Dodaj do ulubionych

kocia kawiarnia

20.07.17, 15:07
Poszłybyście do takiej? Po której koty swobodnie sobie chodzą, bawią się?
Ja byłam z własnymi dziećmi - dla których owszem koty są atrakcją ale i dzieci to wczesne nastolatki - zatem kotów nie męczyły. Przyznaję jednak, że podziwiam właścicieli za cierpliwość do NIEKTÓRYCH klientów dla których owe koty to żywe zabawki.Właściciele sami przyznaję, że zdziwili się najbardziej gdy pewna 7-latka powiedziała im, że płaci zatem wymaga by koty ją zabawiały.
Aż dziwne, że rodzice nie spalili się ze wstydu.
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: kocia kawiarnia 20.07.17, 15:19
      bezprawnik.pl/kocia-kawiarnia-zmienia-regulamin/
      • majenkir Re: kocia kawiarnia 20.07.17, 15:50
        Powinni wpuszczac od 15 roku zycia.
        • jeziorowa Re: kocia kawiarnia 20.07.17, 17:24
          Myślę, że nie do końca zależy to od wieku (no może bez dzieci poniżej 3-ciego roku życia). Byliśmy w kociej kawiarni z trójką dzieci w wieku 7-10 lat. Dzieci wychowywane w domu, w którym są koty. Wypiliśmy niezłą kawę, dzieci soczki, zjedliśmy ciastka, wygłaskaliśmy koty, które zgłosiły się na ochotnika do takich pieszczot, pozostałymi pozachwycaliśmy się z daleka. Podczas naszej wizyty została wyproszona rodzina z dwójką nastolatków. Ok. 13-to letnia panna i ze 2 lata starszy brat zachowywali się jak dzikusy. Rodzice oczywiście nie rozumieli dlaczego obsługa zamiast podać im kawę wskazała drzwi.
        • kaz_nodzieja Re: kocia kawiarnia 22.07.17, 14:48
          A to dziecko przestaje być dzikiem dopiero w wieku 15 lat?
          Może to bezstresowo chowane.
    • pitahaya1 Re: kocia kawiarnia 20.07.17, 15:19
      Poszłam big_grin Kawa pyszna, koty mam w domu, więc tym bardziej podobały mi się te kawiarniane. Akurat wtedy byli normalni ludzie. Cicho, kameralnie, koty częściowo na sali, niektóre schowane.
    • ichi51e Re: kocia kawiarnia 20.07.17, 15:57
      Bylam raz z dzieckiem w takim petting zoo gdzie byly koty kroliki lamy psy i kapibary (!) w warunkach kawiarniowych. Powiedzialam nigdy wiecej. Zwierzaki caly czas robily pod siebie ze strachu i stresu (co oczywiscie obsluga natychniast sprzatala) na 10 dzieci zawsze sie trafi kilka ktore nie zrozumieja od pierwszego kopa ze za ogonek nie wolno ze delikatnie i ze nie straszymy skokami i piskami. Zal mi bylo tych zwierzat. Idea sluszna pod warunkiem ze dla dzieci powiedzmy 10+ w najlepszym wypadku
      • majenkir Re: kocia kawiarnia 22.07.17, 01:32
        ichi51e napisała:
        Bylam raz z dzieckiem w takim petting zoo gdzie byly koty kroliki lamy psy i kapibary (!) w warunkach kawiarniowych.


        Nie wiem jak kapibary, ale kroliki byly z pewnosci zachwycone uncertain
    • miss_fahrenheit Re: kocia kawiarnia 20.07.17, 15:58
      Byłam. Świetna sprawa. Koty są traktowane (w tej, której byłam) z właściwym szacunkiem wink w zamian pięknie się wdzięczą.

      Rodzice wspomnianej dziewczynki zapewne w takim duchu ją wychowują, więc będą raczej dumni z dziecka.
    • kaz_nodzieja Re: kocia kawiarnia 22.07.17, 14:32
      Nie.
      Kawa mi szkodzi, a kota mam w domu.
      To może dobry pomysł dla ludzi, którzy nie chcą kota w domu, a chcą by dzieci zobaczyły kota.
      W Krakowie ta kawiarnia mi się nie podoba, raz byłam, ale nie zatrzymałam się na dłużej. Ciemne, duszne pomieszczenie.
    • muchy_w_nosie Re: kocia kawiarnia 22.07.17, 14:47
      No ale chyba p to włascicielą chodziło? Jak się otwiera zoo to nie w celu ochrony zwierząt tylko ku uciesze ludzi.
      Jakby chceli ratowa koty to by otworzyli azyl, schronisko, byliby wolontariuszami. A tak to zwykły biznes, coś jak kiedyś niedźwiedzie na łańcuchu wędrujące z taborem cygańskim.
      • maj18-98 Re: kocia kawiarnia 22.07.17, 19:29
        Byłam w takiej w Łodzi, jedna kotka leżała na parapecie ale jej nie wolno było głaskać. i tyle. Nie wiem ile kotów w tej kawiarni było bo zobaczyć można było dwa, (oprócz tej z wystawy był jeszcze jeden wysoko na szafce) dotknąć żadnego. Koty mam swoje, poszłam z ciekawości, drogą, niezbyt dobrą kawę wypiłam i szkoda mi było małej, wyraźnie rozczarowanej dziewczynki, która się dopytywała czemu kotka pogłaskać nie może. Jej mama sensownie jej to tłumaczyła ale mała rozczarowana była bardzo. Chyba za mało jest tam kotów bo aż dziw ze żaden sie przytulaśny nie znalazł w tym towarzystwie. Popatrzec z dala to na koty wszędzie można bez kupowania kawy za 20 zł.
        Pomysł na biznes nie jest ok, daje okazję do obcowania z kotami tym osobom, które z różnych względów nie moga ich trzymać w domu, i nie sądzę, ze to krzywda dla kotów, które bardzo lubię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka