Dodaj do ulubionych

Ręce mi opadły:-((((((

08.10.04, 19:54
Muszę się komuś wyżalić, bo nie mogę wytrzymać nerwowo. Dzisiaj mój mąż
wrócił zpracy i mi oznajmił, że zgubił, albo mu ukradli portfel - w sumie sam
nie wie. W portfelu miał...kilka tysięcy złotych, dowód, dowód rejestracyjny
naszego amochodu, karty kredytowe. Generealnie trzy miesiące życia dl acałej
rodziny. Ja bym to jeszcze wszystko przebolała, pewnie jakoś przeżyjemy,
będzie chudo, ale takie rzeczy się zdarzają, dokumenty można wyrobić, arty
zastrzec. Przebolałabym, zrozumiałą i jeszcze pocieszuła gdzyby to nies stało
się druf\gi raz w ciągu dwóch miesięcy. Pod koniec sierpnia skradzionu mu
dokładnie taki sam zestaw tylko z mniejszą gotówką ( ale i tak sporo bo 1000
zł). Jrew mnie zalewa. Tak go błagałam, żeby zaczął nosić dokumenty osobno i
karty taż, a nei wszystko razem w portfelu i jeśli dostaje większa kasę (
prowadzi działalność i czasami jest naprawdę duża gotówka - zanim ją wpłaci
do banku, nosi jak kretyn w portfelu). I żeby przede wszystkim przestał ten
portfel nosić w tylknej kieszeni plecaka, z której każy może go w 3 sekundy
wyjąć. OCzywiście prosiłam bez skutku. No i efekt jest rewelacyjny. Siedzę i
ryczę, jakoś mnie to strasznie dotknęło, ta jego uparta bezmyśność. I to, że
ma jeszcze do mnie żal, że go nei pocieszam i nie współczuję. Ale to już
ponad moje siły, naprawdęsad(((
Basia
Obserwuj wątek
    • madelaine6 Re: Ręce mi opadły:-(((((( 08.10.04, 20:50
      Wiem,ze strasznie sie czujesz,ale ja bede bronic
      jednak meza...A dlaczego?Bo ja tez kiedys tak pstapilam
      i uwierz,ze taki pech moze sie trafic kazdemu...Mialam dwie powazne
      stluczki samochodowe w odstepie 1,5 tygodnia (tuz po tym jak za
      poprzednia zaplacilismy troche kasy i wyremontowalismy
      samochod...).Maz prosil,blagal:jedz ostroznie,masz nauczke itp.
      No i niestety,znowu mi sie przytrafilo(bije sie w piersi,moja wina:za
      szybko jechalam (pierwszym razem nie byla moja wina,ale jednak-to ja kierowalam).
      A wiesz co bylo najpiekniejsze?Ze mimo wszystko przytulil mnie
      i pocieszal za kazdym razem i nie mial pretensji...

      Takie rzeczy sie zdarzaja,niestety.Nie placz,tylko pogadajcie sobie,
      bedzie dobrze.
    • aolka Re: Ręce mi opadły:-(((((( 08.10.04, 20:54
      basiu nie denerwuj sie to i tak juz nie pomoze.
      najwazniejsze ze dacie rade.
      ale ja na twoim miejscu porozmawialabym z mezem, bo dla mnie to jest
      nieodpowiedzilany osiol. przepraszam, ale nie moge sobie wyobrazic takiej
      sytuacji.tym bardziej, ze nie byl to pierwszy raz. a co jesli zrobili to ci
      sami i wiedza, ze twoj maz jest takim oszolomem, ze nosi pieniadze w plecaku,
      co jak za miesiac znowu go obrobia?? porozmawiaj z nim.
      i usmiechnij. jutro juz bedzie lepiej
      pozdrawiam
    • maadzik3 Re: Ręce mi opadły:-(((((( 08.10.04, 20:57
      Rozumiem, mnie najbardziej wpienia jak czasem maz sie o cos pyta, a potem... to
      sprawdza (na szczescie nie czesto to robi). Aha, nie to ze mi nie ufa i mnie
      sprawdza, on z natury wierzy w to tylko do czego sam dojdzie i sam wymysli, i
      tak wierzy mi (bez sprawdzania) bardziej niz komukolwiek. Ale o takie sceny
      potrafie zrobic scene smile))
      trzymaj sie biedaku.
      M.
    • devil1981 Re: Ręce mi opadły:-(((((( 09.10.04, 11:22
      Nie wiem co za kretyn (sorki) nosi w portfelu kilka tysiecy....
    • triss_merigold6 Re: Ręce mi opadły:-(((((( 09.10.04, 11:37
      Kretyn. Kasy do ręki nie dawać i sprawdzać. Coś mi przyszło do głowy... a może
      wersja ze zgubionymi pieniędzmi jest tylko na Twój użytek (i tak nie
      sprawdzisz) a faktycznie mężulek przeznacza kasę na coś zupełnie innego? Tak
      jakoś dziwne wydaje mi się zupełne olewanie własnych ciężko zarobionych
      pieniędzy.
      • beata985 Re: Ręce mi opadły:-(((((( 09.10.04, 11:44
        triss,wiesz mi tez taka myśl przyszła do głowy,ale oby nie
        No ale ja też bym sie wkurzyła.jezeli żona prosi żeby zmienił metode a on nadal
        postępuje tak bezmyslnie,to niestety tak sie konczy.
        mieć tylko należy nadzieję ,że tym razem ten przypadek nauczy go czegoś
      • devil1981 Re: Ręce mi opadły:-(((((( 09.10.04, 11:57
        Kilka tysiaczkow w portfelu w plecaku.Pelen luz!
        • petto devil czyli 18lipiec 09.10.04, 13:10
          nie prześladuj mnie, kretyn to moze jetses ty płytka laleczko.
          • devil1981 Re: Nie musisz każdego postu zaczynać w ten 09.10.04, 13:38
            sposób. Ja rozumiem że to do mnie.
            Jak udajesz ze chcesz mnie zdemaskować to troszke sie spoznilas.
            • dona14 Re: do devil 11.10.04, 20:50
              devil1981 napisała:

              > sposób. Ja rozumiem że to do mnie.
              > Jak udajesz ze chcesz mnie zdemaskować to troszke sie spoznilas.


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16558166
              CO TY TU DO JASNEJ CHOLERY JESZCZE ROBISZ . Sama jestes plytka kretynko!
          • devil1981 Re: Czy ja CIę prześladuję? 09.10.04, 13:42
            Mam Cię głęboko...tak szczerze. Więc nie wiem skad te mysli ze Cie
            przesladuje...Moze masz jakas manię?

            A moze petto-kubara?
      • aga_olivka Też mi to przyszło do głowy 09.10.04, 12:58
        Jak jedna taka sytuacja może nie nauczyć rozumu?Kubarka,a on jak się zachowuje,bardzo jest zmartwiony?Bo jeżeli tylko tak sobie albo wogóle to może rzeczywiście ma zamiar kasę przehulać albo już to zrobił...
    • aleksandrynka Re: Ręce mi opadły:-(((((( 09.10.04, 21:12
      A najgorsze jest to, że konsekwencje takiej bezmyślności ponosi cała rodzina,a
      nie tylko on... Jak Cię pocieszyć? Nie wiem, na prawdę. Ja też mam w domu dość
      beztroskiego faceta, ale czegoś podobnego jeszcze nie bylo. A jak Twój mąż się
      tłumaczy? Co o tym mówi? Kure! Dorośli ludzie, a czasami aż się chce przez łeb
      zdzielić!!!
      • kubara1 Re: Ręce mi opadły:-(((((( 10.10.04, 19:22
        Jakbyście widziały mojego męża w dzień zgubienia i następnego, to byście
        stwierdziły, podobnie jak ja, że kara w postaci kajania się i wu\yrzutów
        sumeinia spotkała go straszna, bo sobie sam z sobą nie mógł poradzić. Na pewno
        nie przehulał tych pieniezy, bo z niego hulaka żaden i nie ma kiedy - po pracy
        prosto do domku, nie ma też na co bo to ja jestem wydawacz. Poza tym z
        portfelem zgubił wszystkie dokumenty włącznie z dowodem rejestracyjnym
        samochodu, a to już by było za duże poświęcenie żeby udawać zgubienie i
        wyrabiać wszystko od nowa. Ja już przebolałam , stało się i się nie odstanie. I
        wiem już, bo sam przed sobą przyrzekł, że nigdy w życiu już nie będzie nosił
        wszystkiego razem, a przede wszystkim nie taką kasę w portfelu. Szkoda tylko,
        że przyteczek od losu miał tyle zersad((
    • p.hadam Re: Ręce mi opadły:-(((((( 11.10.04, 16:27
      Bylescie zdrowi byli!!!

      Pozdrowka
      Hadzio

      PS. No i gratuluje odwagi noszenia przy sobie takiej gotowki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka