Dodaj do ulubionych

Wytłumaczcie mi- Misiewicz

18.04.17, 12:54
PiS stwierdza, że pomocnik aptekarza Misiewicz nie ma kompetencji, żeby zasiadac w spółkach skarbu państwa. Podnosi się lament, że właśnie zostały złamane prawa konstytucyjne p Misiewicza. Czy tylko ja tego nie rozumiem? Czy jak firma spawalnicza dojdzie do wniosku, że ja nie mam kompetencji spawacza (bo nie mam kursów i certyfikatów) i mnie nie zatrudni, to też zostaną złamane moje prawa konstytucyjne, bo "ktoś z góry przesadził, że nie mam kwalifikacji"? Umyka mi jakiś głębszy sens chyba... Dla mnie stwierdzili stan faktyczny...

Ach, tego że PiS robi sąd kapturowy pod publiczkę nie musicie mi mówić wink Argumentu, że Misio sam się nie nominował on tylko pokornie przyjmował posady, uposażenia i honory - nie kupuję. Kuźwa, zaraz będziemy leczyć złamane serduszko Misiewicza wielomilionowym odszkodowaniem z naszych podatków uncertain

Tak, wiem, że PO to ośmiorniczki zjadlo.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 12:56
      Lament podniósł RPO Adam Bodnar powołany przez Sejm poprzedniej kadencji.
    • lodomeria Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:03
      A czy to nie jest po prostu próba zepchnięcia pisu w dołek, który sami wykopali? Przez ileś lat był kompetentny, w Brukseli niby asystował a teraz łeb mu urywają, bo niekompeteny? Jeśli firma Cię zatrudniła jako spawacza, pracowałaś jako spawacz i byłaś za swoje spawaczostwo chwalona, to jeśli z dnia na dzień ktoś Ci oświadcza, że jesteś do bani spawaczem, albo w ogóle nim nie jesteś zamiast kazać Ci dopełnić formalności (jeśli Ci brakuje certyfikatów i dyplomów), to pokornie spuścisz głowę i przestaniesz umieć spawać?
      • beata985 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:08
        moja córka potrafi kierować pojazdem, zna przepisy ale prawka nie ma-może wsiąść za kierownicę i po drogach pojeździć??
        a co będzie jeżeli memphis pospawa most i on się zawali? kto będzie odpowiedzialny??
        • lodomeria Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:29
          No i jak wsadzisz córkę w samochód i powiesz "jedź, jakby co, to wujek Staszek ma znajomych w komendzie, a w ogóle to nikt nas nie zatrzyma, bo przecież my tylko do sklepu za rogiem", to jeśli jednak jakiś policjant, który nie zna wujka Staszka się uczepi i będzie chcial zobaczyć prawko córki, wujek Staszek zamiast interweniować powie, że on to w sumie żadnej córki nie zna, to zostawisz córkę z policjantem a sama odjedziesz z piskiem opon?

          Co do memphis, to sprawa jest bardziej skomplikowana: od zawsze lubiła sobie spawać, fajnie jej wychodziło, nawet myślała o zrobieniu kursu, ale wszyscy w jej otoczeniu jej powtarzali, że żadne kursy jej niepotrzebne, że się szepnie słówko tu i tam, a w ogóle kursy to wyciąganie kasy od frajerów, którzy nawet w połowie sobie tak ze spawaniem nie radzą jak ona, w końcu w to uwierzyła. Uwierzyła do tego stopnia, że jak przyszli do niej i powiedzieli "no co ty, mostu nie pospawasz? no weź, znajdziemy ci pomocników, ale ty się nie zdradź, że nie wiesz jak, no kurde, no tak jak te swoje kwietniki spawasz, tylko trochę tak inaczej", to poszła i zaczęła ten most spawać, no bo co innego by mogła robić, bo przecież kim ona jest jak nie spawaczem?
          • beata985 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:41
            mi nie chodzi o znajomości tylko o to, że do wykonywania niektórych czynności, zawodu, czy rządzenia potrzebna jest kwalifikacja i zazwyczaj jest to zapisane czy to w regulaminie, statucie, czy prawie jeżeli tego nie ma to co dana osoba robi w spółce, za kierownicą czy też przy spawarce?? mimo, że doskonale to potrafi robić.
            • lodomeria Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:53
              Od wielu miesięcy media piłowały sprawę kompetencji Misiewicza, PiS nie widział problemu, widział czepiania się chłopaka, który przecież normalne prawo studiował.

              Swoją drogą, to zupełnie nie pojmuję, biorąc pod uwagę to, jak mocno pisowcami są obsadzone niektóre wydziały na uniwersytetach, nie wspominając o szkole Rydzyka, że chłopak już od jakiegoś czasu nie macha nam magisterką i kilkoma podyplomówkami.
          • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:56
            Rozumiem Twój tok rozumowania, niemniej jednak konstytucyjne prawa nastolatki, która dostanie mandat za jazdę bez prawka nie są łamane w żaden sposób. Nawet, jeśli wujek Staszek to świnia i nie wstawi się za siostrzenicą.
            • lodomeria Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:05
              No ale metafora nie jest na poziomie konstytucyjnym. A jeśli matka, która sama córkę nauczyła jeździć, przymykała oko na podbieranie kluczyków, sama zabierała na rundkę do sklepu czy przywiezienie po zakrapianych imieninach po przyłapaniu córki bez prawka zacznie po wsi i rodzinie opowiadać, że córka jest głupia, że po co się pchała za kółko i że ona w ogóle nigdy jej na prawko nie da, a najlepiej poprosi znajomego psychiatrę Zenka, żeby tak jej w papierach napisał, żeby już nigdy nikt jej prawka nie dał, to dotrzemy do sedna porównania.
              • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 15:49
                Ale ja właśnie o tej konstytucji! To mi właśnie w całym tym lamencie nie pasuje, że niby prawa konstytucyjne Misiaczka są łamane smile Bo że wujek Staszek to świnia, a rodzina powinna mieć kuratora z mops'u to wiem doskonale!
                • lodomeria Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 16:32
                  Dobra, mam dziś duże pokłady cierpliwości, to Ci odpowiem, ale wiedz, że się jakoś dziwnie z Tobą dziś nie można dogadać:
                  Na poziomie rodzinnych układów i układzików, łamanie kulturowych zasad kto kogo kryje, kto o kogo dba, a kto komu musi być posłuszny to by było jak łamanie praw konstytucyjnych.
                  Sytuacja z córką to była metafora a nie analogia.
      • mdro Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:19
        Ale to w ogóle nie o to chodzi! Nie kwestia w tym, czy Misiewicz ma kompetencje, nie ma, czy może je mógłby kiedyś mieć, ale o to, że partyjny sąd w ogóle nie ma prawa tego oceniać.
        • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:00
          Ale skoro sama partia go wpycha na te stanowiska, oceniając pozytywnie- to nie może go później ocenić negatywnie i że stanowiska zdjąć?
          • lodomeria Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:13
            Może, tylko niech nie robią z tata wariata: najpierw twierdzili, że ma kompetencje i się mamy nie czepiać, a teraz nagle im się odwidziało że nie ma. Nie mogą po ludzku stwierdzić: ok, z Misiewiczem nie wyszło, bo za mało umiał, od tego momentu będziemy wymagać formalnego potwierdzenia kompetencji? (Żeby nie było: wiem, że nie mogą i że nie o to chodzi, żeby teraz zacząć te wszystkie Szydła i Szyszki pod kątem kompetencji prześwietlać)
          • baltycki Niebezpieczny precedens 18.04.17, 14:15
            Kiedys wkleila bi_scotti
            www.tygodnikpowszechny.pl/czas-czystek-141105
            Mozna przypomniec sobie/dowiedziec sie, do czego moze doprowadzic ocenianie kwalifikacji przez partie.

            Juz tak bylo, ze partia oceniala ktory pisarz, poeta posiada kwalifikacje do pisania, aktor do grania... a nawet zwykly robotnik do pracy w swoim zakladzie/zawodzie.
    • mdro Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:06
      Chodzi o to, że nie partia ocenia, czy ktoś ma kompetencje do danej pracy, ale pracodawca. A w niektórych przypadkach jest to uregulowane prawnie. Gdyby Misiewicza zatrudniał PiS, to mógłby sobie oceniać jego kompetencje.
      • stacie_o Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:13
        Albowiem to pracodawca ma oceniać, czy ktoś się nadaje, czy nie i na podstawie obiektywnych kryteriów. Teraz wyszło szydło z worka, że traktują spółki jako swój folwarczek.
        • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:04
          No tak, ale przecież nikt nie broni Misiewiczowi zatrudnić się w stu radach nadzorczych spółek prywatnych. Nikt nie broni przyszłemu rządowi mianowac Misiewicza premierem. Tylko własna (była) partia go już nie chce na intratnych stanowiskach obsadzac, bo za bardzo medialny się zrobił... Cóż, życie, Becia też kiedyś pójdzie przed trybunał zamiast Kaczor, bo taką rolę zgodziła się grać i to nie za pestki bynajmniej...
    • dziennik-niecodziennik Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:10
      No ale Bodnar ma racje. Nie mozna powiedziec komus ze nie nadaje sie a priori do pracy w spolkach panstwowych, bo tego nie wiemy. Z pewnoscia znalazloby sie stanowisko na ktore Misio by sie nadawal, chocby portiera czy sprzatacza.
      Jak chcieli mu zabronic ladowania sie do spolek to nie w ten sposob, bo to sie obroci przeciwko nim.
      • ginger.ale Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:17
        Zgadzam się, najpierw przeginali w jedną stronę, teraz w drugą. W spółce SP stanowiska pracy są nie tylko w zarządzie.
      • paskudek1 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:18
        no jest w tym logika. Chcemy żeby PiS przestrzegał prawa? No chcemy. To przestrzegajmy go i my, także wobec takich Misiewiczów. Też uważam, ze stwierdzenie "nie ma uprawnień czy tam kompetencji do pracy w spółkach skarbu państwa" to za szerokie i nieuprawnione jest. Bo to tak jakby mi ktoś powiedział, że nie mam kompetencji pracować w warsztacie samochodowym. A ja może mam wspaniałe kompetencje na recepcjonistkę i oni takiej potrzebują? Tak samo Misiewicz. JAKIEŚ kompetencje ma, jak każdy. Sąd kapturowy chciał pod publiczkę rzucić Misia pysia na pożarcie a tu proszę - wytknięto im błąd
      • lauren6 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:21
        > Nie mozna powiedziec komus ze nie nadaje sie a priori do pracy w spolkach panstwowych, bo tego nie wiemy.

        To akurat wiemy, że nie ma ani wykształcenia, ani uprawnień. Chyba, że Bodnar miał na myśli również takie prace jak woźny czy szatniarz: wtedy ma racje.
        • dziennik-niecodziennik Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:26
          Sad partyjny orzekl -cytuje za natemat - ze Misiewiczowi 'brakuje kwalifikacji do pelnienia funkcji w sferze administracji publicznej, spolkach skarbu panstwa i innych sferach życia publicznego'. Nie uważasz tego za naduzycie?...
          • lauren6 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:34
            Zależy jaka jest definicja "funkcji ". Czy chodzi o jakiekolwiek zatrudnienie czy o pracę w zarządach, radach nadzorczych, gdzie dotąd go wciskano. W tym drugim przypadku chyba każdy w Polsce wie, że misio pysio kwalifikacji nie ma.
            • spanish_fly Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:42
              A jaka jest definicja "innych sfer życia publicznego"? Czy to znaczy, że w wyborach Misiewicz też nie może startować? Idiotyzm po prostu.
              • annajustyna Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:42
                Do tego nawet wygladu na jakiekolwiek stanowisko nie ma. Chyba ze wspomnianego portiera badz szatniarza...
      • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:06
        Czyli błąd tkwił w nadmiernym uogolnieniu stanowiska wink Gdyby powiedziano, że do armii się nadaje, ale jako pomocnik kucharza, to już byłoby ok.
        • dziennik-niecodziennik Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:07
          No dokladnie. I na to zwraca uwage rzecznik.
    • mamma_2012 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:13
      W tej sprawie wszystko jest postawione na głowie. Rzeczywiście "ukarano" osobę, która korzystała z możliwości, a włos z głowy nie spadł tym, którzy mu te możliwości stwarzali. Gdyby sanitariusz brał za zgodą i wiedzą przełożonych karetkę, żeby poszsleć po mieście, kto by poleciał z pracy?
      Gdyby szef dowiedział się, że zmieniłaś regulamin swojego działu, żeby zatrudnić swojego syna, kto poleciałby z pracy?
      Gdyby się okazało, że w tym dziale zatrudniłaś przyjaciółkę bez kwalifikacji za 50.000, to kto by poleciał?
      To właśnie jest bulwersujące, że cała grupa ludzi, którzy organizowali i akceptowali szaleństwa Misia jest bezkarna, a przecież w normalnych warunkach ponieśli by poważniejsze konsekwencje niż on, bo podejrzewam, że w grę mogą wchodzić nawet czyny karalne.
      • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:25
        Przyjmuję w pełni Twój tok rozumowania, natomiast brak zwolnienia mocodawcow nadal nie oznacza łamania praw konstytucyjnych pracownika, którego uznaje się za niekompetentnego. Jeśli prezes zatrudni sobie piękną Basię na sekretarkę, a ostatecznie okaże się że Basia nie umie pisać na komputerze, polała gościa kawą i zepsuła ksero, to Basia słusznie pójdzie do zwolnienia i nie ma znaczenia, że w sumie to prezes chciał tylko Basię bzykac po godzinach wink Prezesem powinna się Rada nadzorcza zająć, ale Basia się od tego kompetentna nie zrobi...
        • mamma_2012 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:47
          Tylko, że spółki w których był zatrudniany nie są własnością PiSu. Nie może być tak, że sąd partyjny orzeka, że jesteś słabym lekarzem (nawet gdybyś rzeczywiście była) i żąda od Twojego pracodawcy zwolnienia Ciebie lub zmusza Cię do rezygnacji z pracy.
          Tym sposobem oficjalnie przyznano, że partia palcem wskazuje co z kim zrobić w SSP i całej budżetówce. Nauczyciel, urzędnik, policjant podpadnie sąsiadowi posłowi, wtedy będzie telefon z Warszawy i koniec kariery.
          • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 15:56
            Ja mam swój sąd lekarski, który może pozbawić mnie prawa do wykonywania zawodu i tym samym domagać się zwolnienia z pracy... Może i słusznie byłoby, gdyby politycy mieli analogicznie sądy partyjne...?

            Ok, ok- tak tylko się droczę wink ale jak to by było cudnie "Kryśka, szykuj się, ty polecisz następna!"
            • mamma_2012 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 16:13
              Ale tu nie chodziłoby o sąd lekarski, a o to, że zebrałaby się komisja partyjna i uznała, że nie chce żebyś była dyrektorem szpitala czy pracowała w danym instytucie, bo oni uznają, że nie masz kompetencji.
    • lauren6 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:19
      RPO peron odjechał. Może facet żyje ostatnio w zbyt dużym stresie.
      • dziennik-niecodziennik Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:20
        Bo?...
        • lauren6 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:22
          Bo brak kwalifikacji u chłopaka bez wykształcenia chyba jest oczywisty.
          • mdro Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:25
            Jeszcze raz - kwalifikacje ma oceniać (potencjalny) pracodawca, a nie partia. To tak, jakby miejscowy proboszcz oceniał, czy ktoś nadaje się do pracy w szkole - może taką analogię zrozumiesz.
            • lauren6 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:31
              Co ma opinia sądu partyjnego do opinii pracodawcy? Używając zrozumiałej dla ciebie analogii proboszcz może sobie klamać, że Kowalski to pijak, ale problem pojawia się gdy pracodawca nie przyjmie Kowalskiego do pracy, bo wg proboszcza to pijak.
              • mdro Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:34
                No właśnie nic nie ma. A sąd partyjny takie orzeczenie wydał. I o to chodzi Bodnarowi - spółki skarbu państwa to nie prywatny folwark PiS i partia nie może stwierdzić, że ktoś nie ma kompetencji (albo że ma kompetencje). To w ogóle nie jest jego sprawa.
            • lodomeria Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:34
              No i jeszcze jedno: człowiek, który rządzi naszą armią przez taki szmat czasu się nie zorientował, że jego najbliższym asystentem i współpracownikiem jest takie kompletne zero? I jeszcze go bronił! Jak to świadczy o kompetencjach Macierewicza?
          • isa1001 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:28
            Ależ on ma kwalifikacje - na gońca, sprzątacza, ochroniarza, palacza w kotłowni. Dziewczyny mają rację, że odpowiadać powinien ten, kto go zatrudnił na stanowiskach, do których akurat kompetencji Misio nie ma. I o to pewnie chodziło Bodnarowi.
            • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:31
              No ale gdyby o to chodziło, że mocodawcy zatrudnili Maciorkowi chłopca do... hm....powiedzmy, że do bicia, a teraz rzną głupa i robią teatrzyk pod publiczkę, sami pozostając bezkarni- to czemu nie mówią tego, a jazgoczą, że to ograniczanie Misiowi praw konstytucyjnych, bo każdy powinien mieć dostęp do intratnych stanowisk panstwowych? Żeby nie było, ja się z Wami wszystkimi w 100% zgadzam, nie kumam tego położenia akcentu na "łamanie praw".
              • lodomeria Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 15:11
                Wydaje mi się, że przede wszystkim to jest kwestia smaku: szarpać się o jakieś tam sprawy obyczajowe, to cholera wie, jak pisiaki myślą i co według nich jest PRową wpadką. Z resztą chyba potencjalni wyborcy nie-pisu już się nasycili żartami z Misia i takie rozegranie pisu taktyczno-techniczne jest bardziej w cenie.
          • dziennik-niecodziennik Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:29
            Nie do wszystkich funkcji potrzebne jest wyksztalcenie. Jak bedzie chcial i osiagnie odpowiedni wiek to moze nawet na prezydenta wystartowac (oby nie!). Wiec czemu juz teraz orzekac ze nie ma kwalifikacji do pelnienia jakichs funkcji w innych sferach zycia publicznego??
            Najpierw pchali chlopaka, a teraz chca go zniszczyc? Czy tez usilnie probuja zapewnic mu utrzymanie do konca zycia? Bo jak ich teraz pozwie to wygrana ma w kieszeni i odszkodowanie gwarantowane...
    • baltycki Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 13:39
      PRL bis,
      PZPR tez oceniala.
    • lodomeria Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:19
      A tak w ogóle, to sednem sprawy nie są żadne kompetencje: gdyby chodziło o to, że dali małpie brzytwę do ręki, to się mówi, że Bartek kochał swoją pracę w ministerstwie i wrócił na studia, żeby się szkolić, bo chce być jak najlepszym fachowcem i po pół roku pies z kulawą nogą by się o niego nie upomniał. Tak się tego typu "wpadki" załatwia w cywilizowanym świecie. Co pisowcom odbiło, żeby Misia na stosie smażyć, żeby go pod obronę opozycji wpychać?
      • spanish_fly Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:34
        Przecież wiadomo co. Trzeba było całą sprawę upublicznić i uostatecznić, bo po dobroci Macierewicz nie chciał go schować. To z nim jest ta wojenka.
      • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:36
        Mam silne wrażenie bareizmu. Widzę scenę w sądzie: Wilhelmi w roli rzutkiego adwokata udowadnia sędziemu (znudzony Jerzy Stuhr), że jak to się Misio nie nadaje na żadne stanowisko, jak może być operatorem miotly! Ma kwalifikacje i kompetencje, ma, ma, ma! I na koniec triumfalny przelot wielkiego Misia (z oczkiem, koniecznie z oczkiem) nad miastem.
        • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 16:40
          I nawet oczko nie odpadlo temu Misiu
    • memphis90 Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:45
      No jak nie można określać czyjejś przyszłości, jak można? "Jeśli o ciebie chodzi to nie wróżę żadnych rewelacji: kaczka! Najwyżej tyle może z ciebie być!" big_grin
    • ewa_mama_jasia Re: Wytłumaczcie mi- Misiewicz 18.04.17, 14:46
      Inaczej. W tej chwili bardziej opłaca się mówić głupoty, bo są medialne, niż mądre rzeczy, bo tych nikt w mediach nie prezentuje. Jak napiszesz mądry projekt ustawy, albo spróbujesz zrobić wykład nikt Cię w mediach nie zacytuje. Ale powiedz głupotę, a będziesz cytowana do uśmiechniętej śmierci.
      A co do tego, ze komisja PIS ogłosiła to czy tamto.... każdemu wolno mówic, co myśli. I prywatnemu, i publicznemu. Nie każdego warto upubliczniać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka