Po raz drugi zresztą

We wtorek urodziła się moja wnusia...3kg szczęścia

Mała urodziła się w UK.
Po 48h męczarni i trzykrotnym odesłaniu do domu zrobili cesarkę a dzisiaj wypisali do domu...
Pracownicy bardzo mili ale ja chyba jednak wolę naszą służbę zdrowia gdyż dziecku nie robiono żadnych badań, szczepień...nic. Obejrzał ją dziś pediatra, powiedział że ok i tyle.
Obie czują się dobrze