Dodaj do ulubionych

Zazdrosny facet

12.05.16, 23:22
Obserwuję związek fajnej dziewczyny. Ona jest do rany przyłóż - dobra, opiekuńcza, odpowiedzialna, uczciwa i bardzo życzliwa. On - dobry, opiekuńczy, odpowiedzialny, uczciwy i bardzo życzliwy wink Mają po 20 lat, więc jeszcze różnie może być. Ale pasują do siebie bardzo, są razem od roku.

Jeden minus - facet zazdrosny. Bardzo. Np. nie wyobraża sobie, żeby ona chodziła bez niego na imprezy - sam bez niej też nie chodzi. Ostatnio dała mi do myślenia taka sytuacja - ona wraca ze szkoły, znajomy proponuje jej podwiezienie, ona chętnie, bo nie musi czekać 20 minut na autobus, kolega więc ją odwozi do jej chłopaka, ale ona prosi, żeby wysadził ją dwie ulice dalej, nie odwoził pod dom, bo chłopak zazdrosny.

No i tak sobie myślę - czy jak na początku już takie akcje to czy później nie będzie gorzej? Jak się żyje z takim zazdrosnym facetem - macie doświadczenie lub znacie takie związki? Czy nad takim zazdrośnikiem można jakoś pracować, czy to raczej źle wróży?
Obserwuj wątek
    • nenia1 Re: Zazdrosny facet 12.05.16, 23:34
      Prawie na pewno będzie tylko gorzej. Na początku związku ludzie zwykle się hamują i pokazują z tej lepszej strony, z czasem czują się coraz pewniej, więc takie cechy mogą się tylko zaostrzać.
      • bi_scotti Re: Zazdrosny facet 12.05.16, 23:38
        Nie ma skutku bez przyczyny czyli ... np. co jest zle w jego domu rodzinnym, ze on tak ma? (opcji przyczyn tyle co gwiazd na niebie, to tylko przyklad) Jesli sie pozna przyczyne i on sie pogodzi z tym, ze musi sprawe przepracowac, to jeszcze cos dobrego z tego moze byc, ale dopoki jego girlfriend toleruje jego zazdrosc i nie sugeruje/nie wymusza soul-searching ani innych dzialan zaradczych, moze byc tylko gorzej uncertain Sad but true, eh ...
        • klamkas Re: Zazdrosny facet 12.05.16, 23:46
          Racja, tylko ilu znasz 20-latków gotowych tak wnikać w siebie i tak bardzo ze sobą pracować, żeby to przepracować? Do tego chyba dochodzi się z czasem (tak patrząc na mojego eks, na znanych mi ludzi).
          • bi_scotti Re: Zazdrosny facet 12.05.16, 23:57
            klamkas napisała:

            > Racja, tylko ilu znasz 20-latków gotowych tak wnikać w siebie i tak bardzo ze s
            > obą pracować, żeby to przepracować? Do tego chyba dochodzi się z czasem (tak pa
            > trząc na mojego eks, na znanych mi ludzi).

            Najczesciej. Niemniej, jako sentymentalna stara baba wink , wciaz wierze w sile uczucia (milosc ci wszystko wybaczy i te rzeczy) wink Wiec jesli on te swoja girlfriend kocha tak oblednie taka pierwsza, mocna miloscia to ... good things can happen ... Tyle, ze i ona by sie musiala uczciwie, solidnie i z premedytacja zaanagazowac w to przepracowywanie. Wiec ja sie w sumie z Toba zgadzam, szanse na to, ze sie to wydarzy sa znikome. Szczegolnie ten opis panny wysiadajacej z auta kolegi 2 ulice od domu zeby nie draznic zazdrosnika, nie budzi nadzieji na happy end, eh ... Life.
            • klamkas Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 00:00
              To ja już wolę być racjonalna ;p.

              Nie wierzę w takie uczucia siłę wewnętrzną u tak młodych ludzi. W wyparcie tak (i wiarę, że jakoś to będzie). W tego typu pracę i przemiany nie.
            • aankaa Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 00:00
              chyba niektóre panie mocno odjechały w temacie "przepracować problem"
    • klamkas Re: Zazdrosny facet 12.05.16, 23:38
      >Jak się żyje z takim zazdrosnym facetem - macie doświadczenie lub znacie takie związki?

      Z mojego doświadczenia? Żyje się gorzej i gorzej. Innych przypadków nie znam. Zaliczyłam związek z zazdrośnikiem. To w najlepszym wypadku emocjonalna huśtawka - w najgorszym porażka porażek.
      • lellapolella Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 14:51
        Moja przyjaciółka wyszła za kogoś takiego. Im dalej w las, tym bardziej opiekuńczy pan przypominał węża boa i, jeśli ktoś miał wątpliwości, to wkrótce się rozwiały. Sama zainteresowana, przyjmując coraz większe dawki, uodparniała się i w końcu potrafiła wytłumaczyć sobie niewytłumaczalne. Bardzo smutna historiasad
    • aankaa Re: Zazdrosny facet 12.05.16, 23:43
      dwoje dzieciaków bawiących się "w związek"
    • z_pokladu_idy Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 00:00
      Źle wróży, oj źle.
      Najgorszy przypadek, jaki znam, choć tylko z opowieści, to przypadek mojej babci i dziadka, który potrafił się na nią wydrzeć na ulicy nazywając od najgorszych, bo powiedziała 'niech będzie pochwalony...' księdzu. Gdy do mojej nastoletniej mamy przychodził kolega, dziadek syczał, że pewnie przyszedł zaliczyć i matkę, i córkę.
      Babcia została wydana za niego, gdy miała naście lat i nic do powiedzenia. Żyła na wsi, była wierząca i dzielnie niosła swój krzyż dzień w dzień gorzkniejąc coraz bardziej. Nie umiała i chyba nawet nie chciała się od dziadka uwolnić, bo nigdy nie poznała innego życia - wieczne podporządkowanie facetowi. Nawet teraz, gdy mieszka z moimi rodzicami, nie pozwala nałożyć sobie obiadu dopóki jej zięć nie wróci z pracy.
      Twoja koleżanka jednak ma wybór i pewnie już niedługo z niego skorzysta.
    • zjadaczbigosu Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 07:08
      feliz_madre napisała:
      > Obserwuję związek fajnej dziewczyny. Ona jest do rany przyłóż - dobra, opiekuńc
      > za, odpowiedzialna, uczciwa i bardzo życzliwa. On - dobry, opiekuńczy, odpowied
      > zialny, uczciwy i bardzo życzliwy
      ona wraca ze szkoły, znajomy proponuje jej podwiezienie, on
      > a chętnie, bo nie musi czekać 20 minut na autobus, kolega więc ją odwozi do jej
      > chłopaka, ale ona prosi, żeby wysadził ją dwie ulice dalej, nie odwoził pod do
      > m, bo chłopak zazdrosny.

      Założyłaś im podsłuch i kamery? Nawet w samochodzie jej kolegi??
      Służby mogą się od ciebie uczyć metod inwigilacji big_grin
    • cauliflowerpl Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 07:20
      Też takiego miałam, również w wieku lat 20, był zazdrosny, że wracam ze szkoły z kolegami NA PIECHOTĘ!

      Jak się żyje? Normalną kobietę w końcu trafi szlag i pośle pana na księżyc (przy akompaniamencie jego gróźb, że się zabije, brania na litość, że ma umierającą babcię i innych, równie żałosnych akcji). Dobrze robi na przyszłość, po czymś takim na najmniejsze sygnały zazdrości każdego kolejnego posyła się na bambus w trybie natychmiastowym.
    • shell.erka Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 07:31
      Przerobiłam w LO.
      Na początku cieszyłam się, że chłopak przyjeżdża przed moimi lekcjami, żeby zaprowadzić mnie do szkoły, albo odebrać że szkoły. Dopóki nie zaczął mi robić jazd, że powinnam nosić spodnie, bo spódniczki są za bardzo seksi.
      Potem było coraz gorzej. W sumie "chodziłam" z mim 3 lata, z czego 2 to było wieczne robienie że mnie ladacznicy - a byłam grzeczna dziewczyna.
      Był zazdrosny nawet o moje dwie przyjaciółki.
      Ciągle wmawial mi, że i tak go zostawię dla jakiegoś nadzianego faceta.
      Miał pretensje, że wybieram się na studia - na bank w celach matrymonialnych - on kończył technikum gastronomiczne i ile się z jego mama (cudowna kobieta - serio płakałam tylko za nią) naprosilysmy, żeby podszedł do matury...
      Jego plan na życie był prosty: załapać się do sanepidu i życ z łapówek.

      Zostawiłam go poprostu. Dla nikogo.
      Było mi ciężko i smutno, ale odżylam.
      Nie wyobrażam sobie całe życie udowadniać, że nie jestem wielbłądem, a do tego się takie cyrki w stylu wysiadania 3 przecznice wcześniej sprowadzają.

      Co więcej, przyłapana na takim wcześniejszym wysiadaniu, nie wytłumaczy się z tego do końca życia sad
    • nowi-jka Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 08:15
      Wiesz sa młodzi wiec to moze minac jak zwiazek ostudzi sie a moze wlasnie wtedy sie nasilić.
      Myślle ze ona żle robi ze nie wystawia tej zazdrosci na ekspozycje.
      On albo przywyknie, nauczy sie ze ja podwozi znajomy bo tak wygodniej albo rozpadnie sie ten zwiazek szybciej z korzyscia dla niej.
      Byłam kiedys z takim zazdrosnikiem. Tyle ze on nei urządzal awantur, gdy jechałam do kolezanki on zalosnym tonem móił, zostan ja tak bede tesknił wymysle cos fajnego na to popołudnie/wieczór/weekend, nawet o prace było takie gadanie ze jak on by mi dawal kase na mieszkanie itd to mielibysmy wiecej czasu dla siebie, dlaczego na ognisku grupowym na studiach mam rozmawiac ze wszystkimi jak mozemy usiasc 2 metry dalej i byc tylko dla siebie. Długo to brałam za objaw miłosci ale w któryms momencie doszlam do wnisoku ze juz nie mam zycia poza nim i zaczełam olewac jego jojczenie. Po prostu oznajmiałam ze ide do kolezanki i koniec. Oczywiscie nie przetrwał ten zwiazek bo on zaczał byc biednym opuszczonym misiem próbującym mnie wpedzic w poczucie winy. Ja sie nei dałam to zaczal wymyslac kłopoty, nerwice, wypadki, kłotnie z ojcem, strate przyjaciela... ze to własnei taki nietypowy dzien ze musze byc z nim... strasznie meczące to było i ktoregos razu po prostu neiwybiegłam ze slubu kolegi gdy on rzekomo lezal w szpitalu ...
      • magkul99 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 08:24
        A z drugiej strony, bohaterka postu już weszła w grę i gra w drużynie swojego zazdrosnego chłopaka, skoro każe się "wysadzić "dwie ulice wcześniej. Ja myślę, że to ostatni moment na zakończenie związku. Ona za chwilę nie będzie w stanie tego zrobić, bo będzie poddawana przez niego naciskom.
      • cauliflowerpl Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 08:36
        O, to ten moj jak malowany smile tylko moj mature mial
    • biala_ladecka Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 08:33
      Najgorszy przypadek jaki znalam to maz mojej kolezanki z dziecinstwa. Jechalismy kiedys razem na jakas impreze, zatrzymalismy sie na stacji benzynowej, poszlysmy do toalety i kiedy wrocilysmy do samochodu facet zażadal okazania telefonu, zeby sprawdzic, czy aby w miedzczasie z kims nie rozmwaiala. Zaliczylam taki opad szczeki, ze do dzis ja zbieram.
    • lady-z-gaga Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 09:28
      Od patologicznych zazdrośników należy wiać. Czy akurat tutaj mamy do czynienia z takim właśnie - nie wiadomo. Za mało przykładów podałaśsmile zazdrość w tym wieku i na początkowym etapie związku nie jest niczym nadzwyczajnym. Sprzeciw wobec chodzenia na imprezy osobno nie świadczy o tym, że gość jest psychopatą. Wiele osób uważa, że po to są parą, aby wspolnie oddawac się takim rozrywkom. Incydent z odwożeniem też nie musi świadczyć o chorobliwej zazdrości, bo nie wiesz, czy dziewczyna musiała faktycznie wysiadać dwie ulice dalej, czy sama to sobie uroiła. Kim był odwożący, czy istniały wczesniej przesłanki do zazdrości z jego powodu, itp...
      Twój post jest tendencyjny, a faktów mało.
      • snakelilith Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 11:31
        lady-z-gaga napisała:

        Incyde
        > Kim był odwożący, czy istniały wczesniej przesłanki do zazdrości z jego
        > powodu, itp...

        Sorry, ale nie ma powodów, dla których należałoby udawać, że nie ma się kontaktu z jakąś osobą. Kim jest ta osoba nie ma znaczenia. Niech by był nawet eksem, nikt nie ma prawa zabronić mi kontaktu, czy rozmowy nawet z przeszłym kochankiem, jeżeli ten kontakt nie przekracza granic przyzwoitości. Zazdrość to problem zazdrośnika i jeżeli nie potrafi zaakceptować dziewczyny, taką jaka jest, mającą towarzyski kontakt z innymi chłopakami, co nie jest zbrodnią, to niech sobie idzie w siną dal i da jej spokój. Bo ani ona, ani on w takim układzie nie będą szczęśliwi, nie pasują do siebie i tyle.
        • lady-z-gaga Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 11:44
          >Sorry, ale nie ma powodów, dla których należałoby udawać, że nie ma się kontaktu z jakąś osobą.

          Jest: nieczyste sumienie smile
          Nie wiemy, czy musiała to ukrywać, bo chłopak zabraniał, czy była to jej własna inicjatywa i na ile słuszna.

          > jeżeli nie potrafi zaakceptować dziewczyny, taką jaka jest, mającą towarzyski kontakt z innymi chłopakami, co nie jest zbrodnią, to niech sobie idzie w siną dal i

          i taką diagnozę postawiłas na podstawie tego, że wysiadła wcześniej? łatwowierna jesteś smile
          • snakelilith Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:26
            lady-z-gaga napisała:

            > Jest: nieczyste sumienie smile
            > Nie wiemy, czy musiała to ukrywać, bo chłopak zabraniał, czy była to jej własna
            > inicjatywa i na ile słuszna.

            Jeżeli ukrywa, to znaczy, nie o jej sumienie chodzi, bo jej sumienie jak widać pozwala rozmawiać z innymi. Nikogo też łańcuchem do siebie nie przywiążesz, związek polega na dobrowolności. Nie podoba ci się, że twój parnter nie ma takich wyśrubowanych kryteriów czystości jak ty, zabraniających wszelkich kontaktów z innymi, to możesz odejść. A wmawianie komuś nieczystego sumienia, bo skorzystało się z samochodu podpada pod przemoc psychiczną.


            > i taką diagnozę postawiłas na podstawie tego, że wysiadła wcześniej? łatwowiern
            > a jesteś smile

            Nie jestem łatwowierna, ale nie bagatelizuję tematu jak ty, bo zazdrośnik może zmienić życie w koszmar, dlatego twoje próby relatywowania sytuacji i zrzucenia części winy na dziewczynę (bo może ma nieczyste sumienie) uważam za niebezpieczne. Zazdrość, to nie jest oznaka miłości. Zazdrość, to oznaka niskiej samooceny i kompleksów.
            • lady-z-gaga Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:44
              Ja nie zrzucam winy na dziewczynę, bo nie mam pewności co do istnienia jakiejkolwiek winy. Mamy jakieś dwa przykłady, relację osoby trzeciej i na tej podstawie oceniamy związek? to żart smile

              >A wmawianie komuś nieczystego sumienia, bo skorzystało się z samochodu podpada pod przemoc psychiczną.

              ???? ale odjechałaś.... smile
              Podałam przykład, bo Ty napisałaś : "nie ma powodów, dla których należałoby udawać, że nie ma się kontaktu z jakąś osobą". Oczywiście, że są powody, zdradzający mężowie i żony udają, że nie mają kontaktu z kochankami - i co, mamy to uznać za widzę ich zdradzanych połówek? big_grin
              To jest przykład oderwany od wątku, ale proszę, nie wmawiaj, że cudze krętactwo obciąża nie tego, kto kręci, ale jego (niewątpliwie przemocowąwink) partnerkę lub partnera.
              Istnieją setki powodow, dla ktorych ludzie okłamują swoich bliskich w drobnych sprawach. Zawsze ich usprawiedliwisz "gdyby nie musieli, to by nie kłamali"? przecież to bzdura.



              • snakelilith Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 17:32
                lady-z-gaga napisała:

                > Istnieją setki powodow, dla ktorych ludzie okłamują swoich bliskich w drobnych
                > sprawach. Zawsze ich usprawiedliwisz "gdyby nie musieli, to by nie kłamali"? pr
                > zecież to bzdura.

                Tak, okłamują, ale to nie powód, by każdego traktować jako potencjalnego krętacza i na wszelki wypadek kontrolować. Sorry, ale to nie moje wyobrażenie o związku i zaborczych chłopaków omijałam zawsze wielkim łukiem. Istnieje bowiem cała masa takich, którzy nie mają potrzeby kontrolowania "czystości sumienia", więc nie ma co w wieku lat 20 zawracać sobie głowę zazdrośnikiem.
                • bergamotka77 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 18:07
                  Przeżyłam. Tez mając lat 20 ale kolega był dyche starszy wiec może dlatego. Na początku mnie to kręciło potem stało się koszmarem. Pamiętam jak po Sylwestrze u znajomych pogadalam chwile przy robieniu jajecznicy z innym chłopakiem i moj eks długo miał focha "ze tak na niego patrzylam". W małżeństwie miałam trzy jazdy z zazdrości - dwie delikatne, trzecia ciężka ale teraz to ja się robię bardziej zazdrosna wink To jak z przyprawą - trochę zazdrości nie zaszkodzi ale w nadmiarze jest nie do zniesienia.
    • triss_merigold6 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 09:31
      A daj im święty spokój, mają po 20 lat, pierwsza wielka miłość więc i emocje są bardzo silne.
      Dziewczyna wcale nie musi za X lat doświadczać życia z zazdrosnym facetem, bo za rok mogą się rozstać i tyle. Panu zazdrosnemu też dziewczyna może się znudzić, a uczucie wypalić.
      Nie projektowałabym czarnych scenariuszy.
      • lilly_about Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 11:42
        Ale po cholerę ona ma się z nim teraz męczyć??? Dla idei?
        • lady-z-gaga Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 11:47
          A jak się męczy, bo nie widzę? to autorka wątku męczy się z faktem, że 20latka mająca chłopaka (i mieszkająca z nim ) nie chodzi sama na imprezy.
          • lilly_about Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 11:51
            Trudno, zeby dwudziestolatka była na stale przyklejona do faceta.
            • triss_merigold6 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:16
              Naprawdę trudno sobie to wyobrazić? Spokojnie sobie to wyobrażam przy pierwszym silnym zakochaniu, przy pierwszym związku i odkrywaniu czego się właściwie chce, a czego nie.
              • lilly_about Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:21
                Powiedz, że żartujesz. Widocznie laska, na szczęście, zupełnie inaczej wyobraża sobie zakochanie. Triss, ty jesteś z opcji - w związku nic beze mnie, więc podejrzewam, że patologiczny zazdrośnik nie jest ci obcy, bo doskonale wpisujesz się w ten model.
                • triss_merigold6 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:26
                  Nie, nie żartuję, bo pamiętam jak miałam te 18-19 lat i zaliczałam pierwsze poważne love story. Z czasem oczywiście podejście mi się zmieniło, potrzeba symbiozy wybitnie zmalała, sama przestałam być zaborcza, a rzuty zazdrości ze strony faceta - tego i kolejnych - zaczęły przeszkadzać, drażnić, razić.
                  • lilly_about Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:34
                    Moja droga, ja miałam przez pół roku na studiach faceta, któremu też nie mieściło się to, zebym wyszła gdzieś bez niego. Później nie mieściło mu sie w głowie, ze na imprezie kupuję sama piwo albo oddalam się na dłużej niż trwa siku w toalecie. Później przestało mu sie mieścić w głowie to, że mieszkamy osobno i potrafił o 4 nad ranem sprawdzać, czy na pewno jestem w domu. A koleżanki mi zazdrościły, że taki zakochany. Zakończyłam znajomość po tym, jak przyłapałam go na przeglądaniu mojego portfela, bo szukał rachunków za ciuchy o których może nie wie? Najgorsze było to, ze nie mogłam się potem dziada pozbyć jeszcze jakiś czas.
                    • triss_merigold6 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:47
                      W takim razie każda z nas patrzy przez pryzmat własnych doświadczeń. Na ewidentnego czubka z narastającym zajobem nigdy nie trafiłam, w moim wypadku raczej poziom zazdrości od wysokiego C schodził w dół.
                      • mallard Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 20:34
                        triss_merigold6 napisała:

                        > ewidentnego czubka z narastającym zajobem

                        Triss złotousta... wink
                    • lady-z-gaga Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:47
                      Czyli z tematem zazdrości, jak z alkoholizmem na tym forum - kto ma traumę, ten ma i urojenia tongue_out bo żeby z postu startowego wysnuc takie wnioski, jakie tu padają ( nie tylko o Tobie piszeę smile ), to trzeba wielkiego przewrażliwienia.
            • lady-z-gaga Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:28
              Kto mowi o przyklejeniu na stałe? czym innym jest spotkanie z przyjaciółką, albo kawa z kolegą, a czym innym imprezy, na ktore chodzi się parami.
              A o chłopaku, ktory nie ma chęci zabierać swojej partnerki ze sobą i woli bawić się sam, co byś powiedziała?
              • lilly_about Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:36
                Że ma sie dobrze bawić. Oni mają po 20 lat. Ja przerobiłam takim układ i obserwuje wiele takich par. Zresztą te wyciągane przez was imprezy to pikuś. Za chwile laska będzie musiała się spowiadać z harmonogramu dnia.
        • martishia7 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:22
          Dla cennego doświadczenia życiowego, które pozwoli się dowiedzieć, czego się kategorycznie NIE chce w życiu.
          • triss_merigold6 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:28
            O toto.
            Ale równie dobrze może się okazać, że obojgu natężenie gwałtownych emocji spadnie, wyluzują, chłopak dojrzeje etc. Btw, młodzi faceci często poprzez zazdrość okazują własną niepewność i chęć utrzymania dziewczyny, zależy im więc pilnują ostro.
      • ada1214 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:29
        Problem w tym, ze trudno rozroznic silne zakochanie od psycholi. W wielu aspektach przybiera bowiem taka sama postac- przynajmniej powierzchownie. Przypomnam o przypadku modelki, ktorej zazdrosny porzucony chlopak oblal twarz kwasem. W zwiazku z tym lepiej na zimne dmuchac i wiac od takich "strasznie zakochanych"
    • lilly_about Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 11:43
      Niech sobie panna da spokój, póki czas.
    • princy-mincy Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:05
      To zle rokuje. Serio popukalabym sie w glowe, gdyby mi facet robil jazde o to, ze znajomy mnie podwiezie (przeciez powinien sie cieszyc, ze jego dziewczyna nie musiala stac i czekac na autobus).
      Wg mnie pozniej bedzie jeszcze gorzej.
    • princess_yo_yo Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:32
      pracowac nad tym? nie sadze. ale cale doswiadczenie moze sie obu stronom obrucic na dobre, dziewczyna sie dowie jakie zachowania sa dla niej nie do przyjecia a chlopak moze za jakis czas i pare innych 'zwiazkow' rozpracuje chociaz troche swoich fobii. przynajmniej taka mozna miec nadzieje
    • mikams75 Re: Zazdrosny facet 13.05.16, 12:33
      zle rokuje, mialam okazje wdepnac w cos takiego i ze zwyklych objawow, ktore poczatkowo wydawaly mi sie oznaka milosci i troski poszlo za daleko - sledzenie mnie, wysylanie kolegow na zwiady i sledztwa, pretensje o byle co. Szkoda nerwow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka