Dodaj do ulubionych

agresor na drodze

22.07.16, 22:01
Taka sytuaca. Wyprzedzam kolumnę tirów na autostradzie, jadę szybko ale nie lecę. Nagle na zderzaku zjawia się pacan, leciał min 200 km /h, daje długimi. Aby mu zjechać musiałabym ostro zwolnić by zmieścić się między tiry, zjezdzam mu więc dop po jakiejś minucie gdy wyprzedzam ostatniego tira. No i zaczyna się, zajezdza drogę i hamuje, zmieniam pas i to samo, blokuje i zwalnia do 70, próbuję wyprzedzić - przyspiesza i tak długo. Postanawiam zjechać na mop, jedzie za mną by finalnie zwyzywac mnie na parkingu. Co powinnam zrobić? Mam zdjęcia auta i numery, nie mam nagrania. Trudno mi odpuścić jednak, burak zaatakował mnie i wyzywal przy dwójce małych przestraszonych dzieci no i jakiejś trzydziestce świadków uncertain
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:06
      Nie zjeżdżam, ale dzwonię na policję informując gdzie jest i podając numery i markę samochodu.
      • whitney85 Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:11
        No właśnie pewnie trzeba było dzwonic, bałam się że to czas zabierze ( jakieś zeznania itp) a dwójkę maluchów przez pół Polski sama wiozlam.
        • iwoniaw Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:17
          Na takich debili to warto mieć kamerkę-rejestrator uncertain Współczuję nerwów.
        • arwena_11 Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:23
          Miałam taką sytuację swego czasu - facet urządził slalom ( trzypasmówka w Częstochowie ). Jechałam z koleżanką, gdyby nie przyhamowała - zmiótłby nam prawy bok. Dalej jechał podobnie. Zadzwoniłam na policję, podałam jego dane i nasze ( telefony, adresy ). Miesiąc później dostałyśmy wezwanie na posterunek w Warszawie, czy potwierdzamy takie zdarzenie. Potwierdziłyśmy, podpisałyśmy zeznania i koniec. W sumie nie wiem jak się skończyło, muszę zadzwonić na posterunek, może powiedzą.
    • butch_cassidy Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:12
      Nie wiem, czy coś zdziałasz, bo po fakcie to byś musiała mieć świadków, a ci się pewnie garnąć nie będą. Nie wiem, czy zwyczajnie nie szkoda nerwów.

      Okropna sytuacja i straszny facet, cham, frustrat, czy jak by go tam należało określić - pewnie jeszcze gorzej.

      Ale dobrze, że piszesz, bo warto wiedzieć, co robić, jak się na takiego natrafi lub czego nie robić.
      • taki-sobie-nick Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:16

        >
        > Ale dobrze, że piszesz, bo warto wiedzieć, co robić, jak się na takiego natrafi
        > lub czego nie robić.

        No właśnie nie bardzo wiadomo, co robić, a czego nie.
        • butch_cassidy Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:20
          Liczę na to, że coś ustalimy smile

          Wg mnie widać, że bez sensu zjeżdżać na MOP. Chyba przychylałabym się do dzwonienia na policję, bez zatrzymywania się.
        • whitney85 Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:21
          Taka kamerka fajna sprawa, jak jest materiał filmowy można wysyłać na policję. Trochę mnie zdziwiło, że na MOP ie, gdy tak stał nade mną i się darl, nikt specjalnie się nie zainteresował a wyglądał tak, jak by zaraz miał mi przyłożyć.
          • whitney85 Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:22
            Na MOP zjechalam bo bałam się, że przez jego gierki mogę w końcu mieć wypadek a wiozlam dzieci. Myślałam że sobie pojedzie.
            • butch_cassidy Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:38
              Też właśnie. Zrobiłabym podobnie, ale okazuje się, że jak taki typ jest nabuzowany, to może nie odpuścić. A ludzie nie reagują, bo każdy liczy, że zareaguje ktoś inny uncertain
              • taki-sobie-nick Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:42
                butch_cassidy napisała:

                > Też właśnie. Zrobiłabym podobnie, ale okazuje się, że jak taki typ jest nabuzow
                > any, to może nie odpuścić. A ludzie nie reagują, bo każdy liczy, że zareaguje k
                > toś inny uncertain

                Dlatego podobno należy się zwracać do konkretnego ludzia.
              • beata985 Re: agresor na drodze 23.07.16, 08:42
                jak już zjechałaś na mop i widziałaś że jedzie za tobą powinnaś dzwonić na policję, auta nie otwierać, nie gasić, nie wychodzić z niego...
                podczas jazdy bez zestawu nie wyobrażam sobie zadzwonić, ....
        • bi_scotti Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:24
          Sorry, ze pytam (dla mnie to jest troche opowiesc z Kosmosu, w zyciu sie z czyms takim nie spotkalam) ale dlaczego nie zadzwonilas na policje gdy ten czlowiek zaczal na Ciebie krzyczec na tym service stop? Szczerze mowiac, ja bym sie czula zwyczajnie zagrozona przez kogos takiego, na tyle zagrozona, ze telefon na policje bylby dla mnie oczywisty. Szczegolnie, ze jak piszesz, juz i tak mialas jego info (plate # etc.). Moze ja jestem jakas niedzisiejsza ale gdyby w jakichkolwiek okolicznosciach ktos zaczal na mnie krzyczec w miejscu publicznym, natychmiast dzwonilabym na policje - na to w koncu policja jest (przez nas - podatnikow - oplacana!!!) zeby w takich okolicznosciach interweniowac pronto. Wspolczuje doswiadczenia!
          • butch_cassidy Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:40
            Policja nie spieszy się z przyjeżdżaniem, tylko dlatego że ktoś na kogoś krzyczy, przynajmniej w Polsce. Ale agresja na drodze to już co innego, mam nadzieję.
          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: agresor na drodze 23.07.16, 13:10
            bi_scotti napisała:

            > Sorry, ze pytam (dla mnie to jest troche opowiesc z Kosmosu, w zyciu sie z czym
            > s takim nie spotkalam)

            Zapewne dlatego, że w normalnych krajach jest za 6-8 lat więzienia, i nie ma pier**lenia, że przecież nic się nikomu nie stało.

            Xsionnc
        • raczek47 Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:26
          Tylko kto ci będzie zeznawał ?obcy ludzie z parkingu?Współczuję sytuacji,trafiłaś na bydlaka,ale raczej nic z tym nie zrobisz.Odpuść i przełknij.
          Chyba że masz znajomych w policji którzy ci ustalą personalia gnoja na podstawie rejestracji i zemścisz się później.
          Ale czy warto?Ochłoń.
    • facetidealny Re: agresor na drodze 22.07.16, 22:50
      whitney85 napisała:
      > Wyprzedzam kolumnę tirów na autostradzie, jadę szybko ale nie lec
      > ę.

      Szybko to znaczy ile?


      Nagle na zderzaku zjawia się pacan, leciał min 200 km /h

      Masz w tylnej części radar?
      • whitney85 Re: agresor na drodze 22.07.16, 23:04
        Tak, potrafię na oko ocenić prędkość, żadna niszowa umiejętność.
      • dziennik-niecodziennik Re: agresor na drodze 23.07.16, 09:25
        A Ty masz takie hobby zyciowe zeby sie czepiac kazdego slowa czy to tylko na emamie tak?...
        • rosapulchra-0 Re: agresor na drodze 23.07.16, 13:40
          IMHO to nowe wcielenie gazeciarza. Mięczak, jakich mało.
        • kira02 Re: agresor na drodze 23.07.16, 16:22
          Co Wy tak zwracacie uwagę na trolliszcze? Toż to to samo, co co kilka miesięcy zmienia nicka i za każdym razem usiłuje błysnąć, a kiedy jest już skompromitowane, ponownie zmienia wcielenie.
    • kamunyak Re: agresor na drodze 22.07.16, 23:13
      a jaka to autostrada, że tylko 2 pasy były, przez długi czas?
      Kup sobie kamerkę do samochodu i nagrywaj. Teraz często tacy pajace ponoszą konsekwencje.
      • beata985 Re: agresor na drodze 23.07.16, 08:45
        kamunyak napisała:

        > a jaka to autostrada, że tylko 2 pasy były, przez długi czas?
        całkiem sporo takich odcinkó w w Polsce jest.
      • rosapulchra-0 Re: agresor na drodze 23.07.16, 13:43
        Wystarczy włączyć kamerę w smartfonie i ustawić ją zgodnie z kierunkiem jazdy.
    • mynia_pynia Re: agresor na drodze 22.07.16, 23:14
      Świrów na drodze sporo. W ciągu ostatnich dni miałam kilka nie miłych sytuacji po których normalny człowiek zastanawia się czy przypadkiem z jego umiejętnościami i psycho jest wszystko oki. Pierwsza to na a4 gdzie jadąc bardzo szybko z prawego pasa wyskoczył mi nagle samochód mający na liczniku 100 km/h, widziałam go odpowiednio wcześniej bo w niego nie walnęłam ale po całej akcji byłam przez chwilę wiotka, za pewne kierowca za mną też. Innym razem jechałam za dostawczym który jechał 60 km/h gdy nie można go było wyprzedzić a przyspieszał do 120 gdy się dało - droga kręta, sporo wysepek a ja znowu sportowego auta nie mam i tak przez 40 km, nikt go nie wyprzedzał. I kolejna akcja na drodze z dwu cyfrowym numerem z samochód przedemną z prędkości 80km wychamował do zera żeby pozwolić się właczyć innemu kierowcy wyjeżdżającemu z posesji włączyły mi się abs-y, w głowie myśli "o co qur... chodzi - wypadek?" za mną też wszyscy z piskiem stawali.
    • lusitania2 Re: agresor na drodze 23.07.16, 08:00
      ja po zdarzeniu tego typu (drogowego debila, który chciał mnie bezpośrednio zbluzgać za jazdę) zaczęłam nosić gaz pieprzowy. W razie potrzeby użycia trzeba tylko pamiętać o kierunku wiatru no i nie bać się go użyć.
      W przeciwieństwie do policji działa w takiej sytuacji błyskawicznie. Dajesz gazem w twarz i odjeżdżasz.
    • 1matka-polka Re: agresor na drodze 23.07.16, 09:25
      Nie zjeżdżam, póki nie wyprzedzę wszystkich ciężarówek, potem jadę tak, żeby panu nie wjechać w tyłek jednocześnie dzwoniąc na policję. Nie zatrzymuję się pod żadnym pozorem, choćbym miała go przejechać, bo widać, że lepszy świr.
    • amandaas Re: agresor na drodze 23.07.16, 09:39
      Zachowanie typa naganne i nie ma się co nad tym rozwodzić, ale skorzystam z sytuacji i zapytam jaką rzeczywiście prędkością jechałaś tym lewym pasem mijając tiry?
      Z racji tego, że dość często jeżdżę autostradą i to często problematyczny temat- dlatego pytam smile
      • whitney85 Re: agresor na drodze 23.07.16, 10:07
        Pewnie ze 160.
        • maxivision Re: agresor na drodze 23.07.16, 20:48
          Jechalas 160 na godzinę z dwójką małych dzieci??? Ja mam naprawdę dobry samochód, ale nawet na autostradzie nie odwazylabym się jechać z taką prędkością wiozac syna.
    • premeda Re: agresor na drodze 23.07.16, 12:27
      W takich sytuacjach nie wiadomo za bardzo co robić. Policja zapewne od razu nie przyjedzie, jakoś nie widzę nadmiaru wolnych policjantów, choć jakiś nieoznakowany patrol zapewne się kręci. Najlepiej zamontować kamerkę i wtedy masz wszystko czarno na białym i dowód dla policji, można mieć cb i próbować zaprzyjaźnić się z tirowcami. Ja wożę aktualnie w aucie łom, wtedy gość by się na mopie zdziwił wink Nie napadam na biednych kierowców, ostatnio mąż coś demontował na warsztacie, a jeździł moim autem i zostawił. Ale Whitney spróbuj złożyć zawiadomienie na policji mopy są przecież monitorowane, a i coraz dłuższe odcinki autostrad. Jak masz zdjęcia i numery to może się uda i chociaż mandat za przekroczenie prędkości mu dowalą.
      • peonka Re: agresor na drodze 23.07.16, 13:29
        I jej przy okazji też... Ten mandat. Jeśli naprawdę jechala 160, jak napisała.
        • mynia_pynia Re: agresor na drodze 23.07.16, 15:51
          Ojp... Jak wyprzedzam kolumne to jade i 180 km. 160 jest oki.
          • peonka Re: agresor na drodze 23.07.16, 19:48
            Ojp... ale co?
            Tak, na zdrowy rozum jest ok. Wg policji - nie wiadomo. Zgłaszanie, że ktoś jechał 200, a ja tylko 160 może skutkowac mandatami dla obojga. Tak teoretycznie, oczywiscie. Nie sądzę, że policja ma możliwość to sprawdzić po fakcie.
    • burina Re: agresor na drodze 23.07.16, 16:15
      Ja podobną sytuację zgłosiłam. Policjanci mi pięknie podziękowali za to, że dałam znać i obiecali skontaktować się z kierowcą i "sobie z nim porozmawiać". Zapytali czy to ok, czy na pewno nie chcę wnieść oskarżenia. Powiedziałam, że w sumie mi osobiście oprócz utraty nerwów się nic nie stało i że bardziej mi chodzi o to, żeby ktoś miał na kolesia oko, bo ewidentnie kierował w stanie, w jakim nie powienien siedzieć za kierownicą i że może być z tego tragedia.

      Po jakimś czasie policjant zadzwonił do mnie opowiedzieć o tym, jak wyglądała owa rozmowa, że okazało się, że to nie pierwszy (ani drugo) raz i co w związku z tym mogą zrobić. Podziękował mi jeszcze raz i życzył miłego dnia.
      • whitney85 Re: agresor na drodze 23.07.16, 19:08
        O to jestem mile zaskoczona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka