echtom 01.05.17, 21:20 opowiedziała o swoich planach na najbliższe miesiące i lata, a ja pomyślałam, że to fajne uczucie, kiedy dorosłe dzieci same chcą się dzielić swoim życiem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bei Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 21:31 dzieci dziela sie swoimi wizjami przyszlosci z rodzicami, ktorzy te wizje zobacza. Twoja corka ma swietna mame! Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 21:31 Bardzo fajne. Moja corka - straszna gadula swoja droga - co najmniej raz w tygodniu zdaje mi relacje na biezaco co sie u niej dzieje. Czasem az mi w glowie trzeszczy od tego gadania, ale gdyby tego nie bylo, to czegos by brakowalo.... Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 21:33 Gratuluję i zazdroszczę. Jak ja bym chciała mieć taką mamę. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 21:35 Nie masz takiej mamy? To współczuję. Ja ze swoją rozmawiam codziennie i tez dzielę się planami. Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 21:39 U mojej niestety wiele rzeczy trzeba złożyć na karb choroby. I tak modlę się o to, aby oboje z ojcem jak najdłużej zachowali sprawność. Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 21:55 A ja mam problem właśnie z tym, że dorosły syn prawie codziennie dzwoni i zdaje dokładną relacje co u niego słychać. Wydaje mi się, że o pewnych sprawach nie musimy wiedzieć, ale on w tej kwestii jest niewyuczalny...Na szczęście jego dziewczynie to nie przeszkadza, na moje pytanie kiedyś odpowiedziała, że zazdrości mu kontaktu z rodzicami. Z drugiej strony drugi syn nic nie opowiada. Więc już sama nie wiem co lepsze 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:08 Przynajmniej średnia wychodzi optymalna Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:25 thaures napisała: > A ja mam problem właśnie z tym, że dorosły syn prawie codziennie dzwoni i zdaje > dokładną relacje co u niego słychać. Wydaje mi się, że o pewnych sprawach nie > musimy wiedzieć, ale on w tej kwestii jest niewyuczalny...Na szczęście jego dzi > ewczynie to nie przeszkadza He he he - az sie rozesmialam w glos. Do mnie wlasciwie codziennie dzwoni lub sends texts, lub emails girlfriend mojego Sredniego - nie jestem pewna czy jemu to tak calkiem nie przeszkadza ale "po mesku" zachowuje stoicyzm. Tez bym czasem wolala zeby ona sie zwierzala swojej mamie, bo ja wyraznie na zyczliwe ucho srednio sie nadaje, no ale jest jak jest Najmlodszy im jest dalej, tym czesciej sie kontaktuje przy czym rzadko kiedy sprawdza roznice czasowe i zdarzalo sie mu budzic nas w srodku nocy lub pragnac konwersacji gdy bylismy juz jedna noga w kierunku wyjscia do pracy etc. Ale on zawsze byl gadula, o jego zyciu zawsze wiedzielismy/wiemy wiecej niz o swoim wlasnym Corcia ... hmmm ... corcia jest "konkretna", owszem dzwoni zeby dac znak zycia ale info o sobie podaje tylko w niezbednym minimum i jak juz nie ma innego wyjscia, bo i tak "wszystko sie wyda" Z tym, ze u niej to nie jest objaw braku zaufania czy kiepskiego porozumienia z nami ale jest wyrazem jej skrajnego podejscia do bycia independent/self-dependent tudziez niecheci do dzielenia sie czymkolwiek za wczesnie. Rozumiem ja doskonale, bo mam tak samo: zabobonny lek przed jinxing cokolwiek Jak stare baby w czarnych chustkach na poludniu Wloch czy na jakiejs greckiej wyspie ... tfu-tfu, zeby nie zapeszyc Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
suchawloszkana3 Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 08:56 Czemu ty jestes takim tępakiem?... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:13 Ja w sumie też żałuję, że nie miałam z rodzicami etapu takiej niewymuszonej przyjacielskiej relacji - nie wiem, czy to kwestia charakterów czy różnicy dwóch pokoleń i innego modelu wychowania, jaki znali z własnego dzieciństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:13 To jeszcze zależy jakie to plany... Ja to sobie czasem myślę, że wolę umrzeć szybko, żeby nie patrzeć, jak moje dzieci sobie życie spieprzą. A i dla dzieci byłoby lepiej - iść życie bez bagażu w postaci oczekiwań i trwóg. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:14 > żeby nie patrzeć, jak moje dzieci sobie życie spieprzą. Ale czemu tak pesymistycznie? Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:18 Z punktu widzenia rodzica to chyba dzieci zawsze robią coś nie tak - zwłaszcza nie tak się żenią (lub nie żenią). Chyba nie chcę tego widzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:29 No co ty? Naprawdę tak jest? Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:33 Nie jest. Andaba ma dość specyficzne podejście do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:37 Andaba ma specyficzne doświadczenia... Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:43 Może tak. Ja zupełnie tak na to nie patrzę, ani jako matka ani jako córka. Mam fajną mamę, często z nią rozmawiam przez telefon. Mam nadzieję że jestem dobrą mamą dla swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:49 Moja mama też jest dość fajna, co nie znaczy, że pochwaliła w życiu (albo przynajmniej nie marudziła) przy jakiejkolwiek mojej decyzji. Zadowolona była tylko, jak robiłam to co chciała, ale ileż można. O babciach nie wspomnę, bo tu było jeszcze gorzej, moja matka tylko truła, jej matka i teściowa robiły cyrki. Cyrków może robić nie będę, ale czy się od marudzenia powstrzymam, to wątpię. Więc... Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:16 Współczuję. Niestety taki brak akceptacji dla samodzielnych wyborów ciągnie sie cale życie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:31 dokladnie, zwlaszcza o takie w sumie sprawy jak jakis slub czy rozwod czy zycie na kocia lape. To nie sa dramaty ktorych ludzie by nie przeskakiwali w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:44 Tak ci się wydaje, bo na razie największym problemem twojego dziecka jest to, że mu kolega autko zgubił. Widziałam nie raz jak zły wybór partnera może życie zrujnować, nie chciałabym tego widzieć u swoich dzieci. Nie uchronię - nie te czasy - ale widzieć nie chcę. Pewnie, to że nie chcę, to nie znaczy że akurat umrę, jak będę chciała, ale zawsze można mieć nadzieję, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:48 >Tak ci się wydaje, bo na razie największym problemem twojego dziecka jest to, że mu kolega autko zgubił. mysle ze mnie nie znasz. Bylam mezatka, rozwodka, mieszkalam w wieloletnich zwiazkach i to paru. Nie uwazam rozwod albo brak ozenku za tragedie. Traktuje zycie powaznie bo wiele przezylam. Dziwie sie kobietom ktore uwazaja ze bez portek w domu to sie nie da zyc, albo bez baby chlop nie moze. Znam wiele singielek ktore calkiem daja rade w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 00:01 Mnie na portkach w domu nie zależy, ani na portkach w domach moich córek - ale nie chciałabym żeby je życie sponiewierało. A nic tego równie skutecznie jak facet nie robi... Gdybym wiedziała, że zostaną zdeklarowanymi starymi pannami albo zakonnicami - to proszę, mogę patrzeć, większa krzywda im się nie stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 00:08 > ale nie chciałabym żeby je życie sponiewierało. A nic tego równie skutecznie jak facet nie robi... nie jedna ktora dobrze trafila jest po prostu tepa klacza nie majaca pojecia o zyciu. To nasze doswiadczenia czynia nas madrzejszymi i lepiej rozumiemy dzieki temu innych. Problem jest tylko wtedy, kiedy taki Berczynski czy jak mu tam bylo, od lat zone bije a ona dopieru po bog wie jakim czasie idzie z tym do sadu. Do czego zmierzam: NIe przecenialabym facetow i nie demonizowala jako istoty o nie wiadomo jakiej sile. My kobiety zyjemy przecietnie dluzej i znosimy wiecej. To czego powinnas uczyc corki to by nie tkwily dlugo w beznadziejnych zwiazkach, ze slub to nie swietosc za wszelka cene i ze z kazdego bagna zwiazku w 21 wieku mozna wyjsc. NIe sprawiaj ze stana sie samotnicami z powodu tego ze musi im sie trafic idealny ksiaze z bajki, please. Takich nie ma. Lepszym zabezpieczeniem jest nauka zdolnosci do zmiany. Wiele kobiet tkwi w beznadziejnych zwiazkach bo... "co ludzie powiedza", "lepszy taki niz zaden", "a dzieciom ojca zabiore( tak jakby sie rozwodzil z dziecmi...) itd itp. Chodzi o to by mialy JAJA te twoje corki i instynkt samozachowawczy, czyli tak naprawde kochaly siebie. To lepsze zabezpieczenie niz wszelakie zaklinanie rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 00:15 Uwierz, lepiej być głupią i szczęśliwą Kobiety są silne, owszem, ale nie jak mają dzieci i nie w starciu z facetem. Tu nie mają żadnych szans. Faceta się skrzywdzić nie da, strona pokrzywdzona jest zawsze jedna (no, dwie, dzieci też). Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 08:15 >Uwierz, lepiej być głupią i szczęśliwą nigdy szczescie nie trwa wiecznie, a rozum pomaga na roznych zakretach zyciowych >Kobiety są silne, owszem, ale nie jak mają dzieci i nie w starciu z facetem. Tu nie mają żadnych szans. zycie wielu kobiet pokazuje cos zupelnie innego. Znam wiele kobiet ktore swietnie sie ustawily finansowo dzieki rozwodowi >Faceta się skrzywdzić nie da, strona pokrzywdzona jest zawsze jedna (no, dwie, dzieci też). pogadaj z moim ex mezem wykopanym z chalupy za nierobstwo i cpanie Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 10:09 Mylę się, czy z exem nie miałaś dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 10:15 Radny Piasecki też miał dzieci...które chronił przed demoralizacją homo. Odpowiedz Link Zgłoś
zlababa35 Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 10:13 Andabo, świetnie rozumiem, co napisałaś, bo jestem właśnie taką - potarganą zdrowo przez życie i chłopa - osobą, mimo, że w moim domu nigdy nie było nabożeństwa dla podtrzymywania związków za wszelką cenę itp. Ale z mojego doświadczenia, tak dają się wmanewrować osoby dość specyficzne, zahukane przez matki, niesamodzielne, nie umiejące odróżnić później w życiu wartościowego partnera od złego. Co mogę poradzić, wzmacniać psychicznie dzieci, akceptować ich decyzje, za bardzo się nie wpieprzać, nie mieć jakichś wygórowanych oczekiwać - a nie będą miały poczucia, że ich porażki to śmiertelne błędy, wypominane do grobowej deski. Sama widzisz, że możesz być marudna, możesz mieć nadmierne oczekiwania - więc sama wiesz, co możesz z tym zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 08:06 andaba napisała: > Mnie na portkach w domu nie zależy, ani na portkach w domach moich córek - ale > nie chciałabym żeby je życie sponiewierało. A nic tego równie skutecznie jak fa > cet nie robi... Nikt przecież nie chciałby tego dla swoich córek. Dlaczego patrzysz pesymistyczne i myślisz że źle trafią? Szczerze mówiąc, w ogóle nie zastanawiam się nad tym, jakiego faceta i czy w ogóle będzie miała moja córka. Ma 16 lat i pewnie mogłabym już o tym myśleć. Wybrała sama gimnazjum, potem liceum. W gimnazjum poszła do klasy dwujęzycznej z językiem, którego ja nie znam i nie wiem czy jej się do czegoś przyda. Kontynuuje to w liceum. Jej wybór. Wybierze studia jakie chce. Oczywiście że nie wszystko mi się w 100 % podoba, na przykład jej makijaż i paznokcie ale ona nie jest mną i ma prawo do swoich wyborów. Jest zupełnie inna w kwestii wydawania pieniędzy, nie będę się tu rozpisywać. Niekoniecznie mi się to wszystko podoba ale to jej wybory, ja to akceptuję chociaż oczywiście z nią rozmawiam i mówię swoje zdanie. Nie upieram się na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 09:00 > ale nie chciałabym żeby je życie sponiewierało Daj im wiarę w siebie i jasny komunikat, że w razie czego zawsze będą miały dokąd wrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 09:31 Dokładnie. Różnie w życiu bywa. Najważniejsze jest to, żeby młoda kobieta miała wsparcie we własnej matce i w ojcu. Żeby potrafiła odejść z chorego związku i miała dokąd odejść. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:41 Też bardzo współczuję. Nie przypominam sobie aby moja mama albo babcia krytykował jakąkolwiek moją decyzję. Nic na ten temat nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:57 Serio? Myślałam że to norma. No chyba że poszłaś do szkoły, o której rodzice marzyli, wyszłaś za faceta cud miód, z pozycją, pieniędzmi i przyszłością, urodziłaś dzieci zgodne z oczekiwaniami i zawsze robiłaś to, czego rodzice chcieli. A ja się zbiesiłam już w wieku 14 lat, bo się uparłam iść do szkoły, którą moja mama uznawała za samo zło, potem było już tylko gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate-cakes Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 00:03 Nie mam pojęcia czy rodzicom podobał się każdy mój wybór. Wiem że nigdy nie mieli do mnie żadnych pretensji, nie sugerowali mi innej szkoły, klasy, innego chłopaka, męża, terminu ślubu, studiów, pracy, czasu na dzieci itp. Po prostu akceptowali. Na przykład pomysł wyjścia za mąż w wieku 21 lat. Tak po prostu. Nikt nie marudził. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 00:05 Moi rodzice chcieli jednego: żebym była szczęśliwa. Oczywiście nie wszystko zawsze szło idealnie, ale jak nie szło mogłam liczyć na ich wsparcie. To co piszesz moim zdaniem nadaje sie do terapii, zanim zniszczysz życie swoim dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 00:18 Niszczyć nie zamierzam, chyba że mi przypadkiem wyjdzie. Nie na wszystko mamy wpływ... Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 08:49 No jesteś na dobrej drodze. Zastanawiałam skąd sie biorą takie Karoliny Piaseckie. Dlaczego trwają tyle lat w chorych związkach. Ale jeśli mają takie wsparcie w rodzinie o jakim piszesz - wtedy dochodzi do tragedii. Taka prawda - wszystkie te ofiary przemocy domowej nie miały wsparcia w rodzinie a rozwód jawił się jako koniec świata. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 08:54 dokladnie mum2004, calkowicie sie zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 22:30 andaba napisała: > Z punktu widzenia rodzica to chyba dzieci zawsze robią coś nie tak - zwłaszcza > nie tak się żenią (lub nie żenią). Wow, powaznie tak myslisz? Szukam w sobie pokladow niezadowlenia z wyborow moich dzieci i jak slowo daje, poza jakimis naprawde duperelami typu powinna byla kupic inne auto, nic life-altering nie przychodzi mi do glowy. Ot, taka ze mnie slepo zachwycona swoja progenitura mama-bear Ja tam jestem pewna, ze masz fajne dzieci i wielkich disappointments z ich powodu nie przezyjesz! Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:11 a to slub czy tez jego brak jest gorsza rzecza od przedwczesnej smierci rodzica? chyba zyjemy na innej planecie. Ja w ogole uwazam sluby i rozwody czy ich brak za naprawde nie dramat. Ot zyciowe zmiany, zakrety Fajnie gdy ma sie wnuki ale bez nich tez da sie zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:22 No nie wiem. Nie chciałabym być w swojej skórze, gdybym została starą panną, albo się rozwiodła. Mnie akurat ewentualne staropanieństwo (czy starokawalerstwo) przeszkadzać nie będzie, ale już durne związki czy rozwody (nienawidzę braku konsekwencji) na pewno. Wolę nie widzieć. Moje dzieci z kolei widziały wystarczająco dużo, żeby "przedwczesną" śmierć rodzica uznać za błogosławieństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:30 >ale już durne związki czy rozwody (nienawidzę braku konsekwencji) na pewno Jesli sie ktos nie rozwodzi i tkwi w durnym zwiazku to widac ze mu odpowiada taka sytuacja i nie sadze by twoja prawda byla prawdziwsza niz bezposrednio zainteresowanego. Zas sam rozwod naprawde nie nalezy do wielkich tragedii. Ludzie maja duzo powazniejsze problemy zdrowotne swoich i bliskich by uznac jakis rozwod za cos czego by sie nie chcialo dozyc. W USA ludzie sie zenia i rozwodza i po 3-5 razy i to wcale nie jest to rzadkoscia i jakos zyja i nie biadola z powodu zmiany partnera czy rozwodu. No chyba w PISowskich wioskach slub to jeden a potem zycie w zgryzocie bo sie malzenstwo nie udalo. No coz, ale kazdy wierzy w inne bajki i ma inny swiat. >Moje dzieci z kolei widziały wystarczająco dużo, żeby "przedwczesną" śmierć rodzica uznać za błogosławieństwo. a co ktorys rodzic wyje z bolu w chorobie dzien w dzien? Inaczej, nie wyobrazam sobie. Pijanstwo partnera i staczanie sie ( jesli kojarze nicki i osoby) to nie jest powod by uznac smierc tego czlowieka za blogoslawienstwo. Jemu byc moze dobrze ze stylem zycia jaki ma. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 10:23 Akurat miałam na myśli inne choroby niż alkoholizm. Alkoholizm mi nie grozi, ale na inne choróbska wpływu nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 10:24 Rozwód to brak konsekwencji? Twoje dzieci na pewno popełnią w życiu błędy, wszyscy je popełniamy. Gorzej, że będą w nich tkwiły, bo zmianę/wyjście z nich będą traktowały jako porażkę/jeszcze większy błąd. Kobieto, ogarnij się, jeszcze nie jest za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 10:36 W dzisiejszym wydaniu tak. Nie jestem przeciwniczką rozwodów, ba, nawet sama jedną koleżankę namawiałam, ale jest różnica - rozwód, bo facet bije, pije, krzywdzi, a jest różnica - rozwód, bo tak, bo się nam znudziło. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 11:14 Czyli jeśli Twoja córka zakocha się do szaleństwa, z tej miłości, a raczej zakochania, weźmie ślub, a po pół roku okaże się, że są z mężem totalnie nie dobrani, nie mają o czym ze sobą rozmawiać, córka zacznie wpadać w depresję, brać leki, powiesz jej: nie rozwódź się, płać za swoje (czy Twoje?) błędy? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:31 Mnie też nie wszystkie wybory moich dzieci zachwycają, ale mimo wszystko chciałabym trochę pożyć i zobaczyć, jak im się układa, nawet gdyby nie było to w 100 % po mojej myśli Czasem coś skrytykuję, ale typem "trucicielki" nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zadzwoniła do mnie córka 01.05.17, 23:08 >a ja pomyślałam, że to fajne uczucie, kiedy dorosłe dzieci same chcą się dzielić swoim życiem. nigdy bym tak nie pomyslala bo nie wyobrazam sobie innej sytuacji. I chyba tacy "nie dzielacy sie" nie trafiali sie u nas w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna.nuta Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 09:58 Z tymi planami na lata, miesiące, czy nawet na najbliższy wieczór to różnie może być, "Dlatego (…) że Annuszka już kupiła olej słonecznikowy, i nie dość, że kupiła, ale już go nawet rozlała." I w związku z tym warto mieć bardziej filozoficzne podejście do rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Zadzwoniła do mnie córka 02.05.17, 10:06 Filozoficznego podejścia nabywa się z wiekiem W młodości trzeba mieć marzenia, plany i wiarę, że można zdobyć świat. Na starość w sumie też trochę tego nie zaszkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Zadzwoniła do mnie córka 03.05.17, 03:09 Co w tym niecodziennego? Ja z mamą mam bliskie relacje, dużo jej opowiadam. Nie zawsze zgadza się z moimi wyborami ale wie, ze rodzina to podstawa i nie truje babcia zresztą ma podobną relację z moja mamą i tworzymy dobry zespol rodzinny hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Zadzwoniła do mnie córka 03.05.17, 07:53 Jak widać nie tylko z tego wątku, nie dla wszystkich jest to takie oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś