Dodaj do ulubionych

Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwiek???

09.10.04, 11:31
Jutro mija rok jak moja Sylwia opuscila nas i stala sie aniolkiem,a ja jescze
sie z tym nie pogodzilam i nie wiem czy kiedy kolwiek sie pogodze.Miala tylko
3 miesiace wlasnie konczyla je 3 pazdziernika i tego samego dnia ta straszna
choroba zabrala nam ja.Teraz mam Julie ale czesto na nia mowie Sylwia.Byla
takim grzecznym dzieckiem,rzdko plakala,potrafila spac w dzien po 4
godziny,wieczorem po kapieli usypiala sama.Nawet wieczorem przed tragedia
gawozyla i smiala sie.
SEPSA(POSOCZNICA) kto by pomyslal ze ja zaatakuje i nawet nie da czasu
lekarza z nia walczyc.Nie zycze nawet najwiekszemu wrogowi zobaczyc wlasne
dziecko w takim stanie.Bylo tak jak w filmach wokol niej pelno lekarzy ktorzy
wybiegali z gabinetu i nic ci nie mowieli,potem szybko znow do karetki i na
syfgnale do nastepnego szpitala, STRASZNE!!!!
Niestety ta choroba nieraz szybko sie pojawia i szybko zabija,co najgorsze ze
prawie na samym koncu uiawnia sie.Rano dostala teperature prawie
czterdziesci,bylismy u pediatry,laryngologa dali nam leki ale kiedy
wrocilismy do domu na calym ciele byla pelna fioletowych plam,potem sie
dowiedzialam ze to pekniete zyly.Miala peknieta tylko trzuska ,mozg nie byly
zaatakowane.

KOCHANA CORECZKO MAMA I TATA ZAWSZE BEDA MIELI CIE W SERUSZKU,ZAWSZE
ZOSTANIESZ NASZA MALA CORECZKA.BYLAS NASZA PERELKA.WYBACZ NAM ZE NIE
PRZYJEDZIEMY JUTRO DO CIEBIE ALE BEDZIEMY RAZEM Z TWOJA SIOSTRZYCZKA Z
TOBA!!!!!!
Obserwuj wątek
    • p_swiat Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 11:39
      To bardzo bardzo przykre co Was spotkało, ale ciszcie się pocieszka Julią.
      To straszna tragedia i ból stracić dziecko. Wierze , że uda wam się zwyciężyć
      wszystko. WASZA CORKA BĘDZIE Z WAS DUMNAsmile

      Pozdrawiam Pola
      • mamamisi2 Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 15:29
        łzy kapią mi zawsze na klawiaturę przy takich postach,trzymam kciuki za ta
        dziecinkę ktura jest przy tobie,a aniołek ma teraz lekko-bo ma skrzydelka;mam
        nadzieje ,ze dobrze mnie zrozumialas-pozdrawiam szczerze Majka.
    • devil1981 Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 12:02
      Ja rozumiem że to wielka tragedia i współczuję, ale po co i do kogo Ty to tu
      piszesz?
      • jasiowa_mama Re: devil1981 09.10.04, 12:06
        Rany -może choć w takiej sytuacji trochę pokory!!!!!!!!!!!!!
        Być może po to ,że ma taka potrzebę-masz coś przeciw?
      • aga_olivka Devil,opamietaj się! 09.10.04, 12:34
        Czyżbyś nigdy nie słyszała że milczenie bywa złotem?Własnie że nic nie rozumiesz.Jak matce po stracie dziecka można powiedzieć coś takiego???Trochę pokory bo los bywa przewrotny,obyś nie usłyszała takich słów sama będąc w takiej sytuacji...A zapewniam Cię że niejedna tu osoba przeczyta z pokorą i szacunkiem to co ala napisała nie czyniąc przy tym głupich raniących uwag.
        • petto devil czyli 18lipiec skończ wreszcie gadkę na foru 09.10.04, 12:41
          nie masz poczucia, taktu, jestes zwykłą beznadziejną prowokatorką, prostą
          dziewczyną, brak Tobie szacunku, jesteś innym słowem płytką lalą.
          • devil1981 Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 13:37
            Tu nie chodzi o pokore czy poszanowane czyjejś tragedi, bo ja to szanuję.
            Chodzi o to że takich rzeczy nie pisze sie na forum. Są zbyt intymne i
            osobiste...
            A ten apel na koncu że tatus i mamusia beda zawsze myslec, tym bardziej sie tu
            nie nadaje...
            • devil1981 Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 13:39
              Po prostu chodzi mi o to że to zbyt osobiste by pisac to na forum.
              • jasiowa_mama Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 14:31
                Ha,Ha,Ha-śmieszysz mnie.Zbyt osobiste??????????????A zdrady,chęć zdrady,ilości
                orgazmów i wszystkie poruszane sprawy na tym forum nie są osobiste?
                Nie tłumacz się-moim zdaniem jesteś bezduszną osobą.
                • devil1981 Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 14:34
                  Tak, uważam że śmierć dziecka jest najbardziej osobistą sprawą z tych które
                  wymieniłaś.Romanse, zdrady mogą mieć rózne przyczyny i nawet szczęśliwe
                  zakonczenia.Smierc dziecka zawsze jest cierpieniem niezależnie jak , dlaczego i
                  po co. Zawsze jest nieuzasadniona bo dziecka na to nie zasługuje.
                  MJa rozumiem żal rodziców, na tyle ile mogę, ale nie pisałabym o tym na forum.
                  Dla mnie byłaby to zbyt przykra i intymna sprawa.
                  Mam pełen szacunek i przykro mi dlatego nie sądzę by pisanie tutaj przyniosło
                  ulgę matce, tym bardziej własnie wśrod wątków o orgazmach, kochankach i
                  zdradach.
                  • jasiowa_mama Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 14:42
                    Sorry Devil-tępa jesteś i tyle.Nie będę się zniżać to twojego poziomu.Nie Tobie
                    o tym decydować-a każde dziecko wie,że ani żalu ,ani problemów nie powinno się
                    tłumić w sobie bo to prowadzi do flustracji-tylko o tym mówić.Nie pasje Ci to
                    nie czytaj-ale milcz czasem kobieto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Masz dziecko?Jesteś matką?Jesli tak i nie kapujesz-to zgrozo-jak najdalej od
                    Ciebie.
                    • marianka15 Re A skąd wiesz, devil jaka byłaby Twoja reakcja.. 09.10.04, 15:17
                      w podobnej sytuacji? Potrafisz się postawić w położeniu cierpiącej matki?
                      Potrafisz to sobie wyobrazić? Skąd wiesz, że Twoje dziecko nie stałoby sie dla
                      Ciebie tak wielką miłością? Jesteś w stanie dać sobie uciąć rękę, że nie
                      pisałabyś na forum o dramacie? Że nie płakałabyś koleżankom w słuchawkę
                      telefonu? Że nie poszukiwałabyś rozpoaczliwie kogoś, kto zechciałby choć jednym
                      słowem Ciebie wesprzeć, zrozumieć? A nawet jedynie wysłuchać?

                      Szczęśliwi Ci, którzy nie przeżywają takich dramatów... Szczęśliwi też Ci -
                      którzy, przeżywając dramaty - nie mają wokół siebie ludzi Twojego, devil
                      pokroju...
                      m.
                      • devil1981 Re: Re A skąd wiesz, devil jaka byłaby Twoja reak 09.10.04, 15:33
                        Nie rozumiesz. Jestem w stanie pocieszyć i współczuć.
                        Ale jestem przeciwniczką wylewania tak osobistych żali na forum.
                        • aga_olivka Re: Re A skąd wiesz, devil jaka byłaby Twoja reak 09.10.04, 17:26
                          Tak czy siak nie musiałaś tego powiedzieć w taki sposób.Brzmi jak zaczepka i chyba o to Ci chodziło.
                  • aha44 Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 15:28
                    Znasz kogoś kto zasługuje na śmierć?
                    Nie wiesz co byś zrobiła,i nie będziesz wiedziała dopóki Ciebie to nie spotka.
                    Ani TY ani Ja nie rozumiemy żalu rodziców , mogę sobie tylko wyobrazić
                    stawiająć siebie na ich miejscu.

                    • devil1981 Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 15:34
                      Jest wiele osób zasługujących na śmierć.
                      Ale nie dzieci.Przykro mi jak dziecko umiera, jak ktoś je zabija itp.
                      Ale nie żaliłabym się tutaj, tylko męzowi,przyjaciółce, mamie,,,
                      • aha44 Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 16:09
                        devil1981 napisała:

                        > Jest wiele osób zasługujących na śmierć.
                        > Ale nie dzieci.Przykro mi jak dziecko umiera, jak ktoś je zabija itp.
                        > Ale nie żaliłabym się tutaj, tylko męzowi,przyjaciółce, mamie,,,
                        Powiem CI Devil,czasami ból jest tak wielki,że nie można o nim powiedzieć
                        mężowi , przyjaciółce ,mamie...
                        Czasami łatwiej się zwierzyć przypadkowo napotkanej osobie , np. w internecie.
                        Moim zdaniem nikt nie zasługuje na śmierć,ale nie będziemy
                        polemizować.Pozdrowienia.
                        • devil1981 Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 16:13
                          Pewnie masz rację.
                          W każdym razie dzięki za post, dyskusję, wyrażenie swego zdania spokojnie ,bez
                          wyzywania mnie.
                      • marianka15 Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 19:44
                        devil1981 napisała:

                        Przykro mi jak dziecko umiera, jak ktoś je zabija itp.
                        Ale nie żaliłabym się tutaj, tylko męzowi,przyjaciółce, mamie,,,
                        -------------------------

                        Czasami trudno wyżalić się osobie najbliższej. Ja bardzo cierpię z powodu
                        bezrobocia w mojej rodzinie, ale nigdy nie płaczę z tego powodu mężowi w
                        mankiet koszuli, bo to go jeszcze bardziej dobije. Nie żalę się też rodzonej
                        matce, po co ją martwić, że coś mi w życiu nie wychodzi i że z tego powodu żyć
                        się nie chce? Wyżaliłam się natomiast tutaj, na forum - i już było nieco
                        lepiej. Znalazły się mamy cierpiące tak samo... W domu muszę być silna, a tutaj
                        mogę sobie pozwolić na odrobinę słabości. Tutaj jestem też anonimowa, a to
                        powoduje, że o sprawach trudnych, stojących przysłowiową kością w gardle, mówi
                        się łatwiej...
                        Wiem, że ten podany powyżej przykład nie dorównuje dramatowi śmierci dziecka,
                        ale może choć trochę zrozumiesz, o co tutaj chodzi...
                  • penelina Re:devil-mam dla ciebie dobrą radę... 09.10.04, 18:06
                    ...zanim wyślesz JAKIKOLWIEK post-przeczytaj go uważnie i postaraj się nad nim
                    zastanowić.I dopiero wtedy decyduj-wysyłam,albo nie.
                    Dzięki temu drobnemu zabiegowi(oczywiście,wykonanemu rzetelnie)-wkrótce na
                    forum przestaniemy mieć wątpliwą przyjemność czytania twoich wypocin.

                    Nie pozdrawiam.
                  • mharrison Re:do święcie oburzonych 09.10.04, 19:04
                    Lipiec,

                    Proszę, podziel się ze mną, gdzie i jak doznałaś oświecenia w kwestii
                    przynoszenia ulgi matce po stracie dziecka i w zakresie żałobnej etykiety?

                    I czy właśnie pytaniem po co i do kogo tutaj piszesz wyraziłaś swój "pełen
                    szacunek" i zrozumienie dla żalu rodziców?
            • p_swiat to nie oburzenie! 09.10.04, 20:18
              czy Ty sie słyszysz ?! Wiele kobiet pisze o swoich tragediach i było wiele
              takich postów, nagle ten Ci przeszkadza?!!! Daj spokój !!!Czy to źle, że ktoś
              chce podzielić sie wyrzucić z siebie ból ??
      • utalia Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 17:42
        No na pewno nie do takich debilek jak Ty, devil 1981. (Jeszcze nikogo na tym
        forum nie obrazilam w taki sposob aby powiedziec, ze jest np. debilka ale
        naprawde to nie miejsce aby tego typu watpliwosci wyrazac, jesli uwazasz, ze
        nie do Ciebie to sie powstrzymaj. )Utalia
    • jasiowa_mama Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 12:08
      Nie wiem,pewnie się nigdy z tym nie pogodzisz-ale z czasem będzie trochę
      łatwiej z tym zyć.Pozdrawiam ciepło.
    • julka01 Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 12:09
      Musialam sie wyzalic,a na ten watek nikt nie musi odpisywac nawt czytac,ciezko
      zyc nieraz trzymajac to w sobie.
    • fiszerowa Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 12:16
      Witaj,

      bardzo Ci wspólczuje... Przytulam mocno i zycze sily...
      Fiszerowa

      ps.
      Wejdz prosze na "Chore dziecko, strata dziecka". Tam znajdziesz wiele
      zrozumienia i cieplych slow od mam ktore przezywaja to samo co Ty.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16556
    • aga_olivka Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 12:40
      Alu,czy pisałas kiedys na "Chorym dziecku"?.Spróbuj,tam napewno nie znajdziesz takich raniących odpowiedzi jak post Devil,bez czytania takich rzeczy możesz sie spokojnie obyć.Pozdrawiam Cię i życzę Ci dużo,dużo siły.
    • aha44 Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 14:25
      Ależ oczywiście ,że masz prawo o tym mówić , kiedy chcesz i gdzie chcesz.To Ty
      decydujesz co jest dla Ciebie intymne.A wiem ,że czasem napisanie pomaga,to tak
      jakby wykrzyczeć ból.Może się to przytrafić każdej z nas .
      Chciałabym zrobić coś aby zmniejszyć Twój ból , ale to niemożliwe.
      • mharrison Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 14:32
        Lipiec,

        Póki co nie wyznaczasz standardów tego forum ani zakresu tematycznego
        dopuszczalnych postów. Zmilcz czasem.

        A granice intymności to kwestia względna, o czym można sie przekonać w
        wątkach "orgazmiczno-eroticonowych".

        Ala, zapraszam na forum Chore dziecko, strata dziecka.
    • julka01 ReDroga alu 09.10.04, 15:33
      Sorry ze w twoim imieniu napisalam te slowa "Musialam sie wyzalic,a na ten
      watek nikt nie musi odpisywac nawt czytac,ciezko zyc nieraz trzymajac to w
      sobie."ale wiem ze ciezko ci cokolwiek na ten temat napisac.
      Jeszcze raz przepraszam i mysle ze niedlugo znow sie zobaczymy.

      Julia


    • dona14 Re: 18 lipiec 09.10.04, 17:11
      Jestes zalosna po co ty tutaj wrocilas?????? Myslisz ze nowy nick Devil ukryje
      cie ? Mylisz sie potwornico! Wracaj skad przyszlas ! Nie masz pojecia co to
      znaczy stracic dziecko ! I wiesz co?? Zycze ci aby kiedys poczula ten bol bez
      zadnej skruchy .
      • petto Re: 18 lipiec 09.10.04, 19:56
        dona masz rację, ja tez jej tego zycze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • julka01 Re: do emam na tym watku!!! 09.10.04, 17:37
      Dziewczyna moze potrzebuje sparcia a nie wasze klutnie,czy pomyslalyscie o tym?
      Chyba nie,komu nie pasuje ten watek niech nie pisze na nim i juz!!! Nie pisze
      do tych mama co pokazaly zrozumienie i sparcie!!!!
      • utalia Re: do emam na tym watku!!! 09.10.04, 17:44
        A skad Wy wiecie ze devuil to lipiec?
        • aga_olivka Re: do emam na tym watku!!! 09.10.04, 19:00
          Np stąd że lipiec kiedyś pisała że ma 23 lata,a tu 1981-akurat się zgadza.Lipiec zniknął a pojawił się Devil tak samo marudny,prowokujący,szukający zaczepki.
        • dona14 Re: do emam na tym watku!!! 09.10.04, 19:31
          utalia napisała:

          > A skad Wy wiecie ze devuil to lipiec?


          Bo taka wredna i zenujaca osobe da sie wywachac z daleka
    • penelina Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 18:07
      Ala,wspieram wirtualniesmile)
      Pozdrawiam serdecznie.
    • aleksandrynka Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 21:22
      Alu, spotkała Cię tak straszna rzecz... Nie potrafię wczuć się w Ciebie, mogę
      tylko próbować sobie wyobrazić ogrom Twojej tragedii... Wiele przeszłaś,
      pierwszej córeczki nigdy nie zapomnisz, pielęgnuj ją w swoim serduszku. Kochaj
      też mocno Julię, wiem, że tak jest. Tylko pamiętaj, że Julia to nie Sylwia.
      Będziesz jej opowiadać o zmarłej siostrzyczce, ale traktuj ją jak osobną,
      wspaniałą, ukochaną istotę, żeby nie poczuła się kiedyś tak, jakby żyła w
      cieniu Sylwii... Tak mi przyszło do głowy kiedy napisałaś, że czasem nazywasz
      ją imieniem zmarłej córeczki...
      Przytulam Cię serdecznie, ślę moc dobrych zyczeń.
    • kinga.krolikowska Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 09.10.04, 21:36
      tak mi przykro....... czemu takie tragedie spotykaja ludzi?? czemu to jest
      takie niesprawiedliwe?? alu nie miej wyrzutow, ze sie z ta tragedia nie
      pogodzilas.... masz do tego prawo.... kochaj sylwie jak najmocniej potrafisz,
      ale pamietaj ze julia jest przy tobie i ona tez potrzebuje milosci.... trzymam
      za was kciuki. wszystko sie ulozy!!!
      • malomi Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 10.10.04, 11:35
        Hmm, kolejna prowokacja. Jak człowiek który przeżył stratę dziecka jest w
        stanie napisać tak obrzydliwy i wysnuty z jakichkolwiek uczuć post.
        Wybacz devil ale nie wycieraj sobie tyłka osieroconymi rodzicami, chociażby
        tylko ze zwykłej przyzwoitości.
        • malomi powyższy post oczywiście do Devil był skier. 10.10.04, 11:40
        • devil1981 Re: Juz rok!!!!! czy sie z tym pogodze kiedykolwi 10.10.04, 12:13
          Nie mam sił ani argumentów by tłumaczyć Ci jak bardzo sie mylisz...
    • devil1981 Re: Dobrze, powiem Wam...... 09.10.04, 22:15
      Ja też straciłam dziecko...W maju 2002. Wiem co to znaczy.
      Możecie mi wierzyć lub nie i nie oceniajcie mnie po takim poście.
      Ja nie umiałam żalić się nikomu stąd moje zdziwienie że autorka wątku robi to
      na forum.
      • devil1981 Re: Dobrze, powiem Wam...... 09.10.04, 22:16
        Właściwie do tej pory nie umiem i nie chcę o tym pisać.
        Nawet nie potrafilabym pisac tak jak autorka wątku, o sytuacji, o tym jaka
        była, o tym że o niej myśli.
        Ja NIE UMIEM.
        • marianka15 Re: i cisza zapadła... n/txt 10.10.04, 11:04
      • aga_olivka Devil,przykro mi 10.10.04, 14:43
        Nie wiem co powiedzieć w tej sytuacji takiej osobie jak Ty.Takiej to nie znaczy złej,nie mam zamiaru Cię oceniać,przecież ani trochę Cię nie znam.Na podstawie tego co piszesz wydajesz się być twardo stąpająca po ziemi realistką,trochę zaczepnąsmile.Nie wiem co chciałabyś usłyszeć od obcych osób,prawdopodobnie nic,wiec piszę tylko :strasznie mi przykro Marta,trzymaj się,dużo siły.
    • michiko do mam które innym źle życzą 10.10.04, 11:44
      Zwracam uwagę tym mamom, które źle pożyczyły devil1981. Radzę tego nie robić -
      jeżeli żle komus zyczymy lub kogoś krzywdzimy to TO wraca do nas trzykrotnie
      wzmocnione. I to jest prawda. I bardzo się dziwię mamom normalnie tak miłym i
      rozsądnym, że tak sie zachowują. Nie spodziewałam sie ze jakakolwiek mama z
      tego forum pożyczy straty dziecka innej kobiecie. Można sie zdenerwować, ale
      żeby aż tak.......... Wstyd mi za was KObiety.
      • malgosia87 Re: [*] [*] [*] n/txt 10.10.04, 13:31

    • michiko lepiej pogódz sie z tym 10.10.04, 21:01
      płacz juz teraz nie na wiele sie zda. A dusza bardzo opłakiwana nie może zaznac
      spokoju. Zamów mszę i zrzuć załobę. Tak bedzie lepiej dla ciebie i duszy twoej
      córki.
    • yenna_m prosze moderatorki o przeczyszczenie tego wątku 10.10.04, 23:38
      bo nie mam sily zglaszac kazdego zaczepnego postu nie na temat.
      Ręce opadają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka