memphis90
10.05.16, 20:46
Mój roczny, kastrowany kocurek, który nigdy-przenigdy nie robił głupot (poza okazjonalnym sikaniem do świeżego prania, ale ponoć koty tak mają), zaczął mi ostatnio uparcie sikać na podłogę przy drzwiach tarasowych. Zdrowy, ostatnio wychodzi do ogrodu i bardzo to lubi. Myję i myję podłogę, wysypywałam sodą, żeby pochłonęła zapach, psikałam pochłaniaczem zapachów. Przeniósł się pół metra dalej z sikaniem.Teraz rozsypałam kocimiętę, nie wiem, czy to dobry trop.
Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego?
I co mam z tym zrobić, przecież nie ustawię tam kuwety...