09.01.17, 13:19
Oglądał ktoś? Zastanawiają mnie dwie rzeczy. Tzn wiem oczywiście, że to fabularyzowane jest mocno, ale...
Małgorzata przedstawiona jako totalna ofiara rządu no i Elżbiety ale przecież ona dostała wybór: albo zrezygnuje z małżeństwa, albo z pozycji i kasy. To był jej wybór przecież, ale wyglądało na to, że dostała tylko "nie" i koniec.
I drugie - abdykacja Edwarda. To obwinianie go o śmierć brata i nienawiść do niego za to, że zwalił na niego korone - no sorry...
Poza tym Filip na maksa irytujący smile też tak jakby nie wiedział na co się pisze. Rozumiem, że miał "niezłych doradców", którzy swoje mieli na widoku, ale bez przesady.
Obserwuj wątek
    • bramstenga Re: The Crown 09.01.17, 13:53
      Oglądałam, jestem pod wielkim wrażeniem staranności scenograficznej, no i samego przedstawienia rodziny królewskiej jako istnego kłębowiska żmij. A język i dialogi to po prostu majstersztyk. Decyzja Małgorzaty mnie nie zdziwiła - miała okazję obserwować, jakie upokorzenia musiał znosić Edward i może po prostu nie czuła się na siłach. A poza tym, jeśli odebrała takie wykształcenie jak siostra, to w realnym życiu po prostu umarłaby z głodu smile Filip - mój faworyt, każda wypowiedź to mistrzostwo świata (te targi z klękaniem podczas koronacji - palce lizać) smile
      • eve-lynn Re: The Crown 09.01.17, 14:14
        Mnie też jej decyzja nie zdziwiła. Zdziwiło mnie przedstawienie tego, że ona taka biedna uciśniona, chciałaby a nie może bo jej zakazno pod groźbą szafotu. Miała wybór: miłość albo "praca" - wybrała co wybrała, sama wybrała.
    • antypomidorowa Re: The Crown 10.01.17, 01:17
      Małgorzata - miałam wrażenie, że to mimo wszystko był jej wybór. Wybrała szansę na koronę.
      Filip zdaje się do tej pory potrafi walnąć żartem mocno niedyplomatycznym.
      Edward - że się korona dostłą bratu to jeszcze jakoś zdaje się przecierpieli, ale tego mezaliansu wybaczyć nie mogli.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka