Przy okazji urodzin znajomej dziewczynki, po odstawieniu naszych córek poszłyśmy z koleżanką do salonu Lilou, bo chciała swojej zamówić bransoletkę na mikołajki. No i cóż, trochę splecionych sznurków, opcjonalnie ze 4 koraliki, srebrna (?) płaska zawieszka - patrzę, a ceny typu 149 zł, 179 zł, 249 zł... WTF? Co to za fenomen, że za trochę sznurka i metalu ludzie tyle płacą?
Jeżeli kupię gdzieś srebrny wisiorek/zawieszkę porównywalnej wielkości, to to srebro będzie zdecydowanie bardziej dekoracyjne - i będzie mniej kosztowało.
Forum na pewno mi to mądrze wyjaśni

.
Bo w tej chwili nabrałam ochoty, żeby kupić coś metalowego, serduszko, podkowę itp., parę ładnych koralików i taki szczególny rodzaj sznureczka, znaleźć jakiś tutorial i trochę pofantazjować z podobnym wzornictwem. Myślę, że zdecydowanie mniej by mnie to kosztowało

.