Dodaj do ulubionych

Kawa z byłym

20.01.17, 15:23
Tak czy nie. Były sprzed 20 lat, raczej ówczesny chlopak niż partner, no i chce pogadać przy kawie. Drugie dno być może jest, a dla mnie raczej pogawedka ze znajomym. Co robić, co robić????????
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:25
      Może jest akwizytorem. Tacy ludzie odgrzebują wszystkie stare znajomości wink
      • aagnes Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:28
        No na to to nie wpadłam!!!!! Ematka jest okrutna! Myślałam że siedzi i wpatruje się w moje zdjęcie i umiera z miłości tongue_out
        • daisy Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:31
          To już wolałabym akwizytora. ;P
        • lady-z-gaga Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:33
          przez 20 lat? smile a jak Cię dopadł, przez FB czy telefonicznie?
        • black_halo Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:42
          aagnes napisał:

          > No na to to nie wpadłam!!!!! Ematka jest okrutna! Myślałam że siedzi i wpatruj
          > e się w moje zdjęcie i umiera z miłości tongue_out
          >

          Moja kolezanka z liceum, z ktora zerwalam kontakty z powodu jej parszywego charakteru, napisala do mnie na fejsie czy chce isc na kawe. Napisalam, ze jak bede w Polsce to w sumie nie, myslalam, ze moze zmadrzala i chce przeprosic za swoje zachowanie. Gdzie tam, tydzien przed spotkaniem napisala, ze moge zabrac ze soba, mame, siostre, sasiadke bo zrobi nam niepodzianke czy prezentacje wyrobow firmy na A. Nie tej kosmetycznej tylko srodki czystosci big_grin
          • babcia.stefa Re: Kawa z byłym 21.01.17, 08:57
            He, he, znam to.

            Znajoma ze studiów zaprosiła mnie i mojego ówczesnego na kawę. Trzeba przyznać - była cwana, przedstawiła to w taki sposób, jakby chciała czegoś w związku z tym, czym zajmował się wtedy eks (coś w stylu: twój facet jest lekarzem, a ja potrzebuję porady). Przy kawie się okazało, że Amway.

            • kaz_nodzieja Re: Kawa z byłym 21.01.17, 10:09
              big_grin big_grin big_grin

              O matko, jak w dowcipie big_grin
    • iwoniaw Masz wątpliwości - nie idź 20.01.17, 15:31
      Szkoda zdrowia. Jeśli masz sobie coś wyobrażać (a już zaczynasz...) i snuć jakieś dziwne wizje i podejrzliwie nań popatrywać znad tej kawy, a co gorsza, istnieje szansa, że masz rację - to po co ci to?

      Masz jakiegoś męża/dzieci/robotę do zrobienia/babcię do odwiedzenia/zaległe lektury/filmy/przyjaciółkę dawno nie widzianą? No to zajmij się ludźmi/sprawami istotnymi dla twojego OBECNEGO życia zamiast się udławić tym odgrzewanym kotletem.
      • kaz_nodzieja Re: Masz wątpliwości - nie idź 21.01.17, 10:10
        Bez przesady. W najgorszym przypadku straci jedną godzinę na nudne, niepotrzebne towarzystwo. W lepszym - będzie jej "miło" wink
    • cauliflowerpl Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:33
      Nie.
      Byli na Madagaskar.
    • alpepe Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:35
      Iść.
    • bywalec.hoteli Pójść i dowiedzieć się :) 20.01.17, 15:36
      Pójść i dowiedzieć się smile
    • jaulfa Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:37
      Skoro zadajesz pytanie to już teraz masz wątpliwości i coś sobie wyobrażasz.
      Moim zdaniem lepiej odpuścić, tym bardziej jeśli przez 20 lat w ogóle nie mieliście kontaktu
    • jola-kotka Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:39
      Ja bym nie poszla z jednego powodu zaraniloby to mojego meza bo on wrazliwiec i zazdrosny i pomimo ze fochow nie strzela to przezywa takie akcje. A juz snuc jakies historie... Hehe lepiej odpusc sobie chyba ze szukasz przygod gdyby tak nie bylo nie dopatrywalabys sie zaraz drugiego dna. Mozesz tez sie rozczarowac bo facet moze miec konkretna sprawe a nie odnawianie jakis milosci.
    • triss_merigold6 Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:45
      Obudził się szepcząc Twoje imię. tongue_out

      Jeśli nie stracił dużo na urodzie i nie masz z nim złych skojarzeń to możesz się spotkać., byle w neutralnych okolicznościach przyrody.
    • vaikiria Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:49
      Po 20 latach nagle spotkanie? Ani z chłopakiem, ani z koleżanką z podstawówki tak nagle by mi się nie chciało iść na kawę. Co innego, jakbyśmy się spotkali po latach np. w pracy. A tak to nie bardzo, bo zwykle nie ma o czym gadać nawet.
    • olikol Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:52
      Ale czemu z tego robisz jakieś wielkie hallo? Czyżbyś liczyła na coś więcej albo była niedopieszczona w swoim związku że się tak nakręcasz?
      jesteś typem który ma wielu znajomych i jeden w tę czy tamtą stronę nie robi róznicy bo z każdym chętnie pogadasz ?
      jesteś typem który z mało kim się kontaktuje więc telefon od byłego to wydarzenie rangi kolosalnej i powód do sztucznego podniecenia ?
      o co chodzi u ciebie?
      Były sprzed 20 lat? i nadal się ekscytujesz? Czy wszystkich byłych trzeba uznać za powietrze i do końca życia ignorować ich obecnosć w otoczeniu?
      Albo faceta lubisz jako zwykłego kolegę i sobie normalnie kontakty wymieniacie z obopólnym zyskiem, macie jakieś sprawy wspólne, zainteresowania, cokolwiek .
      Albo liczysz na coś więcej więc idziesz w ciemno do chłopa z którym 20 lat nie miałaś żadnego kontaktu żeby mu, znudzonemu, towarzystwa dotrzymywać i licząc na pogłaskanie swojego ego żeby jednak pokazał że "chodzi mu o coś więcej".

      Jeśli od lat nie mieliście żadnych kontaktów, to obecnie facet albo się nudzi i potrzebuje towarzystwa, albo szuka wśród byłych kandydatki na kochankę, albo zwyczajnie ma jakąś sprawę/biznes/potrzebuje przysługi do której chce cię wykorzystać, albo szuka kontaktów bo jest akwizytorem/ma biuro turystyczne i klientów mu tzreba/itd.
      • lady-z-gaga Re: Kawa z byłym 20.01.17, 15:57
        Zapomniałaś dodac, że ten facet może chuchać alkoholem i autorka może się jego oddechem nawalić. A potem to już z gorki - czy to akwizytor, czy zwykły jebaka, pijaną wykorzysta do swoich celów.
        • olikol Re: Kawa z byłym 20.01.17, 16:00
          A może to ona chce go wykorzystać po ówczesnym upiciu? Bo jaki ma cel iść na spotkanie z obcym w sumie facetem z którym 20 lat wcześniej się za rączki potrzymała?
    • cosmetic.wipes Re: Kawa z byłym 20.01.17, 16:06
      Nie iść. W końcu z jakiegoś powodu jest BYŁY.
    • snakelilith Re: Kawa z byłym 20.01.17, 16:14
      Jeżeli masz związane z nim jakieś tam romantyczne przeżycia determinujące twoje późniejsze życie miłosne i erotyczne, to nie idź, bo możesz się strasznie rozczarować, zaczniesz może nawet sama w siebie wątpić. Jeszcze gorzej będzie, jak staniesz się sentymentalna i ubzurasz sobie, że coś między wami nie zostało do końca dopowiedziane i trzeba to koniecznie dograć oraz wjaśnić, już niejeden durny romans tak się właśnie zaczął. Bez sensu, bo nie fascynuje cię facet dzisiejszy (ten może być popłuczynami przystojnego i interesującego kiedyś chłopaka) a kręcą cię tylko wspomnienia z czasów, w których wszystko było jakby lżejsze. No ale jak ciekawość cię zżera, to idź. Tylko nie skarż się potem, że cię nie uprzedzano. wink
      • black_halo Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:54
        Wszyscy sie starzejemy ale fascynujace jest to jak sie zmieniamy. Ja bym poszla ale ja zazwyczaj nie podejrzewam innych o niecne zamiary wobec mnie ani tez sie mysle, ze kazdy napotkany na drodze facet bedzie mi proponowal seks. Dlatego tez jak moj maz chce sie spotkac z kolezanka to tez mu nie zabraniam, zechce to zdradzi i tak.
    • kkalipso Re: Kawa z byłym 20.01.17, 16:21
      Może napisz jak do tego doszło, bo nie wierzę że ot tak nagle zadzwonił i prosi o spotkanie?
    • mynia_pynia Re: Kawa z byłym 20.01.17, 16:24
      Poszłabym 😀
    • lauren6 Re: Kawa z byłym 20.01.17, 16:36
      Po co? Co Ci da to spotkanie? Pogadać możecie w internetach. Skoro planuje spotkanie znaczy, że ma drugie dno. Jeśli planujesz jakiś mały skok w bok to możesz iść.
    • shell.erka Re: Kawa z byłym 20.01.17, 16:54
      Ja bym nie poszla, bo maz nie bylby szczesliwy. Tez bym nie chciala zeby sie sam na sam spotykal z byla.
      Utzymuje kontakt z 2 eksami na fb, z jednym raz spotkalam się kilka lat temu na kawie, ale wiafomo bylo jaki temat bedzie omawiany i ze zadna ze stron nie jest zainteresowana flirtem.
      Z drugim niedawno spotkalam sie w trakcie babskiego wyjscia, ale przypadkowo i tez nic mnie to nie ruszylo. Z jednym dosc dlugo utrzymywalam znajomość, ale strasznie robil mi kolo tyłka i urwalam kontakty. Reszty nie jestem kompletnie ciekawa. A i oni raczej nie tesknia, nawet na tyle zeby mi gary zeptera probowac opchnac wink
      • riki_i Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:20
        Zawsze czytając takie wątki dziwi mnie, jak rygorystyczne moralnie robią się niektóre panie, które wcześniej wykręcały numery, że ho ho, także będąc w związkach. Teraz padają dupościśnięte stwierdzenia, że "mojemu mężowi by się to nie podobało", "spotkanie sam na sam wykluczone" itp. itd. Myślałby kto, że chodzi od razu o spotkanie w wynajętym pokoju hotelowym lub nagą wizytę w saunie parowej. Facet zapewne proponuje jakąś kawiarnię typu przelotówka i krótką rozmowę przy stoliku, a tu rozkminy jakby owo spotkanie miało mieć scenerię z filmu "Kaligula" Tinto Brassa. Bardzo jestem zniesmaczony takim podejściem.
        • kaz_nodzieja Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:21
          U mnie "kawa" skończyła się wcale nie w kawiarni. Oj nie...
        • shell.erka Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:38
          Ale riki, napisalam przeciez, ze spotkalam sie z eksem na kawie, ale spotkanie nie odbylo sie na zasadzie "co u ciebie, moze spotkanie przy kawie?", tylko mialam konkretna sprawe, gadalismy o tym mailowo i w koncu uznaliśmy, ze prościej bedzie pogadac. Nie bylo wiec podchodow i glupich rozkmin.
          Z innym tez utrzymywalam kontakt - maz tez sie z nim widzial kilka razy ale tamten mieszal strasznie. Z innymi nie chcialoby mi sie gadac, z tym ktorego sporkalam bylo śmiesznie poprostu. Ale wiem, ze gdybym przyszla do meza poinformować go ze ide na kawe z eks, nie skakalby z radosci. W druga strone tak samo.
          Na tym polega ta drobna roznica miedzy dojrzaloscia a niedojrzaloscia.
          Tak, bylam strasznym wichłaczem. Bo nie spotkalam zadnego faceta, ktory by we mnie potrzebę wichlaczenia zadusił.
          Dzis kazdy flirt konczy sie bardzo szybko, bo szybko wjezdzam ze wzmiankami o udanym malzenstwie. Kiedys udawalabym jak długo bym dala rade, ze jestem rozwodka, panna, w trakcie rozwodu i takie tam wink
          • riki_i Re: Kawa z byłym 20.01.17, 18:02
            No to gratuluję, że trafiłaś w końcu na takiego, przy którym wichłaczenie samoistnie wygasło. Jak wynika z tego co napisałaś, jesteś jednocześnie z tym szczęśliwa i nie tęsknisz za dawnymi czasy.
            • shell.erka Re: Kawa z byłym 20.01.17, 19:39
              Dzieki smile
        • shell.erka Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:40
          I nie o moralnosc tu chodzi. O szacunek.
        • black_halo Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:45
          Ja tez. Z jednym eksem spotykam sie dosc regularnie ale zawsze bylismy przyjaciolmi. Z innymi od czasu do czasu, z jednym tylko nie mam kontaktu bo jego zona ma wlasnie takie podejscie, ze jak jej maz sie spotka z inna kobieta to na pewno pojda uprawiac dziki seks w kawiarnianej toalecie.
          • shell.erka Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:53
            Seks bym przeżyła. To nie mydło, nie wymydli sie.
            Chodzi o więź, sentyment? O uczucie poprostu.
            • black_halo Re: Kawa z byłym 20.01.17, 18:00
              Ale, ze co? Ze jak pojde na spotkanie to sie od nowa zakocham? Nie, z jakiegos powodu nie jestesmy razem wiec jedna kawa niczego tu nie zmieni.
              • kaz_nodzieja Re: Kawa z byłym 20.01.17, 19:31
                Obyś się nie zdziwiła. Po przerwie kilkuletniej odnowiłam pewną znajomość. I w tych sprawach jest o wiele lepiej niż było wcześniej... Całkiem obcy człowiek, jak wiesz co mam na myśli wink
        • snakelilith Re: Kawa z byłym 20.01.17, 18:01
          Dla mnie spotkanie z sympatią z liceum było sporym rozczarowaniem. Do dziś przechowują jego fotografię, na której wygląda jak młody Bóg, dla którego cały świat stoi otworem. O rany, jak ja byłam zakochana w tej jego arogancji. I dlatego ten chłopak jest, a raczej był, symbolem pewnej cechy typowej także dla mojej młodości i wspominałam go bardzo ciepło. Kiedy zobaczyłam go jednak 20 lat później, to przeżyłam szkok, taki kapeć z przerzedzającym się włosiem, źle dopasowanej koszuli, pielęgnujący do tego drażniące mnie manieryzmy. Ja na pewno też się zmieniłam, ale tu nie o to chodzi, wolałabym by pozostał w mojej pamięci taki jak przedtem i po tym spotkaniu już się nie dało. Rozkminek typu fair, czy nie fair w stosunku do męża w stylu shelllerki nie robię, bo moi faceci z przeszłości należą do mojego życia i niedojrzałe jest wymagać od kogokolwiek, bym się tym wspomnień wyzbyła.
          • riki_i Re: Kawa z byłym 20.01.17, 18:07
            snakelilith napisała:

            > Dla mnie spotkanie z sympatią z liceum było sporym rozczarowaniem. Do dziś prze
            > chowują jego fotografię, na której wygląda jak młody Bóg, /.../

            > Kiedy zobaczyłam go jednak 20 lat później, to przeżyłam szkok, taki kapeć z
            > przerzedzającym się włosiem, /.../

            > wolałabym by pozostał w mojej pamięci taki jak przedtem i po tym spotkaniu już się nie
            > dało.

            Hmmm, no to ja mam zupełnie odwrotnie. Dręczył mnie kiedyś nerwicą natręctw obraz jednej takiej byłej z zamierzchłej przeszłości i jak ją w końcu po latach zobaczyłem w wersji +20 kg , to wszystko minęło jak ręką odjął. Ulga jak cholera!

          • viridiana73 Re: Kawa z byłym 21.01.17, 09:25
            Hi, hi, argument typu: "wolalabym, zeby zostal w mej pamieci taki, jaki byl przedtem" wytacza sie najczesciej w okolicznosciach okolopogrzebowych, jako powod nieotwarcia trumnywink
            • iwoniaw Re: Kawa z byłym 21.01.17, 19:11
              No, to nawet całkiem udane porównanie. Tamta rzeczywistość i tamta relacja już umarła, nie było z gościem kontaktu od 20 lat! W porównaniu, to świeży nieboszczyk, z którym się widywało na bieżąco za jego życia, to całkiem taki jak w pamięci big_grin
              • riki_i Re: Kawa z byłym 21.01.17, 22:51
                Przy okresie bezkontaktowym to myślę, że tak do 10 lat wygasa absolutnie wszystko.
                • iwoniaw Re: Kawa z byłym 21.01.17, 22:58
                  Komu wygasa, temu wygasa. Autorka wątku już w pierwszym poście wyraża przekonanie, że "drugie dno być może jest" - i nie myśli tu o tym, iż pan się w akwizycję bawi, jak z postów kolejnych wynika. Więc tego.
    • aquella Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:49
      najpierw pogadałabym przez telefon a jeszcze lepiej na skype albo niech przyśle aktualną fotografię i wszystko zależy czy jesteś wolna i do wzięcia, bo jeśli nie to niech dzwoni i sobie pogadacie- to wszystko
    • aagnes Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:54
      Prawie mnie zniechęciłyście, jednak dobrze rzucic temat i poczytac jak inni to widzą.
      Faktycznie wlasciwie po co mam isc? rozstalismy sie za obopolna zgodą bez zadnych awantur i zdrad w tle, wiec nie mam zadnych strasznych wspomnien. swoja droga - te 20 lat zleciało tak szybko, jak pomysle, ze kolejne tak zlecą to mi słabo. nie, musze sie opamietac, moje zycie, co prawda nudnawe, ale jednak calkiem udane jest.
      • kaz_nodzieja Re: Kawa z byłym 21.01.17, 10:11
        Daj spokój Kochana. Mnie nie oszukasz. Nie ma nic nudniejszego niż spokojne, udane życie wink Idź i zaszalej (jeżeli oczywiście nie roztył się nadmiernie). Nie będziesz żałowała.
    • saszanasza Re: Kawa z byłym 20.01.17, 17:58
      Ja tam bym się umówiła, z czystej ciekawości niż potrzeby reaktywacji dawnego uczucia. IMO po 20 latach to może być zupełnie inny człowiek.
    • mallard Osobiście wolę 20.01.17, 18:21
      z mlekiem.
      • kaz_nodzieja Re: Osobiście wolę 20.01.17, 19:32
        Sojowym?
        • mallard Re: Osobiście wolę 20.01.17, 19:36
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > Sojowym?

          Może być drogi pastorze.
    • joaaa83 Re: Kawa z byłym 21.01.17, 09:09
      Myślę, że były chłopak może mieć interes do Ciebie bądź Twojego męża/brata/siostry itp. Może wie, gdzie pracują i chce jakiejś pomocy, rady.
      Szczerze, to szkoda by mi było czasu na taką kawę.
    • sanrio Re: Kawa z byłym 21.01.17, 10:41
      kochana, na bank lyoness, amway, ubezpieczenia i tak dalej. Przykro mi wink olej go.
    • bazia8 Re: Kawa z byłym 21.01.17, 11:06
      W czasach naszej klasy napisałam do dwóch byłych dobrych kolegów (w jedym trochę się podkochiwalam). Jeden odpisał "pozdrów starych", a drugi, że jest super specjalista od czegoś tam w Kalifornii. Przeszło mi jak ręką odjął big_grin
    • princy-mincy Re: Kawa z byłym 22.01.17, 15:57
      nie utrzymuje kontaktów z moimi byłymi, wiec gdyby nagle któryś koniecznie chciałby sie spotkać na kawę, wzbudziłoby to moje podejrzenia i raczej bym sie nie spotkała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka