Dodaj do ulubionych

Zdzira w pracy

28.01.17, 11:01
Sobota to niby dla mnie dzień wolny od pracy, ale wzięło mnie na rozmyślania z rana.

Jakiś czas temu okazało się, ze mam w pracy taka typowa pracowa zdzire. Nie zeby misiów podkradala, bo jest gruba, brzydka i ma 42 lata. I jest samotna, bardzo chciała założyć rodzine, ale nigdy nie była w długim związku (zaznaczam na wszelki wypadek). Wiec misiów nie kradnie, ale podkłada świnie. Obserwuje ja od lat, jest dla mnie lekka psychopatka (socjopatka??), zna w firmie i wśród klientów wszystkich (!), spotyka się z 80% ludzi z pracy również PO pracy, większość jest od sasa do lasa, dzis jakiś stażysta, jutro Executive, itp. Ogólnie łatwo nawiązuje kontakty, wszystkich zna, zna wszystkie ploty, które wykorzystuje, i jest bardzo skoncentrowana na sukces, ze tak oględnie powiem, No idzie po trupach.
Dopóki obserwowałam z daleka i unikałam kontaktów było Ok. Niestety od kilku miesięcy pracuje z nią bardzo blisko i już mnie doprowadza do szału- nagle z moim szefem chadza na obiady, nawiązuje z nim jakieś relacje, których ja nie mam. Robi jakieś dziwne idiotyczne podchody, o których długo by mówić. Stara się wyciągnąć od mnie info, ale sama nic nie mówi, słyszałam (w sensie ja słyszałam, nie ze ktoś mi powiedział), jak w jakiejś rozmowie z kimś z szefów sugeruje problemy w "mojej" strukturze, itp. Skoro to słyszałam ja, to aż strach pomyśleć co mówi, kiedy jestem fizycznie daleko.

Na jej obronę dodam, ze jest niezwykle inteligentna, rywalizująca i dobra w swojej pracy. Jak jestem z nią sam na sam to tez jest obiektywnie "super", człowiek czuje sie bardzo fajnie w jej towarzystwie i tylko drogiazgi sprawiają ze coś jest nie tak. Ludzie ja chyba lubią i szefostwo w sumie tez, bo jest bezczelna, nie boi się mówić głupot. Ja np zastanowię się 3 razy zanim coś powiem, ta jest spontaniczna i widzę ze wychodzi jej to na dobre. Ale czy musi truć dupę ludziom wokół? Jak dla mnie to niech sobie będzie i director executive, byle daleko ode mnie, a z tego co widzę, o intensywnie stara się pomniejszyć to co robię i mam wrażenie ze nikt inny tego nie widzi.
Jak sobie radzicie z tego typu ludźmi? Wkurza mnie, ze rozmyślam o jakiejś brzydkiej babie w sobotni poranek .
Obserwuj wątek
    • nena20 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:07
      Pomijając wszystko tytuł wątku mało kulturalny i jakoś to wulgarnie brzmi.
    • lady-z-gaga Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:08
      Twój post to jakis bełkot, w zasadzie nie wiadomo, o co Ci naprawdę chodzi, zwłaszcza skąd Ci się ta "zdzira " wzięła.
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:13
        Ech, może i bełkot ale spore mi ta baba wczoraj świństwo pracowe zrobiła, w sumie jeszcze się nie otrząsnęłam.

        A tytuł miał zachęcić do otworzenia wątku, w końcu tematy pan czających się na cudzych mężczyzn zawsze maja wzięcie
        • rorzrzutny Disappointed. :> 28.01.17, 11:17
          No właśnie, też miałem nadzieję na jakieś ekscesy obyczajowe. A tu zwykłe biurowe intrygi... tongue_out
        • iskierka3 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:30
          Ja weszłam z ciekawosci jak autorka takiego tytułu usprawiedliwi sie z niego w poscie startowym.
    • memphis90 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:15
      Ja też zupełnie nie mam pojęcia o co właściwie Ci chodzi.
      • sanrio Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:55
        no o to, że gruba, brzydka 42-latka jest przez wszystkich lubiana, a (w domniemaniu) śliczny młody obrus w paski nie. Przecież to takie proste.
    • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:15
      Ale w czym ty masz wlasciwie problem? W tym ze ona je obiad z kazdym od stazysty do director executive? Stazysta to za nisko a ten director to za wysoko? Nie wypada?
      Sugeruje jakies problemy w twojen strukturze?a sa? Bo jesli nie ma to nie masz sie czego obawiac.
      O co ci wlasciwie chodzi?
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:32
        No dobra, może faktycznie swobodny strumień świadomości z tego wyszedł i faktycznie kobiety nie cierpię.
        Baba mówi mojemu szefowi; między innymi ze ja złe kieruje zespołem, ze powinnam mieć jakiegoś koordynatora nad sobą (najlepiej właśnie ją, a jest stanowisko niżej ode mnie). Mówi o złe wykonanej pracy z mojej strony (a obiektywnie rzecz biorąc praca jest wykonana dobrze i to jest fakt).
        Jestem w stanie znieść krytykę, ale pierwszy raz spotykam się z takim charakterem i z tak jawnymi kłamstwami w białych rękawiczkach, ze jeszcze się nie otrząsnęłam. Już wcześniej słyszałam od kilku osób ze rozpowiada ludziom jakieś kłamstwa właśnie o mnie, kłamie mówiąc ze zrobiłam coś, czego nie zrobiłam, na temat mojego życia prywatnego itp. jakieś idiotyzmy, które nigdy nie miały miejsca, a ze zna mnóstwo ludzi to i razenie jest większe. To co sama usłyszałam wczoraj (prowadziłam inna rozmowę obok, nie mogłam się wtrącić) mnie zszokowało, ze pewnie bełkocze jak potłuczona. plotkami się nie przejmowałam do tej pory aż tak bardzo.
        • triss_merigold6 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:42
          Uczciwie Ci powiem, że grając fair masz niewielkie szanse z kimś kto ma czas, wprawę, determinację. Możesz iść do bezpośredniego przełożonego i spróbować powiedzieć o psuciu atmosfery w zespole, presji, niejasnych komunikatach, zaburzeniu hierarchii etc.
          Żadnych konfrontacji Ty vs. pani, bo polegniesz, ona się koncertowo wyprze, a z Ciebie zrobi histeryczkę i niekompetentną.
          • sylwus34 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:48
            Dokładnie Triss. Też miałam taką w pracy( różnica była niebrzydka i może niezbyt młoda, ale też nie stara). Byłam bliska zwolnienia , i stał się" cud". Okazało się , że kradnie pieniądze pacjentów, i została wywalona. ( szkoda że nie z hukiem). Tak manipulowała do końca wszystkimi, że szef ( po jakijś tam naganie w papierach ) chciał ją zostawić( a był doświadczonym psychologiem). Dopiero szef główny, który byl psychiatrą , kategorycznie stwierdził, że jej to osób głęboko zaburzona i absolutnie nie może pracować w takim charakterze.
        • anika772 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:44
          Jest świetna w intrygowaniu i graniu "na siebie". Mówię Ci, poczytaj tę książką, którą polecam niżej, będziesz umiała te sztuczki rozpoznać i je neutralizować. Rozumiem, że nie chcesz brać udziału w tych zagrywkach, ale naprawdę, niektóre nie są jakoś strasznie nieetyczne, a mogą pomóc zmniejszyć pole rażenia baby.
          • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:13
            Ok, dzięki sprawdzę te książkę
          • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 13:18
            Nie mogę znaleźć tej książki w formie ebooki, ale na YouTube wyskoczył mi chałupniczy audiobook. Niezła książka. Wypisz wymaluj o tej babie
            • anika772 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 13:30
              Od razu przypomniałam sobie ten tytuł, jak tylko przeczytałam opis zachowań tej panismile
              Na końcu każdego rozdziału jest skala etycznych wątpliwości, np.
              kłamstwo, podstępne działanie, wykorzystanie naiwności, prostoduszności i zaufania. Możesz sobie wybraćwink
        • barbibarbi Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:09
          To zwykła intrygantka a nie zdzira. Jakoś sobie musi radzić kobieta, skoro brzydka i gruba i samotna (jak opisujesz) to na czymś musi sobie odbić.
    • sfornarina Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:19
      pojadę typową ematką: zazdrościsz jej smile
    • triss_merigold6 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:22
      Ajajaj, dałaś taki zachęcający tytuł, a tu tylko biurowa intrygantka. Pewnie się kobiecina w swoim czasie naczytała głupot o podtrzymywaniu sieci relacji zwłaszcza zawodowych i działa aktywnie na tym polu + gra na umocnienie swojej pozycji.
      Nie mam pojęcia jak radzić sobie z tego typu ludźmi, trzymać się z daleka? Puścić jakieś ploty na temat pani? Powiedzieć w tajemnicy np. pani X, że owa pani jej robiła koło pióra? Chrząkać znacząco i zniżać głos jak baba wchodzi do pokoju?
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:36
        Tytuł miał być własnie zachęcającywink)
        No właśnie tez widzę jakieś korporacyjne instruktażowe zagrywki, w których ja się w ogóle nie odnajduje i w których nie chce brać udziału. W sumie kobieta jest samotna (nie umniejszając nikomu!!), nie uprawia sportu i nie ma żadnych hobby- to jej zdanie-to cała energię wkłada w prace...
    • anika772 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:26
      Przeczytaj sobie "Zakazaną retorykę", może, jeśli nad sobą popracujesz, też będziesz chodzić na obiady z szefem i będą Cię wszyscy lubiliwink
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:40
        Właśnie, ja wole obiady sama jesc, damnwink
        • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:46
          A ona woli w towarzystwie 😀
        • qwirkle Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 17:18
          obrus_w_paski napisała:

          > Właśnie, ja wole obiady sama jesc, damnwink
          Błąd wink
          • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 17:38
            smile
            To już od jakiegoś roku zmieniam i staram się kilka razy w tygodniu z kimś zjeść, jak boss przyjeżdża to z nim również oczywiście. Męczą mnie okrutnie takie pracowe lunche ake wiem ze to tez praca niestety
    • tereska.z.bombaju Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:26
      Ja tu widzę zazdrość. No bo jak to- gruba, brzydka, po 40-tce , powinna być samotna i nieszczęśliwa a tu babka jest lubiana, utrzymuje liczne kontakty towarzyskie i jest dobra w swojej pracy.
    • rosapulchra-0 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:27
      Jest stara (42 lata), brzydka i samotna. A jednocześnie lubiana, towarzyska, zna wszystkich w pracy i z większością utrzymuje prywatne kontakty. I znana jest z tego, że lubi ludziom podkładać świnie. I wczoraj tobie podłożyła.
      Nie widzisz sprzeczności?
      • triss_merigold6 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:29
        Ja nie widzę sprzeczności. Jest samotna w sensie - nie ma własnej rodziny i prywatnego chłopa więc musi sobie szukać czasowypełniaczy poza domem.
        • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:31
          A to oczywiscie jest problemem.😀
          • triss_merigold6 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:35
            Jeżeli to podtrzymywanie kontaktów poza pracą służy intrygowaniu i rozsiewaniu plotek, żeby komuś zaszkodzić, to owszem najwyraźniej dla autorki wątku jest to problem.
            • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:42
              A skad wiadomo czemu sluzy?jakie to ma znaczenie?
              Twoim problemem jest to ze ktos nie ma gacha i dzieci.
              • triss_merigold6 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:45
                Chyba autorka wątku obszernie pisze czemu służy takie zachowanie.
                Zasadniczo, jeśli ktoś nie ma życia poza robotą i klepie mu na głowę, to stanowi problem dla współpracowników.
                • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:48
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Chyba autorka wątku obszernie pisze czemu służy takie zachowanie.
                  > Zasadniczo, jeśli ktoś nie ma życia poza robotą i klepie mu na głowę, to stanow
                  > i problem dla współpracowników.

                  Autorka ma z tym problem, inni w w firmie niekoniecznie.
                  Problemy w kwestiach zawodowych niech wyjsni na biezaco, a to z kim ta kobieta jada obiady i spotyka sie po pracy nie jest jej sprawa.
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:39
        Rosa, ja naprawdę nie mam nic przeciwko kobietom samotnym, grubym a nawet "starym" (sama będę miała kiedyś stara), jeśli mnie kojarzysz z forum to na pewno to wieś.
        Napisałam to, zeby opisać konkretna osobę, które naprawdę cała swoją energię wkłada w prace, bo jak sama mówi, nie ma partnera (i nigdy nie miała dłuższego związku niż kilka mięsiecy!), nie uprawia sportu i nie ma hobby.
        Napisałam to, zeby doprecyzowac "zaciętość" tej pani.
        • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:45
          obrus_w_paski napisała:

          > Napisałam to, zeby opisać konkretna osobę, które naprawdę cała swoją energię w
          > kłada w prace, bo jak sama mówi, nie ma partnera (i nigdy nie miała dłuższego z
          > wiązku niż kilka mięsiecy!), nie uprawia sportu i nie ma hobby.
          > Napisałam to, zeby doprecyzowac "zaciętość" tej pani.

          A to cos zlego? To swiadczy o zecietisci? Trzeba miec rodzine, partnera, dzieci zeby byc ok w oczach innych?
          • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:52
            Chodzi o to, ze (i to nie jest moja opinia a tej pani), praca i rożne głupoty w pracy są tej pani calym życiem. Ze ona żyje plotkami, ze jedyni jej znajomi są z pracy, ze cała swoją życiowa energię przenosi do biura, a ze energia jest negatywna to narzekam.

            Pisałam nieraz w wątkach o singielkach- mam koleżanki singielki które są sympatyczne, miłe otwarte i nie robią świadomie świństw innych ludziom. Nie wkurzają mnie singielki, wkurza mnie baba która robi mi syf w pracy i pewnie gdyby mogła skupić energię poza praca, nie miałaby czasu ani ochotę na jakieś idiotyzmy.
            • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:00
              obrus_w_paski napisała:

              > Chodzi o to, ze (i to nie jest moja opinia a tej pani), praca i rożne głupoty w
              > pracy są tej pani calym życiem. Ze ona żyje plotkami, ze jedyni jej znajomi są
              > z pracy, ze cała swoją życiowa energię przenosi do biura, a ze energia jest ne
              > gatywna to narzekam.

              Niech ona sobie zyje czym chce i jak chce.
              >
              Nie wkurzają mnie singielki, wkurza mnie baba która robi mi syf w pracy i pewnie gdyby mogła
              > skupić energię poza praca, nie miałaby czasu ani ochotę na jakieś idiotyzmy.

              Nie masz pewnosci,ze gdyby ona miala rodzine to by ciebie nie wkurzala. Sa osoby w zwiazkach, dzieciate itd ,ktore wkurzaja innych w pracy, robia swinstwa itd.
        • rosapulchra-0 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:01
          Doczytałam. Faktycznie twój pierwszy post był mało precyzyjny. Na razie targają tobą emocje, bo się dowiedziałaś, że kobieta intryguje przeciwko tobie.
          Ludzie w firmie ją znają, szefostwo też. Wydaje mi się, że będąc świadkiem rozmowy o tym, że ona chce być twoim szefem powinnaś od razu zareagować.
          • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:11
            No niestety nie zrobiłam tego, rozmawiałam z kimś innym, byłam za wolna, whatever. Dlatego tez do teraz mną telepie
      • wolveryana Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:41
        A ja chyba wiem o co ci chodzi. Kobieta robi dużo szumu wokół siebie, a umniejszanie innych odbywa się w białych rękawiczkach. Zgadłam?
        Nawet jeśli zgadłam to nie pomogę bo nie wiem jak. Nie mam, na szczęście takich ludzi w otoczeniu. O jednej takiej słyszałam, podobno nic nie działało przez kilka lat, potem firma się rozpadła i problem sam się rozwiązał.
        Pytanie, czy poza tobą ktoś podobnie o niej myśli. Jeśli tak, to może się zbierzcie i spróbujcie razem coś wymyślić.
        • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:45
          O to to!
          Dopóki obserwowałam to z daleka to mi to wisiało, ale od kiedy mamy czasem razem pracować to jest naprawdę kiepsko, bo baba ma cały wachlarz sposobów podkładania świni w białych rękawiczkach.
          • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:49
            A jakie swinie konkretnie podklada?
            • yuka12 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 16:05
              Wystarczy, ze ostatnio osiagniety sukces Obrusa w Paski nie jest nim rzeczywiscie, bo w firmie xyz, w ktorej omawiana pani poprzednio pracowala, osiagnieto wynik 123, a nie 12 (czego oczywiscie nikt nie sprawdzi, bo nie ma jak), co zostawi nawet w niedowierzajacych sluchaczach jakis slad rozczarowania praca Obrusa w Paski. Moze byc, jak w mojej firmie, prosba o zostawienie pewnych dokumentow na stole, bo ktos sie po nie zglosi, a nastepnie powiedzenie szefowi, ze dokumenty zostaly zostawione bez dozoru i tak nie mozna robic. Sytuacji tego typu w pracy biurowej jest mnostwo, wiec jak ktos chce podkladac kumus niejawna swinie, mozna latwo to przedsiewziac. Zwlaszcza jezeli ten ktos jest dosc lubiany i popularny wsrod kolegow (bo przeciez nikt w miare dobrze wychowany nie mowi otwarcie o swoich podejrrzeniach bez jawnych dowodow).
              W moim dawnym miejscu pracy tez mielismy taka dziewczyne, ale bylismy na tyle zgranym zespolem, ze jej zagrywki nie powodowaly wiekszych szkod.
              • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 18:00
                yuka12 napisała:

                . Moze byc, jak w mojej firmie, prosba o zostawienie pewnych dokumentow na stole, bo ktos sie po nie zglosi, a nastepnie powiedzenie szefowi, ze dokumenty zostaly zostawione bez dozoru i tak nie mozna robic.

                To nie jest podkladanie swini a raczej sprawdzanie jak okreslona osoba dba o dokumenty, ktore zawieraja przeciez konkretne informacje.

                A to ze sa osoby robiace swinstwa innym to fakt, tyle ze nie wszystko zawsze wyglada tak jak to ktos widzi i przedstawia.
                • yuka12 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 18:22
                  Jeszcze jest takie cos jak zaufanie i wspolpraca. Jezeli moj wspolpracownik ma wspolna ze mna odpowiedzialnosc, ale z roznych powodow stara sie zepchnac konsekwencje swojego zachowania na szefa czy innych i robi to stosujac zagrywki podobne do wyzej opisanych, dochodzi do sytuacji jak w poscie Obrusa czy mojej pracy. Jezeli top szef jest osoba inteligentna i doswiadczona, nie da sie nabrac na tego typu zagrywki, gorzej jezeli po prostu chce miec swiety spokoj lub daje sie nabrac na slodkie slowka. Wtedy osoby ciezko pracujace i otwarte na wspolprace maja przechlapane. Musza albo odejsc albo traktowac prace jak pole bitwy pt. nikomu nie mozna wierzyc i uwazac na kazde slowo i czynnosc. Tylko wtedy co to za praca?
                  • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 18:38
                    yuka12 napisała:

                    > Jeszcze jest takie cos jak zaufanie i wspolpraca
                    . Jezeli top szef jest osoba inteligentna i doswiadczona,
                    >

                    Zaufanie zawsze ma granice i to jest podstawa. A szefa bym nie przeceniala, bo szklanej kuli nie ma. Inteligencja na tym wlasnie polega zeby nie dac sobie swin podkladac.
                    Przyklad z dokukentami to klasyka.
                    W kazdej pracy sa osoby,ktorym ufac mozna bardziej lub mniej, a jesli sa inteligentne to tego sie nie podejrzewa.
                    U mnie w pracy wlasnie odeszla taka jedna, ja z nia nie pracowalam ale od poczatku jakos nie moglam sie do niej przkonac,cos czego nie umilam okreslic bylo nie ok, intuicyjnie to wyczuwalam. No i wyszlo szydlo z worka. Kolezanka ktorej byla przelozona opowiedziala mi kilka rzeczy, wlos sie ma glowie zjezyl. Jednak kolezance tez powiedzialam ze mogla mi powiedziec wczesniej,just in case.
                • minor.revisions Re: Zdzira w pracy 29.01.17, 03:26
                  > To nie jest podkladanie swini a raczej sprawdzanie jak okreslona osoba dba o dokumenty, ktore zawieraja przeciez konkretne informacje.

                  no to inny wariant: wyciąganie dokumentów sporządzonych przez ciebie i przez ciebie schowanych do konkretnego segregatora i chowanie ich w swojej szufladzie a jak przychodzi szef z klientem to wychodzisz na idiotkę a panna w tym momencie z promiennym uśmiechem wyciąga dokumenty i objawia się jako ta która saved the day.
          • agonyaunt Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:49
            Dlatego zawsze warto reagować jak widzi się podkładanie świni. Zwłaszcza z daleka. Bo potem zostanie się samemu z własną.
    • liisa.valo Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:42
      O, matko, miałam taką smile Przyszła do pracy ni z tego, ni z owego. Co prawda brzydka nie była, ale wyglądała też dość specyficznie: bardzo mocny makijaż, natapirowana blond tleniona koafiura. Nie wiem, skąd szef ją wytrzasnął: miała niby być spoza branży i tym samym wnieść nowe spojrzenie do naszej pracy. Szybko okazało się, że laska nie ma podstawowej wiedzy, ale nadrabiała uroczym w jej mniemaniu zachowaniem. Ze wszystkimi się zaprzyjaźniała, nosiła dzieci współpracowników, kupowała nam cukiereczki i podkładała do szafki, choć wiedziała, że nie mogę cukru akurat w tamtym okresie, chodziła do szefa... Niby się ze wszystkim spoufalała, chciała mój prywatny nr telefonu itp., a później się dowiedziałam, że wszystko po to, żeby kablować szefowi. Na mnie konkretnie nadawała, że wprowadzam stresującą atmosferę w pracy... Miała pretensje, że jestem nieprzepuszczalna. Laska była przesłodzona do kwadratu. Powiedziała szefowi, że nie może ze mną pracować, bo się nad nią znęcam psychicznie, więc wezwał mnie na rozmowę. Na szczęście ja dostałam wtedy lepszą propozycję i rzuciłam to w pierony, bo też jej słodkości zdzierżyć nie mogłam. Z tego, co wiem, to zwolniła się miesiąc później.
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:48
        Akurat ta moja jest naprawdę bardzo inteligentna i w swojej działce w miarę dobra. O mojej pracy nie ma pojęcia, ale idzie jak burza i to raczej ona by się znęcała (chociaż przez kulka miesięcy lata temu byłam jej szefowa i wtedy rozpowiadała ludziom, ze się z niej śmiałam bo nosi okulary- sama nosze (Ok. Soczewki) i w ogóle pomysł tak idiotyczny, ze nawet nie traktowałam tego poważnie. Najwyraźniej powinnam była.
        • zla.m Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:26
          A może tak - przejść się do szefa, powiedzieć, że wiesz, że "ktoś" rozpuszcza plotki i chcesz to wyjaśnić. Nie, kto plotkuje, tylko - merytorycznie, jeśli chodzi o zarzuty pracowe. A potem, po oczyszczeniu atmosfery rzucić zatrutą strzałę "a szef też niech uważa, czy się komuś nie zwierza, bo podobna ten plotkarz mierzy wysoko".
          • jola-kotka Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:36
            O ja przeciez tu chodzi o te obiady co to zdzira hehe z szefem jada a autorka nie,jeszcze nie zalapalas?
    • black_halo Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:50
      A skad wiesz, ze chciala zalozyc rodzine? Moze zwyczajnie kariera byla zawsze na pierwszym miejscu dla niej i dlatego tej rodziny nie zalozyla. Moze dlatego, ze nie spedza pol dnia przed lusterkiem to moze byc dobra w tym co robi?

      Strasznie jest dolujace co piszesz bo wychodzi z tego obraz grubej, brzydkiej i w domysle starej baby (bo ma juz 42 lata wiec nadaje sie tylko utylizacji, tak?) ale jednak dobrej specjalistki, ktora na dodatek doskonale kontakty z innymi wspolpracownikami. Wiec jak to jest - zdzira czy powszechnie lubiania kolezanka, ktora zje obiad zarowno ze stazysta jak i z dyrektorem? Bo wiesz, tacy ludzi zazwyczaj daleko zachodza.
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:00
        Akurat wiem to od niej, często mówi, ze bardzo chciała założyć rodzine, ale nigdy nie była w związku dłuższym niż 6 mnc, dlatego jakieś 5 lat temu postanowiła skupić się na pracy, bo sprawę rodziny już uznała za stracona.
        • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:02
          To dobrze dla niej, ze podjela konkretne decyzje.
          • yuka12 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 16:11
            Gorzej dla wspolpracownikow, yamilca - Najma. Pracowalam w kilku miejscach z wieloma ludzmi, w tym w biurze typu open space i nawet sama po sobie na podstawie wlasnego doswiadczenia widze, ze skupianie siw wylacznie na pracy nie jest ani zdrowe ani dla tego miejsca pracy dobre. Nazywa sie to rownowaga miedzy praca zawodowa a zyciem poza.
            • yamilca197 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 18:03
              Najlepsza rownowaga to taka gdy nie wtyka sie nosa w cudze sprawy i decyzje jakie podejmuja a pilnuje wlansego i dokumetow, ktore sie produkuje lub ktore zoataly nam powierzone.
    • agonyaunt Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 11:55
      Powiało zazdrością, oj powiało. Babka towarzyska, oblatana i z sukcesami, to od razu trzeba jej wygarnąć, że brzydka jest i chłopa nie ma. Nieładnie. Lepiej skoncentruj się na pracy, żeby w razie czego faktami odpowiedzieć na insynuacje.
      • triss_merigold6 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:00
        Problem polega na tym, że nie da się skutecznie odpowiedzieć faktami na insynuacje. Na tym ta gra polega.
        • agonyaunt Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:36
          Da się. Nie da się odeprzeć insynuacji jęcząc, że ktoś coś insynuuje. Trzeba działać. Autorka widocznie nie umie i dlatego się złości.
          • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:39
            Oczywiście ze nie umiem, dlatego w startowym poście pytałam o radę.
            Na czym miałoby polegać to moje "działanie"?
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:09
        Omg, napisałam wyżej dlaczego to zaznaczyłam. Jestem na tym forum od lat i od lat bronię singielek, a im starszewink tym zapalczywie ich bronię. Sama mam samotne koleżanki, które są dobrymi ludźmi nie maja fioła na punkcie rodziny ani dzieci, ot po prostu sobie żyją. Zresta ba, ja sama nie mam dzieci, No c'mon. Napisałam to zeby zaznaczyć zaciekłośc tej pani w firmowych gierkach.
        Ona sama (!) mówi ze z powodu braku rodziny i hobby cała energię skupia na pracy. powiedz jak mam odpowiedzieć faktami np na sytuacje kiedy jednym uchem słyszę jak baba, która jest stanowisko niżej ode mnie, mówi mojemu szefowi: "wiesz, obrus powinien reportować jeszcze komuś poniżej ciebie, nie od razu do ciebie. Bo wiesz, ona nie jest dobra w swojej pracy, kłamie ciebie, oszukuje raportu. jak byłam w jej zespole to śmiała się ze nosze okulary (wtf), musi mieć jakiegoś koordynatora, np mnie".
        Nie mogę się wtrącić, bo rozmawiam z kimś innym. I to jest przykład jeden z wielu. I zaznaczę od razu: nie zastanawiajmy się czy mój szef jest tak głupi i to łyknie czy nie, bo ja wole z miejsca założyć ze łyknie. Bo ja to słyszałam na własna uszy po raz pierwszy, nie chce nawet myśleć jakie pranie mózgu mu robi na tych obiadach. I co, w poniedziałek mam mu powiedzie " hej, ponoć słyszałeś ze się z ludzi 5 lat temu śmiałam, to nieprawda"? Prace wykonuje zawsze najlepiej jak potrafię.
        • agonyaunt Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:41
          Jak słyszysz jednym uchem, że ktoś bredzi na Twój temat, to natychmiast wcinasz się w dyskusję, żeby od razu prostować wszystkie kłamstwa. Skoro babka zachowuje się jak rasowy bully, to nie wygrasz z nią podkulając ogon. Stawiaj się, ucinaj plotki jak najszybciej się da, a przede wszystkim pracuj tak, żeby nie było się do czego przyczepić. A jak trzeba, to idź do szefa, z akcją zapobiegawczą - "bo wie pan, my tu mamy jakiś konflikt, więc pewnie dojdą do pana pewne insynuacje, ale proszę w nie nie wierzyć". Jojczeniem na forum niczego nie zyskasz, jak chcesz mieć w pracy spokój, to weź sprawy w swoje ręce i działaj. Tylko merytorycznie, bo jakikolwiek tekst na temat sytuacji osobistej tej kobiety zadziała na twoją niekorzyść.
          • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:55
            No właśnie rozmawiałam z mega ważnym klientem i naprawdę nie mogłam ot tak sobie przerwać rozmowy odwrócić się i zareagować. W tamtym momencie nie widziałam po prostu żadnej możliwości reakcji.
            • agonyaunt Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 13:24
              Następnym razem zareaguj tak szybko jak się da. Ja jestem mało subtelna, więc pewnie wytoczyłabym armatę publicznie, w stylu: słuchaj, co ty za głupoty o mnie opowiadasz? Normalne konflikty rozwiązuje się po cichu, bo to bardziej skuteczne, ale jeśli kobieta robi koło tyłka innym, to trzeba się postawić publicznie, żeby inni zobaczyli, że można (bo czasami wszyscy by chcieli, ale brakuje odważnego), ale też żeby w razie czego mieć poparcie.

              Idź do szefa - tu masz dwie możliwości, albo od razu ze skargą (bo "zdzira" Cię mobbinguje - to jest magiczne słowo, pracodawcy się go boją), albo z problemem (ktoś rozsiewa na mój temat plotki, a ponieważ niesłusznie, to jest to kiepski PR dla firmy i może się przełożyć na gorsze wyniki).

              Działaj!
            • minor.revisions Re: Zdzira w pracy 29.01.17, 03:32
              Czyli ten klient też to słyszał?
              • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 29.01.17, 11:26
                Nie, rozmawiali w innym języku, który ja rozumiałam a klient nie
        • dziennik-niecodziennik Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 13:23
          Mowisz rozmowcy 'przepraszam bardzo, musze zamienic slowko z przelozonym, wybaczy pan/pani na chwilke'
          Oddalasz się i zalatwiasz sprawe
          Wracasz i mowisz 'dziekuje za cierpliwosc i przepraszam raz jeszcze, wracajac do rozmowy...'
        • d.o.s.i.a Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 13:38
          >>>. wiesz, obrus powinien reportować jeszcze komuś poniżej ciebie, nie od razu do ciebie. Bo wiesz, ona nie jest dobra w swojej pracy, kłamie ciebie, oszukuje raportu. jak byłam w jej zespole to śmiała się ze nosze okulary (wtf), musi mieć jakiegoś koordynatora, np mnie".

          Jesli jestes taka dobra w pracy jak mowisz, to na takie uwagi powinnas conajwyzej usmiechnac sie z politowaniem albo odpowiedziec ze jestes otwarta na wszelki feedback. Opracuj nad samoocena.
        • rosapulchra-0 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:32
          Jest taka jedna zołza u mnie w pracy (jedna z moich szefowych). Nie jest intrygantką, bo wg mnie trochę za wolno jarzy. Ale jest głośna i ciągle z pretensjami. I ja jej dzielnie odpyskuję. Któregoś dnia powiedziała do mnie, że ja mam na wszystko odpowiedź i ze mną nie da się "normalnie" rozmawiać. No nie da się, bo gdy słyszę jakieś absurdalne pretensje, to od razu reaguję. Akurat przy tej "rozmowie" był manager i wszystko słyszał. Byłam przekonana, że mnie wywalą za pyskowanie. Ale nie. Pouczona została ta dziewczyna, nie ja, choć ona pracuje tam od dziewięciu lat, a ja od kilku miesięcy.
        • bergamotka77 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 15:48
          Też nie masz rodziny bo rodzina to dzieci. Jesteś strasznie zazdrosna osobą, która się boi konkurencji koleżanki stsnowisko nizej, która ma widocznie większy potencjał i widzi twoja nieudolna pracę. Teraz się boisz, ze ma rację a przecież stara, gruba i brzydka 42-latka nie mogłaby być twoja szefowa right? Żałosny wątek i żałośnie się w nim prezentujesz.
          • rosapulchra-0 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 17:38
            Żałosna to jest twoja wypowiedź, bergamota. I głupia jak pęk kluczy.
            • bergamotka77 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 22:32
              Rosa odczep się ode mnie. Czy naprawde musisz komentować każdy mój wpis? Serio nie przeżyjesz bez tego? Głupi i bezsensowny był wpis autorki - dała popis żenującego podejścia do kobiet w formie belkotu. Stara i brzydka więc gorsza. A moze uroda obrusa wiąże się z głupotą ? Oby ktoś nie napisał o niej "młoda, ładna ale głupia i niekompetentna"...
      • lauren6 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:31
        Co wy z tą zazdrością? Nie macie już innych argumentów?

        Znałam bardzo podobną osobę do opisanej w wątku. Też gruba, brzydka, bez jakiegokolwiek życia osobistego. Też wybitnie inteligentna intrygantka, która zaprzyjaźniała się z każdym, by następnie sterować ludźmi, niszczyć osoby, które stały jej na drodze itd.

        Rozumiem autorkę, bo to jest wojna nie do wygrania. Jeśli ma się rodzinę, partnera, życie osobiste to po prostu nie da się tak zaangażować w tworzenie siatki kontaktów jak samotna pani. Nie wątpię, że jeśli do autorki dotarły jakieś plotki na ten temat to babsztyl na pewno rozpowiadał informacje wyolbrzymione x10. Jeśli do tego autorka jest atrakcyjną kobietą z poukładanym życiem osobistym to jest naturalnym przeciwnikiem dla takiej samotnej intrygantki.

        Pozostaje gaszenie pożarów i w razie przyłapania pani na rozpowiadaniu nieprawdy chodzenie z tym do przełożonego.
        • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:41
          Na sama myśl o tym, ze miałabym pracować w permanentnym stresie już mi słabo. Wolałabym to jednak wygraćwink ale wielkie dzięki dziewczyny za zrozumienie.

          • lauren6 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:55
            Pamiętaj, że takie wywoływanie stresu u kogoś z pracy, oczernianie bez podstaw itd. ma swoją nazwę na literę M. Zachowaj spokój, zbieraj dowody (maile itd), pisz notatki ze spotkań, w których zostałaś bezpodstawnie oskarżona (data, co Ci zarzucono, dowody, że oskarżenie jest bezpodstawne).
        • rosapulchra-0 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:54
          O! Przypomniałam sobie!
          Znałam dziewczynę, która była dyrektorem działu, z którym mój dział współpracował. Bardzo zadbana, niebrzydka, inteligentna.
          Znałyśmy się prywatnie od dziecka.
          Ja już miałam męża i dzieci, ona pozostała samotna. Mały szoczek przeżyłam, gdy kiedyś u niej w domu (mieszka z matką) wyciągnęła "ćwiartkę" i sobie łyknęła.
          I ta kobieta narobiła w pewnym momencie takiego bagna w moim życiu rodzinnym i towarzyskim, że przez kilka miesięcy nie rozmawiałam z moją matką i nie pozwoliłam jej na ten czas na spotkania z moimi dziećmi. Na jakiś czas straciłam mnóstwo znajomych, którzy gdy się dowiedzieli prawdy, to mnie przepraszali za cały zamęt. Była tak przekonująca, że nie macie pojęcia. A ja nie mogłam się obronić, bo byłam już w UK i kontakt z ludźmi miałam sporadyczny.
          Ona nadal jest sama i mieszka z matką (super kobieta jej matka), z bratem ledwo utrzymuje kontakt (okazał się gejem mimo posiadania dwójki dzieci, a ona próbowała poderwać jego partnera), a swoje bratanice traktuje jak śmieci (robienie awantur jedenastolatce - z umwami i innymi tego rodzaju inwektywami - na temat jej rodziców i tej jedenastolatki i jej młodszej siostry to raczej patologia), a matkę ledwo poważa.
    • nangaparbat3 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:03
      Wiem o czym piszesz i bardzo Ci współczuję. Wczoraj sluchalam w radio Ewy Woydyłło, wlasnie o takich miedzy innymi mówiła. Polecam ci jej ksiązkę
      www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4107/Ludzie-ludzie---Ewa-Woydyllo
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:14
        Dzięki, sprawdzę
    • danaide Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:24
      Właściwie to powinnam strzelić focha, że mnie obrus od starych wyzywa, ale jakoś inaczej na to patrzę. Ewidentnie kobieta intuicyjnnie czuje, że inna kobieta jej zagraża, podaje fakty (względnie ich interpretacjęwink), żeby nam przybliżyć sytuację, a tu gromy.

      Nie pomogę. Nie umiem sobie z takim czymś radzić, zdarzało mi się wchodzić w konfrontacje otwarte, ale mądrze pisze triss - przegrasz i jeszcze uznają Cię za histeryczkę. Czytam teraz (wreszcie!...) "W co grają ludzie?" Berne'a, może inne pozycje polecane przez dziewczyny będą przystępniejsze, ale ta naprawdę powoduje, że oczy mi się otwierają. Więc polecam, bo chyba tylko poznanie mechanizmów tych gierek pozwoli Ci się jakoś obronić.
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 12:30
        Dzięki za zrozumienie, i ta baba to jedyna 42-latka, która nazywam "stara"smile
        • wolveryana Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 13:57
          Obrus, pytałam wcześniej czy tylko ciebie tak traktuje. Bo jeśli jest więcej takich osób to może pogadaj z nimi i stwórzcie wspólny front przeciwko niej.
          Ty sama możesz nie dać rady, bo kobieta prawdopodobnie ma intrygowanie opanowane do perfekcji.
          • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:12
            Jak obserwowałam ja z zewnątrz to widziałam mnóstwo takich zachowań w stosunku do innych, właśnie poprzez rozsiewanie delikatnych plotek, albo bardzo kategoryczne komentarze na czyjś temat, nawiązanie bliskości z ludźmi poprzez wspólne narzekanie np na szefów, a potem chodzenie z tymi szefami na obiady.
            Ponieważ pracowałyśmy w innych działach, byłam bardziej obserwatorem i uznałam, ze to osoba z która nie chce mieć kontaktu. Wiem o dwóch-trzech osobach,które ja przejrzaly już dawno i same z siebie mi o tym mówiły, ale oni i tak czasem na jakiś ewentach/piwach/obiadach się z nią spotykają. Przypadkowo, w większej grupie i może nawet nie rozmawiają, ale zawsze. Trudno grać w otwarte karty. Dobre i to, ze mój szef na stałe pracuje w innym kraju i spotykam się z nim na video konferencjach, a ona nie.
            Poza tym ja w ogóle w takich gierkach się nie odnajduje.
            Czytam teraz te "zakazana retorykę" i jestem w szoku, rozpoznałam babę już w przynajmniej 4 rożnych taktykachwink
            • wolveryana Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:21
              Piszesz, że nie odnajdujesz się w takich gierkach. Obawiam się, że jak się nie sprzeciwisz i to ostro, a najlepiej w kilka osób - to baba w końcu wyląduje jako twoja przełożona, a wtedy to już w ogóle będzie po tobie jechać.
              Obym się myliła.
              • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:58
                nie odnajduje sie w gierkach, dopoki mnie nie dotyczyly to po prostu dana osobe ignorowalam. Teraz mnie dotycza, oficjalnie wiem od wczoraj, bo slyszalam na wlasne uszy, wiec nie pozostaje mi nic innego jak tylko zaczac sie odnajdowac. Po porannym szoku, jest teraz wkurwtongue_out. Ten babsztyl za miesiac spedzi tydzien sam na sam z moim szefem (inny projekt), wiec mam miesiac na zebranie sie w sobie i wystosowanie armaty badz czolgowtongue_out.
                • wolveryana Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 15:44
                  Proponuję i armaty i czołgi tongue_out
                  A tak serio - skoro minął szok, a jest wkurw, to jestem przekonana, że dasz radę przeciwstawić się intrygom.
                  Trzymaj się smile
    • d.o.s.i.a Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 13:48
      A nie przyszlo ci do glowy, ze pomijajac forme, kolezanka jako specjalistka w tym co robi i intekigentna osoba (co sama przyznajesz), ma zwyczajnie racje? Ze twoj dzial mogky dzialac lepiej?
      Moze zamiast sie obrazac i pokazywacjak bardzo brakuje ci pewnosci siebie, otworz sie na feedback i krytycxnie przyjrzyj jej argumentom? Brak otwartoaci na krytyke charakteryzuje najczeaciej osoby slabe w tym co robia i bojace sie ze ktos im to bezlitosnie wytknie i ty sprawias wlasnie takie wrazenie. Osoba pewna siebie na takie uwagi usmiecha sie z politowaniem co najwyzej a nastepnie pokazuje ze jeat otwatra na sugestie.
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 13:56
        Przyszło mi do głowy. Oczywiście zawsze mógłby pracować lepiej, ale niekoniecznie pod superwizja pani z wątku. Zreszta ona opierała się na kłamstwach, to mnie bardziej wkurza niż ewentualne merytoryczne krytyki.
        • princess_yo_yo Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 17:23
          wiec podejdz ja troche, zawsze mozesz zagadac ze slyszalas ze ma pomysly jak usprawnic twoj dzial a ty lubisz takie inicjatywy i bardzo jestes ich ciekawa. a potem zobaczysz co z tym zrobic, zdusic w zarodku, albo wykorzystac...
          • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 17:31
            A to jest całkiem dobry pomysł, dzięki
      • minor.revisions Re: Zdzira w pracy 29.01.17, 03:43
        > Moze zamiast sie obrazac i pokazywacjak bardzo brakuje ci pewnosci siebie, otworz sie na feedback i krytycxnie przyjrzyj jej argumentom?

        dośka ale jaki, koorwa, feedback, skoro krytyka jest za jej plecami? znaczy obrus oczywiście może jej powiedzieć, najlepiej przy szefie (ja bym tak zrobiła) że słyszała przypadkiem takie i owakie zarzuty do swojej pracy i chciałaby żeby babka jej konkretnie powiedziała o co chodzi i - superważne - w jakim celu powiedziała za jej plecami co powiedziała, ale to właśnie byłoby żądanie feedbacku suspicious którego NIE BYŁO.
    • jola-kotka Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:25
      Sprawdz znaczenie slowa "zdzira". I zacznij od poczatku.
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 14:34
        Sprawdz znaczenie zdania "wyślę paczkę dla konkretnych potrzebujących" i zacznij od początku
    • ina_nova Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 17:00
      >>Ale czy musi truć dupę ludziom wokół?

      Skargi od nich były?

      >>Jak sobie radzicie z tego typu ludźmi?

      Nie miałam styczności, ale ty albo zmień swoje podejście, albo zmień pracę.
      • obrus_w_paski Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 17:31
        Ci wspomniani przeze mnie "ludzie wokół" to ja
    • tajemnicza.a.m Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 18:12
      Wybacz ale nie rozumiem.

      Mamy mieć zdzirę, która podkłada świnie. Socjopatkę. No to czytam dalej. Czekam i czekam i dowiaduje się:
      - że laska jest super spontaniczna, inteligentna, dobra w pracy. Do tego 80% ludzi z pracy do niej lgnie po pracy. Wszystkich zna i wszystko wie. Ma super kontakt z szefem.
      Tylko jest brzydka, stara i sama. No i "nagle z moim szefem chadza na obiady, nawiązuje z nim jakieś relacje, których ja nie mam". A to chyba boli.

      No i robi jakieś podchody ale nie wiemy jakie bo przecież nie wypada pisać o tym w kontekście zdziry. Ważniejsze żeby napisać, że ma 40 lat, jest samotna i brzydka jak noc. Definicja zdziry wypisz wymaluj.
      A no i sugeruje, że u Cb zawodowo nie ten tego i umniejsza twoje zasługi, których gołym okiem nie widać a ty nie umiesz się obronić bo musisz się 10 razy zastanowić zanim coś powiesz o ile w ogóle coś powiesz.

      Zgadłam?
    • erin7 Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 22:25
      Wyłącz emocje i rób swoje. Dobra robota zazwyczaj sama się obroni jeśli faktycznie taka jest. I wyluzuj trochę. W sumie to masz na sytuację jakiś wpływ poza wypełnianie obowiązków najlepiej jak potrafisz? Chyba, że zdzirowata koleżanka to po prostu alibi. Jeśli nie, to daj spokój, szkoda soboty. Ciasto zrób, byle kaloryczne wink
    • buuenos Re: Zdzira w pracy 28.01.17, 23:33
      Streszczenie wg mnie: nielubiana autorka zazdrosci ,,babie po 40-tce" kontaktow towarzyskich, inteligencji, inteligencji spolecznej i ogolnej symatii. Autorka nie grzeszy inteligencja ani bystroscia, wiec doszukuje sie ,,spiskow".
      Moja rada: autorko, pijesz nie pisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka