nangaparbat3
10.06.17, 08:16
Bo naprawdę jestem z siebie dumna.
Prowadzilam dużą imprezę - na sali dzieci z całego miasta, z rodzicami, nauczycielami. Moja pani dyrektor. Wszystko perfekcyjnie przygotowane. Zaczynamy - i nagle coś się rypie, technicznie, burzy plan, przez chwile wszystko sie zawiesza.
A ja - w ogóle się nie zdenerwowalam. Blyskawicznie wymysliłam wersję B, zastosowalam, impreza potoczyla się gladko.
No i nie wiem - czy to wiek, czy to tai chi, czy wszystko razem.
Ale dawno nie bylam tak z siebie zadowolona.