paszczakowna1
16.06.07, 16:52
Zauważyłam, że nie ma jeszcze swojego wątku. Czytuje ktoś? Ostatnio kupiłam
"Nature girl". Niezłe (zresztą naprawdę złego Hiaasena nie znam, nie licząc
koszmarnych "Kokainowych wydm", gdzie chyba tylko nazwiska użyczył). Jak
zwykle Floryda, fauna Everglades i dużo humoru. Mniej niz zwykle trupów, i nie
ma Skinka (i dobrze, przejadł mi się) ani Ala Garcii (nawet w tle).
Którą lubicie najbardziej? (Jeśli w ogóle?) Ja "Striptease" - za postać Shada.
(Szkoda, że film taki głupi zrobiono.) Choć "Podwójne oszustwo" i "Native
tongue" (chyba nie tłumaczony jeszcze) też dobre.