Dodaj do ulubionych

dziękuję "ekspertom" Bobovity

01.02.18, 21:09
oraz własnej głupocie, że dzięki nim moje dziecko ma dziś wysyp uczulenia, ponieważ nie wiem, czy jesteście świadome, że słoiczek pt. marchwianka z ryżem, dozwolony od 4 mż, zawiera silnie alergizujący seler. Geniusz to wymyślił.
Obserwuj wątek
    • wilowka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:11
      Zawsze czytam składy, szczególnie rzeczy dla dzieci...
    • wiosennaburza1 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:13
      niu... nie karmi się alergika słoiczkami. nie i nie. a piszę to jako alergik i matka alergiczki. z całą sympatią jaką do Ciebie czuję: karmienie alergika słoiczkami, wierzenie etykietom to ... głupota.
      • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:26
        Kochana, poradź mi, co kupować i gdzie z warzyw i mięs, a zacznę mu sama gotować zupy. Wpadłam już w małą fobię żywieniową, wszystko wydaje mi się ze skażonych hodowli, w certyfikaty słoikowe jeszcze wiary nie straciłam.
        • klamkas Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:54
          Zacznij od kupowania marchewki i ryżu - wtedy masz gwarancję, że nie będzie w nich selera.
          • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:21
            Marchewka dla alergika uczulonego na seler????????????????????????????????????
            • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:50
              Marchewka z testu 0.
              • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:28
                I co z tego?
                Jeśli wyszło 0, to znaczy tylko tyle, że tym testem nie potwierdzono alergii, a nie to, że alergii nie ma.
                • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:32
                  Żaden test nie wyklucza alergii.
                  Testami można tylko alergię potwierdzić, jeśli w nich coś wyjdzie.

                  • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:41
                    Nie ma też żadnej reakcji po marchewce. No przecież rozumując tym tokiem, że uczula go nawet to, co nie wyszło w testach, podawałabym mu wodę i ewentualnie grysik ryżowy.
                    • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:51
                      Jak masz alergika to zacznij od mało uczulającego jedzenia: batat, cukinia, dynia, brokuł, kalafior, fasolka szparagowa, groszek zielony, soczewica czerwona, arbuz, melon, borówki amerykańskie, czarne jagody, agrest, porzeczki, banan, ryż, kasza gryczana biała i krakowska, płatki owsiane, mięso z indyka, pstrąg, sola.

                      A co wyszło w testach i jak duże jest dziecko?
                      • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 00:06
                        W testach wyszły wszystkie możliwe białka mleczne, w tym kazeina, oraz kurze, gluten, ziemniak na 1, no i mega dużo orzeszki z. Z zielonych warzyw on niestety lubi tylko groszek. Banan dramatycznie go uczula, choć nie był uwzględniony w panelu.
                        • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 00:40
                          Jak orzeszki ziemne, to i soja może i niestety groszek też może, i wszystkie fasole i inne motylkowe, czyli soczewica też.
                          Ziemniak, to i pomidory, papryka, bakłażan, i dym tytoniowy.
                          Gluten, to pszenica, orkisz, żyto, jęczmień. Owies też ma gluten, ale inny, więc można by sróbować.
                          Jeśli banan uczula bardzo i orzeszki ziemne wyszły bardzo, to przejrzyj mieszkanie pod kątem lateksu: materace, maty kokosowe(klejone lateksem), gumowe zabawki, smoczki lateksowe, balony, gumki, ubrania, bo te uczulenia mogą wynikać z uczulenia na lateks.
                          Moga wtedy uczulać kiwi, awokado i kasztany jadalne, ale też: jabłko, marchew, melon, papaja, ziemniak, pomidor, seler...
                          Jeśli reakcja po bananach jest taka wyraźna, to może zacznij najpierw od tej strony, czyli wyrzuć wszystkie alergeny krzyżowe dla lateksu i sam lateks - może to wystarczy.
                          • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 07:46
                            Na czym polega mechanizm tych zależności? Banan i orzeszki z lateksem np.
                            • ichi51e Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 07:55
                              Wygoglaj sobie alergia krzyzowa
                            • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 11:24
                              Tu masz bardzo roste wytłumaczenie:

                              www.swiatnauki.pl/8,476.html
                              • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 11:27
                                a tu tabelka alergenów krzyżowych:

                                nexter.pl/pliki/alergeny_reagujace_krzyzowo.pdf


                        • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 00:41
                          Rany, Niu, współczuję. No niestety, przy alergiku trzeba wyrobić nawyk czytania każdej etykiety, bez względu na firmę, nazwę itd. Słoiki to jedno, jest jeszcze chleb, wędliny, chrupki, margaryny, mięso i wieeeele innych.
                      • qwirkle Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 11:27
                        Banany i ryż również pięknie uczulają, wiec...
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 09:05
        ja moje dziecko karmiłam i pomimo jego licznych alergii, jeśli wybrałam słoiczek, który nie zawierał problematycznych składników, nie miało żadnych problemów po jego spożyciu.
        • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 11:36
          Ja też mam sprawdzone słoiczki, problem w tym, że 3 na krzyż
          • blablanie Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 03.02.18, 16:37
            A z hippa risotto z królikiem? Z tego co pamiętam to jest ryż królik i brokuł plus jakiś olej...moja to uwielbiała i to był jedyny słoik który jadła, do tej pory aa już 5,5 roku lubi zjeść...druga niestety uczulona na ryż, indyka, jaja, pietruszkę, soję, cytrusy, kukurydzę, pomidory... Mleko dostala jak miała 2,5 bo z testów nie wychodziło (nie jako mleko tylko masło, jogurt) i chyba nic się nie dzieje, chociaż ma silne wzdęcia czasem i zachodze w głowę o co chodzi...może to mleko, albo kurczak albo chleb albo rosół (bez pietruszki)...innych zup nie jada, je dużo kasz, mało ziemniaków, ryby i czasem po czymś co już jadla i nic się nie działo, dzieje się...słoiczki są dobre ale tylko te sprawdzone, doraźnie, a na codzienne to mrówcza praca rodziców, żeby tak przygotować posiłek żeby był smaczny i nie uczulał..
            • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 05.02.18, 10:09
              Święte słowa. Potrawka z królikiem to jeden z naszych must have
    • mondovi Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:14
      Nie wspomnieli o nim w składzie? Musi być info o alergenach, np. może zawierać...
      • klamkas Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:30
        Seler stoi jak byk w składzie, nie tylko jako ostrzeżenie "może zawierać śladowe ilości..."
    • cosmetic.wipes Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:21
      Nie czytałaś etykiety?
      • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:30
        No właśnie 1 raz w życiu nie, bo założyłam (głupota mega, wiem), że marchwianka to sama marchew z ryżem. Przecież taka zupka była zawsze lekarstwem na brzuch. Gdzie w niej seler?
        • little_fish Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:41
          Błędy się zdarzają, ale zupełnie nie rozumiem czemu masz pretensje do Bobovity...
          Maluchowi szybkiego pozbycia się wysypki życzę
          😊
          • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:07
            Mam pretensje, że najprostszą na świecie marchwiankę, którą leczy się chore brzuszki, zepsuli syfiastym selerem
            • little_fish Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:16
              Ale to była zupka lecznicza, czy po prostu danie z dużą ilością marchewki zostało tak nazwane?
            • dziennik-niecodziennik Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:26
              Jakbys sobie kupila kleik marchewkowy Hipp Ors to moglabys sie fochac. Kupilas zupe. To ze nazywa się marchwianka, kalafiorowka, pomidorowka itd nie znaczy ze zawiera wylacznie jedno warzywo.
              • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:51
                O ryż, ryż mi chodziło. Niewiele jest słoików z ryżem
                • dziennik-niecodziennik Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 10:01
                  Co nie zmienia faktu ze obecnosci selera nikt nie ukrywal. Twoj blad, dziekowac mozesz tylko sobie.
                  • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 11:36
                    wiem
    • kkalipso Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:24
      Dzisiejsze wytyczne mówią że dziecko do 6 miesiąca życia powinno być wyłącznie na mleku mamy albo mm. Ja się zastanawiam kto to kupuje i po co.
      • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:27
        Ale moje dziecko ma skończone 8. Powinno jeść dużo różnych rzeczy.
        • klamkas Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:33
          I dlaczego ich nie je? Je marchewkę? Je ryż? Jeśli tak, to czemu podałaś słoik z badziewnym składem?
          • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:42
            Bo miałam mało normalnej zupy i musiałam dopełnić ilościowo tym, co znalazłam w szafce. A teraz mnie poślij na szafot.
            • klamkas Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:55
              Nie poślę. Ale jako alergiczka i matki alergiczki apeluję - ZAWSZE czytaj skład produktu, a nie nazwę.
            • ichi51e Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 07:57
              Z perspektywy ci napisze - nie histeryzuj. Zjadlo i co z tego - w szpitalu nie ejstescie ma wyspke. Skreslasz selera. Czytasz etykietki. Koniec. Nikt tego nie ocenia ty tez nie wpadaj w histerie.
              • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 08:09
                Ichi ma rację. Jakbyś podała ten seler testowo, to też by dziecko wysypało. Odetchnij, przynajmniej wiesz już dużo więcej o tym, co może jeść twoje dziecko. A etykiety faktycznie czytaj, wszystkie. Teraz w jedzeniu są składniki, o których byś w życiu nie pomyślała.
                • agata_abbott Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 08:41
                  W stylu: gluten na suszonych owocachuncertain
      • zosia_1 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:21
        Moje dziecko do 6 rżycia było tylko na piersi, mimo to było alergikiem. W dodatku dużym niejadkiem, jadł bardzo ograniczoną ilość produktów i b mało. Rodzina zawsze mi wyrzucała, że to moja wina, bo z pózno smaki wprowadzałam
        • black.emma Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:26
          Ja tez wprowadzałam po mału, tylko na piersi do 7 mca, potem powolutku słoiczki, po jednym smaku a dziecko je jak koń 😉 I to głównie ryby i owoce morza ! Także nie ma to nic wspólnego!
        • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:45
          6 rż. Roku? Może ma alergię, bo przegięłaś w 2 stronę. Miałam koleżankę, ortodoksyjną karmicielką piersią, której trzylatek dostał wstrząsu po ziemniaku. Układ odpornościowy tego dziecka totalnie się rozleniwił.
          • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:59
            Wstrząs po ziemniakuu to nie jest objaw rozleniwienia ukladu odpornościowego.
            Alergia to skutek tego, że układ odpornościowy pracuje "za bardzo" i reaguje nadmiernie na rzeczy, któe innym nie szkodzą. To cecha genetyczna i tego nic nie zmienia, ani karmienie piersią, ani nie karmienie piersią.
            Alergikiem się człowiek rodzi i jest nim do śmierci, ale reacje na różne rzeczy mogą się w ciągu życia bardzo zmieniać, moga sie pojawiać i znikać. U małych dzieci głownym objawem sa wysypki, ale one potem znikają i zaczynają się np. problemy z układem oddechowym i inne to tzw. marsz alergiczny.
            • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 08:39
              Nie zgodzę się z Tobą w temacie. Marsz alergiczny został wykreślony z programu nauczania uczelni medycznych ostatnio, to obalona teoria. Po drugie, alergia nie jest chorobą genetyczną. Można ją nabyć w każdym wieku. To działa w obie strony- niewspółmierną reakcję układu odp może wzbudzić zarówno nadmiar, jak i brak. Organizm nie stykający się z żadnym związkiem organicznym poza zgodnym tkankowo mlekiem matki, ziemniaka traktuje jak tsunami.
              • 1matka-polka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 09:56
                "Marsz alergiczny...to obalona teoria...Po drugie, alergia nie jest chorobą genetyczną"
                Możesz napisac coś więcej, jakieś badania na ten temat?
        • kozica111 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 09:15
          Chodziłaś go karmić piersią do przedszkola ?
          • ichi51e Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 10:41
            Przeciez w dkp dzieci nie pija mleka jak niemowlaki tylko przewaznie rano i wieczorem.
          • a.va Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 14:29
            Przecież ona się po prostu pomyliła, nie chodziło jej o 6 rok życia, tylko miesiąc.
    • kaha_org Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:30
      Dietę rozszerza się podając pojedyńcze składniki kilka dni pod rząd i obserwuje reakcję dziecka. I jeśli decydujesz się na słoiczki - zawsze masz podany ich skład geniuszu wink
      • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:31
        To nie jest post o rozszerzaniu diety, geniuszu z suwaczkami.
        • kaha_org Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:44
          Do siebie miej pretensje, że dzieciakowi podałaś coś takiego a nie do całego świata. Troszkę dystansu do siebie i od razu będzie Ci fajniej. Polecam.
          • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:45
            Przepraszam, pokajałam się niżej
            • kaha_org Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:52
              Spoko. Ja tylko zacytowałam Ciebie.
              Jeśli już słoiczki to polecam Hippa ale czytać składy i tak trzeba. Bobovita nie ma ekologicznych składników, Hipp tak.
              I tak polecam znaleźć sklep eko i gotować samemu. I mrozić porcje na zaś. Dla mnie słoiczki to fast food i smakuje to strasznie i śmierdzi i jeszcze konsystencja słaba. Nie jestem fanem wink
      • 7katipo Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:41
        I czego tak niesympatycznie???? uncertain
        • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:45
          Pierwsze wrażenie miałam, że to kaha była arogancka, ale przeczytałam jeszcze raz i widzę, że nie. Sorki , zdenerwowana jestem.
          • 7katipo Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 03.02.18, 22:42
            A ja do Kaha właśnie pisałam!
    • zabka141 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:44
      Rob swoje jedzenie! Zerknij na www.babyfoode.com na pomysly. Nie musisz codzieninie 5 razy dziennie gotowac. Mozesz tez zamrazac.
      • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:04
        Świetny jest ten blog, dzięki!
    • black.emma Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:44
      Spróbuj słoiczków hippa. Tam nie robią takich niespodzianek. Bobovita to straszny badziew.
      I czytaj etykiety 😉
      • little_fish Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:48
        Generalnie Bobovita żadnej niespodzianki nie zrobiła, skład był podany. To niu założyła, że w słoiczku jest to, co ona zna pod nazwą marchwianki. Zdarza się, prawie każdy rodzic ma na koncie jakąś wpadkę.
        • black.emma Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:15
          tak, wiem. Ale ja jadłam te wszystkie słoiczki. I tylko hipp smakuje jak prawdziwe warzywa. Reszta jest dosmaczona. A bobovita jest wyjątkowo wstrętna.
          • little_fish Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:17
            To już insza inszość.
          • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:25
            Za to Hipp do prostych owocowych przecierów ładuje cukier i mąkę ryżową. Rzeczywiście szał.
            • black.emma Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:28
              Jesteś pewna? Jak ja podawałam to byly wyłącznie owoce. Jadłaś te desery?
              • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:40
                Jestem pewna, dzisiaj chcialam kupić przecier śliwkowy, na etykiecie jak byk: Śliwki* 50%, woda, cukier*, grysik ryżowy*, skrobia ryżowa, witamina C. Co bezczelniejsze na etykiecie jest informacja "bez zagęstników".
                To samo jest z przecierem morelowym: Morele* 46%, woda, cukier*, grysik ryżowy*, skrobia ryżowa, witamina C.
                • black.emma Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:04
                  Czyli wniosek jeden: czyść składy!
                  • black.emma Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:04
                    Czytac!
    • thea19 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 21:52
      bobovita to syf. daja jakies wypelniacze do zupek dla niemowlakow. nic od nich nie kupilam i nigdy nie kupie, tak samo gerber.
    • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:20
      No, ale wiesz, jak dziecko uczulone na seler, to i na marchewkę też, i na pietruszkę, i koperek, i pasternak, i lubczyk, i parę jeszcze innych baldaszkowych roślin, bo to rośliny, które mają te same selerowe alergeny.
      • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:44
        Rawiel, a powiesz coś bliżej o korelacji między marchwią, selerem, pasternakiem, koprem i innymi? Moja córka jest uczulona na marchew, ale coś jeszcze powoduje problemy, bo miewa wysypkę, zaparcia i wzdęcia. Szukam i szukam i nie wiem, co to może być. Jest też na diecie bezmlecznej.
        • black.emma Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:02
          A co jeszcze jada?
        • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:42
          To wszystko sa rosliny z rodziny baldaszkowych, bardzo blisko ze sobą spokrewnione i mają(prawie!)identyczne alergeny. Jak jeden uczula, to pozostałe też, ale mogą uczulać w różnym stopniu, jeden bardzo, drugi ledwo co.

          Jak marchew uczula, to niestety moga tez uczulać jabłka i cała reszta rodziny różowatych(gruszki, sliwki, wiśnie, czereśnie, truskawki, brzoskwinie, morele ...), oraz kiwi i orzechy laskowe, bo to wszystko są silne alegeny krzyżowe dla pyłków drzew brzozowatych. Czyli masz jak w banku uczulenie na pyłek olchy, brzozy, grabu i leszczyny.
          • aerra Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 00:12
            Nieprawda. To nie jest tak, że jak jeden uczula, to reszta NA PEWNO też. Nie ma, że "jak w banku".
            Przy alergenach z tej samej grupy i krzyżowych jest duże prawdopodobieństwo, że będą uczulać wszystkie, ale wcale nie jest tak, że zawsze i na 100%.
            Młody ma alergię na brzozę i leszczynę, ale krzyżowo tylko paprykę i orzechy. Do tego trawy i krzyżowo do nich ziemniaki. Marchewkę może jeść w każdych ilościach, tak samo kiwi, jabłka i truskawki.
            Przy czym zgoda, że dobrze zapoznać się z tym co jest krzyżowo do znanego alergenu i z tymi produktami ostrożniej po prostu.
            • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 00:45
              Wcześniej, czy później mu te jabłka i marchewka bokiem wyjdą, więc nie mów hop, póki nie przeskoczysz.
              • dziennik-niecodziennik Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 10:07
                Alez co Ty opowiadasz...
              • 1matka-polka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 10:16
                Przesadzasz ekasiu.
              • aerra Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 10:55
                Wyjdą albo nie wyjdą.
                Obawiam się, że nie masz pojęcia w temacie.
          • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 00:12
            Alergię wziewą podejrzewamy, mała przez 5 miesięcy (letnich!) kasłała jak dzika, pomogły wreszcie wziewy ze sterydow podawane przez miesiąc w dużych dawkach. Teraz zamiast tego dostaje Montelukast i nie kaszle. No ale przed nami wiosna i lato.
            To już duża panna, ma prawie 1,5 roku, więc je praktycznie wszystko poza mlekiem i przetworami, wołowiną i cielęciną, marchwią, nie dostaje kakao, miodu, przyznam, że trochę profilaktycznie. Nie lubi zup, mam też wrażenie, że wywary warzywne pogłębiają problem. Na stałe dostaje makrogol w saszetka, bo ciągle ma zaparcia. Ma też stale wzdęty brzuch i często wysypkę przypominającą rogowacenie mieszkowe, ale okresowo zaostrzajacą się, ma też wtedy czerwone policzki. Na dniach robimy testy, panel mieszany, choć bez większej nadziei, że coś wykażą.
            Starsze dziecko nie dostaje słodkiego mleka, tylko przetwory i to w niewielkiej ilości (głównie jogurty naturalne), bo ma po nim silne zaparcia. Trafiliśmy na to całkowicie przypadkowo, w ciemno odstawiając mleko po 2 latach mordęgi z zaparciami.
            • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 00:49
              Odstaw wszelkie mleczne wyroby, na zdrowie mu to wyjdzie.
            • berdebul Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 10:29
              Grzyby i pleśnie pylą latem, jeżeli alergia wycisza się przy mrozach to masz odpowiedz. Pomagają filtry powietrza w domu.
          • dziennik-niecodziennik Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 10:06
            Nie no. To nie jest zadne 'jak w banku'. Zwlaszcza nie w przypadku korelacji alergii wziewnej (pylki) i pokarmowej.
            Owszem, jest prawdopodobienstwo i mozliwosc, natomiast niekoniecznie gwarancja wystapienia alergii krzyzowej.
            Trzeba testowac i obserwowac.
    • ironia-losu11 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 22:26
      Poczytaj blog Smakołyki Alergika (sorry, coś mi się wywala przy wklejaniu linka, musisz wyguglać). Jego autorka dostała jakiś czas temu nagrodę za najlepszy blog. Sporo przepisów, i różności..
      • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:38
        Dzięki, skorzystam. Dziś postanowiłam więcej gotować dla bobo.
    • kota_marcowa Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 01.02.18, 23:36
      Moje dziecko z tych nie uczulonych i wszystkożernych, a pamiętam, że czytałam o selerze w składzie. ZAWSZE czytam dokładnie etykiety.
    • ichi51e Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 07:54
      Jak masz dziecko to czytasz. Jak uczulone czytasz 3 razy. Jak nie wiedzialas ze jest uczulone na seler to jaka to roznica i tak kiedys by tego selera zjadlo.
      Trzeba bylo robic w domu
    • moadek Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 11:03
      składu nie czytasz przy tak małym dziecku i alergiku? podziękuj sobie nie ekspertom
    • an.16 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 11:12
      Nie czytasz składu jedzenia dla niemowlaka??? Alergizujący alergików, a nie kogoś kto nie ma na uczulenia. Nie wyobrażam sobie podać dziecku jedzenia, którego składu nie znam. I dzieci już dawno nie są niemowlakami.
      • 1matka-polka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 11:14
        Składu nie czyta, nie wie co to alergeny krzyżowe. Za to wie na pewno, że alergia nie jest uwarunkowana genetycznie oraz, że teoria o marszu alergicznym została obalona. Tja...
        • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 23:56
          Ok, teoria o dziedziczeniu: nie alergię dziedziczymy, lecz skłonność do produkowania nadmiernej ilości Ige. Co zrobi z tym organizm, czy dostaniemy alergii i jakiej, decyduje pierdyliard różnych, osobniczych czynników. Co do teorii marszu obalonej: wygłosiła ją słynna dr Dziekan podczas naszej wizyty; nie wiem, na jakiej podstawie, ale może ją dopytam. Tak samo jak teorię, że obecnie reakcja skórna BEZ reakcji ze strony ukł. pokarmowego nie diagnozuje alergii pokarmowej. U nas tak właśnie jest, choć reakcje skóry na alergeny są ewidentne. Mam prawo zgłupieć.
          • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 03.02.18, 15:45
            A odwrotnie? Gdy jest reakcja układu pokarmowego, a reakcji skórnej nie ma?
          • 1matka-polka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 03.02.18, 17:41
            "reakcja skórna BEZ reakcji ze strony ukł. pokarmowego nie diagnozuje alergii pokarmowej. U nas tak właśnie jest, choć reakcje skóry na alergeny są ewidentne."
            I dziecko nie ma zadnych objawow zoladkowych? Uciazliwe gazy, regularne rozwolnienie, krew w kupie?
            • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 03.02.18, 19:04
              Albo zaparcia, moja córka miała okropne zaparcia i wzdęcia zanim odstawiliśmy mleko.
            • ichi51e Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 03.02.18, 19:26
              Moje bylo uczulone na jajko realcja tylko i wypacznie skorna - puchl jak balon.
              • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 10:28
                A wiesz, że jajko jest też alergenem wziewnym? Podobno nawet rozbicie jaja albo gotowanie go w obecności alergika jest niebezpieczne.
            • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 10:50
              Nic kompletnie. Kupy robi jak chłop od kosy, regularnie, zdrowo, ani zaparć ani biegunek, nigdy nie miał kolek, prawie nie ulewał, wymiotował po przeżarciu 2x w życiu. A skóra jedna wielka atopia.
              Lekarza już zmieniliśmy.😉
              • kochamruskieileniwe Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 10:54
                Ale wiesz, co powoduje wysypkę? Jakie składniki pokarmowe (oprócz selera)?
                Też tak mam, ale wiem co mi szkodzi. A igE mam niebotyczne uncertain
              • kiddy Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 12:49
                A może to nie jedzenie? Może płyny, proszki do płukania, perfumy twoje lub męża, środki do mycia, barwniki z tkanin, coś z czym dziecko ma stały kontakt.
                • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 20:30
                  Była już taka koncepcja, bo ja jestem kontaktówką, ale niestety panel z krwi mu wyszedł bardzo intensywny, pokarmówka jak nic
                  • kochamruskieileniwe Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 20:48
                    no to niestety.Rygorystyczna dieta - musisz zamienić się w żandarma niemal - plus pielegnacja skóry.
                    (Majątek uncertain) I zaczną się "cuda".
                    Czytanie etykietek, dużo samemu w kuchni...
                    Piszę z własnych doświadczeń.
                    A jak rozszerzałaś dietę?

                    Ps, sama maiałam parszywą skórę, więc do dzieciak podeszłam pamiętając własne doświadczenia. Bo to nie tylko parszywa skóra, ale i nerwowość....
                    • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 22:36
                      O tak, psychika ma w tej chorobie ogromne znaczenie. Stres koszmarnie pogarsza, mam tak do dziś, zostały mi tylko dłonie, azs spokojny od kilkunastu lat.
                      Dietę rozszerzałam delikatnie i powoli. Najpierw marchew, kaszka sinlac. Było ok. Ziemniak i pietruszka, batat, generalnie bulwy są ok. Ryż i kasze, jaglana, kukurydziana są spoko. Problem mam straszny z owocami, właściwie po wszystkim jest jakaś reakcja, choc teraz to trudno oceniać, bo skóra stale brzydka. Czasami następuje wzmożone rozdrapywanie istniejących zmian. No i, co najgorsze, dostaliśmy w tym tyg. sugestię, że może go uczulać moje mleko. Reakcja niestety jest, bywa.
                      • leyre2 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 05.02.18, 07:43
                        Dziecko dostalo to w genach po tobie i juz sie z tym urodzilo. Seler mogl ale nie musial byc powodem ujawnienia sie tego paskudztwa.
          • rawiel27 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 03.02.18, 20:55
            Może lepiej zmień lekarza na mniej słynnego?
          • 1matka-polka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 03.02.18, 21:14
            Grazyna Dziekan? Ona jest przeciez dermatologiem a nie arelgologiem.
    • janja11 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 13:02
      No i znowu okazuje się, że nie ma jak babcine obiadki. Tam nie ma takich niespodzianek.
      • little_fish Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 13:09
        Pod warunkiem, że babcia nie z tych co "wiedzą lepiej" i "kiedyś panie to tych alergii nie było, dzieciaki wszystko jadły i zdrowe były" 😉
        • qwirkle Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 13:17
          little_fish napisała:

          > Pod warunkiem, że babcia nie z tych co "wiedzą lepiej" i "kiedyś panie to tych
          > alergii nie było, dzieciaki wszystko jadły i zdrowe były" 😉
          Otóż to właśnie.
        • klamkas Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 02.02.18, 19:41
          Gorzej - kiedyś nie było aż tak dziwacznych dodatków, do nawet prostych produktów (chyba, że każdy je eko sreko wyhodowane na końcu świata). Moi rodzice, od kiedy sami musieli ogarnąć reakcję młodej na annato w żółtym serze (chociaż uprzedzałam, żeby kupili ser bez, albo chociaż przypilnowali, żeby nie zjadła) pilnują skład żółtych serów. Trochę nie wiedzieli, trochę nie wierzyli. Na szczęście są reformowalni smile
          • kochamruskieileniwe Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 10:46
            Ja dziekuję swojej matce, która musiała to ogarniać od mojego urodzenia. I teraz, mając wnuka alergika - nigdy nic nie poda bez czytania, sprawdzania, upewniania się. Zresztą cała moja rodzina ma podobne podejście (po mnie zdarzyły się podobne przypadki u innych dzieci) . Ufffff....
            Jednak, gdy jest to kolejny przypadek w rodzinie - jest łatwiej. Jeżeli pierwszy - trudniej. Bo często zdarzy się jakiś besserwisser.uncertain
            • little_fish Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 11:03
              Eeeee to też nie zawsze się sprawdza. U mnie w rodzinie alergii nie było, moje dzieci pierwsze, alergia z tych delikatnych, ale zalecana ostrożność przy wprowadzaniu nowych produktów, zwłaszcza alergizujacych. Moja mama wszystko robiła zgodnie z moją prośbą, czytała etykiety, pytała w razie wątpliwości. Teściowa, matka i babcia alergików (wnuki starsze od moich dzieci) podsuwała mleko, miód, cytrusy itp
              • kochamruskieileniwe Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 11:12
                No, fakt - nie zawsze.
                A przypomniało mi się, jak to z miodem. -Należy sprawdzać uczulenia i podawać( ewentualnie) miód z najbliższej okolicy - tak do 25 km. Na szczęście w Warszawie, jest pasieka w ogrodzie botanicznym w Powsinie....
    • kochamruskieileniwe Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 00:01
      Niu - a ja Cię proszę (jako alergik matka alergika). Nigdy, ale to nigdy nie podawaj dziecku czegoś nowego, bez czytania składu. Czytanie składu to rzecz, którą musi wejść Ci w krew. Zaopatrz się w lupę(niektóre napisy są mikroskopijne i np na błyszczęcym tle. Luppa się przydaje) i czytaj. Zawsze czytaj. Zakupy trwają dłużej, ale weź to pod uwagę.
      I nawet o skład pieczywa się dpytuj (o ile jest uczulenie na białko mleka krowiego). Oraz o skład głupiej szynki...
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 15:02
        No dobra, ale dopóki dziecko nie zje czegoś, to nie będzie wiadomo, że jest na to uczulone. Seler często powoduje uczulenie to fakt, ale jednak to nie oznacza, że z automatu każde dziecko je dostanie. Teraz autorka już wie, żeby jednak z selerem sobie dać na razie spokój...
    • leyre2 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 11:45
      Przede wszytkim nie karmilam dzieci gotowcami bo to jest fabryczne zarcie a w bajki typu z najlepszych skladnikow itp to chyba nikt w miare ograniety nie wierzy. Inne jedzenie oprocz mleka wprowadza sie po 6-tym miesiacu. Moj a dzieci jadly saler naciowy swiezy tak mniej wiecej w 7-8 miesiacu zycia.
      • little_fish Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 12:49
        No dziecko niu ma 8 miesięcy
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 14:58
        Gdyby podała dziecku własnoręcznie wyhodowany supereko seler, uczuliłby je tak samo, jak seler ze słoiczka.
        • leyre2 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 05.02.18, 07:32
          No to by uczulil i by go nie dala przez jakis czas, bo to sie po jakims czasie moze zmienic i np 3 letniego moze nie uczulic.
          Pretensje do jakiejs tam firmy sa niezrozumiale, bo saler jak seler warzywo, wiekszosc ludzi zjada i nic im nie jest. Nietolerancje pokarmowe w postaci wysypki moga wystapic zawsze, po zjedzeniu czegokolwiek.
          • niu13 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 05.02.18, 08:48
            Nie zgadzam się. W czasach, gdy alergie pokarmowe są zjaeiskiem powszechnym, pakowanie wysoko uczulającego składnika do prostego, podstawowego słoika dopuszczonego od 4mż jest błędem
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 05.02.18, 09:01
            No i? Ja ci tylko odpisuje na twój zarzut podawania gotowców. Bo napisałaś w poście tak, jakby to, że to gotowiec sprawiło, że dziecko wysypało. A to przecież wina alergenu, który jest w samym warzywie. Więc co za różnica czy poda gotowca, czy ugotowanego selera z własnego ogródka, skoro efekt będzie taki sam - jeśli jest uczulony, to go uczuli. Nie poruszam tutaj tematu tego, czy gotowce same w sobie są dobre czy nie. Bo nie o to się w całym wątku rozchodzi.

            Ale owszem też nie rozumiem paniki i złości autorki, bo przecież nigdy nie przewidzi, czy go coś uczuli czy nie. Trudno stało się, teraz już wie, żeby mu selera nie podawać.
    • banksia Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 14:43
      Trzeba bylo nie dawac gotowej paszy, i to napewno nie od 4go miesiaca. Dziekuje za uwage.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 14:55
        Raczej trzeba było czytać skład, poza tym dziecko autorki ma 8 miesięcy.
      • little_fish Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 04.02.18, 14:56
        Dziecko ma 8 miesięcy, polecam więcej uwagi przy czytaniu.
    • phantomka Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 05.02.18, 00:15
      To fakt, ze mogliby seler sobie darowac. Moj syn mial uczulenie na seler i pamietam moje zdziwko w przedszkolu, gdzie okazalo sie, ze w jadlospisie go w ogile nie ma, bo wlasnie coraz czesciej uczula dzieci.
      • leyre2 Re: dziękuję "ekspertom" Bobovity 05.02.18, 07:35
        Nie zauwazylam. W przedszkolu moich dzieci seler naciowy byl jako przekaska, jadly z humusem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka