scarlett74 12.10.17, 22:41 Piekę.Na Dzień Nauczyciela. Dzieć mnie zgłosił. I poinformował przed 22.Wrrrr.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bialeem Re: szarlotka 12.10.17, 23:12 Oj. Piekarnia nie ma? Tzn ja uwieeelbiam piec szarlotki, ale robię to dla wprawy. Gdybym miała dla nauczyciela, to yyy nie. Akurat w pieczeniu dziwów o 23 nie widzę nic dziwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: szarlotka 12.10.17, 23:13 Gdybym nie lubiła piec szarlotki, to bym poszła z rana do piekarni. Piekarnie zawsze mają szarlotki. Rano pewnie dostałabyś całą blachę Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: szarlotka 12.10.17, 23:18 Tak wiem. Ale albo ja zawsze albo inne mnie zgłaszają do szkolnych ciast, więc dla dziecia było naturalnym , że i tym razem. Jurto będę piekł drugą ''na niedzielę''... Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: szarlotka 12.10.17, 23:44 Ok In case not a troll. Żarcie ciasta na niedzielę nie jest obowiązkowe. Btw. Szarlotka jest najlepsza na ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: szarlotka 12.10.17, 23:42 Ja lubię takie akcje. Mam wtedy wymówkę żeby znowu coś upiec Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san Re: szarlotka 13.10.17, 08:27 Lubię piec. Pieczenie o 22 minutami to żadne dziwo. Natomiast nie znoszę organicznie być "uszczęśliwiana" informacjami typu "Wiesz, powiedziałem że zrobisz/pomożesz/załatwisz ...". I to kompletnie niezależnie od tego czy daną czynność lubię czy nie. No, uraz mam psychiczny i jak KTOKOLWIEK za mnie deklaruje, że ja coś tam - to mi się złe włącza i wyłącznie "na złość" mam ochotę nie zrobić. Podkreślę: nie ma na to wpływu atrakcyjność danego oczekiwania, a wyłącznie stawianie mnie w sytuacji, że "zadeklarowałem za ciebie". I zwykle, zwłaszcza, jeśli zobowiązanie nie jest mi wstrętne, wypełniam, ale nie mam do takiego serca. Odpowiedz Link Zgłoś