Dodaj do ulubionych

taki problem- z przemocowcem(?)

02.05.17, 09:01
Jest sobie kobieta, całe życie z przemocowcem. Zarabiała dobrze, bo wyjeżdżała do pracy zagranicę.
On już od kilku lat nie robił nic, pobierał emeryturę. Ale żyli na poziomie ok.
Ona nie wytrzymała, odeszła. Auto na niego, ale za auto zapłaciła ona , (niestety wpłatami na poczcie).Działkę kupiła ona, niestety na niego, mieszkanie na nich, są tam zameldowani razem z jej matką, którą sie opiekowali.
Co teraz?
Kobieta ma już mieszkanie wynajęte, ale ma 50+, pracę ma, to spokojnie, ale...
co ma zrobić teraz? żeby np on nie nabrał złosliwie długów na nią? nie wiem, jak to jest, konto mają wspólne, lokate chyba na niego, albo wspólnie.
Poradzicie co robić? nie wiem, co jej mówić?
Uderzył czasem, ale bardziej psychicznie , ona była podporządkowana, robiła co kazał, schodziła z drogi.... Przyznam,że z lekka, ale tylko bardzo z lekka sie zdziwiłam, bo myślałam,że juz mu przeszło.I że im tak dobrze, że ona taka uległa i wszystko jest ok.
No więc ...co radziece? co jej poradzić? jakie rady dać? Jakie wy dajecie jej?
Obserwuj wątek
    • prochottka1 Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 09:09
      czy są małżeństwem? czy maja wspólnotę majątkową?

      jeśli tak to sprawa rozwodowa a jeszcze wcześniej rozdzielnosc
      majątkową należy zrobić,
      bo koleżanka się obawia ze on narobi długów

      przy wspólnocie majątkowej nie ma znaczeni ze coś jest "na niego"
      wszystko jest wspólne
      najlepiej do adwokata iść i się poinformować
      • black.sally Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 09:15
        tak, sa jeszcze małżenstwem, co do wspólności majątkowej nie wiem, ale chyba tak.

        a jak z mieszkaniem, jeśli kupili po ślubie? to auto tez kupione po ślubie oczywiście. Ona mówi że już pal licho,że płaciła za to, ale chciałaby podziału tego.
        • peonka Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 09:25
          Jeśli nie mają rozdzielnosci majątkowej, to wszystko, co kupili w trakcie małżeństwa jest wspólne, nieważne kto płacił, i "na kogo" jest.
    • lauren6 Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 09:15
      Kobieta może stracić cały majątek, na który harowała całe życie na rzecz przemocowca i wysyła psiapsiółę by podpytała na forum, zamiast w te pędy gnać do adwokata rozwodowego?

      Kobiety, co jest z wami nie tak?
      • black.sally Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 09:16
        jessu...nikogo nie wysyła. Nie wiesz w ogóle jaka sytuacja... wiec sie nie wypowiadaj.
        Chociaż emadka jak to ona musi wpier..lic swoje trzy grosze.
        • lauren6 Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 09:33
          Nie obchodzi mnie jaka jest sytuacja tej kobiety i ciebie też nie powinno. To są sprawy, o których rozmawia się z adwokatem, a nie emadką taka jak ty, która jest zielona w temacie.

          Zamiast lecieć z jęzorem na forum powinnaś od razu doradzić jej zatrudnienie specjalisty, który pomoże jej zachować majątek.
          • black.sally Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 09:34
            ale sie nie podniecaj juz tak. Co ona ma zrobić wiemy, nie masz nic do powiedzenia to zakmnij się.Nie potrzeba nam twojego pitolenia.
            • cosmetic.wipes Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 10:30
              Jeżeli wiecie, co ona ma zrobić, to po kij ten wątek?
              • lauren6 Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 10:35
                Żeby wywołać goofnoburzę nt: kto nie głaszcze po główce niech się zamknie i wynosi się z mojego wątku.
              • default Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 10:36
                Ojtam. Żeby pogadać, jak to na forum, co w tym złego ? Można się np. podziwować, jak to możliwe, że pani wyjeżdża ciągle za granicę i zostawia swoją matkę pod opieką przemowcowca. Albo czemu kupowała auta czy działki "na niego", skoro sama za to płaciła (pomijam już, że jeśli mają wspólnotę to i tak nie ma to znaczenia).
                Albo czemu proces odchodzenia od męża zaczęła od wynajęcia sobie mieszkania (czy matkę tam zabrała ?), a nie od ustalenia rozdzielności majątkowej. Itd.
                • cosmetic.wipes Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 10:39
                  Tobie też autorka zaraz każe się zamknąć big_grin
                  • manon.lescaut4 Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 11:04
                    Coraz lepiej się na emamie dzieje - zamknij się, wyp...smile A wracając do tematu, może najlepiej zacząć od założenia osobnego konta? Naprawdę w dzisiejszych czasach, gdy można to zrobić za darmo w kilka minut bez wychodzenia z domu, po co kurczowo trzymać się wspólnego konta z przemocowcem, który w dodatku lasi się na majątek żony?
                    • black.sally Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 13:22
                      tak, dziekuję bardzo za pomocne wpisy. Ci chciałam "osiągnąć"przez założenie tego wątku? Ano chciałam sie dowiedzieć co ma zrobić kobieta, no ale..oczywiście emadka dorobiła sobie swoje zdanie. Lauren nie produkuj sie, bo cie wygasiłam.Nic mnie nie dziwi, nie dorabiaj sobie czegos czego w ogóle nie ma. Babka zapytała mnie co ma robić. Ja nie wiem? powiedziałam i zapytałam czy mogę napisac na forum, tam babki dużo wiedzą, jej mówię, ale jak widać wiedzą tylko jak doyebać.
                      Wiemy co robić "na początek".Oooooch jaki był wąteczek, po tym jak to pomagacie krzywdzonym przez męża. Spotkała mnie taka sytuacja i staram sie pomóc jak mogę. Niestety nie wiem wszystkiego, wiec dlatego pytam. Ze znależć mieszkanie to wiem, że powtarzać, nie wracaj i nie przebaczaj to też wiem.Nie miałąm na myśli nic złego (nie wiem,że co,że sie chciałam pochwalić,że babka wyjeżdża za granice do pracy??? a czym tu sie chwali,ć, że w Pl nie ma dla niej pracy? że musi zostawiać swoją matke i jechać do pracy zagranicę?)
                      Ale jak komu ulżyło doprl to sie cieszę...
                      Babka z tego typu, co to może "dam mu szanse, może sie zmieni..." itp, więc zapytałam jak człowiek drugiego człowieka, ale widzę,że nie każdy może pytać.
                      • tt-tka Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 13:51
                        Black.sally - pytac kazdy moze. tylko nie od kazdego dostaniesz kompetentna odpowiedz. Forum nie zobowiazuje sie do uprzejmosci (choc nie zaszkodziloby), sa watki, np o niesmacznym aljkoholu czy suchym chlebie, gdzie odpowiedzi byly rzeczowe, sensowne i bez zlosliwosci.
                        Byly dziewczyny w sadzie, cos tam uslyszaly. Nie wiadomo, gdzie mieszka przyjaciolka, duze miasto czy cos mniejszego, ale praktycznie przy kazdej jednostce administracyjnej mozna znalezc kogos/cos (w sensie komorke odpowiednia) do spraw socjalnych, obywatelskich itp. Pokieruje do kogos odpowiedniego, przy gminie/dzielnicy powinno byc bezplatne doradztwo prawne.
                        I niech dziewczyna zajrzy na strony/nawiaze kontakt z odpowiednimi organizacjami specjalizujacymi sie w tych sprawach - Federacja na Rzecz Kobiet, Centrum Praw Kobiet, Osrodek Interwencji Kryzysowej...jak nie ich specjalnosc (niektore nie zajmuja sie np sprawami finansowymi), to przekieruja dalej
                • lauren6 Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 10:53
                  Autorkę jedynie dziwi, że pan nadal się znęca nad panią, bo przecież przemoc w rodzinie tak sama z siebie znika.
    • alba27 Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 10:41
      Tak jak już zostało napisane. Jeśli nie mają rozdzielności to wszystko co zakupili po ślubie jest wspólne. Najpierw rozwód a potem można albo u notariusza, jeżeli jest zgodność albo sądownie, jeśli zgodności nie ma, dzieli się majątek. Jeśli były mąż sprzeda samochód to sądownie była żona może żądać połowy wartości. Jeśli się nie dogadają to sąd podzieli działkę i mieszkanie. Może jedno weźmie mieszkanie a drugie działkę? Ale to potem, najpierw trzeba złożyć pozew, im szybciej tym lepiej.
    • princesswhitewolf Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 10:56
      >Auto na niego, ale za auto zapłaciła ona , (niestety wpłatami na poczcie).Działkę kupiła ona, niestety na niego,

      no madra to ona nie jest...

      > żeby np on nie nabrał złosliwie długów na nią?

      do sadu natychmiast pedzic o rozdzielnosc majatkowa od zaraz. Plus o podzial majatku.
      • black.sally Re: taki problem- z przemocowcem(?) 02.05.17, 13:24
        princes że to nie było mądre ja wiedziałam, ale cóż mogłam jej wtedy mówić...?Ano nic... dzisiaj widzi ile błędów popełniła, więc staram sie jej pomóc jak tylko dam radę.
        Do sądu miała jechać dzisiaj z córką od rana.Czy były ?nie wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka