Dodaj do ulubionych

Haluksy - jak żyć?

13.02.18, 11:42
Jak w praktyce wygląda leczenie? Na razie faza początkowa: lekkie skrzywienie + od czasu do czasu ból. Różni się postępowanie na NFZ od leczenia prywatnego?
Obserwuj wątek
    • nowel1 Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 12:51
      Bardzo się różni.
      W zeszłym roku zdecydowałam się na leczenie operacyjne w prywatnej klinice i jestem bardzo zadowolona... chociaż w kwestii chodzenia na obcasach miałam trochę nierealne i idealistyczne oczekiwania wink
      • anel_ma Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 13:21
        długo trwa proces "okołooperacyjny"?
        jakiś gips się nosi?
        • nowel1 Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 13:31
          To właśnie różnica między leczeniem komercyjnym a finansowanym przez NFZ.
          Nie miałam gipsu, a obuwie pooperacyjne, noszone ok. 8 tyg. Do pracy wróciłam po 3 tyg - ale dlatego, że bardzo chciałam; komfortowo byłoby zostać w domu drugie tyle.
          • anel_ma Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 13:39
            a jaki jest koszt?
            i co to za obuwie?
            • nowel1 Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 13:45
              Obuwie dostaje się po operacji - zapinane na rzepy, wygląda to trochę jak buty ortopedyczne po prostu.
              Koszt zabiegu, z pobytem 1-dniowym i obuwiem to ok 5-5 tys za jedną stopę.
      • lilomilo Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 14:42
        Ok, czyli jedna stopa ok. 5 tysięcy, ale rozumiem, że mają inną technikę, bardziej nowoczesną? W jakim mieście robiłaś?

        A jak jest po zabiegu? Szpilki w ogóle wchodzą w grę czy do końca życia trzeba się oszczędzać? Mam nadzieję, że można chodzić w innych butach niż adidasy....
        • krisdevalnor Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 16:00
          lilomilo napisała:

          > Ok, czyli jedna stopa ok. 5 tysięcy, ale rozumiem, że mają inną technikę, bardz
          > iej nowoczesną? W jakim mieście robiłaś?
          >
          > A jak jest po zabiegu? Szpilki w ogóle wchodzą w grę czy do końca życia trzeba
          > się oszczędzać? Mam nadzieję, że można chodzić w innych butach niż adidasy....

          Ja robilam 7 lat temu w Poznaniu. Obie stopy za jednym zamachem, cale szczescie bo bol po operacji przez tydzien byl straszliwy, nie wiem jakbym przeszla przez to dwa razy🤤 Cena byla wyzsza, z tego co pamietam, ok 8 tys za jedna stope. Obuwie pooperacyjne takie jak wspomniala poprzedniczka. Po 3 tygodniach kustykalam w tych butach do pracy, nosilam kolejne 2-3 tyg.
          Inna metode sie stosuje prywatnie, kosc sie przepilowuje poprzecznie (mam blizne z boku stopy a nie na gorze)
          Zakladaja kawalek tytanu, ktory ma utrzymywac duzy palec prosto, tak zeby sie nie odginal.
          Jak mowilam, to juz 7 lat od zabiegu, stopy w koncu wyladaja ladnie, nic nie boli (znieksztalcenie mialam bardzo duze), znieksztalcenie nie nawraca, bez problemu moge nosic obcasy ale ja ogolnie wole trampki, jak juz nosze szpile to tylko na extra wyjscie i raczej krotko. Lekarz jednak ostrzegal, ze po operacji zawsze jest pewne ryzyko zesztywnienia palucha i wtedy nie mozna nosic obcasow. Na szczescie nic takiego sie nie stalo.
          Podsumowujac: jedna z lepszych decyzji w moim zyciu chociaz nacierpialam sie okrutnie po operacji. Nie wiem co gorsze - porod czy noc po zabiegu😨
          • nowel1 Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 16:01
            Nie bolało mnie w nocy po zabiegu kompletnie nic smile Stopy znieczulone przewodowo, czyli ostrzyknięciem nerwów przewodzących ból.
            • krisdevalnor Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 16:11
              nowel1 napisała:

              > Nie bolało mnie w nocy po zabiegu kompletnie nic smile Stopy znieczulone przewodo
              > wo, czyli ostrzyknięciem nerwów przewodzących ból.
              Zle sie wyrazilam, pierwsza noc w szpitalu - faktycznie zero bolu, tez mnie tak znieczulili. Na drugi dzien jeszcze trzymalo, za to w nocy, juz w domu 😭😭myslalam, ze zwariuje. Ryczalam z bolu i zarlam tabletki przeciwbolowe chyba ketonal. Masakra.
              • nowel1 Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 16:24
                Musisz mieć niski próg bólu. Ja owszem, czułam ból, ale potrzebowałam dużo mniej leków przeciwbólowych, niż mi zalecono, i to tylko przez 1-2 tyg.
              • lauren6 Re: Haluksy - jak żyć? 16.07.21, 18:45
                8 tysięcy za stopę i nawet morfiny Ci nie dali na taki ból????
        • nowel1 Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 16:04
          Komorniki pod Poznaniem. Stosują aktualnie najnowocześniejsze techniki - oczywiście metoda zależy od rodzaju i stopnia zniekształcenia.
          Pól roku po chodzę komfortowo na obcasach do 4-5 cm, bezproblemowo 6-7 cm; wyższe na króciutko i nie jest to komfortowe, ale tez widać stopniowy postęp.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 14:46
        Nie boisz się, że problem wróci? Czytałam, że operacje się nie opłacają, bo haluksy lubią się odtwarzać.
        • majaa Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 14:59
          Wróci albo i nie... a jak masz duże i bolą, to chyba nie ma zbytniego wyboru.
        • lilomilo Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 15:20
          Skoro się nie opłacają, to lepiej kuśtykać do końca życia... Operacje czy zabiegi są nie tylko po to by ratowac ludzkie życie, ale też, by podnosić jego komfort.
          • konstancja16 Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 15:53
            Tez mam halluksy, a wlasciwie jednego. Ale nie jest duzy i nie przeszkadza mi specjalnie. Troszeczkę wystaje, ale nie boli. Fakt, ze na obcasach rzadko chodze i jakies 3-4 cm to max. Ale bylam wlasnie u podologa i zaproponowal mi zrobienie z silikonu czegos co rozdzieli duzy palec od reszty i ustawi w lepszej pozycji cala stope. Bo stwierdził, ze przyczyna jest nadmierna ruchomość palucha w stosunku do całej stopy.

            Nie żeby ten silikonowy gadzecik miał jakies cuda sprawic (tak jak tez hallustopy co wyskakują w reklamach), ale podobno ma poprawić komfort stopie. Uformowal mi takie dwa urządzenia, jedno grubsze, drugie cieńsze, i testuje od tygodnia. Nie przeszkadza w niczym, chodze, biegam i tancze z ta plastelina miedzy palcami. Ale jeszcze za wcześnie, żeby ocenic czy wplynelo jakos na halluksy.
        • nowel1 Re: Haluksy - jak żyć? 13.02.18, 16:05
          Pogląd dość prehistoryczny. Operacja polega na ustawieniu kości stopy we właściwej osi, nic nie może odrosnąć.
    • adelaide123456 Re: Haluksy - jak żyć? 25.06.21, 14:50
      W ogóle się nie różni, ja robiłam w klinice Centrum Medyczne Gizińscy, jednego dnia były operowane panie na nfz i prywatnie przez tego samego lekarza
    • la_felicja Re: Haluksy - jak żyć? 25.06.21, 21:46
      Jak faza początkowa, to nie chciałabyś na początek spróbować ćwiczeń - wzmocnić te mięśnie, ktore ustawiają paluch w prawidłowej pozycji?
      Ja mam haluksy od prawie dwudziestu lat. Ćwiczę od czasu do czasu, nie jestem bardzo systematyczna - ale stan stóp się nie pogarsza. Pewnie jakbym ćwiczyła regularnie, to bym skorygowała w końu wadę.
      • hanusinamama Re: Haluksy - jak żyć? 16.07.21, 18:49
        Ja polecam wizyte u rehabilitanta. Tu nie tylko trzeba wzmocnic miescie ale pewne partie rozluźnić. I rehabilitant pokaze jakie ćwiczenia.
    • ewa_2009 Re: Haluksy - jak żyć? 25.06.21, 22:27
      Znajoma 60+ zoperowała rok temu ogromnego haluksa (hodowała ze 30 lat chyba). I już jest umówione na drugiego.
      • joanna37 Re: Haluksy - jak żyć? 16.07.21, 18:14
        Cztery lata temu miałam operacje halluksa, jak tylko udało mi się wcisnąć nogę do normalnych butów jakie nosiłam przed operacją, to szybko odrósł mi dużo większy halluks. Jeszcze kilka lat temu chodziłam na 13 cm szpili, w eleganckich czółenkach z modnym ciasnym noskiem w szpic, długie zgrabne piękne nogi były moim atutem. Nie mając większych problemów z nogami i deformacji, przez 15 lat stale codziennie nosiłam w pracy eleganckie czółenka na 10-11 cm szpilkach. Mam dopiero 39 lat jestem ładna i zgrabna. Pracuję w biurze i muszę być modna i elegancka.
        • zosia_1 Re: Haluksy - jak żyć? 16.07.21, 18:31
          "Mam dopiero 39 lat jestem ładna i zgrabna."
          Piękne, tupowa ematka
    • hanusinamama Re: Haluksy - jak żyć? 16.07.21, 18:48
      Ja przy okazji rehabilitacji kolana po operacji....porechabilitowałam sobie stopy. Mam tendencje po mamie. U mnie swietnie działa fala uderzeniowa. Chodziłam 3 miesiace razem z kolanem 3 razy w tygodniu, teraz chodzę raz na 2 tygodnie, plus robie ćwiczenia od rehabilitanta. Zimą i wiosna miałam tez tejpowane stopy. Troche się cofneło..ale głownie chodzi o to aby się nie pogłebiało.
      Mata do akupresujry i spacerek rano tez fajne
    • ophelia78 Re: Haluksy - jak żyć? 16.07.21, 19:16
      Na temat operacji się nie wypowiem ale pamiętaj bo teraz sezon - ze nigdy przenigdy nie wolno Ci nosić japonek.
      • 35wcieniu Re: Haluksy - jak żyć? 16.07.21, 21:42
        Wątpię czy posłucha, pytała 3 lata temu.
        • joanna37 Re: Haluksy - jak żyć? 17.07.21, 00:13
          Jakie mam nosić buty ?
      • taje Re: Haluksy - jak żyć? 17.07.21, 01:55
        Ale niby dlaczego nie wolno? Z uwagi na haluksy czy tak ogólnie niewskazane? Miałam operację 20 lat temu, problem nie wrócił, noszę bez problemu i szpilki, i japonki.
        • joanna37 Re: Haluksy - jak żyć? 22.07.21, 00:02
          Czy można kupić eleganckie lecznicze buty do pracy, w których nogi mniej bolą ? Najczęściej lecznicze są bardzo brzydkie, szerokie, toporne na niskim obcasie, a w dodatku drogie i nogi bolą w nich dużo bardziej niż w szpilkach.
          • daniela34 Re: Haluksy - jak żyć? 22.07.21, 00:04
            Haluks stopny pracowniczy powrócił!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka