Dodaj do ulubionych

farbowanie tkanin w prace

12.05.16, 08:04
Robiłyście to kiedyś?
Chcę zafarbować pokrycie sofy, więc tkanina dość gruba. Na szczęście da się podzielić na części i farbować etapami (nie można za dużo na raz do pralki wkładać).
Decyzja już podjęta, tylko nie wiem jaki barwnik wybrać (marka). W sprzedaży są barwniki za 1 zł i droższe np simplicol za ok 20zł. Przy zakupie droższego wyjdzie mi 200-300zł. Na temat simplicolu w necie jest dużo dobrych opinii. O tym tanim nic nie znalazłam. Co robić?
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 08:31
      Tanim (takim z motylem na opakowaniu) farbowałam w pralce i wyszło bardzo dobrze. Najpierw trzeba barwnik rozpuścić w wodzie z solą, wlać go bezpośrednio do bębna, włożyć uprzednio zamoczony materiał i włączyć pranie. Do płukania można dodać octu. Pralce jakoś to nie szkodzi, ale na wszelki wypadek dobrze puścić potem pranie ciemnych rzeczy albo po prostu na pusto.
      Nie wiem, z czego masz to pokrycie - te z motylem najlepiej sprawdzają się na tkaninach bawełnianych i lnianych. Im więcej poliestru, tym gorzej chwyta farba - farbowałam spodnie dresowe, mieszankę pół na pół bawełny i poliestru, i chwyciło dużo słabiej, niż na bawełnie.
      • pitahaya1 Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 14:26
        Kawka, przymierzam się do farbowania w pralce tym samym barwnikiem. Mogłabyś mi powiedzieć, w jakiej wodzie rozpuścić barwnik przed wlaniem do pralki? W zimnej, gorącej? Materiał po prostu zamoczyć w zimnej?
        Jakiś konkretny program wybrać? Pranie z płukaniem, czy bez?

        Będę wdzięczna za jak najwięcej informacji smile
        Jakie proporcje przy rozpuszczaniu barwnika?
        • kawka74 Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 14:57
          Muszę sobie przypomnieć, bo to było kawał czasu temu.
          Barwnik rozpuszcza się w gorącej wodzie. Rozpuszczałam całą torebkę chyba w litrze wody. O ile pamiętam, ilość farby zależy od ciężaru farbowanych ubrań, na opakowaniu podają dokładnie, ile czego.
          Pranie z płukaniem na pewno, płukanie z octem utrwala i do tego porządnie pozbywa się resztek farby. Istotna jest jeszcze kwestia temperatury, farbując w garnku cały czas się ten nabój gotuje, ale w pralce chyba nie dałam 90 stopni, bo taką temperaturę to chyba tylko pieluchy i ręczniki wytrzymają, tylko na 60 ryzykując, że się nie ufarbuje porządnie, ale przynajmniej nie zniszczy materiału.
          Materiał zamoczyć można w zimnej, tylko dokładnie, żeby nie zostały suche miejsca, wycisnąć i włożyć do pralki, tylko najpierw trzeba tkaninę rozprostować, trochę 'trzepnąć', żeby nie trafiła do pralki zwinięta.
          I jeszcze jedno - z barwnikami jest problem drobny, a ciekawy: niekoniecznie wychodzi ten kolor, który ma być wink Grafit wyszedł grafitowy, oliwka w kolorze khaki, ale złoty był trochę jak, excuses le mot, wyrzygany, morelowy okazał się rudy, a pistacja turkusowa. Najczęściej widać to już na etapie rozpuszczania farby, że coś nie bangla, można zanurzyć kawałek jakiejś bawełnianej, białej tkaniny, kawalątek, ale już będzie widać, w jakim kierunku to zmierza.
          Farbowałam tymi barwnikami (znalazłam firmę, 'Biel i kolor') różne rzeczy: bawełniane bluzki dziecka, len, ale nigdy niczego nie pofarbowały. Muszą być bardzo dokładnie wypłukane (z dodatkiem octu), dlatego pralka jest lepsza, niż garnek, a jeśli już garnek, to można dać na samo płukanie do pralki.
          Chyba wsio, ale niechybnie napiszę, jeśli tylko coś mi się przypomni.
    • kanga_roo Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 08:35
      jeśli będziesz farbować etapami, to najlepszy jest gotowiec typu simplicol, bo masz pewność, że kolor wyjdzie taki sam.
      tylko zwróć uwagę na to, że zamki czy nici mogą nie złapać koloru, zdarzają się też jakieś wstawki z innych tkanin, których nie dostrzegamy, dopóki nie zafarbujemy całości.
      ale do bawełny jest OK
      • kanga_roo Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 08:36
        aha, tylko jeszcze pytanie, czy za 300 zł nie będziesz miała nowego obicia - dużo firm szyje takie na wymiar.
        • joana.mz Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 08:43
          oj zdecydowanie nie (szukałam).
          Pokrycia mają 2 lata więc wolę wypróbować farbowanie. Nie są zniszczone. Są jasne.
    • niezapominienajka Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 10:34
      na jasnych kolorach ciemny simplicol wychodzi taki wypłowiały troche, trzeba 2 razy farbować, wtedy wychodzi super
    • mikams75 Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 11:57
      farbowalam kiedys w wielkim garnku, jakos zawsze sie balam ze mi pralke przefarbuje, ale jednak ty masz duze rzeczy. Nie pamietam jakich farb uzywalam, ale tanie to bylo. Przez jakis czas mialam etap czerni i wtedy co i raz farbowalam to co sie spralo czy wyplowialo i tym sposobem zawsze nosilam piekna czern smile
    • dziaadek Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 14:12
      300 ZL to jednak sporo pieniedzy jak na farbe. Musisz podzielic pokrycie na czesci o tym samym ciezarze zeby wyszedl taki sam kolor i wypelnic beben tylko w polowie, tkanina nie moze byc zbyt scisnieta. Dobrze tez wczesniej rozpuscic barwnik w wodzie z sola i material tez jak juz wspomniala kawka74. Mimo wszystko farbowanie duzych i ciezkich tkanin to ryzyko. Sama ostatni farbowalam gruby len i za pierwszym razem wyszlo jako tako z lekkimi plamkami ale w miare ok. Druga tura w innym kolorze ale tej samej marki zupelny koszmar, material nadawal sie do wyrzucenia. Farbowalam wedlug instrukci w obu przypadkach i barwnikiem dobrej marki. Poza tym tkanina po farbowaniu farbuje i jest ryzyko, ze siedzac na kanapie w jasnym ubraniu zafarbujesz je.
    • loira Re: farbowanie tkanin w prace 12.05.16, 15:56
      Rozejrzyj sie, czy nie masz w okolicy farbiarni. Bywaly takowe razem z pralniami, takimi co to od wiekow w tym samym lokalu z ta sama pania Stasia sa. Moze ci taniej wyjsc smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka