Dodaj do ulubionych

A która z Was ma

20.11.17, 08:46
obrażalskich rodziców, rodzeństwo, teściów, szwagra? Generalnie sfochowane osoby z bliskiej rodziny, ale takiej, z którą nie mieszkacie. I jak sobie z tym radzicie?
Ja mam, foch tak jakieś 2xrok, powody przedziwne, często nieujawnione (czyli obrażam się na ciebie, ale nie powiem ci o co, bo jestem obrażony). Najlepszą metodą przeczekanie, ale ogólnie to cholernie męczące. No i czuję się trochę jak w podstawówce wink
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: A która z Was ma 20.11.17, 08:50
      Mam. Olewam. Nic więcej się nie da zrobić.
      • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 08:54
        Trudno tak po prostu olewać, w końcu to nie ciocia Kazia -szwagra dziadka żona, tylko jednak ktoś teoretycznie bliski.
        • nowi-jka Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:41
          ja mam siostre, moze nie tyle ze foch ale co sie nie powie to zle, od keidy zaszła w ciaze a potem urodziła dziecko nie dzwonie do niej niemal wcale bo własnie to wyglada jak rozmowa kwalifikacyjna ciagłe kontrolowanie czy powiesz własciwe słowo. Chrzanie to bo wole nie byc z nia w konflikcie, wiec gadamy troche na messengerze i tyle.
        • rosapulchra-0 Re: A która z Was ma 20.11.17, 17:19
          To brat mojego męża. Wiecznie sfochowany.
    • bei Re: A która z Was ma 20.11.17, 08:54
      Mam, i przejmuję się. Wizyty stresują mnie, wciąż jestem zaskakiwana tym, co znowu wymyślą.
      • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 08:55
        U mnie foch jest zaoczny, wizyta niepotrzebna big_grin Ale przy okazji spotkań też bywa...
      • quilte Re: A która z Was ma 20.11.17, 08:56
        Mam, nie radzę sobie. Kiedyś zgadzałam się na wszystkie warunki i przepraszałam za wyimaginowane przewiny. Teraz nie przepraszam. Skutek: brak kontaktu. Nie jest mi z tym dobrze.
        • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:09
          quilte napisała:

          > Mam, nie radzę sobie. Kiedyś zgadzałam się na wszystkie warunki i przepraszałam
          > za wyimaginowane przewiny. Teraz nie przepraszam. Skutek: brak kontaktu. Nie j
          > est mi z tym dobrze.

          To jest najgorsze, prawda? Że ktoś bliski potrafi być okrutny. To nawet dorosłemu zaburza poczucie bezpieczeństwa.
          • quilte Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:12
            Tak, to jest bardzo trudne. Ale czy najgorsze? Chyba jeszcze gorsze było godzenie się na wszystkie warunki.
            • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:35
              Tak to cholerne przepraszanie. I ciągle coś robiłam źle. Kiedyś córka mojego chrzestnego siedziała z moją matką w kuchni. Mama mnie zawołała a tamta dodała- chodź do kuchni to się czegoś nauczysz. Wiecie ile razy ja to potem od matki słyszałam? Setki! Ciągle mowila- już Ci X dawno powiedziała chodz do kuchni to się czegoś nauczysz. I tak przez 20 lat... Potem przestała bo X chyba niewiele z tej nauki kuchennej przyszło tongue_out
              • princesswhitewolf Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:59
                heca, a ile ty masz lat ze matka cie traktuje jak male dziecko? Nie daj sie.

                >Mama mnie zawołała a tamta dodała- chodź do kuchni to się czegoś nauczysz

                no chyba oszalalas aby to tolerowac. Toz to beszczelne. Po takim tekscie dostaliby ode mnie werbalny opieprz, ze focha by mieli 10 dni i spokoj bylby.
                • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:07
                  Już teraz tego nie stosuje. Ale gdzieś tak do 25 roku życia to było jak mantra. Moja matka była autentycznie przekonana że nie znajdę sobie męża jak nie będę odstawiac cudów w kuchni i napychac kandydata żarciem jak gęś świąteczną.
        • eliszka25 Re: A która z Was ma 20.11.17, 12:38
          oj, jak ja cie dobrze rozumiem. w ubieglym roku w lato brat meza sie na nas tak obrazil. poniewaz nie czulismy sie w obowiazku przepraszac (uwazam, ze nie mamy za co), od tamtej pory jest zero kontaktu. glupie to, bo to przeciez bliska rodzina i ja ich wszystkich naprawde lubie sad
    • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 08:55
      Ja mam matkę. Pisałam parę razy kiedyś o jej fochach i szantażach emocjonalnych. Dodatkowo ma depresję i różne zmiany powodujące że życie z nią jest ciężkie.
      Kiedyś się nie odzywala do mnie 2 tygodnie. Bo jechałam samochodem i wg niej scielam za bardzo zakręt. Ja wzruszylam ramionami. I ...foch. Jak byłam dzieckiem nie odzywala się do mnie przez całą Wielkanoc. Czyli 4 dni. Bo wracając z cukierni powiedziałam do ojca- kupiłam twoja ulubioną babkę piaskowa. Matka to usłyszała. Zapytała a co kupiłam ulubionego dla niej. Ja widząc co się świeci próbowałam się ratować mówiąc że makowiec i sekacz. Nic nie dało. Foch, łzy w oczach i oczekiwanie że będę przepraszać. Oczywiście przeprosiny były bez efektu.
      Dziś te jej jazdy mocno się nasilily. Wszyscy mamy dosyć.
      • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 08:57
        Masakra. Współczuję, szczególnie doświadczeń z dzieciństwa. U mnie teraz, w dorosłości, obraza potrafi trwać i 2 miesiące sad
        • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:04
          U mnie matka się teraz skupiła na ojcu. Wymyśliła sobie ze on ma ...kochankę big_grin ojciec skończył 79 lat. I pracuje 4 dni w tygodniu. Kiedy miałby ja mieć?! Wczoraj oskarżyła go , że wyniósł dla lafiryndy (jej określenie) botki na szpileczce! Wypchane gazetami! Buty te miały ponad 30 lat i nie bardzo jest kojarzę. A podejrzewam , że parę lat temu sama je wyniosła do tych kontenerów z używanymi rzeczami.
          Kiedyś oskarżyła go o sprzedanie elektrycznych noży. Ojciec jej te noże wyszukal w piwnicy. Nie przeprosila.
          • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:08
            Ona naprawdę ma coś z głową, a pod kątem demencji/alzheimera badana była?
            • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:37
              To zmiany po niewielkich wylewa hej i depresja. Nasilily i tak ciężkie cechy charakteru matki.
              • princesswhitewolf Re: A która z Was ma 20.11.17, 11:21
                wspolczuje heca7
              • undoo Re: A która z Was ma 20.11.17, 17:53
                B wspolczuje!
          • zosia_1 Re: A która z Was ma 20.11.17, 13:16
            a może warto takim fochowcom powiedzieć ostro parę słów do słuchu!. Akurat świeżo jestem po powiedzeniu matce, że nie będę się pozwalała źle traktować!, co pojadę , to od progu mnie opieprza o wszystko i uważa ,ze jestem jej własnością, jakimś niewolnikiem, którego można traktować jak szmatę. jest zdziwiona, ze nie spędzę z nią całego dnia, bo muszę wracać , żeby z dziećmi pouczyć sie do sprawdzianu/do komunii/ napisać wypracowanie, kupić kurtkę na zimę. Fochowanie jest wg mnie nieumiejętnością rozmawiania, takie "kary" dl drugiego człowieka powinny być w zarodku tępione
      • quilte Re: A która z Was ma 20.11.17, 08:57
        O, heca. U mnie bardzo podobnie.
    • melancho_lia Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:04
      Mam. Nauczyłam się wzruszać ramionami. Fochy są o każdą pierdołe- typu brzydki czyimś zdaniem kubek z herbatą, albo że nie założyłam w danym dniu czegoś co dostałam od tej osoby w prezencie itp.
    • princesswhitewolf Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:11
      Moja matka i siostra ma fochy. Ich tragedia jest to ze mnie te fochy nie ruszaja. Zawsze mysle: uffff pare dni bedzie obrazona i bedzie spokoj i cisza. Potem jest foch ze ja nie reaguje na focha. No i to juz sie robi meczace bo zaczynaja znow gadac o "dramacie focha"... Wole jednak fochy- spokoj.

      • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:13
        big_grin ale na siebie też się obrażają, czy tylko na ciebie zbiorowo?
        • princesswhitewolf Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:18
          Chodzi o to ze gdyby sie zbiorowo o obrazaly to nie bylby ich dramat tak wyluszczony a one nie bylyby w centrum jako krolowe dramatu. Wiec fochy niestety nie maja charakteru demokratycznego bo to monarchia

          Na siebie wzajemnie tez sie obrazaja


          Szkoda ze nigdy razem nie... bylby bloogi spokoj
      • aqua48 Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:17
        Mam, mam takie osoby, stwierdzam, że mam na to wpływ jak na śnieg w Zakopanem.
        • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:21
          Ok. Jednak chciałoby się mieć wpływ, szczególnie, że dzieci, niby małe, ale widzą i wyczuwają, że coś jest nie tak. Rzecz jasna obrażalski nie ma poczucia, że takie zachowanie jest nie-ok wobec małych członków rodziny.
          • aqua48 Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:38
            mamablue napisała:

            > Ok. Jednak chciałoby się mieć wpływ, szczególnie, że dzieci, niby małe, ale wid
            > zą i wyczuwają, że coś jest nie tak. Rzecz jasna obrażalski nie ma poczucia, że
            > takie zachowanie jest nie-ok wobec małych członków rodziny.

            Nie, ja się pozbyłam nierealnych pragnień. A dzieci niech widzą jak ludzie mają i uczą się jak w takiej sytuacji zdrowo (wzruszeniem ramionami) zareagować.
          • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:50
            Moja matka odkąd śmiertelnie poklocila się z moim bratem nie odzywa się do jego dzieci. Dwa lata temu spotkała teściową mojego brata na ulicy. Zaczęły rozmawiać. Podszedł do nich 8 letni wnuczek. I przywitał się z nimi. Teściowa odpowiedziała a moja matka mimo trzy razy ponawianego przywitania nie spojrzała nawet w dół i się nie odezwała. Teściowa potem była w szoku i mówiła , że czegoś takiego nigdy nie widziała.
            • princesswhitewolf Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:54
              >Teściowa potem była w szoku i mówiła , że czegoś takiego nigdy nie widziała.

              oo moja mama tez kiedys zrobila taki cyrk "tesciowej" bo cos jej tam nie pasowalo bo tamta costam ( juz nie pamietam bo to same pierdoly). "Tesciowa" wowczas miala focha na moja matke. W odpowiedzi moja matka na "tesciowa". No i tak to leci, a swistak zawija dalej w te sreberka, <ziew>
            • barbibarbi Re: A która z Was ma 20.11.17, 15:42
              O matko, to jest dopiero hardkor. Biedne dziecko.
            • eliszka25 Re: A która z Was ma 20.11.17, 16:09
              moja tesciowa kiedys odwalila podobny numer. bylismy u nich pare dni, z synem meza. pod koniec naszego pobytu babcia obrazila sie na najstarszego wnuka za jakas pie.... nie pamietam juz dlaczego. w kazdym razie w dniu wyjazdu sie do niego nie odzywala. kiedy juz wsiadalismy do samochodu i zegnalismy sie z tesciami, ona sie z synem meza nie pozegnala. gdy tesc zwrocil jej uwage "a z x sie nie pozegnasz?", odpowiedziala, ze nie ma ochoty sie z nim zegnac. dziadek wysciskal go wiec jeszcze raz, rowniez za babcie. mlody trzymal fason jeszcze przez pare minut po wyjezdzie od nich, a potem rozryczal sie w samochodzie i ryczal przez pol drogi do domu, a do niego jedzie sie od tesciow ponad 3 godziny. oj mialam ochote wtedy wrocic sie i kopnac tesciowa w 4 litery. pozniej maz jej przez telefon ostro nagadal za to. nie chcielismy sie klocic przy dzieciakach.
          • princesswhitewolf Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:50
            przeciez fochow sie nie stosuje na dzieciach, cos ty.
            • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:54
              princesswhitewolf napisała:

              > przeciez fochow sie nie stosuje na dzieciach, cos ty.

              Taaa, jasne wink
              • princesswhitewolf Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:56
                nie no u mnie w rodzinie nie. Dzieci dla babci to rzecz swieta. Dzieci moga babcie podduszac, podgryzac- robic co chca. Ewentualnie je ofuknie. Nigdy dzieciom nie robi " fochow". Fochami to sie usiluje terroryzowac dorosla czesc rodziny. W sumie mnie cos rzadziej bo ja totalnie mam na to zlew...
                • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:00
                  U mnie było inaczej. Matka zawsze jak się awanturowala z ojcem to zadala żebym była przy tym. Jak raz wyszłam to poszła za mną z pretensja i kazała mi wrócić. Nie napisze już co mi mówiła o ojcu bo takich rzeczy się dzieciom nie powinno mówić...
                • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:01
                  A u mnie wyklęta zostaje cała rodzina, łącznie z dziećmi. Tak fajnie mam. Oczywiście teoretycznie, na zewnatrz, obraźalski to osoba "na poziomie".
                  • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:09
                    O to samo u mnie. Mama potrafi się spiac i zachowywać normalnie jak chce. U lekarza, do sasiadek. Tam gdzie musi pokazać że jest całkiem zdrowa.
            • undoo Re: A która z Was ma 20.11.17, 17:58
              No jak nie? Nic nie daje takiej frajdy jak opieprzyc maloletnie dziecko siostry/brata, by siostrze/bratu pokazac jakim jest dennym rodzicem. Dziala tym bardziej im bardziej opieprzajacy zaburzeniowiec nie ma wlasnych dzieci.
    • milva24 Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:23
      Mam, olewam i przeczekuję ale generalnie staram się unikać tych osób.
    • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 09:57
      Ok, generalnie olewacie. A jakieś inne pomysły?
      • quilte Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:09
        "Ok, generalnie olewacie. A jakieś inne pomysły?"
        Foch fochowi nierówny.
        Ja przez jakiś czas miałam pomysł, żeby stosunki poprawić poprzez terapię. Nawet wspólną z matką. Ale wiesz - moja matka obraża się i grozi samobójstwem jeśli krzywo na nią spojrzysz lub powiesz coś "nie takim" tonem głosu (nie muszę chyba dodawać, że i to krzywe spojrzenie i ton głosu to w większości przypadków jej wyobraźnia). Zgadnij, jak zareagowałaby na propozycję terapii? Moim zdaniem nie ma dla niej/dla nas nadziei. Dobija mnie to.
        • mamablue Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:13
          U mnie podobny poziom.
      • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:11
        Mnie psycholog powiedział że matka jest osobą toksyczna i powinnam się dystansowac. A weź się tu zdystansuj jak przez całe życie jesteś człowieku tresowany w domu. Od małego.
        • quilte Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:43
          "Mnie psycholog powiedział że matka jest osobą toksyczna i powinnam się dystansowac. A weź się tu zdystansuj jak przez całe życie jesteś człowieku tresowany w domu. Od małego."
          Heca, wiem, że to marna pociecha, ale ty masz ojca, który jest jakimś tam buforem między tobą a matką więc ona tym "dobrem" obdziela więcej osób i nie wszystko trafia w ciebie. Ja jestem sama. Rodzice od wieków rozwiedzeni, nie mam rodzeństwa. Matka nie ma przyjaciół ani znajomych. Jest dosłownie sama jak palec. Staram się dystansować, ale z tyłu głowy cały czas mam, że ona tam sama... Ciężko jest.
          • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 11:46
            To rzeczywiście jeszcze gorszy scenariusz uncertain współczuję i przytulam.
            • quilte Re: A która z Was ma 20.11.17, 14:49
              Dzięki. Nawzajem.
      • jdylag75 Re: A która z Was ma 20.11.17, 15:20
        U mnie mama i ciotka z którą jestem, są dość blisko fochliwe.
        Jako młódka dawałam się wkręcać, od czasów studiów stwierdziłam że nie mam czasu na pierdoły. Konfrontuję się od razu.
        Mówię coś w deseń w miarę lekko: no już, już nie zaczynaj się zapowietrzać, obrazisz się, zaraz będziesz miała do mnie sprawe i głupio ci się będzie odezwać. Obsypmy się piaskiem na zgodę wink
        Oczywiście jeśli powinnam przeprosić to przepraszam.
        Mamie zdarzyło się obrazic kiedyś i na miesiąc, potem jakby nigdy nic dzwoniła pod byle pretekstem, nigdy nie zamiatam tematu pod dywan, tylko mówię, ze sobie nie zyczę i po co jej to, ani miłe, ani skuteczne.
        • quilte Re: A która z Was ma 20.11.17, 15:32
          "Oczywiście jeśli powinnam przeprosić to przepraszam."
          A jeśli mama/ciotka powinna przeprosić to przeprasza? Czy też ty przepraszasz? U mnie tak to wygląda. Od zawsze jestem czemuś WINNA. Koło 40 mnie to zmęczyło.
          • jdylag75 Re: A która z Was ma 20.11.17, 15:46
            Jak im nawrzucam to przepraszają smile . Jeśli ja nie mam powodu do przeprosin to po co? Pewnie, że nie.
        • jdylag75 Re: A która z Was ma 20.11.17, 15:34
          errata Ciotka z którą jestem dość blisko
    • princess_yo_yo Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:16
      moja matka taka byla, ogolnie jej zdrowie psychiczne bylo powaznym problemem calej rodziny ale to sobie dopiero przepracowalam pozniej. ogolnie, najlepsza metoda dla ciebie jest emocjonalne odseparowanie sie of fochujacych, to jest ich wybor I problem ktory nie ma z toba nic wspolnego. ty jestes otwarta na normalne relacje to ze oni nie sa, trudno, zdarza sie.
    • norra.a Re: A która z Was ma 20.11.17, 10:37
      Mam taką bliską osobę. Całe dzieciństwo bałam się tych dąsów, fochów, karania milczeniem. Zawsze szukałam przyczyn, swojej winy. Tyle mi się udało, że przestałam to już robić. Zdarza się foch, a ja potrafię się od tego psychicznie uwolnić. Najgorsze jest to, że ta osoba w okresach między fochami jest cudowna i wspaniała. Nie mogę zrozumieć jak może się tak miotać między skrajnościami.
    • kropkacom Re: A która z Was ma 20.11.17, 11:22
      Mam od wakacji. Nie wiem dokładnie o co poszło. Mogę się domyślać. Nie chce jednak robić scen. Czekam więc.
    • beataj1 Re: A która z Was ma 20.11.17, 11:29
      Mój ojciec. Nazywałam to udawaniem się na wewnętrzną emigrację. I zlewalam, tak samo jak większość rodziny.
      Teraz mu przeszło bo jest nacpany psychotropami.
    • eliszka25 Re: A która z Was ma 20.11.17, 12:31
      moja tesciowa, zanim zachorowala, byla mocno fosiasta i obrazalska. potrafila obrazic sie za to, ze np. zrobila watrobke na obiad, a ja watrobki nie lubie. najlepsze, ze obrazila sie wcale nie za to, ze nie bede jadla watrobki. mega foch pojawil sie dopiero wtedy, kiedy powiedzialam, ze nie musi sie o mnie martwic i szykowac czegos dodatkowego, niech oni sobie zjedza watrobke, a ja dam sobie rade big_grin. na szczescie nie musialam sobie jakos specjalnie z tym radzic, bo fochy tesciowej ucinal dosc szybko maz. zawsze wkraczal z tekstem typu "wez matka nie przesadzaj" albo cos w tym stylu, pokazujac, ze fochem sie kompletnie nie przejmuje i tesciowa nie miala innego wyjscia, jak skapitulowac.

      charakterek po mamusi odziedziczyl tez brat meza. wprawdzie nie strzela tak spektakularnych fochow, jak tesciowa, ale potrafi sie obrazic za jakas bzdure i to tak "na amen". zdarza sie to raz na kilka lat, ale jest mega upierdliwe, bo ciagnie sie czasem tez latami. ostatnio brazil sie na nas ponad rok temu. jestem ciekawa, jak bedzie wygladala tegoroczna wigilia, bo tesc planuje zaprosic wszystkich do nowego domu, do ktorego sie z tesciowa dopiero co wprowadzili. ja sobie z tym nie za bardzo radze, bo obrazanie sie na codzien widuje co najwyzej w wykonaniu dzieci podstawowkowych i mija im najdalej po kilku dniach. z doroslymi, zdawaloby sie inteligentnymi ludzmi, nie wiem jak w takiej sytuacji postapic. zwykle po prostu jakos tam sie rozchodzi po kosciach.

      moj maz tez potrafi czasem strzelac fochy (po mamusi oczywiscie wink), ale sie nie obraza. ja tez nie, wiec u nas jest wybuch, chwila ciszy dla ochloniecia i potem wracamy do normalnosci. nie ma cichych dni, obrazania sie i demonstrowania focha przez wiele dni. na cale szczescie, bo bym tego nie wytrzymala.

      zgadzam sie, ze fochy i obrazanie sie w wykonaniu doroslych sa strasznie meczace i tez zawsze czuje sie niezrecznie i zle w takiej sytuacji.
      • barbibarbi Re: A która z Was ma 20.11.17, 15:35
        Na mnie się obraziła teściowa, bo odebrałam telefon męża, a on nie mógł odebrać, ponieważ prowadził samochód. Jak to? Co to? On na pewno chciał odebrać, ale ja mu nie pozwoliłam. Kabaret. Oczywiście o tym dowiedziałam się od innych członków rodziny, bo ona w oczy nie powie o co jej chodzi.
        • heca7 Re: A która z Was ma 20.11.17, 16:40
          Moja matka jakieś 20 lat temu obraziła się na mnie za to, że kiedy szłyśmy razem ulicą i mnie zadzwoniła komórka (pierwsze dni posiadania) nie powiedziałam dzwoniącemu chłopakowi- idę Z MAMĄ na pocztę. Tylko - idę na pocztę big_grin Co ciekawe nic nie powiedziała od razu tylko doszła do tej poczty a tam była wielka kolejka. Mama stwierdziła- to ty załatw ja zajdę do sklepu i spotkamy się w domu. A w domu ona się nie odzywa i jest wściekła. Jak zapytałam o co to mi wygarnęła takim tekstem- chyba nie chcesz abym przy ojcu o tym mówiła?!? I 2 tygodnie ciszy. Do dziś nie zrozumiałam co było złego w stwierdzeniu - idę na pocztę. Chyba czuła się zignorowana. A żeby było jeszcze dziwniej to potem przez parę lat miała do mnie odwrotną pretensję- czemu jak dzwoni mój mąż to mówię, że jestem akurat z mamą?! pewnie po to żeby go ostrzec i żeby o pewnych rzeczach ze mną wtedy nie rozmawiał- tak sobie wykoncypowała. A głośnika nie miałam ani zestawu głośnomówiącego big_grin
          • barbibarbi Re: A która z Was ma 20.11.17, 17:42
            Niezłe akcje uncertain Co to trzeba mieć w głowie? Może to choroba jakaś, zaburzenie? Pewnie tak.

            Ja kiedyś (głupia ja) zadzwoniłam do teściowej, żeby się poskarżyć na męża, on oczywiście wiedział, że ja dzwonię do niej i nawet słyszał rozmowę. Kłóciliśmy się o coś i miałam nadzieję, że ona mu przemówi do rozsądku (głupia ja, ale młoda byłam). Ona bardzo szybko zareagowała! Zadzwoniła do niego i wezwała natychmiast do siebie w bardzo ważnej sprawie. Na miejscu zakomunikowała mu, że jego żona (czyli ja) dzwoni do niej i GO OBMAWIA za jego plecami! Ona mu donosi uprzejmie, bo biedulek pewnie nie wie, jaką ma fałszywą żonę. O, takie mam wsparcie od teściowej.

            Natomiast teściowa nic złego nie widzi w tym, że ona sama op..dala swojego męża przy gościach, ubliża mu, fuka na niego, każe mu się zamknąć, wyzywa od głupków itp. Już nie wyliczę ilości interwencji, kiedy nas wzywała, bo teść się źle zachował, a my musieliśmy jej bronić. Cały świat zły, wszyscy źle jej życzą, tylko ona jedna święta, niepokalana, zawsze krzywdzona przez wszystkich. Chora kobieta.
    • barbibarbi Re: A która z Was ma 20.11.17, 15:24
      Ja mam taką teściową. Nigdy nie wiesz kiedy i za co jest obrażona. Ja już się przyzwyczaiłam, olewam.
    • solejrolia Re: A która z Was ma 20.11.17, 15:42
      Moja mama potrafi obrazić się na 3 tygodnie
      I mieszkamy w jednym budynku.
      Przywykłam i przeczekuję. Nie męczy mnie to.
    • muchy_w_nosie Re: A która z Was ma 20.11.17, 17:14
      Nigdy nie miałam doczynienia z takimi osobami a co dopiero w rodzinie. Chybabym oddała się w ręce opieki społecznej jako dziecko.
    • undoo Re: A która z Was ma 20.11.17, 18:01
      Wycinam. Kropka. Nie chce mi sie. Jesli im nie zalezy, to trudno. Do tego tanga trzeba dwojga.
    • xyxzza Re: A która z Was ma 20.11.17, 21:55
      Mój ojciec taki był, wiecznie obrażony, naburmuszony, sfochowany. Długo myślałam że że mną coś nie tak, potem jednak stało jasne, że powód jest jeden i zawsze ten sam- szukał wymówki do picia. Mama jest mistrzynią focha, wiecznie nieszczęśliwa i pokrzywdzoną. Lubi kolekcjonować każde nie takie spojrzenie, źle dobrane słowo, niewłaściwy ton głosu i jak uzbiera wystarczająco dużo to jest mega foch. Najchętniej bym się odcięła, ale nie chce zwalać wszystkiego na siostrę, a jesteśmy tylko my dwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka