mamablue
24.11.17, 13:18
A jak radzicie sobie w sytuacji ewidentnego lekceważenia, poniżania was przez jakiegoś faceta tylko dlatego, źe jesteście kobietą?
Np. idziecie na negocjacje, towarzyszy wam asystent - chłopak. Przy powitaniu kontrahenci - mężczyźni witają się z waszym asystentem, a was pomijają zakładając, że jesteście sekretarką (w rozumieniu takich panów meblem).
Albo obsługa parkingu ostentacyjnie głośno was poucza ws parkowania, oczywiście tylko was jako kobietę, faceta nie pouczy.
Chodzi o wszystkie takie sytuacje gdzie małe zakompleksiałe fiutki MUSZĄ pokazać wyższość gatunku męskiego i sprowadzić was do parteru. Takie symboliczne wleczenie kobiety za włosy.
Przyznaję, że jestem całkowicie bezradna.