Dodaj do ulubionych

Wasza tolerancja...

    • alexa0000 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 13:18
      Myślę, że z reakcją i podejściem partnerow/mezow byłoby gorzej.
      • kropkacom Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 13:27
        Myślę wręcz na odwrót. Większość miałaby to gdzieś. Oczywiście dla zasady i aby ematki sobie nie myślały któryś by to bardzo przeżył tongue_out
        • alexa0000 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 13:33
          Obserwuję panów, slucham tego, co mają do powiedzenia nt gejow.Zadna znana mi kobieta nie mówi takich rzeczy.Wiejszosc z nich sama czyna gadki, miela ten temat i zachowuja się jakby geje marzyli tylko o hurtowym dobraniu się do ich tłustych, białych, porośniętych szczecina dupsk.
          • kropkacom Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 13:37
            To zupełnie inna bajka dla dużych chłopców tongue_out
    • albertynaa Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 13:31
      Przyjęłabym do wiadomości jak każdą inną chorobę.
      • 71tosia Re: Wasza tolerancja... 29.12.16, 17:17
        choroby? W USA homoseksualizmu wkreslono ze spisu chorob w 1973 roku, w konsekwencji WHO tez nie traktuje go jako choroby. Jak chcialabys leczyc chore na homoseksualizm własne dziecko? Dawniej aplikowano elektrowstrząsy a nawet labotomie._
    • 1234wxyz Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 13:47
      Nie rozumiem dlaczego większość tak bardzo to w ogóle obchodzi. Nie wiem jakie znaczenie miałaby dla mnie mieć orientacja dziecka, przecież to nie moja sprawa. Byłoby mi to zupełnie obojętne, co za różnica?
    • maadzik3 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 14:06
      No a co miałabym zrobić? Podziękowałabym za zaufanie, porozmawiała z dzieciem jakby chciał, w naszych stosunkach nic by się nie zmieniło. Nie przestałby przecież być moim ukochanym dzieckiem...
    • 18lipcowa3 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 14:48
      Mam córki. Gdyby się okazało że jedna albo obie są les to życzyłabym im chociaż dziecka.
      Facet to tylko facet, bez dziecka kobieta zwariuje i robi się męcząca dla otoczenia, dziwaczka.
      No i oby nie zakon i oby nie bezdzietna singielka, to już wolę mieć synową.
      • 18lipcowa3 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 14:48
        W sumie nie chciałabym by która z moich córek była samotna, na zasadzie samotnosci emocjonalnej, bez milosci i partnertwa. Jesli to miałaby byc dziewczyna, no trudno kij w to. Zaakceptowałabym ale serdecznie namawiałabym na dziecko .
        • 1234wxyz Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 17:05
          ?? Trolling czy skrajna wersja frakcji: "powołaniem kobiety jest macierzynstwo?"? Jeszcze nigdy nie poznałam bezdzietnej kobiety, która byłaby z tego powodu męcząca dla otoczenia big_grin
          • 18lipcowa3 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 17:30
            Tak macierzynstwo, mimo bycia lesbijką można dziecko miec.
            Szczerze to wolalabym dziecko homo niż aspergera, autyzm czy inne choroby czy uposledzenia.
          • semihora Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 15:25
            1234wxyz napisał(a):

            > ?? Trolling czy skrajna wersja frakcji: "powołaniem kobiety jest macierzynstwo?
            > "? Jeszcze nigdy nie poznałam bezdzietnej kobiety, która byłaby z tego powodu m
            > ęcząca dla otoczenia big_grin

            Za to kilka męczących matek szybciej można znaleźć w otoczeniu.
          • rosapulchra-0 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 20:29
            1234wxyz napisał(a):

            > ?? Trolling czy skrajna wersja frakcji: "powołaniem kobiety jest macierzynstwo?
            > "? Jeszcze nigdy nie poznałam bezdzietnej kobiety, która byłaby z tego powodu m
            > ęcząca dla otoczenia big_grin

            To chorągiewka w poglądach. Zanim urodziła swoje dzieci, to poobrażała wszystkie ematki i ich dzieci. Można poczytać jej stare posty i poglądy, jakie wówczas miała.
    • milamala Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 15:46
      Nie ma problemu, najwazniejsze ze dziecko jest szczesliwe. Taki scenariusz przerabial niedawno sasiad. Jedyny syn tak wlasnie mu oswiadczyl przedstawiajac partnera. A on do nas: najwazniejsze zeby dziecko bylo szczesliwe.
    • iziula1 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 15:54
      Po takim wyznaniu syna miałabym do kochania nowego syna a przy wyznaniu córki miałabym kolejną córkę.
      Zmieniłoby to wszystko i jednocześnie nic w moim życiu.
      Najważniejsze aby oni ,czyli moje dzieci były szczęśliwe.
    • a.nancy Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 17:13
      Ja mam nadzieję, że taka rozmowa nie będzie potrzebna. Tak samo, jak nikt nie przychodzi i nie mówi: mamo, jestem hetero. Mam nadzieję, że jeśli będzie miał chłopaka, po prostu mi go przedstawi.
      • iziula1 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 17:24
        a.nancy napisała:

        > Ja mam nadzieję, że taka rozmowa nie będzie potrzebna. Tak samo, jak nikt nie p
        > rzychodzi i nie mówi: mamo, jestem hetero. Mam nadzieję, że jeśli będzie miał c
        > hłopaka, po prostu mi go przedstawi.
        >

        smile


    • zuleyka.z.talgaru Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 17:58
      Mysle ze ok. Biorąc po uwagę jakie są obecnie młode dziewczyny to może i lepiej być gejem.
      • rosapulchra-0 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 21:08
        zuleyka.z.talgaru napisała:

        > Mysle ze ok. Biorąc po uwagę jakie są obecnie młode dziewczyny to może i lepiej
        > być gejem.

        I to mając TAKI przykład kobiecości w domu..
    • chocolatemonster Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 19:12
      Powodzenia dla Twojego syna. Oby znalazł prawdziwa miłość.
    • julita165 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 19:18
      No trudno. Mam nadzieję że będzie szczęśliwy.
    • kozauwoza Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 19:28
      zastanawiałam sie nad tym i myślę, że nie stanowiłoby to dla mnie problemu. Dużo wiekszym problemem byłoby dla mnie jakby mi córka zakomunikowała że zakochałą się w kimś odmiennej płci ale z całkiem innej kultury i zamierza za nim podążać gdzies daleko....
      • rysiowa85 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 22:43
        Granicą mojej tolerancji jest u mnie np mąż wyznawca islamu z Bliskiego Wschodu (nie koniecznie z BW).
        Uznałabym że Rysia jest stracona (za pare lat się najwyżej odezwie żebyśmy wyciągali jej dzieci z jakiegoś arabskiego kraju, bo przecież prawo mówi ze zostają przy ojcu)
        To już lepiej niechby została zakonnicą, przynajmniej nie unieszczęśliwi swoich dzieci (bo ich nie bedzie miała)

        p.s. tak tak wiem ze nigdzie tak nie szanują kobiet jak w tej religii, a wszystkie ograniczenia to dla dobra i bezpieczeńswa, ewentualnie wygody kobiet <facepalm>
    • chocolatemonster Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 19:54
      Aaa...Chcialam dodać, że ja nie do końca teoretyzuje bo wychowałam brata i siostrę i mimo,że nie wszystkie ich wybory mi pasowały -wspierałam i teraz mam dwójkę dorosłych, szczęśliwych ludzi.
    • mum2004 Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 20:20
      Myślę że rodzic interesujący się swoim dzieckiem wyłapie jakieś oznaki i nie będzie to takie totalne zaskoczenie. W każdym razie moje dzieci napewno w takiej sytuacji otrzymałyby moją akceptację i wsparcie.
    • hermenegilda_zenia Re: Wasza tolerancja... 26.12.16, 23:33
      Nie mam z tym żadnego problemu, syn ma 6 lat i jak rozmawiamy o różnych głupotach to czasami żartuję, że jak przyprowadzi za parę lat dziewczynę/chłopaka to zdradzę im wszystkie jego wstydliwe tajemnice smile
    • ichi51e Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 03:10
      No ale serio sa rodzice ktorzy nic nie podejrzewali? Jaka ma byc? Jego sprawa.
    • alchemy_alice Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 06:00
      Jestem bi. Spotykałam się z dziewczynami i chłopakami. Reakcja moich rodziców była normalna. Matka zapytała czy potrzebuję wsparcia ewentualnie, ojciec wzruszył ramionami i stwierdził, że jak ktokolwiek z partnerów, partnerek mnie skrzywdzi, to on weźmie siekierkę dziadka i załatwi sprawę. Innymi słowy, podeszli do tego normalnie. Mój bratanek jest gejem, brat wiedział dużo wcześniej zanim młody mu chłopaka przedstawił. Wiem, że zapytał tylko czy młody jest szczęśliwy. Po usłyszeniu odpowiedzi twierdzącej zabrał młodego i jego chłopaka na pizzę.
      Gdyby moja córka okazała się lesbijką zachowałabym się tak jak brat.
      • 45rtg Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 09:56
        alchemy_alice napisał(a):

        > Jestem bi. Spotykałam się z dziewczynami i chłopakami. Reakcja moich rodziców b
        > yła normalna. Matka zapytała czy potrzebuję wsparcia ewentualnie, ojciec wzrusz
        > ył ramionami i stwierdził, że jak ktokolwiek z partnerów, partnerek mnie skrzyw
        > dzi, to on weźmie siekierkę dziadka i załatwi sprawę. Innymi słowy, podeszli do

        Współczuję ojca, któremu pierwsze, co przychodzi do głowy w kontekście związków dziecka to krzywdzenie i siekiera.
        • alchemy_alice Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 12:00
          Nie ma czego współczuć. Ojciec jest najlepszym ojcem na świecie i fantastycznym człowiekiem
          • 45rtg Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 12:09
            alchemy_alice napisał(a):

            > Nie ma czego współczuć. Ojciec jest najlepszym ojcem na świecie i fantastycznym
            > człowiekiem

            Yhy. Tak. I pierwsze, o czym myśli podczas rozmowy o związkach, to że trzeba łapać za siekierę i łapać krzywdzicieli córki. Bardzo zdrowe skojarzenia fantastycznego człowieka.
            • alchemy_alice Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 13:39
              Nie będę z tobą dyskutować bo szukasz zwady tylko. Trollujesz pod postami i zawsze jesteś na "nie".
              • 45rtg Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 14:04
                alchemy_alice napisał(a):

                > Nie będę z tobą dyskutować bo szukasz zwady tylko. Trollujesz pod postami i zaw
                > sze jesteś na "nie".

                Tak jest, oczywiście. W pełni się z Tobą zgadzam.
            • rosapulchra-0 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 20:32
              45rtg napisała:

              > alchemy_alice napisał(a):
              >
              > > Nie ma czego współczuć. Ojciec jest najlepszym ojcem na świecie i fantast
              > ycznym
              > > człowiekiem
              >
              > Yhy. Tak. I pierwsze, o czym myśli podczas rozmowy o związkach, to że trzeba ła
              > pać za siekierę i łapać krzywdzicieli córki. Bardzo zdrowe skojarzenia fantasty
              > cznego człowieka.

              Durny wniosek.
    • echtom Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 08:57
      Potrzebowałabym trochę czasu, żeby się z tym oswoić.
    • nangaparbat3 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 09:19
      Nie ucieszyłabym sie, bo to trudniejsze życie. Ale pełna akceptacja, nie tolerancja, jestem niewierząca więc nie mialabym problemu z tym, że zyje troche inaczej niż wiekszość.
    • echtom Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji :) 27.12.16, 09:28
      "Najważniejsze, żeby moje dziecko było szczęśliwe... pod warunkiem, że tym szczęściem nie jest spełnienie powołania kapłańskiego/zakonnego." Jeszcze sobie podyskutujmy o entuzjazmie ematki - wąskiej specjalistki na wieść, że dziecko znalazło swoje szczęście w pracy fizycznej i jakiejkolwiek ematki na wieść, że tym szczęściem jest małżeństwo z obywatelem Jemenu lub Sierra Leone.
      • triss_merigold6 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 09:36
        Pracę fizyczną bym zniosła. Obywatela Jemenu lub Sierra Leone (pomijam białych potomków kolonizatorów) - nie i nigdy się nie kryłam z poglądami.
        • nangaparbat3 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 09:56
          Mam przyjaciółke, co to sie nie kryła z podobnymi pogladami - swoje smagłe wnuki kocha nad zycie.
          • triss_merigold6 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 10:00
            Wnuki można kochać, dlaczego nie. Akceptacja związku Europejki ze śniadym to co innego. W drugą stronę prędzej, bo kobiety z ichnich kultur należą do rodziny męża i są wychowywane do posłuszeństwa.
            • a.nancy Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 10:45
              Ślub się bierze z człowiekiem, a nie obywatelstwem czy kolorem skóry. Człowiek może być dobry lub zły. Nawet jeśli statystycznie istnieje zwiększone niebezpieczeństwo pojawienia się problemów w związku "międzykulturowym", to jeszcze nie powód, żeby skreślać kogoś wyłącznie ze względu na obywatelstwo. Zresztą, jak poczytać ematkę i inne fora gazety, gdzie codziennie pojawiają się wątki o przemocy ekonomicznej i psychicznej w związkach, historie o despotycznych mężach i teściowych - to można nabrać przekonania, że związek z Polakiem to pewne nieszczęście smile
              • echtom Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 10:56
                To wszystko nie zmienia faktu, że większość rodziców wolałaby mieć zięcia czy synową z tego samego kręgu kulturowego. Oczywiście, mogą też nie akceptować lub zwyczajnie po ludzku nie lubić synowej/zięcia z tego samego kraju, a nawet z tej samej ulicy.
            • rosapulchra-0 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 20:34
              triss_merigold6 napisała:

              > Wnuki można kochać, dlaczego nie. Akceptacja związku Europejki ze śniadym to co
              > innego. W drugą stronę prędzej, bo kobiety z ichnich kultur należą do rodziny
              > męża i są wychowywane do posłuszeństwa.

              A związek syna ze smagłą kobietą (np. Romką) byś przełknęła bez problemu?
              • triss_merigold6 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 20:39
                Prawdopodobieństwo, że któreś z moich dzieci będzie towarzysko przebywać w kręgu Cyganów jest naprawdę nikłe.
                Niemniej, załóżmy. Cyganka, która zwiąże się z gadziem zostaje wykluczona ze swojej rodziny (przynajmniej w tradycyjnej wersji), co oznacza, że jej rodzina nie stanowi problemu. Ale i tak nie chciałabym, po co problemy.
                • rosapulchra-0 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 21:10
                  Tradycja też z czasem ewoluuje. I te nikłe szanse mogą cię niejednokrotnie jeszcze zdziwić big_grin
          • echtom Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 10:06
            Nanga, ale my tu nie mówimy o kochaniu wnuków, tylko o tym, czy tolerancyjna i postępowa ematka przyjęłaby taką wiadomość od córki równie gładko i radośnie jak oświadczenie, że jest lesbijką.
            • nangaparbat3 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 11:42
              Wiesz, chodziło mi o niezniesienie ziecia/synwej z Jemenu czy sierra leone. Ta moja przyjaciołka, co głosiła poglady jeszcze na prawo od Triss, gotuje teraz zięciowi wolowinę, osobno, bo oni jednak lubia wieprzka, a zięć nie weźmie do ust. Więc mozna sobie deklarować "nie znioslabym", a potem zycie przynosi niespodzianki. Ja tę moja przyjaciołke bardzo szanuję za zmiane stanowiska i uznanie, że poglądy poglądami, a zycie życiem.
              • 45rtg Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 11:51
                nangaparbat3 napisała:

                > Wiesz, chodziło mi o niezniesienie ziecia/synwej z Jemenu czy sierra leone. Ta
                > moja przyjaciołka, co głosiła poglady jeszcze na prawo od Triss, gotuje teraz z
                > ięciowi wolowinę, osobno, bo oni jednak lubia wieprzka, a zięć nie weźmie do us

                Pomijając kwestie religijne i badziewność świniny samą w sobie, to takie organizowanie diety jest kompletnie bez sensu. Przecież ten zięć je zupełnie normalne mięso, więc gotowanie oddzielnie dla całej rodziny czegoś innego jest całkowicie od czapy. Tutaj to problemem jest pewnie teść, który nie wyobraża sobie, że mógłby nie dostać schabowego z kapuchą, tylko jakieś wegaństwo, na przykład stek wołowy.
            • a.nancy Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 12:07
              Kurczę, ale tego nie da się porównywać.
              Bycie określonej orientacji - oznacza, że masz wybór, jeśli chodzi o partnera/partnerkę (w ramach danej płci i orientacji, ale jednak). Nie istnieje orientacja seksualna pt. sierraleonizm, ani raczej nikt nie stwierdza "jeśli się chajtnę to tylko ze śniadym". Narzeczony z Sierra Leone - to konkretny człowiek, może okazać się fajny albo nie. Podobnie jak konkretna narzeczona córki lesbijki.
              • triss_merigold6 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 12:22
                Można natomiast deklarować wykluczająco i po prostu w ogóle nie wchodzić w interakcje z osobami należącymi do określonych kategorii.
                • a.nancy Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 14:11
                  Można; ja na przykład wolę nie wchodzić w interakcje z osobami "deklarującymi wykluczająco" tongue_out
                  • triss_merigold6 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 14:28
                    A ja z osobami deklarującymi, że akceptują wszystkich jak leci.
                    • nangaparbat3 Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 15:13
                      Alez własnie zadeklarowala coś przeciwnego.
              • echtom Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 12:26
                Chodzi o jedną wspólną cechę - odchylenie od standardu, bez wnikania w jego rodzaj i przyczynę. Rodzice wolą mieć dzieci "typowe" pod każdym względem i zaakceptowanie nietypowości rzadko przychodzi im spontanicznie i łatwo.

                > "jeśli się chajtnę to tylko ze śniadym"

                Niektórzy mają szczególny pociąg do egzotyki. Dla innych jest to z kolei bariera nie do przejścia, więc preferencje bywają dość zróżnicowane.
        • 71tosia Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 29.12.16, 01:25
          polecam komedie 'Za jakie grzechy Panie Boze' ewentualnie 'Babcia gandzia' moga byc pouczajacy w twojej sytuacji wink Tak z ciekawosci co bys zrobila gdyby jednak corka/syn zwiazli sie 'obcym' kulturowo, narodowsciowo czy rasowo. I tak ogolnie wszyscy rasowo obcy ci nie odpowiadaja czy np czarnoskory prawnik po Columbia University (Obama) bylby jednak ok? Z corka bys kontakt zerwala a wnukow splaminych genetycznie nie chcialabys poznac?
          • 45rtg Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 29.12.16, 08:23
            71tosia napisała:


            > olnie wszyscy rasowo obcy ci nie odpowiadaja czy np czarnoskory prawnik po Colu
            > mbia University (Obama) bylby jednak ok? Z corka bys kontakt zerwala a wnukow s

            Prawnik? Jeszcze amerykański? A fuj.
      • korolla-x Re: Przeczytałam wątek - cudowny popis hipokryzji 27.12.16, 09:39
        Ja usłyszałam te słowa ok.10 lat temu. Jest szczęśliwa, a my na codzień nie pamiętamy, że moja córka kocha inaczej.
    • obrus_w_paski Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 12:27
      Mam przyjaciół- małżeństwo gejów. Na studiach dzieliłam z nimi i innymi gejami mieszkanie. Na imprezach nasłuchałam się sporo, również dramatycznych, historii związanych z "wyjściem z szafy". Dlatego wydaje mi się, ze rodzice powinni tylko wspierać, traktować te orientacje na porządku dziennym, ewentualnie przeżyć wewnętrzna żałobę nad nienarodzonymi wnukami i cieszyć się szczęściem dziecka jeśli znajdzie partnera/ke. W Polsce bycie gejem to niełatwe życie wiec rodzice tym bardziej nie powinni go utrudniać.
      Aha, odnośnie statystyk- znam dwie rodziny w których obydwoje dzieci jest homo.
      • echtom Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 12:35
        > ewentualnie przeżyć wewnętrzna żałobę nad nienarodzonymi wnukami

        No właśnie chodzi mi o prawo do przeżycia tej "wewnętrznej żałoby" nad niespełnionymi oczekiwaniami. Uważam, że powinno się rodzicom na to pozwolić, zamiast wymagać, by radośnie i bezrefleksyjnie akceptowali wszystko, co dotyczy ich dzieci. Nie oszukujmy się, każdy rodzic ma jakieś marzenia i oczekiwania związane z dziećmi i pożegnanie się z nimi bywa bolesne. Tu w wątku przyzwolenie nie tylko na wewnętrzną żałobę, ale wręcz na czynne torpedowanie wyborów dziecka daję się tylko rodzicom dzieci, które wybrały kapłaństwo lub życie zakonne. Smutne.
        • iziula1 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 12:45
          Echtom bo kapłaństwo czy zakon jest wyborem. A z wyborem życiowej drogi można dyskutować. Natomiast orientacja seksualna to nie wybór. Tak już jest. Tacy się rodzimy.
          • echtom Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 13:16
            Co nie zmienia faktu, że rodzice zwykle potrzebują trochę czasu, by się z tym pogodzić - tak jak z każdym, także wrodzonym, odchyleniem dziecka od standardu. I tylko o to chodzi, zamiast sugestii, że dobry rodzic powinien na taką wiadomość zareagować: "Super, bardzo się cieszę".
            Co do wyborów w ogóle - hm, padały tu stwierdzenia, że wybór kapłaństwa/zakonu świadczy o chorobie psychicznej/uszkodzeniu mózgu. Czy chorobę psychiczną dziecko też sobie wybiera?
            • echtom PS. 27.12.16, 13:21
              I weź pod uwagę, że to nie ja porównałam orientację seksualną z realizacją powołania, więc nie mnie powinnaś tłumaczyć różnicę.
            • a.nancy Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 14:15
              > Co do wyborów w ogóle - hm, padały tu stwierdzenia, że wybór kapłaństwa/zakonu świadczy o chorobie psychicznej/uszkodzeniu mózgu.

              Jest to tak samo durne, jak stwierdzenie, że homoseksualizm jest chorobą.
        • obrus_w_paski Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 12:45
          Słowo klucz "wybrały"
    • viridiana73 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 18:53
      Pierwsza reakcja: zapewne niedowierzanie, żal, pytanie: dlaczego moja córka/ mój syn?
      A potem zastanowienie: czy to coś zmieni w naszych relacjach?
      A potem zapytanie samej siebie: dlaczego miałoby to być dla mnie czymś nieakceptowalnym? Bo jeśli nie toleruje się osób homoseksualnych, to jakoś to się uzasadnia. Czy chodzi tylko o to, co ludzie powiedzą? Czy o to, że trzeba będzie na zawsze pożegnać się z marzeniem o wnukach? Czy może nieakceptowalna jest dla mnie fizyczna strona takiego związku, budzi to we mnie obrzydzenie? A może boli mnie serce, bo wiem, że moje ukochane dziecko będzie miało ciężkie życie...?
      • nuta15 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 19:36
        A jak zachowałybyście się gdyby wasze dziecko znalazło się w podobnej sytuacji , zostało uwiedzione przez homoseksualistę ?
        www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/kasia-uwiodla-15-latke-wyrzucili-ja-za-to-z-pracy/6bwf6rv
        • triss_merigold6 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 19:39
          To samo co gdyby 15-latka została uwiedziona przez 37-letniego faceta.
    • figrut Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 20:04
      Moja reakcja ? Z jednej strony całkowita akceptacja mojego dziecka takim, jakie jest. Z drugiej strony - zmartwiłoby mnie to.
      • nuta15 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 20:46
        Akceptacja i tylko zmartwienie? Moja koleżanka była w podobnej sytuacji. Syn nastolatek, który uwielbiał karate nagle stwierdził, że nigdy już nie pójdzie na trening . Nie chciał podać powodu , ale w końcu przyciśnięty przez rodziców powiedział, że jeden z trenerów molestuje go w szatni i podczas zajęć. Rodzice w szoku natychmiast skontaktowali się z rodzicami kolegów syna , okazało się, że jeszcze kilku chłopców było ofiarami instruktora . Wspólnie poinformowali organizatora treningów i zgłosili sprawę na policji. Instruktor został zatrzymany, dzieci były przesłuchiwane. Wszyscy rodzice oburzeni sytuacją zrezygnowali z treningów dzieci. Ostatecznie facet dostał wyrok - jeden rok więzienia. Pamiętam gorące rozmowy na ten temat z koleżankami , matkami dzieci w podobnym wieku. Chyba nie muszę przytaczać komentarzy , co by zrobiły takiemu zwyrodnialcowi...
        • triss_merigold6 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 20:49
          Jestem w stanie sobie wyobrazić temperaturę rozmów i wizje rodziców, mój syn też trenuje.
        • obrus_w_paski Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 20:57
          Przecież figrut wypowiadała się na temat dziecka geja, a nie dziecka-ofiary pedofila
          • figrut Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 21:03
            >Przecież figrut wypowiadała się na temat dziecka geja, a nie dziecka-ofiary pedofila <
            Dzięki smile Już myślałam, że nie w tym wątku co trzeba odpisuję, bo odpowiedź Nuty nijak się ma do mojej odpowiedzi w temacie wątku.
            • nuta15 Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 21:16
              Ok, przepraszam , źle zinterpretowałam twoją odpowiedź pod moim pytaniem smile
    • anorektycznazdzira Re: Wasza tolerancja... 27.12.16, 21:04
      Z tym nie mam problemu.
      Najbardziej bym się przejęła, czy nie będzie w życiu dyskryminowany/a.
    • bialostoczanka57 Re: Wasza tolerancja... 29.12.16, 00:29
      Jestem w podobnej sytuacji. Pomaga porozmawiac z innymi rodzicami w podobnej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka