Dodaj do ulubionych

totalny niejadek

03.10.04, 22:18
czesc!
jestem mamą 2,5 letniego chłopca, (jeszcze przy piersi)
rano zjada platki owsiane (gotowane na wodzie + jogurt naturalny) wieczorem
udaje mi się przemycić porcję kaszki mleczno-ryżowej. To cały jego jadłospis!
Nie ma mowy o próbowaniu czegokolwiek innego i poznanwaniu nowych smaków, on
ich kompletnie nie jest ciekaw..., bardzo ostro protestuje przed ich
poznawaniem. Czy ktos ma podobny przypadek?! I zna jakieś magiczne sposoby na
przełamanie oporów przed jedzeniem?
Obserwuj wątek
    • mgna Re: totalny niejadek 03.10.04, 23:25
      Dziecko przyzwyczaja sie do roznych smakow od 4 miesiaca zycia. Co kolwiek ty
      jesz miksujesz i dajesz dziecku do skosztowania. Sprobuj na poczatku zmiksowac
      rozne owowce tak zeby sie do ich smaku przyzwyczail, a nastepnie inne potrawy.
      Ale przeciez jako 2 latek zapewne ma zabki, wiec moze smialo gryzc. Moze
      powinnas ostro nie dawac karmic piersia tylko normalne posilki do stolu
      podawac? Synek moze byc zleniuchowany latwym zajadaniem... Nie slyszalam o
      dziecku 2,5 letnim nadal karmiacym piersia...pojdz do doktora z porada.
      • marzenalach Re: totalny niejadek 04.10.04, 14:42
        Jak karmiłam Moją córcie piersią to też nie była zaintetresowana normalnym
        jedzonkiem.
        Odstawiałam Ją od cycusia jak miała 1,7 noi zaczeła normalnie jeść i upominać
        się o jedzenie.
        Myślę, że najwyższy czas abyś synka przestała karmić piersią, o ile można to
        nazwać karmieniem,jest już duży i powinien jeść owoce, warzywa, mięsko, itp.
        praktycznie prawie wszystko to co Ty jesz.
        Jak nie dasz Mu piersi, zgłodnieje i sam poprosi o jedzonko.
        Życzę cierpliwości, bo napewno będzie Ci potrzebnasmile
        Pozdrawiam

    • mamania Re: totalny niejadek 04.10.04, 19:15
      no przy takim menu nawet mój brat pożeracz stał by sie niejadkiem smile
      a jesli pytasz o magiczne sposoby, to przede wszystkim wiecej luzu, może
      dziecko czuje, że bardzo ci zależy, a i bardziej zalezy, tym bardziej jest na
      nie
      i nie karm, to już duże dziecko niech je samo, kiedy wy siadacie do posiłku,
      bedzie patrzył jak wy jecie i sam powatrzał, tylko nie namawiaj nie zachęcaj
      i nic nie miksuj (pfuj) wrecz przeciwnie dawaj duze kawałeczki, takie, które
      może wziąć do rączki albo na widelec, o zdecydowanych wyrazistych smakach
      moje dziecko nie było karmione, od czasu kiedy mu z łapki nie wypadało i celnie
      trafiał (ok. 9 miesiąca)
      teraz ma 16 miesiecy i potrafi jeść dużym widelcem na przykład risotto smile, co
      naświni, to naświni, ale zawsze coś tam podje, sam sie dopomina, kiedy widzi ze
      inni jedzą
      ale faktycznie nigdy ni było zmuszania zabawaiania i przysłowiowej "łyżeczki za
      dziadka" chce to je nie chce to nie
      a no i najlepsza motywacją do jedzenia jest smaczne jedzenie a nie wodniste
      ciapki
      mój synek uwielbia na przykład sery pleśniowe i wedzonego łososia smile
      twój na pewno tez ma swoje smaczki
      a i jeszcze nie szukaj winy w cycku, ja do dzisiaj karmie, co nie przeszkadza
      małemu zajadać sie pizzą (domową oczywiście)
      mysle ze nie masz po co maszerowac do lekarza jak sugeruja niektóre zyczliwe
    • ewurek Re: totalny niejadek 04.10.04, 19:55
      Witaj zappa,
      może cię pocieszę,mam też podobny przypadek.
      Moja 2,5 l. córeczka jada właściwie prawie tylko w czasie snu-2 czasem 3 razy
      dziennie po ok. 140 ml kaszki, w ostatnim czasie sa to jeszcze 2 bakusie(jeden
      na 2 śniadanie, drugi na kolację jedzony w wannie).Jest zdrowym dzieckiem
      (wyniki prawidłowe, była badana w szpitalu i klinice), rozwija sie prawidłowo.
      Nie je żadnych warzyw, owoców, zup,ziemniaków,mięsa, nic... Wiem, ze to co
      pisze innym mamom nie mieści się w głowie, ona na widok jedzenia płacze, kopie
      talerz. Byłam z nią w przedszkolu pokazywałam, jak jedza dzieci i niestety nic.
      Czekam cierpliwie, aż zacznie jeść.Chociaż bywaja dni, że zaczynam płakać z
      bezsilności, zwłaszcza, jak przychodzą do nas inne maluchy i jedzą...
      Niestety chyba wszystkie metody przełamania jej niejedzenia wypróbowałam .
      Umówiłam sie nawet na wizyte do psychologa, moze coś mi podpowie? Może gdzieś
      popełniłam bład?
      Zyczę dużo cierpliwosci.
    • marianka15 Re: totalny niejadek 04.10.04, 20:19
      Moja córcia korzystala z dobrodziejstw naturalnego karmienia przez całe dwa
      lata i też była niejadkiem. Podawaliśmy nawet lek na apetyt, ale efekt był
      tylko taki, ze w nocy wstawała na pierś 5 razy, a wdzień nie jadła nic! Nie
      wiem, jakim cudem nie miała anemii! Byłam załamana. Sprawę załatwiłam
      następująco: zapisałam do przedszkola 1,5-roczne dziecko i kiedy zobaczyłam je
      zajadające ze smakiem duuużą łyżką zupkę, wiedziałam, ze będzie dobrze! W
      przedszkolu jadła wszytko, w domu nadal nie... Z czasem i moja kuchnia zaczęła
      jej smakować. Teraz są dni lepsze i gorsze, ale wyglada w normie, drobniutka,
      ale nie chuda.
      Patrząc z perspektywy czasu wiem, że moja pierś wygrywała wszelkie konkurencje
      smakowe z innymi potrawami. Córka ich nie uznawała.
      No i bardzo nam pomogły posiłki grupowe - te przedszkole okazało sie zbawienne,
      choć później okupione licznymi choróbskami... Ale nie ma nic za darmo...
      Pozdrawiam smile
      • mammamija Re: totalny niejadek 04.10.04, 21:03
        Chyba nie było takiego przypadku, żeby zdrowe dziecko, 2,5 letnie dobrowolnie
        się zagłodziło...
        Jestem zwolenniczką karmienia naturalnego, ale czy nie uważasz, że 2,5 roku to
        zbyt długo?
        I może nie zapychaj dziecka tymi papkami, kaszami...to tylko zamula
        żoładek...sama bym się tym najadła i nic już więcej nie chciała...
        I drogie koleżanki- po co karmić dziecko w wannie?
        Kąpiel to kąpiel a jedzenie to jedzenie...
        Psychologa polecam...ale raczej mamie...
        Jestem matką trójki dość szczupłych, ale zdrowych dzieci więc reprezentuję
        praktyczne podejście do sprawy...
        Mammamija
        • ewurek Re: totalny niejadek 05.10.04, 13:50
          z tym psychologiem i wanną to chyba do mnie... Oczywiście droga koleżanko, 2,5
          latek jest za mały na terapię u psychologa.Ta wizyta, a moze wizyty mają pomóc
          mnie.Nie wiem czy potrafisz wyobrazić sobie jak czuje się matka takiej
          anorektyczki (to o mojej córce).Nie życzę nikomu tego koszmaru.Wiem, że nie
          dostaje odpowiedniej ilości witamin, mikro i makroelementów. A przecież cały
          czas rośni i sa one niezbędne do prawidłowego rozwoju.
          A dlaczego wg Ciebie nie wanna? Uważam, ze każdy sposób, na nakarmienie hiper
          niejadka jest dobry. Wiesz, kiedy moje dziecko zasypia a w jej brzuszku burczy
          z głodu to naprawde chce mi sie wyć. Marzę, zeby zasnęła szybciutko i wtedy
          dostaje butlę na spaniu.
          Gratuluję wspaniałej trójki.
          • michiko ..... 05.10.04, 13:53
            wiesz ja tez bylam niejadkim. MOj tata wziął sie na spopsób jak byłam juz
            bardzo głodna to sama prosiłam o cos do jedzenia. polecam
          • mammamija Re: totalny niejadek 05.10.04, 16:42
            Witam
            Wanna nie jest miejscem powszechnie używanym do spożywania posiłków...
            Choćby dlatego tak uważam. Nie trzeba dziecku robić mętliku w głowie.
            Trzymałabym się wyznaczonej pory zjadania posiłków.
            Przy stole, nie ganiając za dzieckiem z miską czy kanapką.
            Zjada - dobrze, nie zjada- trudno...czas minął. Nie ma zabawy jedzeniem,
            zagadywania, karmienia na siłę. Ile zje tyle będzie w brzuchu...
            Może drastycznie to brzmi, ale w przypadku moich dzieci przyniosło efekty.
            Kiedy mnie bardzo zależało, żeby zjadły- im wcale nie zależało. Kiedy
            przestałam namawiać, żebrać wręcz o każdy połknięty kęs, im wrócił apetyt...
            Kontrolowałam tylko morfologię . Miały lepszą niż moja...
            Teraz chłopcy mają po 7 lat. Ważą po ponad 20kg. To nie jest dużo, ale mają
            dobre wyniki morfologii,jedzą wszystko i w każdej ilości, są bardzo sprawni,
            ćwiczą judo. Córka ma 15 lat- słuszny wzrost 175cm i waży 55 kg.
            W wieku 2,5 roku ważyła 12,5 kg (sprawdziłam w książeczce)i była dość wysoka.
            Wyglądała jak źdźbło trawy, ale była zdrowa.
            Popełniłam większość błędów o jakich mowa w powyższych postach. O mało się nie
            wykończyłam psychicznie, bo ciągle wydawało mi się, że jestem złą matką...bo
            mam chude dzieci. Teraz wiem, że to bzdura, ale potrzebowałam na to trochę
            czasu.
            Mamom niejadków życzę dystansu do "spraw jedzeniowych"
            Pozdrówka
            Mammamija
    • dmahorowksa Re: totalny niejadek 05.10.04, 21:34
      test
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka