Dodaj do ulubionych

O co chodzi? Ciuchy

13.04.17, 18:58
W sklepie wpadła mi w oko pewna bluzka. Na metce napisane jest: jedwab morwowy 100%. I teraz najlepsze: nie prać w wodzie, czyszczenie tylko chemiczne. I tak się zastanawiam, o co chodzi producentowi? Serio, po każdym założeniu bluzki mam biegać z nią do pralni?

Może któraś ematka z wiedzą o technologii odzieży mi wyjaśni.
Obserwuj wątek
    • danaide Re: O co chodzi? Ciuchy 13.04.17, 19:11
      Nie mam wielkiej wiedzy o technologii odzieży. Z mojego doświadczenia z jedwabiem wynika, że jedwab można prać w zimnej wodzie, z delikatnym płynem. Może farbować (w gorszych czasach zamoczyłam, zostawiłam... zatem - nie namaczać dniami i nocami). Miałam sukienkę z dołem żorżetowym i ta żorżeta się skróciła. Ale w większości było ok.
      Wielu producentów zwłaszcza odzieży ze średniej i wyższej półki robi tak zapewne, aby zapewnić jak najwyższą jakość ubrania przez jak najdłuższy czas. Na pewno krój ma znaczenie 0- nie eksperymentuję np. z żakietami, płaszczami (chyba że zdąży mi prania coś zniszczyć...). Proste jedwabie przechodzą pranie i żyją.
      • kira02 Re: O co chodzi? Ciuchy 13.04.17, 19:32
        Czyli można spróbować w wodzie? Na własne ryzyko oczywiście.
    • ichi51e Re: O co chodzi? Ciuchy 13.04.17, 19:15
      Jedwab moze sie zbiegac nierowno jak zmoczysz woda np kimona japonskie przed praniem rozpruwano i potem zszywano zeby sie wszystko zgadzalo.
    • mamma_2012 Re: O co chodzi? Ciuchy 13.04.17, 19:34
      Jest niewielka szansa, że woda zniszczy bluzkę. Taki zapis na metce zabezpiecza producenta.
    • triismegistos Re: O co chodzi? Ciuchy 13.04.17, 19:37
      Z jedwabiem robi się jakąś sztuczkę, mam wrażenie, że to się nazywa dekantyzacja, ale głowy nie dam, i można go prać. Ja mam dwie jedwabne kiecki i piorę je, o zgrozo, w pralce.
      Ale część producentów dla oszczędności używa jedwabiu, który nie został spreparowany i dla spokojności sumienia zalecają pranie chemiczne.
      • triismegistos Re: O co chodzi? Ciuchy 13.04.17, 19:40
        hhmmm, pogóglałam i chyba napisałam jakieś bzdury
        ale moje jedwabne kiecki piorę w pralce i żyją, serio
        • suchawloszkana3 Re: O co chodzi? Ciuchy 14.04.17, 06:36
          Nie napisalas bzdur. Tak, tkaniny i dzianiny przed szyciem powinny byc zdekatyzowane. Czyli albo wyprane w temperaturze, w jakiej beda potem prane gotowe wyroby, albo potraktowane zelazkiem parowym.
          Ale cześć materialow nie jest, tak jak piszesz z oszczednosci choćby czasu, dekatyzowana a czesc jak np wiskoza, ma to do siebie, ze potrafi sie slurczyc mimo dekatyzacji.
          Ja bym tylko nie odwirowala tej bluzki i suszyla na plasko.
    • bella_roza Re: O co chodzi? Ciuchy 13.04.17, 19:42
      Massimo dutti? Oni tak piszą na wielu ciuchach. mam sukienkę wiskoza+acetat i też zakaz prania. nie wiem dlaczego ale boję się spróbować
      • best_bej Re: O co chodzi? Ciuchy 14.04.17, 11:35
        Bo acetat kurczy się w praniu. Marynarki zazwyczaj mają podszewke z acetatu. Mam takie 2 wyprane w pralce... Od tej pory noszę do pralni.
        Moja pralnia dwa razy do roku ma okresowe obniżki. Wtedy noszę do nich cały pakiet marynarek etc.
    • taki-sobie-nick Re: O co chodzi? Ciuchy 13.04.17, 19:45
      Jedwab morwowy, znaczy chyba prawdziwy jedwab, no chyba że robi jakąś różnicę, co żrą jedwabniki. Ale chyba żrą właśnie morwę. Bliska osoba, która ma jedwabne rzeczy (ale nie wiem, czy morwowe) twierdzi, że pierze się je w wodzie.
    • loola_kr Re: O co chodzi? Ciuchy 13.04.17, 19:50
      Ja kupiłam jedwabną bluzkę i nie sprawdziłam metki, można tylko chemicznie prać. Na razie nie odważyłam się prać w wodzie...
      Kiedyś jedną sukienkę wyprałam w wodzie i zbiegła się bardzo i nierówno...
    • antoninanana Re: O co chodzi? Ciuchy 14.04.17, 06:49
      Mam dwie piękne bluzki jedwabne z informacją: czyszczenie chemiczne. Piorę ręcznie w letniej wodzie. Mają się dobrze.
    • pruszynkaaa Re: O co chodzi? Ciuchy 14.04.17, 06:50
      Zimna woda, BEZ wirowania, suszenie na grubym wieszaku tak, by się nic nie odksztalcilo, w sensie ułóż dobrze szwy ramion itp. Dotyczy też wiskozy
    • jak_matrioszka Re: O co chodzi? Ciuchy 14.04.17, 11:14
      Kiedys kupilam sukienke z jedwabiu, bo mimo iz na metce miala nakaz czyszczenia chemicznego, to bardzo mi sie podobala i stwierdzilam ze chociaz raz na jakis czas zaloze. Po wyjsciu ze sklepu mijalam pralnie chemiczna i postanowilam sie w cenach przy okazji zorientowac i sie dowiedzialam, ze oni mi sukienke i owszem moga czyscic, ale ZADNEJ odpowiedzialnossi za to czy ona czyszczenie przezyje nie biora. Widzac moja mine pani z obslugi powiedziala mi tak: producenci daja napis ze czyscic tylko chemicznie, zeby sie zabezpieczyc, wiekszosc tych rzeczy dobrze znosi pranie w wodzie, a ryzyko jest zawsze (tzn i prz praniu w wodzie, jak i przy czyszczeniu chemicznym). Przyznam, ze podczas pierwszego prania caly czas sie zastanawialam, czy to juz nie ostatnie... Sukienka pranie przezyla, sluzyla mi przez jakies 5 lat (prana w pralce), wykonczylo ja dopiero jak niechcacy usiadlam na farbie olejnej tongue_out Od tamtej pory piore kazdy jedwab jak leci, zadneu jeszcze nie zaszkodzilo, a jak ktoremus wreszcie zaszkodzi, to i tak juz dawno jestem na tak duzym plusie (w stosunku do cen pralni chemicznej), ze mnie stac na "jednorazowke" za kilka tysiecy wink
      • jak_matrioszka Re: O co chodzi? Ciuchy 14.04.17, 11:21
        Jedna rzezc mi sie przypomniala: jak znajdziesz na metce oznaczenie "suszyc wylacznie w suszarce" to tego nie lekcewaz. Mam jedna sukienke z takim oznaczeniem, po pierwszym praniu i wysuszeniu bez suszarki otrzymalam sztywna blache tongue_out I nie mam tu na mysli materialu niemilego w dotyku, ale sukienke zastygla w takim ksztalcie jak schla, nie mozna jej bylo zlozyc (chyba ze lamiac), ani np wlozyc reki pomiedzy warstwy. Musialam zamoczyc na nowo i poprosic sasiadke o wysuszenie (zeby moc do szafy wlozyc).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka