Dodaj do ulubionych

Do forumek z Warszawy

22.05.17, 22:25
ewentualnie okolic - gdzie w tym mieście prowadzi się fitness dla osób mających kilogramy do zgubienia? I czy w ogóle?

Obserwuj wątek
    • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 22:29
      Wszędzie smile
      • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 22:31
        vaikiria napisał(a):

        > Wszędzie smile

        Nie zrozumiałyśmy się.

        Nie chodzi mi o ogólny fitness, ale o zajęcia przeznaczone specjalnie dla osób mniej czy bardziej powyżej normy. Obiektywnie powyżej normy, nie mam na myśli dziuń dopatrujących się wszędzie 10 dkg nadwagi.
        • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:05
          W większości klubów fitness są zajęcia, na ktore może uczęszczać osoba z duża nadwagą lub otyłością - wystarczy zapytać, co jest polecane. To jest coś spokojniejszego, zakładającego gorszą kondycję, nawet roblemy z poruszaniem się.
    • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 22:32
      To żart, prawda??? W każdej dzielnicy jest conajmniej 20-30 klubów fitness i trzeba się postarać aby znaleźć taki, który nie ma oferty dla osób pragnących zgubić kilka kilogramów.
      • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 22:34
        Jeśli masz sporą nadwagę to szukaj także w klubach przy basenach oraz przy prywatnych przychodniach.
        • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 22:37
          jeziorowa napisała:

          > Jeśli masz sporą nadwagę

          Sporą to nie, ale chciałabym ominąć miejsca, w których dominują radosne dziunie. Dzięki za wskazówkę.
          • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 22:44
            W takim razie polecam także specjalistyczne ćwiczenia prowadzone (często przez rehabilitantki) w wynajętych salach np. szkolna lub przedszkolna sala gimnastyczna poza godzinami lekcyjnymi. Daję gwarancję, że żadna super hiper topowa niunia swojej modnej stópki tam nie postawi.😜
          • thank_you Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 22:49
            Czemu wyrażasz sie w ten sposób o kobietach?
            • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:01
              NIEKTÓRYCH kobietach.
              • thank_you Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:07
                Pisząc per dziunie wystawiasz świadectwo sobie.

                Ale Ad rem:

                Znajdź sobie aktywność, jaką polubisz - fitness to tylko jedna z możliwych dróg, fajny jest spinning bo nie obciąża stawów i jesli chodzi o spalanie kcal to jest w czołówce aktywności. No i pamiętaj, ze trening to tylko 20% powodzenia planu pt. odchudzanie, 80% to odpowiednia dieta.

                Aha. Nie zauważyłam, aby ktoś zwracał uwagę na to, czy inni są chudsi/grubsi. To naprawdę bez sensu.
                • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:14
                  thank_you napisała:

                  > Pisząc per dziunie wystawiasz świadectwo sobie.

                  Możliwe, nie lubię dziuń.
                  >
                  > Ale Ad rem:
                  >
                  > Znajdź sobie aktywność, jaką polubisz - fitness to tylko jedna z możliwych dróg
                  > , fajny jest spinning bo nie obciąża stawów i jesli chodzi o spalanie kcal to j
                  > est w czołówce aktywności.

                  O, dobra myśl.
                • mozambique Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:56
                  spinning nie obciąza stawów ???? rany boskie
                  • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 19:39
                    mozambique napisała:

                    > spinning nie obciąza stawów ???? rany boskie
                    >
                    Weźcie się zdecydujcie, to dla mnie istotne. Nie, nie jestem AŻ TAK gruba, mam BMI 25.
              • kaz_nodzieja Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 09:01
                Szczupłe chodzące na siłownię nazywasz "dziuniami", ale niechby taka "dziuna" spróbowała nazwać Cię grubasem to by się działo, prawda?
          • ongoing Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 22:54
            idź na aqua aerobic - może ja tak trafiłam, ale tam, gdzie chodziłam wszyscy byli ode mnie nie tylko grubsi, ale i dużo starsi! hehesmile żadnych radosnych dziuń, samo życie. I bardzo fajna aktywność - intensywnie się ćwiczy, a przy okazji można się powygłupiać bez napinki
            • ichi51e Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 10:57
              Zgadzam sie. Do tego przez to ze sie jest w wodzie to czlowiek sam sie siebie mnie krepuje wiec latwiej mu zachowac radosc. Aqua zumba zumba gold to sa aktywnosci gdzie "dziun" nie spotkasz. Zreszta to glownie w twojej glowie - jestem szczurem klubowym i powiem ci ze o ile osoba z duza nadwaga nie ma oczojebnego przymalego kostiumu nikt nie zwraca na nia uwagi.
              • ichi51e Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:03
                O jeszcze miss sporty
              • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 19:41
                Zreszta to glownie w twojej glowie

                No właśnie, a głowę też zabieram na siłownię. tongue_out Nie, górę mam turkusową i czarne spodnie.
          • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:07
            To coś złego, że ćwiczące są radosne? To w końcu fitness a nie sala tortur. Aha, przy dużej nadwadze to wszelkie zajęcia wodne są polecane, więc może poszukaj aqua aerobicu itp. na basenie.
            • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:16
              vaikiria napisał(a):

              > To coś złego, że ćwiczące są radosne?

              Chodziło mi o specyficzne zachowanie, a nie radość per se.
              • kondolyza Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 01:16
                jesli chcesz zeby byli sami grubi to moze gaca centrum?
          • rosapulchra-0 Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 05:02
            taki-sobie-nick napisała:

            > jeziorowa napisała:
            >
            > > Jeśli masz sporą nadwagę
            >
            > Sporą to nie, ale chciałabym ominąć miejsca, w których dominują radosne dziunie
            > . Dzięki za wskazówkę.

            Co to są "radosne dziunie"?
            • rosapulchra-0 Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 05:04
              Ups..! Dopiero teraz zobaczyłam, komu odpowiadam. Zaraz się dowiem, że jestem psychofanką big_grin
            • milka_milka Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 08:12
              Pamietasz historię pani, która filmowała inną w szatni na siłowni, a potem wrzucała do netu zdjęcia z paskudnymi komentarzami?
              • ichi51e Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 10:58
                To w Polsce bylo? Chyba jednak nie
                • thank_you Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:00
                  No jasne, ze nie. Pamietam za to historie faceta, który wygrał w Lotto, tylko... jakoś nie ma to przełożenia na moje życie i stan konta 😂
    • lady-z-gaga Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 22:51
      Szczupłym nie przeszkadzają w klubach osoby z nadwagą. Jak widac, może byc na odwrót.
      • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:04
        Myślę, że nie chodzi o osoby szczupłe (sama jestem szczupła). Mi "dziunie" skojarzyły się z pewnym rodzajem karykaturalnie przestylizowanych pań, którym buzia się nie zamyka (jak w komedii "dzień świra" -panie w pociągu), a tematem nieprzerwanego słowotoku jest głównie ich tyłek, nad którego kształtem pracują po 2 godziny dziennie. Mi takie osoby nie przeszkadzają, ot taki darmowy dodatek komediowy, ale rozumiem, że inni mogą mieć mniejszą tolerancję.😀😜
        • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:07
          Na zajęciach fitness to raczej trudno jest paplać - na siłowni można, jak się pozoruje ćwiczenia.
        • a.va Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:08
          Ale na fitnessie nie ma szans, żeby ci takie przeszkadzały, przecież i tak nie gadają, bo się nie da.
        • thank_you Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:08
          A gdzie one tak nadają? Na zajeciach? My po zajeciach zastanawiamy sie gdzie mamy rece a gdzie nogi i gadamy o tym, ze chyba karawanem do domu wrócimy...
          • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:14
            Nadają w szatni, na sali zanim wejdzie instruktorka, przy wejściu... Oczywiście, podczas ćwiczeń nie, ale naprawdę te kilka/kilkanaście minut słuchania absurdalnie bezsensownej paplaniny starcza na długo
            • thank_you Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:19
              Ominęło mnie to.
            • ichi51e Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:00
              Za to grubi jak wiadomo milcza patrzac w podloge czy sciane na twarzy majac wypisane co-ja-tu-robie-przepraszam-ze-zyje? Gadatliwy moze byc kazdy tak samo wypalowany i odstawiony
        • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:11
          jeziorowa napisała:

          > Myślę, że nie chodzi o osoby szczupłe (sama jestem szczupła).

          Już wyjaśniam. Dziunie zazwyczaj są szczupłe (w przeciwnym wypadku tracą na dziuniowatości), ale nie każda kobieta/dziewczyna szczupła jest dziunią.

          Dziunie to zazwyczaj osoby młode i myślące zgodnie z aktualnymi trendami kultury, mające dość typowe, mainstreamowe refleksje i mocno średni poziom inteligencji.

          • taki-sobie-nick Uwaga językowa 22.05.17, 23:18
            "Dziunia" nie oznacza "osoby szczupłej", raczej pewien rodzaj umysłowości i mentalności. Sama szczupłość w żadnym wypadku dziuni nie czyni.
            • lady-z-gaga Uwaga psychologiczna 23.05.17, 09:23
              Jesli Twoim głownym problemem jest to, z kim będziesz ćwiczyć* i czy Twoje kompleksy nie ucierpią (i jestes gotowa tracic czas na przejechanie pół miasta, żeby tylko nie narazić się na złe towarzystwo), to znaczy, że masz motywację do bani i lepiej nie zaczynaj -przynajmniej nie w takim miejscu, w ktorym podpisuje się umowę na dłuższy czas. I tak nic z tego nie będzie. Pochodzisz dwa tygodnie i - jesli nie będzie "dziuń" - znajdziesz sobie inny pretekst, by nie ćwiczyć.

              *nie mówimy o miejscach mało zróżnicowanych, jak kluby studenckie czy typowo sportowe - za to fitnesowe gromadzą ludzi w każdym wieku, o przeróżnej budowie ciała i sprawności
              • ichi51e Re: Uwaga psychologiczna 23.05.17, 11:02
                Otoz to. Chcialam zaznaczyc bo nie wszyscy to wiedza ze wiekszosc klubow bedzie chcialo podpisania certyfikatu na rok.
                • rosapulchra-0 Re: Uwaga psychologiczna 23.05.17, 11:46
                  Jest takie powiedzenie: jeśli ktoś czegoś chce, to szuka sposobu, jeśli czegoś nie chce, to szuka powodu i w tym przypadku, uważam, że bardzo się to powiedzenie sprawdziło.
          • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:24
            Po refleksje to raczej do klubu dyskusyjnego, a nie fitness. W życiu mi poziom inteligencji współćwiczących nie przeszkadzał. Jeśli już to poziom kultury osobistej
            • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:27
              vaikiria napisał(a):

              > Po refleksje to raczej do klubu dyskusyjnego

              Nie twierdziłam, że dziunia wyraża refleksje podczas ćwiczeń, to był element opisu dziuni. tongue_out
              • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:31
                Dziunia z gębą na kłódkę jest nieszkodliwa smile
              • a.va Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:44
                Ale co ci w dziuni przeszkadza podczas ćwiczeń? W ogóle tego nie ogarniam - na 5 minut przed zajęciami wpadasz do szatni, migiem się przebierasz, bo zaraz zajęcia - nie ma szans, żeby dziunia mogła przeszkadzać, nawet jeśli jest płytka i paplająca, bo i tak nie ma czasu na odbieranie bodźców zewnętrznych. Podczas zajęć to już w ogóle. A po zajęciach lecisz do domu. Więc w którym momencie pustka intelektualna dziuni coś ci robi?
                • milka_milka Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 06:23
                  Komentarze? Ocenianie? Pogardliwe spojrzenia? Bywa i może przeszkadzać. Rozumiem autorkę i dlatego sama ćwiczę indywidualnie z trenerem, nie na zbiorowych zajęciach gdziekolwiek.
                  • rosapulchra-0 Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 07:01
                    Naprawdę dostrzegasz takie rzeczy? Musisz mieć nie lada kompleksy, jeśli w każdej kobiecie widzisz potencjalnego wroga.
                    • rosapulchra-0 Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 07:05
                      Albo sama traktujesz inne kobiety z taką pogardą jak autorka wątku.
                    • milka_milka Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 08:10
                      No mam. Naprawdę nie spotkałaś się z takim zachowaniem? To masz szczęście. Nie traktuję z pogardą, raczej sama byłam tak potraktowana. I nie chcę więcej.
                      • rosapulchra-0 Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:59
                        Owszem, spotkałam i to wielokrotnie z różnego rodzaju zachowaniami wobec mnie (na tym forum również), które w jakiś sposób mnie dotknęły, ale ponieważ znam swoją wartość, to wiem, że jeśli takiej osoby nie spuszczę z klozetową wodą, to jej g. do mnie przylgnie. Masz usta, język, umysł i nie potrafisz odpowiednio odpowiedzieć? Jeśli jeszcze nie, to koniecznie musisz poćwiczyć przed lustrem ewentualne uwagi na swój temat, pogardliwe spojrzenia itp.
                        Kiedyś, jeszcze w Polsce, jakieś laski przyglądały mi się i komentowały mój wygląd (byłam wtedy jeszcze przed operacją, a sytuacja miała miejsce w autobusie). No to zwyczajnie spytałam je, o co im chodzi. Jeśli mają jakiś problem z moją osobą, to albo niech się odwrócą i nie patrzą na mnie, albo niech wysiądą z tego autobusu. Od razu dziewczyny zamilkły, zrobiły się czerwone i już do ich przystanku ze sobą nie rozmawiały.
                        Innym razem, gdy poszliśmy całą rodziną do sklepu, to jakaś babcia zaczęła pyszczyć do moich dzieci (stały przed jakąś lodówką i wybierały jogurty dla siebie, a pani się wydawało, że jak na nie nawrzeszczy, to jest ok. No to się pomyliła. Bo zareagowałam i spytałam ją grzecznie, jaki ma problem. Podobno nie mogła sięgnąć po jakiś jogurt. Ale też mogła grzecznie moje dzieci przeprosić i powiedzieć, że potrzebuje się dostać do tej półki. Moje dzieci są grzeczne, od razu by się odsunęły. Pani na mnie naskoczyła i wrzeszczała na cały sklep, że nie będzie jej żadna grubaska z trójką bachorów zwracać uwagę. No to usłyszała i to bardzo konkretnie, co myślę o jej zachowaniu. Na całą sytuację podszedł mój mąż i gdy się zorientował, co się dzieje, powiedział: ciekawe, co pani by zrobiła, gdyby przy tej lodówce stał jakiś żulik? "No i co? Podskakujesz do mnie, stara babo?" - usłyszeliśmy profesjonalnie zachrypnięty głos stojącego za nami żulika. Pani się zmyła szybciutko i bez słowa.
                        Naprawdę trzeba się cenić, a nie szukać w innych ludziach złej woli. A jeśli nawet się tą złą wolą będą wykazywać, to umieć odpowiedzieć. Asertywność jest do wyuczenia - zapewniam.
                        • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:18
                          ale to co piszesz to jest jakieś tam codzienne chamstwo, a nie problem klubów fitness.
                          • rosapulchra-0 Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:43
                            Wszędzie wszystko się może zdarzyć. I człowiek powinien pamiętać o tym, że ma język i potrafi się obronić przed różnego rodzaju spojrzeniami, czy komentarzami. A nie wyzywać od dziuń kobiety, tylko dlatego, że się ma jakieś kompleksy i nie umie się samemu znaleźć w konkretnej sytuacji, prawda?
                            • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:45
                              Z tymi spojrzeniami to bym uważała. Bo obrona przed spojrzeniem to mi się kojarzy z takim dresiarskim: co się gapisz? jeb... ci? smile
                            • milka_milka Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 15:30
                              Ale może ja nie chcę się bronić. Wolę unikać. To źle?
                              • rosapulchra-0 Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 19:44
                                Oczywiście. Tyle że czasem nie da się uniknąć. I co wtedy?
                  • kaz_nodzieja Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 09:03
                    Chodziłam kiedyś w takie miejsce. Były to głównie młode dziewczyny, większość szczupła. Pogardliwych spojrzeń nie zarejestrowałam ani zbędnej "paplaniny".
                  • lady-z-gaga Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 09:28
                    >Rozumiem autorkę i dlatego sama ćwiczę indywidualnie z trenerem, nie na zbiorowych zajęciach gdziekolwiek.

                    A gdzie ćwiczysz z trenerem? przychodzi do domu, czy znalazłaś jakieś bezludne miejsce i tam się spotykacie?wink
                  • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:30
                    A spotkały Cię kiedykolwiek jakieś komentarze, czy to jest tylko w Twojej głowie? Bywałam w różnych klubach fitness, nie slyszałam komentarzy pod niczyim adresem. No dobra, w blokerskiej siłowni dla sterydowcow bywał chamski podryw, ale to trochę co innego.
                    • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 19:31
                      Owszem, od pani prowadzącej. Byłam wtedy szczuplejsza niż obecnie. Poza tym ja zwyczajnie nie lubię dziuń, na siłowni czy poza nią.
            • aankaa Re: Do forumek z Warszawy 22.05.17, 23:39
              vaikiria napisał(a):

              > Po refleksje to raczej do klubu dyskusyjnego, a nie fitness. .. Jeśli już to poziom kultury osobistej

              no i pewnie nickowi chodziło o miejsce gdzie w szatni nie usłyszy komentarzy nt współćwiczących
              bo co się w internetach naczyta to już jej wink
        • lady-z-gaga Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 08:23
          > buzia się nie zamyka (jak w komedii "dzień świra" -panie w pociągu), a tematem nieprzerwanego słowotoku jest głównie ich tyłek, nad którego kształtem pracują po 2 godziny dziennie

          Tłumacząc na normalny język: chodzi o kobiety tak bardzo zaangażowane w treningi i rzeźbienie ciała, że rozmawiają o tym przed/po zajęciach i wymieniają uwagi, porady, doświadczenia?
          Faktycznie, straszne i nie do zniesienia. Trzeba się od nich izolować w specjalnych enklawach, żeby nie raniły uszu klientek, ktore przychodzą do klubu czysto rekreacyjnie.
          • kaz_nodzieja Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 09:06
            Ale gdyby faktycznie ktoś wpadł na pomysł na fitness tylko dla szczupłych, ale by się podniósł wrzask o dyskryminacji, nie?
            • lady-z-gaga Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 09:25
              należy zacząc od tego, że ludzie grubi czy starsi mogli budzić zainteresowanie na siłowniach 10 lat temu
              teraz - przynajmniej w Warszawie - jest to zjawisko tak normalne, że nikogo juz nie obchodzi
              • kaz_nodzieja Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 09:31
                Myślę, że chodzi o zwykły dyskomfort nie spowodowany wcale zachowaniem "dziuń", ale ich sylwetką, dramatycznie różną od sylwetki autorki wątku.
                To tak jakby ktoś nawet ładną, ale zwykłą dziewczynę rzucił w otoczenie super modelek światowej klasy.
                • lady-z-gaga Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 09:39
                  To są jakieś durne stereotypy, rozpowszechniane przez ludzi, ktorzy do klubow nawet nie zajrzeli. Jak się czerpie wiedzę z profili Chodakowskiej albo Rozenek, to się ma fałszywe wyobrażenie.
                  Notabene, kiedy w niedawnej dyskusji wypowiadałam się o pustocie paniusi w majkach, równiez i ten aspekt miałam na mysli. Wkurza mnie traktowania klubów jako miejsca do lansu, bo to powoduje dokładnie takie skutki, jakie widac w tym wątku.
              • ichi51e Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:07
                DO klubu sie chodzi zeby poprawic co jest nieidealne (a potem czlowiek sie wciaga i dla przyjemnosci) ci pierwsi raczej sie wlasna d martwia ci drudzy sie nie ogladaja raczej na okolo. Trzeba pojsc i zobaczyc jak jest nikt nie moze glosowac za caly klub. Ja moge polecic Puelle na Kabatych. Tylko dla kobiet cwiczenia fajne program maja duzy i urozmaicony. Niestety nie jestem w stanie zaswiadczyc za kazdego kto tam przychodzi ic zy jakas dziunia sie na 18 nie trafi.
          • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 10:03
            Po pierwsze, jak napisałam powyżej, mi "dziunie" nie przeszkadzają, conajwyżej śmieszą. Absolutnie także nie miałam na myśli osób zaangażowanych w treningi, które wymieniają się uwagami i doświadczeniami (tych chętnie posłuchałabym), tylko (tu ponownie odsyłam do sceny z filmu) o bezmyślną, zbyt głośną paplaninę, bez sensu, treści i celu.
            • lady-z-gaga Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 10:10
              Wobec tego jaki to ma związek z klubami fitness? skoro można takie osoby spotkac w pociągu, w autobusie, w windzie, w kolejce? i jak niby miałby wyglądac wybór klubu, w ktorym ich nie ma? myślicie, że przy kupowaniu karnetu bada się IQ klientów?
              • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 10:38
                W modnych klubach fitnes spotyka się więcej takich pań niż na ćwiczeniach przy basenie, w szkolnej sali gimnastycznej itd. I dlatego takie rozwiązanie podpowiedziałam autorce. Ponownie zaznaczam, że przy przypadkowych spotkaniach kilkuminutowych np. W szatni potrafię to doskonale ignorować i nie mam z tym problemu, ale rozumiem, że inni mogą mieć.
                • lady-z-gaga Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 10:51
                  Czy Ty czytasz samą siebie? za bardzo uwikłałaś się w zaprzeczanie, że nie o szczupłość chodzi, niestety ostateczna konkluzja z tego wyszła taka, że mądrzejsze osoby idą na basen albo ćwiczą w szkolnych salach, a te głupsze idą do klubów z klimatyzacją, wyposażeniem, dużym wyborem zajęć. Słabo to brzmi smile
                  • kaz_nodzieja Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:09
                    Jak chodziłam jeszcze na siłownię kiedyś zobaczyłam pewną opinię na internecie (przeglądałam temat dotyczący krakowskich siłowni), że w siłowni "X." to tylko sam lans, a dana osoba "szuka czegoś normalnego" bo w tamtym miejscu czuła się jak "dziadówka" pijąc zwykłą wodę w trakcie zajęć podczas gdy inni "szpanowali napojami izotonicznymi." big_grin
                    • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:41
                      Tak, dla bardzo młodziutkiej albo zakompleksionej osoby "obstawanie od narzuconego wzorca" może być problemem nie do przejścia. Nawet jeśli wzorzec jest tak błachy jak napój izotoniczny czy marka butów. Nie każdy, kaznodzieja, kto o coś pyta w necie jest pewną siebie osobą.
                      • lady-z-gaga Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:05
                        Tyle, że opisanej sytuacji problemu nie stwarzają osoby pijące izotoniki, ale wyłącznie to, co ma w głowie cytowana internautka. Czy na podstawie własnych kompleksow mamy prawo oceniać, że coś nie jest normalne, bo zakompleksiona JA tego nie robię?
                        Dla wielu ludzi nawet czytanie książki w miejscu publicznym może byc lansem. Różne rzeczy ludzkie ograniczenie uznaje za lans, mamy to popierać albo się nad tym użalać?
                        • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:10
                          Pragnę zauważyć, że moja wypowiedź o izotonikach dotyczyła innego problemu poruszonego przez kaznodzieję.
                      • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:23
                        Ale to jest nadal problem tej osoby, a nei jakaś zlośliwość tych co piją izotoniki.
                        • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:47
                          Oczywiście, całkowicie się zgadzam. Dlatego też osoba, która nie potrafi znieść, że inni użytkują to, na co ją nie stać ma prawo zapytać, czy ktoś zna klub, w którym ludzie nie piją masowo izotoników/nie ubierają się modnie/są różnej tuszy/różnego wieku itd.
                  • jeziorowa Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 11:38
                    Kolejny raz piszę, że mi nie chodzi o szczupłość (ja też jestem szczupła). Do klubów przychodzą różni ludzie w różnych celach (chociaż oczywiście większość aby ćwiczyć) a do sal ćwiczeń/przybasenowych prawie na pewno nie pójdzie nikt "lansować się". Osoby, dla których lans jest istotną wartością, owszem, moim zdaniem rozumem nie grzeszą. Autorka nie pytała, gdzie nie ma samych dziuń, tylko gdzie najprawdopodobniej nie będzie żadnej.
                    • mozambique Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 12:03
                      ja bym dodała do charakterytyki dziuni - ciwczenia w pełnym grubym wielowarstwowym makijazu i specjalnie uformowanej i wylakierowanej fryzurce - raz widzialam jak w szatni dwie pelnowymiarowe dziunie różowały twarze i tapirowały gzrywki PRZED wejsciem na sale

                      duża rzecz !
                      • a.va Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:15
                        I to tak strasznie innym przeszkadza, że aż nie da się obok ćwiczyć?
                        • mozambique Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:53
                          ot nie istotne , przeciez teraz zglebiamy kryteria dziuniowatości
                      • kaz_nodzieja Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 15:28
                        A w czym to Tobie przeszkadzało? Jedynie co mi przeszkadzało wśród współćwiczących to ewentualnie zbyt długie blokowanie interesującego mnie urządzenia i tyle.
                    • vaikiria Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:24
                      Rozumiem intencje, ale nie potrafię zrozumieć osoby, dla ktorej istotny jest poziom intelektualny współćwiczących.
                      • rosapulchra-0 Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 13:44
                        Dlatego mnie dziwi i oburza taka postawa. Ktoś próbuje swoje kompleksy zatuszować czystej wody chamstwem.
    • taki-sobie-nick Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 19:42
      O, widzę, że przybyła moja psychofanka Rosa. Informuję ją zatem, że od wczoraj nie czytam jej postów, próżny trud.
      • rosapulchra-0 Re: Do forumek z Warszawy 23.05.17, 19:45
        Cóż za niekonsekwencja big_grin Gratuluję big_grin big_grin big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka