Dodaj do ulubionych

Zostawili psa i odjechali

15.12.17, 08:11
Ciągle słyszę / czytam, że ktoś gdzieś wyrzucił psa. To jest coś czego nigdy nie pojmę i nie znajdę usprawiedliwienia dla takich ludzi. A teraz to - jestem w szoku, że zrobili yto to tak po protu, beznamiętnie, i że uczestniczył w tym kilkulatek...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,22786651,wysiedli-z-psem-z-samochodu-przy-biedronce-w-zakopanem-teraz.html#Czolka3Img
Obserwuj wątek
    • jagienka75 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 08:16
      a widziałas na fb filmik, na którym kobieta i jej nastoletni syn, jechali autem a pies dreptał obok, przypięty do bagażnika , krowim łańcuchem?
      jeden z kierowców to nagrał, w
      to jej pies a one jedzie wolno, bo TYLKO 10 km/h...
      • jagienka75 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 08:19
        jeeden z kierowców to nagrał, zajechał jej drogę, wysiadł z auta i ją opie...ł.
        jej nastoletni synuś w tę pędy wysiadł z auta, szybciutko wyciągnął z bagażnika długi, krowi łańcuch i poszedł z nim na spacer...
        kobieta tłumaczyła się tym, że to jej pies a ona jedzie przecież wolno, bo TYLKO 10 km/h...
        • jagienka75 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 08:20
          www.facebook.com/yebood/videos/1465663710226121/?hc_ref=ARSOtLgd9VAxt8zSbWjXvnoBH_6JimxsMopwR7gpRm-2LpaRY58aGbed1BcT93ZL
    • broceliande Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 08:22
      Prawdopodobne jest to drugie wyjaśnienie. Że to nie ich pies i zostawili w miejscu publicznym, bo nie wiedzieli co innego począć. To jeszcze można jakoś dziecku wyjaśnić. Że po pieska ktoś przyjdzie. Nie wyobrażam sobie, żeby wciągnęli kilkulatka w porzucenie własnego psa.
      Ale dla mnie wiele z takich rzeczy jest niepojętych.
      • jeziorowa Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 08:32
        Wiesz broceliande, nie tylko w takie rzeczy ludzie wciągają kilkulatki😢. Mi prawie 2 miesiące temu „spadła z nieba” rodząca kotka. Odebrałam poród, zawiozłam do kliniki (poród z komplikacjami) i teraz wychowuję małe (kotka czasem przychodzi je nakarmić), jeden niedługo pójdzie do sprawdzonego domu. Moja kilkulatka pochwaliła się dzieciom, że mamy kotki. Dwoje z nich było zdziwionych dlaczego je ratujemy, trzeba było potopić i nie byłoby problemu. Jak myślisz, dlaczego kilkulatki traktowały jako oczywistość utopienie kociąt?😢
        • nathasha Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 08:45
          Nosz k....wa. mam nadzieje ze tych ludzi ktos tak potraktuje jak oni zwierzeta. I jeszcze dzieci tego uczyc. Za kazdy taki wybryk powinna byc taka kara zeby portki im pospadaly z wrazenia.
        • broceliande Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 08:48
          No nie, to mi sie skojarzyło z Kaszubami, gdzie kiedyś mieszkali moi rodzice, wybudowali sobie dom na emeryturę na zapadłej wsi i ciągle ich szokowały psy na łańcuchach, kopanie psów (wzięli takiego po przejściach, bałam się go, jak przyjeżdżałam z dzieckiem).
          Nie dopilnowali swojej suki i musieli uśpić szczenięta (poza jednym). Weterynarz był w szoku, że mu je przywieźli i zapłacili, zamiast potopić.
          Ale kilkulatki? No, nie wpadłabym...
          Może z Kaszub jesteś? Nick nawet pasuje.
          • jeziorowa Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 08:58
            Rozczaruję cię nie jestem z Kaszub i piszę o dzieciach wychowywanych w dużym mieście w 21 wieku przez „porządnych”, wykształconych rodziców.
            • zlababa35 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 09:22
              Moja porządna i wykształcona znajoma, która nie lubi kotów, kupiła im domek do własnego ogródka, chociaż jej wszystko skopaly, stratowaly i poobsr... I karmi codziennie. Różni są ludzie.
          • szmytka1 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 18:44
            nie osłabiaj mnie, musieli uspić szczenięta od niedopilnowanej suki, bo co? mogli pozwolić sobie na wychowanie 1? Niewiele to lepsze, niż utopienie ich. Chyba ze wszystkie szczenięta były nieuleczalnie chore poza jednym?
            • arwena_11 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 18:53
              Dokładnie, zamiast zrobić sterylkę aborcyjną na wczesnym etapie ciązy.
        • lellapolella Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 10:36
          W tym tygodniu po raz drugi w ciągu ostatnich miesięcy podrzucono nam kocię. Poprzednie było latem, udało się je odchować i znaleźć dom, to teraz, niestety, nie przeżyło - było mroźno, kociak był mokry i jeszcze moje psy znalazły go jako pierwszesad
          • allut5 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 10:55
            Moi rodzice przez lata mieli koty z podrzutów. Ktoś miot wywala niedaleko domu, raz mama znalazła, raz pies na spacerze wyniuchał koło drogi - wzięliśmy do domu suka wychowała 5 kociaków jak własne..
        • black-cat Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 16:56
          Mając dwadzieścia kilka lat odwiedziłam moją przyjaciółkę mieszkającą w małym miasteczku. Mieszkała z rodzicami, mieli dwa wychodzące koty. Spędzałam wtedy u niej kilka dni i któregoś ranka zastanowiła mnie reakcja kotki, która chodziła po domu i przeraźliwie miauczała. Gdy zapytałam co się stało (nie miałam wtedy kotów i nie rozumiałam kociego), koleżanka najspokojniej na świecie, jakby to był najnormalniesza rzecz pod słońcem poinformowała mnie, że w nocy kotka urodziła kocięta i rano matka (koleżanki) je zakopała, więc kocica ich szukasad Drugi przypadek miał miejsce około 15 lat temu i był równie okrutny a dotyczył sąsiadki mojej babci. Kobieta młoda, ok 40stki miała fajną, przyjacielską suczkę, taką białą, puszystą maskotkę wszystkich sąsiadów. Pewnego dnia suczka zniknęła. Na pytanie mojej mamy, czy coś stało się z psem, właścicielka odparła, że suczka ganiała kury, więc ją... powiesiła.
      • madzioreck Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 18:37
        Nie wyobrażam sobie, żeby wciągnęli k
        > ilkulatka w porzucenie własnego psa.
        > Ale dla mnie wiele z takich rzeczy jest niepojętych.

        Któreś schronisko wrzuciło na fb film z monitoringu. Rodzinka (rodzice i małe dziecko) i radosny piesek podchodzą pod bramę schroniska, przerzucają psa przez bramę i spokojnie odchodzą...
    • lauren6 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 09:04
      A to nie jest tak, że jakby chcieli oddać psa do schroniska (bo wyjeżdżają z Polski, pies jest agresywny, dziecko jest mocno uczulone itd.) to musieliby stale płacić za jego utrzymanie? Porzucenie psa jest tańsze. Niektórzy ludzie wkurzą się widząc ten film. Inni wyciągną z niego wnioski i jak będą chcieli porzucić psa zrobią to tam gdzie nie ma monitoringu. Pies porzucony pod Biedronką ma szansę na przeżycie, pies porzucony zimą w środku lasu zerowe.
      • lauren6 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 09:08
        Zanim jakaś inteligentna inaczej napisze, że popieram porzucanie psów.
        Mamy okna życia dla noworodków, by dać szansę na anonimowe oddanie niechcianego dziecka, które mogłoby skończyć na śmietniku. Uważam, że powinny być też okna życia dla zwierząt, by dać porzucającym alternetywę do Biedronek czy lasów. Nie każdy z niej skorzysta, ale może kilka psów w ten sposób się uratuje.
        • broceliande Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 09:17
          Może ktoś napisze, chętnie się dowiem, czy można zostawić psa w schronisku bez opłat.
          Na pewno nie czasowo. Dzwoniłam raz i pytałam. Musiałam znaleźć psu hotel.
          • slonko1335 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 09:26
            pewnie zalezy. W naszym w kazdym razie nie mozna, bo shcronisko przyjmuje tylko zwierzeta ebzdomne a więc nie mozna przyprowadzić właścicielskiego. Zostawiają pod furtką albo kłamią że znaleźli.
            • edelstein Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 09:31
              I to jest bez sensu.
              • labianka Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 10:21
                Ja bym się powstrzymała z łzawymi westchnieniami i świętym oburzeniem nt. zachowania ludzi, których motywacji nie znamy. Jakoś trudno mi uwierzyć, że rodzinka z postu startowego zostawia swojego psa. Choć może stara i naiwna jestem sad
                Natomiast w drugim filmiku poruszyło mnie tak zachowanie kobiety od psa na łańcuchu, jak i osób, które zainteresowały się losem tego psa. Pierwsze słowa interweniujących brzmią: "Co wy sobie ku.rwa jaja robicie z tym psem?" Później też tak napastliwie się zachowują, że aż przykro. Od razu pyskówa się wywiązuje. Kompetencje komunikacyjne poniżej wszelkich standardów sad
                A co do schronisk to też się z tym spotkałam, że one przyjmują tylko zwierzęta bezpańskie. Do mnie przyplątał się pies - kochaś, który zwąchał, ze mam atrakcyjną suczkę. I kręcił się koło naszych drzwi godzinami. Wielkie zwierze, którego ludzie mogli się po prostu bać, mógł kogoś potrącić, bo zupełnie nie zważał na nic, gdy biegł jak taran. Tak na moje oko co najmniej 50 kg psiego szczęścia, które nie miałoby chyba żadnych zahamowań, zeby skoczyć na dziecko, bo to piesek z gatunku tych bardzo kochających ludzi i skorych do zabawy. Dzwonienie na straż miejską, żeby raczyli przyjechać po to bezpańskie zwierze spod moich drzwi trwało wiele godzin, bo zbywali jak mogli. W końcu przyjechał wet odpowiedzialny w mojej gminie za odławianie bezdomnych/bezpańskich psów. Sprawdził, że pies ma chip i odjechał, bo on odławia tzn. zabiera tylko bezpańskie, a ten właściciela ma. Na nic się zdały moje prośby, żeby udostępnił mi adres lub nr tel właściciela. Nie, bo ochrona danych osobowych. Powiedział mi tylko, że on już tego psa zabierał z ulicy, ale właściciel odbierając go nie uiścił opłaty, a on nie ma możliwości windykacji, więc teraz już nie zabierze, bo pies nie jest bezpański, co oznacza, że nie można go oddać do schroniska, a właściciel mu za hotelowanie nie płaci. I pat - twój problem babo! Nie pozostało mi nic innego, jak wsadzić do samochodu, przywiązać do bramy schroniska i odjechać wink
                • lauren6 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 10:43
                  Mam nadzieję, że parkowałaś z dala od monitoringu. Jeśli nie to nie znasz dnia ani godziny suspicious
                  • labianka Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 10:51
                    Weź dziewczyno, chyba się nie wkręciłaś? Oczywiście, że nie zostawiłam pod schroniskiem, ale przez wiele dni miałam mega problem i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ktoś znający polskie realia i doprowadzony do granic swojej wytrzymałości tak postąpił.
                    • joanna_poz Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 10:55
                      my raz w zyciu odwozilismy psa do schroniska - znalezionego, bezpańskiego.
                      była zima, paskudne mrozy, a on ze 2-3 dni błakał sie w okolicy naszego bloku.

                      schronisko przyjęło psa bez żadnego problemu, a przede wszystkim bez żadnego insynuowania nam, że możemy byc jego wlascicielem i tylko chcemy się go pozbyc.
                      • labianka Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 16:11
                        Nie chciałam odwozić tego psa do schroniska, bo dzięki temu zdarzeniu dowiedziałam się, ze schronisko jest dobrych kilkadziesiąt km od mojego miejsca zamieszkania a nie byłam pewna, czy jego niefrasobliwy właściciel pofatygowałby się po niego, a pies oprócz tego, że duży i w miłosnym szale świrował, był naprawdę fajny, zadbany, skory do zabawy, reagujący na podstawowe komendy do tego stopnia, że znalazł się nawet chętny do przygarnięcia go smile Po jakimś czasie dowiedziałam się, gdzie pracuje jego właściciel i zamierzałam pojechać do niego do pracy, ale straż miejska jak już się zebrała do wyjścia ze swojej kanciapy i dorwała właściciela, to podobno wystawiła mu mandat 500 zł. No i zapewne dzięki temu nigdy więcej tego psa na oczy nie zobaczyłam, choć nie odczuwam żadnej schadenfreude. Ale stąd też wiem, że każda gmina ma obowiązek zatrudnić kogoś do zajęcia się tego typu zwierzyną. Tyle tylko, że w moim przypadku straż miejska i wet zatrudniony do odławiania próbowali przerzucić odpowiedzialność na mnie do tego stopnia, że wet zniecierpliwiony moimi telefonami a postraszony policją powiedział, że zezna policji, że to mój pies i zamierzam mu go na siłę wcisnąć smile
          • mama303 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 20:54
            broceliande napisała:

            > Może ktoś napisze, chętnie się dowiem, czy można zostawić psa w schronisku bez
            > opłat.
            nie można.
        • allut5 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 10:52
          Okna życia dla psów... Wiesz jaki tłum zwierzaków by tam był? Suka ma nowy miot to psiaki fru do okna życia, i za rok kolejne 6 psiaków do okna życia.. bo sterylizacja taka niemoralna..
          Okna życia dla kotów? Gdy kot może mieć 2 razy do roku po 5-7 kociąt? ... wyobrażasz to sobie?

          Niektóre osoby robią za "okna życia" , wytykane są palcami że to ta wariatka na wsi co można jej psy podrzucać bo wszystkie weźmie.. a potem zgłaszają ją na straż, że pieski zaniedbane i sobie nie radzi z nadmiarem..
    • edelstein Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 09:46
      Przyznam, ze nie pojmuje dlaczego schroniska odmawiaja przyjecia zwierzecia.Na serio lepiej by wyrzucono z jadacego auta,zostawiono na poboczu,przywiazano w lesie, utopiono? Jak ktps nie chce zwierzaka to sie go pozbedzie i odmowa schroniska nic tu nie zmieni.
      Zawsze przypomina mi sie scena z dziecinstwa,mielismy szalonego psa,ktory kochal biegac za autem.Darl pysk opluwajac cale auto az do momentu gdy go wypuscilidmy.Droga malo uczeszczana wiec ryzyka ze cos mu sie stanie nie bylo.Raz wypuscilismy wariata i ludzie w aucie mysleli,ze wyrzucilismy piesia😂 wytlumaczylismy,ze piesiu ma taki sposob zabawy,chyba nie byli przekonani.Gajnie ze ktos jednak reaguje.Nawet jesli to jeden na 100.
      • iwoniaw Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 11:58
        Przyznam, ze nie pojmuje dlaczego schroniska odmawiaja przyjecia zwierzecia.Na
        > serio lepiej by wyrzucono z jadacego auta,zostawiono na poboczu,przywiazano w l
        > esie, utopiono? Jak ktps nie chce zwierzaka to sie go pozbedzie i odmowa schron
        > iska nic tu nie zmieni.


        Uważam dokładnie tak samo.
    • iwoniaw Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 12:04
      Jak wskazują przepisy, nawet jeśli pies do tych ludzi nie należał, biorąc go pod opiekę wzięli na siebie obowiązek doprowadzenia zwierzęcia do urzędu gminy.

      Już widzę tę reakcję w urzędzie gminy, gdy im ludzie zaczną przyprowadzać zwierzęta, które się błąkały po ulicy big_grin

      Z powyższego wynika, że lepiej zatem takich bezdomniaków nie dokarmiać i nie czynić niczego, co może zostać zakwalifikowane jako "wzięcie pod opiekę", bo jeśli się coś zwierzęciu stanie, to jeszcze można zostać oskarżonym o nie dość staranne tej opieki sprawowanie. No cudnie po prostu.
      • labianka Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 12:40
        Nie wydaje mi się, żeby siedziba lokalnych władz typu urząd gminy były właściwym miejscem na doprowadzanie błąkającego się zwierzęcia. W ogóle doprowadzanie błąkających się zwierząt przez przypadkowe osoby też nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem - wyłapanie spłoszonego, zestresowanego zwierzaka to nie lada sztuka. No i rzeczywiście lepiej nie brać pod opiekę, bo czyż weźmiesz sobie "pod opiekę" auto z kluczykami w środku smile Choćby to był i uroczy szczeniaczek moim zdaniem należy zadzwonić do straży miejskiej lub choćby na 112 z informacją, że zauważono bezpańskie zwierze i zapewnić mu bezpieczeństwo do czasu przybycia służb - o ile to konieczne i możliwe. I tyle. A gminy powinny dążyć do tego, żeby psy były chipowane. Zachipowanego psa w lesie, pod biedrą czy gdziekolwiek raczej się nie porzuci, bo i tak wyjdzie na jaw, kto jest właścicielem.
    • mamablue Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 16:13
      Ostrożna byłabym z jednoznacznym ocenianiem. Nie znamy wersji tych ludzi.
    • woman_in_love widzę poprawę i cywilizację:10 lat temu by w lesie 15.12.17, 16:25
      przywiązali, a teraz kulturalnie, wysadzają pod biedronką.
    • arwena_11 Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 17:53
      Mam nadzieję, że jak ten dzieciak dorośnie - tak samo potraktuje rodziców. Jak zbędny problem i wywali ich do jakiegoś najgorszego dps-u
      • jakikato Re: Zostawili psa i odjechali 15.12.17, 19:12
        pies miał własciciela
        24tp.pl/n/44174

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka