tereska.z.bombaju
18.02.16, 06:47
Moja szczurzynka ma guza. Dużego, szybko rosnącego.
Pytałam o możliwość usunięcia operacyjnego zarówno u naszego starego weta jak i w nowoczesnej, renomowanej klinice.
W klinice powiedziano, że nie podejmą się operacji bo ryzyko nie wybudzenia się jest bardzo duże a poza tym jakiś specjalny sprzęt jest potrzebny, którego oni nie mają. Odsyłają nas do Wa-wy, na co przyznam niestety nie mam ani kasy ani możliwości organizacyjnych.
Nasz stary wet podjąłby się operacji, ale raczej w ramach ciekawostki i nowości, nie gwarantując sukcesu.
Ja chcę szczurzynkę zostawić w spokoju a w stosownym momencie, kiedy zacznie ją boleć i będzie cierpieć- uśpić.
Co byście zrobiły na moim miejscu?