Dodaj do ulubionych

A ja mam dołka.. :(

03.05.16, 09:31
Mam czasem dołka na temat, dlaczego tak jest, otóż: moje spostrzeżenia po wczorajszych poprawinach I komunii u syna koleżanki. Jak to robią niektóre kobiety, że są grube, brzydkie, bezguścia, beztalencia, o niczym z nimi nie można pogadać oprócz pieluszek i kupek, a jednocześnie mają fajnych, przystojnych, zaradnych, konkretnych, dobrze zarabiających mężów/partnerów. Tak, nie mam się komu wygadać. Dla tych co chcą zacząć opluwać: nie jestem starą, grubą, brzydką, zrzędliwą....tylko TUTAJ mi się ulewa po dłuższych obserwacjach. Będąc przystojnym facetem nie spojrzałabym nawet na grubą całą piegowatą kobietę z dwoma podbródkami (fuj!), a oni mają małe dziecko czyli, że współżyją, wszystko mi podchodzi do góry jak staram się wyobrazić ją sobie nagą. Na imprezie nie odezwała się do nikogo nawet jak niemowlę spało w nosidełku. Otoczenie zawsze uważało mnie za atrakcyjną, jako nastolatka miałam powodzenie, więc co teraz? Nie, nie chcę na siłę mieć faceta, nic na szybko i na siłę, ale mam jakieś takie poczucie niesprawiedliwości, że takie jak ta.... a gdzie tu do mnie, a jednak nie mogę poznać kogoś sensownego żeby założyć rodzinę, żeby było mi trochę lżej, gdybym poznała kogoś równie ambitnego i dobrze zarabiającego, razem daleko byśmy zaszli....
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:34
      Bo gruba babka nadaje sie na zone i matkę dzieci, gospodynie.
      Bo uwaga nie pojdzie , nie zdradzi i nie znajdzie sobie innego.
      Bedzie wierna i dbająca o dom. Nie trzeba sie o nia starać.
      • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:41
        Może masz rację....dzięki, że mnie nie zdołowałaś jeszcze bardziej. Chyba kupię sobie jakiś podręcznik do męskiej psychiki bo nie ogarniam, podobno mężczyźni są wzrokowcami. I nie, nie chodzi mi tylko o tę jedną parę tylko ogólnie: czym fajniejszy facet - ale nie jakiś bawidamek, tylko przystojny, dobrze zarabiający, nawet nie wykształcony tylko posiadający dobry fach w ręku np, kierowca na tirach w niemieckiej firmie, drugi cieśla szalunkowy pracujący w Norwegii - więc - czym fajniejszy facet tym gorszą "szantrapę" ma.....czego nie mam w sobie że nie wychodzi....sad
        • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:59
          Ileś lat temu pracowałam w biurze podróży i jeździłam jako pilotka. Kierowcy autokarów to zazwyczaj byli dość przystojni, zadbani i niestarzy faceci, też dobrze zarabiali na tych zagranicznych wyjazdach - i cóż, na wycieczkach rwali baby, że aż niedobrze się robiło, a przed wyjazdem najczęściej żegnali się z nie za ciekawą fizycznie, najczęściej niepracującą, nieogarniętą życiowo żoną (tak, wiem, bo to gaduły i opowiadali o rodzinach, chwalili się dziećmi itp. itd.). Mnie aż mdliło od takiego postępowania. Może ten typ prostych a zaradnych facetów tak ma - w domu gosposia, bo to praktycznie i dobrze dla rodziny, a jak się go spuści ze smyczy, to szuka wyfiokowanej lafiryndy wink.
          • jematkajakichmalo Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 13:08
            Wlasciwie moglabym napisac tylko Amen. W bliskim otoczeniu znam 2 takie przypadki: fajnych, wygadanych, przystojnych inteligentnych facetow, no a z milo z takim w towarzystwie przebywac. Jeden i drugi maja zony o jakich mowa wyzej... no ale obie zony sa zdradzane (choc pewnie zyja w przekonaniu, ze to w okoncu one szczesciary sa, bo upolowaly takiego super faceta). Jeden z nich ma dziecko na boku. uncertain
          • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 08:38
            Wiesz co, wiele razy jeździłam na wycieczki jako turystka. Autokarem może ze dwa trzy razy, ale kierowcy to byli faceci z brzuszkami, łysiejący,nic ciekawego.
            Ale za to przewodniczki, rezydentki/rezydenci zachowywali się jak spuszczone z łańcucha. Tylko szukały kogo wyrwać.
            Jak dziś pamiętam jedną scenę - rezydentka ( typowa tipsiara zwyglądu ) poderwała kolesia, który na wycieczkę pojechał z dziewczyną ( była śliczna i bardzo sympatyczna ). Cała grupa staneła na dziewczyną, poszła skarga do centrali o zmianę rezydenta, bo z taką nikt nie chciał już rozmawiać. Grupa nie autokarowa - nie zorganizowana, ot przypadkowi ludzie lecący tym samym samolotem w to samo miejsce. Rozpiętość wieku duża,od emerytów do nastolatków z rodzicami. Po tygodniu przyleciał nowy rezydent.
            Dziewczyna szybko znalazła pocieszyciela, chłopak rezydentkę zostawił, bo to był tylko wakacyjny sex.
            Tak więc nie ma znaczenia jak dziewczyna wygląda jak facet ku...arz. Chociaż na pewno ma znaczenie determinacja tej z którą zdradza. Ten który ma w zwyczaju zdradzać, będzie to robił, niezależnie od tego czy ma obok siebie grubaskę czy modelkę. Inaczej wśród celebrytów nie było by zdrad, a przecież tam na porządku dziennym jest zdradzanie pięknej kobiety.
      • semihora Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 12:01
        A może po prostu świat jest bardziej złożony, a ludzie lubią różne rzeczy - jedni kości, inni tłuszczyk, a kolejni w ogóle coś zupełnie innego? Dlaczego od razu zakładać, że ktoś się wiąże z grubszą babką, żeby mieć wierną żonę, o którą nie trzeba się starać? Nie znacie seksownych babek zdradzanych z szarymi myszkami?

        Szczupła pupa nie gwarantuje miłości, a większe gabaryty nie oznaczają automatycznie wierności. Ale jeśli wolicie się oszukiwać w ten sposób... Każdy sposób na spokój ducha jest dobry wink
        • dziennik-niecodziennik Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 12:21
          Znamy bardzo wiele. Top modelki, szalowe aktorki, ikony scen, ksiezniczki itd zdradzane z nianiami, stewardessami, sprzataczkami. Tylko wyjatkowo prosto myslaca osoba moze myslec ze uroda jest ochrona przed zdrada...
      • black_halo Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 13:19
        3-mamuska napisała:

        > Bo gruba babka nadaje sie na zone i matkę dzieci, gospodynie.

        Nic okropniejszego w zyciu nie przeczytalam. Mnostwo grubych kobiet pracuje tez zawodowo a do prowadzenia domu ma sprzataczke.

        > Bo uwaga nie pojdzie , nie zdradzi i nie znajdzie sobie innego.

        Dlaczego? Bo nikt nie bedzie nia zainteresowany? Jakis juz sie znalazl, nastepny tez moze.

        > Bedzie wierna i dbająca o dom. Nie trzeba sie o nia starać.

        Tylko o kobiety ze skrajnie niskim poczuciem wlasnej wartosci nie trzeba sie starac. Wystarczy rzucic ochlap zainteresowania i poleca na to jak wyglodnialy pies. Czy tylko dlatego, ze ktos jest gruby i brzydki to powinien sie zadowolic ochlapem?
      • jola-kotka Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 21:34
        OJP
    • echtom Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:36
      Bo tu nie chodzi o jakieś obiektywne zalety, tylko o umiejętność stworzenia związku. Kwestia pewnych cech osobowości, nie urody czy inteligencji.
      • ponis1990 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 10:25
        Podpisuję sie ręcyma i nogyma
    • black_halo Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:37
      Jak Cie przeczytalam to tez mi sie na wymioty zebralo. Dlatego wlasnie nie masz faceta, ani fajnego ani żadnego. Popracuj nad charakterem bo uroda przemija i jak zidac nie jest czynnikiem decydującym o szczęśliwości związku.
      • kura17 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:39
        Black_halo, wlasnie sie zbieralam, zeby to samo napisac grzeczniej, wiec - dziekuje.
        Ada - z Twoich postow wylania sie osoba, z ktora nie chcialabym miec nic wspolnego, a ten dzisiaj jest wrecz obrzydliwy, wybacz sad

        i tak, jestem podstarzala, nuda, malo atrakcyjna kobieta (choc nie mam nadwagi, jeszcze). choc ja raczej z tych, ktore mowia za duzo, za glosno i pewnie tez bys mnie nieznosila - mam meza...
        • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 19:52
          Tu nie ma czego wybaczać, pokazała po raz kolejny jaki ma okropny charakter.
      • cosmetic.wipes Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:18
        Świat się kończy, pierwszy raz w pełni zgadzam się z black_halo.
        • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:23
          Nie o charakter chodzi. Znane mi kobiety z hm... dość ciężkim charakterem mają rodziny.
          Z postów Ady6 wynika, że oczekuje ona od mężczyzny sprzecznych cech.
          • ada1214 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:25
            > Z postów Ady6 wynika, że oczekuje ona od mężczyzny sprzecznych Cech

            tzn? (z ciekawosci pytam, bo nie znam historii)
            • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:30
              Trudno to streścić, ale to coś w kierunku "imprezowicz domator", "niezależny i podporządkowany", w dodatku na wstępie nie stosowała odsiewu.
        • goodnightmoon Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:56
          cosmetic.wipes napisała:

          > Świat się kończy, pierwszy raz w pełni zgadzam się z black_halo.

          Eeeeee, no ona czesto bardzo sensownie prawi smile
        • pade Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:00
          ja teżsmile
        • joasia33 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 18:16
          No właśnie, ja też! Ja, gruba od zawsze żona i matka dwójki dzieci smile
          • ponis1990 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 10:29
            A ja wam opowiem historię znajomej. Parę lat temu jak poznała swojego jeszcze niemęża, to była z niej całkiem niezła laseczka. Po związaniu się z jeszcze niemężem zaczęła stopniowo tyć. Po otrzymaniu pierścionka i zaklepaniu daty ślubu roztyła się na dobre. (sama walnęła mi tekstem - phe, pierścionek już mam, mogę tyć!) Ślub sie odbył, panna dalej z nadwagą ale już sie nie rozrasta ;d gdzie u nich haczyk? - on przy niej sie ustatkował, spoważniał, a ona zawsze umie ,,ustawić go do pionu". wink No, ale ona nie jest nudna.
      • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:35
        black_halo napisała:

        > Jak Cie przeczytalam to tez mi sie na wymioty zebralo. Dlatego wlasnie nie masz
        > faceta, ani fajnego ani żadnego. Popracuj nad charakterem bo uroda przemija i
        > jak zidac nie jest czynnikiem decydującym o szczęśliwości związku.
        >

        100/100
      • atena12345 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 18:17
        black_halo napisała:

        > Jak Cie przeczytalam to tez mi sie na wymioty zebralo. Dlatego wlasnie nie masz
        > faceta, ani fajnego ani żadnego. Popracuj nad charakterem bo uroda przemija i
        > jak zidac nie jest czynnikiem decydującym o szczęśliwości związku.
        >

        wyjątkowo się z Tobą zgadzam
    • lauren6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:38
      Wygląd fizyczny to nie wszystko. Z tego co pamiętam byłaś fatalną partnerką dla swoich mężczyzn. Tamta kobieta nie musiała z tobą rozmawiać. Ważne, że rozmawiA z mężem i im razem dobrze.
    • paknaopak Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:40
      Bo w życiu chodzi nie tylko o urodę i kasę, ale też o coś więcej. Trwałe związki trzeba umieć tworzyć. Pocieszę Cię, da się tego nauczyć, choć czasem potrzeba dużo pracy nad sobą.
      A już tak zupełnie powierzchownie, może ta babka była super zgrabna przed ciążą. Teraz małe dziecko, jeszcze nie zdążyła się ogarnąć i zadbać, może dlatego jest trochę wycofana. A mimo to jej mąż ciągle ją kocha jak wcześniej? Jeśli tak trudno Ci wyobrazić sobie taki scenariusz, to w sumie nie dziwne, że jesteś sama.
      • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 08:40
        Taaaa, a Ty możesz coś doradzać, skoro sama jesteś niepozbierana? Gdyby mój facet oglądał w domu porno i siedział na videochatach z gołymi babami dawno bym mu walizki wystawiła, więc nie piernicz o pracy nad związkiem. Nie dotknęłabym takiego nawet kijem, fuj!
        • memphis90 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 17:38
          Olaboga! Chłop porno ogląda!
          • bialeem Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 17:39
            Ja też oglądam. Więcej niż chłop i bardziej wyuzdane. A co?smile
          • bergamotka77 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 18:45
            Gwałtu rety seks porno patologia! Kurcze tez oglądałam z mężem porno. Zboczona widać jestem big_grin
    • ada1214 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:40
      Będąc przystojnym fa
      > cetem nie spojrzałabym nawet na grubą całą piegowatą kobietę z dwoma podbródkam
      > i (fuj!), a oni mają małe dziecko czyli, że współżyją, wszystko mi podchodzi do
      > góry jak staram się wyobrazić ją sobie nagą.


      Ty tak na powaznie?
      Zenujacy jest ten wpis. Jak go czytasz, to nie jest dla Ciebie jasne, dlaczego masz mniejsze powodzenie od "grubych, piegowatych i z dwoma podbrodkami".?
      • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:44
        Coś by to zmieniło gdybym tego nie napisała? Gdzieś i komuś muszę się wygadać.... SErio, nigdy żadna z Was tak nie pomyślała chociaż przez sekundę? Że ktoś ma lepiej? Ile można się starać i NIC?
        • ada1214 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:52
          Ja bym sie z Toba na kawe nie umowila. Caly ten Twoj wpis jest tak antypatyczny, ze rece opadaja. Nie w tym rzecz, czy cos napisalas akurat w tym miejscu, czy pominelas. Jesli ten post nie jest efektem nasilonego PMS czy cos w tym stylu, tylko oddaje Twoja osobe, to nie powinnas sie dziwic, ze ludzie od Ciebie uciekaja.
          • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 08:42
            Serio? A wiesz, mam sporo koleżanek, które się jednak ze mną na tę kawę umawiają.
            • antychreza Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 09:05
              To czemu nie smędzisz im, tylko tutaj?
              Biorąc pod uwagę twoje wcześniejsze wątki, nie dziwię się, że nie rozumiesz, że ludzi trzyma razem nie tylko uroda.
            • edelstein Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 15:02
              Tyle kolezanek i musisz sie na forum wyzalac
        • echtom Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:16
          > SErio, nigdy żadna z Was tak nie pomyślała chociaż przez sekundę? Że ktoś ma lepiej?

          Myślałam, nawet dość często, kiedy byłam młoda. Potem zrozumiałam, o co w tym wszystkim chodzi, i zaakceptowałam swoją karmę. Tak, czasem mi tak "po ludzku" smutno, kiedy patrzę na ludzi w trwałych, szczęśliwych związkach, ale nie ma w tym zawiści ani goryczy.
        • jowita771 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 08:29
          > .. SErio, nigdy żadna z Was tak nie pomyślała chociaż przez sekundę? Że ktoś ma
          > lepiej?

          Pomyślałam, że ktoś ma lepiej. Ale nigdy nie przeszło mi przez myśl, że ten ktoś nie zasługuje na to "lepiej", bo jest gruby czy brzydki. A już to Twoje obrzydzenie panią, tekst, jak można z nią sypiać, to pokazuje Twoją małość. I jak już ktoś napisał - to jest to, dlaczego ludzie od Ciebie stronią. Obrzydliwy charakter jest stokroć gorszy od tuszy czy brzydoty.
    • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:41
      Zazdrość sie z ciebie wylewa.
      Bo jak to ja piękna zgrabna itd nie mam faceta, a ta gruba, brzydka ma i to przystojnego, zaradnego. No jak ona śmie.

      Zdradzę ci sekret, niektórzy faceci w pewnym wieku patrzą jeszcze na charakter, a nie na d..pę. Twój jędzowaty charakter ich odstrasza.

      Moja mama opowiadała mi kiedyś o swojej koleżance z liceum. Dziewczyna tak brzydka, że jako czarownica mogłaby w filmach grać bez charakteryzacji. Ale fantastyczna koleżanka, dusza towarzystwa, faceci się o nią zabijali. Na studniówce przetańczyła każdy taniec. Potem straciły kontakt i spotkały się przypadkiem jak ja byłam już na świecie. Tamta szła z narzeczonym. Przystojny, wysoki, dobrze ubrany ( a że to lata 70, więc biedny nie był ) i wpatrzony w nią jak w obrazek.
      Po prostu miała to coś, co trudno określić, ale się wyczuwa od razu.

      Ty tego nie masz i nawet jak zostaniesz miss świata to nie będziesz miała.
      • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:48
        Zazdrość sie z ciebie wylewa.
        Bo jak to ja piękna zgrabna itd nie mam faceta, a ta gruba, brzydka ma i to przystojnego, zaradnego. No jak ona śmie.

        ....ano wylewa się, bo jak słyszę, że ktoś ani godziny w życiu nie przepracował a do tego zero urody i zdania na jakikolwiek temat, a ja zaradna, pracowita, gospodarna i NIC. Tak, zadroszczę. Ludzkie. Chociaż gdzieś się muszę wygadać.
        • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:59
          No to może nie szukaj wad u innych, tylko zastanów się nad sobą.

          Ona musi coś mieć w sobie, skoro nie musi pracować, a do tego dla ciebie jest brzydka. Ty tego nie masz, więc ani zaradność ani uroda nie pomogą.

          Zastanów się co w tobie jest takiego, że odrzuca facetów?

          Kiedyś usłyszałam od kumpli z osiedla tekst, że są dziewczyny nadające się do łóżka a nie nadające sie na żonę. I takie co nadają się i na żonę i do łóżka, bo mają to coś co sprawia, że chce się z nimi zestarzeć i spędzić resztę życia. I coś w tym jest, bo w drugą stronę też to działa.
          Pamiętam chłopaków, których brało się pod uwagę tylko do zabawy ( przystojni, czarujący ), ale żyć z nimi na codzień? Nigdy
        • saszanasza Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:26
          A nigdy nie przyszło ci do głowy, że skoro twoje "atuty" na nikogo nie działają, najwyraźniej nimi nie są? Coś mi się wydaje, że to twoje staropanieństwo i zdziwaczałość życiową, a do tego "specyficzny, wredny charakter" i poczucie wyższości widać bardziej, niż urodę czy inteligencję.
          • pade Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 14:55
            Jaką inteligencję Saszasmile Inteligentna osoba co najmniej rok temu zajarzyłaby, że coś z nią nie halo, po odezwie jaki dostaje na forum.
    • anty_nick Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:44
      tu nie chodzi o wygląd.
      Mam znajomą, która jest "przy kości"
      wiesz jakie ona miała zawsze powodzenie?
      a hiszpanie w Hiszpanii to sie o nią "zabijali"
      to nie o wygląd chodzi.Tylko o osobowość, charakter czy co tam jeszcze.


      a Ty chyba masz ze sobą coś nie halo i faceci to widzą.
      • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:50
        Nie chodzi mi o to że jest "przy kości", znam wiele osób przy kości, które są super żonami, matkami, itp, itd, ALE raczej o to że MI nic nie brakuje, że nie jestem ani przy kości, ani zezowata, ani piegowata, ani leniwa, ani rozrzutna, a tamte z wymienionymi cechami mają konkretnych mężczyzn, konkretnych czytaj dobrze zarabiających, dbających, itp.
        • cosmetic.wipes Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:22
          Brakuje ci wiele.
          Ciepła, pogody ducha, luzu, otwartości, poczucia humoru, dystansu do siebie i życia. I jeszcze masz poważne problemy z własną seksualnoscia.
          • ichi51e Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:49
            I jedyny udany zwiazek to z psem uncertain
            • cosmetic.wipes Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 12:53
              No tak. Nie wiem jak mogłam o tym zapomnieć.
            • edelstein Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:36
              big_grin
          • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:54
            Skąd wiesz czego mi brakuje? Znasz na codzień? Wiesz... ja piszę tutaj już naprawdę wtedy, gdy nie mam się komu wygadać.... publicznie, wśród znajomych milczę na ten temat.
            • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:34
              Z całą pewnością milczysz baardzo wymownie. Masz skwaszoną minę itd. Z oblicza widać, co myślisz o otoczeniu i innych kobietach.

            • ponis1990 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 10:48
              Ado,
              nie czytam twoich postów na codzień ( nie drążę i nie powiązuję maniakalnie nicków z całą resztą), ale przytoczę Ci historię mojej (byłej już, właśnie z tych powodów) przyjaciółki.
              Laska ładna, zadbana, kobieca (spodni to może ma tylko parę, reszta piękne sukienki to jej styl rozpoznawczy), czyściutka. Pracę ma stałą, gospodarna, oszczędna ( nie zarabia wiele, ale zawsze wszystko popłacone, umie odkładać na cele, zawsze ma cos na boku). Ogarnia mieszkanie, umie upiec pyszne ciasto. Wydaje sie idealna, prawda?
              A jednak, jej związki trwają maksymalnie rok, lub wręcz faceci po bliższym poznaniu od razu rezygnują. Właśnie jest świeżo po rozstaniu z kolejnym. Jej tekst : ,,dlaczego on sie ze mną rozstał, powiedział mi jakieś dyrdymały że nie pasujemy do siebie, bo przez cały rok mało kiedy mieliśmy ze sobą o czym rozmawiać, że on potrzebuje dyskusji! O książkach, a czepia sie że mało czytam. O wydarzeniach, o religii, światopoglądzie. A że on rozmawia niby ze mną tylko o tipsach i kieckach! No przecież rozmawialiśmy PARĘ RAZY! Ale ja mam zainteresowania o wizazu i on powinien to zrozumieć, a po za tym spotykaliśmy sie tylko na seks i siłownię! Więc kiedy my mieliśmy rozmawiać? Mówił mi, że jestem atrakcyjna, a teraz mnie rzucił?" - to jej autentyczne słowa.
              Nadto, laska nie odzywała się do mnie parę miesięcy, wylewała potoki słow tylko kiedy miała jakiś problem.
              Oszczędna była aż tak, że potrafiła mi wypomnieć, że wiszę jej 50 groszy (!). Nie przeszkadzało jej ciągnąć kasę ode mnie.
              Nie jest ambitna - po co, skoro jest piękna, nie musi rozszerzać żadnych hobby itd.
              A, i oczywiście - też nie rozumie, czemu ja, ta brzydsza, mam chłopa , a ona nie.
          • zuleyka.z.talgaru Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 21:32
            smile w punkt.
        • berdebul Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:42
          To jest ten moment, kiedy należy pomysleć nad swoim charakterem. Dobry związek ma niewiele wspólnego z wyglądem. Serio.
          • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:58
            Z pewnością tak jest, ale o wyglądzie piszę, bo gdybym nie pisała, to z pewnością padłyby przypuszczenia że jestem gruba, brzydka, szczerbata, nie dbam o siebie itp, itd, więc wolałam napisać już na zapas, żeby domysłów nie było. Mimo to, są brzydsze i partnerów mają i to takich, którzy troszczą się o dom bardziej niż one same.
            • bialeem Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 13:37
              Wiesz. W prawie każdym poście podkreślasz jacy to ci mężowie dobrze zarabiający.
              Mnie, gdybym była facetem, odrzuciłoby od czegoś takiego na drugą półkulę.
              Jestem gruba, brzydka i piegowata (kocham swoje piegi) i mam fajnego, wiernego, inteligentnego i tak, dobrze zarabiającego faceta.
              Peszek.
              --
              Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
        • anty_nick Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:45
          ad.a6 napisał(a):

          > Nie chodzi mi o to że jest "przy kości", znam wiele osób przy kości, które są s
          > uper żonami, matkami, itp, itd, ALE raczej o to że MI nic nie brakuje, że nie j
          > estem ani przy kości, ani zezowata, ani piegowata, ani leniwa, ani rozrzutna, a
          > tamte z wymienionymi cechami mają konkretnych mężczyzn, konkretnych czytaj dob
          > rze zarabiających, dbających, itp.

          jestes po prostu zgorzkniała.A takiej babki faceci nie szukają.
          • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:59
            Już teraz jestem, niestety. Chociaż publicznie tego nie widać, takie opinie słyszę.
        • memphis90 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:55
          Ja jestem piegowata i jestem piękna. To, że Tobie się piegi nie podobają nie oznacza,że nie podobają się mężczynom. Moje podobają się bardzo big_grin
          • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:36
            Piegowate i naturalnie rude mają w sobie to coś. Przed oczami mam Anię Shirley wtedysmile
          • zuleyka.z.talgaru Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 21:36
            Ja jestem piegowata i ruda (naturalnie) i też jestem sliczna. Wczoraj mąż się zachwycał mym piegowatym licem skapanym w slońcu gdy stąpałam z niemowlakiem po łące pełnej kwitnacych mleczy smile piegi górą!! smile
          • karme-lowa Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 21:41
            Zazdroszczę piegów! A jeśli masz jeszcze ruda włosy to Cię już nie lubiętongue_out
            • zuleyka.z.talgaru Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 07:35
              Mam. Kiedyś bardziej marchewkowe a teraz troche spokojniejsze smile młodszy syn też rudawy - (mąż już mu wydrukował zaproszenia na imprezy in blanco wink )
              • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 08:46
                Znaczy kasztanowesmile Jak u Ani z Zielonego Wzgórza
              • karme-lowa Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 12:20
                Szczerze zazdroszczęwink
            • memphis90 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 17:41
              Możesz mnie spokojnie lubić, mam kasztan, który w dodatku siwieje. A bardzo chciałabym być taką naturalną marchewą i w dodatku w loczki... Ale cóż, nie można mieć wszystkiego- pewnie wtedy byłabym zbyt idealna i nikt by mnie nie lubił z zazdrości wink
      • edelstein Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:09
        Wpisz sobie w wyszukiwarke jej nick to dowiesz sie co z nia nie halo
    • aurinko Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:48
      Wcale się nie dziwię, ze nie masz faceta. Zamiast zazdrościć innym weź się za siebie i popracuj nad charakterem. Bo co z tego ze wygląd masz jako taki skoro cała reszta leży i kwiczy.
      • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:51
        Po czym wnosisz? Po jednym poście napisanym CELOWO w taki sposób żeby się wyżalić?
        • sumire Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:55
          Sama potrzeba napisania takiego postu mówi wystarczająco dużo.
          Karma wraca, btw, więc ostrożnie z zawiścią.
        • goodnightmoon Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:05
          ad.a6 napisał(a):

          > Po czym wnosisz? Po jednym poście napisanym CELOWO w taki sposób żeby się wyżalić?

          Kochana, wyprodukowalas juz na tym forum wystarczajaco duzo postow, zeby pokazac, jak "cudna" masz osobowosc smile Ten watek jest jeszcze jako-tako.
          • edelstein Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:10
            big_grin big_grin big_grin kobieta marzenie dla masochistybig_grin
            • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:13
              Ona by spokojnie znalazła faceta, gdyby nie oczekiwała od mężczyzn posiadania cech wzajemnie wykluczających się.
              • ichi51e Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:51
                Ale to sie swietnie sklada w calosc - albo szuka cech wykluczajacych sie (czyli takiego nie ma) albo podobaja jej sie ci zajeci (wiec niedostepni) ad - ty po prostu nie chcesz byc w zwiazku tylko masz poczucie ze jak bedziesz to bedziesz zadowolona i spelniona
                • echtom Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 12:10
                  > ty po prostu nie chcesz byc w zwiazku

                  Ja w ogóle uważam, że osób, które nie chcą być w związku jest więcej, niż myślimy, ale nawet one same nie umieją tego rozpoznać, bo związek wydaje się taką oczywistością. Pamiętam, jakie wrażenie zrobiła na mnie przed laty wypowiedź jakiegoś księdza, że ludziom się wydaje, że trzeba mieć powołanie do kapłaństwa czy stanu zakonnego, ale już małżeństwo może zawrzeć każdy - a przecież do tego też trzeba mieć powołanie.
        • peonka Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:17
          Można się wyzalic inaczej, to normalne, że się zastanawiasz, co robisz źle, że inni mają, a Ty nie.
          Natomiast jeśli piszesz "ona ma męża, a jest taka brzydka, że niedobrze mi, jak sobie wyobrażam ja w lozku", to niestety wiele mówisz o sobie. I nie jest to nic dobrego.
          Tak jak zresztą i w poprzednim watku o Twojej nielubianej córce. Aż się nie chce wierzyć, że tego nie dostrzegasz... uncertain
          • kaz_nodzieja Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:19
            To troll, ale temat ma potencjał, więc można wziąć udział.
            • goodnightmoon Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:26
              kaz_nodzieja napisał(a):

              > To troll

              Mowiac szczerze, ja caly czas mam taka nadzieje.
            • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 20:14
              kaz_nodzieja napisał(a):

              > To troll, ale temat ma potencjał, więc można wziąć udział.

              I kto to pisze..
          • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:02
            Peonka- ale to przykład był. Kobieta pięknością nie była. Mało tego, nawet w czasach, gdy byłam jeszcze bardziej atrakcyjna niż teraz, nikt nigdy tak na mnie nie patrzył jak on na nią. Ze mną zawsze faceci rozmawiają jak z kumplem. I nic więcej. Od podstawówki.
            • 7dosia Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 17:41
              ad.a6 napisał(a):

              > nikt nigdy tak na mnie nie patrzył jak on na nią. Ze mną zawsze faceci rozmawiają jak z kumplem. I nic więcej. Od podstawówki.

              Może masz za dużo testosteronu i tak naprawdę jesteś facetem?
        • ludborka Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 12:18
          No niestety wieje z niego pustką. Umysłową.
    • viridiana73 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:52
      Oj uważaj! Publiczne przyznawanie się do tak niskich (choć jakże normalnych i ludzkich) uczuć jak zazdrość, zaraz zostanie tu przez kogoś napiętnowane! To tak, jakbyś powiedziała, że Cię własne dziecko wkurzasmile
      A w odpowiedzi na post: czemu tak jest? Po prostu, bo tak wyszło. Bo jak ją spotkał, to ona nie miała jeszcze dwóch podbródków i była tak rozkosznie piegowata. I było im razem fajnie, bo ona co prawda wiele nie mówiła, ale umiała słuchać, a on czuł się przy niej taki mądry. No to się pobrali. I nie dorabiałabym tu jakiejś ideologii.
      Współżyją ze sobą? No proszę Cię, przecież to facet!smile
      • kura17 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:10
        Ty piszesz powaznie? nie chodzi o przyznawanie sie do zazdrosci, tylko o paskudnosc posta i jej mysli o innych, bogu ducha winnych ludzi sad
        jak kiedys napisalam, ze jestem malo atrakcyjna i czasem zazdroszcze kobietom, ktore maja "to cos", to sie raczj pochylono nade mna z sympatia, nikt mi nie dowalal. jednak ja nie pomstowalam na atrakcyjne kobiety, bo to nie ich wina.
        ulac sie kazdemu moze, jednak jak sie komus ulewa w ohydny sposob, to trudno sie dziwic nieprzyjemnym reakcjom...
        • viridiana73 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:20
          Tak, piszę poważnie. Bo nie wierzę, że wszyscy- prócz autorki postu- są istotami bez niższych instynktów i nigdy o nikim nie myślą źle, albo z pogardą, albo z odrazą. Tylko, że większość z nas, jeśli nawet przyzna się się do niskich uczuć, to ubierze to w gładkie słowa. Autorka była chyba trochę zbyt szczera i w tym problem, prawda?
          • kura17 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:29
            jesli autorka jest szczera, to tak, mam z tym problem - nie lubie takich ludzi.
            i nie uwierze, ze _wiekszosc_ taka jest "na codzien", a ja po prostu nie zauwazam.
            i nie, takie paskudne mysli, jak autorki, w zasadzie mi sie nie zdarzaja. brawo ja!
            i z tego co czytam w tym watku, nie tylko ja uwazam je ze przegiecie.
            pisza o tym nawet forumki, ktore nie maja zadnych klopotow z byciem do bolu szczerym i odkrywaniem swoich wlasnych "gorszych" cech.
            • viridiana73 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:43
              Nie, kura, nie "na co dzień". Być może autorka nie jest taka "na co dzień", bo i sytuacja nie jest codzienna. A może jest? Tego nie wiem.
              Gdybyśmy wszyscy byli tacy "na co dzień" i jeszcze obnosili się z tym, to życie byłoby nie do zniesienia. Ale tylko dziecko powie na głos: "mamo, ja się boję tej grubej pani!", dorosły jest na tyle >zsocjalizowany<, że nawet, jeśli bliźni budzi w nim najgorsze instynkty, to nie powie nic, albo powie w formie złagodzonej.
              • kura17 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:00
                > Nie, kura, nie "na co dzień". Być może autorka nie jest taka "na co dzień", bo
                > i sytuacja nie jest codzienna. A może jest? Tego nie wiem.

                czytalam inne watki tej osoby i obraz jest, niestety, spojny.
                i o ile pomyslenie CZASEM (rzadko!) czegos takiego jestem w stanie spokojnie zaakceptowac, to jednak wysmolenie watku na forum jest juz KOLEJNYM stadium, konkretnym dzialaniem. w dodatku to nie jest zalenie sie typu "nie moge znalezc fajnego faceta, kurcze, zycie jest niesprawiedliwe", tylko wyjatkowo paskudne dowalanie obcym osobom, ktore maja lepiej.
                zazdrosc jest bardzo ludzka, jednak zawisc i bezsensowna okrutnosc wobec innych, niezwinionych osob juz taka fajna nie jest. a dokladnie taki obraz sie wylonil.
                • viridiana73 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 12:53
                  Wiesz, nie kojarzę innych wątków dziewczyny, odniosłam się tylko do tego jednego.
                  Chodzi mi tylko o to, że wszyscy jesteśmy ludźmi i nic co ludzkie... itd. Nic, co ludzkie, czyli: miłość, szlachetność, współczucie, ale także złość, zazdrość i nienawiść. Zauważ, że dziewczyna nie okazała swoich uczuć owej tęgiej pani, "przyszła" na forum i "ulała sobie" bez podawania czyichkolwiek personaliów.
                  • bergamotka77 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 13:06
                    To taka laska, która każe facetowi, nawet nie mężowi, całą wypłatę przelewać jej na konto big_grin
                    • viridiana73 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:08
                      smile
                    • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:12
                      To to akurat kwestia umowy. Pensja mojego męża też wpływa na moje kontosmile. Ale nam tak wygodniej, bo to ja robię przelewy, zakupy itd.
                      • bergamotka77 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:44
                        serio arwena? i on sie na to godzi? a czemu nie na wspolne jesli juz? dla mnie to troche kastracja faceta i nie znam zdanego ktory by zonie przelewal wynagrodzenie na JEJ konto a potem sie musial prosic o drobne na waciki wink a jak twoj maz ma jakies potrzeby to cie prosi o kase albo zleca przelew? Sam nie umie zrobic przelewu ? wink Dla mnie niepojete, dlatego dopytuje smile
                        • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:02
                          Bo dojście do banku, żeby się dopisać do konta, było ponad jego siły - nie znosi biurokracji. Wystarczająco ma z nią do czynienia w pracy.

                          Drugie konto - wspólne - mąż nie ma do niego dostępu, bo mu się nie chciało o kartę wystąpić, tzn, gdzieś w domu są jego loginy itd, tylko nigdy z nich nie korzystał i nikt nie wie gdzie one teraz są.

                          Ma dostęp do firmowego konta, bo tu na szczęście mogłam mu wszystko wypełnić netem, on podpisał i kurier papiery zabrał. Nie trzeba było nigdzie chodzić. Więc nie jest tak, że nie ma kasy w ogóle. Tyle że nawet z tego właściwie nie korzysta.

                          Tylko u nas kasę wydajemy razem. Nie ma tak, że ktoś idzie sam na imprezę/wyjeżdża itd. Robimy to razem.
                          Właśnie się zastanowiłam, to mąż nie wydaje na nic "dodatkowego" sam. Zresztą podobnie jak ja. Ciuchy kupujemy razem lub to co mogę kupuję sama - bo on jest chory jak ma iść do sklepu i przymierzać. Wszystko co potrzeba do domu to kupuję ja.

                          Ja mam dostęp do wszystkich kont.
                        • memphis90 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:02
                          Wiesz, u nas też tak wyszło, że pieniądze przychodzą na moje konto. Najpierw konto było jego, ja miałam pełnomocnictwo i tam przychodziła moja pensja, potem założyłam sobie firmowe i z pewnych względów on też zaczął na nie przelewać. Więc teraz wszystko jest na moim smile Zna hasła, ma kartę do konta, o nic nie musi prosić. W praktyce jest wspólne. Tak samo prawnie mamy rozdzielność majątkową, a w praktyce wszystkim gospodarujemy razem.
                      • bergamotka77 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:46
                        I on zostaje bez dostepu do swojej kasy? Serio sie na to godzi? Dla mnie to kastracja faceta wink Zreszta w druga strone podobnie - nie moglabym swojej kasy przelewac na konto meza, to chore, jesli juz to na wspolne.
                        • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:44
                          Dlaczego od razu zostaje bez dostępu do kasy? Bergamotka, nie przeginaj w drugą stronę, proszę. Układ finansowy między małżonkami czy partnerami to jedno. W przypadku autorki wątku chodzi o jej całkowite nieprzystowanie do życia z drugą osobą, sama o tym pisała: forum.gazeta.pl/forum/w,567,160191498,160191498,Nie_umiem_stworzyc_wspolnoty_rodziny.html
                    • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:06
                      I co z tego. Tamta też - nawet przyznała się wczoraj publicznie - z tym, że jest o wiele brzydsza.
                      • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:10
                        Ty się odczep od jej urody. Bo nie to ładne co ładne,tylko co się komu podoba.

                        Ona się komuś podoba i jest z kimś. Ty jesteś sama, więc się nikomu nie podobasz. Królowe śniegu rzadko mają powodzenie.
                  • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:39
                    viridiana73 napisał(a):

                    > Wiesz, nie kojarzę innych wątków dziewczyny, odniosłam się tylko do tego jedne
                    > go.
                    > Chodzi mi tylko o to, że wszyscy jesteśmy ludźmi i nic co ludzkie... itd. Nic,
                    > co ludzkie, czyli: miłość, szlachetność, współczucie, ale także złość, zazdroś
                    > ć i nienawiść. Zauważ, że dziewczyna nie okazała swoich uczuć owej tęgiej pani,
                    > "przyszła" na forum i "ulała sobie" bez podawania czyichkolwiek personaliów.
                    Szkoda, że nie kojarzysz, bo byś miała zgoła inną opinię.
              • ichi51e Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:54
                Co innego powiedziec "ja sie boje grubej pani" a co innego zastanawiac sie jak maz tej babki nie brzydzi sie jej dotknac rozzazonym pogrzebaczem...
              • pade Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:13
                o jesu Viridiana przestań
                gdyby to był pierwszy taki wątek to bym Cię poparła
                ale nie jest
                ona od co najmniej trzech lat płodzi wątki, które wyraźnie pokazują, ze potrzebuje leczenia
                poza tym ma zakuty łeb i nic do niej nie dociera

                tak, jestem człowiekiem i czasem mam paskudne myśli, akceptuję to, ze czuję np. zazdrość, ale to ja zazdroszczę, to moje uczucia, nie dyskredytuję innych osób, żeby się lepiej poczuć
                • viridiana73 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:26
                  Kiedy ja naprawdę nie kojarzę dziewczyny. Odniosłam się wyłącznie do tego jednego wątku, spojrzałam na sprawę z punktu widzenia autorki. Tyle.
                  • pade Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:36
                    To poczytaj wątek "jak pomóc córce". Będziesz miała szersze spojrzenie.
                  • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:46
                    viridiana73 napisał(a):

                    > Kiedy ja naprawdę nie kojarzę dziewczyny. Odniosłam się wyłącznie do tego jedne
                    > go wątku, spojrzałam na sprawę z punktu widzenia autorki. Tyle.
                    Espeszyliforju:
                    forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&query=ad.a6&author=ad.a6&forumId=567&sortMode=DATE&queryMode=SIMPLEALL&pageNumber=2
                    Tylko nie przeżyj zbyt wielkiego szoku..
                • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:09
                  A gdzie ja kogoś zdyskredytowałam? To była jakaś kuzynka mojej koleżanki. Nie znam jej nawet. O co Ci, Pade, chodzi? Po co mi dowalasz? Tak, czuję zazdrość. I co z tego? Wiesz, nawet na forum bym nie potrafiła napisać, że ktoś ma zakuty łeb. Poza tym, dlaczego tak myślisz? Bo mam poglądy inne niż Twoje?
                  • pade Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:35
                    To nie są poglądy, to jest sposób myślenia, skrzywiony, spaczony.
                    A napisałam tak, bo do Ciebie nic nie dociera.
                    Straciłam cierpliwość, po prostu.
                    I mam nadzieję, że jesteś trollem.
                  • oqoq74 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 17:07
                    Ty się cofnij i przeczytaj co napisałaś w pierwszym poście i w wątku jak pomóc córce, co napisałaś o jej koleżance. I pięćset razy zastanów dlaczego masz tak złe zdanie o innych a dlaczego tak dobre, dodam zupełnie nieuzasadnione dobre, o sobie.
                    Chociaż wątpię, że to coś da, bo do Ciebie nic nie dociera.
          • fomica Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:37
            Ja uważam, że te "złe i niskie uczucia" sa konsekwencją braku, niespełnienia, dziury w życiu. Większość tego nie odczuwa, bo jeśli ktoś ma wszystko czego potrzebuje, to nie analizuje innych związków w kontekście "jak on może z nią?... fuj". Co to w ogóle za uwaga??
            Z głównego wątku wyłania się obraz taki, że brak faceta przyćmił autorce rozum i widzi wokół siebie same niedostępne męskie ideały - piekne, wysokie, zaradne, zamożne... Gdyby była spełniona na polu osobistym to widziałaby więcej i bardziej krytycznie.
            • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:49
              Ale autorka wątku dosłownie kilka miesięcy temu wyrzuciła chłopa z domu, bo była z niego niezadowolona! Kilka miesięcy, nie lat! Zaraz potem płakała, że nie nadaje się do stworzenia związku z kimkolwiek. Potem wyszło, że pies jej droższy niż dziecko sad A dziś jojczy na Bogu ducha winne kobiety, które w jej mniemaniu nie mają prawa do szczęścia, bo są od niej brzydsze.. Ręce opadają sciana
          • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:46
            Niezupełnie. Potrafie powiedzieć co myślę prosto w oczy. Potrafię być zazdrosna, ale zastanawiać się dlaczego facet jest z daną kobietą, skoro ona jest gruba i brzydka? A co mnie to obchodzi.

            Ostatnio zastanawiałam się z przyjaciółką dlaczego jej brat nie rozstał się jeszcze ze swoją żoną. Jego znam długo, ją widziałam ze 3 razy w życiu na oczy ( więcej nie miałam okazji bo nie bywa na rodzinnych spotkaniach ). Obiektywnie dziewczyna ładna i zgrabna, nawet chyba nieźle zarabia, ale tak antypatyczna, że aż żal dla niej tak fajnego faceta.
            Daję im jeszcze rok max dwa. Może proces przyspieszy jak on kogoś pozna?

            Jest kilka osób, których nie lubię i mało znam, ale to nie ma nic wspólnego z wyglądem. Po pierwszym kiepskim wrażeniu ich unikam i nie mam ochoty na kolejne spotkania.

            Wygląd innych jest sprawą na którą obecnie zwracam najmniej uwagi. No chyba, że ktoś zajdzie mi za skórę i wtedy te jego wady staną się moją bronią.
            • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:12
              Potrafię być zazdrosna, ale zastanawiać się dlaczego facet jest z daną kobietą, skoro ona jest gruba i brzydka? A co mnie to obchodzi.
              Arwena- to niekoniecznie jest tak. Bardziej - NAWET taka może mieć kogoś. A ja lepsza, ładniejsza, z dobrą pracą - nie. Mało tego: chłop na nią będzie narzekał, bo niedawno zczyściła i pożyczyła od kuzynki pieniądze - ja bym się w życiu tego nie dopuściła - ale będzie z nią siedział. I nie o urodę chodzi. Ja bym kopnęła taką w zad za głupotę i rozrzutność.
              • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:13
                wyczyściła konto - miało być...
              • peonka Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:22
                No ale właśnie tu leży Twoj błąd - myślisz, że jesteś lepsza. A najwyraźniej dla facetów to te inne są lepsze... Nie wiem z jakich konkretnie powodów, to już sama musisz dojść, ale nie znajdziesz swojego "błędu" myśląc, że jesteś lepsza. W jakimś istotnym aspekcie musisz być gorsza.
                Żeby nie było, że się wywyzszam - ja długo bylam sama, nie mogłam znaleźć nikogo, miałam przyjaciół, a faceta nie. Uznałam, że skoro spełniam ogólne kryteria mądrości i piękności, musi mi brakować tego "je ne sais quoi", które jedni maja, a inni nie. Nie patrzyłam na to w ten sposób, że inne, brzydkie i głupie, kogoś maja, a ja, LEPSZA OD NICH, nie. Gdybym w oczach facetow była lepsza, to bym z kimś była.
                Moim zdaniem za mocno skupiasz się na znalezieniu kogoś na silę. Desperację widać na kilometr.
              • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:46
                No i tu leży twój błąd. Ty nie myśl jaka jesteś od niej lepsza, tylko zastanów się co ma ona, czego nie masz ty.
                Ona mimo rozrzutności, tuszy i innych mankamentów, ma faceta, który ją kocha, i któremu nie przeszkadzają te jej wady. Znaczy ona musi mieć niesamowity charakter, seksapil czy cokolwiek innego, że tak faceta do siebie przywiązała.
              • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:51
                ad.a6 napisał(a):

                > Potrafię być zazdrosna, ale zastanawiać się dlaczego facet jest z daną kobietą,
                > skoro ona jest gruba i brzydka? A co mnie to obchodzi.
                > Arwena- to niekoniecznie jest tak. Bardziej - NAWET taka może mieć kogoś. A ja
                > lepsza, ładniejsza, z dobrą pracą - nie. Mało tego: chłop na nią będzie narzek
                > ał, bo niedawno zczyściła i pożyczyła od kuzynki pieniądze - ja bym się w życiu
                > tego nie dopuściła - ale będzie z nią siedział. I nie o urodę chodzi. Ja bym k
                > opnęła taką w zad za głupotę i rozrzutność.

                OJP!!! W czym jesteś lepsza? Chyba tylko w obgadywaniu i bezinteresownej zawiści. W niczym więcej sciana
          • milka_milka Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:33
            A może miała te dwa podbródki. A on ją pokochał i tak. Skąd wiesz?
            A autorka wątku zazdrości paskudnie. Bo nie zastanawia się, co z nią jest nie tak, tylko dlaczego innym się udało, mimo że są gorsi.
          • ichi51e Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:53
            Serio w zyciu nie zdarzylo mi sie zastanawiac jak on/ona moze z tym paskudztwem w lozku kiedy ja taka wolna i piekna. No przysiegam big_grin
            • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:55
              Szczerze? Nigdy.
              Czasem mi gdzieś tam przez myśl przeleciało, że sama bym chętnie wyhaczyła jednego czy drugiego, ale nigdy nie dałam po sobie poznać, że tak jest. I nigdy nie zastanawiałam się nad tym, dlaczego jakiś koleś jest z jakąś kobietą, choć jej uroda nie powala.
          • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:38
            viridiana73 napisał(a):

            > Tak, piszę poważnie. Bo nie wierzę, że wszyscy- prócz autorki postu- są istotam
            > i bez niższych instynktów i nigdy o nikim nie myślą źle, albo z pogardą, albo z
            > odrazą. Tylko, że większość z nas, jeśli nawet przyzna się się do niskich uczu
            > ć, to ubierze to w gładkie słowa. Autorka była chyba trochę zbyt szczera i w ty
            > m problem, prawda?
            Nie. To, co prezentuje sobą autorka tego wątku to prymitywizm. W czystej postaci.
      • edelstein Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:12
        Ja sie dziwie,ze te piegowate,z dwoma podbrodkami,zezem i Co tam jeszcze nie chcialy z nia rozmawiac.
        • memphis90 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 17:44
          Jak miały takiego wielkiego zeza, to może wcale nie rozmawiały z Adą, tylko z koleżanką po lewej wink
      • ichi51e Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:52
        Co gorsza - ona mu sie ciagle taka podoba!
      • semihora Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 12:08
        >Współżyją ze sobą? No proszę Cię, przecież to facet!

        I co? I z tego powodu, że jest facetem, to będzie się bzykał z nieatrakcyjną dla siebie kobietą? To czasem nie jest zbyt duża wiara w możliwości penisa? wink
        • viridiana73 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 12:58
          Nie, jest facetem, więc:
          -albo ją kocha, więc 10 kilo w tę, czy w tamtą nie robi mu różnicy. Faceci co prawda są wzrokowcami, ale ogarniają raczej całość niż szczegóły.
          -albo jej nie kocha, ale męski temperament sprawia, że... wiadomo.

          • semihora Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 18:53
            >męski temperament sprawia, że... wiadomo.

            Właśnie o ten mityczny męski temperament mi chodzi i o to, że na wierze w niego można się bardzo przejechać.
        • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:15
          Właśnie. Dziwię się, że w ogóle się podniósł na widok tych dwóch podbródków i wielkiego brzucha.
          • edelstein Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 17:04
            Na twoj widok nie podnosi sie zadne muss. Nawet na ru...ko bez zobowiazan sie nie nadajesz.
          • bisiek10 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 17:14
            Miałam nie pisać ale nie dam rady.Obleśna jesteś i żałosna..
            • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 17:30
              To po co się udzielasz w tym wątku? Znasz mnie osobiście?
              • gama2003 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 17:55
                Ale to co piszesz i jak piszesz jest niesympatyczne. To co, specjalnie tak się starasz na forum ?

                Ale wiesz, mam pomysł, co Cię może pocieszyć. Pewnie te ciacha u boku pasztetów to po prostu impotenci są. Albo skromnie wyposażeni. Startowali do piękności i po licznych kompromitacjach uciekli do tych brzydul. A one taaak się starają w łóżkach, że choć ,, celem mienia dziatek,, z jeden raz, czy dwa panu udaje się stanąć na wysokości zadania....
                Uffff, zagadka wyjaśniona.
              • bisiek10 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 17:57
                Twój wpis powyżej dużo mi o Tobie mówi.Powodzenia w szukaniu księcia z bajki.A jak go znajdziesz to bądź pewna że to desperat.
              • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:57
                Ale napisał prawdę.
          • semihora Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 18:50
            Bo ty nadal nie ogarniasz, że nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba i jednemu będą się podobały podwójne podbródki i cycki wylewające się ze stanika, a innemu sterczące kości... Trzeba mieć prawdziwy niefart, żeby jednak nikomu nie podpasować.
      • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 20:41
        viridiana73 napisał(a):

        > Oj uważaj! Publiczne przyznawanie się do tak niskich (choć jakże normalnych i l
        > udzkich) uczuć jak zazdrość, zaraz zostanie tu przez kogoś napiętnowane! To tak
        > , jakbyś powiedziała, że Cię własne dziecko wkurzasmile
        > A w odpowiedzi na post: czemu tak jest? Po prostu, bo tak wyszło. Bo jak ją sp
        > otkał, to ona nie miała jeszcze dwóch podbródków i była tak rozkosznie piegowat
        > a. I było im razem fajnie, bo ona co prawda wiele nie mówiła, ale umiała słucha
        > ć, a on czuł się przy niej taki mądry. No to się pobrali. I nie dorabiałabym tu
        > jakiejś ideologii.
        > Współżyją ze sobą? No proszę Cię, przecież to facet!smile
        Ty tak na poważnie?
        Byłaś kiedykolwiek w naprawdę szczęśliwym związku?
    • maj.ka.wa Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 09:56
      Może jest doskonała w łóżku wink.
      A tak na serio ... niektóre kobiety są po prostu seksowne dla mężczyzn. Może my jako kobiety tego nie dostrzegamy, ale czasem barwa głosu, sposób poruszania, pewność siebie, wiara w to, że jest się atrakcyjną (pomimo zewnętrznych przymiotów wink, sposób odgarniania włosów.
      A może po prostu jest świetnym człowiekiem, wspierającym, dobrym.
    • goodnightmoon Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:01
      ad.a6 napisał(a):

      > Jak to robią niektóre kobiety, że są grube, brzydkie, bezguścia, beztalencia, o niczym z nimi nie można pogadać oprócz pieluszek i kupek, a jednocześnie mają fajnych, przystojnych, zaradnych, konkretnych, dobrze zarabiających mężów/partnerów.

      Pomijajac juz ten niefajny wydzwiek twojego wpisu, mozliwosci "dlaczego tak jest" jest duzo.
      1 - Przed ciaza mogla byc piekna zgrabna dziewczyna, utyla w ciazy i jeszcze nie schudla. Rozwazan, dlaczego facet jej nie zostawil, skoro przytyla, mam nadzieje ze nie bedziemy prowadzic smile
      Co do "bezguścia, beztalencia" - nie tobie oceniac. Moze dla tego konkretnego pana jest ona szczytem klasy i talentow wszelakich.

      2 - Moze byla posazna panna i facet zdecydowal sie na malzenstwo z rozsadku

      3 - Moze jest tak dobra w lozku, ze braki urody w niczym nie przeszkadzaja

      4 - Moze miec wspaniala osobowosc, byc pomocna w interesach, wsparciem w trudnej chwili

      5 - Moze bosko gotuje i dotarla przez zoladek do serca.

      Mam nadzieje, ze pomoglam i dalam do myslenia tongue_out
    • edelstein Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:06
      Maja to czego ty nie masz.Twoj post jest tak odpychajacy,ze wcale sie nie dziwie,ze jestes sama.
      Ambitni i dobrze zarabiajacy faceci nie biora sobie zrzedliwego babska,ktore nie ma nic innego do roboty jak wyobrazac sobie obce kobiety nago.
      • blackauri Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:08
        A ja rozumiem autorkę postu. Nie jestem zazdrosna, mam męża, rodzinę, ale spotykając wyjątkowo niedobrane pary, w których jedno z partnerów jest atrakcyjne, a drugie wyjątkowo paskudne, niezadbane, zdarza mi się zastanowić- "cóż on/ ona w niej widzi?" odpowiadam sobie, że musi mieć jakieś ukryte zalety i tyle. Wam się to nigdy nie zdarzyło?
        • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:11
          Zdarzało mi się jak byłam młodziutka. Im jestem starsza tym lepiej rozumiem, że pociąg fizyczny różnymi drogami chodzi.
          • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:14
            i tu się podpiszę w 100%.
          • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 01:10
            triss_merigold6 napisała:

            > Zdarzało mi się jak byłam młodziutka. Im jestem starsza tym lepiej rozumiem, że
            > pociąg fizyczny różnymi drogami chodzi.

            Nie tylko pociąg fizyczny, związek składa się z wielu wspólnych cech.
        • edelstein Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:14
          Nie,przeciez to nie mi ten facet/kobieta maja sie podobac
        • memphis90 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:06
          Tak, zdarza mi się zastanawiać, jakie są te ukryte zalety. Różnica taka, że zastanawiam się życzliwie, z ciekawości- ja wiem, że te zalety tam są. I nie czuję obrzydzenia ani zazdrości.
    • ofelia1982 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:09
      Przeczytaj swój post i będziesz wiedziała dlaczego nie masz faceta. Jad, zawiść, ocenianie - tyle sie tego wylewa! A faceci lubią ładne laski, ale życie wola sobie układać z kimś kogo lubią. Kto nie jest jadowity, zawistny, zly...
    • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:10
      Bo chodzi o potencjał związkowy, a nie tylko o urodę.
      Atrakcyjność fizyczna jest ważna, ale bardziej w młodym wieku niż później - później wybijają się inne cechy, które mają znaczenie.
      Nie jest gadatliwa kobieta? + 300 dla niej, większość facetów słabo znosi kobiety z kompulsywnym przymusem dziamgania non stop i dzielenie się każdym drgnieniem neuronów.
    • fomica Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:12
      Chyba nigdy nie spotkałam takiego przypadku, żeby żona była aż tak beznadziejna a mąż aż tak wspaniały smile Zwykle jest gdzieś pośrodku np. przystojny i wysoki mąż jest jednocześni mało rozgarnięty i leniwy a gruba żona ambitna i elokwentna. Albo brzydki mąz jest pracowity i zaradny a atrakcyjna szczupła żona zrzędliwa i jędzowata. Czy jakoś podobnie.
      No cóż, współczuję przemyśleń, bo człowiek gruby i brzydki może w tym upatrywać przyczyn swych niepowodzeń, a piękny i szczupły nie ma na co zwalić winy smile Popracuj nad charakterem.
    • liliawodna222 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:13
      Napiszę Ci, co ja obserwuję ostatnimi czasy.
      Idę z mężem raz na sto lat do wielkiej galerii. Ja jak to ja: chociaż jestem "panią" po 40-tce - w adidasach, bo wygodnie, w dżinsach - jak zawsze, na luzie, roześmiani, zagadani. Zawsze miałam powodzenie, i zawsze miałam taki styl.
      I co widzę: tabuny młodych "lasek", wymalowanych jak na sylwestra, na niebotycznych obcasach (rany, jak one w tym chodzą), wystrojonych, ze sztucznymi paznokciami, z nadmuchanymi ustami, makijaże prosto z Sefory. Wszystkie IDENTYCZNE, wszystkie nadęte i wszystkie SAMOTNE. Przynajmniej w tej galerii wink Może facetom przejadł się już po prostu typ gwiazdy filmowej, wiecznie zachmurzonej panny, która wygląda jak posąg, a jest zimna jak lodowiec i za którą facet jak pies nosi torebkę? Może wlaśnie chcą fajną, normalną kobietę, która stworzy im zwykły, CIEPŁY dom? Bo opisane przeze mnie przypadki to sorry - tylko do łóżka się nadają (nie chcę być wulgarna, ale tak mi się to kojarzy), a nie do wspólnego życia.
      • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:19
        Ty wiesz ostatnio dokładnie to samo zauważyliśmy z mężem. Wszyscy odstawieni jak stróże w Boże Ciało.
        • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:21
          Zauważyłam to wieki temu.wink Bo jak coś się nazywa "galeria", to trzeba się odstawić jak kiedyś na odpust we wsi.
          • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:33
            No jak na targu - pokazują co mają, żeby nikt nie poczuł się oszukany wink
            • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:37
              No nie... część jak zdejmie wypchane staniki, zdejmie szpile i zmyje tapetę, to będzie wyglądać rano zupełnie inaczej. Ja tak kiedyś nie poznałam dziewczyny kolegi - widywałam ją wyłącznie balangowo i wyłącznie grubo pomalowaną i na gigantycznych obcasach. Spotkałam laskę rano jak obie jechałyśmy do pracy, ona do mnie "część", a ja jej nie poznałam.
              • arwena_11 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:50
                Znałam taką dziewczynę. Ona zawsze była umalowana, uczesana odstawiona, czy to 7 rano czy 24 wieczorem. Nawet na wakacjach przy 35 stopniach. Nigdy nie widziałam jej bez tapety. Zastanawialiśmy się kiedyś czy jej facet ją widział bez makijażu.

                Kiedyś w rozmowie przyznała mi się, że wstaje godzinę wcześniej, żeby jak on wstanie być już zrobioną. Mnie by się nie chciało.
              • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:53
                Mam 2 koleżanki, które pamiętam od podstawówki, więc były w czasach nastoletnich naprawdę nieciekawymi, bladymi wymoczkami, a w pewnym momencie przyciemniły włosy, rzęsy i zaczęły się lekko opalać - nie do poznania, zdrowe, ładne i atrakcyjne kobitki. I tak całe życie, regularnie, farba, henna lub makijaż permanentny, lekkie solarium. Tylko, jakby mąż kiedyś jej w pierwszy dowód zajrzał, to by się przeraził wink.
                • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:00
                  Ok, ale jest różnica między "mając naście lat wyglądała inaczej niż 5-10 lat później", a wersją "nie poznaję baby jak zmyje makijaż".
                  • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:36
                    Różnica między własnymi warunkami fizycznymi, a poprawioną urodą u tych osób akurat jest tak duża, że bez tej farby i solarium też bym ich pewnie nie poznała wink.
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:49
                  Myślę, że ich mężowi sobie doskonale zdają sprawę z tego, jak wyglądały kiedyś ich żony tongue_out
        • kaz_nodzieja Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:07
          Oj tak. Jedną widziałam na schodach ruchomych, odstawiona jak stróż w Boże Ciało, niechętne "dumne" spojrzenie jak przelotnie na nią spojrzałem i.... chwilę później panienka zachwiała się na tych schodach, zabawnie to wyglądało jak jej gęba z dumniej i zimnej stała się "niepewna" big_grin Sekundę po odzyskaniu równowagi z powrotem mina Królowej Śniegu, zabawnie to wyglądało.
      • chicarica Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:37
        Oj tam, oj tam. One tam są w pracy. Same chodzą też z pewnego konkretnego powodu.
    • triss_merigold6 Nie Ty jedna masz problem 03.05.16, 10:19
      foch.pl/foch/1,132368,19953484,paulina-mlynarska-mam-problem-z-facetami-jak-wiekszosc-kobiet.html#MT
      Nie Ty jedna masz problem, Paulina Młynarska i jej problem z facetami trafiły na główną "GW".
    • zawsze-w-drodze Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:25
      Ile masz lat? 18? Wyobraź sobie, że ludzie biorą ślub/decydują sie na związek/w konsekwencji na dzieci, z założeniem, że to na całe życie. Czyli- jeśli decydują sie powiedzmy w okolicach 25 roku życia- z założeniem, że beda ze sobą kolejne pół wieku przynajmniej. Jeśli decyzje podejmowaliby na podstawie mi tylko i wyłącznie na podstawie swojego aktualnego wyglądu, to oznaczałoby, że są bezdennie głupi. W czasie tych wspólnych, zakładanych lat, wielokrotnie zmienią sie fizycznie, beda chorować, utyją i schudną, posowiecka/wylysieją, zrobią im sie zmarszczki i rozstępy, opadną im poersi i urosną brzuchy, opadnie skóra i inne członki.
      Co do innych niz zewnętrzne cech obmawianie przez ciebie kobiety (choć poswieciłaś czas głownie instancjom o jej nagim wyglądzie i podbródkach)- a cóż ty mozesz o niej wiedzieć, skoro spotykałas ją RAZ, w większym gronie, a czas spędziłaś na wlepianiu spojrzenia w jej zaradnego, przystojnego, supermeza. Moze była niewyspana, moze ma jakieś zmartwienie, moze nieśmiała, a moze LO prostu twoje towarzystwo było dla niej nudne.
      • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:34
        Autorka te 18 wiosenek miała ze dwie dekady temu.

        Odnośnie do słabego wyglądu matki małego dziecka - jest taki moment, nie zaraz po porodzie czy nawet 2-3 miesiące po, ale ciut później, jakieś 4-5 miesięcy po porodzie, kiedy zmiany hormonalne, wysiłek i niedospanie się kumulują i wtedy kobieta wygląda na bladą i zapuszczoną.
        • black_magic_women Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:37
          jest taki moment, nie zaraz po porodzie czy nawet 2-3 miesiące po, ale ciut później, jakieś 4-5 miesięcy po porodzie, kiedy zmiany hormonalne, wysiłek i niedospanie się kumulują i wtedy kobieta wygląda na bladą i zapuszczoną.


          Miałam tak. Do 5 mcy po porodzie wyglądałam ładnie, ale potem nagle potwornie zbrzydłam, oczywiście tylko wg. mnie, ale kartę biblioteczną zrobioną w tamtym czasie przezornie "zgubiłam" wink
    • aperol.spritz Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:32
      Jesteś wstrętna. Serio. Nie dziwię się że nie masz faceta, bo kto wytrzymałby z tak zawistną babą, która patrzy przez pryzmat pieniędzy, ocenia innych po wyglądzie, a u siebie widzi wyłącznie zalety?
      • viviene12 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:25
        Howk!
    • dziennik-niecodziennik Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:38
      A gdzies ostatnio na gazecie pisali nawet o badaniach przeprowadzonych wsrod mezczyzn, ktore wykazaly, ze przy poszukiwaniu stalej partnerki jej atrakcyjnosc fizyczna jest jedna z odleglejszych cech jaka jest brana pod uwagę. Jako pierwsza brana jest ogolnie pojęta 'fajnosc' zyciowa.
      Widac ta gruba baba jest 'fajniejsza' od Ciebie. W cudzyslowiu specjalnie, bo nie chodzi o to ze Ty jestes slaba, ale ona widac jest lepsza do takiego codziennego wspolzycia, do wspolnej drogi przez zycie - dla tego konkretnego faceta z ktorym jest, oczywiście.
      Po prostu musisz trafic na faceta z ktorym bedzie wam razem dobrze isc przez zycie. A takie poszukiwania czasem trwaja. Zwlaszcza jesli kierujesz sie w nich niewlasciwymi kryteriami.
    • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:48
      Może to nie atrakcyjność fizyczna decyduje o wyborze partnerki na całe życie, ale inne zalety: kompromisowość, gospodarność, troszczenie się o rodzinę, jakieś ciepło wewnętrzne? Też znam kilka par z dużą fizyczną dysproporcją, ale panie są niestrudzone w organizowaniu życia domowego i troszczeniu się o wszystko.
      Spójrz z drugiej strony - kogo byś wolała mieć na stałe: czarującego przystojniaka zajętego sobą, czy nawet brzydala, który troszczy się o rodzinę i ma serce do dzieci itp.
      • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:55
        A z niemowlęciem to niejedna młoda matka wygląda na zapuszczoną. Równie dobrze może nie spać niemal całe noce przez dzieciaka, mieć problemy ze schudnięciem i zero możliwości relaksu, więc się nie dziw.
        • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:04
          I jeszcze jedno, chyba najważniejsze, zależy, kogo TY wybierasz i jak rokuje związek.
          Ja mam skłonność do łatwego zafascynowania się tzw. czarującym łajdakiem, w dodatku inteligentnymwink. Byłam młoda, ładna, zgrabna i też jakoś nie udawało mi się znaleźć dobrego, porządnego człowieka, bo nie umiałam szukać w tym kierunku.
          Ojciec mojej córki to już w ogóle kaplica wink.
          Tyle, że odkąd zdałam sobie z tego sprawę, to nie drę szat, bo wiem, że żadne związki to nie dla mnie - nie bez sporej psychoterapii. I jestem zresztą tak zmęczona tymi złymi wyborami, że już nawet nie mam ochoty podejmować żadnej inicjatywy.
          • pade Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 14:27
            Lokkity, popracuj nad tymi wyborami, najlepiej z terapeutą. Twoja córa lada moment dorośnie i co wtedy?
            ps. mam wrażenie, że w Tobie jest tyle lęku przed popełnieniem błędu (i nie tylko), że w końcu Ci ten lęk tak rozum zaćmiewa, że nawet drobiazgowe analizowanie nie pomaga
            • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:11
              Ale ja już nawet nie chcę dokonywać tych wyborów.
              Jakby kasy było trochę więcej, to już zupełnie nic by mi więcej do szczęścia nie było potrzeba wink.
              Związku też nie.
              • pade Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 15:15
                Bo masz córkę, którą się opiekujesz, która Cię potrzebuje. Za cztery lata już tak nie będzie. Będziesz musiała dać córce więcej swobody i niezależności. A ona pójdzie w świat.
                Nie chowaj głowy w piasek, czas szybko mija, zanim się obejrzysz Twoja córa będzie szła do liceumsmile
                • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:52
                  Wtedy będę wypoczywać i imprezować w gronie koleżanek 40+ big_grin big_grin big_grin.
                  • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 01:19
                    A ja ci życzę, żebyś sobie chłopa znalazła, takiego dobrego i wartego ciebie, bo dobra dusza z ciebie, tylko trochę zagubiona w tym nawale obowiązków i problemów, które teraz masz.
                • echtom Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 08:17
                  Pade, wiem, że dobrze życzysz Lokitty, ale czy naprawdę uważasz, że samotna matka po odchowaniu dziecka/dzieci musi znaleźć sobie faceta?
                  • pade Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 18:13
                    Czym innym jest chęć bycia samej a czym innym nie wiązanie się ze strachu przed porażką.
          • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:27
            Lokitty 10/10. Mam dokładnie takie same przemyślenia. Jednak wyc mi się czasem chce że muszę sama ciągnąć ten wózek, nie mam nawet kiedy wyluzować, a taka jedna z drugą (ćwierć mojej urody i figury) zaczynają " a mój mąż to mi przyniósł, kupił, zrobił, pomalował, ....". A ja muszę sama i sama. Nawet remonty i inne takie. Zdolna jestem, nie? Ale mężczyzn jakoś to nie pociąga. Wolą takie niemyślące i niezaradne niunie, z cycami wylewającymi się ze staników, niż pomysłową zaradną i gospodarną szczupłą kobitkę.
            • peonka Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:34
              Nie. Ty nie możesz być prawdziwa....
              • pade Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:42
                też zaczęłam w to wątpić...
                • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 01:20
                  Ja również.
              • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:52
                bo? co ja złego napisałam, oprócz tego, że piszę tylko prawdę....sad
                • rosapulchra-0 Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 01:21
                  ad.a6 napisał(a):

                  > bo? co ja złego napisałam, oprócz tego, że piszę tylko prawdę....sad

                  Swoją prawdę piszesz, nie tę obiektywną.
            • peonka Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 16:52
              Dobra, powiem Ci "po twojemu", moze zrozumiesz: ci fajni, mądrzy faceci wolą takie głupie i niezaradne dziunie niż Ciebie. Pomysl, jak straszna musisz im się wydawać, że wybierają te cycate, bezwolne kocmołuchy?
              • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 17:07
                No właśnie nie wiem co jest takiego strasznego...sad po to wątek założyłam. Będąc jako takim facetem na poziomie wstydziłabym się gdyby moja żona przyszła na komunię w legginsach w panterkę. No ale ja jestem gorsza.
                • berdebul Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 19:21
                  Może po ciąży w nic innego nie wchodzi? A on ją kocha - w pociągu, na drągu i w legginsach w panterkę też. Kochałam mojego partnera 10 kilo temu, kocham teraz. Nie odchudzam go dla wrażeń estetycznych, tylko dla zdrowia.
                  Jeżeli w realu też tak sączysz jad, to faceci będą uciekać.
                • peonka Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 19:26
                  Ale znowu: zastanów się. Co w nich jest takiego, że one w leginsach w panterkę są kochane przez mężów?
                  • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 19:41
                    Albo inaczej, że ja mimo braku defektów typu wielki drugi podbródek czy potężne uda nie jestem kochana - i pewnie nigdy nie byłam?
            • bergamotka77 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 17:38
              Ada nie dziwie się ze twojego dziecka tak nie lubią w klasie i dzieci i nauczyciele - toż to kopia ciebie. Obie najpiękniejsze najmadrzejsze wszystko wiedzące wszystkich traktujące z góry po prostu koszmar. W duecie musicie być jeszcze gorsze niż pojedynczo - masz odpowiedz dlaczego jesteś sama. Pamiętasz jak facet twój był traktowany przez młodą? A ty na to pozwalasz bo jesteś pyszna, dumna, przekonana ze nikt tobie ani córeczce nie dorówna i nie potrafisz dostrzec jak beznadziejnie zakochane w sobie jesteście. Snobki zrozumiałe chwalipięty tak bym was określiła.
            • echtom Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 18:25
              > Jednak wyc mi się czasem chce że muszę sama ciągnąć ten wózek

              Sama piszesz, że nie szukasz towarzysza życia, tylko konia do zaprzęgu. I najlepiej, żeby nie miał żadnych oczekiwań oprócz worka obroku wink
              • triss_merigold6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 18:27
                No dobra, że tak wejdę w rolę adwokata diabła - a co ten facet będzie z tego miał?
                • ad.a6 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 19:14
                  A co ma dorosły człowiek z tego że ma rodzinę/partnera/partnerkę? Dziwne pytanie, bo chyba normalnemu dorosłemu człowiekowi zależy na tym, żeby nie być sam.
                  • oqoq74 Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 19:17
                    A co Ty masz do zaoferowania drugiemu człowiekowi? Co TY możesz dać facetowi - tylko nie pisz o zaradności i wyglądzie.
                  • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:59
                    Ale ona ma dużo racji.
                    Jak tak się szczerze zastanowię, to mnie się wiele rzeczy nie chce i zapewne nawet dla partnera by się nie chciało.
                    I co facetowi z dobrze wykształconej i pracującej w swoim ulubionym zawodzie kobiety? Nie wiem, co mogłabym i co chciałabym dać komuś z siebie.
                    To, co opisujesz, to jest patrzenie na siebie trochę tak, jakbyś była na castingu dla modelek z jednej strony, a z drugiej na rozmowie kwalifikacyjnej do korpo wink. A rodzina to chyba ani nie agencja modelek, ani nie korpo.
            • lokitty Re: A ja mam dołka.. :( 04.05.16, 00:54
              Nie całkiem o to mi chodziło wink.
              Po prostu w jakiś sposób przyciągasz facetów - być może! - którzy nie mają ochoty na związek na stałe, na małżeństwo albo z jakichś przyczyn Ty nie jesteś kandydatką do niego dla nich.
    • kkalipso Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 10:50
      Ludzie łączą się w pary nie tylko z powodu wielkiej miłości. Nie masz pojęcia o ich związku, ok są ze sobą mają dzidzie ale nie wiesz jak jest za zamkniętymi drzwiami. Ona po twoim opisie na szczęśliwą nie wygląda, a może wcale nie miała ochoty tam przyjść, stąd milczenie. Zadowolona?
    • kaz_nodzieja Re: A ja mam dołka.. :( 03.05.16, 11:02
      Z ładnej miski się nie najesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka