Dodaj do ulubionych

Biochemia kartofla

20.12.17, 19:19
Wiadomo, że wczorajsze ugotowane ziemniaki, nawet trzymane w lodówce, są szkodliwe, bo wydzielają jakieś toksyny.

Ale co z produktami, które robi się z ugotowanych ziemniaków, np. z kopytkami lub pyzami? Czy z tą wiedzą pyzyz czystym sumieniem można robić z wczorajszych ziemniaków? Czy gotowanie neutralizuje tę toksynę?

Czy może trzeba takiie kopytka zagnieść zaraz po ugotowaniu?

Z góry dziękuję za rozwiązanie tej ważnej kwestii zdrowotnej.
Obserwuj wątek
    • sasanka4321 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:24
      >Wiadomo, że wczorajsze ugotowane ziemniaki, nawet trzymane w lodówce, są szkodliwe, bo wydzielają jakieś toksyny.<

      Co??????? suspicious
      • sasanka4321 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:28
        To salatek kartoflanych, czy polskiej warzywnej tez juz nie wolno jesc?
        • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:52
          Wolno, ale zaraz po ugotowaniu, czyli nie może być wczorajsza.

          To jest głupie, bo sałatki są najlepsze na następny dzień, jak się przegryzą.
      • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:31
        No tak, wczorajsze ziemniaki są szkodliwe, u mnie w domu rodzinnym codziennie się gotowało świeże. Wczorajsze się przerabiało na kopytka. I tak mnie właśnie nurtuje, co się robi z tymi toksynami, że w ziemniakach jako takich są be, a w kopytkach są OK...
        • cosmetic.wipes Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:35
          No niestety, matka cię truła toksycznymi kopytkami big_grin
      • zona_glusia Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 21:16
        Znam tylko wersję, że nie trzymane w lodówce wydzielają toksyny.
    • agata_abbott Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:24
      Twojego problemu nie rozwiąże, ale jeśli pojawi sie tu ktoś mądry, to może rozwiąże również mój problem: jaka jest procentowa utrata wartości odżywczych (np. Witamin) w wyniku:
      -gotowania
      -mrożenia
      -gotowania i wekowania
      -mrożenia i gotowania

      smile
      • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:33
        Procentowo to nie wiem, ale najmniej wartości odżywczych się traci przy mrożeniu a najwięcej przy pieczeniu.

        Czyli - niska temperatura sprzyja a wysoka nie sprzyja.
        • mamusia1999 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:45
          nadal pozostaje kwestia indywidualnej bioprzyswajalności witamin w różnie przygotowanej żywności ;p cóż bowiem z tego, że w surowej marchewce jest więcej witamin niż w duszonej, jeśli z surowej indywiduum nie jest w stanie wyciągnąć całej zawartości. no chyba że ze smoothie.
          • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:48
            Ale dlaczego indywiduum ma nie przyswajać witamin z surowej a przyswajać z duszonej? Co to za indywiduum? Chore jakieś?
        • agata_abbott Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:08
          To drugi dylemat: lepsza zamrożona latem marchewka bio-eko-sreko, czy taka na bieżąco kupowana w biedronie? smile
    • krejzimama Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:27
      "Wiadomo, że wczorajsze ugotowane ziemniaki, nawet trzymane w lodówce, są szkodliwe, bo wydzielają jakieś toksyny."
      Poproszę dowody!
      • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:34
        Niestety, nie mam dostępu do laboratorium...
        • cosmetic.wipes Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:37
          A jak wiemy, wyniki badań są zamykane w laboratoriach i nigdy się ich nie publikuje.
        • lellapolella Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:51
          A wiesz przynajmniej, kto sponsorował te badania? Producenci ziemniaków może?
          • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:54
            Chyba nie, bo to jest taka mądrość ludowa lub wiedza powszechna.
            • lellapolella Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:56
              Powiem ci, że nie taka znów powszechnawink
              • cosmetic.wipes Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:57
                I na pewno nie mądrość.
            • kj-78 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:13
              Pierwsze slysze, cale zycie jem kartofle na drugi, albo i na trzeci dzien, i jestem okazem zdrowia pod kazdym wzgledem (jedno zwolnienie zdrowotne przez 13 lat). To jakis lokalny przesad z Twoich okolic.
            • lady-z-gaga Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 09:19
              raczej zabobon
    • wipsania Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:38
      O, to ziemniaki też? Niedawno czytałam, że ryż ugotowany i trzymany w lodówce na następny dzień zabija.
      • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:50
        O właśnie - wczorajszego ryżu też nie wolno jeść!

        Komu lodówkę, komu?
      • snakelilith Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:12
        Nie zabija, tylko w ciepłym ryżu bardzo szybko rozwiajają się pleśnie i grzyby. Ryż bardzo długo trzyma temperaturę, dlatego nawet stary sposób przyrządzania gorącego ryżu na wiele godzin przed spożyciem przez zawiajania garnka w koc. Jeżeli jednak ryż bardzo szybko schłodzisz, wystawiając na przykład na zimowy balkon, albo do lodówki, to można go bez obaw nawet później odgrzać. W zupie na przykład.
        • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:28
          > Ryż bardzo długo trzyma temperaturę, dlatego nawet stary sposób przyrządzania gorącego ryżu na wiele godzin przed spożyciem przez zawiajania garnka w koc.

          Coś się w zdaniu zgubiło, a to jest ciekawe, bo jak tak robię ryż - zawijam w gazetę i kołdrę. Dobrze robię czy źle?
          • memphis90 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:06
            Źle i zginiesz marnie.
            • romans_petitem Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 19:11
              Chyba, że jak najszybciej zaniecha jedzenia wczorajszych ziemniaków, wtedy jest cień nadziei.
        • szarsz Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 09:35
          > Ryż bardzo długo trzyma temperaturę,

          To znaczy, że wcześniej był w temperaturze, która grzybom i pleśniom nie sprzyja. I to nie przez chwilę. Jak te pleśnie wpełzają do zamkniętego garnka?
      • mid.week Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:10
        Ziemniaki z lodówki zabijają, ryż z lodówki zabija... Przypadek? Nie sądzę! Niepokoi mnie ta lodówka...
        • lellapolella Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:18
          I to jest słuszne spostrzeżenie. Prawdziwy wróg ukrywa się za plecami niewinnych!
    • mamalgosia Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:54
      A przedwczorajsze? Jak wczoraj wydzielily wszystkie toksyny, to dziś juz mogę spokojnie je zjesc.
      Ale dla pewnosci poczekam do jutra
      • lellapolella Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:58
        O! I to się nazywa myślenie pozytywne. Myślisz, że im dłużej się czeka, tym mniej toksyn? To sałatkę na święta może już dziś robić?
    • inguszetia_2006 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 19:58
      demodee napisała: Wiadomo, że
      Witam
      Nie wiem. Czytałam gdzieś o cebuli, ale w takim razie - co ze śledziami w cebuli trzymanymi w lodówce? Nie mówią nic o tysiącach zgonów. Spisek?;-P Poza tym, trujące może być wszystko. Słowo klucz - dawka. Woda też może zabić, "jak wiadomo".
      Pzdr.
      Ing
      • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:05
        Co do dawki - zgoda.

        Ale znajomi mają zwyczaj gotować dużo ziemniaków i potem sobie odsmażać. Ludzie zabiegani, każdy je o innej porze, dziecko po szkole sięgnie do lodówki i zrobi sobie samo obiad z wczorajszych ziemniaków itd. Mnie to niepokoi, raz im mówiłam o tych toksynach to mnie łagodnie wyśmiali, że przesadzam i przeczulona jestem. Pewnie jak się człowiek naje takich toksyn od czasu do czasu, to najwyżej umrze w wieku 83 lat zamiast 85, ale jak wczorajsze ziemniaki są w diecie na stałe, to chyba nie jest to dobrze, nieprawdaż?
        • vodyanoi Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:21
          Mój dziadek przez kilkadziesiąt lat gotował kartofle na 2 dni. Dzień bez kartofla u niego nie istniał, a jak zaistniał czasem, to był bez sensu. Tak więc co drugi dzień przez kilkadziesiąt lat jadał wczorajsze kartofle.
          Kurczę. Pewnie dlatego dożył tylko 98 lat. A mógł ze 120.
      • agata_abbott Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:09
        A syrop z cebuli?
      • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:25
        Co do cebuli - ona jest dla odmiany pożyteczna, bo wydziela jakieś substancje konserwujące, które zabijają toksyny. Więc jak obłożysz surowe mięso plasterkami cebuli, to ono się nie zepsuje, a raczej zepsuje później. To samo czosnek - wydziela antybiotyk, który zabija złe grzyby i bakterie.

        Tak mi teraz przyszło do głowy, że może te ugotowane ziemniaki obkładać czosnkiem i cebulą przed włożeniem do lodówki?
        • inguszetia_2006 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:37
          demodee napisała: Tak mi teraz przyszło do głowy, że może te ugotowane ziemniaki obkładać czosnkiem i cebulą przed włożeniem do lodówki?
          Witam
          Uroczy trolling. Gratulujęwink
          Pzdr.
          Ing
          • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:46
            O ematko! Jaki trolling? Przecież to nie o polityce! Ja nawet nie namawiam do jedzenia tych ziemniaków!

            To już jak się na tym forum napisze coś, co nie jest przeciwko PISowi, to się od razu jest trollem?
            • aqua48 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:53
              demodee napisała:

              > To już jak się na tym forum napisze coś, co nie jest przeciwko PISowi, to się o
              > d razu jest trollem?

              Wystarczy że napiszesz coś co się komuś nie podoba smile
            • cosmetic.wipes Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 21:01
              demodee napisała:

              > O ematko! Jaki trolling?


              Jeśli nie trolling, to po prostu jesteś głupia 😁
              • lusitania2 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:15
                no jest, przypominam, że to niesławna autorka m.in. tego wątku:
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,163834406,163834406,Jak_nie_zaplacic_tej_daniny_.html
                • demodee Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 19:05
                  O, dzięki za ekshumację tego wątku! Co prawda trochę za wcześnie, bo na razie społeczeństwo jest w radosnym nastroju adwentowym, ale kiedy ucichną nuty ostatnich kolęd a pierniki z orzechami będą już tylko słodkim wspomnieniem, nadejdzie ponury czas wypełniania formularza PIT-ileśtam. I wtedy każda ematka powinna zadać sobie pytanie: co rząd zrobi z moją torebką?

                  A tak w innym temacie - dlaczego mam być "niesławną autorką"? "Niesławny" znaczy "okryty hańbą, niesławą". Zakładnie wątków na ematce to hańba? Czy polski jest Twoim językiem ojczystym, lusitania2?
    • snakelilith Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:06
      demodee napisała:

      > Wiadomo, że wczorajsze ugotowane ziemniaki, nawet trzymane w lodówce, są szkodl
      > iwe, bo wydzielają jakieś toksyny.

      Bzdura. Nie ziemniaki, a grzyby. Grzybów nie powinno się przechowywać do następnego dnia, chyba, że bardzo szybko je schłodzisz i włożysz do lodówki, ale i tak lepiej nie ryzykować w domu. Pieczarki z hodowli są mniej problematyczne. Ale ziemniaki? Ktoś ci bujd naopowiadał.
      • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:14
        > Bzdura. Nie ziemniaki, a grzyby.
        O grzybach to wiadomo, że rosną grzyby na grzybach i konsument się truje tymi, co wyrosły w lodówce, nie tymi co w lesie.
        Na tych wczorajszych ziemniakach też chyba jakieś grzyby rosną i trują. Może nawet te same co na grzybach?
    • silenta Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:13
      Jak ugotuję o 7 rano to o 22 mogę je zjeść, ale jak ugotuję o 22 to następnego dnia o 7 już nie bo będą wczorajsze?
      • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:16
        > Jak ugotuję o 7 rano to o 22 mogę je zjeść, ale jak ugotuję o 22 to następnego dnia o 7 już nie bo będą wczorajsze?

        To zależy czy gotujesz przed czy za linią zmiany daty.
        • cosmetic.wipes Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 21:03
          No tak, ziemniaki mają wbudowany kalendarz.
          • jak_matrioszka Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 11:26
            Mozna je łatwo oszukac, wybierajac te z innych stref czasowych niz Polska. Wtedy gotujesz o 22 i jesz o 7 dnia nastepnego, a one nie wiedza ze u nas polnoc przekroczona i nie wydzielaja tych toksyn.
    • lauren6 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:15
      Jessu, myślałam że to kolejny wątek polityczny, a to o zwykłym ziemniaku mowa big_grin
      • iskierka3 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:25
        Buhaha ja tez! A to tu to jakas legenda miejska niczym o mleku i owocach czy zabojczej skorce od pomidora.
    • muchy_w_nosie Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:16
      A z ryżem ci się nie pomyliło. Nie słyszałam żeby ziemniaki wczorajsze były szkodliwe, jak były przechowywane w lodówce, a to, że są niesmaczne to inna bajka, ale na kopytka są super wink
    • daisy Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:25
      Pierwsze słyszę. Niesmaczne na pewno, ale szkodliwe?
      I jakie toksyny mogą wydzielać nieżywe, ugotowane ziemniaki????
      • grey_delphinum Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:29
        Hę?

        Chyba jakaś bujda.
        • aqua48 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:33
          Ja czytałam, że jest wręcz przeciwnie ziemniaki ugotowane POWINNY wręcz być jedzone na drugi dzień zimne (w sałatce ziemniaczanej) bo wówczas są lżej strawne, i więcej odżywczych składników jelita mogą wchłonąć.
          • jasnoklarowna Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:21
            no właśnie na ematce był kiedyś wątek że te z drugiego dnia mniej tuczą.
            Było tam wyjaśnione już nie pamiętam czemu, ale to nie był żart.
            • lusitania2 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 23:48
              jasnoklarowna napisała:

              > no właśnie na ematce był kiedyś wątek że te z drugiego dnia mniej tuczą.
              > Było tam wyjaśnione już nie pamiętam czemu, ale to nie był żart.

              wspomogę twoją pamięć: ziemniaki są produktem wysokoskrobiowym. Skrobia jest wielocukrem (węglowodanem) z którego rozłożeniem (i zmagazynowaniem w postaci łatwo dostępnego glikogenu, a jak tego uznaje, że jest dość, to tkanki tłuszczowej) organizm radzi sobie doskonale. Natomiast gdy skrobię, zawartą w ziemniakach dostatecznie schłodzimy (za granicę przyjmuje się 55 st. Celsjusza), to owa skrobia zamienia się w tzw "skrobię oporną", której ludzkie enzymy trawienne nie są w stanie rozłożyć do prostszych składników i która przechodzi przez ludzki przewód pokarmowy jak czysty błonnk roślinny (czyli: działa przeczyszczająco na jelita, jak ostra gąbka na skórę).
              • mid.week Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 06:48
                Czyli jedząc ziemniaki na antarktydzie nie będę tyć?
              • szarsz Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 09:32
                > za granicę przyjmuje się 55 st. Celsjusza

                Pogryziony i przeżuty ziemniak w przełyku nie będzie miał powyżej 55 stopni. Chyba tylko jakiś fakir byłby w stanie połykać gorętsze ziemniaki.
      • demodee Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 20:32
        Może takie same jak nieżywy ugotowany kurczak, tylko, że ziemniaki wcześniej zaczynają?
        • memphis90 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:09
          Kurczaka też nie można na drugi dzień?
        • daisy Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 23:20
          Tak jak w nieżywych ziemniakach, tak i w nieżywym kurczaku toksyny mogą co najwyżej powstawać. Te biedaki niczego raczej nie mogą już wydzielać.
          Chyba że zapach. wink
    • milka_milka Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 21:11
      Tu w temacie dyskusji: forum.gazeta.pl/forum/w,567,79172627,79172627,dlaczego_nie_powinno_sie_odgrzewac_zie.html
    • nangaparbat3 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:15
      Naprawdę? Pierwsze slysze.
      Tato mnie uczyl, że kielkujące maja toksyny, i takie z czymś zielonym podobnie.

      Zresztą - powinnam już dawno paść - kupuję w pracy w bufecie ugotowane i potem przez parę dni odsmażam i popijam jogurtem - jedno z moich ulubionych dań.
    • bei Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:29
      Odsmażane są niezdrowe- ze względu na akrylamid. Frytowane również.
      Zjedzenie jednej frytki to jak wypalenie jednego papierosa ( a przecież dzieci nie częstujemy papierosami, a frytkami tak)
      • nangaparbat3 Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:32
        Trudno. I tak umrę.
      • szarsz Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 09:34
        > Zjedzenie jednej frytki to jak wypalenie jednego papierosa

        A są gdzieś do wglądu płuca typowego zjadacza frytek?
    • ra-sowa Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 22:49
      Czego to się człowiek nie dowiaduje przed spaniem.
      Teraz już nie zasnę - ziemniaki z toksynami, ryż z toksynami, a teraz ta jeszcze frytkami dowaliła.
      Jak żyć bez dwu dniowych ziemniaków?
      • daisy Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 23:17
        Powinno być: dwóch dziennych ziemniaków. big_grin
        • ra-sowa Re: Biochemia kartofla 20.12.17, 23:22
          big_grin no tak
    • lady-z-gaga Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 09:23
      nie umiem znaleźć w googlach tych toksyn we wczorajszych ziemniakach
      pomożesz? wink
      • demodee Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 19:12
        Ja też zaczęłam od gógla i nic nie znalazłam, więc nie pomogę, niestety. Ale sądzę, że gógiel nie o wszystkim pisze, dlatego zapytałam ematki.
    • kozica111 Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 09:25
      "Wczorajsze" ziemniaki są bardzo dobre , szczególnie jeśli były schłodzone w lodówce, ponieważ obniża im się znacznie indeks glikemiczny który nawet po odsmażeniu pozostaje niski, tak wiec polecam wczorajsze ziemniaczki smile
    • premeda Re: Biochemia kartofla 21.12.17, 21:21
      Jakby tak to przemyśleć to na pewno wczorajsze ziemniaki oznaczają, że jesteśmy jeden dzień bliżej do śmierci 😉

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka