
      • 3-mamuska Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:27
        Tak małe dzieci chodza spać wcześnie przecież, 19-20.00 kapiel i spanie. Czyli gdzieś o 21 - 22.00

        Hehe chyba w snach, noworodek to jescze często ma pomieszane noc z dniem.
        A i w nocy sie budzi na jedzenie, i 2-latek tez czae bywa ze sie budzi.
        • kamunyak Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 19:05
          >Hehe chyba w snach, noworodek to jescze często ma pomieszane noc z dniem.
          >A i w nocy sie budzi na jedzenie, i 2-latek tez czae bywa ze sie budzi.

          dwulatka nie kladziesz spać w dzień i wtedy wieczorem jest zmęczony - zasypia. Jeśli w dzień kładziesz go na 2 godziny, "żeby samej odpocząć" to nie ma sie co dziwić, że nie chce spać w nocy. Ilez w końcu mozna spać?
          U mnie noworodki (w sumie dwa) spały. Budziły sie na jedzenie, czasem kolka dokuczała, czasem trzeba było się zając, "pobawić", ponosić, jednak zdecydowanie więcej śpi przeciętne niemowle niż przecietny dwulatek, chyba nie zaprzeczysz?
          W nocy tez budzą sie na jedzenie, i co z tego, pytam się? bierzesz dzeiecko do swojego wyra i dokarmiasz, zamiast wstawać i latać do łóżeczka.
          • 3-mamuska Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 19:14
            A jeśli 2-latek nie da rady wytrzymać cały dzien, i od 16-17 odstawia cyrk krzyk i płacz, bo nie daje rady? Albo nie dotrzyma do 19 i zaśnie nieumytą o 17.30?dzieci sa rożne moj syn spał do 3.5 roku, a corka w wieku 18-20 miesięcy przestałam spac w dzien, mimo to w nocy wcale nie spała super. Wróciła do krótkich drzemek (niecodziennie )jak zaczela przedszkole w wieku 3 lat.

            Dziecko to nie robot.
          • 3-mamuska Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 19:20
            A moja corka od 5 dnia życia zacznę spac 6 razy po 15 minut, wyła tak ze nauczyłam sie duzo rzeczy robic jedna teka a spac na siedząco.

            Gdzie przy chłopach miała spokoj przez pierwsze 3 miesiące, młody miał 3 tygodnie jak na świeta posprzątałam zrobiła wigilie i świstacze potrawy , budził sie co 3 godziny.
            A pozniej wolał leżeć sam niz na rękach, wiec miała totalny luz.
            Za to jak skończyła 2-latka budził sie w nocy i krzyczał po 2-3 godziny tak, ze nic nie było w stanie go uspokoić. Jak go przytulałam nosiłam było jeszcze gorzej, jak go sprawiałem samego tez. Wiec siedziałam obok. A potem okazało sie ze ma autyzm.
            Wiec wiesz...Kazdy moze swoje mądrości wypisywać. Jak to noworodek pieknie spi i 2-latek przesypia noce , i cały dzien jest aktywny.
          • heca7 Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 19:51
            U mnie wszystkie spały jakbym je poiła kompotem z maku tongue_out wink Ale najlepiej najmłodszy. Jest gdzieś w czeluściach internetu mój wątek, że dziecko śpi już 14 godzin i zaczynam się nudzić. A on wstał, zjadł , zrobił kupę trochę się porozglądał i spał kolejne 4 godziny. Już chodząc do szkoły potrafił paść w dzień i spać a potem w nocy normalnie. Naprawdę nie wiem czemu akurat moje dzieci tak spały.
          • yuka12 Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 23:39
            Moj syn jeszcze majac 6 lat czasem spal w dzien np. podczas wakacji czy w weekendy. Cora przestala w zasadzie sypiac w dzien po 2 urodzinach.
            Jak wyzej wspomniano, dzieci sa rozne.
          • eliszka25 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 08:22
            taaa, w teorii to wszystko pieknie brzmi, ale dziecka nie da sie nakrecic jak zegarek do wlasnych potrzeb. zadne z moich dzieci nie bylo niemowlakiem, ktory "je i spi". wprawdzie ze starszym nie bylo problemow, bo jak nie spal, to sobie lezal i przygladal sie swiatu, ale przez pierwsze miesiace swego zycia najbardziej aktywny byl mniej wiecej od 20 do polnocy. wieczorem ucinal sobie drzemke, potem budzil sie na jedzenie i musialabym mu chyba narkoze zapodac, zeby usnal o 20. ok. polnocy jadl znowu i potem zasypial i spal do rana, czyli przynajmniej 6 godzin odkad skonczyl 6 tygodni.

            mlodszy natomiast byl dzieckiem nieodkladalnym i wiecznie placzacym. wbrew pozorom robienie wszystkiego z dzieckiem na rekach badz w chuscie/nosidle naprawde nie jest wybawieniem. nawet do ubikacji chodzilam z mlodszym na brzuchu lub na rekach. nie mowiac juz o wieszaniu prania zima w pralni, gdzie linki sa powyzej glowy i podnoszenie rak z praniem czy noszenie pelnego kosza na pranie, podczas gdy na brzuchu masz jeszcze dziecko, to istna poezja tongue_out

            w nocy duuuuuzo lepiej spal moj starszak, ktory prawie do 4 lat spal w ciagu dnia po 2-3 godziny. mlodszy zrezygnowal z drzemek duzo szybciej i zawsze mial je krotsze, ale to nie przeszkadzalo mu w budzeniu sie 2-3 razy w nocy z wielkim rykiem niemal do 5 urodzin. autentycznie zaczelam juz watpic, ze kiedykolwiek jeszcze uda mi sie przespac cala noc bez przerwy i pojawila sie mysl, ze moze trzebaby udac sie z mlodszym do jakiegos lekarza w sprawie tego snu, kiedy stal sie cud i rano zerwalam sie wystraszona i pobieglam sprawdzic, czy zyje, bo sie w nocy nie obudzil. teraz ma prawie 6,5 roku i budzi sie sporadycznie. mnie natomiast zostaly chyba jakies zaburzenia snu, bo przez 5 lat nie moglam sie wyspac i teraz wyglada to tak, ze ok. 22 zasypiam praktycznie na stojaco, a o 2-3 sie budze i musze cos orobic, bo nie moge spac przez godzine czy 2.

            jaka masz rade w sprawie snu dla dziecka, ktore w ciagu dnia nie spi, a w nocy i tak sie budzi kilka razy i placze? nie budzi sie na jedzenie, bo od dawna juz nie jest niemowlakiem i nie je w nocy. po prostu budzi sie i placze i tak przez kilka lat. czasem mialam ochote przycisnac poduszka i poczekac az przestanie plakac. przerazaly mnie te mysli, ale bylam po prostu na skraju wyczerpania. gdyby nie to, ze maz zajmowal sie ile mogl i tez wstawal w nocy, choc szedl rano do pracy, to nie wiem, czy bym nie zwariowala i nie udusila uncertain.
      • giba116 Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 20:34
        Komunyak: "Czyli gdzieś o 21 - 22.00 masz juz wolne i robisz to, czego przy dzieciach zrobić sie nie da."

        Nie no prosze Cie... przy takim harmonogramie to chyba wiekszosc matek by w depresje popadla. Caly dzien zajmowac sie dzieciakami a jak pojda spac to od 21:00 zaczynac kolejna robote? Gdzie czas na odpoczynek? Nie wiem... moze ja przesadzam... ale osobiscie bym osiwiala po tygodniu.
    • minor.revisions Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:19
      Miałam taką różnicę wieku bez pomocy, najważniejsze to ogarnąć chatę tak, żebyś wiedziała że dziecko nie wejdzie w szkodę kiedy zajmujesz się drugim.
    • tontonik Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:28
      Zobaczysz, że jakoś pójdzie. Wypracujesz sobie jakiś schemat odpowiadający tobie i dzieciakom albo pójdziesz na żywioł smile Ja z tych lubiących organizację, więc w miarę możliwości miałam stały rytm dnia dostosowany do drzemek młodszego dziecka. Z marudzącym młodszym pomagała mi chusta, a z marudzącym starszym klocki, książki, gry, puzzle i bajki w tv. Starałam się jakoś godzić ich potrzeby, raz poczekać musiał starszak, a raz noworodek. Obiady szykowałam w weekendy, a w tygodniu rozmrażałam. Sprzątanie zostawiałam na popołudnie, jak mąż wracał do domu, albo sprzątał i gotował mąż. Nie było tak źle, z tym że u mnie większa różnica wieku była.
    • tatrofanka Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:29
      Ja mam różnice 7 lat i można by powiedzieć luuuuuz ALE....
      No wlasnie-starszak jest szkolny i kończy o różnych porach.
      To oznacza ze nie mogę wprowadzić młodszej stałych por spania w dzień.
      Bo raz musimy wychodzić o 10, a raz o 13.00

      Gotuje wieczorem jak dzieci spać idą.
    • flo-bo Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:31
      Młodszego do chusty (nie musi być w pozycji siedzącej-zabki, są też takie, że ułoży się dziecko lezaco i szybko się zakłada), później nosidelko -wg mnie szybciej się zakłada niż chusta. I wszystko ogarniesz. Spacer -wózek podwójny, albo z dostawka dla starszego, bądź kombinacja: wózek i chusta/nosidlo. Obiady na zapas (mrozenie/na 2 dni). Dasz radę. Zwłaszcza, że dzieci w wieku drzemkowym. Życzę przespanych nocy smile
    • anty_nick Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:32
      kochana, strach ma wielkie oczy... smile
      Pamietam jak miałam podobne rozterki, ale ja najbardziej bałam sie spacerów, no bo jak taki 3 latka ogarnąć, jak ma sie wózek z małym? tongue_out
      Wszystko sie da.
      Mąż mi duzo pomagal, ale z jedzeniem bywało różne. Najwazniejsze,żeby starszak zjadł zdrowo, ja czy mąz to różnie było.Mlodszy na cycku.Czasem miewałam gotowce, czasem ziemniaki obierał mąż wieczorem i w zimnej wodzie wkładałam do lodówki.
      Starszemu czasem włącz bajki, zwłaszcza jak zimno na dworze, jak zrobi sie cieplej, to spacery, place zabaw.To najlepszy czas w moim zyciu wink Ja czytałam ksiązke na ławce, starszy biegal po ogrodzonym placu a młodzież spała w wózku smile
      Nie mialam nigdy planu na cały dzień, bo plan zazwyczaj bierze w łeb, a po co sie stresować?smile szłam na żywioł. Jedyna stałą porę dzieciaki miały co do spania.Dasz radę, nie ty pierwsza nie ostatnia smile
    • heca7 Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 16:33
      Ale spokojnie wink W sytuacji kiedy masz obiad na gazie, starsze chce kupę a młodszy cyca zrobiłabym tak- przykręciła gaz na min. posadziła dwulatka na nocniku i na koniec zatkała niemowlakowi twarz cyckiem wink
      Kup sobie chustę. Ja miałam też leżaczek ale taki prosty , specjalnie żeby dziecko szybko nauczyło się samemu bujać. Chodziłam z tym leżaczkiem po domu a dziecię się bujało i gapiło co robię. Albo się gapiło na psy/kota , starsze rodzeństwo. Oczywiście to rozwiązanie na pół godziny ale w tym czasie można coś w domu ogarnąć bez noszenia tobołka na plecach a dziecko widzi matkę więc nie ryczy. Są co prawda dzieci (ematki zaraz to napiszą wink ) , których dzieci absolutnie leżaczka nie polubiły ale możesz spróbować.
      Gotuj na dwa dni i zamrażaj. Korzystaj z faktu, że matka/teściowa chce przywieźć obiad. I nie biegaj na litość boską na każde kwęknięcie dziecka! Daj mu chwilę na zastanowienie się co chce wink
      • kalina_lin Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 21:47
        A ja dopowiem jeszcze jedną radę. Jak najszybciej naucz starszego załatwiania się do toalety, a nie na nocnik. Mycie nocnika to żadna frajda, czasu też szkoda.
        • 3-mamuska Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 21:55
          Ale z nocnikiem mozna sie przemieszczać, postawić koło kanapy. Czy choćby w kuchni w ekstremalnych momentach na siku tu i juz i teraz.
          Albo gdy młodsze jest przy cycu a starsze siku, ścigasz majty sadzasz dziecko obok, bez przerywania karmienia.
          • kalina_lin Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 23:28
            No może - u mnie jednak różnica wieku ciut większa (prawe 3 lata). Jak starszy chce do toalety, to muszę tylko zapalić światło i ewentualnie pomoc przy opuszczeniu spodni (to rzadko, ale z niektorymi sobie nie radzi). Nawet jak karmię/noszę/zabawiam niemowlę, to w.w czynności jstem w stanie wykonać jedną ręką. Ogólnie w tematach toaletowych okazałam się nad wyraz wygodna - najpierw jak najdlużej w pieluchach (do 2,5 r), później krótki trening z nocnikiem i jak już załpal o co chodzi-szybkie przestawienie na zwykłą toaletę.
        • klamkas Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 22:20
          Moja szybko nauczyła się robić do toalety, ale śmiertelnie się jej bała, więc zawsze wymagała asysty i towarzystwa (miała nakładkę, nigdy nie zdarzył się żaden wypadek, podejrzewam, że jakiś idiota ją czymś nastraszył), a często "wydawało jej się, że chce" w sensie miała wzdęcie, gazy, a nie potrzebę zrobienia kupy. Jakbym miała drugie w tym momencie to o stokroć wolałabym nocnik, bo tych można mieć kilka, w różnych miejscach domu i zareagować od razu nie odrywając się np. od karmienia.
    • mynia_pynia Re: jak to ogarnac o.O 16.02.16, 23:07
      Nie wiem? Przyzwyczajasz się, że albo zupa kipi albo mały się drze albo większy.
    • yuka12 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 00:01
      Po powrocie syna ze szpitala pomoc mialam przez miesiac I zostalam sama z mezem - w innym kraju, starszym dzieckiem poltorarocznym, mlodszym, ktore bylo wczesniakiem (juz kiedys opisywalam na forum jak wygladalo karmienie syna piersia) z przeprowadzka za pasem. Przezylismy, choc do dzisiaj nie wiem jak smile. Pomoglo to, ze cora byla dosyc pogodnym dzieckiem i poza okresem buntu nie miewalismy z nia wiekszych problemow. Jak urodzilam syna sama juz od dawna jadla, swietnie chodzila i biegala, uczyla sie sama ubierac. No i uzywala jeszcze pieluch, co bardzo ulatwialo sprawe. Gotowalam uzywajac dostepnych polproduktow, czasami posilkowalam sie sloiczkami dla starszej. Mieszkanie nie bylo duze i podstawowe ogarniecie nie zajmowalo mi duzo czasu. Niepotrzebne rzeczy i tak trzymalismy w kartonach po przeprowadzce w malo uczeszczanych miejscach i z czasem powoli robilam z tym porzadek. Jak syn byl troche wiekszy, korzystalam z nosidla, choc wozek byl swietna sprawa przy zakupach. A jezeli chodzi o sprawy higieny, wszystko mialam po reka - przewijak z polka na pieluchy i ubranka, do tego dolaczony pojemnik na wode i pojemnik na brudne pieluszki. Mokre chusteczki zaraz obok i w kilku miejscach w domu. Na spacer wychodzilam z kosmetyczka-przewijakiem z kieszenia na chusteczki i pieluszki. Polecam, bardzo praktyczna sprawa.
      • bei Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 00:41
        Zrob zakupy w dobrej pierozni, kup. Kopytek, nalesnikow itp dan, podziel, popakuj i zamroz.
        Jak juz gotujesz to wielka porcje i zamrażaj. Nawet szklanka zupy moze uratowac obiad dla dwulatka.
        Gotuj gdy jest juz maz w domu, unikniesz wykipien, przypalen itp.

        Gdy dzieci spia w dzien- Ty tez sie poloz.
        Wypoczeta lepiej poradzisz sobie ze wszystkim gdy otworza oczy.
        Namawiaj dwulatka by Ci pomagal- nawet przyniesienie pampersa to juz duza pomocsmile
        Maluszek w koncu ulozy sobie staly grafik snu, czuwania.
        Mlodsze rodzenstwo przy dwulatku to nie 100 procent nowej pracy, tylko jakies 40.
        Pranie, spacery, pozniej te same menu...dasz sobie swietnie rade, nawet nie zauwazysz kiedysmile
    • rosapulchra-0 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 01:59
      Jaka jest różnica wieku między dziećmi.
      • kalina_lin Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 10:40
        "Nie mam pojecia jakim cudem sama ogarne dwulatka i noworodka.."
    • eliszka25 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 08:40
      spokojnie, dasz rade, bo nie bedziesz miala innego wyjscia wink

      ani przy starszym ani przy mlodszym nie mialam innej pomocy, oprocz mezowskiej i dalismy rade. na poczatku moze byc troche chaotycznie, zdarzalo mi sie spedzic dzien w pizamie i jak udalo mi sie znalezc chwile na przebranie, to okazywalo sie, ze jest juz wieczor i wlasciwie nie potrzeba wink. z czasem nabierzesz wprawy i bedzie coraz lepiej. o gotowaniu na kilka dni czy mrozeniu dziewczyny juz pisaly. moim zdaniem wazne jest tez ustawienie priorytetow. dom nie musi byc wypucowany 3x dziennie, ogarniaj z grubsza, to co musisz, a reszte np. w weekendy, gdy maz jest w domu - ja wolalam oddac dzieciaki mezowi i posprzatac sama, bo mialam chwile oddechu od placzu i wiecznego "mamooooo", ale rownie dobrze mozesz do sprzatania oddelegowac meza. jak wam wygodniej.

      poza tym jeszcze jedna wazna rzecz, o ktorej matki zapominaja: dziecko nie umrze, gdy chwile poplacze!. nie wazne, czy starszak, czy mlodszy, nie musisz biec na zlamanie karku, gdy tylko zakweka. jedno i drugie niech sie uczy cierpliwosci. jak nie moglam akurat od razu zareagowac, to starszemu tlumaczylam, zeby chwilke zaczekal, albo podpowiadalam, jak moze sobie poradzic sam, a do mlodszego po prostu gadalam, np. "juz za chwilke cie wezme, tylko musze jeszcze zamieszac zupe, nie placz" itp.

      jesli masz mozliwosc, to rozne pomoce typu lezaczek, kojec, chusta/nosidlo tez sie przydaja. moj mlodszak lezal w kojcu z taka nakladka dla niemowlakow. byl wysoko, wszystko dobrze widzial i na chwile moglam go tam odlozyc, gdy nie mialam jak pilnowac obu. przez chwile rozgladal sie po domu, potem wlaczal syrene, ale 5 min. oddechu dawalo sie uzyskac. z czasem kojec nawet polubil. z chusta roznie bywa. moj mlodszak przez pierwsze pol roku byl nieodkladalny, wiec go wszedzie nosilam. nie powiedzialabym, ze to wybawienie i ulga. moj kregoslup tego nie potwierdza, ale mam krzywy, wiec moze dlatego.

      dasz rade! wypracujesz sobie swoje metody i bedzie dobrze. ja np. stalam sie mistrzynia w wykonywaniu wszelkich czynnosci domowych jedna reka. nawet na ubikacji potrafilam sie obsluzyc jedna reka, w drugiej trzymajac niemowlaka wink.
    • run_away83 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 10:07
      Po pierwsze: gratulacje z okazji narodzin potomka smile

      Po drugie: spokojnie, teraz wydaje ci się, że jak zostaniesz z dziećmi sama to będzie Armageddon, bo patrzysz z perspektywy w której jeszcze tkwisz - posiadania stałej pomocy. Pierwsze dni to pewnie faktycznie będzie chaos, potem złapiesz nową perspektywę i ogarniesz sobie wszystko po swojemu.

      Po trzecie: będzie ci potrzebna dobra organizacja, oraz wszelkiego rodzaju tricki i lifehacks.

      Tytułm wstępu: Ja przeprowadziłam się do innego kraju mając na stanie dziesięciotygodniowe niemowlę, dwuipółlatek i siedmiolatka, którego trzeba było zaprowadzić i odbierać że szkoły. Tuż przed przeprowadzką dwa razy została sama z całym towarzystwem (raz na dwa tygodnie i raz na tydzień), mając przy okazji na głowie nauczanie domowe siedmiolatka - mąż załatwiał sprawy związane z przeprowadzką. Nikt mi nie pomagał, wszystkie dzieci żyją i mają się dobrze, ja nie oszalałam wink

      A teraz kotlety:

      1. Zsynchronizuj swój rytm dnia z godzinami pracy chłopa, tak żeby on zająłsię dziećmi przed pracą i po powrocie, żebyś ty miała szansę zadbać o swoje potrzeby - rano on ogarnia dzieci a ty jeszcze śniadanie i robisz się na bóstwo, po powrocie z pracy on ogarnia dzieci a ty w spokoju szykujesz, obiad/kolację, wieczorem bierzesz kąpiel.

      2. Polecam zakupy przez internet, planowanie menu na kilka dni na przód, gotowanie prostych i szybkich potraw (tu rządzi kuchnia śr9dziemnomorska i azjatycka, jakby co służę przepisami), kupowanie produktów poddanych wstępnej obróbce mechanicznej (ją mięso i warzywa kupuję tylko takie już umyte, obrane, pokrojone, wystarczy opłukać i można wyrzucać do gara/na patelnię).

      3. Zorganizuj sobie kącik do karmienia, w którym starsze dziecko będzie mogło ci towarzyszyć: fotel/kanapa, obok mały stolik, w zasięgu rączek starszaka papier, kredki, puzzle, klocki, samochodzik, pluszaki.

      4. Karmienie na żądanie oznacza, że nie powinnaś kazać dziecku czekać na mleko, ale niekoniecznie musisz zawsze czekać aż się obudzi u zawoła - jak masz potrzebę wyjść z domu/wziąć kąpiel/przygotować posiłek staeszakoei i sobie i spodziewasz się, że w połowie będziesz musiała przerwać bo małe obudzi się głodne, to po prostu nakarmic wcześniej smile

      5. W miarę możliwości zorganizuj starszakowi samodzielne korzystanie z toalety: nakładka na sedes, podest, mydło w płynie z pompką, światło w łazience zapalone na stałe i - dla ułtwienia - lista obrazkowa w widocznym miejscu pokazująca kolejne czynności: korzystamy z ubikacji, wycieramy pupę, spuszczamy wodę, myjemy rączki.

      6. Kup albo pożycz chustę/leżaczek/chuśtawkę/rozkładane do leżenia krzesełko/kosz Mojżesza/kołyskę - to są sprzęty, które pozwalają zrobić w domu wiele rzeczy bez konieczności zostawiania niemowlaka samego w łóżeczku.

      7. Na spacery polecam serdecznie podwójny wózek/wózek pojedynczy z dostawcą dla starszaka/wózek głęboki i nosidło dla starszaka/spacerówkę dla starszaka i chustę dla maleństwa - w zależności od tego którą opcję uznasz za najsensowniejszą i która jest w twoim zasięgu finansowym.

      8. Wymagaj od chłopa i ucz starszaka samoobsługi. Swoją działkę sprzątania staraj się ogarniać na bieżąco, nie dopuszczając żeby bałagan narastał. Jak czegoś nie zdążysz/nie dasz rady zrobić, to zlecaj chłopu (do zrobienie np. wieczorem kiedy ty będziesz usypiać dzieci).

      9. Wygospodaruj choćby godzinę tygodniowo dla siebie, kiedy będziesz mogła zrobić coś niezwiązanego z domem i dziećmi (choćby zamknąć się sama w pokoju i w spokoju poczytać gazetę i wypić kawę, albo wyjść sama na spacer).

      10. Nie oczekuj i nie spinaj się, żeby wszystko było idealnie - bo nie będzie, codziennie zdarzy sié kilka małych katastrof, codziennie zabraknie ci na coś czasu, albo któreś dziecko wytnie ci jakiś spektakularny numer. Takie jest życie z dwójką dzieci i już wink Nie przejmuj się pierdołami. Jak przyjdzie dzień świstaka i poczujesz że masz dość, to odpuść sobie wszystko co tylko możesz, wystarczy ten dzień przetrwać, a następny będzie lepszy. Nic się bie stanie, jak raz na jakiś czas spędzisz dzień na kanapie z niemowlęciem przy piersi, oglądając żlze starszakiem jedną bajkę za drugą, a na obiad zamówisz pizzę, albo każesz mężwi usmażyć jajecznicę.

      Good luck smile
      • run_away83 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 10:09
        >A teraz kotlety:

        Miało być "konkrety" wink Kreatywna autokorekta big_grin
        • jusiakr Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 15:47
          Kotlety to akurat bardzo dobry pomysł. big_grin
          • run_away83 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 15:52
            U mnie akurat się nie sprawdzają - za dużo roboty i za duży bajzel w kuchni się generuje wink Wolę szybsze potrawy smile
    • kjut Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 11:54
      No jestescie bosskie baby, serio! Tyle konkretow i dobrej energii sie nie spodziewalam, przyznaje smile Chuste juz mam, wiazania opanowane - chustowalismy juz starszaka, teraz nawet wozka dla mlodszego nie mamy tongue_out Kupilam lezaczek na plozach (na szczescie rozkladany calkiem na plasko, juz teraz moge tam mlodszego na chwile polozyc), mam kosz mojzesza i karuzele nad lozeczkiem tongue_out Starszy generalnie robi nie do nocnika, a na nakladke, ale mi sie wraz z urodzeniem mlodszego na nowo "zapieluchowal", wiec troche wiecej roboty. Juz wiem, ze najtrudniejsze dla mnie bedzie gotowanie, wiec zamierzam robic plan posilkow na caly tydzien i zamawiac przez internet duze zakupy tak, zeby miec juz wszystko w domu i przynajmniej o zakupy do obiadu sie nie martwic. Cos czuje, ze pojde w mieszanki warzyw z mrozonek i makarony/kasze/zupy. Starszak jeszcze cycowy rowniez, co troche ulatwia, a troche utrudnia sprawe tongue_out Przynajmniej sie zrywac rano nie musze, bo obaj leza i cycaja w tym samym czasie tongue_out Na szczescie noc jest w miare, bo mam tylko noworodka do ogarniecia - starszak spi z tata w pokoju (tata na materacu tongue_out) i jak sie przebudza (wciaz regularnie) to przytula sie do taty. Maz w ogole na szczescie fajny facet, wiec nie ma problemu z tym, ze on po pracy przyjdzie i "bedzie musial odpoczac", tylko zrobi co trzeba i tyle smile A i nawet na joge mnie juz wywala wieczorami, wiec bede miala chwile na zlapanie oddechu smile
      • run_away83 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 12:11
        Gratuluję i trochę zazdroszczę karmienia tandemu smile

        Tym że dwulatek chwilowo wrócił do pieluchy się nie przejmuj, normalna reakcja na "konkurencję", spróbuj tak pokombinować, żeby obrócić sytuację na swoją korzyść, tzn. ułatwić sobie obsługiwanie go w toalecie. Może pieluchomajtki albo trenerki? smile

        Co do mieszanek mrożnych warzyw i makaronów to jest bardzo dobra opcja, oprócz makaronów i kasz ją polecam jeszcze risotto i paellę, (wbrew pozorom szybko się robi), omlety i tortille z różnymi dodatkami, wszelkiej maści curry, ryż smażony z jajkiem i warzywami. Ja ratuję się jeszcze półproduktami takimi jak cieciorka czy pomidory z puszki, gotowe pasty curry, pesto.

        A w razie totalnej awarii, kiedy nie ma opcji na przygotowanie jakiegokolwiek posiłku, zawsze mam w lodówce hummus, obraną i pokrojoną w słupki marchewkę, pomidorki koktajlowe i inne warzywa (czasem ogórek,czasem rzodkiewka, czasem papryka, czasem kalafior w różyczkach), wystarczy wyjąć z lodówki,ewentualnie dorzucić pieczywo i jest pełnowartościowy posiłek smile

        Z jogą to super pomysł, ja po drugiej i trzeciej ciąży wróciłam do praktyki jeszcze w połogu.
        • karme-lowa Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 12:16
          Gratuluję potomka!
          Sama zobaczysz, że nawet nie będziesz wiedzieć kiedy wszystko ogarniesz. Daj sobie trochę czasu i luzu.
          Trzymam kciuki!
          • karme-lowa Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 12:18
            Eee, wyszło mi masło maślane ale napewno wiesz o co mi chodziło big_grin
      • jusiakr Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 15:58
        Co do gotowania - ja często robię półtora porcji, szczegolnie sosów, jednogarnkowych potraw, mięsa. Nadwyżkę pakuję, opisuję i mrożę. Jezeli dzien pójdzie inaczej niz planowałaś, to rozmrazasz i gotowe. Korzystam tez z mrożonych warzyw. Ostatnio znalazłam takie, które można gotować na parze w opakowaniu w mikrofalówce. 7 minut i gotowe. I żadnego brudnego garnka.
    • pulcino3 Re: jak to ogarnac o.O 17.02.16, 19:45
      Przed porodem, również się bałam jak ja sobie poradzę, bo tatuś wyjeżdżał za granicę na jakieś 6 tygodni. Prosiłam moją mamę- "Tak , tak, oczywiście no jakżeżby nie" Przyszło co do czego to z leksza mówiąc totalnie wypięła się na mnie, więc musiałam sobie poradzić. Jak mała miała 3 tygodnie państwo "rodzice" przyjechali w odwiedziny, a ja w tym czasie z wywieszonym jęzorem pojechałam po zapasy ,czyli duże zakupy spożywcze, bo nie wiedziałam, kiedy mi się znowu taki zaszczyt trafi, żeby ktoś mi przy dziecku "pomógł". Tak że złota zasada - umiesz liczyć- licz na siebie.1 hougwk
    • truscaveczka Re: jak to ogarnac o.O 18.02.16, 15:14
      Gratuluję dzidziusia.
      Weź go w chustę, będzie sobie spał. Obiady rób takie, co wymagają chwili tylko (np. zawiesiste zupy). Baw się z małym, zaangażuj do sprzątania i innych takich rzeczy, żeby ci z oczu nie znikał.
      Ja kilka dni po urodzeniu młodszaka, mając w domu pięciolatkę, użyłam chusty i okazało się, że się nudzę wink (także dlatego, że mi się rana po cc słabo zrastała i nie mogłam cięższych czynności wykonywać).
      Bałagan w szczegółach olej, to się samo wyrówna za jakiś czas, jak wejdziesz w rytm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka